Czas – jak go mieć? Część II

Nikt nie może cofnąć się w czasie i napisać nowego początku,
ale każdy może zacząć od dzisiaj i dopisać nowe zakończenie.
Maria Robinson

[To jest wpis archiwalnywiele wymienionych wpisów i linków nie jest aktualnie dostępnych, ze względu na zawieszenie serwisu L-earn.net; mam nadzieję kiedyś to odtworzyć, a tymczasem niektóre linki w charakterze protezy odsyłają do roboczego tekstowego archiwum, sorry ...]

część II

Planowanie wiąże się ze strategią – zwłaszcza w biznesie.

Efektywność w biznesie to osobny, bardzo obszerny temat. Jego elementem są odpowiednie narzędzia, np. w marketingu. Podziwiam paru Amerykanów, których znam bliżej (a o wielu innych słyszałem), którzy stworzyli w Internecie biznesy automatyczne (lub prawie) – dzięki zastosowaniu odpowiednich nowoczesnych narzędzi. Zarabiają miliony praktycznie nie zajmując się swym biznesem i prowadzą bajkowy tryb życia – podróżując, oddając się rodzinie i swym hobby, pomagając innym. To przykład zastosowania dźwigni technologicznej ale i pewnej postawy mentalnej.

Powracam jednak do elementów podstawowych, bardziej przystępnych dla każdego.

Pracujesz na etacie i to on wyznacza Ci czas, uwzględniając dojazdy, sprawy rodzinne – już niewiele zostaje go dla Ciebie.
Nie jesteś wolny. A gdyby rozważyć wyzwolenie się z tego – ileż problemów z czasem mogło by zniknąć!
Ale ostrożnie! Samozatrudnienie może wpędzić Cię w jeszcze większy kierat. Pomyśl raczej o systematycznym budowaniu „na boku” pasywnego dochodu z programów partnerskich, jakimś mało angażującym na początek MLM – wg ogólnych zasad jakie znajdziesz w książkach Roberta Kiyosaki.

Wśród wielu „narzędzi” są i takie, które możemy stosować w życiu prywatnym. Czasem warto w to zainwestować, ale opłaci się.

Przykładowo – efektywna nauka (temu poświęconych jest wiele artykułów na www.L-earn.net ). Pomocna w tym i w oszczędzaniu czasu jest umiejętność szybkiego czytania , multiczytania, efektywnego notowania  lub technik pamięciowych

Ważne jest dobre wykorzystywanie czasu jaki mamy – np. przez zagospodarowywanie nawet jego niedużych porcji, przez podzielność czynności i uwagi, przez efekt synergii itp. – patrz Stwarzanie czasu oraz Opakowanie ekonomiczne 🙂

O „tworzeniu czasu” przeczytasz także w Ceń Swój Czas!, gdzie wspomniano jeszcze o delegowaniu zadań. To kluczowa sprawa do której przejdę na końcu.

W artykule Jak wygospodarować sobie więcej czasu  podkreśla się wagę motywacji by mieć więcej czasu. Ciekawy przykład znajdziesz na blogu Jakuba Ujejskiego – http://produktywnie.pl/1399/brakuje-ci-czasu-przeczytaj-to/#more-1399 .

W ogóle na tym blogu znajdziesz kopalnię pomysłów, które podniosą Twoją efektywność, a jeśli chodzi o czas, to polecam jeszcze: A Ty na co przeznaczysz swoje 168 godzin? , Nie prześpij okazji  – wcześniejsze wstawanie i dopasowanie pracy do swego zegara biologicznego to też sposób…

Musimy zdać sobie sprawę z tego, na co mamy wpływ a odpuścić sobie (przynajmniej na początku) sprawy trudne i „walkę z wiatrakami”. Czy nie masz wpływu na porządek wokół siebie? Czy nie masz wpływu na swoją energię przez odpowiednie odżywianie i regenerację sił (odpoczynek, rekreacja,…)? Itd…

Zasady efektywności osobistej wg PEP postulują szereg technik, z których ważne są porządki, samoorganizacja, odpowiednie planowanie, zasadę „zrób to teraz”, której podsumowanie daję poniżej.

  • Zrób to teraz! I tylko jeden raz. Dzięki temu nie będziesz do tego wracać, zaoszczędzisz czas i zrealizujesz zadanie, które pozostając nie wykonane, utrudnia realizacje innych.
  • Zrób to teraz! A mniej spraw będzie zaprzątało twój umysł. To pozwoli ci bardziej skoncentrować i szybciej pracować.
  • Zrób to teraz! I rozwiąż swój problem, zanim urośnie. W ten sposób małe problemy nie będą przeradzać się w wielkie, których rozwiązanie wymaga dużo więcej czasu. Efektem tego będzie mniej sytuacji kryzysowych.
  • Zrób to teraz! A nie będziesz tracić czasu na wyjaśnienie, dlaczego tego nie zrobiłeś. Tym samym unikniesz zakłóceń rytmu pracy i poprawisz jej jakość.
  • Zrób to teraz! A nie będą niepokoić cię sprawy, które niezbyt lubisz. Jeśli odkładasz niemiłe czynności na później, nie przestajesz o nich myśleć. Twoja praca jest wtedy mniej efektywna, a ty się stresujesz.

Mógłbym jeszcze dłużej i dłużej, ale… cenię Twój i swój czas, więc zbliżamy się do resume, w którym dodam jeszcze parę świeższych myśli.

Jedno z podsumowań zawarłem kiedyś w Organizowanie się w czasie, ale tutaj skrócę to jeszcze bardziej:

Podsumowanie – jedno z możliwych.

  • Stosuj priorytety – w szczególności w matrycy zarządzania czasem (zwanej też ćwiartkami priorytetów lub diagramem Eisenhowera) zwróć uwagę na pole B lub II – prawa górna część – to zadania ważne i nie pilne.
  • Pamiętaj o Prawie Parkinsona — ustalaj krótsze terminy.
  • Zmotywuj się do działania – nagradzaj się za postępy.
  • Zasada Pareto – zwana inaczej 20 – 80. Należy się skupiać na rzeczach, które przyniosą największe efekty.
  • Skup się strategicznie, tj. nie rozpraszaj sił na zbyt wiele projektów naraz, ale także taktycznie w codziennej PRACY (nie każda czynność jest pracą), staraj się wykorzystać energię skupienia i jej momentum.
  • Problemy trzeba rozwiązywać lub przestać się nimi zajmować. Zamiast na nie narzekać – działaj. Nic nie osiągniesz bez realnego DZIAŁANIA, chociaż planowanie też jest elementem działania.
  • Nie marnuj czasu na zajmowanie się cudzymi sprawami (chyba że na tym polega twój zawód lub misja) oraz unikaj nagłych spotkań/przerywników, które wyrywają z rytmu pracy.
  • Każdy ma takie godziny, kiedy wykazuje niespożytą energię i wyjątkową koncentrację (tzw. indywidualny zegar biologiczny). Wtedy zaplanuj najtrudniejsze zadania i najważniejsze sprawy.
  • Pracę na jutro rozplanuj już dzisiaj – np. określ 6 zadań i ZAPISZ je w kolejności priorytetów. Nie wykonuj następnego, zanim nie skończyłeś pierwszego.
  • Miej czas dla siebie. W ciągu dnia, a przynajmniej wieczorem – przed zaplanowaniem działań jak w punkcie poprzednim – zrób sobie przerwę na zebranie myśli, skoncentrowanie się i planowanie. Zamknij drzwi, nie odbieraj telefonów i spokojnie zastanów się, co zostało do zrobienia.
  • Zostaw sobie ok. 20% czasu na rzeczy niezaplanowane lub jako rezerwę, gdyby twoje szacunki czasowe się nie sprawdziły. W razie „superaty” przeznacz ten czas na dodatkowe planowanie i działania wyprzedzające (sprawy ważne a nie pilne) lub odpoczynek/relaks.
  • Na efektywność ma wielki wpływ gospodarowanie nie tyle czasem, co Twoją energią – patrz Optymalizator życia 
  • Zainwestuj w narzędzia („ostrzenie piły” Coveya) i dźwignie organizacyjne.

I tu dochodzimy do bodajże najważniejszego punktu – zwłaszcza, gdy prowadzisz jakiś biznes, udzielasz się społecznie a brak Ci czasu. Pomimo stosowania ww. metod – może Ci wciąż go brakować, jeśli nie nauczysz się i nie zastosujesz delegowania zadań (outsourcing).

Potraktuj swe życie jak biznes, bądź jego menedżerem. Coś Ci nie wychodzi dobrze – zleć to komu innemu. Masz pomysły, ale nie wiesz jak je zrealizować – podeprzyj się innymi, wykorzystaj mądrość i umiejętności innych, nie wyważaj otwartych drzwi. Stwórz sobie zespół „mastermind„.

Tak działają liderzy, biznesmani z wizją. Nie zawsze to musi kosztować.
Na mniejszą skalę – patrz – wiele z wymienionych artykułów napisał kto inny, mam te artykuły za darmo dzięki znajomościom, wykorzystaniu darmowych źródeł informacji. Innym razem warto trochę zainwestować. Jest wielu freelancerów i serwisów usługowych w Internecie. Gdy zaczynałem L-earn.net – prawie nie umiałem tworzyć stron www, i nie bawiłem się w to. Dziś jest jeszcze łatwiej, są liczne CMSy, gotowe szablony itp.

Możesz także wykorzystać tzw. banki czasu (odkryłem to przed laty – http://l-earn.net/index.php?id=300 ), ale obecnie mamy zorganizowane formy np. http://bankczasu.org/  , http://www.lepszyswiat.org.pl/bank-czasu.html  i inne.

Może być pewien problem z twórcami, artystami, bo jeśli masz w głowie obraz swej powieści lub utworu muzycznego, to prawdopodobnie sam chcesz je napisać.

Jeśli jednak potraktować to jak rzemiosło, to wzorem dawnych mistrzów malarstwa, którzy zatrudniali uczniów robiących kopie lub mutacje dzieł mistrza, można i dziś pewne rzeczy zlecić, znam nawet faceta, który tak pisze książki, nie mówiąc o automatach do pisania artykułów marketingowych 🙂

Ale to już inna opowiastka.

PS. Napisanie tego artykułu zajęło mi trochę czasu, ale wykorzystałem dźwignię gotowych materiałów. No i było warto – temat jest ważny i sporo osób może na tym skorzystać.

Podaj dalej 🙂

 

Skomentuj (ew. polub, podziel się ... )

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.