Znów lapidarnie – na parę tematów

Od lat z nikim w kraju nie zgadzam się – czy nie urodziłem się tu przez omyłkę?
Stefan Garczyński

Jak wspomniałem w poprzednim wpisie – pracuję nad nową wersją strony www.StefanGarczynski.pl.

Poszukuję zatem materiałów o pisarzu Stefanie Garczyńskim (1920-1993). Chodzi mi zwłaszcza o to, co trudno znaleźć w Internecie (materiały nieindeksowane publicznie lub nigdy nie udostępnione), głównie o osobiste refleksje o lekturach, swoje i obce recenzje oraz opinie, wspomnienia, artykuły prasowe (skany, zdjęcia), zdjęcia Autora, pamiątki, dane biograficzne itp. Z góry bardzo dziękuję i proszę o kontakt tutaj lub lepiej na admin(at)stefangarczynski.pl
I zapraszam do odwiedzin oraz komentowania wpisów i artykułów.

Głośno teraz o sprawach ekologii

Zaczęło się od smogu. Są opinie, że to jakaś akcja, nawet polityczna, bo smog bywał i wcześniej. Faktem jest, że tegoroczna zima była mniej łagodna od poprzedniej i ludzie palą w piecach. To bodajże główny czynnik. Można temu zaradzić. Samochody podobno mają w tym udział rzędu 16%. Jednak popieram gorąco plany elektromobilności – jako fan samochodów elektrycznych (patrz np. wpis o Elonie Musku).

Wielu płacze nad smogiem, a śmiało się z Jana Szyszko gdy interpelował w sprawie chemtrails. Wg mnie to nawet większy problem. Ale ten się śmieje, kto śmieje się ostatni, a płakał wśród pierwszych, jak ja nad naszym niebem (Chemtrails alert, Smugi na niebie, …)

chemtrails

(fotka z lutego, Warszawa, objąłem tylko skrawek nieba, które było pokratowane i w innych polach widzenia)

Ostatnio zaś o wycince drzew. Zawsze mnie to bolało (np. fragmenty tutaj lub tutaj), co jednak nie oznacza że dołączam do różnych kłamców, którzy wykorzystują to by dopiec rządowi. Ustawa dotyczy liberalizacji wycinki na terenach prywatnych, natomiast wycinka w miastach to sprawa samorządów, które – jak dowodzi wiele spraw – poczynają sobie wedle swych partykularnych interesów, często dając się skorumpować przez deweloperów.
Bliżej mi do wyważonej postawy Rafała Ziemkiewicza, który pokazuje manipulacje „ekologów” i wiewiórkową zadymę.

W ogóle, z tymi ekologami jest coś nie tak. Pisałem o tym parokrotnie (np. Ekologiczne?, Co z energetyką?, …). 

Animalsi tworzą lemingową religię w duchu superpoprawności politycznej. Dochodzi do tego, że ważniejsze jest życie jakiegoś skrzata leśnego niż życie dziecka. Aborcja – tak, strzelanie do dzików nie. Rozlewa się nienawiść do ludzi, a jednocześnie litowanie nad zwierzętami, nawet bez zastanowienia czy w wielu przypadkach słusznie.

dziki zbuchtowały park

A dziki wchodzą do miast, pod sam nos i robią wiele szkód. Zamiast się za to sensownie wziąć – akcje liczenia zwierza, kosztowne i nieskuteczne obławy i wywożenie poza miasto, a po jakimś czasie znów mamy je z powrotem. A wilki podchodzą już pod Kraków.
Gawrony i inne większe ptactwo rozmnożyło się niepomiernie, trzebią ptactwo mniejsze, rozwlekają śmieci z koszy, zanieczyszczają ulice.

robota bobrów

Podobnie nieskutecznie (jeśli w ogóle) działa się z bobrami, które dewastują tereny nadwiślańskie. Niedługo już brzegi będą bez drzew. Są i zagrożenia dla instalacji melioracyjnych i zagrożenia podtopieniami wywoływanymi przez żeremia.

Wreszcie, jeszcze poniekąd też z pogranicza ekologii.
Widzę sąsiadów, którzy kupują duże plastikowe worki na śmieci, w których potrafią je zbierać w domu ponad tydzień. Mówię o odpadach kuchennych. Dopiero po tym czasie wyrzucają, bo pewnie smród nie jest już do wytrzymania. Tyle że w windzie czuję go jeszcze przez pół dnia. W rodzinie w ogóle nie kupujemy takich worów, bo mamy sporo małych, jakie i tak pozostają po zakupach. Po uzbieraniu odpowiednio małej porcji odpadów od razu wyrzucamy do śmietnika. Nie ma smrodu, jest spacerek  🙂
I mam podejrzenie, że w tych worach (czasem dwóch) jest sporo „odpadów nadmiarowych” (zobacz, co mam na myśli).

Ostatnio zajmuję się głównie sprawami zdrowia, zatem zapraszam do odnośnych nowości z lutego – http://lepszezdrowie.info/news2.17.htm
oraz do bardziej bieżących informacji na https://www.facebook.com/Zdrowie.i.Fitness/ 
Jednocześnie wycofuję się z „biznesów internetowych” na rzecz działań edukacyjnych. Zresztą nie miałbym czasu na biznesy, bo pracuję nad sporą książką. Wbrew początkowym imaginacjom, zajmie mi to chyba z rok. Także projekt Garczyński też jest dość ambitny – docelowo wydanie paru jego książek w wersji ebooków, a może i drukowanych…

Stąd i rzadsze bywanie tutaj. Chyba że dla takich jak te, okresowych i lapidarnych wrzutek.

Zamieszania wokół geoinżynierii ciąg dalszy

Serce miej otwarte dla wszystkich, zaufaj niewielu.
William Shakespeare

chemtrails

We Wrocławiu w dn. 30 stycznia 2011 odbyło się pierwsza polska konferencja nt.
chemtrails(ów) czyli chemicznych smug na niebie.

Nagrania z tej imprezy można było znaleźć na http://niezaleznatelewizja.pl/

Także miesięcznik „Czwarty wymiar” nr 4/2011 opublikował reportaż
(„Chemtrails – dlaczego zabieracie nam niebo„) krótko podsumowujący
wystąpienia prelegentów.

O ile z tych informacji wynika, że bezsprzecznie zjawisko takie ma miejsce i to
globalnie (osobiście też jestem o tym przekonany, bo wciąż robię zdjęcia
zjawiska, niektóre publikowane np. na facebooku), to jego cel i mocodawcy
stanowią nadal tajemnicę. Prelegenci podali wiele możliwych scenariuszy, co
daje nam szerszą wiedzę, ale pozostawia problem otwarty.

W „Polityce” nr 47 z 2010 pojawił się artykuł „Leczenie klimatu aspiryną
( http://www.polityka.pl/nauka/ekologia/1510470,1,ryzykowna-geoinzynieria.read )
pośrednio sugerujący, że powstają projekty i  próby schładzania Ziemi przez rozpylanie różnych substancji w atmosferze.

Podzielam niepokój niektórych naukowców i autora, że jest to igranie z puszką Pandory, zwłaszcza gdy czytam, że tą substancją może być np. siarka.

To kojarzy się od razu z kwaśnymi deszczami, ale siarka w aerozolu to zapewne nic korzystnego dla ekosystemów.
Przyjmijmy, że część naukowców ma dobre intencje i dostateczną wiedzę, aby
rzeczywiście ochronić Ziemię przed jakąś dramatyczną zmianą klimatu. Skoro tak,
to dlaczego nie informuje się o tym społeczeństwa?
Przypuszczam, że po pierwsze nic nie jest pewne, w tym wpływ CO2 na zmianę
klimatu, a nawet że intencje wcale nie muszą być tak szczytne. Jedną z
obserwacji, które przeczą wpływowi CO2 na ocieplenie  klimatu Ziemi jest odnotowywane ocieplenie … Marsa, co sugeruje wpływ Słońca.

To zamieszanie powiększa ciekawa informacja jaka ukazała się w nr 3/2011  „Nieznanego Świata” w artykule „Potrzebujemy więcej dwutlenku węgla!„.
Czytamy m.in. o tym, że już w 1960 roku CIA zajmowała się wpływem CO2 na ludzką
świadomość i wg niedawno ujawnionych dokumentów, ustalono że większa zawartość dwutlenku węgla w powietrzu wpływa na podniesienie … ludzkiej świadomości a także pozwala redukować stres, napięcie i lęki. Ludzie wolni od strachu, z przebudzoną świadomością są o wiele trudniejszym obiektem manipulacji. A może to właśnie komuś się nie podoba? I stąd cała awantura zamaskowana pod szyldem ekologii?
Ta właściwość CO2 jest kontrowersyjna, ale koresponduje z zaskakującą informacją  z różnych źródeł (np.  I.Nieumywakin „Woda utleniona dla zdrowia„) że to nie nadmiar ale pewien niedosyt dwutlenku węgla powoduje złe dotlenienie organizmu (na poziomie komórkowym). A to niedotlenienie jest powodem większości chorób i naszej złej kondycji…
Pisałem już o tym wszystkim i do tematu będę jeszcze powracał. Ponieważ nie ufam w ciemno …

Gazy cieplarniane, smugi na niebie i podejrzenia

By wiedzieć, co ludzie rzeczywiście myślą,
zwracaj raczej uwagę na to, co robią, a nie na to, co mówią.
Kartezjusz

Niedawno umieściłem na Facebooku post dotyczący sposobów ograniczania emisji CO2 – jako przyczynek do dość ożywionej dyskusji jaką wywołałem w związku z tzw. chemtrails.

http://www.facebook.com/album.php?aid=37773&id=100000416050412&l=b46a85dea9
(już  o tym zjawisku wspominałem na tym blogu, np. Co z tym ociepleniem klimatu?).

Poniżej rozszerzyłem nieco ów post, ale najpierw – dla nie wprowadzonych w temat – parę słów wstępu.

Świat odnotowuje od paru lat pojawianie się licznych smug na niebie, które mogłyby być interpretowane jako tzw. smugi kondensacyjne za samolotami odrzutowymi. Każdy je widział.

Ale TE ślady są inne (tutaj dla ilustracji podaję jedno zdjęcie, dużo więcej umieściłem na FB, a jeszcze więcej odnajdziecie oczywiście w Internecie).

smugi

Dla wygody używam dość popularnego globalnego określenia chemtrails (ślady chemiczne), chociaż nie wiem na 100%, że są to właśnie takie ślady, a zwłaszcza że wszystkie, które tak wyglądają, nie są zwykłymi smugami kondensacyjnymi.

By opisać pokrótce różnice (moje krótkie resume na podstawie dużej ilości obserwacji na całym świecie) – chemtrails:

  •  często nie mają ścieżek równych w ilości silnikom samolotu
  •  nie zanikają po paru-kilkunastu minutach (jak smugi kondensacyjne)
  •  są od początku dość szerokie (w przeciwieństwie do smug kondensacyjnych)
  •  rozpraszają się powoli (do paru godzin) tworząc szerokie pasma chmur
  •  na ogół powstają na niższym pułapie (to moje wrażenie)
    tworzone są w miejscach (także) gdzie nie ma szlaków regularnych przelotów
  •  pokrywają w zbliżonym czasie sporą połać nieba w liniach równoległych i krzyżujących się wzajemnie (jakby zadanie pokrycia smugami danego terenu)
  •  często (ale nie zawsze) są tworzone wczesnym ranem, jakby w intencji ukrycia swego źródła przed ludźmi, bywa że po paru godzinach niebo już do końca dnia jest czyste, a przecież samoloty komunikacyjne latają cały dzień…
  •  są dnie i okresy, gdy to zjawisko nie jest widoczne oraz dnie bardzo dużego natężenia  (a przecież zwykły ruch lotniczy jest dość regularny)
  •  samoloty odrzutowe latają od bardzo wielu lat, a zjawisko chemtrails obserwuje się bodajże dopiero od 2004 r.

Były robione badania wykraczające poza same wzrokowe obserwacje, są też podobno relacje paru „niesubordynowanych” pilotów – jako dodatkowe świadectwa.

Odnośne władze i naukowcy (?) milczą na ten temat a raczej zbywają to krótkim „to zwykłe smugi kondensacyjne”, a w najlepszym przypadku przyznają, że prowadzi się rozpylanie dla ograniczenia – przez powstałe nietypowe chmury- promieniowania słonecznego, którego wzmożenie podobno powoduje ocieplenie Ziemi.

To zderzenie sprzecznych informacji generuje liczne podejrzenia o działania spiskowe. Ponieważ stwierdzono toksyczność wywoływanych chmur, posuwają się one nawet do mocnych oskarżeń o celowe trucie ludzi, osłabianie ich systemu immunologicznego – w interesie wielkiej farmacji albo nawet dla depopulacji ludzkości.

Mam nadzieję, że nie jest aż tak, ale nawet samo zwiększanie albeda w ten sposób powoduje poprzez efekty uboczne więcej szkody niż pożytku, jest prawdopodobnie wielkim pogwałceniem zasady ostrożności i demokracji – na dużą globalną skalę.

Nie chcę rozwijać tego wątku – znajdziesz wiele takich hipotez i dyskusji w sieci.

Jeśli misją „zbawicieli ludzkości”, którzy skrycie działają aby ograniczyć promieniowanie słoneczne (zwiększenie albedo atmosfery) jest przeciwdziałanie „globalnemu ociepleniu” , to dotykamy szerszego problemu. Dodałem cudzysłów, ponieważ to zjawisko nie jest pewne, ma wielu oponentów – także w środowiskach naukowych.

Nie wiem jak jest naprawdę – dałem temu kiedyś wyraz w artykuliku http://lepszezdrowie.info/dylemat.htm .

Jednak, przypuśćmy, że globalne ocieplenie istnieje.

Jeśli to wpływ działania człowieka, który – jak się  mówi – generuje zbyt dużo dwutlenku węgla i innych gazów cieplarnianych, to istnieje szereg innych środków by temu zapobiegać i bez tak szkodliwych skutków ubocznych.

(koniec przydługiego wprowadzenia)
—-

Jak ograniczać emisję lub bilans dwutlenku węgla/gazów cieplarnianych?
(w opozycji do wątpliwego manipulowania pogodą przy pomocy chemtrails i innych metod ingerujących w atmosferę):

1. Zalesiać nieużytki

2. Powstrzymać wyręb lasów/racjonalna gospodarka leśna (głośna sprawa puszcz tropikalnych, ale nie tylko)

3. Zmieniać energetykę w kierunku źródeł naturalnych (np. Polska stoi na bogatych złożach geotermalnych), odnawialnych (np. biomasa zapewnia prawie zerowy bilans), bezpiecznej energetyki jądrowej

4. Oszczędzać energię (poszerzać świadomość obywateli w tym zakresie – efekt skali), energooszczędne budownictwo, procesy produkcyjne (poprawa sprawności energetycznej, w tym zaawansowane sterowanie i kontrola), bezpieczne produkty (patrz refleksja na temat ekologiczności pewnego produktu , itp.

5. „Czyste” technologie produkcyjne, w szczególności w zakresie emisji gazów cieplarnianych – zastosowanie w procesach przemysłowych metod wychwytywania CO2,  pochła­niaczy i zbiorników gazów cieplarnianych

6. Racjonalizować transport, zwłaszcza samochodowy – w dużej skali: systemy transportu miejskiego i dalekiego („TIRy na tory”), odpowiednie projektowanie miast, a w małej (?) skali – użytkowanie samochodów, samochody o mniejszych emisjach i spalaniu benzyny, ograniczanie ruchu, alternatywne środki lokomocji – te dwa tematy są poruszane np. na http://www.BezSamochodu.pl.tl

7. Ograniczanie lub unowocześnianie transportu lotniczego (olbrzymie emisje!)

8. Ograniczanie zbędnych podróży (w sukurs przychodzi biznes elektroniczny, telekonferencje itp. – zapraszam do refleksji na Internet …ekologiczny

9. Zmieniać profil produkcji rolniczej w kierunku ograniczania hodowli zwierząt i produkcji mięsa, która jest bardzo energochłonna – patrz np. w artykule  http://lepszezdrowie.info/niedorzecznosci.htm , i inne w sieci

10. Wreszcie – rozumna i dalekowzroczna polityka, łożąca na rozwój nauki, zrównoważony rozwój i widząca dobro ludzi we wszystkich aspektach.

Do tematu będę powracał…