Reset świata? (cz. 1)

reset

Istnieje tylko jedno dobro – WIEDZA,
oraz tylko jedno zło – IGNOROWANIE WIEDZY.
Sokrates
Czego się boimy, to nas spotka…
(powiedzenie)

Reset może oznaczać zatrzymanie czegoś starego na rzecz nowego, przerwę działania czegoś lub całkowite wyłączenie, zmianę paradygmatu, modelu, zasad itp. – pojęcie to będzie użyte dość swobodnie, chociaż w nowej optyce dotknie prawdopodobnie wiele dziedzin życia – właśnie globalnie i już „na zawsze”.
Pod reset świata można by podczepić jakąś katastrofę kosmiczną (pisałem kiedyś w Czy czeka nas niewyobrażalny kataklizm?), ale tym razem będzie nie o tym – chociaż w dalszym ciągu nie można przecież wykluczyć niczego…

Wiele osób mówi teraz o resecie gospodarczym, ale to wąskie spojrzenie. Reset faktycznie następuje, bo nastąpić musi – bez względu na koronawirusa.  Mówiąc metaforycznie – musi pęknąć wrzód. Ale o tym dalej…

W poprzednim wpisie Ciernie korony, w którym było szereg pytań czy i w jakim stopniu epidemia covid-19 stanowi takie zagrożenie jakie jest przedstawiane w mediach, wspomniałem na końcu, że przedstawię inny duży temat związany z epidemią.
To aspekt cywilizacyjny i „świadomościowo-duchowy”  – niewątpliwie obecne wydarzenia wstrząsnęły ludźmi i pokazały słabość naszej technicznej cywilizacji, rządów, uczą pokory.  Mówi się „już nic nie będzie takie jak dawniej”. Przypadło to na czas przedświątecznych rekolekcji i jakkolwiek je traktować, to jest to zjawisko symboliczne – dające szerszy plan refleksji … Trochę ociągałem się z niniejszą publikacją, bo dochodzą coraz to nowe wiadomości, ale w końcu właśnie by pokornie uznać, że wszystko może być nieco inaczej – upubliczniam to jako bieżącą przymiarkę. Początkowo wydźwięk tego artykułu może cię zasmucić, nawet zaszokować i zdenerwować. Jednak jego końcowy wydźwięk będzie optymistyczny a nawet radosny (w części II cyklu).  To kwestia perspektywy. Taki jest mój cel – niezależnie co się realnie wydarzy w bliskiej przyszłości.  Psychologia i historia uczy, że aby porzucić koszmar, trzeba go najpierw sobie uświadomić, a przez katharsis przejść do pozytywnego rozwiązania i iść w przyszłość bez obciążeń.
Obserwujemy większe zjawisko niż wiele osób sobie uświadamia. Dlatego ten artykuł będzie dość długi  (przewiduję przynajmniej dwie części), ale mam nadzieję że masz teraz więcej czasu i przecież możesz tu wrócić dla zagłębienia się w załączone materiały – bo to rodzaj małego uporządkowanego (+/-)  przewodnika po powiązanych podtematach. To może ci zaoszczędzić część czasu w samodzielnym poszukiwaniu informacji.
Jednak nie narzucam przekazywanego tu widzenia świata (nie utożsamiam się ze wszystkim) – ja i inni mogą się mylić w wielu momentach – a osobiście nie będzie dla mnie problemem wycofać pewne stwierdzenia jeśli okażą się błędne.

Wcześniej,  w styczniu 2020 podzieliłem się pewnymi podejrzeniami w notatce Dla otwarcia oczu, że możemy mieć do czynienia z operacją fałszywej flagi (globalna psychoza w imię czegoś) oraz  możliwością użycia lub wycieku broni biologicznej. Wtedy oczywiście obraz sytuacji był jeszcze zawężony, w Polsce w ogóle nie mieliśmy jeszcze do czynienia z zakażonymi. Pod ową notatką pojawiają się od czasu do czasu komentarze, które dotykają tej wersji.

Co do samego koronawirusa i epidemii od strony medycznej i biologicznej, to jest sporo nowszych informacji – te ceduję na wpisy na stronie Zdrowie i Fitness dla Ciebie.
Ale czy sprawa dotyczy tylko epidemii? Stanowczo nie.

Obecnie wracam do szerszego aspektu bieżących spraw  w następującym porządku (w tej części):

  • Niniejszy wstęp
  • Dlaczego reset i czyj?
  • Aspekt gospodarczy
  • Skutki społeczne
  • Q
  • Dodatek

Wiedzy na temat epidemii, jej rodowodu i skutków oraz innych zjawisk które chcę tu zarysować, można przypisać parę poziomów. Można nadać im też atrybut „poziomów wtajemniczenia” (trochę pretensjonalnie) lub „poziomów alternatywności”.
Te poziomy korelują ze stopniem rozumienia wielu spraw w ogóle. W hierarchii dostępu do informacji, a nawet władzy – swoista piramida, której szczytu większość ludzi nawet nie jest świadoma.
Pierwszy, to taki jaki jest treścią obiegowych informacji w mediach głównego nurtu.
Drugi dotyczy mediów niezależnych, które podobnie do mainstreamu zajmują się związaną z epidemią polityką i sprawami zdrowia – często na zasadzie zaprzeczenia i podnoszenia wątpliwości. Poprzedni artykuł można osadzić w tej narracji.
Trzecim poziomem są głębsze wglądy w szerokie uwarunkowania i reperkusje obecnej sytuacji – o charakterze cywilizacyjnym –  kulturowym,  religijnym, filozoficznym. Może też zawierać informacje ściśle tajne – ukrywane przez rządy lub organizacje.

Niekiedy trudno rozdzielić te poziomy, bo już na drugim pojawiają się zasadnicze pytania i przebłyski głębszego rozumienia spraw.

Wreszcie dalsze poziomy to wejście w aspekty duchowe i z pogranicza fantazji – przynajmniej w percepcji zdecydowanej części społeczeństwa.

Im wyższy poziom, tym jest więcej szans na nietrafne oceny, chociaż niektórzy będą twierdzić odwrotnie – że właśnie odkrywamy zasłonę i docieramy do prawdy. Ocena należy do odbiorcy tych wiadomości…

Dlaczego reset i dla kogo?

Wielu mówi o czasach apokaliptycznych, „ostatnich” (zgodnie z przepowiedniami), więc warto po raz kolejny przypomnieć, że apokalipsa wg źródłosłowu oznacza właśnie odkrycie zasłony i pokazanie prawdy, a praktycznie przeprowadzenie ludzkości w „nowy świat”.

Omawiając ten aspekt mam nieco ułatwione zadanie. Nie muszę bowiem powtarzać tego, o czym już na tym blogu wielokrotnie pisałem.
Będę zatem się do tych starszych artykułów odwoływał, zwłaszcza tych, które dotykają zasadniczej sprawy perspektywy (szerokiej), „a bigger picture”, otwarcia umysłu, prawdy i fałszu.

W sumie znów mamy do czynienia z olbrzymim materiałem, który trudno ogarnąć a informacji przybywa lawinowo.
Zacznijmy jednak krótko od owego „poziomu pierwszego”, ale kontestacyjnie.
Znów z zastrzeżeniem w zakresie higieny, by o nią dbać i aby bez potrzeby się nie narażać (jak by nie było naprawdę – mamy obecnie pożyteczną lekcję w tym zakresie).

Na ten temat jest coraz więcej informacji i to dość przekonywujących. Jedną z osi stanowiska jest udokumentowany naukowo fakt budowy samego SARS-CoV-2 – są w nim struktury, które nie mogły powstać naturalnie, ergo – zostały stworzone sztucznie. Temat jest pomijany lub kwestionowany w głównych mediach, ponieważ od razu wysuwa pytanie o naturze politycznej – kto i po co? Chiny oskarżają USA, USA – Chiny.

Już na umownym poziomie pierwszym na styku z drugim widzimy jak nasza cywilizacja zapędziła się w pożałowania godny stan.  Większość symptomów znamy, więc tylko hasłowo wymieńmy je w arbitralnym zestawieniu:

Fałszywe poczucie bezpieczeństwa i nieprzygotowanie na sytuacje takie jak obecnie, kryzys  finansowy (horrendalne zadłużenie narodów), wzrost podatków, wyzysk, coraz większe rozwarstwienie majątkowe, władza i fetysz pieniądza, pieniądz odsetkowy i pusty, załamanie skuteczności medycyny i nowe choroby, terroryzm, wojny, brutalność, rządy psychopatów, afery polityczne, opresja „poprawności politycznej”, cenzura i dezinformacja, ukrywanie ważnych dla ludzkości wynalazków, korupcja, upadek moralności, pedofilia i handel ludźmi, niszczenie rodziny, depopulacja w różnych formach, sterowana zmiana klimatu, katastrofy naturalne, zatrucie ziemi, powietrza i wody, niszczenie rolnictwa naturalnego, wymieranie gatunków…
Te i podobne zjawiska skłaniają ludzi do mówienia o beznadziejności takiego świata i życia.

Gorzej jest z oceną pierwotnych przyczyn takiego stanu – te dla wielu ludzi są ukryte i niezrozumiałe lub określane powierzchownie.
Jeśli przyjąć popularną tezę, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze, to jeden (ale wielowarstwowy) ze śladów pokazuje film dokumentalny „Pajęcza sieć: drugie imperium
brytyjskie” (oryg. The Spider’s Web: Britain’s Second Empire – https://youtu.be/-YgFDZNXPyg , był też pokazywany w TVP1 w cyklu Świat bez fikcji ). Głównie o City of London, które od stuleci rządzi światem. Film pokazuje siłę tego niezależnego od nikogo mafijnego tworu jako stosunkowo nowe zjawisko, ale było ono od średniowiecza zamieszane w wiele historycznych przewrotów i tajnych operacji. (Często wspomina o tym dr Jerzy Jaśkowski w swoich pogadankach na YT lub w artykułach). Obecnie City zajmuje się głównie rajami podatkowymi i brudnymi pieniędzmi. Ocenia się że trzyma w ręku większość światowych aktywów.
Następstwem tej finansowej dominacji jest wielka władza, ale sama władza sprzyja zwrotnie pomnażaniu swych wpływów gospodarczych u politycznych.
Ta coraz bardziej autorytarna władza przypomina i prowadzi do koncepcji NWO (New World Order, niektórzy pierwszy człon utożsamiają z Nazi). Mówi się że celem ukrytych elit jest wprowadzenie NWO. Jednak można powiedzieć, że NWO już jest! – raczej chodzi o jego pogłębianie i rozprzestrzenienie na cały świat. Inni zwracają uwagę, że to po prostu kontynuacja OWO (Old WO), czyli starego systemu okradania ludzi, ale teraz w doskonalszy sposób.
Obecne cele polityczne skupiają się na ograniczeniu swobód obywatelskich, powszechnych  przymusowych szczepieniach nowej generacji,  co ma osłabić organizmy ludzkie oraz wprowadzać  mikrochipy do kontroli i eksterminacji ludzi,  podobne zastosowanie ma mieć technologia 5G – inwigilująca oraz obniżająca odporność, dalej likwidacja gotówki, załamanie gospodarek i rządów by wyczyścić swoje gigantyczne długi, a następnie przejmowanie majątków za grosze – wg starego schematu przećwiczonego w czasie dawnych kryzysów. W szczególności ważnym celem było uniknięcie katastrofalnej hiperinflacji ogromnej masy dolara amerykańskiego, której nikt już nie chce, aby mieć czas na wdrożenie swojej kryptowaluty wirtualnego świata, tak aby upadający bankierzy nadal mieli podstawy do kontrolowania pieniędzy na świecie.
Te ciemne siły mają więc swój cel w resecie świata i na swój sposób, a obecna epidemia może posłużyć wzbudzeniu paniki i strachu, przez co  społeczeństwo łatwo szantażować i odwracać jego uwagę np. od wprowadzania 5G i przygotowywania generalnych zmian.

Co potrafią? Więcej niż myślimy.
Kto zna publikacje typu (przykładowo): Whiste Blower – Demaskatorzy Jana van Helsinga,  HAARP: Najniebezpieczniejsza broń świata-  autor Jerry E. Smith lub  Prawdziwa historia Klubu Bilderberg Davida Estulina (w tych grubych książkach jest mnóstwo danych), ten wie jakimi technologiami dysponują, jak stosują geoinżynierię jako broń, nie tylko pogodową, jak mogą wprowadzać w błąd technologią blue-beam lub mindcontrol, jak potrafili kamuflować i kłamać (np. zamach 9/11 – są niezbite na to dowody). Są tajne projekty z „czarnych budżetów” pozyskiwanych np. przez handel narkotykami i ludźmi, o zaawansowaniu których opowiada się jak o science-fiction, ale są rzeczywiste.

Nasuwa się wniosek (kontrowersyjny?), że czołgi, armaty itp. to dziś „struganie dzidy” wobec broni biologicznej, elektromagnetycznej, cybernetycznej i podobnych z naszej ery, które pozwalają powalić przeciwnika, zasiać chaos – bez wystrzału i bez wyraźnego śladu skąd był atak. Mniej świadomym sprzedaje się te stare rodzaje uzbrojenia dla krociowych zysków.

Ujawniają to różne znane osobowości alternatywnego dziennikarstwa np. David Icke mówiący i piszący o ukrytej władzy, jej celach i  spiskach od 30 lat np. w tym nagraniu https://youtu.be/gMTZu6_TjU8  (jedna z części). I wielu mu podobnych jak Alex Jones, David  Wilcock,  Benjamin Fulford, …

Zatem o zakusach i działaniach elit (bywa że psychopatycznych) mówi się od dawna i dość szeroko. Także tutaj np. w Spiski? A ostatnio krótko we wpisie Oszustwo z groźna epidemią…

Jak wspominałem kiedyś na tym blogu – na bazie takich informacji naszkicowałem ponad dwa lata temu nawet książkę, której dokończenie  wstrzymałem, bo wydawała mi się wtedy zbyt radykalna a nawet osobiście dla mnie niebezpieczna w dobie powszechnej inwigilacji. Obecne procesy z jednej strony poszły nawet miejscami dalej niż tam przewidywałem, z drugiej na tyle nabrzmiały, że jednak trzeba o tym mówić, bo panuje coraz większa dezinformacja.
Pierwszy powód pokazuje, że tym bardziej nie ma co wracać do publikacji całości, drugi, że to co się potwierdza i piszą o tym inni – zasługuje na pokazanie – już nie moim piórem, bo materiały w sieci są gotowe.
To i jeszcze gorsze oblicze świata przedstawię nieco dalej przy przedstawianiu zjawiska Q.

Ogólnie możemy mówić o przynajmniej dwóch scenariuszach – „złym” i „dobrym” – oba dotyczą resetu, pierwszy pogłębienia kryzysów dla dobra mafijnych elit, drugi ostatecznego wyzwolenia z tego jarzma („pęknięcie wrzodu”).

Co jeszcze jest teraz wyraźnie widoczne i do naprawienia?

To aspekt  gospodarczy

Co do tego nie będę się tutaj prawie wypowiadał (nie jestem ekonomistą), ale chyba każdy rozumie, że wzbudzanie paniki rynkowej tylko pogarsza sytuację. Znaczny zanik produkcji, wymiany i usług powoduje straty mniejszych podmiotów, ale także większych ze względu na poddostawców, czasem ich bankructwo, a w skali państwa zmniejszy przychody i środki tak potrzebne na sprawne działanie i dofinansowanie zdrowia. Zarządzenia władz dot. zamykania zakładów, szkół itp.  mają dobrą intencję, ale sądzę że powinny być bardziej elastyczne – dostosowane do danego zagrożenia.
W szczególności panika żywnościowa jest nieuzasadniona – zapasy w Polsce są duże, a zakupy ponad miarę mogą spowodować marnowanie żywności lub przetrzymywanie jej poza okres ważności i ew. zatrucia.

Ktoś obliczył, że w Polsce 850.000 uratowanych ludzi vs. 400.000.000.000 zł strat dla gospodarki (do maja) to dysproporcjonalny koszt. Daleki jestem od wartościowania życia ludzkiego w ten sposób, ale też wynikałoby z tego, że  każdy Polak straci  średnio 470.000 zł.
Im dłużej trwa „narodowa kwarantanna”, tym częściej słychać głosy, że monstrualne koszty takiego przestoju gospodarki – w postaci „wyprodukowania” milionów bezrobotnych, cofnięcia o lata wielu karier, zniszczenia dorobku życia tysięcy, a może milionów ludzi – mogą być większe, niż korzyści w postaci uratowania pewnej liczby istnień ludzkich (mamy o tym niepewne dane).
Wygląda na to że Chiny kończą z epidemią, niektórzy mówią pLandemią – z zaplanowanym zyskiem gospodarczym jaki przy okazji wygrywają (mimo że niektórzy wróżą załamanie Chin). Koronawirus spowodował też spadek cen ropy, co uderzy głównie w Rosję, a może w ogóle będziemy mieli odchodzenie od ropy jako narzędzia polityki oraz głównego paliwa? Wiadomo, że z punktu widzenia USA (już samowystarczalnych energetycznie) w konfliktach chodziło nie tyle o ropę co o prymat dolara na świecie.
Na szczęście zostały uruchomione na niespotykaną skalę środki zapobiegawcze (w Polsce „tarcza”), ale trudno dziś przewidzieć ich skuteczność i na ile uratują one współczesną gospodarkę, ponieważ ma ona swoje stare strukturalne ograniczenia.

W związku z możliwym resetem finansowym mówi się w ogóle o nowych przyszłościowych modelach finansowych i gospodarczych jak Nessara (akt narodowej restrukturyzacji ekonomicznej  USA) i globalnego odpowiednika Gessara, o „Fresco” – gospodarce opartej na zasobach, w tym walucie z pokryciem w złocie. To, że się o tym mówi, nie oznacza jednak że właśnie takie rozwiązana zaistnieją w przyszłości.

To wszystko, co się dzieje, daje impuls dla lepszego postrzegania roli geopolityki versus widoczne lokalne trendy deglobalizacyjne np. za sprawą niesprawności UE (droga do jej rozpadu?), roli państw narodowych. W szczególności uwidocznił się błąd umieszczania produkcji świata zachodniego głównie w Chinach przy jednoczesnym wygaszeniu własnych możliwości produkcyjnych. Uwidocznił się fatalny skutek gigantomanii,  konsumpcjonizmu, tworzenia sztucznych potrzeb, że nie możemy dalej iść drogą ciągłego wzrostu. To tworzy sztuczną ekonomię a po stronie klientów powoduje sztucznie „wyhodowaną” frustrację, że już tego czy innego nie będą mieć…
Uświadamiamy sobie przy okazji groźbę pójścia drogą Chin ze scentralizowaną autorytarną władzą.

Cele polityczne NWO związane z ekonomią naszkicowałem na wstępie, a w odniesieniu do Polski zobacz np. ostry artykuł KORONOWIRUS CZYLI FASZYWA PANDEMIA COVID BEZCZELNA GRABIEŻ I TOTALITARNY ZAMORDYZM.
Jest na tyle ostry (miejscami kontrowersyjny), że nie będę go tu przytaczał. To co nazywamy „political fiction” może jednak przybrać (przybiera) realne formy.
Bo zawsze powinniśmy pamiętać o tym, że za wszystkimi dotychczasowymi zmianami stała brutalna polityka i że tak może być i tym razem. Wtedy po resecie bogaci staną się dużo bogatsi a biedni zostaną nędzarzami i niewolnikami.

Kolejnym elementem są widoczne

Skutki społeczne

Wspomniane aspekty polityczne i gospodarcze odcisną piętno, być może bezpowrotnie, na społeczeństwach. Wiele z nich jest powszechnie dostrzeganych (np. bezrobocie, zakłócenia w edukacji, zniszczenie wielu karier i dorobku życia tysięcy …), więc nie będę tego rozwijał, natomiast w rozdz. Poziom 4 (w cz. II artykułu) będą podane mniej znane aspekty.

Tu podam tylko parę własnych (czy tylko?) refleksji.

Obecna sytuacja to „wylęgarnia” złych emocji i problemów psychicznych, alkoholizmu, przestępstw tych, którzy chcą na tym zarobić i szarej strefy z podobnymi tendencjami.  Już mnożą się rozboje, co ostatnio relacjonowano zwłaszcza z Nowego Jorku. Być może więcej ludzi popełni samobójstwo ze względu na problemy ekonomiczne i depresję, niż umrze z powodu zachorowania na COVID-19. Już widać jak niektórzy poddani swoistej deprywacji sensorycznej przez zamknięcie w domach zaczynają „świrować”, powodują domowe scysje, popadają w depresję. To także śmierci osób w samotności, rozbijanie więzów rodzinnych, jeszcze większe uzależnienie młodzieży od komputerów – niekorzystne społecznie zjawiska z różnej „beczki”. Dla jednych zawala się świat sportu i turystyki (może przy okazji nastąpi wyczyszczenie sportu z patologicznego rozmiaru biznesu?), dla innych świat chrześcijaństwa i opieki nad nim hierarchii kościelnej, itd.
Obecna sytuacja wbudowuje w świadomość poczucie strachu i niepewności – w kwestiach zdrowia, roli państwa, autorytetów, także w ogólniejszym sensie filozoficznym. Nawet jeśli epidemia się zakończy, ludzie z pewnym strachem będą prowadzić dotychczasowy tryb życia (korzystanie z lokali gastronomicznych, kosmetycznych itd.) pamiętając o pogłoskach możliwego powrotu choroby i nowych epidemii.
Niepokoi kwestia wolności – nie tylko w sensie zewnętrznych ograniczeń i nacisków, bo to może być dobrowolna ucieczka ludzi od wolności w imię bezpieczeństwa, jak to nazwał Erich Fromm w jednej ze swych książek. Przypomina się powiedzenie Benjamina Franklina:
Gdy dla tymczasowego bezpieczeństwa zrezygnujemy z podstawowych wolności, nie będziemy mieli ani jednego, ani drugiego.
Pozostaję przy swej tezie, że afera z covid-19 wyrządziła niewypowiedziane dramaty i straty i jako działanie celowe zasługuje kiedyś na osądzenie podobne do norymberskiego.
Zamieszane są w to potężne siły, w tym te, które nominalnie miały stać na straży zdrowia . Np. WHO (Światowa Organizacja Zdrowia). Nigdy nie miałem do WHO zaufania (osobny temat – mam szereg dowodów), ale ostatnio organizacja ta skompromitowała się całkowicie właśnie w kontekście covid-19.
Jednak … próbuję znaleźć w tej traumie także chociaż cokolwiek pozytywnego.

Może skupienie ludzi w domach spowoduje … przyrost demograficzny  🙂 – pewną kompensację spadku liczebności ludności oraz inny  profil wiekowy społeczeństwa. Pękła zasada przyjemności, ludzie (niektórzy) zaczęli zastanawiać się nad sobą, wielu przejrzy na oczy w jakim systemie-matriksie żyją. W tej chwili powinniśmy zacząć sobie zadawać egzystencjalne pytania, których dawno sobie nie zadawaliśmy. Np. – co chcemy zostawić po sobie? Mocne przejścia mogą spowodować swoiste katharsis, docelowo zmniejszenie (?) postaw materialistycznych i konsumpcjonizmu. Przy całej  nienormalności sytuacji pokazała ona nam… elementy normalnego życia, że podporą cywilizacji nie są wcale celebryci i gwiazdy sportu, lewaccy intelektualiści i działacze, ale okazało się teraz że to lekarze, pielęgniarki, kierowcy, sprzątacze, kasjerzy, kurierzy, kucharze, rolnicy, robotnicy,… Mamy szansę na poprawę relacji międzyludzkich, w tym z dziećmi i starszymi, a szerzej –  na zasadzie solidaryzmu, chociaż widać też obwinianie wzajemne, ale raczej na płaszczyźnie postaw politycznych i partii, co jednak może się skończyć jeśli obecny system zostanie uzdrowiony. Że wiele spraw można teraz załatwić online lub przez telefon. Że można pracować z domu. Że myślimy nad pozytywnymi rozwiązaniami.  Korzystnym zjawiskiem może być lepsze dbanie o higienę i zdrowie w ogóle, to że może ktoś wreszcie przeczyta jakąś książkę (nawiązuję do zaniku czytelnictwa w Polsce) …
Pamiętajmy jednak, że nawet pozytywny reset może zostawić w podświadomości negatywne ślady, pamięć różnych traum.

Q

Wracam do tematu który poruszyłem dwa lata temu we wpisie Nadzieje spełnią się?
(nadzieje na lepszy świat są wieczne…)

Dotyczył tajemniczego ruchu Q-anon. Pojawiły się różne polskie źródła, które zaczęły to śledzić za niezależnymi mediami zachodnimi.

W szczególności słuchałem audycji Michała X, który jednak potem zlikwidował swój kanał na YT i przepadł ze swoją narracją na długi czas. Uznałem to za sygnał iż Michał uznał że to może być wątpliwe i sam też wtedy odpuściłem temat. W podanym wpisie znajdziesz więc szereg już nie działających linków (ostatnio niektóre nagrania są wydobywane z zapisów dyskowych – np. ten stary https://www.youtube.com/watch?v=aKzlaZOnaGU i następne).

Zanim przejdę dalej do wyjaśnienia o co tutaj chodzi – zwłaszcza w tym rozdziale Czytelnik może mieć kłopoty ze specyficzną nomenklaturą jaką zobaczy. Zatem parę wyjaśnień:

Drop to inaczej wpis, pojedyncza wiadomość

Dobrzy Chłopcy (Good Boys) vel Białe Kapelusze (White Hats) – ogólnie dobrzy ludzie, w szczególności ich reprezentacja we władzach

Źli Chłopcy (Bad Boys) vel Czarne Kapelusze (Black Hats) – jak wyżej ale po stronie Zła

Źli / Dobrzy inaczej Ciemne moce itp. oraz Dobre moce

Podobnie – Ciemna strona – w danym kontekście to lewicowo-liberalne oraz okultystyczne elity odpowiedzialne za tworzenie systemu NWO

Patrioci – inne określenie na dobrą, jasną stronę uczestników walki  (w USA  – przede wszystkim politycznie utożsamiana z Republikanami)

Fałszywa flaga (false flag), inside job – przykrywka, zamaskowanie (głównie medialnie), zasłona dymna dla utajnianej operacji – zwłaszcza o charakterze szkodliwym dla ludzi

WWG1WGA to skrót od Where We Go One We Go All – jednego z głównych haseł ruchu Q mówiącego w przybliżeniu, że tam gdzie podąża Q tam podążamy wszyscy.

Deep state – ukryta władza

The Storm /Sztorm – określenie na gwałtowna przemianę, na podobieństwo sztormu

POTUS – prezydent Donald Trump.

Dalsze hasła wyjaśnię sukcesywnie w tekstach.

I oto Michał X niedawno powrócił i …  zaczął publikować nowe nagrania na YT na kanale Daligasta Light (Prawda istnieje). Są to na ogół przeglądy informacji ze świata oraz jego komentarze. Skłonił mnie do powtórnego analizowania sprawy. Nie przesądzając autentyczności podstaw tego ruchu, poświęcę mu jednak miejsce. Nadal nie jestem ostatecznie przekonany co do prawdziwego celu Qanon (historia uczy ostrożności – zwłaszcza w polityce, a jeszcze bardziej tej amerykańskiej).  Zatem możesz ten rozdział potraktować także jako … ciekawostkę socjologiczno-medialną.
Michał X wygląda na przekonanego, bo ‚śledzi pilnie i szeroko tę sprawę od ponad dwóch lat’. Zanim o Michale i jego misji – jest już wiele informacji z różnych źródeł.  W postaci artykułów, filmów i wywiadów. Nie wiem jaką formę preferujesz, zatem arbitralnie zacznę od artykułu.
By powtórnie wyjaśnić czym jest Q, zacznę od tego z bloga Globalna Świadomość, który niemal dokładnie oddaje moje odczucia i wiedzę sprzed owych dwóch lat z uzupełnieniem o obecne zjawisko epidemii. Zacytuję ten artykuł pt. Czy covid-19 może być przykrywką dla masowych aresztowań w kręgach okultystycznej władzy?  – prawie w całości.

Plotki o “masowych aresztowaniach członków Ukrytej Władzy (Cabal)” krążą w Internecie prawie raz do roku od co najmniej 20 lat, co sprawia, że coraz trudniej w nie uwierzyć. Nowe wersje tych pogłosek pojawiły się obecnie szeroko wraz z medialnym strachem przed koronawirusem, który to sprawia, że ludzie kupują ogromne ilości papieru toaletowego, a nawet wraz z nim trochę jedzenia.

Jeśli chodzi o masowe aresztowania, czy tym razem doniesienia o nich różnią się od fałszywych plotek z przeszłości?  Być może, szczegóły mogą być trudne do uwierzenia dla większości ludzi zwłaszcza, jeśli już byłeś w króliczej norze teorii spiskowych i doszedłeś do wniosku, że Źli Chłopcy na tej planecie są zbyt dobrze zakorzenieni we wszystkich warstwach polityki, bankowości, rozrywki, wojska i służb porządku publicznego, aby kiedykolwiek zostać wyeliminowanymi

Dlaczego tak trudno uwierzyć w szczegóły? Bądź uważny… Zrzucę to teraz na ciebie zanim to wyjaśnię. Oto fabuła narracji, która wydaje się bardzo szybko rozwijać w momencie, w którym piszę te słowa tj. 17 marca 2020 roku:  Dobrzy Chłopcy (vel Białe Kapelusze) w wojsku, organach ścigania, rządzie i biznesie połączyli siły, by stworzyć plan wyzwolenia świata ze spisku złych, satanistycznych, masowo mordujących pedofilów, którzy posiadają większość światowego bogactwa i władzy.  Pracują nad tym planem od co najmniej 20 lat (od incydentu 9/11 – „ataku” na WWC), a być może jeszcze za czasów prezydentury JFK, a jednym z ich głównych działań było usunięcie członków spisku z NSA [National Security Agency – Narodowa Agencja Bezpieczeństwa], by móc kontrolować ich całą wewnętrzną komunikację.

Białe Kapelusze poprosiły Donalda Trumpa o kandydowanie na prezydenta Stanów Zjednoczonych, by mógł on być kluczowym graczem w realizacji ich generalnego planu, w tym przejęcia kontroli nad NSA. Grupa ta nazywa siebie “Q” i w październiku 2017 roku zaczęła umieszczać w Internecie “krople informacji” [intel drops, lub krótko drops], aby obudzić wystarczająco dużo nieświadomych ludzi i pokazać im prawdziwą naturę zła, które infekuje ludzkość i aby później ci ludzie służyli jako wojownicy informacji, którzy pomogą budzić innych.

Poważnie?  Białe Kapelusze i Trump?  Trudno uwierzyć, wiem… Ruch Q wydaje się być bardzo, bardzo udany.  Q stał się fenomenem internetowym mającym wielu zwolenników, którzy nazywają siebie Q-anonami (ponieważ wszyscy są anonimowi), chociaż często jest postrzegany przez “weteranów przebudzenia” jako kolejna operacja psychologiczna, która ma za zadanie przeszkadzać, rozpraszać uwagę i zajmować umysły nowo przebudzonych. To była moja automatyczna reakcja wewnętrznego cynika, gdy po raz pierwszy usłyszałem o tym w 2018 roku. Po prostu ją odrzuciłem i kontynuowałem swoje życie i pracę.

Jednakże, gdy strach przed koronawisrusem zaczął coraz szybciej narastać, zauważyłem coraz więcej dyskusji wśród Q-anonów, że strach przed wirusem został przejęty przez POTUSa [President Of The United States – Donald Trump] i Q w celu wprowadzenia w życie ich głównego planu aresztowania Ukrytej Władzy zwanego „Burza” (“The Storm”). Ich teoria jest taka, że wysiłki mające na celu powstrzymanie wirusa są wzmacniane, aby utrzymać ludzi z dala od przestrzeni publicznych i bezpiecznie w domach tak, aby Ukryta Władza nie mogła przeprowadzić żadnej masowej strzelaniny lub innych nikczemnych posunięć dla odwrócenia uwagi lub zemsty.

Początkowo myślałem, że operacja “Burza” dziejąca się pod przykrywką nadmiernej reakcji na koronawirusa jest tylko drugą warstwą odwracającej uwagę operacji psychologicznej. W tym czasie miałem intuicyjne odczucie, że rzecz wymaga mojej większej uwagi, więc zacząłem się mocniej przyglądać i zobaczyłem wiele OZNAK (nie dowodów), że „Plan” Białych Kapeluszy jest w toku.

Wiadomości pojawiają się teraz bardzo szybko, ale od 10 marca 2020 roku ponad 600 członków CJNG [Cártel de Jalisco Nueva Generación – meksykański międzynarodowy kartel narkotykowy] i gangu MS13 [Mara Salvatrucha – latynoski międzynarodowy gang narkotykowy z Los Angeles] zostało aresztowanych w USA, Arabia Saudyjska dokonuje masowych aresztowań, 20-30 tys. amerykańskich żołnierzy wykonuje “ćwiczenia” w Europie, Bill Gates ustąpił z rad nadzorczych Microsoftu i Berkshire [Berkshire Hathaway – amerykański holding ubezpieczeniowy], a urzędnicy państwowi, gwiazdy, sportowcy i prezesi “zapadają na koronowirusa” w zastraszająco szybkim tempie, znacznie wyższym niż zwykła ludność… oznak jest dużo więcej.

Wszystkie te dowody pomagają mojemu mózgowi połączyć się z moją intuicją brzuszną, że coś PRAWDZIWEGO się dzieje i że to nie jest tylko jeszcze jedna operacja psychologiczna. Jestem obecnie nastawiony bardzo optymistycznie z odrobiną zdrowego sceptycyzmu.

….  Zastopowanie nareszcie handlu ludźmi i ofiar z dzieci będzie [to się dzieje] najbardziej znaczącą pozytywną zmianą na tej planecie, jaka nastąpiła w naszej znanej historii.

Faktycznie wyeliminowanie plagi dziecięcych ofiar na naszej planecie będzie miało daleko idące energetyczne i “metafizyczne” skutki dla każdego człowieka, jak również dla sfery astralnej wokół naszej planety.

W każdym razie Q posłużył do przebudzenia i informowania wielu ludzi, którzy prawdopodobnie nigdy nie zaakceptowaliby bardzo mrocznej prawdy o tym, jak działa Ukryta Władza na tej planecie i jak ohydne są ich zbrodnie.  Postrzegam to jako sposób na zbudowanie masy krytycznej świadomych, przebudzonych jednostek, które posiadają świadomość, że „ci ludzie są chorzy!” i „to MUSI być WYKORZENIONE z naszej planety!”

Jako ktoś, kto wiedział o tych sprawach od ponad 20 lat, poprzez informacje od Q dowiedziałem się również o tych aspektach zbrodni Ukrytej Władzy, o których wcześniej nie wiedziałem. Jestem wdzięczny za to, co Q już osiągnął i mam szczerą nadzieję, że najlepsze jest jeszcze przed nami.

OSTRZEŻENIE: Niezależnie czy jesteś weteranem posiwiałym od patrzenia na ciemności tej planety, czy też jest to dla ciebie nowość, badanie tej ciemnej króliczej nory może być traumatyczne, destabilizujące i wyczerpujące. Proszę badajcie, ale róbcie to w powolnym, odmierzonym tempie. Zróbcie sobie przerwę od informacji i uziemcie się, połączcie z waszym ciałem i emocjami, bądźcie obecni z wszelkimi emocjami, które się w was pojawią.

W miarę przyjmowania coraz bardziej szokujących ujawnień, absolutnie normalne jest odczuwanie takich rzeczy jak strach, odrętwienie, złość, smutek, frustracja, bezsilność, wściekłość i fantazje o mściwej sprawiedliwości, a także dysonans poznawczy taki jak „TO NIE MOŻE BYĆ PRAWDĄ”.  Mówię tu o osobistym doświadczeniu, a nie o jakiejś wzniosłej postawie guru, który wzniósł się ponad wszystkie te BARDZO LUDZKIE odpowiedzi na obrzydliwe zło kryjące się w tym świecie. Proszę nie przekraczać swoich osobistych ograniczeń. Masz mnóstwo czasu, gdy świat przechodzi przez kwarantannę, aby badać i dbać o siebie.  Jeśli chcesz podjąć działania, to przede wszystkim zadbaj o siebie i swoich bliskich.  Skoro jesteś w stanie sam przetrawić te informacje, to możesz pomóc innym, którzy są w tym wszystkim nowi. Krocz powoli, bądź cierpliwy, bądź obecny…

(opracowane na podstawie http://ascensionhelp.com/blog/?p=745  autor Cameron Day, z 17 marca 2020)

W tym artykule padają nieznane może niektórym sformułowania Cabal, lub kręgi okultystyczne.
Obrazowo i dramatycznie przedstawia to seria bulwersujących filmów na YT „Upadek Kabal” (kilkanaście odcinków począwszy od https://youtu.be/YjV-cjPooxw ) – początkowo zapewne nie uwierzysz w to, co tam się mówi, możesz doznać tzw. dysonansu poznawczego – wypierania tych faktów ze świadomości, ale stopniowo wszystko ułoży się w jedną straszną rzeczywistość, którą można udowodnić na szereg sposobów… To przy okazji szerszy obraz współczesnej i nie tylko historii. Dostajesz czerwoną pigułkę prawdy jak w filmie Matrix.
Straszny jest szczególnie los dzieci (odcinki 3-koniec, 4, 5, 8 …), ale całe społeczeństwa są jak dzieci we mgle, nie zdając sobie sprawy jak są wyzyskiwane i sterowane. Mam obawę, że także sporo polityków. Nie będę wchodził tu  w szczegóły – filmy do obejrzenia dla … odważniejszych i nie uprzedzonych.

Te dwa powyższe materiały wstępne naprowadzają na powód powstania Qanon i rolę jaką ma mieć w pozytywnym resecie. Oby – bo niestety nie jest to pewne.

Kim jest wspomniany Michał X? Bliżej mi nie wiadomo, i chociaż to tutaj mniej istotne, to parę informacji: facet ok. 35 lat, do 17 lat na wózku, bodajże lider i znawca ruchu Q od strony sympatyków w Polsce (przynajmniej od strony informacyjnej), prowadzi (wraz z innymi) stronę na FB Qanon Polska (ostatnio z ekspozycją na Instagramie) oraz ma konto na twitterze Qanon Poland, wysyła newsletter https://qanon.pl/newsletter/ . Tamże jego współpracownik Kamil z kontem https://twitter.com/PlQanon.  Jest na twitterze podobne konto @PolishPatriotTM.
Na FB jest równoległa polska grupa Q – Polska armia .

Na kanale YT (Daligasta Light) Michał ma szereg materiałów (narastają), w tym własne pogadanki w serii Qnews numerowane jako ‚epizody’ oraz uzupełnienia. O nich parę zdań dalej, ale jeśli Q jest dla ciebie nowością to Michał X  poleca jako dobry punkt wyjścia inny artykuł (w języku ang.):

https://americanthinker.com/articles/2020/01/an_introduction_to_q.html.
(mają @AmericanThinker on Twitter | AmericanThinker on Facebook)

Podobnie jak i ten film (napisy w języku polskim)  Q – The Plan To Save The World

albo Qanon – wielka konspiracja przeciwko złu czy teoria spiskowa  – wypowiedź 1 maja 2019 w NTV Adama Kaczmarka  (który mówi o tym od 2018 r.)

Adam prowadzi stronę https://gotowoscpodczassztormu.pl/ .

Michał poleca też czytanie bloga https://krystal28.wordpress.com/2020/ .

Zanim przejdziemy do pokazania niektórych dalszych materiałów, oto krótkie dopowiedzenie na pytanie o samej nazwie Qanon  oraz o dalszych interpretacjach – co to oznacza i co to jest?
Litera Q oznacza najwyższy stopień utajnienia, w danym przypadku może oznaczać osoby o (patriotów) o rządowym poświadczeniu Q, a anon to anonimowość ruchu.

Q nazywane jest przez niektórych postacią fantomową póki nie będzie ujawniony skład tworzących go ludzi (co jest obecnie niemożliwe ze względu na tajność akcji).

W domysłach podaje się, że jest to ok. „zbuntowanych” 10 osób, wojskowych i cywilów jak: Trump (Q+), William P. Barr prawnik Trumpa, admirał Michael S. Rogers,  Rudy Giuliani, gen. Michael Flynn, a nawet John Fitzgerald Kennedy junior (jeśli jego śmierć była mistyfikacją), ogólnie aliancka armia. Ale powtarzam – to domysły.

Jest też hipoteza, że to operacja psychologiczna mająca na celu sterowanie prawicowo zorientowanym elektoratem w celu wsparcia obecnej administracji USA, jednak potwierdzanie się zapowiedzi z faktami dokonanymi pokazuje, że jest to działanie realne. Q mówi że „przyszłość potwierdza przeszłość”, co uwiarygodnia ruch. Ale nawet działanie realne może mieć różne cele…

Q na ogół nie podaje niczego na talerzu, stosuje metodę Sokratesa zadawania pytań by naprowadzić na samodzielne poznanie faktów i rozwiązania, pokazuje sztukę korelacji i przewidywania.

Jedynym oficjalnym materiałem źródłowym są wpisy (dropy) na dedykowanym  kanale www.qmap.pub , ale dla nowicjusza to wyższa szkoła jazdy, zatem proponuję śledzenie nowości na https://kosmiczneujawnienie.com/2020/03/20/q-newsy/ i na i discord.

Discord to forum dyskusyjne na wiele tematów, ale poniżej podany adres kieruje do jednego z kanałów wymiany najnowszych (bieżących) informacji o Qanon – https://discord.gg/UFbqs5s.
(wymaga rejestracji, dostępne też w aplikacji mobilnej). Przyda się słowniczek pojęć, który powstaje na tej platformie. Są tam i inne podobne kanały.

Dla ciekawych dobrymi źródłami są:  www.qproofs.com, podobnie na platformie „free speech” https://8kun.top/index.html  (patrz też https://8kun.top/qresearch/welcome.html) –  jest to kontynuacja od listopada 2019, kanału 8chan.com  – pierwszego zhakowanego (w sierpniu 2019) kanału.

Jest bardzo dużo stron i grup na FB jak:

https://www.facebook.com/groups/136292886531117/

https://www.facebook.com/FollowTheWhiteRabbit1776/

https://www.facebook.com/TheWhiteRabbitMediaGroup/

https://www.facebook.com/Qsentme1776/

https://www.facebook.com/WhiteRabbit1776/

https://www.facebook.com/WhiteRabbitUnderground/

https://www.facebook.com/FollowTheWhiteRabbit1776/

Podobnie na twitterze, np.
https://twitter.com/WorldTruthTV

Ogólniej biorąc mamy też serwisy www o charakterze śledczym np. Projekt Veritas  z USA.
Przytoczę na tym przykładzie jak oni i podobni widzą swoją misję i osiągnięcia:

„Dochodzenie i ujawnianie korupcji, nieuczciwości, samozadowolenia, marnotrawstwa, oszustw i innych uchybień zarówno w instytucjach publicznych, jak i prywatnych, w celu osiągnięcia bardziej etycznego i przejrzystego społeczeństwa.

Projekt Veritas jest najskuteczniejszą organizacją non-profit na scenie krajowej.

Odnotowaliśmy dziesiątki sukcesów, z których wiele zostało szczegółowo opisanych [na ich ] stronie.  Wzorzec jest jasny:

Project Veritas rozpoczyna dochodzenie z umieszczeniem naszych tajnych dziennikarzy. Rozprzestrzenianie się naszych odkryć wywołuje rosnącą i niemożliwą do opanowania burzę ognia w relacjach prasowych. Korupcja jest ujawniana, przywódcy rezygnują [ https://youtu.be/fMaOaXrbheM ], a organizacje są zamykane.

Otrzymujemy natychmiastowe, wymierne i skuteczne wyniki, a nasz „zwrot z inwestycji” jest niezrównany.

… Project Veritas nie opowiada się za konkretnymi rozwiązaniami kwestii, które są podnoszone w trakcie prowadzonych przez nią dochodzeń, ani nie zachęca innych do tego. Naszym celem jest informowanie opinii publicznej o nadużyciach i umożliwienie jej wydawania wyroków w tych sprawach.

Qanon jest więc tylko jednym z podmiotów które tropią ślady ukrytych sił.
Jak złożona i na ogół nieuświadomiona jest to siatka powiązań zjawisk, firm i teorii uzmysławiają diagramy-mapy jak poniższa

mapa powiązań

Liczne przykłady (dokładniejsze i czytelniejsze) i sposób czytania tych map znajdziesz np. na https://theqphenomenon.wordpress.com/2018/08/28/q-qanon-learn-to-read-the-maps/

Ujawniany jest gąszcz mistyfikacji i ukrywanych spraw, podmiotów które mogły działać przez niedowierzanie ludzi, że coś takiego ma miejsce. Prawdopodobnie nie wszystkie wątki są na równi prawdziwe, ale odpowiednie ułożenie puzzli pokazało wiele spraw w nowym świetle. Są oczywiście i inne źródła.

Powracając do Michała X podam parę wątków jakie poruszył w swych pierwszych pogadankach „epizodach” (co częściowo widać po samych tytułach).

Q News ep. 1 z 20.03: Ukryta wojna, cenzura się kończy, koronawirus,  Epstein się nie zabił … https://youtu.be/a3JoJ3CIfM8.

Między innymi o tym jak media ogłupiają – przywołanie filmu  Glasses of Consciousness 2 – Tell Lie Vission z przemówieniem pełnym gniewu oraz o ponurym scenariuszu zła, ale z przestrogą i sposobie by temu zapobiec,  podobnie film, o przyspieszeniu działań ze strony Black Hats po aresztowaniu pierwszych 600 oficjeli, o celebrytach dla podsycania paniki,…

Q News ep. 2 z 18.03.  https://youtu.be/wKo6_qUCCbk   ?

Niestety niektóre nagrania jak to stały się „prywatne” gdy ponownie chciałem je odwiedzić, a szkoda, bo było tam podanych wiele ciekawych linków. Michał komentował to później, że spełnił swoją misję zaciekawienia swych widzów i przejścia do samodzielnych badań. Gdzieniegdzie mam zachowane linki, ale raczej polegałbym na ew. odszukaniu tych nagrań po tytułach – jeśli ktoś to sobie nagrał i potem samodzielnie udostępnił.

Z tego co zanotowałem (dla przykładu bogactwa nowości), w ramach  szybkiego przeglądu wieści ze świata mówił o: liberalizacji algorytmów Google i twittera – już można znaleźć hasła które uprzednio były blokowane, że najważniejszych jest 150 pierwszych dropów – zawierają podstawowe informacje, dalszych tysiące to bieżące przewidywania, ukryte komentarze i instrukcje, otwarte pytania; atakowanie układu nerwowego przez obecnego wirusa – ludzie nagle padają – ślady prowadzą do 5G?;  testy na SARS-cov-2 są błędne; średnia wieku zmarłych we Włoszech to 81 lat, znani ludzie chorują/zarażeni – lista oficjeli i celebrytów, o sytuacji rynkowej wg znanego Independent Trader; o wojownikach ISIS którzy nie boją się koronawirusa; Saudi Arabia zamyka 298 oficjeli, szefowa Lockheed Martin opuszcza stanowisko CEO, o monitorowaniu ulic przez drony,…

Q News ep. 3 z 26.03:  https://youtu.be/KxWLarxOc2s

21 milionów zgonów w Chinach? Lek na koronawirusa? Książe Karol i Merkel zarażeni (potem cudownie wyleczeni po ok. tygodniu…), o podziemnych bazach, Trump dogadany z Rosją i Chinami?, wykazy aresztowań wg Pacer.gov  (Public Access to Court Electronic Records), domysły o statusie D. Trumpa – nie pochodzi z elit majątku dziedzicznego, jest twarzą Q ale nie jest kluczowy?

Zobacz jeszcze ostatnie własne nagranie z cyklu Wygraliśmy! Koniec niewolnictwa się zbliża wielkimi krokami! 

Zatem  – jaka będzie konkretnie rola Q – scenariusz „sztormu”?
Podawane są różne domysły, oczywiście na razie niepewne – zarówno co do wtajemniczenia autorów  jak i ze względu deklarowane utajnienie planu.
Jakkolwiek wyda się to fantastyczne i nieprawdopodobne przytoczę jeden nich – przygotowany i opublikowany via twitter 15 marca 2020 przez dra Russell McGregor (tłumaczenie). Jak widać z tekstu niektóre punkty scenariusza jak dotąd jednak nie wypełniły się. Cytuję:

„1) UWAGA PATRIOCI
Moja ostateczna analiza tego, jak rozwinie się TheStorm

2) Ułożę wszystkie elementy układanki Q. W ten sposób najskuteczniej odgadnę, w jaki sposób mogłaby zostać opracowana idealna strategia wojskowa, która [z sukcesem] zakończyłaby TheStorm.

3) Jestem gotów zebrać burę, jeśli moje domysły w dużym stopniu nie dojdą do skutku.

4) Zacznijmy od wirusa. SARS-CoV-2 to Psyop [operacja psychologiczna]. Jest to prawdziwy wirus, ale powoduje niewielką zachorowalność i śmiertelność. Jest więc ogólnie łagodny i mniej niepokojący niż grypa.

5) Wirus może sprawić kłopoty, ale tylko u osób z poważną współwystępującą chorobą – prawie wyłącznie u osób starszych. W związku z tym środki zapobiegawcze powinny być podejmowane do czasu, aż POTUS ogłosi zakończenie. Środki przeciwwirusowe, takie jak remdesivir, będą przydatne w leczeniu na oddziałach intensywnej terapii.

6) Wirus został opracowany przez Ukrytą Władzę [ Black Hats] na Uniwersytecie Północnej Karoliny w Fort Detrick i AAHL w Geelong.

Został on jednak złagodzony/zneutralizowany przez Białe Kapelusze. Dwie z czterech wstawek z wirusa HIV miały dodatki celem poprawy „przyrostu funkcji” [komunikował o tym W. Gadowski w swoim komentarzu – obecnie dostępnym już nie na jego kanale YT (cenzura) ale na tym oraz w tej nowszej wypowiedzi  a potem jeszcze częściowo tutaj, gdzie jest szereg innych informacji o wirusie, które trudno znaleźć gdzie indziej].

7) Chiny, Iran i Włochy są po stronie POTUS. W dużej mierze przyczyniły się one do powstania kryzysu, kontrolując uwalnianie dezinformacji w operacji psychologicznej (PsyOp). Pamiętajcie, że Włochy były zaangażowane w Spygate i należało wprowadzić w nich zmiany.

8) Większość zgonów będzie poprzedzona współistniejącą grypą. Dlatego ważne jest zapobieganie i leczenie grypy. Chiny uwolniły wirusa w wyznaczonym czasie. Celem było stworzenie PANIKI jako przykrywki dla działań.

9) Kwarantanny będą przeprowadzone w dużych światowych miastach. Na przykład w Sydney [autor pochodzi z Australii ] prawdopodobnie rozpocznie się w najbliższą środę, 18 marca 2020 roku. Poziom działań będzie całkowicie nieadekwatny do rzeczywistego ryzyka.

10) Mass media mają nadzieję, że wirus jest bardzo śmiercionośny i zakończy POTUS politycznie. Nie jest i nie będzie. Wywołają PANIKĘ, bo nie mają innego wyboru. Wydaje im się, że to oryginalnie stworzony przez Ukrytą Władzę wirus.

11) Podczas tych okresów kwarantanny na świecie będą miały miejsce ciche aresztowania nikczemnych członków UW niższego szczebla. Należą do nich [gang] MS-13 w USA, Mafia we Włoszech oraz zwolennicy Canberra Raiders w Australii.

12) Te złowróżbne osobniki zostaną umieszczone w obozach kwarantannowych prowadzonych przez wojsko Białych Kapeluszy.

13) Nie usłyszymy zbyt wiele o tych aresztowaniach, choć niektóre z nich zostały już subtelnie ogłoszone. Nie będzie więc żadnych dramatycznych aresztowań tych osób. Cisza jest strategicznie najlepszą opcją.

14) Kwarantanny miast będą się rozpoczynały w różnych terminach i będą kontynuowane do 10 kwietnia (Wielki Piątek). Nakłada się na nie „10 dni ciemności”, która rozpocznie się 1 kwietnia (rano) i zakończy 10 kwietnia 2020.

15) Bezpośrednio przed początkiem ciemności POTUS zatweetuje „Moi drodzy Amerykanie… Przed nami Burza……” Kwietniowy dzień Prima Aprilis złagodzi początkowe obawy o to, co się dzieje. Kiedy ciemność się pojawi, nastąpi szczyt paniki COVID-19 i medycznego stanu wojennego na świecie.

16) Kwarantanna/Medyczny stan wojenny będą obowiązywały w większości dużych miast już od pewnego czasu przed 1 kwietnia 2020 roku. Wiele osób będzie izolować się od siebie w domach. Większość z nich będzie już miała przygotowane jedzenie itp.

17) W Australii bezrobotni/emeryci otrzymają 750$ w dniu 31 marca 2020 roku. Inne kraje również będą miały swoje wypłaty. Oznacza to, że niewiele z tych osób będzie głodować. Niektóre sklepy będą „ratunkowo” otwarte, aby zapewnić dostawy w razie potrzeby, ale generalnie większość sklepów będzie zamknięta.

18) 10 dni ciemności nie obejmie mediów społecznościowych ani Internetu. Będzie prąd, ale nie będzie telewizji ani radia. Nie będą drukowane żadne gazety. Wojsko każdego kraju zamknie je.

19) TYLKO POTUS będzie miał dostępną metodę dotarcia do publicznej wojny podczas 10 dni Ciemności za pośrednictwem Systemu Nadawania Awaryjnego EBS. Wojsko na świecie będzie transmitować to do telewizorów i innych urządzeń w swoim kraju.

20) POTUS będzie albo za granicą, albo w samolocie Air Force One dla nadzoru (?). Prawdopodobnie pretekstem do korzystania z AF1 będzie bezpieczeństwo i/lub ryzyko infekcji. EBS będzie przekazywany z AF1. Nastąpi całkowity zanik informacji z wyjątkiem POTUS.

21) Profesjonalnie wykonane filmy dokumentalne będą transmitowane poprzez EBS do telewizorów, urządzeń, etc. Ww. treści będą zawierały cały horror i zbrodnie oraz szczegóły Q. Będzie to jednak przyjazne dla rodziny. Materiał będzie bezsporny.

22) POTUS opisze, jak został poproszony przez amerykańskie wojsko o zlikwidowanie Ukrytej Władzy i że nie jest „politykiem”. Potwierdzi on program rozpowszechniania wiadomości Q.

23) Te filmy dokumentalne będą zawierały nagrane zeznania słynnych polityków i elit Ukrytej Władzy. Przedstawiona zostanie struktura kontroli nad światem. Przedstawione zostaną dowody zbrodni. Będą znane wyniki prac Trybunału Wojskowego.

24) Prezentacje będą odbywały się przez powiedzmy 8 godzin dziennie przez 10 dni z rzędu. Przez resztę dnia będą powtórki, aby pracownicy zmianowi/pracownicy awaryjni nie stracili niczego. Będzie to działać 24 godziny na dobę przez 7 dni w tygodniu. Rodziny nie będą miały nic innego do roboty, jak tylko to oglądać.

25) Najdrastyczniejsze przekazy filmowe nie będą dla wszystkich – będą mogły być oglądane przez chętnych w Internecie, po 10 dniach ciemności. Podczas każdego dnia z tych 10 dni, będzie czas na refleksję.

26) Nastąpi masowy wstrząs/odraza i dezorientacja. Nasza rola jako Patriotów będzie polegała na zapewnieniu poczucia spokoju, uzasadnienia, współczucia i pewności. Wielu Patriotów, którzy wcześniej byli zbyt przerażeni, by mówić, będzie mogło to zrobić.

27) Jest mało prawdopodobne, ale możliwe, że JFK Jr i inne osoby zwiększą wiarygodność operacji. Kiedy w Wielki Piątek zakończy się 10 Dni Ciemności, nastąpi masowy zwrot ku duchowości.

28) W Wielki Piątek ludzie zostaną poinformowani, że wirus jest niegroźny, mogą wyjść na zewnątrz i zebrać się. Kościoły, Synagogi i Meczety zostaną wypełnione. Będzie dużo smutku, ale i ulgi.

29) Niewielki procent – być może 5% będzie zbyt niepoczytalna lub skutkiem wyprania mózgu nie zaakceptuje prawdy. Będą, jak zwykle, próbowali się buntować. Jednak wkrótce zdadzą sobie sprawę, że „Naród” jest o wiele bardziej sprawiedliwy, zdyscyplinowany i potencjalnie zdolny do przemocy.

30) Ukryta Władza straci kontrolę nad ulicami na zawsze. Wojsko będzie pilnowało stacji telewizyjnych i gazet, aby uniknąć wandalizmu. Po przerwie w emisjach programów mass media zostaną całkowicie odsłonięte i nie będą próbowały przeciwdziałać tej narracji.

31) Ci z członków UW, którzy nie upadną i nie trafią do GITMO [Guantanamo Bay detention camp – więzienie w Guantanamo], wezmą udział w samobójczym weekendzie 11 i 12 kwietnia 2020 roku. Krnąbrni zostaną pozostawieni sami sobie przed poinformowanymi masami.

32) W ciągu 10 dni ciemności może nastąpić reset ekonomiczny wraz z zakończeniem działalności Rezerwy Federalnej i ustanowieniem systemu waluty złotej, ale nie jestem pewien. [FED został a już przejęty]

33) I to jest moje najlepsze zgadywanie struktury TheStorm. W pewnym sensie musimy żądać sprawiedliwości, ale także być życzliwi, jeśli to możliwe. I wtedy, oczywiście wielkie przebudzenie naprawdę się zacznie. ”

Te doniesienia na ogół gloryfikują D. Trumpa. Chciałbym w niego wierzyć, bo jeśli ktoś miałby zrobić porządek, to kto? Postać prezydenta Trumpa, znienawidzona przez amerykańskich Demokratów, ale nie tylko, jest jednak niejednoznaczna.

Widzimy na dziś brak spełnienia punktów scenariusza w zapowiedzianym czasie (niektórzy mówią o przesunięciu „okienek czasowych”, a I.W. – osoba o której będzie w kolejnym odcinku, twierdzi że takie wydarzenia mogą się wydarzyć dopiero we wrześniu, i cały proces będzie rozciągnięty na parę lat). Są i inne „ale”.

Pozostając jeszcze przy pozytywach –  faktem jest, oprócz ww. częściowych działań, że D. Trump jest rzecznikiem pro-life i obrońcą dzieci, występuje ostro przeciw pedofilii i handlowi ludźmi, obniżył podatki i spowodował, że 6 mil. bezrobotnych uzyskało pracę, sam nie pobiera pensji, wygasza wojny (ale popieranie wojny w Jemenie?), nie wywołał żadnej wojny jak poprzednicy, wycofuje wojska, świadczą za nim też ataki na Qanon w mediach głównego ścieku, masowe rezygnacje wysoko postawionych osób dotychczasowego establishmentu (zaczęło się to także w polskich spółkach skarbu państwa). Przełomowym wydarzeniem (z 29 marca) było że Trump przejął kontrolę nad Rezerwą Federalną, która jest teraz obsługiwana przez dwóch przedstawicieli Skarbu Państwa. Po trzech latach u władzy Trump w końcu spełnił swoją obietnicę wyborczą, że zabierze prywatne banki z amerykańskich spraw publicznych, kończąc stulecie wyzysku obywateli amerykańskich itp. (chyba że jest w tym długofalowa manipulacja ​​nacjonalizacji fragmentów gospodarki, by potem oddać je tanio znów w ręce ważnych prywatnych inwestorów?). Przy uczciwym zamiarze to może skutkować w efekcie domina końcem BIS, Banku Światowego, MFW, Europejskiego Banku Centralnego,…
Z innych, ale mniej pewnych wiadomości – Trump narzucił FDA wprowadzenie skuteczniejszych leków, w tym używanego dotąd na malarię). Podobno media nie miały innego wyjścia jak zacząć rozmawiać o tym, co finalnie wywołało reakcję łańcuchową: zwolnieni zostali prezesi dużych firm farmaceutycznych, ponieważ właśnie stracili kontrakt na szczepionkę (?)
Słyszy się też o aresztowaniach wśród szefów mafii narkotykowych, pedofilów, uwalnianiu porwanych dla celów pedofilskich dużych ilości dzieci, likwidacji lóż masońskich …

Jednak są i wątpliwości, zwłaszcza z polskiego punktu widzenia. Np. takie:

  • Ustawa Just 447 (na niekorzyść Polski, chyba że to jakaś większa gra taktyczna?)
  • Sprzyjanie syjonizmowi (czy zięć-Żyd ma tu znaczenie?), nazywany jest też ultrasyjonistą
  • Działanie przeciw Palestynie, wspieranie Izraela
  • Akcje w Iranie – czy nie chodzi tylko o wspieranie dolara, bo tamtejszy bank centralny nie chce się mu podporządkować, czy zabójstwo Sulejmaniego było uzasadnione?
  • Tolerowanie broni biologicznej (mocna teza o spreparowaniu SARS-Cov-2 w USA)
  • Dlaczego nie zrobił jeszcze porządku z takimi ludźmi lewicy i ukrytej władzy jak Bill Gates, Soros,…?
  • Popierał 5G (znów większa gra, bo na razie dzięki temu ma większa kontrolę i nie mógł zasiać paniki?)
  • Podobnie – podpisał rozporządzenie dot. edukacji o holokauście z pominięciem roli Polski w obronie Żydów i w walce z Niemcami
  • Sprzedanie niesprawnych F35 sojusznikowi po zawyżonych cenach itp. biznesy militarne i inne
  • Zaangażowanie w interesy finansjery i wielkich korporacji
  • Nierozpoznanie istoty problemu ukrytego bankructwa USA (wg I. Witkowskiego, o czym będzie dalej).

Musimy sobie jednak zdawać sprawę że Polska jest (jeszcze?) małym pionkiem a może tylko planszą gry na arenie polityki globalnej. Sugeruje się, że celem politycznym Q na obecnym etapie jest przygotowanie sceny w USA i na świecie do dalszych działań, które muszą być prowadzone stopniowo i w tajemnicy, a nawet  taktycznie „zmyłkowo”, bo duża część społeczeństwa, przeciwników Trumpa, która głosowała na Demokratów, ma silne zaplecze i broń.
Czytam też że D. Trump nie jest rzetelnie informowany przez swych doradców i może o pewnych rzeczach nie wiedzieć lub ma zafałszowany ich obraz. Faktem jest, że i poprzedni prezydenci nie byli informowani o wszystkich tajnych operacjach służb i prywatnych korporacji.

Chociaż ilość zwolenników jakiejś teorii czy partii nie świadczy automatycznie, że głoszą prawdę, to ilość takich miejsc i ich członków pośrednio daje do myślenia, bo są to na ogół ludzie, którzy porzucają zakłamany mainstream i nomen-omen  włączają własne myślenie.

Zobacz przykładowo wpis Michała X  – przytoczenie filmu z 2018Qanon – dowody na prawdziwość globalnej operacji militarno wywiadowczej cz.1 [przy współudziale D. Trumpa].

A ileż przyczynków powstało potem?

Dodatek

Ponieważ można tę rewolucję / sztorm pokazywać i omawiać jeszcze bardzo długo, poprzestanę tylko na wrzuceniu paru starszych materiałów (na styku z zagadnieniem covid-19) – tych, które poddają w wątpliwość medialną panikę i mogą sugerować że chodzi o jakąś nieczystą grę.
Nie wiem, zatem jest to tylko próbka przeciwwagi – czas zweryfikuje jak było naprawdę (dotyczy przyczyn epidemii, czy postępowanie medyczne i zarządzenia były prawidłowe, na ile relacje medialne są obiektywne, bo pokazano różne mistyfikacje, …)

Osobiście stronię od narracji wg szymelu poprawności politycznej, gdy narzuca na prawach niemal dogmatu: nie szukaj spisków, nikt na tym nie wygra, nie ma winnych, bądź posłuszny i pokorny, władza ma rację, nauka nigdy się nie myli, szczepionki i czipy to sam miód, nic nie poradzisz itp.

System NWO upada, ponieważ jego czas minął

Seria wywiadów/wypowiedzi Robert David Steele (to były oficer CIA i innych służb, działacz społeczny i sygnalista – https://robertdavidsteele.com; mam co prawda pewne wątpliwości i ograniczone zaufanie – agenci rzadko,  jeśli w ogóle, przechodzą na emeryturę, tj. raczej  są agentami na całe życie. A wcześniej bodajże nigdy nie wspomniał o Q,  ale może się mylę …)

https://youtu.be/87ov9tGoIus

KORONAWIRUS fałszywa flaga operacja militarna Robert David Steele

R. Steele & B. Fulford update 28 marca 2020, WIELKI RESET, Bankructwo FEDu i upadek OLIGARCHÓW

Zapowiedz epidemii sprzed lat,  wzmianki o planach Bilderberg i spiskach, szczepieniach, FEMA, …

Koronawirus a NWO

https://youtu.be/1eMduPDX2SY

Światowe wydarzenia za zasłoną dymną koronawirusa

Duży materiał (5h) David Wilcock on The Great Pandemic II: What’s Really Going On?

Z NTV, np.:
CZYŚCICIELE KONTRA NOWY PORZĄDEK ŚWIATA

RYWALIZACJA KOSMICZNYCH POTĘG – GLOBALNA ROZGRYWKA NA ZIEMI
– rozsądna ocena z różnych punktów widzenia J. Zagórskiego, który to materiał po części zapowiada to, o czym też będzie w następnej części cyklu…

Na tym zakończę tę część, bo wpis jest zbyt długi.
Może zapytasz czemu zająłem się tak kontrowersyjnym wątkiem?
Bo teraz zajmują się tym prawie wszyscy w alternatywnym? świecie.
Jeśli nawet Q(anon) okaże się jakimś nieporozumieniem a nawet fejkiem, to i tak pozostanie inspiracją dla oddolnych ruchów na bazie tego, co już uruchomił. Ale – jak wspomniałem na wstępie – są jeszcze inne, bardziej niezwykłe poziomy – o tym w następnej części (jest prawie napisana, ale czekam na pewne potwierdzenia). Te inne wyższe poziomy po części a czasem całkowicie dezawuują to, co postulują niższe. Tym bardziej to warte jest poznania. Z drugiej strony te niższe mając „przecieki” z wyższych mogą wykorzystywać je do swoich celów. Skomplikowana sprawa.
Będzie między innymi o koncepcjach Igora Witkowskiego, Thomasa Williamsa i jego ruchu THI (tworzy się także polska „filia”), o projektach kosmicznych, wizji Neale D. Walscha, uczniów ojca Pio i innych duchowych przewodnikach…
Oraz o tym jak z tym wszystkim sobie radzić.

Spodziewaj się niespodziewanego. Dobrego.

Reklama

Prawda i fałsz

myths-facts

Wiedzę buduje się z faktów, jak dom z kamienia;
ale zbiór faktów nie jest wiedzą,
jak stos kamieni nie jest domem.

Henri Poincaré

W związku z pewną dyskusją wracam do tematu, który był podejmowany przeze mnie wielokrotne artykułach i dyskusjach, prawie obsesyjnie na przestrzeni co najmniej 20 lat.
Będę się zapewne powtarzał, ale wiem że takie wpisy aktywnie żyją w sieci dość krótko – mimo że wciąż są dostępne (jeszcze? – bo cenzura dobiera się i do blogów).

Polecono mi, by mnie „naprostować”,  Krótki film o prawdzie i fałszu  (no, nie taki krótki…; nota bene jest znacznie więcej podobnych publikacji na różnych kanałach). Znałem ten film wcześniej, obecnie go sobie odświeżyłem.

Ten film jest dobry, zwłaszcza w zakresie metodologii. Pierwsza część przypomina mój artykuł  z  2004 r., który ostatnio wyciągnąłem z archiwum nieistniejącej już dawno strony L-earn.net
( https://lapidaria.home.blog/2019/11/09/podstawowe-bledy-w-mysleniu/ ),
ponieważ od paru lat zajmuję się udostępnianiem dorobku Stefana Garczyńskiego, który sporo życia poświęcił „errologii” i napisał o tym parę książek.
.
Ale to propedeutyka i nic nowego – to podstawowy warsztat, który musiałem znać w pracy naukowej.
By ująć to jak najkrócej, ale i bez uogólnienia…wspomnę tylko o paru zastrzeżeniach.

Chociaż myśl przewodnia jest słuszna i w dobrej wierze, to już niektóre przykłady ilustrujące ten wywód są nietrafione i pokazują, że i autor sam wpadł w pułapki. Podkreśla znaczenie znajomości tematów, a przyłapuję go na tym właśnie, że część z nich zna chyba tylko ze stronniczych relacji. Gdzieś od 2 do 4 minuty podaje przykłady pewnych stwierdzeń z których jedne uważa za prawdziwe, inne nie. Ale nie podaje które są jakie – z jednej strony słusznie, by nie pokazywać postawy dogmatycznej, ale nie jestem pewien czy gdyby odpowiedział, czy miałby 100% rację. Rozumiem, że nikt nie ogarnia wszystkich dziedzin, podobnie  – rzecz jasna ja (ale oceniając staż, myślę że więcej niż autor).
Była taka wyliczanka tematów, które autor uważa za fikcję lub teorie spiskowe. W pewnych ma rację, w innych nie i niepotrzebnie wrzuca wszystko do worka „wyśmiać” i … wyśmiewa. Ezoteryka źle się wielu osobom kojarzy, ale często po prostu oznacza te sfery wiedzy, które są ukrywane – przecież przypadek występujący nawet w naukach jakimi zajmują się dyplomowani naukowcy. Różdżkarstwo sprawdza się od wieków praktycznie, a że nie do końca znamy jej mechanizmy to właśnie ciekawy temat dla nauki. Ruchy antyszczepionkowe mają podstawy zarówno merytoryczne jak i ze względu na administracyjne szykany i negowanie pewnych praw obywatelskich.  UFO jest jednym z lepiej udokumentowanych zjawisk, ale często zbyt łatwo identyfikuje się „Unidentified” z „zielonymi ludzikami” i podobnymi trywializacjami.  Itd. itd.
Gdy autor tak z góry traktuje te tematy jako fikcję, bajkę, to już nawet nie próbuje podać źródeł na których opiera swój osąd. Domniemanie typu „bo wszyscy to wiedzą”  nie jest podejściem naukowym, które tak chwali.
Ci „wszyscy” to mogą być ludzie, którzy spłycają lub negują zagadnienia pod wpływem „poprawności”  różnej maści, mają w tym interes lub wiedzą tylko tyle, co gdzieś pobieżnie usłyszeli.  Często są ignorantami a się wypowiadają i opinia o danym zjawisku staje się coraz bardziej podobna do końcowego wyniku  „głuchego telefonu”.

By skomentować dokładnie te wątki nagrania trzeba by napisać sporą broszurę – nie mam już na to sił i czasu (wobec innych zajęć i kondycji mego wieku, może kiedyś przy konkretnej okazji).

Z tymi spiskami jest pewien kłopot – rozpowszechniony pogląd, że nie istnieją.
Niestety, jest wprost przeciwnie. Już o tym wspomniałem także tutaj (np. Spiski?). Najbardziej widać to w naukach historycznych, politycznych i samej polityce, archeologii, a nawet (!) w fizyce (ciekawy temat, który warto rozwinąć osobno), w naukach medycznych i praktykowaniu medycyny, …

Co do historii – jak mówi prof. Grzegorz Kucharczyk „Jestem historykiem, więc wierzę w spiski”.
Ale nie trzeba być profesorem by to widzieć wyraźnie – gros historii i  polityki, a nawet globalna gospodarka i finanse to właśnie spiski – brutalna walka o dominację, swoją „prawdę” i korzyści. (Napoleon Bonaparte: „Historia to uzgodniony zestaw kłamstw”.)

Nie będę wchodził na szerokie wody – skupię się przez chwilę na medycynie, ponieważ tym się głównie zajmuję, gdy tropię różne zakłamania.
By to zrozumieć (piszę ogólnie, potencjalnie do jeszcze nieświadomych, myślę, że ty wiesz o co chodzi, więc przepraszam za tę krótką dygresję), trzeba właśnie widzieć sprawę historycznie i przez pryzmat gry interesów.

To biznes stworzył obecne oblicze farmacji, medycyny a nawet sporej części nauk.
W danym przypadku chodzi o „medycynę rockefellerowską” (dobrze opisaną), ustanowioną ok. 100 lat temu i konsekwentnie od tamtego czasu dążącą do hegemonii. De facto ustanowili już dość dawno obowiązującą jedyną narrację, tzw. medycynę akademicką. Opanowano piśmiennictwo branżowe, a poprzez kredyty, granty i nagrody podporządkowano uczelnie i instytucje badawcze. W akademiach, na przekór dawnej tradycji, już się prawie nie dyskutuje – tam się naucza wg programu.

Medycyna zaczęła służyć farmacji a nie odwrotnie. Lekarze stali się sprzedawcami leków i prawie automatami realizującymi narzucone procedury, których nie wolno pominąć pod groźbą ostracyzmu i wykluczenia z zawodu. Lekarze tak wyszkoleni po prostu sami nie dociekają głębiej jak to jest – ufając temu, co kiedyś przekazano (czasem  zdawkowo) im na studiach, a potem wierzą okólnikom i procedurom ustalonym przez urzędników. Zresztą, zostali tak omotani administracyjnie, że nie mają nawet czasu na indywidualne, niezależne studiowanie.

Ten stan rzeczy wymusił też odpowiednią narrację w mediach.
Chociaż posiadam wiele takich przykładów, to tu przejdę do konkretnego przytoczonego w materiale– sprawa dra A. Walkefielda.
Ogólnie można scharakteryzować tego rodzaju wypowiedzi jako bezmyślne od lat powtarzanie sfałszowanych i plotkarskich wiadomości – nawet przez utytułowane osoby –  bez dokładnego sprawdzenia samego źródła(eł) (a nie jakiegoś artykułu, który napędził fałszywą propagandę w obronie farmacji; mam materiały źródłowe). Jak wiadomo fake newsy rozprzestrzeniają się szybko i gdy mają mocne wsparcie biznesowe – są niemal nie do odkręcenia.

To, że kłamstwa były, są i będą głoszone – nic (?) nie poradzimy, ale z racji że widea autora mają ok. 150 milionów wyświetleń, to  już potencjalnie mocno przyczynia się do powielania takich kłamstw i mnie niepokoi. Zatem w tym przykładzie autor sam nie świeci dobrym przykładem, do czego zachęca.

W filmie podano ciekawy ranking wiarygodności źródeł (wg autora), z którym można się zgodzić, aczkolwiek mam parę uwag.
Mądrość i wiedza to nie tylko nauka w ujęciu „to, co zostało opisane w publikacjach naukowych”.
Przełomy technologiczne, w paradygmatach, wynalazki i odkrycia były nie raz dziełem nawet amatorów, jakiegoś przebłysku, kreatywności na pograniczu duchowej inspiracji, bywało że na przekór obowiązującej nauce. Powinniśmy o tym pamiętać. Także w ogóle w rozróżnianiu prawdy od fałszu.

Oprócz ścisłej metody naukowej doceniam przynajmniej jeszcze trzy kryteria:

1) Komu to służy?
2) Jakie są owoce działań? („po owocach poznacie ich”) i podobne do tego –
3) Praktyka.
Te kryteria wręcz wzorcowo funkcjonują właśnie w zakresie medycyny i praktyk prozdrowotnych, chociaż (co zrozumiałe) trudno establishmentowi to przyznać.

Przykładowo, jeśli pewne praktyki stosowane poza zatwierdzonymi procedurami medycznymi powtarzalnie sprawdzają się lepiej od tych proceduralnych, to jest to dowód a przynajmniej fakt z praktyki, który nauka powinna wziąć na warsztat a nie prześladować. Ostatecznie, trzeba poprawić teorię lub/i zmienić zatwierdzoną praktykę .

Mam też prywatnie kryterium ze sfery … ducha.
Myślę, że nauka jest zbyt zadufana w sobie gdy wiąże się tylko z podejściem materialistycznym. Prywatnie sądzę (i mam na to argumenty), że nauka w ogóle jeszcze raczkuje i czeka nas jeszcze wiele zaskoczeń.
Zadaję w pewnych przypadkach pytanie: „Co w tej sytuacji uczyniłaby miłość?”
Oraz „czy naprawdę to JA – to moje wewnętrzne, tak sądzę, czy jest to jakieś wpływy zewnętrzne?”
Mam jeszcze inne podobne, ale tego już nie będę wtrącał do dyskusji o nauce.

W rankingu wiarygodności źródeł nie uwzględniono (co nie dziwi, ale trzeba mieć w pamięci), że prawdę naukowcy przekazują sobie (także) w czasie kuluarowych dyskusji na konferencjach, często w bardzo wąskim zaufanym gronie, gdzie nie wystawiają się jawnie na konformistyczne oceny, ingerencję prowadzącego prezydium i kamery. Wtedy są szczerzy. Znam szereg takich „przecieków” – przypadkowych lub zamierzonych.

Autor prawie nie uwzględnia tego, że tak jak światem rządzi pieniądz i kłamstwo, tak dzieje się w znacznej mierze i w nauce.
To kolejny klucz jakim przychodzi mi się posługiwać, gdy czegoś nie rozumiem. Zadaję sobie pytanie: czy nie dostrzegając tego nie jestem naiwny?

Od dawna przyglądam się zjawisku kłamstwa w ogóle, które uważam za jedno z głównych grzechów (i nie mam na myśli ujęcia religijnego, chyba że ktoś hejtuje i pomawia a nie pamięta o 8. przykazaniu) i przyczynę degradacji nie tylko nauki ale cywilizacji.
Wtedy tak wynoszona w rankingu „metoda naukowa” zaczyna zastanawiać.

Przyznaję – tu włącza się emocja.

Kłamstwo, głoszone jako prawda, doprowadza do wściekłości (Mikołaj Gogol).

Natomiast co do nauk medycznych, to nawiążę do wysokiego umiejscowienia w owym rankingu recenzji naukowej. Niestety, w tym przypadku to też zły przykład („pudło”), ponieważ utytułowani emerytowani redaktorzy naczelni tak renomowanych pism branżowych jak np. New England Journal of MedicalLancet przyznali że ok. połowa tamtejszych publikacji, mimo recenzji, jest po prostu nieprawdziwa (zmanipulowana).

To rzuca bardzo zły cień na wiarygodność tzw. Evidence Based Medicine, co staje się frazesem i rykoszetem uderza w wiele dziedzin medycyny. Istnieją podejrzenia, że dzieje się podobnie i w innych branżach, co szkodzi nauce w ogóle.

Podobnie wynoszenie w rankingu publikacji z uczelni przyprawia mnie o uśmiech. O uczelniach już wspomniałem wcześniej.
Oczywiście, można to różnicować, ale w związku z medycyną i z polskimi uczelniami, to po prostu nieznajomość tego jak się to w wielu przypadkach odbywa.

Padł zarzut, że konserwatyści, „prawica”, ogół społeczeństwa, boją się nowego i dlatego negują postępy nauki i jej nie rozumieją. O ile w masie tak może być, to nie docenia się doświadczenia życiowego ludzi, którzy widzą że „postęp” nie zawsze jest postępem i właśnie kryterium owoców pokazuje że świat w szeregu aspektach idzie złą drogą. Osobiście widzę to, a jednocześnie jestem entuzjastą mądrych zmian i innowacji.

Reasumując, na stare lata stałem się sceptykiem do tego stopnia, że mało czemu i komu ufam, stąd może też popełniam błąd „w drugą stronę”. Mimo że inżynier, to coraz bardziej humanista…

Tajemnice Księżyca, Marsa i …

księżyc i ziemia

Dotykam olbrzymiego tematu, który jest przebojem wielu stron poświęconych astronomii, astronautyce i … UFO, więc siłą rzeczy muszę go zawęzić do pewnej części i to bardzo skrótowo.
Części, która może mieć zaskakujące znaczenie dla ludzkości – o tym pod koniec.
Będzie głównie o Księżycu, ale szereg wątków można powiązać i z Marsem. Możesz potraktować tę notkę jako przykład science-fiction albo jako impuls do zastanowienia się czy jednak to coś więcej.
Wielu ludzi z otwartymi głowami, fantazją i wyobraźnią, którą chcą rozwijać, ciekawych świata i przygód, tęskniących za lepszym światem, wolnościowców – lubi SF. Jeśli w opowieściach SF czasem pojawia się wątek walki dobra ze złem, to zakładam, że opowiadamy się za dobrem. Nasze czasy uczą, że wczorajsze SF staje się coraz bardziej namacalną rzeczywistością…

Uwaga
– przekazuję informacje, które są dostępne w sieci – nie generuję ich, one SĄ. Dalej cytuję przykładowe wypowiedzi na tytułowy temat – nie koniecznie najnowsze. Tutaj o tych niezwykłych, na pograniczu „sensacji spiskowych”. Słowo „spisek” jest jednak dobrym narzędziem ukrywania faktów i tajnych programów. Są programy realne (tajne) i „przykrywkowe” – jawne w różnym stopniu. Zanim przejdę do wytypowanego podtematu…
Księżyc od dawna budził fascynacje i zadziwiał. W książce Kto zbudował Księżyc (Ch. Knight, A. Butler) znajdziemy taki diagram (fotografia z książki, pobierz jeśli nieczytelna).
prawidłowości liczbowe - Księżyc
Myślę, że te niezwykłe koincydencje budzą refleksje jeśli nie podziw. Oczywiście w książce jest to dokładnie i obszernie omówione. A także wiele innych tajemniczych księżycowo-ziemskich tematów.
Tytuł książki naprowadza na zagadkę pochodzenia Księżyca. Jest wiele hipotez (są w książce), żadna nie jest definitywnie rozstrzygnięta – to temat na przyszłość. Natomiast mamy sporo przesłanek na to, że może być tworem sztucznym. Powyższy diagram też to sugeruje, ponieważ taka matematyczna precyzja i koincydencja nie zdarza się samoistnie. Sugeruje to też ciężar właściwy Księżyca charakterystyczny raczej dla ciała z pustym (przynajmniej częściowo) wnętrzem. Podaję za Fundacją Nautilus:
Zanim jeszcze Armstrong poleciał na Księżyc, na jego powierzchnię zrzucono wypalone człony napędowe bezzałogowych statków, które dokonywały lotów zwiadowczych i zostawiły na Księżycu sejsmometry (urządzenia reagujące na drgania skorupy) chcąc się upewnić czy wewnątrz księżyca nie zachodzą reakcje geotermiczne. Urządzenia te za pomocą sygnałów radiowych przekazywały do Houston wyniki pomiarów drgań skorupy Księżyca. Pomiary te kilka razy wywołały zdziwienie naukowców. Okazało się bowiem, że uderzenie o powierzchnię naszego satelity dwunastotonowych członów napędowych rakiet wywołało lokalne „trzęsienie skorupy Księżyca”, przy czym zdaniem wielu astrofizyków (m.in. Harolda Ureya z USA czy H. Wilkinsona z Wielkiej Brytanii) wyglądało to tak, jakby pod powierzchnią zbudowaną ze skał znajdowała się metalowa skorupa otaczająca jądro. Księżyc zabrzmiał jak dzwon. Drgania nie trwały sekundy czy minuty czy nawet godziny lecz nikłe echo „pozostawało” przez tygodnie. Analizując szybkość rozchodzenia się drgań w tej niby metalowej skorupie, określono nawet, iż jej górna warstwa leży ok. 70 km pod powierzchnią globu i ma grubość 60-70 km. Jeden z astrofizyków stwierdził, że wewnątrz Księżyca może się znajdować niewyobrażalnie wielka, „prawie” pusta przestrzeń o objętości 73,5 miliona metrów sześciennych. Pod koniec lat 70. wykonano analizę komputerową składu chemicznego metalu, z którego miałaby być wykonana skorupa otaczająca wnętrze Księżyca. Mierząc szybkość przenoszenia się dźwięku wewnątrz tej warstwy, stwierdzono, iż głównie składa się ona z niklu, berylu, manganu, wolframu, wanadu, a przy tym zawiera stosunkowo mało żelaza. Taki stop byłby idealnym pancerzem odpornym na przebicie mechaniczne i na dodatek całkowicie antykorozyjnym! Już tylko ta analiza wykazała, iż jest niemożliwe, by skorupa ta powstała jako twór naturalny.

W powołanym artykule poruszone są skrótowo różne inne tajemnice Srebrnego Globu, które tu pomijam, natomiast polecam ciekawe zdjęcia pod artykułem (także przykłady retuszu zdjęć oficjalnych).

Tutaj wtrącę uwagę, że żadna z podanych obserwacji czy hipotez nie jest jeszcze dowodem, natomiast w tym i w innych tu omawianych zagadnieniach nagromadzenie takich cząstkowych przyczynków które się uzupełniają, coraz bardziej uprawdopodabnia stworzenie przynajmniej teorii o jakimś zjawisku, która nie ustępuje innym teoriom przyjętym w nauce [1].
Kolejną uwagą jest, że nie zajmuję się tymi sprawami na co dzień, tym bardziej nie jestem astronomem, ufologiem czy badaczem, zatem podaję przykłady arbitralnie – akurat takie które mi się przypomniały. Zainteresowanych zachęcam do własnych poszukiwań.

Nasuwa się zatem pytanie, że jeśli coś jest na rzeczy – kto, kiedy i dlaczego zbudował taką strukturę.
Inne często zadawane pytanie to, dlaczego od czasu programu Apollo NASA nie wysłała tam żadnych astronautów, mimo programu „powrotu na Księżyc”, o którym wspominał jeszcze prezydent Barack Obama. Oficjalnie uzasadniało się, że ze względu na trudności budżetowe prawdopodobnie zostanie odłożony w czasie. Kolejne obietnice i terminy są niedotrzymywane. Faktem jest też fiasko szeregu lądowań sond i utraty łączności, chociaż bywało trudno ustalić co było tego przyczyną. Wśród różnych spekulacji wokół realnych przyczyn pojawia się opinia “bo nas tam nie chcą”.
Wiąże się to z relacjami astronautów, którzy tam byli. Mieli widzieć o wiele więcej, niż to się powszechnie przyjęło sądzić. Nad powierzchnią Księżyca unosiły się Niezidentyfikowane Obiekty Latające (potocznie UFO), które bardzo uważnie śledziły kolejne fazy zdobywania Srebrnego Globu. Jest wiele domniemanych wypowiedzi, przykładowo cytuję za portalem Nautilus:
Brytyjski badacz UFO Timothy Good, w swojej książce „Beyond Top Secret” prezentuje tezę, że astronauci widzieli na Księżycu istoty pozaziemskie. Dowodem na tą kontrowersyjną teorię ma być rzekoma tajna rozmowa pomiędzy Neilem Armstrongiem a Buzzem Aldrinem z Apollo 11 a personelem naziemnej obsługi lotu, którą mieli podsłuchać radzieccy naukowcy.
Dr Władimir Ażaża, radziecki fizyk i matematyk, twierdzi, że spotkanie miało miejsce krótko po wylądowaniu, jednak relacja astronautów nigdy nie została wyemitowana publicznie, ponieważ została ocenzurowana przez NASA. Maurice Chatelain, specjalista od spraw łączności, który w tym czasie pracował dla NASA, publicznie oświadczył, że spotkanie załogi Apollo 11 z istotami pozaziemskimi jest wielką tajemnicą NASA oraz że wszystkie misje Apollo były obserwowane przez UFO.  Nota bene – NASA, wbrew powszechnemu przekonaniu nie jest ściśle cywilną organizacją, ale podlega lub jest kontrolowana przez wojsko i służby USA.
W uzupełnieniu: dokumentalny film „Apollo 11: historia niedopowiedziana”, autorzy ujawnili szerokiemu odbiorcy to, o czym wcześniej szeptano – astronauci spotkali na Księżycu UFO.
Potwierdza to Edwin „Buzz” Aldrin z załogi „Apollo 11”, który był, po Neilu Armstrongu, drugim człowiekiem na Srebrnym Globie. Aldrin oświadczył, że podczas lotu na Księżyc załoga Apollo 11 obserwowała przelot niezidentyfikowanego obiektu latającego. – Tam naprawdę coś było. Widzieliśmy to na własne oczy – twierdzi „Buzz” Aldrin.
Właśnie podczas lotów astronautów (nie tylko amerykańskich) obserwowali oni coś, co można określić jako UFO.
Z innych miejsc mamy wprost przecieki relacji astronautów. Więcej o w tym artykule.
Ale odbiegamy od tematu…
Wszystko sprowadza się do stwierdzenia – bezpośrednio  i pośrednio, że Księżyc (a także Mars) może być zasiedlony (są też domniemania, że Mars był kiedyś zasiedlony). Mogą o tym świadczyć zarówno ww. wypowiedzi jak zdjęcia powierzchni, których jest coraz więcej – nie tylko tych oficjalnych udostępnionych przez NASA, ale i z innych źródeł. Można na nich odnaleźć dziwne obiekty przypominające olbrzymie budynki i instalacje.
W rozważaniach dotyczących zagrożeń (katastroficznych lub ewolucyjnych) jakie mogą przytrafić się na Ziemi uwzględnia się tzw. Alternative 3, tj. przygotowanie do kolonizacji Marsa. Oprócz popularnych filmów (na YT na hasło alternative 3) znajdziemy zarówno takie projekty jak i wzmianki, że takie zasiedlenie już ma miejsce. Warto przy okazji wspomnieć, że niektóre kinowe filmy katastroficzne i SF przemycają też takie scenariusze – jakby w przygotowaniu ludzi do takich możliwości lub konieczności.
Że zdjęcia z Księżyca i Marsa były ukrywane, manipulowane i retuszowane przez NASA – było ujawnione przez wielu niezależnych badaczy. Były o tym audycje w NTV – Tomasz Ferre analizuje przykładowe wybrane zdjęcia z Marsa. Czasem widać jak “ordynarnie “ się to robi. Ale i interpretacje też nie są do końca pewne. Dociekliwi mogą sami spróbować analizując zdjęcia z https://www.google.com/moon/ i https://www.google.com/mars/ , chociaż nie jest to łatwe. Zdjęcia z chińskich sond pokazują inne kolory Księżyca niż te z NASA.
Parę przykładów:
Na YT można znaleźć też filmiki pokazujące statki wylatujące z Księżyca (lub odwrotnie), np. https://youtu.be/CtyFQRkhW9g 
O życiu na Księżycu i nie tylko, już dawno opowiadała Rauni Hildehttps://youtu.be/J1ooUnPBHOg od ok. 3.5′ (zginęła później prawdopodobnie przez ujawnianie różnych tajnych projektów).
Informacja o tym, że “mieszkańcy” Księżyca dysponują technologią wyprzedzającą naszą o setki lat nie powinna szokować, gdyby nie odnosiła się do … dostępności tej technologii także na Ziemi. To utajniona historia dotycząca zwłaszcza elementu ludzkiego w wydaniu prehistorycznych cywilizacji na Ziemi (słynne wimany itp.) a nowożytnie przez frakcję naukowców z III Rzeszy. Popularnie opowiadał o tym kiedyś Roman Nacht np. tutaj https://youtu.be/g_v33XjkcXY  (przykładowo, bo podobnych pogadanek i artykułów jest więcej).
Zbliżone relacje pochodzą od sygnalistów i ekstrasensów, także tych, którzy byli zaangażowani w tajne projekty wojskowe jak np. kontrowersyjny Stewart Swerdlow (~”urodzony jasnowidz, produkt genetycznej manipulacji rządu amerykańskiego, uczestnik programu Montag. Posiada w sobie DNA 12 ras z tej galaktyki, mentalista, twórca międzywymiarowego języka…”) – patrz przykładowo https://youtu.be/SvZUQ2YkOuk (2016 r.; chociaż akurat to wystąpienie budzi u mnie szereg wątpliwości, ale koncentruję się na fragmentach o Księżycu, Marsie i Ceres od ok. 23’ oraz dalej o bazach na Ziemi, zwłaszcza w samej końcówce wykładu). Jest to głównie o ciemnej stronie zagadnienia.
Bardziej fachowo od strony technicznej zaawansowane bronie niemieckie opisywał Igor Witkowski w swoich książkach, np. “Supertajne bronie Hitlera” (8 tomów), „Nowa prawda o Wunderwaffe”, „Kryptonim S-3. Największy projekt Kamimlera” …
O bazach na Księżycu mówią również wojskowi i kosmonauci z USA, np.: https://liveglobalalert.com/byly-pilot-cia-na-ksiezycu-zyje-ponad-250-milionow-ludzi-fotowideo/, tam też wypowiedź amerykańskiego astronauty Mitchell’a, który tak relacjonuje swój pobyt na Księżycu.
„MOJA SZYJA WCIĄŻ MNIE BOLI, GDYŻ MUSIAŁEM NIEUSTANNIE OBRACAĆ GŁOWĘ, GDYŻ CZULIŚMY, ŻE NIE BYLIŚMY TAM SAMI. NIE MIELIŚMY WYBORU JAK TYLKO SIĘ MODLIĆ. NASI CHŁOPCY OBSERWOWALI RUINY KSIĘŻYCOWYCH MIAST, PRZEŹROCZYSTE PIRAMIDY, KOPUŁY I BÓG WIE, CO JESZCZE, KTÓRE SĄ OBECNIE GŁĘBOKO UKRYTE W SEJFACH NASA I CZULI SIĘ JAK ROBINSON CRUSOE, KIEDY NAGLE NATKNĘLI SIĘ NA ODCISKI BOSYCH STÓP NA PIASKACH BEZLUDNEJ WYSPY”.
W literaturze ufologicznej spotkać można także rozszerzony zapis spotkania z UFO na Księżycu mówiący, że Armstrong przekazał bazie w Houston informacje na temat dwóch podłużnych obiektów, które wylądowały w pobliżu modułu księżycowego i przypuszczalnie obserwowały astronautów. Miało to być sygnałem ostrzegawczym, że Srebrny Glob jest już „zajęty” przez kogoś innego.
Mówi się nie tylko o bazach na Księżycu i Marsie, ale i dużo dalej
Podobne relacje (różna wiarygodność) na tym portalu jak np.: https://liveglobalalert.com/przygotuj-sie-amerykanska-marynarka-wojenna-i-nasa-maja-w-pelni-sprawna-kosmiczna-flote (ale to jest niższy poziom ujawnienia), bo… Uwaga – napięcie rośnie
https://porozmawiajmy.tv/grzmiaca-werwolf-i-bazy-na-marsie-dariusz-kwiecien/ od min. 46 do ok. 1h8′- jeszcze większy odlot (?). Alex Berdowicz opowiadał o tym parę razy przy innych okazjach. Bodajże najszerzej w tym wykładzie (różne tematy) – https://youtu.be/u59BeWdnw3Q.
Te elementy układanki mają swoją historię, głównie utajnioną, ale i wydobywaną przez niezależnych badaczy, przykładowo w ramach projektu Ujawnienie (Disclosure) – patrz skrót, jak sygnalistów (Wikileaks itp. – https://ripsonar.wordpress.com/category/ufo/projekt-ujawnienie/)…
O Szwabii i Niemcach na Antarktydzie uzupełniająco np. tutaj http://www.kontestator.eu/tajna-wojna-wielkiej-brytanii-w-antarktyce-(1).html  (3 części).
Ze źródeł zagranicznych, oprócz podanych przez Berdowicza, warto śledzić David Wilcock i Corey Goode (mają kanały na YT), gdzie ten temat jest fragmentem dużo większych historii np. zarysowanych na https://youtu.be/XJPMlI7G0SI (przegląd, z omówieniem filmu The Cosmos Secret).
Podobnie strona https://5dearthproject.com/ gdzie David i Corey są wiodącymi gośćmi. (Corey Goode był kiedyś relacjonowany też na stronie https://kosmiczne-ujawnienie.blogspot.com/).
Ale to już dużo szerszy temat do którego krótko wrócę na końcu. Warto wspomnieć, że te wieści potwierdzają tezy i ślady dotyczące ingerencji Obcych w rozwój ludzkości, tzw. paleoastronautyki (cała saga u E. von Dänikena i w podobnej literaturze).
Dochodzimy do istotnego pytania – jeśli tak jest, to dlaczego się to ukrywa. Odpowiedź jest dużo prostsza niż na poprzednie pytania. Oto parę punktów:
  1. Względy światopoglądowe, a zatem i religijne – ujawnienie że są wokół nas Obcy zaprzeczyło by paradygmatowi i dogmatom, powodując wstrząs społeczny
  2. Byłaby to też dyskredytacja oficjalnej nauki, która nie tylko neguje zjawiska pokroju UFO a nawet się z nich naśmiewa
  3. Ujawnienie tajemnic wojskowych jest oczywiście zagrożeniem przewagi, jakie pewne technologie dają mocarstwom
  4. Wstyd i polityczny blamaż jeśli okazałoby się, że politycy przez dziesięciolecia okłamywali społeczeństwo oraz prowadzili tajne projekty z czarnych budżetów i bez procedur demokratycznych, nawet bez uwzględnienienia Kongresu i prezydenta; przy okazji wyszłyby na jaw źródła finansowania związane z mafiami narkotykowymi i innymi wysoce nielegalnymi procedurami
  5. Było by to też przyznanie się do zwycięstwa w pewnym sensie Niemiec hitlerowskich, które wyprzedziły świat technologicznie o dziesięciolecia (USA i ZSSR sporo z tego zawłaszczyły po wojnie), a ta przewaga występuje nadal w omawianej skali kosmicznej.
  6. Byłyby zagrożone interesy wielu firm, które dyskontują obecny poziom technologii, nawet jeśli wiedzą o nowszych ich generacjach.
  7. Obecny stan oficjalnej wiedzy i technologii jest narzędziem utrzymywania ludzi w zależnosci i pozwala zarówno na korzystny dla mocarstw status quo jak i wyzysk społeczeństw.
Podobne motywy rządzą wieloma aspektami obecnego świata, gdzie ukrywa się szereg odkryć, sposobów leczenia, mechanizmy i działania finansowe, gry polityczne. Jest to ujawniane przez wiele organizacji i ruchów oporu (np. Projekt Camelot / Kerry Cassidy – kopalnia wiedzy – polski przyczynek np. tutaj).
W tym kontekście szereg oficjalnych projektów  jak CETI, projekty rakietowa NASA czy E. Muska wyglądają jak działania przykrywkowe i skądinąd projekty społeczne użyteczne pod względem zatrudnienia ludzi, i zaspokajające aktualne potrzeby (zwłaszcza biznesowe), ale jednocześnie w perspektywie nieracjonalne i bardzo kosztowne.
Dochodzimy do tego, że ponieważ świadomość ludzi rośnie, to poruszone tematy już coraz mniej szokują i ich ukrywanie jest trudniejsze. Optymiści twierdzą, że wkrótce to się skończy w akcie mocnego przełomu (apokalipsa wg źródłosłowu oznacza ujawnienie, odkrycie zasłony tajemnicy). Tę tezę rozwija szereg wizjonerów a nawet (?) badaczy Tutaj wymienię dość radykalne przekazy Haralda Thiersa (np. w tym wywiadzie, który jest częścią serii zainicjowanej w Polsce przez Stanisława Milewskiego) [ 2 ]. Prelegent powołuje się głównie na Tommy Williamsa (jego kanał na YT: https://www.youtube.com/channel/UCqFP7ftC6XfYyvhoJPCKP7A).
Wspomina o tym wielokrotnie wspomniany Alex Berdowicz na swej stronie porozmawiajmy.tv , który wywiad przeprowadzał. Podobnie działa np. Sebastian Minor prowadzący stronę Federacja Galaktyczna oraz czasem występujący na kanale Niezależnej Telewizji i jej imprezach (wśród innych podobnych osób) oraz na kanale Gaja tv (skromny odpowiednik Gaia.com).
Mamy w Polsce jeszcze wielu innych, z których wspomnę jeszcze raz Igora Witkowskiego, który opublikował już 15. i 16. tom swojego cyklu “Instrukcje przebudzenia”, a kluczowy tom 17. („Przemiany na Ziemi jako wrota do przyszłości„) jest już napisany, ale będzie ujawniony gdy zapowiadane zmiany będą miały miejsce. Jego narracja, aczkolwiek potwierdza że mamy kosmicznych opiekunów i przeciwników, skupia się bardziej na samym człowieku (pisałem o tych książkach tutaj).
Do tych zagadnień można podchodzić z różnych stron jak to robi Tadeusz Owsianko czy Neale D. Walsch, ale w tych wszystkich relacjach przewijają się wątki ezoteryczne, co jest nieuniknione przy podejmowaniu zagadnień duchowych. Zwrócę jednak uwagę, że zgodnie z określeniem słownikowym (wiedza ukryta), to właśnie utrzymywanie status quo przez drugą stronę związane jest z utajnianiem zjawisk i obroną oficjalnej doktryny i kultu religijnego, a wiedza o rzeczywistości jest przekazywana jedynie wybranym elitom, czyli jest to inne wydanie ezoteryki.
Dochodzimy w tej notatce, która zaczęła się od Księżyca, do filozoficznego ale i praktycznego zagadnienia kosmicznej walki “dobra” ze “złem”. Cudzysłów jest uzasadniony gdy spojrzymy na to z wyższej perspektywy, gdzie dostrzega się kosmiczny plan pewnej gry, w której są aktorzy “biali” i “czarni”, dla których ostatecznie nie ma innej drogi jak dobro pojmowane jako przestrzeganie boskich praw Wszechświata. Ma to jednak duże znaczenie praktyczne do Ziemi, na której doszliśmy do punktu, gdzie bez zmiany czeka nas regres a nawet upadek cywilizacji. Jest w tym jednak wątek optymistyczny, bo wg narracji Thiersa i podobnych sygnalistów, już jesteśmy po decydującym starciu dwóch kosmicznych opcji gdzie “czarni” zostali pokonani i odseparowani. Realizowany jest teraz plan zmian na Ziemi, co musi potrwać.
Sprawa jest tak obszerna – patrz cykl artykułów i filmów na https://www.exopolitics.org/, że zaupełnie nie mieści się w ramach tego wpisu, ale jest warta śledzenia, chociaż zahacza o jeszcze bardziej niesamowite zagadnienia (np. wywiad i działania wykorzystujące przemieszczanie się w czasie, Projekt Looking Glass, Projekt Pegasus, Projekt Montauk, …).
Jak głosi hasło Qanon (tajemniczy ruch wolnościowy) – “trust the plan”… Oby.
Przypisy własne
[ 1 ] Metodologicznie powinno stosować się np. metodę porównywania atrybutów, inaczej metodę porównywania parami. Porównuje się dany nieznany obiekt kolejno z obiektami podobnymi, którego cechy są znane. Z punktu widzenia rachunku prawdopodobieństwa wystarcza do konkluzywnego dowiedzenia pełnej identyczności dwóch obiektów, jeśli obiekty te wykazują posiadanie co najmniej 12 cech wspólnych. W danym przypadku jest to trudne.
[ 2 ] Krótko pisałem o tym już wcześniej – wpis Czas ujawnień
[ 3 ] O Obcych, UFO, hierarchiach władzy i niezwykłych technologiach mamy dość danych na samej Ziemi (to że niewiele o tym słyszałeś nie oznacza że różne służby mają na te tematy bardzo dużo informacji), ale aspekt Księżyca lub Marsa daje nam szerszą perspektywę i dodatkowe przesłanki by badać temat dalej oraz wysuwać wnioski. A dla czystej satysfakcji intelektualnej połączonej ze zdumieniem i zadumania się nad tym, czego nie wiemy, warto przyjrzeć się niektórym kręgom zbożowym lub artefaktom odkrywanym przez archeologów lub niezależnych badaczy.
[ 4 ] Przyczynki do tematu znajdziesz w wielu miejscach,  zwłaszcza w literaturze i w sieci nt. badań ufologów, astronautyki i poszukiwaczy tajemnic.
Oczywiście są też strony krytyczne, niektóre ze stanowisk religijnych lub twardych racjonalistów.
Ten artykuł nie ma na celu nikogo przekonywać, chyba że do spostrzeżenia jak wiele jest różnorodnych zjawisk i poglądów oraz tematów wymagających wyjaśnienia a nie ukrywania.
I dalsze w miarę pozyskania nowszych wiadomości.

Czas ujawnień?

Prawda ma mało przyjaciół...

Motto z nagłówka nieco prowokuje, bo chociaż (a może właśnie dlatego) żyjemy w oceanie kłamstw – prawda znajduje jednak coraz więcej przyjaciół.
Pozostaje pytanie: jaka jest prawda?
Mając to na uwadze obstaję przy kryterium: Po owocach poznacie ich.
Napisanie tej krótkiej notatki zostało spowodowane coraz szybszym przebiegiem pewnych zdarzeń – doszedłem do wniosku, że skoro już tyle osób jawnie o nich pisze i mówi, to mój pierwotny plan by ujawnić co się dzieje w książce nie był dobrym pomysłem.

Już wyjaśniam. Co się dzieje, to pierwsza część tytułu książki, którą piszę od ponad roku (powolutku, bo temat jest trudny i duży – draft zawiera już ok. 400 stron, a zajmuję się jeszcze dwoma innymi publikacjami).
Oczyszczenie tego szkicu, redakcja (ona trwa najdłużej) – to może jeszcze parę miesięcy uwzględniając owe inne zajęcia. I wtedy może się okazać, że wiele moich “przepowiedni” albo już się dokona albo sprawy pójdą jeszcze inną drogą, i cały mój zamysł będzie chybiony.
Bo nie chodzi o to, bym miał satysfakcję typu “a nie mówiłem?”, ale o to, by ludzie się przebudzili i podjęli konkretne działania.
O tej książce i jej temacie dotąd tylko krótko napomykałem na blogu, np. w tym wpisie: https://lapidaria.home.blog/2018/12/03/lapidaria-listopadowe/

W ogóle temat jest kontrowersyjny z punktu przeciętnego czytelnika, przy czym nie chodzi mi o deprecjonowanie “przeciętnego człowieka”, ale o mały odsetek ludzi, którzy interesują się rozważaniami o przyszłości z włączeniem spraw duchowych, nawet ezoterycznych oraz takich, które mają łatkę teorii spiskowych. To – z kolei – potrafi przykleić ową przysłowiowa łatkę fantasty a nawet wariata każdemu, kto ten temat porusza. Był to kolejny powód, dla którego czułem pewne opory dotyczące wyjścia na front tej narracji – nie tyle ze względu bym miał dużo wątpliwości merytorycznych, co ze względu na możliwy “ferment” wśród paru bliskich mi osób.
Ale do rzeczy.

Jest parę nurtów takiej alternatywnej narracji. Wspólnym ich mianownikiem jest przeświadczenie, że czekają nas ogromne zmiany cywilizacyjne, de facto załamanie wielu struktur, i to w niedalekiej przyszłości. Profetyzm jest śliską dziedziną – nie skuszę się na publiczne sprecyzowanie kiedy to nastąpi.
Istotne jest zrozumienie, że apokalipsa wg źródłosłowu oznacza właśnie ujawnienie, odkrycie zasłony tajemnicy, chociaż skojarzenie z katastrofą czy zagładą też jest uprawnione. W tym sensie, że owo ujawnienie będzie dla wielu takim wstrząsem światopoglądowym, naukowym, religijnym, społecznym, gospodarczym, że faktycznie spowoduje swoiste tsunami.
Zacznę “z grubej rury”.
Od tego, co od niedawna publikuje Stanisław Milewski.
Ma sporą “wiedzę alternatywną” w ramach narracji o obecnych zjawiskach kosmicznych i ingerencji “Obcych”. Patrz np. ostatnie nagranie Umowa sprzed 16 tys. lat i międzygalaktyczna bitwa 2019 oraz poprzednie do znalezienia na YT lub jego profilu na FB. Występował też publicznie na paru seminariach. Dla wielu szokujące, ale przecież nie musisz wierzyć we wszystko (tak jak ja nie dowierzam wszystkiemu).
Wkrótce poznamy dalsze informacje przy okazji Seminarium 26 – 27 października 2019 p.t. „Duchowe przebudzenie – Transformacja na 5D” – Ośrodek Wypoczynkowy Anpol Stare Oleśno ul. Kolejowa 2, 46-300 Olesno https://www.facebook.com/owANPOL/ .
Będzie tam podobno też obecny jeden z głównych jego informatorów reprezentujący badaczy niemieckich.
Skoro pan Stanisław (i jemu podobni “sygnaliści”) robi to w wielu miejscach, a jego wpisy i nagrania są czytane i powielane przez wiele osób, to dlaczego i ja miałbym czekać?
Tym bardziej, że moje informacje nie są aż takie “rewelacyjne”.
Też mam swoich “informatorów”, przy czym niektórzy są dość powszechnie znani.
Wielu z nich ma głęboką wiedzę w swoim “profilu”, której jeszcze mi brakuje i zapewne nie starczy mi czasu i powodu by taką posiąść, ja natomiast staram się ogarnąć szerszy interdyscyplinarny horyzont – podobne jak Alex Berdowicz, który przeprowadza wywiady z takimi ludźmi jak S. Milewski.
Igor Witkowski opublikował już 15. i 16. tom swojego cyklu “Instrukcje przebudzenia”, a kluczowy tom 17. („Przemiany na Ziemi jako wrota do przyszłości„) jest już napisany, ale będzie ujawniony gdy zapowiadane zmiany będą miały miejsce.
Jego narracja, aczkolwiek potwierdza że mamy kosmicznych opiekunów i przeciwników, skupia się bardziej na samym człowieku. Wymowne są tytuły ostatnich publikacji – tom 15. to „Zagrożenia dla przemian na Ziemi wypływające z podświadomości – i droga do pokonania najważniejszej blokady rozwoju„, a tomu 16 – “Dlaczego ludzie nie chcą rozwoju?”.
Z opisu tomu 16.:
“…reakcją na [poprzednie informacje z omawianego cyklu książek] … było kompletne zamknięcie mentalne – zarówno ludzi edukacji, jak i laików. Wydało się to czymś tak źle wróżącym na przyszłość, że autor postanowił potraktować zaobserwowane zamknięcie jako problem kluczowy dla przyszłości sam w sobie.
Tom 16 przedstawia stan faktyczny wraz z analizą źródeł powyższego zjawiska, uzupełniającą względem treści tomu 15 – irracjonalnych blokad psychicznych, które okazują się być POTĘŻNE, więc można z powodzeniem uznać je za niewidziane przez ludzi (wypierane) źródło zbliżającego się załamania tego świata. Jednak najcenniejszą i naprawdę unikalną częścią tej książki są recepty pokonania tych ograniczeń. Jest to strategia rozwoju cywilizacji na przyszłość, nie mająca przybliżonego nawet odpowiednika w jakichkolwiek innych publikacjach, bo jedyna wynikająca z tak wielopłaszczyznowego podejścia (Czytelnicy znajdą wiele rzeczy, o których nie wiedzieli), ale przede wszystkim uwzględniająca psychologiczny mechanizm rozwoju człowieka, który z jakiegoś powodu jest przez innych wręcz unikany.”
Jeszcze częściowo inną, bo bardziej duchową narrację przedstawia od wielu lat w swoich książkach Neale D. Walsch.
(na tym blogu już o nim pisałem).
Tu źródłem informacji jest sam Stwórca. Jeśli budzi to w Tobie wewnętrzny sprzeciw, to możesz się skupić na samym przesłaniu, które wnosi wiele ożywczej nadziei, do ziszczenia której wystarczy znów wewnętrzna przemiana człowieka – nawet bez oglądania się na sensacyjne informacje z zewnątrz. Co do Stwórcy – w podsumowującym cykl “Rozmów z Bogiem” tomie pt. “Co powiedział Bóg” Walsch ujął celnie jak Stwórca mógłby to najkrócej ująć:
“Zupełnie mnie nie zrozumieliście”.
To swoista klamra, która oddaje ludzką iluzję lub ludzką ignorancję co do rzeczywistości, która właśnie jest źródłem nadchodzącego kolapsu.
Jest jeszcze paru innych “informatorów”, o których na razie nie wspomnę (jeszcze wciąż ich “studiuję”). Jeden z nich twierdzi i sukcesywnie to opisuje, że sam Stwórca nie pozostaje bezczynny i właśnie przemodelowuje Wszechświat, a kosmiczne zmiany jakie dotykają Ziemię, są tylko jednym z elementów tego działania…
To wszystko ma coraz większe odzwierciedlenie w mediach niezależnych i raczej tylko tam.
Wpisuje się w hasło poszerzania świadomości. W tym zakresie ważne jest, że Ty sam decydujesz co z tym zrobisz, jak widzisz swoją rolę i naturę.
I zawsze możesz na to … zmrużyć oko. Twój wybór.
Nawet gdyby jednak podobne przewidywania opierające się na zrozumieniu powyższych ukrytych mechanizmów miały jeszcze inne, bardziej przyziemne powody, to staje się dla wielu jasne, że świat zmienia się szybko i to w niepokojącym kierunku, zapędził się w “kozi róg” i coś z tym musimy zrobić. Wypowiada się o tym wielu analityków i pisarzy, zaczęły też działać pewne siły polityczne w duchu tajemniczego Qanon i likwidacji patologii.
Tym bardziej warto poznać propozycje rozwiązań.
————-

Gorący czas

Choć zdrowie nie jest na pewno wszystkim,
to bez zdrowia wszystko jest niczym.

Arthur Schopenhauer

Zaczyna się wkrótce lato, ale już teraz mamy gorące dni – dosłownie i w przenośni.
Co do pogody, to ta wariuje. Był długi okres wielkiej suszy, potem obfite opady na południu Polski, powodzie, coraz częściej zdarzają się trąby powietrzne. W tym roku znów widzimy szybszą wegetację, przed końcem maja już przekwitają akacje, lipy ze swym kwieciem już tuż.

Ja jedną nogą jestem na wakacjach – krążę między warszawskim domem a działką dość daleko od Warszawy – nadrabiając zaległości, bo dotąd nie mieliśmy tam nawet paru dni pod rząd, które sprzyjałyby pracom.
Prognozy pogody nawalają.  Obserwując je, odraczamy wyjazd przykładowo na tydzień, bo podobno będzie wciąż padać lub znacznie się oziębi, a potem okazuje się, że prawie wszystkie dni były super i znów stracona okazja i siedzenie w mieście … [przekleństwo].

Z powodu pogody znów nie jest pewny czerwcowy wyjazd nad Bałtyk (do pogodzenia z obowiązkami) – jeszcze  przed w tym roku wcześniejszym runem wakacyjnym – potem to już może być koszmar tłoku.

Maj był też gorący politycznie – głównie ze względu na wybory do parlamentu europejskiego, ale i z innych powodów, które już wymieniałem w maju.
Komentowałem to trochę i na twitterze, ale bez większych emocji.
Co prawda, jestem rozczarowany postawą Warszawy, która wybrała W. Cimoszewicza (200 tys. głosów na faceta z komuny, który obrabował leśniczówkę, potrącił człowieka na drodze, dodał, że trzeba obcym oddać polski majątek, ‚wsławił’ się innymi wpadkami) oraz tym, że parę skompromitowanych osób jak J. Lewandowski, E.  Kopacz czy L. Miller będzie w parlamencie. Mam też osobistą antypatię do B. Arłukowicza nie tylko za skandaliczną postawę jako ministra w MZ, czy do „wesołej wdówki” M. Adamowicz. Generalnie dziwi mnie i niepokoi, że będą tam wciąż osoby, które już powinny się wycofać z polityki –  nie tylko ze względu na wiek (J. Buzek, K. Jurgiel,…) i będą blokować miejsca młodym i prężniejszym ludziom, którzy mają wolę i zdolności coś w PE zmienić.
Z tego względu szkoda też że nikt z Konfederacji się nie zakwalifikował. Zwracałem uwagę, że na listach komitetów mieliśmy ludzi z różnych mniejszych ugrupowań, co daje szersze możliwości – od starych polityków po nowe i młode osoby – był wybór poza partyjnymi schematami. Głosujemy przede wszystkim na ludzi i tak właśnie zrobiłem. Przykładowo, chociaż to nie był mój okręg, to chętnie poparłbym Jacka Wilka. Uważam, że ten polityk ma wielką przyszłość. W tym przypadku nie chodzi tyle o Konfederację, bo to tylko hasło, ugrupowanie, a głosuje się na konkretnych ludzi. Wart poparcia, bo opowiada się za koncepcją ustrojową WIR (Weto Obywatelskie, Inicjatywa Obywatelska i obligatoryjne Referendum) oraz broni zasobów naturalnych Polski.  Sugerowałem pytanie:
Czy Twój kandydat poparłby rozwiązanie, które może dać władzę Narodowi wg programu WIR, a nie wciąż rotującej tej samej klasie* politycznej? (* klasie?).

Przypomnę (bo już o tym tu było dokładniej) podstawy takiego programu

A wyszło tak, że nie będzie ani jednego głosu niezależnego od PO-PiS (Koalicja Europejska-PiS), głosu wolnościowej alternatywy… Niedobrze. Czyżby zwyciężyło głupie przekonanie, że ktokolwiek krytykuje ww. układ, to „ruska onuca”?

Pro memoriam zapisuję, kto dostał się do parlamentu UE (wg komunikatu PKW, nazwy komitetów skrócone).

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Tymczasem wypuściłem przed końcem miesiąca majowe podsumowanie nowości w serwisie LepszeZdrowie.info.
Tam:  wieści o przekrętach i kompromitacjach medycznych, które powodują wzrost świadomości społeczeństwa o lepszych metodach leczenia. Opracowania naukowe o pożytkach z jajek, kawy, witamin, działaniu cholesterolu… Wiadomości praktyczne i wiele więcej.

A propos wspomnianej kawy. To mój kolejny ulubiony temat – aż sam się dziwię, że tak mało o tym tu pisałem – oprócz drobnych wzmianek i wpisu Smak na zdrowie.
Zatem wypada przypomnieć, że mam dedykowaną stronę na Facebooku – Spotkania przy kawie (vel Kawa na Zdrowie).

Mam też spory zbiorek książek o kawie, a tym razem przedstawiam wstępnie książkę „Kawa dla Zdrowia – energia, smak i sposób na długowieczność” w tym wpisie.
Zamierzam później opisać tę książkę dokładniej. O zdrowotności kawy było też wielokrotnie na LepszeZdrowie.info, ale powyższa biblia kawy (jak w tytule angielskiego oryginału) robi wrażenie – wiele nowych badań, w tym autora. Skoro kawa tak pomaga, wręcz leczy, to obawiam się że nasz Instytut Leków i inne władze przy MZ zadekretują, że kawa ma być lekiem na receptę…  🙂
Gdy o kawie, to – ze względu na antyoksydanty – nie trzeba sobie odmawiać pewnych przyjemności 🙂 – zobacz dokładniej dlaczego.
jeszcze jeden wpis o kawie – nie bójmy się jej ze względu na ciśnienie (w większości przypadków).

Na wakacjach lubię oddawać się lekturom „z pogranicza” tj. takim, w których pojawiają się niezwykłe tezy, tajemnice,  wątki ezoteryczne itp. Miałem  prawie ukończoną książkę (ebook) z tej półki – o przyszłości świata, ale przynajmniej dwie okoliczności powstrzymują mnie przed jej publikacją.
Jeszcze nie skończyłem czytać książki „Factfulness – Dlaczego świat jest lepszy niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą” (autor Hans Rosling…). Co prawda, widzę, że autorzy miejscami popełniają błędy wbrew sobie, ale wciąż mam nadzieję, że i mój obraz świata zmieni się na bardziej pozytywny, może miejscami się mylę, przejaskrawiam. Wtedy i moja książka powinna być przemodelowana, bo pokazuje sprawy straszne… lub byłaby przedwczesna, co jest tą drugą okolicznością.
Przypomina mi to sytuację, jaką ma obecnie Igor Witkowski, który wstrzymuje publikację dwóch gotowych książek – właśnie dlatego, że byłyby przedwczesne i nie znalazłyby zrozumienia. Omawia to ciekawie w wywiadzie „Wyparta logika apokalipsy„.

Zapamiętajmy tę rozmowę. Być może czeka nas jeszcze dużo bardziej gorący czas
Przypomnę, że Joanna Rajska jest autorem m.in. książki „Między Chaosem a Świadomością – Hiperfizyka”, a Igor Witkowski autorem ponad 70 książek, z których część prezentuje na swej stronie https://www.igorwitkowski.com/.

Tyle na teraz. Prawdopodobnie wakacje, a z tytułu emerytury mam je długie, nie będą (?) obfitowały w wiele wpisów.

Idzie raczej czas odpoczynku i przygód – czego wszystkim życzę.

Zaproszenie na stronę MOC WIEDZY

„…niedostateczna wiedza bywa groźniejsza od braku wiedzy.”
Dan Brown

Właśnie otrzymałem status ko-redaktora strony (fanpage) MOC WIEDZY (https://www.facebook.com/MocWiedzy).

W związku z dużym obciążeniem innym projektem i brakiem czasu na redagowanie strony dotychczasowy administrator (znajomy na FB) prosił mnie o wsparcie. Jak dotąd niewiele się tam działo i z dużymi odstępami czasowymi. 
Mam w dużym zakresie swobodę publikowania w uzgodnionym zakresie treści.

Prawdopodobnie nasze wpisy będą się przeplatać – jako redaktorów, chociaż dotychczasowy będzie pisał dużo rzadziej..

Oryginalne przesłanie strony brzmi:

Wiedza ma moc. Żyjemy już w epoce informacji.

Chociaż informacja ma cenę i służy do uzyskiwania przewagi, zwłaszcza politycznej i handlowej, to chcę się tutaj zająć informacją która da Ci przewagę innego typu. Chodzi bardziej o WIEDZĘ, a ta może dać mądrość, która pomoże Ci żyć i przeżyć. Przede wszystkim trzeba wiedzieć jak dużo wiedzy jest przed nami ukrywanej. Jak jesteśmy nieświadomi pewnych mechanizmów, swojej istoty i roli. Zatem, będzie sporo „wiedzy alternatywnej”. Jest jej dużo i nie trzeba wynajdywać prochu. Będę raczej zbierać to, co napisali inni (agregacja). Może kiedyś nagromadzi się tutaj tyle tej wiedzy, że tytułowa „moc” będzie miała też wymiar ilościowy.
Ale nie o ilość tu chodzi…

Strona jest poświęcona najróżniejszym kategoriom wpisów.

Sam nie mam też za wiele czasu, ale postaram się ją uzupełniać o wpisy dotyczące wiedzy/nauki, będą też wątki polityczne oraz interesujące mnie specjalnie tematy medyczne.

Zapraszam na Moc Wiedzy i proszę o polubienia, polecanie, komentowanie i dzielenie się wpisami!

Delfiny

Trzeba sobie wzajemnie pomagać: to naturalne prawo.
Jean de La Fontaine

Ostatnio zabrałem głos w dyskusji o delfinariach, jaka wywiązała się w związku z filmikiem jak niżej.

https://www.facebook.com/GLOBALinformersEUROPE/videos/1497923660304691/  

Jest to widowiskowe i dla publiczności dobra okazja przyjrzenia się tym wspaniałym zwierzętom  – orkom, zaliczanym potocznie do delfinów.

Na ogół opinie, zarówno w polskiej jak i oryginalnej dyskusji, wyrażały sprzeciw, łącznie z opisem cierpień jakich doświadczają zwierzęta w niewoli.

Oto co napisałem.
Wasze głosy  dotknęły ważnego tematu. Przychylam się do stanowiska że nie powinno się urządzać delfinariów.
Zwierzęta te cierpią fizycznie i psychicznie z powodu ograniczonej przestrzeni, ustawi
cznego hałasu muzyki i od urządzeń filtracyjnych.
Tym bardziej, że te inteligentne ssaki są wrażliwe, są istotami społecznymi, mają rozbudowane i złożone więzi rodzinne oraz w naturalnych grupach i mają potrzebę eksploracji przestrzeni wodnych.
Delfiny jako wyjątkowe ssaki budzą duże zainteresowanie naukowców. Dla badań dobrą praktyką jest przenoszenie ich do tzw. sanktuariów – wydzielonych zatok czy bardzo dużych zagród morskich, gdzie dalej mają swoich ludzkich opiekunów, ale żyją w naturalnym środowisku pozbawionym hałasu i publiczności, nie są tresowane, nie muszą pracować, aby zdobyć pokarm, a ingerencja człowieka ograniczona jest do absolutnie niezbędnego minimum wynikającego z działań pielęgnacyjno-weterynaryjnych itd.
Co do wspomnianej zabawy – to naturalna skłonność delfinów. Bawią się na wolności urządzając wyścigi, skacząc wysoko nad wodą – także ciesząc się wtedy akrobacjami (np. wykonując ‚śruby’), surfując na falach
(https://vimeo.com/97688148 ). Zdarza się że asystują dłuższy czas statkom i łodziom i demonstrują zbiorowe ‚tańce’ – jakby szukając kontaktu z ludźmi.
Potrafią bawić się swobodnie z trenerami w oceanariach – poza widownią i procedurami treningowymi.
Zaryzykuję twierdzenie: wiedzą że mogą sprawiać radość. Czasem pomagają nie tylko sobie (osobniki w grupie wykazują zachowania altruistyczne) ale i człowiekowi.
Myślę, że pomimo że nie są udomowiane (co oczywiście brzmi dość absurdalnie), to w warunkach niewoli można znaleźć pewne podobieństwo do nawiązywania kontaktów z człowiekiem jakie mają psy. Dają się tresować. Jednak przez swoją inteligencję – ta tresura jest dużo szybsza (parę dni) niż u psów, i być może dla nich nie jest tak męcząca.
Abstrahując od wcześniej wspomnianych negatywów trzymania delfinów w niewoli, gdy spojrzymy na sprawę z szerszej perspektywy – nie spotkałem się z głosami krytyki w sprawie układania psów (czasem nawet dość twardej tresury)
wśród tak licznych ich właścicieli i fanów.
Trudno to też porównać z tysięcznymi okrucieństwami jakie zadajemy zwierzętom w różnych okolicznościach.
Na szczęście, ta świadomość naszego złego postępowania jest coraz większa.
Szczególnie instrumentalnie z delfinami obchodzi się wojsko. Amerykanie trenują delfiny do lokalizowania podwodnych min oraz zaginionych nurków. W samym tylko 2007 roku na te delfinowe, militarne projekty wydano 14 milionów dolarów. Tymczasem w 2000 roku na jaw wyszły dokumenty świadczące o tym, że w czasach ZSRR Rosjanie sprzedali Iranowi sporą grupę morderczych „delfinów bojowych”.
Delfiny to szerokie, bardzo ciekawe zagadnienie. Może napiszę kiedyś o tym więcej – mam monografię na ten temat. 

Tymczasem tylko parę ciekawostek:
Naukowcy stwierdzili, że dźwięki wydawane przez te ssaki, układają się w… całe zdania. Zarejestrowano przeszło półtora tysiąca różnych odmian pojedynczych sygnałów wydawanych przez te zwierzęta.
Badanie zdolności interpretacyjnych delfinów wykazało, że zwierzęta te uczą się sztucznych języków, tzn. zapamiętują znaczenie słów, rozumieją całe zdania oraz interpretują kolejność słów w zdaniu, a nawet starają się sensownie zinterpretować nonsensowną komendę. Takie reakcje wykraczają poza efekty wynikające z samej tresury.
Naukowcy prowadzący badania uznali, że delfiny potrafią w sposób abstrakcyjny łączyć słowa sztucznego języka z przedmiotami i rozumieją gramatykę tego języka.
Krótko po narodzeniu małemu delfinowi nadawane jest dźwiękowe imię. Badacze wyodrębnili z dźwięków wydawanych przez delfiny krótkie (0,9 sekundy) piski, prawdopodobnie odpowiedzialne za imię każdego z 14 badanych osobników, a następnie odtwarzali poszczególne nagrania „wołając” konkretnego osobnika, który natychmiast po usłyszeniu swojego imienia podpływał do naukowców.
Delfiny to jedyne zwierzęta, które podobnie jak człowiek, uprawiają seks dla przyjemności 🙂

Delfiny były czczone od zamierzchłych czasów, niektórzy i współcześnie widzą w nich nie tylko istoty rozumne ale i … duchowe:
http://bafka.ovh/index.php/2014/01/15/zwierzeta-mocy-delfin/ 

http://accademiaanima.pl/2015/05/24/kwantowe_podroze_z_delfinami_rozdzialpierwszy/ 

Wspomnienia – gdzie są?

Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło:
i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień.
Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu.
Antoine de Saint-Exupéry

gdzie są wspomnienia?

Generalnie nie mogę pochwalić się dobrą pamięcią, często z pewną trudnością ustalam co robiłem przedwczoraj albo gdzie położyłem jakąś rzecz. Nie pamiętam też już żadnego wiersza ze szkoły. Szczególnie mnie denerwuje szukanie jakiejś informacji w komputerze (przecież to zapisałem!) lub w jakiejś książce.
Można to poniekąd usprawiedliwić wiekiem i ilością informacji, która przewaliła się przez moje życie a teraz przytłacza już każdego.
I to jest jedna strona mojej pamięci.

Jednak równie często zdumiewa mnie wyrazistość wielu wspomnień – i tych starych i tych całkiem nowych.
Potrafię wyświetlić jak film wydarzenia z jakiegoś dnia (ale bez określenia daty).
Nawet nie zamykając oczu, w jakimś transie, widzę poszczególne sytuacje, a właściwie niemal je czuję.
Np. jesteśmy z żoną na wycieczce: przechodzę od nowa całą trasę, widzę wszystkie szczegóły z pojedynczymi krzakami, kwiatami, gdzie się zatrzymujemy, co podziwiamy. Czuję powiew wiatru i zapachy. O czym rozmawiamy (o ile wtedy uważnie słuchałem), czy dobrze się czułem czy źle, czy gdy siedziałem na pniu czy mnie coś uwierało a nawet czy i gdzie się podrapałem, bo coś swędziało 🙂
Albo siedzę w ogródku kawiarnianym, popijam kawę, czuję jej smak, obserwuję ludzi – pamiętam ich wygląd, dźwięki i co sie działo na ulicy…

Oczywiście nie wszystkie zachowane wspomnienia są tak dokładne, zwłaszcza te starsze.
Kiedyś może to przetestuję, teraz dość szybko porzucam takie momenty, bo życie goni i nie ma na to za wiele czasu. Ale mogę sobie wyobrazić, że jak będę bardzo stary, już tylko w bujanym fotelu, lub – nie daj Boże! – unieruchomiony w łóżku, to zacznę żyć wspomnieniami – starając się odtworzyć całe życie w ten sposób (o ile skleroza mi to uniemożliwi).

Osoby, które przeżyły śmierć kliniczną, donoszą po „powrocie” że właśnie w tym okresie poza ciałem przeżywały w ten sposób całe swoje życie, łącznie z emocjami swoimi i osób, które były zaangażowane w poszczególne sytuacje.
A niektórzy traktują to jako rodzaj sądu ostatecznego, na którym człowiek sam osadza swoje życie także z emocjami swoimi i osób włączonych w dany epizod – bywa to momentami bardzo bolesne.
Podobnie, w seansach hipnotycznych i tzw. regresingu można i bez śmierci klinicznej dotrzeć do olbrzymiej ilości wspomnień, w tym i do tych z okresu niemowlęcego, prenatalnego a nawet … poprzednich żyć. O tym za chwilę, ale tak czy inaczej zdumiewa mnie owa dokładność – większa niż filmowa, bo dotyczy nie tylko obrazów.
Stąd powstaje pytanie – gdzie „mieszczą się” te wszystkie wspomnienia?

Materialistyczna nauka sugeruje, że to wszystko zapisane jest w mózgu.
Nie tylko ja w to powątpiewam. Czy mózg mógłby to wszystko pomieścić?
I jakby mógł przechowywać wspomnienia z przeszłych żyć?
Istnieje hipoteza, całkiem popularna wśród naukowców, że mózg ma inne funkcje.
Przede wszystkim zawiaduje w sposób nieświadomy całością biologii organizmu – to olbrzymie zadanie. Ponadto odbiera wszystkie bodźce od zmysłów – przy czym stosuje filtrowanie informacji wybierając tylko te istotne dla nas, zresztą – nie bylibyśmy w stanie ogarnąć świadomie ich bogactwa.
Natomiast jest biologicznym nadajnikiem i odbiornikiem w powiązaniu z tajemniczą krainą zwaną przez niektórych Kroniką Akaszy – nieograniczonym magazynem informacji. Pozostańmy przy tym skrócie myślowym.
Wszystkie momenty naszego życia, także te nieuświadomione, są tam właśnie zapisywane.
Natomiast odbiornik to mózg odpowiednio nastrojony na pobieranie informacji z tej kroniki, w tym wspomnień. Ponieważ zawiera ona całość informacji – także z pamięci kolektywnej oraz historycznej, to stamtąd pochodzą także iluminacje i inspiracje.
Jednak nie używamy podobno całego mózgu, ta nadmiarowość w jego substancji i skomplikowaniu kryje jeszcze tajemnice.
Oboczną hipotezą jest, że ciało posiada pamięć na poziomie komórkowym – komórka to mikrokosmos z zagłębioną fraktalnie strukturą na poziomach molekularnych i być może głębiej.
Podobnie – sam budulec informacyjny życia – DNA, posiada potencjalnie olbrzymią pojemność danych.

Niektórzy twierdzą więcej – mózg nie potrafi myśleć, to funkcja umysłu, a ten jest niematerialny – jest funkcją nieśmiertelnej świadomości (można ją przyrównać do duszy), powiązanej z pełnym zasobem informacji.
Koresponduje to z hipotezą mózgu holograficznego. Z kolei to powiązane jest z fraktalnością – samopodobieństwem struktur rzeczywistości.
Tylko dotykam tych tematów z pozycji laika – z ciekawości.

Czy to nie jest fascynujące? Jak to się wszystko odbywa?
Wspomniałem ostatnio o tym we wpisie Wyższa Perspektywa, gdzie przywołałem artykuł naukowy przybliżający możliwy mechanizm – Mechanika mitologenu społecznego.

——-
PS. przeklnę – edytor urwał mi 3/4 tego wpisu („witryna niedostępna”, chociaż cały czas miałem połączenie internetowe) – i to nie pierwszy raz w historii tego bloga. To dowodzi jak wybiórcza jest jednak pamięć: zapomniałem o dostatecznie częstym zapisywaniem szkicu, a potem miałem też pewien problem z przypomnieniem sobie co dokładnie napisałem (trochę urwałem, bo – rozzłoszczony, już nie miałem cierpliwości by pisać wszystko od nowa).
Nauczka – edytować gdzie indziej, a tu tylko wklejać? 

Jakie książki kupuję?

Biedni mają duże telewizory, a bogaci duże biblioteki .

Jim Rohn

książka przy kawie

Mimo, że jestem ‚molem książkowym’ – od dłuższego czasu prawie nie kupuję beletrystyki.
Dlaczego?
Temat może kontrowersyjny, ale nie będę wdawał się w polemikę, tylko wypunktuję ważniejsze dla mnie powody.
1) nie mam już prawie miejsca na książki 🙂 – zachowuję je na to, CO kupuję (o tym dalej)
2) beletrystyka ma to do siebie, że danej pozycji nie czyta się raczej parę razy, a jeśli ktoś czyta – proszę bardzo, ale ja cenię sobie czas – chcę jeszcze dużo przeczytać innych książek, zatem nie ‚tracę’ go na stare
3) KUPUJĘ książki o charakterze edukacyjnym, podręcznikowym, encyklopedycznym, rozwojowym, przewodniki itp. – czyli praktyczne – takie, do których się wraca, by coś sprawdzić, zacytować, nauczyć się…
4) beletrystykę pożyczam, wymieniam się, a nawet pozyskuję jako gratis (by potem podobnie ją komuś podarować) – to łatwiejsze także dla osób z którymi mam takie relacje – mniejsze przywiązanie do tych pozycji i pole do wymiany poglądów i emocji
5) nie kupując beletrystyki – zaoszczędzam na to, co planuję kupić jw.
6) generalnie jestem rozczarowany poziomem współczesnej beletrystyki – łatwo źle trafić w księgarni – wolę pożyczyć jakąś pozycję, którą znajomy osobiście mi poleca
7) jest tyle e-booków w sieci, że można zdobyć coś za darmo i lub małym kosztem jako czytadło – bez gromadzenia na półce i ‚zbierania kurzu’ 🙂

A jednak czasem wyłamię się z tych reguł.

No i odkrywam na domowych półkach wielce stare powieści, o których wręcz zapomniałem – wracam do nich z sentymentem i nie dziwię się, że w jakimś remanencie ich się nie pozbyłem – były i są wartościowe.
Właśnie czytam sobie opowiadania St. Lema… (wieczne; mam bodajże większość jego książek).

PS. a kawę lubię jak książki…

#książki #lektury #podręczniki #encyklopedie #powieści #coczytam

Źródła kryzysu z szerszej perspektywy (cz. 2)

Pierwszy krok do rozwiązania problemu polega na tym,
aby komuś o tym opowiedzieć.
John Peter Flynn

za horyzont

Cz. 2

W tym miejscu posłużę się fragmentem spekulacji Roberta Brzozy z jego portalu http://www.Szokwiedzy.pl :

„…Przewożeni są do Włoch, Grecji i Turcji. Z Włoch transportowani są szlakiem bałkańskim na Węgry. Nie jest to przypadkowe posunięcie. Węgry zostały wybrane do zniszczenia przez „onych” za bycie niezależnym.

Głównie chodzi o walkę Orbana z bankierami i korporacjami.

Tylko na kredytach frankowych bankierzy stracili miliardy dolarów. Orban kilka razy walczył z finansjerą i doprowadził do znacznych zmniejszeń rat kredytowych tysięcy rodzin. Na Węgrzech było dużo więcej frankowiczów, niż jest w Polsce.

Jednak główne centrum przerzutu islamistów do Europy znajduje się w Turcji.

To w tym kraju wybudowano bazy wypadowe ISIS, kiedy jeszcze nie przejęli terenów Iraku i Syrii. Całkiem możliwe jest, że uciekinierów szkoli się w tureckich bazach ISIS i przerzuca do Europy.

Proszę zauważyć jaki to jest proces logistyczny. Tu nie ma mowy o przypadku.

Akcja uderzenia Islamu na Europę zorganizowana jest za zgodą lub udziałem USA.

Przecież, Turcja to poddany sojusznik Stanów Zjednoczonych.

Nic tam nie dzieje się bez zgody USA. Aby przetransportować setki tysięcy, czy wręcz miliony ludzi potrzeba i sprzętu i pieniędzy i masę ludzi organizujących ten przemyt. Wszystko dzieje się w sposób na tyle świetnie zorganizowany, aby uznać uderzenie na Europę za przypadek.

Grupy podzielone są na 100-200 osób. Każda z nich posiada lidera. Wyraźnie widać zorganizowaną akcję w trakcie niechęci przyjmowania pożywienia. Kolejny przykład to zamknięcie granicy Węgier. Tłumy dokładnie wiedziały co robić w takiej sytuacji.

Na filmikach widać, jak szybko i zorganizowanie przemieszczają się z miejsca na miejsce. Bez paniki o niepewną przyszłość.

Warto odpowiedzieć sobie na pytanie: w jaki sposób islamiści komunikują się ze sobą?

Być może zauważyłeś/zauważałaś czym posługują się uchodźcy?

Wielu z nich ma komórki… W jaki sposób stać ich na opłacenie abonamentu i roamingu? Przecież są uchodźcami, nie mającymi dachu nad głową.

To jest ważny punkt naszych rozważań. Ponieważ komórki dzisiaj to mapy, sms-y, czyli wskazówki i rozkazy płynące z bazy.

Kto ich sponsoruje?

Wszystkie drogi prowadzą do George Sorosa. Węgierskiego żyda, który reprezentuje międzynarodową finansjerę. Plan jest następujący: osłabić i zdetronizować Europę.

Podzielone niejednolite społeczeństwo jest słabe.

Nie będzie walczyć z nowym systemem: NWO.”

Całkiem możliwy scenariusz…

Jest też i taki, który zakładał konflikt krymski jako fazę przygotowawczą do ewentualnego zasiedlenia tamtych terenów przez Żydów w przypadku gdyby Izrael był zdławiony w wyniku konfliktu na Bliskim Wschodzie. Na razie wkładam to między bajki.

Wracając do szerszego kontekstu.
Stany Zjednoczone prowadzą skrytą wojnę i z Europą – o dominację. Narzucenie dolara jako waluty światowej tutaj coraz mniej działa. Traktat ITTP ma nas znacznie ograniczyć ekonomicznie, o czym pisałem tutaj + do wysłuchania to

Z kolei mocarstwa wykorzystują do swych celów żądne zysku korporacje, którym ułatwiają działanie, którym składają zamówienia. Koneksje są obustronne.

Rozwój ekonomiczny mógłby już dawno pójść milowymi krokami naprzód gdyby nie skrywanie tych rewolucyjnych wynalazków (i niszczenie ich autorów), które zagrażają monopolom przemysłowym.

Depopulacji służą nie tylko wojny, ale i owe zniewolenie ekonomiczne, strefy głodu i nędzy, gdzie pomoc humanitarna jest tylko fasadowa. Te strefy generują także wewnętrzne konflikty.

Idea depopulacji jest stara – tak jak sztuczna teza o tym, że Ziemia nie wyżywi ludzkości, jak eugenika i rasizm,  które w znacznym stopniu były powodem wojen i eksterminacji.

Szczególnie perfidne jest wykorzystywanie w celach depopulacji … niektórych ekologów.

Doszło do tego, że powstają ugrupowania głoszące, że gatunek ludzki jest wrzodem Ziemi, że należy ludzi eliminować, bo zagrażają środowisku. Wykorzystuje się też ekologów do lansowania i wspierania wydumanych teorii o tym,  że człowiek ociepla klimat, a zatem jest to kolejny powód do depopulacji.

Kolejnym narzędziem jest niszczenie zdrowia ludzi przez zatruwanie środowiska, żywności, przez choroby jatrogenne, przez kreowanie wciąż  nowych jednostek chorobowych a nawet wirusów, aby obejmować ‘leczeniem’ coraz to nowe masowe ilości ludzi. Leczenie ujęte w cudzysłów oznacza politykę stałego leczenia z intencją nie wyleczenia, ale dożywotniej aplikacji leków i nieskutecznych terapii. Leki te mają wykluczyć metody naturalne i środki, których BigPharma nie może opatentować. Dotyczy to także nasion i upraw GMO. Szczególnie wredne są działania na polu szczepionek  – patrz art.  O szczepionkach  (będą i dalsze artykuły w serwisie LZ > wyszukaj lokalnie).

Obecny wzorzec medycyny w ogóle nie widzi człowieka jako całości, przez co leczenie-nawet przy dobrych intencjach, jest nieefektywne i kosztowne.
Wszystko to degeneruje i drenuje społeczeństwa, natomiast generuje astronomiczne zyski farmacji i uzależnionej medycynie, przez co zostały one ‘kupione’ przez siły NWO.

Podejrzewam, że BigPharma ostatnio znalazła kolejny sposób by pomnożyć radykalnie swe zyski. O ile Afryka jest poligonem doświadczalnym do testowania depopulacyjnych szczepionek i leków, to biedny kontynent nie zapewni ich sprzedaży. Celem staje się Europa – bogata i wyuczona w ‘dbaniu’ o zdrowie wg medycyny alopatycznej tj. przez lekomanię.

Potrzeba w Europie więcej chorób!
Podobny efekt osiąga się przez wszechobecny alkohol, narkotyki, ‘dopalacze’ itp. środki uzależnienia. Walka z nimi jest tylko fasadowa, co widać po coraz większej reklamie i sprzedaży.

Trochę dalej omawiam geoinżynierię, która wywołuje sztuczne huragany, susze i powodzie jako  kolejne narzędzie depopulacyjne, ale także środek nacisku gospodarczego i politycznego. Przykładem jest to, co oprócz wojny,  spowodowało wielką migrację z Afryki i Bliskiego Wschodu – susze i nieurodzaj.
Wbrew poprawności politycznej, ta migracja stwarza realne zagrożenie epidemiami w Europie. Zarówno przez wprowadzenie na nasz teren obcych mikroorganizmów  jak i przez prosty fakt, że długa wędrówka i warunki obozowe  bardzo zaniżają higienę. A przybysze niechętnie współpracują z opieką lekarską, jaką im się oferuje.

Truciu społeczeństw służy wiele metod. Wszechogarniający smog  elektroniczny wpływa na komórki organizmu, które ewolucyjnie nie są przystosowane do sztucznego promieniowania, degeneruje mózg, wywołuje choroby. Szeroko o tym piszę tutaj.

Jesteśmy zatruwani z powietrza przez chemtrails – opryski chemiczne. Szeroko o tym czytaj tutaj . To dobitny przykład na to, jak większość ludzi nie dostrzega rzeczywistości lub swe obserwacje wypiera ze świadomości.

Chemtrails oficjalnie wpisywane są do grupy działań geoinżynieryjnych, a te wywołują także zmiany klimatu, lub przynajmniej wpływają na lokalne zmiany pogody – jak wcześniej wspomniałem. Być może przygotowuje się Europę, przez lokalne ocieplenia klimatu, właśnie do imigracji i mnożenia tu chorób. Pojawia się nieznane nam szkodniki, znikną pewne uprawy. A islamizacja, chaos i konflikty,  mają ostatecznie Europę pogrążyć.

W ramach geoinżynierii rozwijane są także tajne projekty broni elektromagnetycznej a wraz z technologiami za parawanem wi-fi, telefonii, środków masowego przekazu – również mind control. Obok prymitywnej kultury masowej, przykuwaniu ludzi do telewizorów i podawaniu nieustannej propagandzie, wszystko to razem służy ogłupianiu ludzi.

Przyczynia się do tego także  – przez czynienie ludzi zastraszonymi i biernymi, coraz bardziej widoczna opresyjność systemu władzy  –  mnożenie regulacji, zakazów, limity, koncesje, rozszerzająca się inwigilacja, szpiegowanie, cenzura, fiskalizm (mnożenie i podwyższanie podatków), brutalność policji…

Szczytne pierwotne założenia Unii Europejskiej zostały wkrótce podminowane lewackimi ideami, zapędami unifikacyjnymi i biurokratycznymi w każdej dziedzinie, co uprawniło późniejszą ironiczną nazwę Związek Socjalistycznych Republik Europejskich. Multikulti, gender, laicyzacja – to nowsze środki do osłabienia rodziny i tradycji narodów kontynentu.

Doszło do tego, że pozbawienie członków UE pełnej suwerenności pozwala urzędnikom z Brukseli wymuszać na Polsce ilość emigrantów, których musimy przyjąć – nawet wbrew naszej opinii publicznej i interesom państwa.

Omawiana polityka i wzorce kulturowe zrywają więzy międzyludzkie.

Komunikujemy się przez komórki i Internet, a nie w bezpośrednich rozmowach, żyjemy w coraz bardziej wirtualnym świecie, gdzie jeszcze łatwiej nami manipulować, zwiększa się rozwarstwienie majątkowe. Mieszanie takich kultur, które mają zupełnie inne paradygmaty,  jest tworzeniem nie tylko współczesnych wież Babel, ale zarzewiem otwartych konfliktów.

W tej strategii widać od dawna sterowanie religiami, podsycanie fundamentalizmu, co powoduje znów wojny religijne.

Chrześcijaństwo jest represjonowane na całym świecie, ale głównie w Europie, gdzie jego siłą jest rodzina, próbuje się tę rodzinę ośmieszać i rozkładać.
Jak widać, Europę osłabia się wieloma metodami, które się uzupełniają.

To wszystko potęguje poczucie ludzi, że wkrótce oprzemy się o mur, że nastał tak wielki ucisk i terror, że potrzeba jakiegoś radykalnego rozwiązania, nawet jakiegoś dyktatora.

I o to w tym całym planie chodzi – wprowadzić tyranię w sposób, który wyda się czymś znośniejszym niż to, co się dzieje.
To klasyczny schemat od wieków: stworzyć problem – wywołać wrzenie społeczne – rozwiązać problem który się stworzyło ku uldze mas, które są nieświadome owej manipulacji. Cały proces nakierowany jest na coraz większą kontrolę nad ‚wdzięcznym’ i otumanionym społeczeństwem.

Zamykając ten wątek – czy nasi ‘przywódcy’ zdają sobie z tego wszystkiego sprawę?
Czy i jak będą działać, by te zagrożenia eliminować?
Podejmować decyzje z uwzględnieniem szerszego obrazu sytuacji?

W zakresie uchodźców powinna być prowadzona jasna i jawna polityka imigracyjna, uwzględniająca przede wszystkim naszych rodaków za granicą, poszkodowanych Słowian i chrześcijan, z zachowaniem dobrowolności i wykorzystaniem naszej gościnności na szczeblu lokalnym, nawet rodzin, które zdeklarują chęć pomocy. Serca nie da się dekretować.

Wobec zagrożeń terrorystycznych – zwiększona czujność zamiast naiwnego liberalizmu  i podjęte odpowiednie fachowe środki bezpieczeństwa.

Rozpatrując temat konfliktów w ujęciu globalnym, trzeba będzie się kiedyś zmierzyć z pytaniem: czy spirala eskalacji przemocy doprowadzi do rozwiązania? Czy ludzkość ma egzystować na zasadzie wzajemnego zastraszenia? Kiedyś napisałem o innej koncepcji, która objaśnia jeszcze głębsze możliwe przyczyny i jednocześnie rozwiązanie istniejącego impasu.

Tymczasem, ponieważ szczególnie bliskie są mi sprawy zdrowia, to dorzucam naszym politykom  jeszcze te pytania wyborcze.

Mimo, że ten wpis może wydać się przydługi, to jest tylko szkicem tego, co można by powiedzieć w omawianym zakresie.

Jeśli jednak ta zarysowana wiedza i czujność weszłaby do strategii działania, zwłaszcza nowych władz w Polsce, to może spełniłaby się Jej Wielka przyszłość – zgodnie z pewnymi przepowiedniami, a przynajmniej faktyczna realizacja hasła „Teraz Polska”.
Nasz piękny kraj ma wielkie bogactwa mineralne, zdolnych, wykształconych ludzi, jeszcze nie zdewastowaną przyrodę, bogactwa kultury, pokłady duchowości – tak potrzebne w zmaterializowanym piekle, dumę i zdolność do zrywów. Wielka szansa na rozwój, przywództwo regionalne, wyzwalający wzorzec dla świata.

To brzmi równie ‘odlotowo’?  Nie tak bardzo, ale to już inny temat…

Do cz. 1