Zbaraniały świat

Gdy widzę  tłum sprzyjający władzom,
zapala mi się czerwona lampka.
L.K.

(źr. paczaizm.pl)

 

Gdy używamy określenia „X zbaraniał”, to mamy przeważnie na myśli: X zgłupiał.
Ale także można zbaranieć w sensie skrajnego zaskoczenia i zdziwienia gdy coś dziwnego się obserwuje lub komuś coś niepodzianego i niezwykłego się wydarza.
Takie odczucie towarzyszy mi dość często, a ostatnio gdy widziałem kilometrowe  (jak w Krakowie) kolejki do punktów szczepień w ramach akcji majówkowej.
Nie będę się o tym tak ostro wyrażał jak w różnych komentarzach, które widziałem w mediach społecznościowych.
Mówiąc całkiem spokojnie – w szeregu przypadków (mówimy o wielu miastach w Polsce) 6 i więcej godzin oczekiwania w wyjątkowym zimnie i deszczu – czy to rozsądne i normalne? Na własne życzenie. Czy to posłuży zdrowiu tych ludzi?
Dużo i od dawna grzmiało się o niebezpieczeństwie zgromadzeń, ale w tym przypadku większość mediów ekscytowała się jak to Polacy posłuchali rządu i wykazali się właściwą postawą. Ale bez wspominania, że często te kolejki nie zachowały dystansu, który tak zawsze był nagłaśniany w ramach DDM. Nie słyszałem też krytyki ze strony władz.
Za dobrą monetę mógłbym przyjąć przekonanie ludzi, ze dystans niewiele znaczy, jeśli w ogóle ma znaczenie (patrz koniec artykułu Zmiana narracji?, w którym pokazuję że nie ma znaczenia w ramach lockdownów, co zresztą wynika z szeregu badań).
Jednak jestem prawie pewien, że gros tych ludzi z kolejki, tak jak uwierzyła w zbawienną moc szczepionki, tak wierzyła i w moc dystansu społecznego –  aż do czasu majówkowej „okazji”. 
Jakaś schizofrenia, niecierpliwość czy warunki kolejki?

Spróbuję do tego podejść pozytywnie – że to oznacza jak ludzie cenią sobie perspektywę powrotu do normalności i wolności, jakiej się spodziewają po przyjęciu szczepionki. Heroicznie są gotowi poświęcić się dla tych wartości mimo marznięcia, długiego stania, nabawienia się kataru itp.
To byłoby chwalebne, ale czy taką postawę wykazują w wielu innych sytuacjach, jakie wymagałyby nawet mniejszych wyrzeczeń, a mogłyby odmienić ich nieciekawy obecnie los?

I w tym momencie kończy się mój potencjalny podziw dla determinacji ludzi ponieważ mam przeświadczenie, że widzimy typowy „owczy pęd”, który jest bezrefleksyjny i – jak to bywa – inspirowany.
Miesiące agitacji zrobiły swoje. Gdyby ta agitacja była uczciwa, to OK – są sprawy, które wymagają reklamy i masowej edukacji. 
Czy jednak w tej „edukacji” wspomniano/dotarło do ludzi, że szczepionki są dopuszczone warunkowo i są eksperymentem medycznym? Czy zostali poinformowani o przeciwwskazaniach,  jakie są podane nawet przez samych producentów? O możliwych powikłaniach? 
Czy powiedziano im, że badania kliniczne (przykład Pfizera) będą ukończone dopiero w 2023 roku, co i tak jest nienormalnie krótkim czasem? I o tym, że dotychczasowe badania, które fałszywie uznano za miarodajne,  przeprowadzono tylko na osobach zdrowych, w wieku 16-55 lat i nie biorących leków? To przecież mała część populacji, jaką teraz zagania się do szczepień – aby szybciej i masowo.
Czy wszyscy wiedzą, że tzw. szczepionki genetyczne to właściwie nie szczepionka w klasycznym znaczeniu lecz nowy produkt, który nie był jeszcze nigdy stosowany na masową skalę i o nieznanych długofalowych skutkach?
Czy wszyscy w tym taśmowym szczepieniu mieli wystarczające badanie lekarskie (jeśli w ogóle), co jest prawnie i etycznie wymagane? Czy ktoś się zaopiekuje na ulicy osobami, które nawet w parę minut, czy po godzinie po szczepieniu poczują się źle?
Czy ludzie znają ilość powikłań?
W tym miejscu wtrącę informacyjnie trochę aktualnych danych z amerykańskiego CDC.

The CDC announced this week [last in April] that deaths reported to the Vaccine Adverse Event Reporting System (VAERS), a U.S. Government funded database that tracks injuries and deaths caused by vaccines, following experimental COVID injections, have now reached 3,486 deaths since December of 2020, when the Pfizer and Moderna mRNA COVID shots were given emergency use authorization (EUA) by the FDA.
Pfizer/Biontech – 116,754,631 doses / 1,476 deaths
Moderna – 97,353,734 doses / 1,540 deaths
Janssen – 8,040,727 doses / 155 deaths

The J&J Janssen shot has the highest percentage of recorded deaths, with Moderna second. The Janssen shot is currently paused by the FDA due to reports of “rare” blood clots. According to the CDC, these reports only exist with 8 people, all women. However, the specific cases of blood clots is very narrowly defined by the FDA and CDC, looking only for “cerebral venous sinus thrombosis combined with thrombocytopenia.” (Blood clots in the brain combined with low blood platelets.) But many other kinds of blood clots following injections have also been reported, many of them fatal, besides just “cerebral venous sinus thrombosis.” If we search for deaths due to any kind of “thrombosis,” the numbers go up. Here are the search results for “death” and all cases of “thrombosis” (blood clots.)

https://vaccineimpact.com/2021/mass-murder-3486-deaths-in-the-u-s-following-covid-injections-in-4-months-more-vaccine-deaths-recorded-than-the-past-15-years-combined/

Komentarz. Pod podanym linkiem jest dużo więcej danych przekrojowych.
Odnośnie tylko powyższej tabelki – zauważmy długość porównywanych okresów: 15 lat do 4 miesięcy, czyli stosunek 1/45. Zatem, chociaż w liczbach bezwzględnych pewne powikłania w drugiej części tabeli mogą być mniej liczne (oprócz śmierci – olbrzymia różnica), ale to dopiero 4 miesiące!
A NOPy (niepożądane skutki, powikłania) mogą się objawić po tygodniach a nawet latach.
Ponadto CDC przyznało w innym oświadczeniu, że ilość przypadków zgłaszanych do bazy może być mniejsza od 10%, co drastycznie zmienia skalę powikłań.

Należy jeszcze dodać, że obecne szczepionki były tworzone na bazie hipotetycznego modelu wirusa z Wuhan, którego już prawie nie ma wobec kilkuset (!) późniejszych mutacji. Czy wszystkie szczepionki i w jakim stopniu mogą im przeciwdziałać?

Czy zatem ja bym się nie zaszczepił?
Wiem o szczepionkach zbyt dużo (wiele lat śledzenia tematu w jego różnych aspektach) by podjąć takie ryzyko. Z tej wiedzy wiem o szeregu zagrożeń, o których w ogóle publicznie się nie mówi. Nie miejsce tu by to rozwijać – temat wpisu jest inny.
W danym przypadku jetem szczególnie sceptyczny – znając całą otoczkę „pandemii” – jej polityczne korzenie lub uwarunkowania. A innym radziłbym przynajmniej poczekać i zobaczyć co się będzie działo z zaszczepionymi. Już teraz widać, że oprócz powikłań, te szczepienia ani nie gwarantują pełnej odporności, ani że zaszczepieni nie będą zarażać innych.

Powracając do wątku świadomości ludzi – oprócz wymienionych braków w wiedzy, myślę że wiara w cudowność szczepionek może ich dramatycznie zawieść, co oprócz możliwej szkody fizycznej (prognoza rosnących powikłań, zwłaszcza przy mieszaniu szczepionek i braku dostatecznych badań wstępnych) wywoła szok poznawczy i upadek wiary w wiarygodność władz i medycyny.
Osobiście nie mam dawno tej wiary .

Ludzie są traktowani jak stado owiec, by nie powiedzieć – baranów – z pejoratywnym podtekstem.
To nic nowego jeśli się wspomni wiele aspektów manipulowania masami pod dyktando oligarchów i dyktatorów – np. posyłanie ich na wojny, które zaspakajały ambicje polityków i interesy finansjery, dla korzyści politycznych w ogóle.
Ilustracja nagłówkowa nie ma na celu nikogo obrazić, ale pokazuje znane zjawisko panowania nad stadem (i nie chodzi tu o maski, chociaż to też podobny temat). I przy dużej liczności stada nawet jeden czy dwa psy potrafią zagonić je gdzie chcą lub gdzie mają nakazane przez „pana” .
Owce są bezbronne, łagodne, posłuszne. W historii uchodziły za symbol niewinności i właśnie przez to używano ich jako ofiarę dla bóstw/Boga – począwszy od czasów starożytnych, po religię judeo-chrześcijańską (skrót myślowy – w rzeczywistości nie istnieje coś takiego).
Dziś – gdy nie składa się krwawych ofiar, owce są nadal wykorzystywane na mleko, skóry, wełnę i mięso, a w przenośni my też jesteśmy takimi owcami (czasem używa się określenia lemingi) – do strzyżenia fiskalnego, tresury i wykorzystania by w czasie wyborów ulegać obietnicom i głosować na „pasterzy”.
Nie brakuje wśród nich wilków w owczej skórze.
Ale i współcześnie poświęca się niewinne dzieci (jak bezbronne owieczki) w aktach przemocy, pedofilii a nawet krwawych ofiarach satanistów i psychopatów…

Nie będę na nikogo krzyczał „Ty baranie!” – rozumiem moc przemożnej propagandy, wiary w rządzących (malejącej), w szczepienia i „autorytety”.

Co wiec należy czynić?

Spotykam ludzi, którzy z dobrych pobudek chcą uciszać emocje, szlachetnie jednoczyć ludzi, żyć w spokoju i spokojnie pracować…
Są przeciwni demonstracjom, co i ja widzę jako mało skuteczny sposób by zmienić świat na lepszy, chociaż nikt nikomu nie powinien tego zabraniać – ludzie mają prawo wyrażać swoje opinie i walczyć. Może i to zgromadzi jakąś masę krytyczną przed którą polityczni macherzy się ugną?
Sądzę jednak, że nie tędy droga albo że jest ona nieefektywna. Naiwnością jest też sądzić, że ktoś rejtanowsko własną piersią „obroni”, „nie pozwoli” czy zmieni świat. Ani że nic nie robiąc dla świętego spokoju uniknie różnych opresji jakie rządy czy fałszywi liderzy mogą zgotować potencjalnym ofiarom.

Wśród lepszych metod widzę „pracę u podstaw” w uświadamianiu ludziom wspomnianych zagrożeń (ogólne podwyższanie świadomości), nawet jeśli komuś psułoby to humor, rozszerzanie wiedzy o ciemnych stronach rzeczywistości, ponieważ wypieranie tego ze świadomości niczego nie daje, a nawet pogarsza sytuację. Nawet za cenę bolesnego catharsis. To potwierdzi każdy psycholog.
Wtedy ludzie sami zaczną podejmować właściwe, świadome decyzje.
Zatem idę w tym kierunku.
Innym rozwiązaniem jest owa praca u podstaw przez organizowanie się w grupy twórcze, samorządowe, edukacyjne i innowacyjne, które wspólnym wysiłkiem będą budować lepszy świat niezależnie od polityków – zostawiając ich na boku, na „uwiędnięcie” bez społecznego poparcia.

Takie grupy się tworzą, o czym prawdopodobnie wkrótce napiszę.


Która szczypawka jest lepsza?/ Which vacc is better?

If I get vaccineted

(English version in part 2)

Zapewne domyślasz się dlaczego w tytule wpisu jest słowo ‚szczypawka’ – przez cenzurę, która dopada wielu tych, który zadają niewygodne pytania.
Natomiast na na tytułowe pytanie mamy odpowiedź pośrednią (dotyczy realiów amerykańskich, ale u nas jest tak samo), którą po raz pierwszy znalazłem w codziennych wiadomościach serwisu unitedneworks.news w cyklu „Life at 5„, konkretnie z dnia 17.02.21  pod tym adresem.

Poniższa wersja tekstowa pochodzi z wpisu na gab.com z 24.02.21 – oryginał przedstawiam na końcu.
Przy okazji przypominam, że na tym blogu można dokonywać automatycznego tłumaczenia (przybliżonego) przy pomocy aplikacji podanej w stopce.
Dla ułatwienia jednak podaje własne tłumaczenie bezpośrednio.
Nie wiem, które źródło było pierwsze, ale to chyba nie ma znaczenia…


Zapytałem znajomą, która ma doktorat z biologii i jest lekarzem, co myśli o szczepionkach Moderna & Pfiser mRNA w porównaniu ze szczepionką Johnson and Johnson. Podobnie jak ja, obawia się rozwoju chorób autoimmunologicznych.

Wysłała to:

„CZY MAM SIĘ Zaszczepić”?

Oto 12 ważnych pytań i odpowiedzi przed podjęciem decyzji o szczepieniu:

● „Jeśli zostanę zaszczepiony, czy mogę przestać nosić maskę?”
Rząd: „NIE”
● „Jeśli się zaszczepię, czy restauracje, bary, szkoły, kluby fitness, salony fryzjerskie itp. zostaną ponownie otwarte i czy ludzie będą mogli normalnie wrócić do pracy?
Rząd: „NIE”
● „Czy jeśli się zaszczepię, będę odporny na Covid?”
Rząd: „Może. Nie wiemy dokładnie, ale prawdopodobnie nie”.
● „Jeśli się zaszczepię, przynajmniej nie będę zaraźliwy dla innych – prawda?”
Rząd: „NIE. Szczepionka nie zatrzymuje transmisji”.
● „Jeśli zostanę zaszczepiony, jak długo potrwa działanie szczepionki?”
Rząd: „Nikt nie wie. Wszystkie ‚szczepionki’  na Covid są nadal w fazie eksperymentalnej”.
● „Jeśli zostanę zaszczepiony, czy mogę powstrzymać dystans społeczny?”
Rząd: „NIE”
● „Jeśli moi rodzice, dziadkowie i ja zaszczepimy się wszyscy, czy możemy się ponownie przytulić?”
Rząd: „NIE”
● „Więc jakie są korzyści z szczepienia?”
Rząd: „Mając nadzieję, że wirus cię nie zabije”.
● „Czy na pewno szczepionka mnie nie zrani ani nie zabije?”
Rząd: „NIE”
● „Jeśli statystycznie rzecz biorąc, wirus mnie nie zabije (wskaźnik przeżycia 99,7%), dlaczego powinienem się zaszczepić?”
Rząd: „Aby chronić innych”.
● „Więc jeśli się zaszczepię, będę mógł chronić 100% osób, z którymi się kontaktuję?”
Rząd: „NIE”
● „Jeśli doświadczę poważnych działań niepożądanych, skutków długoterminowych (nadal nieznanych) lub umrę z powodu szczepionki, czy ja (lub moja rodzina) otrzymam odszkodowanie od producenta szczepionki lub od rządu?”
Rząd: „NIE – rząd i producenci szczepionek  w 100% ponoszą zerową odpowiedzialność za ten eksperymentalny lek”

Podsumowując, „szczepionka” na Covid19 …
Nie zapewnia odporności.
Nie eliminuje wirusa.
Nie zapobiega śmierci.
Nie gwarantuje, że tego nie dostaniesz.
Nie powstrzymuje Cię przed przekazywaniem go innym.
Nie eliminuje zakazów podróżowania.
Nie eliminuje zamykania działalności.
Nie eliminuje blokad.
Nie eliminuje maskowania!

Jeśli po przeczytaniu tego nadal zdecydujesz się na „szczepionkę”… POWODZENIA I NIE MÓW, ŻE NIE JESTEŚ OSTRZEŻONY… A ludzie, którzy kwestionują to szaleństwo, są nazywani „szalonymi”?
Wybieram świadomą decyzję!

—-

Zatem – nieważne którą szczepionkę weźmiesz – nie daje to nic/prawie nic, natomiast dodam od siebie, że wykazano groźne zagrożenia zdrowotne od szczepionek, których nie ujmuje się w statystykach NOP (Niepożądane Odczyny Poszczepienne), ponieważ mogą nastąpić po 4 „ustawowych” tygodniach –  po miesiącach a nawet latach. Prawdopodobnie wszystkie szczepionki wykazują podobne zagrożenia. To szeroki temat medyczny, który omawiam okazjonalnie na www.LepszeZdrowie.info.


English text source

https://gab.com/MeowBarkChirp/posts/105784519869462405  or from here.

I asked a friend who has a PhD in biology and is a doctor what she thought of the Moderna & Pfiser mRNA vaccines vs. the Johnson and Johnson vaccine. Like me she’s concerned about developing autoimmune diseases.

She sent this:

„SHALL I GET VACCINATED”?

Here are 12 important questions and answers before considering getting vaccinated:

●”If I get vaccinated can I stop wearing a mask(s)?”
Government: „NO”
●”If I get vaccinated will the restaurants, bars, schools, fitness clubs, hair salons, etc. reopen and will people be able to get back to work like normal?
Government: „NO”
●”If I get vaccinated will I be resistant to Covid?”
Government: „Maybe. We don’t know exactly, but probably not.”
●”If I get vaccinated, at least I won’t be contagious to others – right?”
Government: „NO. the vaccine doesn’t stop transmission.”
●”If I get vaccinated, how long will the vaccine last?”
Government: „No one knows. All Covid „vaccines” are still in the experimental stage.”
● „If I get vaccinated, can I stop social distancing?”
Government: „NO”
● „If my parents, grandparents and myself all get vaccinated can we hug each other again?”
Government: „NO”
● „So what’s the benefit of getting vaccinated?”
Government: „Hoping that the virus won’t kill you.”
●”Are you sure the vaccine won’t injure or kill me?”
Government: „NO”
●”If statistically the virus won’t kill me (99.7% survival rate), why should I get vaccinated?”
Government: „To protect others.”
●”So if I get vaccinated, I can protect 100% of people I come in contact with?”
Government: „NO”
● „If I experience a severe adverse reaction, long term effects (still unknown) or die from the vaccine will I (or my family) be compensated from the vaccine manufacture or the Government?”
Government: „NO – the government and vaccine manufactures have 100% zero liability regarding this experimental drug”

So to summarize, the Covid19 „vaccine”…
Does not provide immunity.
Does not eliminate the virus.
Does not prevent death.
Does not guarantee you won’t get it.
Does not stop you from passing it on to others.
Does not eliminate travel bans.
Does not eliminate business closures.
Does not eliminate lockdowns.
Does not eliminate masking!

If after reading this you still decide to get the „vaccine”…GOOD LUCK & DON’T SAY YOU WEREN’T WARNED …And people who question this lunacy are called “crazy”?”
I choose to make an informed decision!

—–

Note from me: So – no matter which vaccine you take – it does not do anything / almost nothing, but I will add that there are serious health risks from vaccines that are not included in the statistics of so called Unwanted Vaccine Reactions, because they can occur after 4 „statutory” weeks – after months or even years. Probably all vaccines have similar risks. This is a broad medical topic that I discuss occasionally elswere.