Hegemon szansy, zagrożenia czy zagrożony?

Kluczem okazuje się nasza naiwność
dotycząca wpływu, na który elity są wciąż ślepe.

Clive Hamilton *

(wersja robocza wpisu***)

Temat tak wielki jak same …Chiny.
Ale co mamy na myśli mówiąc o wielkości Chin?

Niewątpliwie to duży kraj, ma dużo ludności, ma wielkie możliwości wytwórcze i eksportowe, ma potężną ilościowo i sprzętowo armię, ma starą historię i kulturę, a jednocześnie pokazuje a czasem i wyznacza trendy nowoczesności nigdzie indziej nie widziane itd.

Te atrybuty skłaniają wielu do zachwytów nad Chinami (PRC) i wnioskowaniem, że byłe Państwo Środka zdominuje świat, a nawet że już tego dokonało. Z innej strony to wielkie obawy, a nawet strach przed takim obrotem rzeczy.
Nie jestem specem od Chin i oczywiście mogę się mylić w prywatnym osądzie tego zjawiska.

Ale na temat Chin wypowiada się WIELU specjalistów, co także pomnaża dezorientację, ponieważ dochodzą do różnych wniosków. Powstają kolejne artykuły, wywiady i książki, wiele z nich wymienia Sylwia Czubkowska w swojej „Chińczycy trzymają nas mocno”, o której wspomnę dalej.

Przykładowo trzeba docenić wiedzę Piotra Plebaniaka (www.chiny.pl) – autora 13 książek o omawianym kraju w różnych aspektach. Natrafiłem na niego za sprawą audycji-wywiadów na YT jakie przeprowadził Mateusz Jarosiewicz (patrz jego kanały społecznościowe). Ale to tylko cząstkowy wgląd w kontekście bieżących zjawisk. Nie czytałem jeszcze tych książek (oprócz krótkiego przeglądu-zajawek) ani nie miałem okazji przyjrzeć się stronie autora (piszę to z letniska, gdzie praktycznie nie mam dostępu do Internetu). Podobnie wywiady Mateusza z Sebastianem Sadowskim-Romanowem.
Innym autorem, który wypowiada się na temat Chin jest Peter Zeihan, którego książkę „Koniec świata to dopiero początek. Scenariusz upadku globalizacji” niedawno dość obszernie omawiałem na tym blogu https://lapidaria.home.blog/2024/07/05/dokad-podaza-swiat/.

Jego pogląd na Chiny (wśród wielu innych analiz dotyczących całego świata) sprowadza się do wniosku, że Chiny upadają, bo mają groźne nawarstwienie negatywnych trendów w różnych aspektach.

Powodem jest głównie olbrzymie przeinwestowanie i zadłużenie, siłowe wdrażanie kosztownych rozwiązań, skostniały system zarządzania oraz wielki problem demograficzny.

Podkreśla jak krucha może być pozycja Chin w przypadku załamania handlu, w tym zwłaszcza drogą morską, którą kontrolują przede wszystkim Stany Zjednoczone. Chiny w małym stopniu są samowystarczalne w zakresie surowców. Podobnie wrażliwym sektorem jest ich rolnictwo. Zeihan, w opozycji do możliwości USA wróży że Chinom w przyszłości grozi jeden z największych upadków wśród wielkich graczy.
Cóż – i tu stronniczo lub naiwnie nie widzi jak Chińczycy konsekwentnie wykupują USA i mają tam coraz większe wpływy.

Piotr Plebaniak, we wspomnianym wywiadzie powiedział, że przyłapał Zeihana na paru kłamstwach, ale nie dopowiedział jakich, zatem na dziś przyjmuję że Zeihan w wielu kwestiach ma jednak rację – z tymi zastrzeżeniami, które podałem na końcu swojej recenzji.

Nie ulegam też mitowi o pozytywach Pax Americana, zarówno w wypowiedzi Plebaniaka jak i samego Petera Zeihana.

Ponieważ w dobie szybko zmieniającego się świata nawet książka sprzed 2 lat częściowo może być nieaktualna, a oficjalne statystyki chińskie są naginane, to w sprawie demografii oprę się na niedawnym wywiadzie z dr Yi Fuxianem, badaczem chińskiej demografii pt. „Wielki ból chiński” (doRzeczy, nr 14, 2024). Jako badacz-dysydent w USA podaje co następuje (w skrócie):

  • Nie jest prawdą, że ludność Chin wynosi 1.41 mld, rzeczywista liczba to ok. 1,28 mld – oficjalne zawyżone dane miały służyć podbudowywaniu narracji o sile i wzroście Chin

  • Demograficzny wskaźnik zastępowalności już najpóźniej w 1991 r. spadł poniżej progu zapewniającego reprodukcję, a obecnie wynosi ok. 0,87.

  • Ten wskaźnik oznacza zanik społeczeństwa, co nawet przy nierealnym wzroście do 1 wiąże się następującym trendem: 1,06 mld w 2050 r. (prof. Steve Hamilton podaje liczbę 365 mil.) i 390 mln w 2100, przy jednoczesnym znacznym starzeniu się ludności – odsetek mieszkańców powyżej 65 r. ż. wynoszący 14% w 2020 osiągnie 35 % w 2050 roku. Ponieważ nie będzie miał kto pracować na emerytów, to grozi to wielkim problemem nie tylko ekonomicznym ale i społecznym.

  • Starzenie się społeczeństwa przy zmniejszającej się ilości młodych, to także problem ekonomiczny z punktu widzenia kadry wytwórczej. Dr Fuxian nie wierzy w znaczącą poprawę sytuacji ze względu na automatyzację produkcji, tym bardziej że ekonomia bez wewnętrznego rynku zbytu (młodsza cześć społeczeństwa) zacznie upadać.

  • Do obecnej tragicznej sytuacji demograficznej doprowadziła długotrwała polityka jednego dziecka, która tak wrosła w świadomość i zwyczaje Chińczyków, że nawet obecna agitacja rządowa do posiadania trojga dzieci nie odnosi sukcesu. Podobne skutki miało masowe stosowanie aborcji, w tym pod rządowym przymusem.

Kolejnym autorem, którego warto wziąć pod uwagę jest Yasheng Huang, profesor ekonomii globalnej i zarządzania w MIT Sloan School of Management, którego książka „Zmierzch Wschodu. Jak Chiny stały się potęgą i czy grozi im upadek” jest już dostępna w Polsce.

Główną tezą książki jest, że dominujący stary system kształcenia kadr wg tzw. egzaminów keju to droga do skrajnej stagnacji z ogromną wadą – tłumieniem kreatywności, co ostatecznie może doprowadzić do upadku współczesnych Chin. Przekłada się to na usztywnienia biurokratyczne, tłumienie inicjatyw a nawet wolnej myśli, o ile nie pasują partii komunistycznej.
Więcej o tym w nocie wydawniczej i w eseju Michała Lubina.

Wracam do wspomnianej książki Sylwii Czubkowskiej – ponad 400 stron, dużo przypisów, szerokie, wieloaspektowe ujęcie tematu które może mocno ostudzić zachwyty w związku z Chinami.
O ile sporo słyszeliśmy o wręcz nieludzkim traktowaniu mniejszości i lekceważeniu praw człowieka, podobnie swoich obywateli w czasie covidu, zamieszaniu w wywołanie sterowanej pandemii, inwigilacji i kontroli, o systemie kredytu społecznego, o dumpingowych cenach…, to stosunkowo mało mówi się o tym, jakim koniem trojańskim są różne działania Chin na całym świecie poprzez ich diasporę, agentów, uzależnianie kredytowe, soft power lub wprost szantaż, „wilczą dyplomację” z wyrafinowaną propagandą. To miejscami szokujące informacje i konkretne dane.
W okładkowym skrócie czytamy:

  • Wabią pieniędzmi, perspektywą ogromnego rynku zbytu i tanimi rozwiązaniami technologicznymi

  • Przejmują fabryki, legendarne marki motoryzacyjne, media [wrogie przejęcia]

  • Pozyskują informacje o naszym życiu z mediów społecznościowych, telefonów, komputerów, a nawet sprzętów AGD

  • Korumpują władze na wszystkich szczeblach, a do wyciszania skandali zatrudniają najlepsze agencje PR

  • Zjednują sobie polityków, naukowców, celebrytów i miliony zwykłych ludzi

  • Chińczycy w Europie działają niepostrzeżenie, ale na masową skalę
    (i o tym głównie jest ta książka).

Innymi słowy – Chiny nie grają czysto (a kto jest czysty?), ale szczególnie przebiegle.
Dowierzanie im to błąd, to bardziej ukryty wróg niż sojusznik. Co zauważyłem także w skromnej „autopsji” – wpis Chińszczyzna, gdzie już wcześniej komentowałem tę książkę. Miałem potem 5-letni okres pracy w innej firmie handlującej z Chinami, po czasie okazało się jak byliśmy oszukiwani na jakości towarów.
Oczywiście – robią wrażenie na każdym, kto tam pojedzie, ale fasada nie mówi wszystkiego, a wyobrażenie że wyjazdy handlowe, spotkanie z ludźmi z ulicy, rozmowy z dziennikarzami dadzą nam prawidłowy obraz, to złudzenie.

Nawet Benjamin Fulford, który zna Chiny, też wierzy w ich dobre intencje, uwiedziony zaangażowaniem w BRICS i słuszną tezą że świat czeka wielobiegunowość. Niestety ja nie dowierzam jemu i wiązaniu tego z walką „Białych Kapeluszy” i Q w ocalenie planety, złudzeniom co do NESARA/GESARA, waluty BRICS, itp. Chiny traktują BRICS bardziej instrumentalnie, jako środek wyjścia z wcześniej wymienionych własnych kłopotów i będą w nim hegemonem bez skrupułów.
Lepiej jest być ostrożnym niż nieświadomym agentem Chin.
Od czasu do czasu daję wyraz temu przedstawiając jego tygodniowe raporty z krótkim swoim krytycznym komentarzem (patrz na https://Locusmind.one/oromind)**. Przywołuję go jednak, ponieważ ma dobry wgląd w sytuację Japonii (tam mieszka), co jest ważne dla regionu, pokazuje działania tajnych stowarzyszeń (też ważne, a mówi się o tym mało publicznie, a i w Chinach działa część globalnego Deep State) oraz podzielam jego nadzieję na lepszy świat, tyle że inną drogą.

Zatem jeszcze w skrócie o tej innej drodze oraz jak to jest z problemem finansowym Chin i świata.

Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że to, co widzimy w mediach w zakresie geopolityki, finansów, kondycji państw, o politykach, to bardziej przedstawienie dla mas niż to, co się dzieje rzeczywiście. Rozgrywka zachodzi za kulisami.

„Do bólu” pokazuje to Kimberly Ann Goguen, globalny Kurator/Strażnik walut, która działa na razie z ukrycia. To dla wielu szokujące i opowieść „nie do wiary”, jak i ona sama, zatem cokolwiek powiesz o tym, to wypada przeczytać kim ona jest, bo to bardzo szeroka działalność.

Tutaj jednak nie będę wchodził na tak szerokie wody, bo to wymagałoby zacytowania wielu jej raportów, które dość regularnie (z przerwami wakacyjnymi) przedstawiam na https://Locusmind.one/pages/korcz. **

Co do Chin – Kimberly też wielokrotnie mówiła, że wbrew powszechnej opinii, Chiny stoją przed bankructwem finansów, a konkretniej o elementach zjawiska np. w raporcie 29.12.2023 ** (mały fragment jako przykład):
„…Chińska giełda odnotowała znaczne wycofanie inwestycji zagranicznych w 2023 r. Spadek o 87% od szczytu w sierpniu z powodu obaw o zaangażowanie kraju w pobudzenie spowalniającej gospodarki. Nieoczekiwane wycofanie funduszy wpłynęło na globalny rynek i dotknęło inwestorów na całym świecie. Najbardziej znaczące niepowodzenie nastąpiło, gdy ujawniono, że sektor nieruchomości stoi w obliczu poważnego kryzysu płynności, powodując znaczny spadek zaufania inwestorów. Pomimo pewnych pozytywnych wskaźników ekonomicznych i ocieplenia stosunków między Stanami Zjednoczonymi a Chinami, chińskie akcje nadal pozostają w tyle za swoimi globalnymi odpowiednikami. Sytuacja ta wywołuje niepokój wśród inwestorów, którym trudno jest zidentyfikować zyskowne sektory na chińskim rynku. Dodatkowo, nowe regulacje dotyczące sektora gier spowodowały znaczną zmienność na rynku, przez co inwestorzy czują się jeszcze bardziej niepewnie co do swoich decyzji finansowych. Pomimo cenzury w chińskich mediach głównego nurtu, inwestorzy dowiadują się o bankructwie rządu tego kraju. Rządy Komunistycznej Partii Chin, która jest właścicielem znacznej części wszystkich korporacji w kraju, nie były wystarczające, aby wesprzeć swoje korporacje. Niezależnie od ich prób geopolitycznej izolacji głównych partnerów handlowych, takich jak Rosja wykorzystująca wpływ Chin na amerykańską politykę za pomocą sankcji, takie operacje nie były wystarczające, aby uchronić się przed bankructwem”.

Mówiąc krótko o sytuacji globalnej – wiedza finansistów, FEDu, Głębokiego Państwa, polityków, na temat finansów, pieniądza, prawdziwej sztucznej inteligencji (jakiej Kimberly używa tj. organicznej) jest bliska zeru, co powoduje że wiele ich planów jest niedorzecznych i się nie zrealizuje. Kim czasem nawet dosadnie pokazuje ich ego odwrotnie proporcjonalne do możliwości i mądrości. W szczególności – w ich technologiach nie jest możliwa obsługa globalnej waluty cyfrowej, nawet większego CBDC, a szybkie wyrugowanie dolara z obrotu zawaliłoby światową gospodarkę, bo m.in. zmniejszyłoby zasoby (assets) większości podmiotów gospodarki/banków ponad 50%. „… stracilibyście wszystkie banki na świecie, genetycznych akcjonariuszy. Stracisz każdy fundusz hedgingowy, który tam jest …. Spalisz wszystko do ziemi. Każdy będzie miał bezwartościowe papiery. Bochenek chleba w danym kraju będzie prawdopodobnie kosztował około 10 000 dolarów”.

Skoro jest to trudne do zrozumienia przez zaangażowane podmioty, to tym bardziej dla przysłowiowego zwykłego obywatela, ale aby dać tutaj małą próbkę tych zagadnień sugeruję znajdź na początek na https://locusmind.one/pages/korcz ** choćby raporty z 5.07.2024 i 14.06.24 oraz notatkę z https://locusmind.one/posts/3528 – to jeden z ważniejszych i mocnych raportów Kimberly Goguen (19.06.2024) pokazujący jak globalne Głębokie Państwo jest pokonywane, a przed ludzkością coraz bardziej otwierają się niezwykłe możliwości. Szczegółowiej – tamtejszy załącznik pdf „KTO TU RZĄDZI?” – https://drive.google.com/file/d/1NkFqpdS0C53wCmJUhbBQxYwbs_U0Ftpv/view?usp=sharing

Tam że globalna cyfrowa waluta i inne systemy, które Głębokie Państwo próbuje wdrożyć, są bez szans na powodzenie, dalej o CBDC, MBRIDGE itd. – Kim rozwiewa powiązane z nimi nadzieje, a o małych szansach waluty BRICS mówiła parokrotnie wcześniej np.

https://rumble.com/v51joeu-what-is-going-on-with-brics-and-the-xrp-will-brics-takes-over-from-the-us-d.html

Natomiast owa pozytywna alternatywa zasadza się nie tylko na uleczeniu systemu finansowego (co jest już przygotowywane), ale na dużo większym projekcie „Odnowy Ziemi” w ramach inicjatywy CARE. Co to znaczy wyjaśniam skrótowo we Wprowadzeniu do strony https://locusmind.one/pages/korcz ** .

Ale to już za duży temat na ten wpis.

Reasumując, z jednej strony sugeruję sceptycyzm w stosunku do naszego udziału w BRICS, jego rzekomej waluty, i do kryptowalut (projekty kontrolowane przez agentów Głębokiego Państwa), a z drugiej – pochylenie się nad alternatywami jakie przedstawia Kimberly G.

—-

* Profesor etyki na australijskim Uniwersytecie Charlesa Stuarta, autor książek Silent Invasion oraz Hidden Hand o wpływie Chin na Australię.

** W czasie mojej nieobecności platforma przeszła na system subskrypcyjny – do wyjaśnienia pozostaje czy także dla zewnętrznych czytelników, zatem do tego czasu odwołania do profilu i strony na Locusmind.one mogą być nieskuteczne. W tej sytuacji zapraszam do omówień na http://www.justempowerme.com/posts – zwłaszcza nowszych/dalszych, które pogłębiają/aktualizują tematy tu poruszone.
*** Wersja robocza ze względu na czasowo ograniczony dostęp do sieci i źródeł oraz trudności z wykorzystaniem tutejszych opcji edycji.

Lepiej wiedzieć niż być ofiarą złej polityki

mafia

X: Nie interesuję się polityką.
Ale ona zainteresuje się tobą.
(obiegowe powiedzenie)

Tematy polityczne są „niewdzięczne” bo dotykają różnych brudów, afer, często chorego ego polityków, wśród których nie brakuje też niebezpiecznych psychopatów,  itp.

Także na tym blogu polityka to rzadszy temat, chyba że uznać, że niemal wszystko jest polityką, co widzieliśmy np. w kontekście „pandemii”, o której  pisałem parę razy.
Bodajże ostatni czysto polityczny wpis był w marcu 2022 i dotyczył Ukrainy [1]. Były i inne wzmianki, ale starsze lub tylko częściowo nawiązujące do polityki. A jeśli już komentuję  polityczne aktualności to czasem w krótkich wpisach na twitterze.
W ogóle uważam, że nasza polityka jest pochodną geopolityki, bo polska suwerenność i znaczenie są nikłe i silnie uwarunkowane zewnętrznie – jawnie i skrycie. Nie wszyscy to dostatecznie spostrzegają. 

Tutaj poruszę wybrany aspekt tych uwarunkowań. 
Dyskusje i działania polityczne  szczególnie nasilają się przed wyborami, co widać nie tylko w Polsce, ale zwłaszcza teraz w USA. Na debatę na kogo głosować przyjedzie jeszcze czas, chociaż trudno znaleźć na to dobrą odpowiedź, dochodząc do konstatacji, że może w ogóle zbojkotować wybory.
Prezydent Andrzej Duda podpisał ostatnio projekt ustawy o komisji ds. zbadania wpływów rosyjskich w Polsce.  Ustawa ma wady formalno-prawne, ale nie znając się na tym, wierzę że nie tylko trzeba ale i można to poprawić – dla dobra sprawy. A jest ważna – infiltracja rosyjska jest faktem. Nie jest to jednak tylko zagadnienie związane z obecną wojną, ale bardzo stary proceder. Zatem dziwi, że dopiero teraz postanowiono się tym zająć. 
Chociaż … takie próby były, np. w czasie likwidacji Wojskowych Służb Informacyjnych (WSI).  Likwidacja była formalna, lecz służby z udziałem niektórych starych funkcjonariuszy nadal działają lub mają wpływy. Te wpływy służb na politykę są zagmatwane i powszechne na świecie, co widać szczególnie w USA – tamtejsze służby mają zasięg globalny.

W Polsce tolerowanie tych wpływów jest sprawą wszystkich rządów III RP.  Zachodzi pytanie, który najbardziej przyczynił się nie tylko do ich działań, ale wręcz wprowadził tutaj służby Izraela, rosyjskie, ukraińskie a nawet chińskie [2].
W obecnym nastawieniu rządu nie widzi się (oficjalnie) największego wpływu – amerykańskiego. To skutek całkowitego postawienia na sojusz jednobiegunowy.
Zacytuję powiedzenie Henry Kissingera „Bycie wrogiem Ameryki jest niebezpieczne, bycie sojusznikiem Ameryki jest śmiertelne.” Przemyśl to…
Nie tylko wpływ służb może być niebezpieczny, także zewnętrzna służbistość polityków – i ta wewnętrzna – podległych jednowektorowej władzy.
Widać wyraźnie, że ustawa jest niepełna i tendencyjnie wybiórcza – nie uwzględnia zagrożeń z innych stron. Podobnie jak skłonność naszych władz do śledzenia „fake newsów” tylko wg jednego klucza, stosowania cenzury i inwigilacji tylko wybranej strony obozu politycznego i poglądów innych niż rządowe. 

Prezydent A. Duda akcentuje konieczność uchwalenia ustawy i jej zastosowania w imię transparentności życia politycznego. Chwalebne, ale w takim razie zadaję pytanie: kiedy ujawni Aneks do Raportu o likwidacji WSI, co zresztą obiecał?
„Tu cię mam” – można powiedzieć w kwestii prawdziwych intencji.
Chociaż rozumiem wygodę posiadania haków na zamieszane osoby i pożytki z donosicieli z tego grona, to nie tak powinno działać państwo prawa. Ościenne kraje poradziły sobie z tym (bardziej), a u nas wciąż trwa ten system hipokryzji i psucia polityki. 

Mamy szereg służb jak CBŚ, BBN, CBA, ABW,  oraz mieliśmy wcześniej UOP i podobne, ale grasowanie w Polsce tych obcych trwa na skalę, której obywatel na ogół nie jest świadomy. I nie chodzi tylko o samą sferę informacyjną, ale wspieranie i realizowanie przez obce służby różnych przejęć, ograbianie Polski, afery korupcyjne, lewe biznesy, szantażowanie polityków, lobbowanie obcych interesów, szpiegostwo gospodarcze itp. 
Doprawdy trzeba to ukrócić, ale te nasze służby są często albo tak nieudolne, albo tak politycznie ustawione, że mało tych anomalii jest wykrywanych i likwidowanych.
Jak bardzo przegniły i szokujący w swej skali i bezwzględności jest ten światek ciemnych powiązań, widać choćby z lektur pisarzy i reporterów śledczych. Nie ogarniam wszystkich, bo to nie mój rodzaj ulubionych lektur, ale wymienię książki Wojciecha Sumlińskiego [3] oraz pół na pól książki i reportaże Witolda Gadowskiego.
Nawet w komentarzach tygodniowych Gadowski ośmiesza na wielu przykładach jak latami służby próbują bezskutecznie namierzyć mafiozów, on sam – swoim dziennikarskim śledztwem odnajduje ich dość szybko i skutecznie*.  I dopiero wtedy służby zaczynają ewentualnie taki trop kontynuować.
Natomiast to, co wytropił i opisuje W. Sumliński, to wiele zatrważających w swej wymowie spisków, czarnych machinacji i przemocy, gangsterskich działań na wysokich szczeblach władzy i sądownictwa.
Tym ludziom nie dzieje się krzywda, a jeśli kogoś posadzono, to są to tylko ‚płotki” i też nieliczne.

Zatem, stwierdzenie, że mamy w Polsce (czy w ogóle) demokrację jest mrzonką – polityka rządzi się innymi zasadami – ale to duży osobny temat.
Tutaj wołam o więcej świadomości co do tego jak łatwo ludzi oszukać i w sprawie wzmacniania prawdziwej suwerenności, która zaczyna się od suwerennego myślenia.
Z mojego punktu widzenia nie napisałem nic nadzwyczajnego, ale może kogoś to zastanowi?
W bardziej optymistycznym zakończeniu wspomnę o Global Intelligence Agency (GIA) – dziale ruchu CARE (strona w budowie, zobacz też wstęp do strony Our Life Force), który zamierza przeorać globalnie stare struktury, a tajne służby i ich mocodawców już ma na celowniku i stopniowo je oczyszcza. Zobaczymy…

_____ 

[1] Sytuacja Rosja-Ukraina; Co się mówi, co ukrywa; oraz Teatr wojenny – (oba wpisy marzec 2022)

[2] W książce „Chińczycy trzymają nas mocno” Sylwii Czubowskiej mamy wiele na to dowodów.

[3] W tym zestawie wymienię np:
„Niebezpieczne związki Bronisława Komorowskiego” (!)
„To tylko mafia”
„Zakazana prawda”
„Niebezpieczne związki Donalda Tuska”

„Powrót do Jedwabnego” (3 części)
„Strefa zgniotu”
„Nie nasza wojna” 

a z „mojej branży”  „Zapis zarazy” (cz.1 i cz.2 ).
Te wszystkie książki są lepsze od „kryminałów”, bo opisują sprawy autentyczne.
Z przekąsem jednak dodam: A kiedy książka „Niebezpieczne związki Mateusza Morawieckiego”? (i innych polityków PiS).

Wspomniane wzmianki nawiązujące we wpisach do polityki były w: Nadmiar No Pasaran; Zbaraniały świat (sprzed ponad 2 lat – akcentuje jak wielu daje się nabrać politycznej propagandzie) i niektóre starsze.
____

* Już po napisaniu powyższego znalazłem kolejny przykład z Komentarza tygodnia z 31 maja, w którym na początku Gadowski oferuje swoje informacje, żartując iż może powołaną Komisję ds. wpływów rosyjskich skutecznie wesprzeć i podaje na podstawie posiadanych dokumentów bulwersujące przykłady współpracy naszych służb z rosyjskimi. Na zachętę podaję pierwszą minutę z tej części, resztę zobacz sam z dalszego nagrania.

Chińszczyzna

Mówią „Nie dowierzaj kobiecie”
I Chińczykom.
L.K.

Był czas gdy sporo podróżowałem po świecie – służbowo i prywatnie.

W 2005 przemierzyłem różne miejsca w Chinach. Piękny kraj.

xiyan

xiyan

Już wtedy zrobiło to na mnie wrażenie, nie tyko przyrodniczo i zabytkami, ale rozmachem budów i przedsięwzięć na różnych polach. My, w Polsce, w rok po przystąpieniu do UE, byliśmy w powijakach, a dla Chińczyków – „ubogim krewnym”, chociaż o żadnym pokrewieństwie nie może być mowy.
Traktowano nas uprzejmie, w ogóle to rys tamtejszej kultury, ale z nutką wyższości.
Dało się zauważyć, przy wnikliwszej obserwacji, poważanie siły, a lekceważenie spraw czy pomysłów mniejszego kalibru. Rozmowy handlowe odbywały się na stosunkowo niskim szczeblu, więc trudno mi powiedzieć więcej o ówczesnej „wielkiej polityce”.
Poznałem raczej charaktery ludzi, z odkryciem przebiegłości i zaciętości.

Trudno generalizować, bo kontakty z „prostymi” obywatelami były bardzo ograniczone. Na peweno można docenić pracowitość i różne zdolności.

Po latach zainteresowałem się znów Chinami, szczególnie w czasach prezydentury D. Trumpa, który ostrzegał przed potęgą Chin, był za ograniczeniem ich wpływów w Ameryce. Sprawy znane – nie będę ich tu drążył. Ale warto powiedzieć o tym, że rzeczy mają się gorzej niż wielu ludziom się wydaje – szereg państw Zachodu niemal sprzedało się Chinom. Zarówno w sensie polegania na ich towarach (byli bodajże pierwszymi których zalała chińszczyzna, w tym dużo produktów-śmieci, marnej jakości i estetyki, nawet sztuczne jedzenie…), „wyeksportowania” swego przemysłu na Daleki Wschód w imię obniżenia kosztów, jak i politycznie.
Co do przemysłu, to okazało się to zgubne przez utratę własnych rodzimych zakładów i kompetencji wytwórczych. Ale także okazało się złudzeniem, że koszty będą zawsze niższe. Także kosztowna jest korupcja polityczna i gospodarcza.
Jeśli chodzi o wpływy polityczne, to USA oraz szereg innych krajów siedzi w kieszeni Chińczyków, a to przekłada się także na owe wpływy. Mają ukryty głos w wyborze polityków, tworzą grupy influencerów i lobbystów, szpiegują, przejmują firmy. Nie tylko stają się piątą kolumną, ale globalnie i wewnętrznie rośli w siłę, która wkrótce przewyższy amerykańską, a może już to osiągnęli? Nie koniecznie przez swój rozwój bo może raczej przez upadek/osłabienie USA, do czego od dawna dążą.
Kraj z historią paru mileniów działa powoli, planowo z dłuższą perspektywą czasową, systematycznie.
„Przyczajony tygrys, ukryty smok”.

terakotowa1

Terrakotowa armia. Mój przewodnik stale się uśmiechał, a ja nie zauważyłem jego gestu „zwyciężymy”

Co do smoków i tego jak sytuacja niespodziewanie się zmienia – o tym na końcu, a teraz chcę nawiązać do pewnej ważnej książki, która rozpatruje powyższe zagadnienia z polskiej perspektywy.

To obszerne opracowanie Sylwii Czubkowskiej (w czytaniu) –

Chińczycy trzymają nas mocno. Pierwsze śledztwo o tym, jak Chiny kolonizują Europę, w tym Polskę„.

Na początek opisy z wydawnictwa.

Wabią pieniędzmi, perspektywą ogromnego rynku zbytu i tanimi rozwiązaniami technologicznymi.
Wykorzystują niezależność samorządów i uczelni, a także szkół wojskowych do nawiązywania niekontrolowanej przez nikogo współpracy i zdobywania technologicznego know-how.
Przejmują fabryki, legendarne marki motoryzacyjne, media.
Pozyskują informacje o naszym życiu z mediów społecznościowych, telefonów, komputerów, a nawet odkurzaczy i oczyszczaczy powietrza.
Korumpują władze na wszystkich szczeblach, a do wyciszania skandali zatrudniają najlepsze agencje PR.
Zjednują sobie polityków, naukowców, celebrytów i miliony zwykłych ludzi.
Chińczycy w Europie działają niepostrzeżenie, ale na masową skalę.

Chińczycy trzymają nas mocno. Śledztwo o chińskich wpływach, które wprawi cię w osłupienie.

„To nie tylko wnikliwe dziennikarskie śledztwo, lecz także wciągająca opowieść, dzięki której rozsypane puzzle zaczynają układać się w wyraźny i niepokojący obraz: chińskiego smoka moszczącego się w byłych europejskich demoludach”.
– Dariusz Ćwiklak, „Newsweek Polska”

„Obserwowałem, jak Chiny przejmują kontrolę nad Afryką, jak wchodzą do Ameryki Łacińskiej, jak broni się przed nimi Australia. Ale najciemniej jest pod latarnią. Sylwia Czubkowska kreśli świetnie udokumentowany i atrakcyjnie podany obraz dyskretnej i planowanej na dziesięciolecia inwazji na nasz świat, na Europę Środkową, w tym na Polskę. Czyta się jak powieść sensacyjną ze świadomością, że to wszystko prawda. Tak rodzi się przyszłość”.
– Marcin Meller

„Książka Sylwii Czubkowskiej to pasjonujące, napisane z godnym podziwu rozmachem śledztwo o zionącym ogniem smoku kryjącym się pod niewinną maską pociesznej pandy”.
– Michał Potocki, „Dziennik Gazeta Prawna”.

Chyba jeszcze lepiej te zagadnienia pokazuje spis treści (cytuję cały).

Wstęp

ROZDZIAŁ 1: Telefony od fałszywego przyjaciela,
czyli Huawei, 5G i wielka afera szpiegowska
Długi marsz z Shenzhen w świat
Zimno, zimniej, 5G
Suma wszystkich gier i gierek
Wycieczki, restauracje, pochlebstwa
Przedmiot sporu

ROZDZIAŁ 2: Wszyscy ludzie Państwa Środka,
czyli jak działają tylne drzwi między polityką a biznesem
Biznes, który koroduje
Obrotowe drzwi do polityki i mediów
Oligarchia budowana na chińskich zyskach
Eksperci od silnych Chin
Czechy a sprawa chińska

ROZDZIAŁ 3: Dyplomacja z pandami
Chiny +16
Gwiazda C-popu śpiewa o Pradze
Wilcze oczy
Litewski Dawid kontra Goliat

ROZDZIAŁ 4: Już my cię wychowamy,
czyli chiński plan edukacyjny na najbliższe sto lat
Cena Czyni Cuda
Siedmiu synów nauki
Chiny w miejsce Europy
Instytuty nowej sinologii
Dobre maniery na nowe czasy

ROZDZIAŁ 5: Crazy rich Asians na polskich uczelniach, czyli wielka
draka o chińskich studentów
Chińska fala studentów
Cesarski pałac
Nie tacy crazy rich Asians
Kto zarabia na studentach z Chin?
Uczą się, płacą i wymagają

ROZDZIAŁ 6: Chińczycy trzymają nas za portfele,
czyli Alibaba i miliony rozbójników
Jarmark AliExpress
Ile problemów ma Jack Ma?
Procedura 42
Flanki wschodnia i południowa

ROZDZIAŁ 7: Będę jak iPhone, tylko nie pytaj mnie
o Tybet, czyli jak Xiaomi podbija serca milionów
iPhone‘y Europy Wschodniej
Xiaomi Way
Litewski cios
Czas na samochody

ROZDZIAŁ 8: Na chińskim procencie, czyli od wielkich inwestycji do
wielkich kłopotów
Dyplomacja chwilówkowa
Syndrom COVEC
Most do Europy
Wściekłe ptaki nad Bałtykiem

ROZDZIAŁ 9: TikTok, Krecik i panda, czyli jak się tworzy Chmese dream
Live streamy, tiktoki i gierki
Bracia w dezinformacji
Chiński kret

ROZDZIAŁ 10: Nie myśl, że uciekniesz,
czyli Chiński Brat patrzy coraz uważniej
Sprawa countrymana
Kraj 200 min kamer
Kamery, skanery, drony

ROZDZIAŁ 11: Przyjaźń z węgla, stali
i nagiętych norm ekologicznych
Nasze zdrowie albo twój zysk
Nowe, zielone Chiny
Miedziana twierdza
Ekologiczne nimby
Dlaczego miałabym się tym martwić?
Ataki i groźby

ROZDZIAŁ 12: Okrążeni ze wszystkich stron, czyli jak Chińczycy
przejmują nasze drogi, koleje i porty
Marzenia o Nowym Jedwabnym Szlaku
Bóg, szczęście, Orban i Chiny
Gdyńkong, czyli po co Chinom Bałtyk
Sokołem na wschód

Zamiast epilogu. Rozmowa z profesorem
Clive‘em Hamiltonem

Przypisy

Pokazują się pochlebne recenzje tej książki, nie wiem czy warto dokładać swoją, chociaż kusi mnie pokazania dodatkowych aspektów jak „zaraza z Wuhan” i cała afera kowidowa oraz szereg innych tajemnic. Bo Chiny to nie tylko kraj piękny, ale właśnie pełen tajemnic, np. tych historycznych.
Po lekturze książki i jak czas pozwoli – wrócę do tematu.
A na zakończenie wspomnę rzecz zaskakującą w paru punktach, też do przyszłego rozwinięcia:

1. Wbrew powszechnym ocenom – Chiny są na skraju … bankructwa.

2. Nie będzie wojny amerykańsko-chińskiej – przynajmniej nie w najbliższych latach

3. W Chinach (Ludowych) nie rządzą ci, o których myślimy

4. Afera balonowa nad Ameryką – to nie były chińskie balony

5. Smoki chińskie to nie tylko folklor – to element nazw tajnych stowarzyszeń o wielkich globalnych wpływach

Będzie i więcej…

pekin1

Pekin ma wiele zabytków

PS. O przykładowej innej mojej przygodzie zagranicznej zobacz Casus libijski.

Postawisz mi kawę?

Największy livestream w historii

Rose - Icke livestream

I am, we are in power
David Icke.

Największy livestream w historii (cz.3, nagranie).

> https://londonreal.tv/1000000-fighting-for-freedom/

Cokolwiek sądzisz o Davidzie Icke i jego poglądach (uważany przez niektórych za co najmniej ekscentryka) – zobacz/wysłuchaj – dla potwierdzenia prawa wolności i przeciwko cenzurze, jaka dotyka takich wizjonerów i wojowników własnej (czy tylko?) prawdy. Nawet jeśli się nie zgadzasz – czy w ogóle czy w szczegółach (pod tym względem są pewne nieścisłości a nawet błędy). Ale nie o to chodzi…
Icke jest wierny swojej misji od ok. 30 lat wg hasła
Do what you know to be right,
oraz wg słów Briana Rose, który przeprowadza wywiad
WE WILL NOT BE SILENCED.
WE WILL NOT BE CENSORED.
WE WILL NOT BE STOPPED.

Dotyka najważniejszego aktualnego nurtu naszej rzeczywistości i wydarzeń (jak covid19).
Krok po kroku – głębiej i głębiej. Ma duży związek z kondycją człowieka, dalszym jego rozwojem oraz całej cywilizacji.
Mimo 3 godzin wywiad nie wyczerpuje tego dużego tematu (kogo to interesuje szerzej np.  w aspekcie zdrowia, pokażę koneksje i materiały na życzenie, część znajdziesz i tutaj).

Przy okazji – na kanale Briana jest więcej ciekawych wywiadów.

Strona D. Icke: https://www.davidicke.com/

Przekaż dalej, jeśli uważasz, że warto robić to, co uważasz za słuszne.
„Jeden człowiek nie zmieni świata, ale jeden człowiek może przekazać informację, która go zmieni”.

Dla otwarcia oczu (na przykładzie wirusa z Wuhan)

(Próbne udostępnienie ze strony www przez aplikację).
Pierwsze, kontrowersyjne podsumowanie (na miarę dostępnego czasu i informacji) – koronawirus z Chin – czy to zalążek pandemii, czy to proces naturalny czy może wywołany? Jeśli tak, to po co i przez kogo? Dlaczego ludzie umierają i czy można im pomóc? Może to wcale nie takie trudne?
Uwaga i ostrożność stale wskazane!

Źródło: Dla otwarcia oczu (na przykładzie wirusa z Wuhan)

Lepiej bez naszej medycyny?

Zdrowie to stan, o którym medycyna nie ma nic do powiedzenia.*
W.H. Auden

Lista państw świata uszeregowana według oczekiwanej długości życia na podstawie The World Factbook na 2007 rok. Niektóre niesuwerenne jednostki także są włączane do listy.

Lp. 1 Lp. 2 Terytorium Oczekiwana długość życia
Ogół
Świat 65,82 63,89 67,84
1 1 Andora Andora 83,52 80,62 86,62
2 Makau Makau 82,27 79,44 85,25
2 3 San Marino San Marino 81,8 78,33 85,57
3 4 Singapur Singapur 81,8 79,21 84,59
5 Hongkong Hongkong 81,68 78,99 84,6
4 6 Japonia Japonia 82,02 78,67 85,56

itd.

54 76 Polska Polska 75,19 71,18 79,44
  • Lp. 1 – państwa świata
  • Lp. 2 – ogół terytoriów

Nieznajomość naszej medycyny dobrze wychodzi na zdrowiu ludziom Wschodu? (medycyna naturalna, zioła, …)

W samych Chinach występuje duże zróżnicowanie, największe skupisko stulatków + znajduje się w górach południowo-chińskich.


To pasuje do moich wątpliwości, które prezentuję od czasu do czasu na
http://lepszezdrowie.info/anty.htm

—-
* Współczesna medycyna zajmuje się chorobami a nie zdrowiem, a to nie to samo…