Historyczny przełom – widziałeś coś ważniejszego?

Komberly G.

Stare systemy nie dadzą się naprawić.
Muszą być zastąpione nowymi – zarządzanymi przez ludzi,
a nie odgórnie przez zniewalające władze i ukryte siły.

 

Historyczny przełom. Zaczął działać niezależny, globalny system finansowy dla wszystkich ludzi-suwerenów.
Omija FED, Bank Światowy etc. narzędzia Deep State. System obsługiwany jest przez kwantowy silnik poza kontrolą i wyobrażeniem finansjery  i zarządzany przez Kimberly A. Goguen jako strażnika wolnych ludzi i lidera ruchu odnowy Ziemi – Life Force. Budowa systemu – co funkcjonuje, a co już nie (obnażone stare schematy i władze) – dość dokładnie wyjaśnione przez Kim od ~10 minuty załączonej prezentacji (z małymi przerwami).

To zapowiada nowy układ sił, w którym to ludzie są suwerenami, a nasi ciemiężcy tracą władzę. Dalej pociąga to globalną zmianę systemu prawnego, sił wojskowych, wywiadów, mediów, polityki – też dla wyzwolenia ludzi. W szczególności rozporządzenia administracji J. Bidena, które są przeciw ludziom, nie będą działać, ponieważ nie będą ratyfikowane jako obowiązujące prawo w Hall of Records (też teraz w gestii Kimberly).

Widziałeś coś ważniejszego?

Kim ze swoim zespołem wykonała przez ostatnie lata wielką pracę – struktura i narzędzia restytucji świata są prawie gotowe, teraz to ludzie muszą wykonać swoją pracę – tworzyć lokalne społeczności, określić swoje potrzeby i plany. W każdym aspekcie życia: inwestycje, zdrowie, ekologia, edukacja itd. Będą finansowane bezpośrednio przez nowy system, po spełnieniu warunku nie wspierania antyludzkich planów Deep State.

Materiał zawiera szereg innych szczegółów – wart obejrzenia w całości.

Są i zagrożenia – agencje rządu światowego będą infiltrowały i rozbijały obywatelskie społeczności – należy zachować czujność i nie dać się skłócić. Podobnie media gł. nurtu będą broniły starego systemu a szkalowały ruchy oddolne.

Odnosi się wrażenie, że komentatorzy i eksperci od geopolityki nie są świadomi tego, co dzieje się za kurtyną albo udają że nie wiedzą. Tak działać będą dopóty nie skończy się ich finansowanie, które „jedzie” na swej końcówce oraz dopóty prawda o starym opresyjnym systemie się nie przebije i zdewaluuje starą narrację.

Może być że i ten news nie jest całą prawdą, może elementem rozgrywki na jeszcze głębszym poziomie, ale to rozstrzygnie chyba już niedługi czas…

Prezentacja:

https://www.unitednetwork.news/content/detail/602a099d5b2cb500197cd236/Life-Force-Meeting-for-2-14-2021

Platformy Life Force już teraz oferują codzienne wiadomości z własnej agencji wywiadowczej, bogactwo filmów, schematy działania , dokumenty prawne, rozwiązania technologiczne, aplikacje mobilne itd. Prace trwają.

L.K.


Historical breakthrough. Have you seen anything more important?

Historical breakthrough. An independent, global financial system for all people-sovereigns began to operate. It bypasses the FED, World Bank etc. Deep State tools. The system is operated by a quantum engine beyond the control and imagination of the financiers, and managed by Kimberly A. Goguen as the guardian of the free people and leader of the Earth Renewal Movement – Life Force. The structure of the system – what works and what doesn’t (exposed old patterns and authorities) – quite thoroughly explained by Kim from ~ 10 minute (with small breaks).

This foreshadows a new balance of power in which people are the sovereigns and our oppressors lose power. It further entails a global change of the legal system, military forces, intelligence, media, politics – also for the liberation of people. In particular, the regulations (executive orders)  by  J. Biden’s administration that are against the people will not work, as they will not be ratified as a binding law in the Hall of Records (also now in the hands of Kimberly).

Have you seen anything more important?

Kim and her team have done a great job over the last few years – the structure and tools of world restitution are almost ready, now people have to do their job – create local communities (assemblies), define their needs and plans. In every aspect of life: investments, health, ecology, education, etc. They will be financed directly by the new system, subject to the condition of not supporting the anti-human plans of the Deep State.

The material contains a number of other details – worth seeing in full.

There are some threats – world government agencies will infiltrate and smash civic communities – be vigilant and not get into disarray. Similarly, the main media they will defend the old system and slander grassroots movements.

One gets the impression that commentators and geopolitics experts are not aware of what is happening behind the curtain or pretend they don’t know. This is how they will work until their financing runs out, which „goes” at its end, and the truth about the old oppressive system does not break through and will devalue the old narrative.

It may be that this news is not the whole truth, maybe an element of the game at an even deeper level, but it will probably be decided soon …

https://www.unitednetwork.news/content/detail/602a099d5b2cb500197cd236/Life-Force-Meeting-for-2-14-2021

Life Force platforms already offer daily news from their own intelligence agency, a wealth of videos, flowcharts, legal documents, technology solutions, mobile applications, etc. Work is ongoing.

 

Osiągnięcia Donalda Trumpa jako 45 prezydenta USA

Donald Trump

Trust in Trump Triumph 


(szybkie własne tłumaczenie z paru źródeł amerykańskich; nie jestem specjalistą od polityki amerykańskiej, nie znam specyficznej terminologii ustaw itp.  – mogę nie wiedzieć o jeszcze innych dokonaniach, ew. porażkach)

* Wygrał wybory w 2016 r. nie będąc aktywnym politykiem ani nie mając mocnego poparcia zaplecza politycznego, w kampanii wyborczej w dużej mierze finansowanej ze środków własnych

* Działał niezależnie nie pobierając pensji  prezydenckiej – oddany służbie narodowi

* Pierwszy prezydent który NIE rozpoczął nowej wojny od czterech dekad.

* Doprowadził do czterech porozumień pokojowych na Bliskim Wschodzie, coś, czego innym prezydentom nie udało się przez ostatnie 71 lat

* Pokój na Bliskim Wschodzie (Porozumie Abrahama).

* Zneutralizował w krytycznym momencie Koreańczyków Północnych i powstrzymał eskalację konfliktu z Japonią, o potencjale WW3.

* Zrozumiał długofalowy plan Komunistycznej Partii Chin podporządkowania sobie USA w wymiarze ekonomicznym i politycznym (co już jest zaawansowane) i stawił temu odpór

* Odwrócił relację z Chińczykami, przywrócił setki firm do USA i ożywił gospodarkę.

* Obniżył podatki, zwiększył standardowe odliczenie od podatku od zwrotu IRS z 12,500 USD do 24,400 USD dla par małżeńskich i spowodował, że giełda wzrosła do rekordowych poziomów, pozytywnie wpływając na rachunki emerytalne obywateli.

* Kazał krajom w ramach uczestnictwa w NATO spłacać swoje zaległości – koniec wykorzystywania siły USA do własnych interesów bez respektowania porozumień

* Wzmocnił znacznie armię amerykańską, zadbał o weteranów

* Ujawnił głęboką, szeroką i długotrwałą korupcję FBI, CIA, NSA oraz partii Republikańskiej i Demokratycznej, w tym kryminalną przeszłość wielu polityków. Dochodzenia i sprawy sądowe w toku.

* Pierwszy prezydent sprzeciwiający się globalistycznym umowom handlowym takim jak NAFTA, WTO, TPP, które zamknęły w USA 70 000 fabryk/firm i ‘wysłały’ 5 milionów miejsc pracy w produkcji za granicę od 2000 roku.

* Według badań federalnych Stany Zjednoczone wyeksportowały prawie 30 milionów miejsc pracy w latach 1990-2010.

* Przed COVID-19 kraj miał najniższy poziom

stopy bezrobocia kiedykolwiek zarejestrowany;  bezrobocie Afroamerykanów, Amerykanów pochodzenia hiszpańskiego i azjatyckiego  utrzymywało się na cały czas na niskim poziomie.

* Wskaźnik ubóstwa spadł do 17-letniego najniższego poziomu poniżej 11,8%  w wyniku szerokiej oferty  miejsc pracy podczas administracji Trumpa

* Uruchomiono federalną inicjatywę o wartości 6 miliardów dolarów w celu powstrzymania epidemii opioidów, a liczba zgonów spowodowanych przedawkowaniem narkotyków w USA spadła w 2018 i 2019 roku po raz pierwszy od trzech dekad.

* Dał 100 milionów dolarów na naprawę problemu infrastruktury wodnej w Flint w stanie Michigan.

* Podpisano ustawę Great American Outdoors Act, największą amerykańską inwestycję w parkach narodowych od czasów II wojny światowej, dodającą 1,3 miliona akrów dzikiej przyrody.

* Podpisano ustawę o bilionie drzew, mającą na celu zasadzenie 1 biliona drzew i opiekę nad światowymi lasami.

* Podpisano ustawę o ratowaniu mórz (Save our Seas Act), której celem jest oczyszczenie oceanów z plastiku i śmieci.

* Wyprowadził USA z kontrowersyjnego i niesprawiedliwego (opartego na wątpliwych przesłankach) paryskiego porozumienia klimatycznego, które kosztowałoby biliony dolarów i podniosło koszty życia Amerykanów. Podczas gdy Stany Zjednoczone zobowiązały się do zmniejszenia emisji dwutlenku węgla o 28% do 2025 r., Chiny, największy na świecie zanieczyszczający, zobowiązano tylko by zmniejszyły emisję dwutlenku węgla o 20% do 2030 r.

* Wycofał USA z traktatu INF, któremu Rosja nigdy nie była posłuszna, a Chiny nigdy nie podpisały. Chiny uzyskały przewagę rakietową nad USA dzięki traktatowi INF.

* Podpisano zarządzenie nakazujące firmom farmaceutycznym pobieranie opłat od Amerykanów nie więcej niż żądają od innych krajów, co doprowadziło do największego spadku cen leków na receptę w USA od prawie 50 lat.

* Przekazane prawo do prób leków (Right-To-Try), aby zapewnić krytycznie chorym pacjentom dostęp do ratujących życie leków.

* Podpisano kilka aktów prawnych dotyczących zagrożenia handlem ludźmi, wspierając ofiary i osoby ocalałe oraz pociągając handlarzy do odpowiedzialności. Wypowiedział wojnę pedofilii.

* Podpisano ustawę ‘o pierwszym kroku’, ustawę dotyczącą wymiaru sprawiedliwości w sprawach karnych, która wprowadziła pierwsze od dziesięcioleci reformy, dzięki którym amerykański  system wymiaru sprawiedliwości jest bardziej sprawiedliwy i pomaga byłym więźniom powrócić do społeczeństwa.

* Ponad 90% osób korzystających z retroaktywnego obniżenia wyroków w ustawie First Step Act  to czarnoskórzy Amerykanie.

* Zwiększone finansowanie o 14% i gwarantowane fundusze federalne na następną dekadę dla historycznie czarnych szkół wyższych i uniwersytetów (HBCU).

* Podpisano historyczne przepisy dotyczące obniżek podatków, w tym nowe zachęty w Strefie Możliwości, mające na celu promowanie przez 100 miliardów USD w długoterminowych inwestycjach kapitału prywatnego w społecznościach o niskich dochodach w całym kraju.
8 764 społeczności w całym kraju wyznaczono jako Strefy Szansy.

* Historyczne wycofanie się z federalnych regulacji ograniczających osiem przepisów dla każdej dodanej nowej regulacji, co wyzwoliło wzrost amerykańskich małych i średnich przedsiębiorstw.

* Prezydent Trump wezwał Kongres do przyjęcia ustawodawstwa dotyczącego wyboru szkoły, tak aby żadne dziecko nie było uwięzione w upadającej szkole z powodu swojego kodu pocztowego.

* Podpisano ustawę VA Choice Act i VA Accountability Act, rozszerzone usługi telezdrowia dla VA, dostępu do przychodni oraz pilnej opieki podstawowej i psychiatrycznej tego samego dnia. Zlikwidowano długi kredytu studenckiego dla niepełnosprawnych weteranów.

* Zbudowano 400 mil muru na południowej granicy w celu zwalczania handlu ludźmi i narkotykami, ograniczając nielegalne przekraczanie granicy i konfiskując rekordową ilość narkotyków.

* Namierzono i ukrócono działanie wielu przemytników.

* Za prezydenta Trumpa Stany Zjednoczone stały się największym na świecie eksporterem ropy naftowej i eksporterem netto gazu ziemnego po raz pierwszy od 1957 roku, dzięki czemu USA jest mniej zależne od reszty świata.

* Trump zniszczył kalifat ISIS.

* Zapoczątkował globalną inicjatywę mającą na celu dekryminalizację homoseksualizmu, mianował 5 otwarcie homoseksualnych ambasadorów i mianował pierwszego jawnie homoseksualnego, który kiedykolwiek zajmował stanowisko w rządzie w USA. [ukłon w kierunku liberałów?]

* Wprowadził za swej kadencji 3 sędziów Sądu Najwyższego (sukces polityczny)

* Mimo zaciekłego ataku przeciwników politycznych od początku swej kadencji oraz cenzurowaniu w mediach de facto wygrał ostatnie wybory

* Zapowiedział walkę z cenzurą i dominacją stronniczych lewicowych mediów  – plan na dalsze działania.

* Odważnie dał świadectwo światu dotyczące wartości podstawowych, rodziny, wiary i wolności.

* Zdobył wielkie poparcie w Ameryce i najlepszy wynik w historii w głosowaniach na prezydenta w partii Republikańskiej.

* Spełnił większość swoich obietnic.

[co jeszcze możemy dodać?]

Dzięki powyższym dokonaniom i postawie „ku ludziom” zyskał uznanie a nawet miłość milionów, które uważają go za najlepszego prezydenta USA – wbrew opinii hejterów, że był najgorszy.

Nie zdradził swych zasad i wyborców – zamierza nadał działać. To jest rudna i częściowo ukryta gra. Wg dość wiarygodnej hipotezy zamierza przywrócić Republikę USA (teraz komparacja USA, ta zmiana jest prawnie możliwa) zostając jej prezydentem lub nominując kogoś na tę pozycję,  przywrócić prawo naturalne, system finansowy oparty na naturalnych a nie fiducjarnych podstawach, uruchomić szereg narzędzi dla wyzwolenia ludzi z wielowiekowej niewoli korporacji i polityków dbających tylko o swoje interesy. W tej kwestii przewiduję dalsze informacje.

W uzupełnieniu :
Doug Billings –  Trump: „I’ll be back” https://youtu.be/5L4oIJP_VF0

Oczywiście D. Trump ma swoje wady oraz działania kontrowersyjne. Jak każdy prezydent musi polegać na doradcach, którzy nie zawsze mają rację ani nie muszą być nieomylni, a nawet przychylni. W szczególności nie rozumiem jego polityki szczepionkowej, budzi kontrowersje stosunek do Palestyny vs Izrael, Just Act 447 …
Nie możemy jednak oceniać wszystkiego z punktu widzenia Polski czy Europy –  mówimy o postawie Trumpa wobec własnego kraju (MAGA).
Ja nie patrzę na jego przeszłość, ale na misję jakiej się podjął.
Wobec ofensywy lewactwa i ogłupiania jego narracją, jest bodajże jedyną nadzieją dla USA i świata by to zahamować – z racji swojej pozycji i determinacji. Nie leży w charakterze D. Trumpa poddawać się, podobnie jak w charakterze milionów amerykańskich patriotów – zwolenników Trumpa.

 

Przełom – nie tylko roku

Wiara, Nadzieja, Miłość.

Są tacy, którzy w obliczu zmian jakie zaistniały w 2020 r. stracili nadzieję na normalność, mówią też że już nic nie będzie takie samo.
Myślę, że stracili perspektywę (temat częsty na tym blogu) – świat się nie kończy, może dopiero się zaczyna?
Mam tu perspektywę, którą nazwę kosmiczną.
Gdy czasem o tym wspomnę w rozmowie, to moją wiarę w przyszłość nazywają naiwną.
Cóż, każdy w coś wierzy –  czy nie lepiej gdy w rzeczy dobre i inspirujące? Przy zachowaniu dystansu do wielu (ale nie wszystkich) irracjonalnych tez np. z poglądów New Age lub podobnych nowoczesnych religii.
Zasadniczo religie dają nadzieję, ale na ogół nie doczesną, co i tak ludzi podbudowuje i motywuje.
W tym duchu składałem życzenia świąteczne we wpisie Boże Narodzenie – narodzenie nadziei. Tutaj kontynuuję temat, ale bardziej w ujęciu ziemskim i bliższego horyzontu czasowego.

W przeddzień początku 2021 chciałbym Czytelnikom dać taką nadzieję i pozytywne przesłanie.
Kto chce wierzyć, że nas uratują szczepionki  – niech wierzy i w tym znajdzie pocieszenie, ja na dziś nie wierzę i sądzę, że możemy mieć dużo większą szansę na prawdziwą normalność.

Najpierw jednak refleksja: czy składając sobie przed rokiem życzenia szczęśliwego Nowego Roku, ktokolwiek podejrzewał jak on nas zaskoczy i okaże się antytezą życzeń?
To uświadamia nam jak zawodne są przewidywania i jak kruche jest życie – dosłownie i metaforycznie – jeśli zbudowane jest na braku wiedzy i empatii a bazujące na kłamstwach i politycznych rozgrywkach.

Na tym blogu wstępnie wspominałem jak możemy wyjść z tego impasu  – całościowo i zdecydowanie.
Przez zmianę naszej świadomości i odcięcie się od systemu (matrixu) panowania nad światem przez ciemne siły.

Moje życzenia na 2021 sprowadzają się do takiej całościowej przemiany świata, która cofnie zarówno „pandemię” i jej społeczne skutki, wskaże i skarze winowajców, jak i da nadzieję na odrodzenie ludzkości.
To spowoduje że my sami staniemy się zdrowsi, spokojniejsi i znów połączeni.

Na czym jednak opieram swoją wiarę?
Można by prosto odpowiedzieć, że na wierze w dobrego Boga, który nie dopuści do zapaści świata w domenę zła, że jedynie próbuje nas, by przez doświadczenie tej domeny i wstrząs nas obudzić.
Chociaż jest w tym istotny element, to mamy bardziej konkretne sygnały i działania, które pokazują drogę wyjścia.

Jak wspomniałem, nasz świat ogarnęły kłamstwa i polityczne rozgrywki. Panika covidowa jest w dużym stopniu zbudowana własnie na kłamstwie – to też częsty temat na tym blogu.
W geopolityce mamy nowy rodzaj wojny, jaką prowadzi Komunistyczna Partia Chin (CCP) przeciw światu, w szczególności przeciw USA – dla uzyskania globalnej dominacji.  Zinfiltrowała rządy wielu krajów i ich gospodarkę w stopniu większym niż ludzie sobie zdają sprawę.
Zwłaszcza w USA stało się to przez wieloletnie rządy, które niefrasobliwie i oportunistycznie dały się skorumpować i kolaborowały z CCP.
To główne oskarżenie pod adresem Joe Bidena i jego ekipy, które już tu parokrotnie przedstawiałem, np. tutaj.
Donald Trump stanął po stronie sił patriotycznych, które postanowiły z tym skończyć, „oczyścić bagno” (Drain the Swamp).
Temat jest znacznie szerszy, bo obejmuje też handel ludźmi, praktyki seksualno-sadystyczne z dziećmi, obrzędy satanistyczne, skrajne ruchy lewicowe, zakusy deep state by wdrożyć NWO, w czym posłużono się „pandemią”covid, przy czym WHO odegrało niechlubną rolę także pod dyktando Chin.
Sam Trump jest poddawany niezwykle silnej krytyce ze strony zwłaszcza lewicowych mediów. Praktycznie wydał walkę niemal całemu światu, w tym WHO, i krok po kroku realizuje swoje plany – mimo tak silnej opozycji. Pewnie dlatego wygrał w tegorocznym rankingu Instytutu Gallupa na najbardziej podziwianego człowieka na świecie.
Myślę, że  ważne jest zrozumienie taktyki Trumpa, który musiał w tej sytuacji czasem robić krok wstecz, wplatać tajemnicze i dziwne oświadczenia, które można interpretować dwojako, czasem kpiny lub przekręcone słowa zawierające ukryte kody.

Walkę Trumpa wielu postrzega jako epicką bitwę o ocalenie nie tylko Stanów Zjednoczonych, ale świata przed globalnym komunizmem i zniewoleniem.
Trump jest bodajże aktualnie jedynym politykiem, który może to zrobić ze względu na swe uprawnienia i wolę.
Przedstawiając to jeszcze bardziej dobitnie – chodzi o walkę między dobrem a złem.
Saga Gwiezdnych Wojen ma niezliczone rzesze fanów – to oddaje tęsknotę ludzi za takim rozstrzygnięciem wojny, nawet jeśli zawiera elementy fantasy. Okazuje się, że zbliżamy się do czasów, gdy już wiele tych elementów nie jest fikcją.
Można by tu przytoczyć wiele domniemanych epizodów tej wojny w ujęciu ezoterycznym i duchowym – zobacz np.  liczne wpisy na blogu Higher Density, ale podejrzewam, że jest tam dużo rzeczy wydumanych lub nawet podłożonych przez służby, zatem wystarczą mi bardziej namacalne dowody.
Wspólny mianownik stanowi stwierdzenie, że konflikt ma skalę kosmiczną i w tej skali ciemne siły (niezależnie jak się je interpretuje) zostały już pokonane i obserwujemy jedynie ostatni ich rozpaczliwy opór oraz działania z inercji.
Byłaby to świetlana perspektywa o przełomowym znaczeniu, ale trzeba sobie zdać sprawę, że nawet najwyższe siły duchowe/kosmiczne szanują naszą wolną wolę i ich działania mogą mieć taki zakres, na jaki ludzkość pozwala.
Mówi się czasem – Bóg działa przez ludzi.

Tymi ludźmi w danym kontekście są Qanon (wojskowi Patrioci), D. Trump i jego tajny sztab, niektórzy politycy, organizacja społeczna Life Force itp.
Ruch wsparcia to większość Amerykanów oraz liczni sympatycy na całym świecie.
O oszustwach wyborczych już tu pisałem, obecnie toczy się walka o to, by 6 stycznia Trump został uznany zwycięzcą – wbrew przemożnym siłom propagandy, zaplecza politycznego większości Demokratów i wielkiego kapitału.
Wierzę w to zwycięstwo, które będzie ową dobrą nowiną na 2021 rok i preludium do kolejnych zmian w duchu odrodzenia.
Jest to oczywiście wiara bardzo wielu ludzi, w tym także polskich niezależnych komentatorów jak Andrzej (Andy) Choiński, Adam Becker, Artur Kalbarczyk, JacoboTV, P.D. MILKO,… mających swoje kanały na YT oraz niektórych dziennikarzy i publicystów, którzy poświęcają czas tematowi rzadziej i w sposób moderowany przez macierzyste redakcje.
Niezależni komentatorzy skupiają się głównie na analizie konkretnych posunięć i kontrposunięć na amerykańskiej scenie politycznej niemal z dnia na dzień. Generalnie wspierają Trumpa i obnażają kłamstwa mediów związane z prezydencką kampanią wyborczą.
By jednak lepiej rozumieć szanse Trumpa i co się dzieje za zamknięta kurtyną, trzeba sięgnąć głębiej – do dropów Q (np. https://8kun.top/index.html) o realizacji planu (taktycznie jest zawoalowany) oraz do wglądów osób wtajemniczonych. Na świecie jest ich już sporo, ale dla polskiego czytelnika to trudniejsze, zatem przywołam przykładowo Hannę Kazahari i jej kanał na YT (także FAB News – wspólnie z Fabiolą Tsugami-Shaba). Niedawno wskazałem też na Benjamina Fulforda – znajomego Hanny i Fabioli – we wpisie Ostateczna rozgrywka?
Hanna konsekwentnie pokazuje nam optymistyczny scenariusz – ostatnio w nagraniu Co będzie w styczniu. Mimo że temat można naświetlać z wielu stron, to dziś skupię się na tej spoza głównego nurtu – nie tylko medialnego ale i koncepcyjnego, chociaż wiem że może się to spotkać z niedowierzaniem,  protestem a nawet ostracyzmem.
Niezależnie od działań D. Trumpa jest zatem wiele ruchów oddolnych przebudzonych ludzi z silną wolą walki o swe naturalne i konstytucyjne prawa .

W dalszej części oprę się na ostatnim (gdy to piszę) przekazie z nowego portalu nieformalnego ruchu Life Force w ramach weekly updates z 27 grudnia, który jest dostępny tutaj (po rejestracji, na końcu podam dokładniej *kontakty).
Ten portal dopiero co debiutował, więc jest jeszcze niedoskonały, ale jest rozwijany i zastąpi dotychczasowe wykorzystywanie YT. Podobnie szereg innych stron i usług tej organizacji.
Wypada mi dać zastrzeżenie, że polegam na wielu źródłach, ponieważ do żadnego z zasady nie można mieć 100% zaufania w dobie powszechnej dezinformacji. Niemniej w danym przypadku, na podstawie wielomiesięcznej obserwacji, która ujawniła że Life Force dysponuje wieloma unikalnymi informacjami i podaje sprawdzalne fakty,  kieruje się moralnymi pobudkami wolności i sprawiedliwości, zgromadziła ponad trzy miliony członków na świecie – przyjmuję, że mogę czerpać też z tego źródła. Twórczyni ruchu i jego przywódczyni – Kimberly Ann Goguen ma niezwykłą wiedzę i kontakty sięgające samego D. Trumpa, innych przywódców światowych i tajnych służb. Może się okazać najbardziej wpływową osobą na świecie, chociaż na tym etapie taktycznie nie wystawia się na forum światowej polityki. Na ile ta ocena jest prawidłowa – pokaże czas (istnieją opinie sceptyczne).

Ponieważ dla polskiego czytelnika to może być dość trudne i długie nagranie – pozwolę sobie zrobić krótkie omówienie.

Od ok. 9 minuty nowości przekazuje sama Kimberly. Zaczął się Wielki Sztorm (Big Storm) przeprowadzany przez grand command. W szczególności zakomunikowała, że 24 grudnia Bill i Hillary Clinton (prominentni członkowie deep state) zeszli z tego świata, tak jak Anthony Podesta, podobno też  (do potwierdzenia) Tony Blair oraz szereg innych polityków i popleczników CCP, jak np. pewna księżniczka z Saudi Arabia, oraz wielu chińskich agentów. Następują aresztowania. Zniknął gdzieś Andrew M. Cuomo – gubernator Nowego Yorku, oskarżany o fałszerstwo wyborcze i inne przestępstwa.

Odnotowuje się też liczne rezygnacje (np. 4 prawników z Białego Domu) lub zniknięcia polityków jak np. Chucka Schumera – senatora demokratycznego.

Ujawniła, że Hillary Clinton obiecywała politykom łapówki od miliona do 1o milionów dolarów za wspieranie elekcji Bidena, co spotkało się z odmową wielu wysokich wojskowych, którzy w ten sposób udowadniają swoją lojalność i wsparcie dla D. Trumpa oraz poszanowanie konstytucji. Z drugiej strony będzie stimulus finansowy dla Amerykanów po uruchomieniu przez Kim dużego przelewu z Trustu, którym zarządza.
Kimberly wspomniała też o planie medycznym, który wyeliminuje potrzebę szczepionek (Life Force jest ich przeciwnikiem) oraz o niszczeniu przez wojsko laboratoriów broni biologicznych. Powstaje ruch niezależnych lekarzy, w Europie Doctors for Truth. Zobacz wywiad z założycielką dr Elke F. de Klerk przeprowadzony przez Speak Project https://youtu.be/KVz0MJmZ3XI.
Organizacja oferuje już teraz pewne urządzenia do szybkiego diagnozowania i leczenia wielu chorób – jeszcze nie oceniając podaję link do krótkiego opisu, są i inne. Może to liderzy ruchu mają na myśli, mówiąc o możliwości szybkiej likwidacji lub zaradzeniu pandemii?
Generalnie w projekcie nowego świata akcent będzie położony na zmianę medycyny w kierunku włączenia metod naturalnych oraz zmianę systemu edukacji. Oba te kierunki są ze sobą powiązane.

Dalej Kimberly wyjaśnia ukryte tło wydarzeń, co dla wielu może być wprowadzeniem wątku ezoterycznego i kosmologicznego (multiverse). Kto chce może wierzyć, ale to wyjaśnienie pokrywa się co do rezultatu z wieloma innymi przekazami o zwycięstwie nad ciemnymi siłami w skali kosmicznej i wywołało okrzyk „We made it! Celebrate!”

Obserwujemy pewność Donalda Trumpa co do swojej reelekcji – ta pewność nie bierze się znikąd – realizuje pewien dość wyrafinowany plan, wie o wsparciu swego zaplecza i poparciu narodu. Co do tego poparcia – zobaczymy je 6 stycznia na ponad milionowym obywatelskim zlocie w Waszyngtonie.

Zwycięstwo Trumpa będzie strategicznym otwarciem nowych możliwości, natomiast dzieło ich wykorzystania musi być podjęte przez ludzi. Jak już pisałem  pytanie brzmi – jakiego świata chcemy i jak go kreować?
Naszymi narzędziami jest nieskrepowana wiedza (D. Trump obiecuje zrobić porządek ze światową cenzurą i fałszywymi mediami), pozytywne impulsy i entuzjazm w działaniu, kreatywność (czy pokolenie Z stanie na wysokości zadania?), a od strony duchowej modlitwa z intencją, medytacja by odkryć pozytywną inspirację, kontemplacja tej inspiracji i wizji lepszego świata.

Idea prawdziwie humanistycznego świata może być wielką siłą napędową rozwoju. Brzmi to górnolotnie, ale tylko tak mocne plany mogą nas obudzić i zmobilizować do działania. I niech tak się stanie!
Miejmy wiarę w siłę wolnych ludzi, którzy są w stanie dokonać tytułowego przełomum skończyć z opresją i wejść w metaforyczną (lub nie) Erę Wodnika.

Przełomowego 2021 roku!


* Garść informacji o ruchu Life Force.

Nową „centralną” stroną jest https://www.unn.today z różnymi działami.

Inna strona http://www.lifeforce.cc

https://www.unitednetwork.news/ oprócz aktualności oferuje bogactwo filmów, seriali i kanałów telewizyjnych bez subskrypcji via kilka aplikacji internetowych.  United Network PLUS oferuje 13,000 kanałów z całego świata łącznie z premiowymi jak HBO, Starz, plus 30,000 filmów na żądanie oraz 55,000 „Series on Demand”.

http://www.ProjectSpeak.net zawiera sporo informacji o ruchu i jego historii.
Więcej o „Kim Possible”- https://projectspeak.net/kim-possible  oraz na jej tamtejszym kanale.

Powyższe serwisy są sporym osiągnięciem zważywszy że prace nad nimi trwały niecałe pół roku. Pobranie aplikacji Life Force App na https://life-force.honeycommb.com/login
Tamże dostępne są (po rejestracji) niedzielne transmisje z udziałem dyskutantów (otwarte forum) – Weekly Update – oryginalnie 4:00 PM Eastern Time (US and Canada), a później w nagraniach via PC, Zoom Meeting https://us02web.zoom.us/j/88650947853 i aplikację.
Kontakt z Speak Project: email admin@speakprojectmedia.com
Dane i kontakty są ew. modyfikowane na bieżąco.
Zachowały się na YT niektóre starsze nagrania na jeszcze działającym kanale Speak Project 2 (przykładowo https://youtu.be/qB6VNRsLpVQ).  Tamże komunikaty-aktualizacje póki Life Force będzie jeszcze częściowo korzystać z YT.


Kultura na codzień

serce

Obok potrzeby, żeby wszystko miało sens,
 jeszcze i to: potrzeba bliskości drugiego człowieka,
bliskości, pozbawionej wszelkich osłon.
D. HAMMERSKJÖLD

Świąteczny czas przypomniał mi pewien temat, który uwidacznia się podczas relacji społecznych i rodzinnych, także właśnie przy okazji świąt – w domach, w sieci, na ulicy lub w pracy.

Można by to określić jako savoir vivre, ale nie będę się zapuszczać na aż tak szerokie morze, wyodrębniając tylko kilka dość banalnych zjawisk – mały fragment kultury . Jako osoba starszej daty trochę pomentoruję, głównie w kierunku młodych, którzy coraz bardziej zatracają to, czego nas uczono. 
Prawdopodobnie jest to skutek rozpadu rodzin wielopokoleniowych, w których zwyczaje grzeczności i tzw. dobrego wychowania były cenione i podtrzymywane. Zdaję sobie sprawę, że takie rodziny wielopokoleniowe nie pasują do obecnych warunków, ale jednocześnie mamy dużo lepsze niż dawniej środki komunikacji, które kompensują brak codziennego kontaktu fizycznego.

Opowiem o tym na przykładzie paru obrazków z życia.

W bloku, w windzie czy na klatce schodowej młode pokolenie sąsiadów nie mówi dzień dobry, nawet zdarza się że nie odpowiada gdy takie pozdrowienie pada ze strony osoby starszej.


Tramwaj lub inny środek komunikacji – już tyle razy podnoszona sprawa ustąpienia miejsca starszemu.
Przypadek podobny – mama wchodzi z dziećmi w wieku przedszkolnym, a one pomykają do wolnych miejsc by je szybko zająć. To, że obok są osoby starsze, nawet z laskami lub z jakąś widoczną ułomnością, nie robi wrażenia ani na mamusi ani na dzieciach.

Kontynuując wątek osób starszych – zanik troski dzieci i wnuków o seniorów – jak się oni mają, czy trzeba w czymś pomóc, po prostu zadzwonić z dobrym słowem lub dla podtrzymania kontaktu. 

Rodzice i dziadkowie lokują w swojej rodzinie wiele pozytywnych uczuć, martwią się czy milczenie nie oznacza czegoś złego. Typowym przypadkiem jest brak wiadomości czy w wiadomej podróży dzieci dotarły szczęśliwie na miejsce.
Dawniej do dobrego zwyczaju należało wysłać po dojechaniu choćby krótki sygnał („zameldować się”), że wszystko w porządku. I to nie dlatego, że ktoś o to prosił, ale po prostu „automatycznie” ze świadomości, że ktoś na to oczekuje.

Podobnie – w „moich czasach” praktykowało się zwyczaj po powrocie z jakiejś wizyty, gdzie byliśmy ugoszczeni, zadzwonić z podziękowaniem. Dziś mogłaby być to wiadomość mailowa.

A propos oddzwaniania – znane mi są skargi że młodzi nie odpowiadają na telefony od starszych, lub w ogóle nie zadzwonią z własnej inicjatywy. Tak samo w przypadku listów.
Kontrastuje to z dużą aktywnością w sieci wśród rówieśników, ale też częściej w anonimowym komentowaniu wydarzeń, memów lub celebrytów. Nie jest więc tak, że młodzieży brakuje czasu.

Natomiast co do wizyt, zwłaszcza nie tych rutynowo częstych i nieformalnych, a mam na myśli wizyty w związku z jakąś większą uroczystością lub pierwsze wizyty u kogoś nowego w kontaktach osobistych – nie wypada przyjść z pustymi rękoma.

W drugą stronę – zawsze wypada podziękować za prezent a także niematerialny jego odpowiednik.

Rodzice i dziadkowie na ogół nie zapominają o życzeniach świątecznych i związanych z imieninami czy urodzinami.
Ale czy to oni powinni pierwsi składać życzenia swym zstępnym? Nie chodzi o małostkowość kto komu, ale o pewną zasadę. Kto o tym zapomina, zwłaszcza o życzeniach w ogóle – czy nie powinien się zawstydzić?

Z własnego podwórka: przez wiele lat składałem życzenia świąteczne dużej liczbie znajomych i krewnych – nawet jeśli późno, to jako pierwszy. W tym roku zrobiłem eksperyment – oprócz paru wyjątków nie złożyłem/wysłałem życzeń. Nikt się nie odezwał.

Generalnie młodzi współcześnie nie doceniają doświadczenia starszego pokolenia, nie słuchają dobrych rad. Oczywiście są przypadki gdy starsi nie rozumieją przemian, nowych trendów, co jednak przecież nie oznacza że wszystko, co nowe z automatu jest lepsze – nawet jeśli się te nowinki pozna i stosuje.
Tu potrzebna jest empatia a nawet pobłażliwość do tych ograniczeń i ułomności starszych, które jednak nie powinny wywoływać arogancji i braku szacunku.
Trzeba przyznać, że i w starszym pokoleniu jest wielu drani i osób, z którymi wolelibyśmy nie mieć do czynienia…
Ale czy w rodzinie to częsty przypadek? Raczej wyjątkowa patologia.

Generalnie powszechną na świecie normą jest, że młodsi ustępują starszym, są narody gdzie starsi są traktowani ze szczególnym szacunkiem, a „rada starszych” jest wynalazkiem który sprawdził się przez tysiąclecia.

To są – jak dla mnie – elementarne zasady kultury współżycia. Można by długo o tym mówić. Niestety ich psucie dotyczy całych społeczeństw, nie tylko ich młodszych roczników – obszerny socjologiczny temat.

Oczywiście wśród młodego pokolenia istnieje wiele fantastycznych istot i w tym nadzieja, jaką w ogóle dla przyszłości są nasze dzieci i wnukowie. Oby tylko nie zostało to zepsute przez pewne siły polityczne, które dobrze wiedzą że najłatwiej uszkodzić osobowości, które dopiero się kształtują.
Istotne jest zachowanie wśród młodzieży ambicji nie tylko materialnych, ale przede wszystkim by zmieniać świat na lepsze i wymagać także od siebie, a nie opierać się na postawach roszczeniowych.  


Przy tej okazji przypomnę cały szereg książek związanych z omawianym tematem, które jako darmowe ebooki udostępniałem na stronie dedykowanej jednemu z moich mentorów – Stefanowi Garczyńskiemu.  
Są to:

O dawaniu

Razem, ale jak?

Rozmawiać? Tak. Ale jak?

Współżycie łatwe i trudne

Potrzeby psychiczne. Niedosyt. Zaspokojenie.

Szczególnie ostatnia pozycja uzmysławia jak ważne są kontakty międzyludzkie i ich kultura dla odbudowywania rujnowanego ostatnio zdrowia psychicznego a w konsekwencji i fizycznego.

Oprócz wymienionych książek jest wiele innych przedstawionych na ww. stronie (patrz  Utwory), które jeszcze czekają na digitalizację.

Gdyby jeszcze młodzi chcieli czytać …

 

Boże Narodzenie – narodzenie nadziei?

 

Chrystus z Rio

Ducha nie gaście!

Pytanie w tytule uważam za retoryczne – oczywiście to święto zawsze było aktem nadziei, a jego Bohater wyczekiwany od wieków

Ach. Witaj, Zbawco z dawna żądany,
Cztery tysiące lat wyglądany!
Na Ciebie króle, prorocy czekali,
A Tyś tej nocy.
Nam się objawił….

Nadzieja w tym roku jest nam potrzebna jak nigdy od wielu lat.

W obliczu nasilających się opresji rodzą  się – nie tylko psychologiczny bunt, ale i oddolne działania.
O buntach i pierwszych społecznych zorganizowanych działaniach pisałem w 2020 parokrotnie – patrz np. Małe covidowe podsumowanie.

Nie chcę nikogo wyróżniać, pewne akcje dzieją się celowo jeszcze w ukryciu, ale dla kolejnego przykładu pokaże przynajmniej ruch Neosu, w tym podsumowaniu https://youtu.be/sQaMtoMYQps
(początek jest dramatyczny, ale nie o to w tym chodzi; uzupełnienie tego wątku znajdziesz w pierwszym rozdziale książki „Świat niewolników” J. Białka).
Obecnie potrzeba nam coraz bardziej pozytywnej wizji, bo krytyk mamy już cały album (także tutaj).
Pytanie brzmi – jakiego świata chcemy i jak go kreować?
Takim pozytywnym myśleniem o przyszłości zaraża(ła) także Hanna Kazahari w części nagrań na FAB News. To tylko przykład, który przytaczam ze względu na powiązanie z tematem Donalda Trumpa, którego działania niosą nadzieję na zmianę na lepsze nie tylko w USA, ale i globalnie. Temat tutaj  się przewijał, więc nie będę powtarzał (np. Ostateczna rozgrywka? …)

Obecna sytuacja oprócz wielkich materialnych szkód, upadku przedsiębiorstw oraz śmierci poprzez zamrożenie normalnej służby zdrowia,  gwałci nasze potrzeby psychiczne – kontaktów, wolności, zabawy, podróży …

Musimy to odzyskać.

W tym duchu składam Czytelnikom życzenia …

Świąt Spokojnych – takich dla uspokojenia

… na przekór, że będą się narzucały rozmowy o lockdownie i chorobach, o brutalnej polityce itp. –
co mamy na co dzień. Odetchnijmy od tego. To także ważne dla naszego zdrowia – nie tylko psychicznego.
Narodziny Jezusa – nawet jeśli data i szczegóły są metaforyczne – to ważne byśmy nie zatracili sensu tego czasu, tak jak ważna jest  nasza wiara którą pokładamy w Bogu, w sprawach duchowych.
Idąc za pewnymi przepowiedniami – nastaje Era Wodnika – odrodzenia. To też możemy  przyjąć metaforycznie, ale kto śledzi sprawy duchowe i nasz związek z Kosmosem, ten  wie że na tej płaszczyźnie wiele się dzieje, chociaż to mniej widoczne.
Modlitwa z intencją, medytacja by odkryć pozytywną inspirację, kontemplacja tej inspiracji i wizji lepszego świata – to nasze duchowe narzędzia.
Tak czy inaczej – święta Bożego Narodzenia są okazją do odnowienia przynajmniej rodzinnych relacji.
To że właśnie chce się utrudnić ludziom kontakty jest znamienne i kryje perfidny plan.
Na tym blogu i w linkach przedstawiam argumenty by nie wierzyć bezkrytycznie w skalę „pandemii” i w to, że łatwo możemy się wzajemnie pozarażać i na pewno pomrzemy.

Nie sugerując nieostrożności – musimy zrozumieć że wypowiedziano nam wojnę, a na wojnie – jeśli chce się wygrać, należy wykazać odwagę, nawet ponieść ryzyko.

To wyzwanie na nadchodzący rok, a obecnie trzeba zebrać siły, w tym zadbać o zdrowie – przez odpoczynek, rozpoznanie i wdrożenie profilaktyki, serdeczność w rodzinie i podbudowanie się psychiczne.

Do życzeń dodaję upominek – nowego ebooka na bazie książki nomen-omen o wspomnianych potrzebach psychicznych z charakterystycznym tytułem „Potrzeby psychiczne. Niedosyt. Zaspokojenie”.  *
Na zachętę i a propos tematu zacytuję pewien fragment książki:

„Potrzebujemy tego spokoju, który jest «jak pług położony na końcu zoranej miedzy» (E. Cooper). Po dniu wytężonej pracy:

Błogosławioną jest cisza wieczornej godziny,
Gdy już ustają trudem znużone ramiona…

(L. Staff)

Bo lepsza od mych skrzypiec, gdym grywał w Weimarze,
niźli perły, o których dla mojej żony marzę,
niż sonaty mych synów, niż wszystkie marzenia —
taka chwila wielkiego, wielkiego wytchnienia.

(K. I. Gałczyński)

Tej potrzeby spokoju nie da się zaspokoić byle niedzielą. Zdarza się, że wzdychamy do niej cały tydzień, po czym wieczorem w niedzielę czujemy większe zmęczenie niż w sobotę. Dzień odpoczynku bywa bardziej wyczerpujący niż dzień powszedni. Spokój to nie to samo co wolny czas — nierzadko znajdujemy względny spokój tylko w pracy. Bo spokój to coś więcej niż wciśnięcie się w kąt tapczanu, daleko od dzieci, od pytań i wymagań. Spokój — to ponadto nieobecność konfliktów zewnętrznych, a jeszcze bardziej wewnętrznych. To pewność drogi i życzliwości. To harmonia, optymizm i pogoda. Zbyt często myśląc o odpoczynku uwzględniamy tylko jego materialne warunki. Wystarczyłyby one, gdyby istniało tylko zmęczenie fizyczne. Ale obok niego ciąży nam także zmęczenie umysłowe i to, po którym regeneracja jest najpowolniejsza — zmęczenie emocjonalne. W związku z tym obok potrzeby odpoczynku fizycznego istnieje niemniej dotkliwa, a trudniejsza do zaspokojenia, potrzeba odpoczynku psychicznego.”

(na stronie autora znajdziesz szereg innych darmowych ebooków)

Powracając do życzeń

– tematem roku jest ZDROWIE i zdrowia Ci życzę – dla dobrego humoru, radości, siły do realizacji marzeń i cieszenia się ich wynikiem, dla optymistycznego podejścia do ewentualnych trudności.
I pamiętaj co powiedział Paracelsus:

Powracamy do zdrowia głównie dzięki miłości.        

PS. myślę że spotkamy się tu jeszcze przed Nowym Rokiem!
Ja  – mimo wszystko – spodziewam się dobrych wiadomości, nawet zabawy…

—-

* Zachęcam też do odwiedzenia dedykowanego bloga i ostatniego wpisu

Wybory wygrane przez J. Bidena?

jak przerzucić Bidena przez poprzeczkę wyborczą
źr. Open Mind
Joe Biden: ” Złożyliśmy w całość organizację największego
oszustwa wyborczego w historii USA”.
Joe mówi prawdę kiedy się pomyli.
 

 

… czyli o możliwym największym przekręcie w dziejach amerykańskie demokracji.

Różni „przywódcy” z wielką satysfakcją spieszą z gratulacjami dla Joe Bidena z okazji  wyboru na stanowisko prezydenta, co ma często formę lizusostwa. W samych Stanach demokratyczny lud pląsa w tańcach radości.
Skąd takie przekonanie o wygranej J. Bidena?
Bo media tak ogłosiły. 
A media w USA należą w ~90% do lewicy – zaplecza propagandowego i elektoratu Demokratów. Może sami Amerykanie w swej masie nie zdają sobie z tego sprawy, ale już komentatorzy polityczni – w USA i na świecie jakby nie widzieli tego czynnika, który od razu powinien zapalić ostrzegawczą lampkę. Cóż – oni też w większości są w lewicowym mainstreamie, który z prawdą i obiektywizmem ma niewiele wspólnego.
Oczywiscie, to nie media są od decydowania o wynikach wyborów.
Przypomnijmy jak niesławnie pospieszyły się z tym w 2000 roku.

Zdjęcie

Bezczelność tej medialnej frakcji sięga tego, że cenzuruje się na twitterze samego Donalda Trumpa, nawet gdy mówi o swoich dekretach (pewnie się na nich nie zna?). Większość stacji telewizyjnych przerwało transmisję z konferencji prasowej prezydenta – bo „lepiej wiedzą” co można przekazać społeczeństwu.  Szaleje w tym zakresie cenzura w mediach społecznościowych – pewne profile lub posty z tych profili są usuwane. Ciekawe że tylko te prorebulikańskie i pro Trump.
Zdarzało się to wielokrotnie i dlatego Trump mówił, że kłamliwe i stronnicze media są wrogiem narodu.
(Ma to odniesienie i do narracji o covid – przykład: http://lepszezdrowie.info/uwiklanie_mediow.htm ).

Jeżeli Trump wygra mając przeciwko sobie Twittera, Instagram, Facebooka, CNN i inne potężne media, to niezależnie od wątku politycznego, jest to mistrzostwo świata. 

Już tylko to zjawisko poddaje pod wątpliwość demokrację i wolność słowa, nawet w kraju, który pasuje się na światowego nauczyciela i strażnika demokracji. Co za upadek!.
Co pomyśli świat o USA wobec tych praktyk i oszustw,  jakie prawo moralne będą USA miały w świecie by innych pouczać o demokracji?
Druga czerwona lampka powinna zapalić się gdy ktokolwiek zada sobie pytanie: Jak to możliwe by kandydat, który na swych spotkaniach wyborczych często z trudem zbierał publiczność na niewielkich salach zyskał więcej poparcia niż D. Trump gromadzący wielotysięczne tłumy?
I pytanie: jak to możliwe że, wg wstępnych danych,  Biden uzyskał (wg początkowo podanych wyników) 8,89 milionów głosów więcej niż Obama w 2012, a D. Trump uzyskawszy 7,5 miliona głosów więcej niż w 2016 r. (rekord czasów dla Republikanów) – przegrywa?
A w pakiecie wizerunkowym widzimy Bidena jako człowieka zagubionego, z demencją i popełniającego liczne gafy (patrz tutejsze motto), w wieku 78 lat, bez energii – versus kandydat z energią, pewnością, człowieka czynu, obrońcę klasycznych powszechnych wartości. 

Wyjaśnieniem jest rodzaj zaślepienia, budowanego przez Demokratów od lat siłą ich propagandy – Trump to wariat, samo zło itp. A w podtekście złość, że w 2016 odebrał im władzę, z czym nigdy się nie pogodzili.

Inne zaślepienie, a może raczej brak wiedzy, dotyczy samego Bidena – polityka uwikłanego w to, co nazywamy Deep State, ale także w kryminalne działania zwłaszcza w kontaktach z Chinami. De facto zdradzając i sprzedając pewne tajemnice gospodarcze USA i kolaborując z komunistami dopuścił się zdrady państwa i powinien być poddany karze głównej.

Nie będę tego szerzej rozwijał, bo wspomniałem o tym wcześniej w poście Wybory w USA ... (odsyłam do tamtejszych linków).

Sprawa dotyczy nie tylko osoby Bidena – to rozgrywka o dużo większym znaczeniu – globalnym, którą trzeba też widzieć w kontekście historycznym. To walka o wizję świata, nadzieja na powstrzymanie lewackiej agendy NWO. 
Trump nie tyle walczy dla siebie (wszystko ma) co dla USA i świata. 
Czy zatem opowiadam się za Trumpem? Tak, chociaż wiem, że to też niejednoznaczna postać – przynajmniej wg tej wiedzy jaka jest nam serwowana a przez to nie koniecznie prawdziwej lub istotnej w tej chwili.
Ze źródeł niezależnych wiem, że na świecie większość wyborów prezydentów, premierów czy innych „władców” było dokonanych z tajnej intrygi i namaszczenia ukrytej władzy światowej pod pozorami demokracji a często i bez tych pozorów (np. przewroty stanu). Ta ukryta władza (nie będę tu rozwijał czym jest) gra światem po obu stronach różnych konfliktów – te konflikty i zamieszanie służą im do własnych celów. W 2016 wytypowali Trumpa, teraz Bidena.
Podobno Trump dostał obecnie propozycję innej ważnej pozycji, ale się nie zgodził. Zatem w tym kontekście walka o jego reelekcję faktycznie jest trudna a wynik pod znakiem zapytania. Administracja w USA jest opanowana przez wielu jego wrogów,  jak mówi „czyszczenie bagna” to także długi i równie trudny proces.

Poniższy diagram zapożyczony z sieci w lewej części pokazuje część tego konfliktu na przykładzie poglądów obu kandydatów z ich konsekwencjami. Podane kategorie i interpretacja po prawej są dość umowne i ogólnikowe. Dodałbym wspomniane uwikłania Bidena w korupcje związane z Chinami, jego zapowiedź powrotu do WHO, przymuszanie do szczepień (odpłatne versus zapowiedzi Trumpa o bezpłatnych i tylko dla chętnych) i noszenia masek.

porównanie poglądów kandydatów

Czy rzeczywiście Amerykanie i świat chcą tego, co oferuje J. Biden?

Ale obecna sytuacja to dużo więcej niż zakłamane media i sam Biden – to bezprecedensowe oszustwo wyborcze.

Wypływają kolejne nieprawidłowości np.: wysyłanie kart do głosowania wg starych nie zaktualizowanych list – także do wielu osób zmarłych (nawet w 19. wieku!) oraz dzieci, podrzucanie kart z głosami na Bidena po ustalonym ustawowo terminie, stemplowanie kart z 4 listopada z datą wsteczną, kradzież kart i ich niszczenie, odrzucanie głosów wypełnionych podrzuconym długopisem, który nie spełnia jakiegoś kryterium, niedopuszczenie obserwatorów i kontrolerów z partii republikańskiej do lokali wyborczych, przypadki dużo większej ilości głosów niż uprawnionych do głosowania, dwukrotne głosowanie tej samej osoby (jak?), blokowanie głosowania przed czasem, zastosowanie w wielu stanach błędnego oprogramowania do automatycznego zliczania gdzie „usterki” oprogramowania  nie są losowe, ponieważ w każdym przypadku głosy są przenoszone w równoważnych ilościach z republikanów na demokratów a nie odwrotnie, itd.
Wg jednej z ocen (trudno to dziś jeszcze sprawdzić):  System Dominium wykasowal 2 700 000 głosów oddanych na Prezydenta Trumpa. Analiza danych wykazała, że 221 tys głosów w Pensylwanii zamieniono z Trumpa na Bidena. 941 tys głosów wykasowano. Stany używające Dominium zamieniły 430 tys głosów z Trumpa na Bidena.
Co więcej – tworzy się listy zwolenników Trumpa by ich szykanować, wytyka się osoby i państwa które nie pogratulowały Bidenowi. Już zdarzają się akty przemocy wobec zwolenników Trumpa i jego wyborczych urzędników np. Project Veritas publikuje szokujące nagrania agentów federalnych próbujących zastraszyć demaskatora USPS w celu wycofania roszczenia o oszustwo wyborcze .
To wszystko wskazuje na tendencyjne działania na rzecz sfałszowania wyborów. Wymagało to nie tylko kampanii medialnej ale i logistycznego przygotowania. 
O tym np. w tym materiale Joe Biden’s Coronavirus Task Force Is a Rockefeller, Council on Foreign Relations, Gates Foundation Swamp.

Donald Trump doskonale zdawał sobie sprawę, że jego opozycja będzie robiła wszystko by utrudnić mu reelekcję o planie fałszerstw.
Nie jest naiwny. Cokolwiek by o nim mówić – oceniam, że to nie jego cecha.  Podobnie nie był i nie  jest zależny od tradycyjnego politycznego establishmentu, sam finansował obie kampanie (z pomocą wolontariatu).  Gra nie tylko dla siebie – gra dla Amerykanów i … świata. Jest nadzieją świata na zmiany, na powstrzymanie agendy NWO. 
Dlatego przewidział grę wyborczą i zawczasu uruchomił środki, które mają pokrzyżować działania przeciwników.
Wg dość wiarygodnych doniesień jego ekipa przygotowała plan Sting Operation – śledzenie znaczonych legalnych kart  w 12 stanach krytycznych pod względem potencjalnych nadużyć.
Podstawowe informacje pochodzą od  dr Steve Pieczenika – np.:
https://eraoflight.com/2020/11/07/intelligence-expert-election-was-a-sophisticated-sting-operation/

https://welovetrump.com/2020/11/06/theory-about-trumps-military-sting-gaining-credibility-2/

Mowa jest tam o prewencyjnym znaczeniu kart wyborczych (system ukrytego kodu QFS) co pozwoli odseparować prawdziwe od sfałszowanych.
Chociaż Pieczenik, ekspert wywiadu, nie jest obecnie urzędnikiem państwowym, to z racji swojej przeszłej pracy w administracjach paru prezydentów był wtajemniczony w tajne operacje a obecnie w plan demaskacji oszustw wyborczych, ale nie może jeszcze wszystkiego ujawnić.  Polski komentarz ze znakami zapytania – czy to prawda?https://www.bitchute.com/video/Pp5hM4sTyx87/ 

Te ukryte wątki podnosi miejscami Hanna Kazahari w swoich pogadankach, wskazując na działania w USA szeregu obywatelskich sił jak Patrioci, organizacje weteranów, tajemniczego Q(anon) – wszystkich, którzy wspierają Trumpa. 

Można to zatytułować zaufaj planowi! – dokładnie tak jak w tej wypowiedzi Zaufaj planowi.

W demaskowanie oszustw przede wszystkim mocno włączył się Rudy Giuliani – prawnik Trumpa. Giuliani wyjaśnia na jaką skalę doszło do wyborczych oszustw w Pensylwanii i 8 innych Stanach. Setki tysięcy krat wyborczych było przygotowane i obliczane bez świadków by dodać brakujące dla Bidena głosy (fragment wypowiedzi).

W tym wystąpieniu  Giuliani mówi jak dokonano oszustw które zmieniły wyniki wyborów. W 6 stanach gdzie wygrywał Trump użyto tej samej taktyki – wstrzymano liczenie i wyproszono obserwujących, dowieziono w sumie ponad mln kart wyborczych z głosami na Bidena. Obserwatorów już nie wpuszczono do środka. Dalsze jego wystąpienia znajdziesz w sieci.

Ekipa Trumpa zgłasza kolejne wnioski do sądów o przebadanie wątpliwych wyników oraz sprawdzenie doniesień od świadków przestępstw.

Inny prawnik nowojorski  Sławomir Platta: Jestem głęboko przekonany, że oszustwa wyborcze, o których mówi Donald Trump, miały miejsce na pewno w stanach, w których karty wyborcze były wysyłane automatycznie do wszystkich mieszkańców – https://www.youtube.com/watch?v=W_Fuabwl5ig.

O tych wszystkich przekrętach jest dużo doniesień – sytuacja jest dynamiczna i zapewne będą dochodziły masowo dalsze. Nie jest możliwe podanie tutaj nawet części z nich ani nie jest to celowe – chcę tylko  zwrócić uwagę na ich istnienie. Zatem tylko trochę przykładów.

Myślę że ciekawe są przekazy z samych Stanów Zjednoczonych od Polaków-obserwatorów sytuacji.
Sporo wiedzy w tym zakresie przekazuje Andrzej (Andy) Choiński
i kanał  https://www.bitchute.com/channel/JfC277XqlWuK/  
Nie sięgając  do starszych materiałów (były także we wpisie Wybory w USA )  dla ciekawych  pełna relacja on-line z wyborów 

Sfałszowene wybory w USA.

Podobnie od  Eweliny Frihauf via NTV. Przykładowo 

Zamach na wybory – Niesamowita kontra Trumpa

Nowsze (11.11) Mnożą się dowody oszustw wyborczych USA – Ewelina Frihauf omawia i interpretuje różne przykłady, szczegóły. Niektórzy uczestnicy komisji widząc przekręty, w których brali udział, zgłaszają się jako świadek koronny w nadziei że unikną sankcji. 

Tysiące fałszywych głosów w USA! Trump walczy z wyborczym przekazem… youtu.be/yU-8IHSuQm0  
Korespondencja z USA W. Jeśmiana.

Z krajowych komentarzy:
Trump ocenzurowany i wojna w sądzie. Ameryka po wyborach II Jaka jest prawda? 

Donald Trump miał te wybory przegrać z kretesem. Media zrobiły robotę a ci „niemądrzy” glosowali na Trumpa! Nadal jednak ma szansę na zwycięstwo, a nawet jeśli przegra, to nieznacznie. To jest szok dla lewicowo-liberalnych elit Ameryki – mówi w rozmowie z M. Augustynem A. Rybińska, publicystka „Sieci”.  
Dodam: po oszustwach korespondencyjnych  przekonania wielu pozostaną niezależne od wyniku, chyba że pokaże się ewidentne i niepodważalne oszustwa, co może skłoni niektórych do zmiany myślenia.

Podobnie sceptycznie w kwestii przekonań wypowiada się Jason Bermass (5 listopad) – ludzie są mentalnie uprzedzeni wg swoich preferencji, a chaos i eskalowanie zamieszek było zaplanowane a nawet sterowane przez AI . Zgadza się to z poglądem Igora Witkowskiego (książki i publicystyka) – destrukcja będzie się pogłębiała, jeśli ludzie nie zrozumieją psychologicznych przyczyn upadku zachodniej cywilizacji i nie poznają istoty rozwoju.

Zwięzłe podsumowanie: NAJWIĘKSZA OPERACJA WYWIADOWCZA W HISTORII USA PODCZAS WYBORÓW – CZY OBECNIE WAŻĄ SIĘ LOSY ŚWIATA?

Wybory w USA – Korespondencja z Arkadiuszem Van Born  NTV https://youtu.be/nhvr1A0svvA 
Co się dzieje w USA  wg J. Zięby.

Na zakończenie – jest oczywiście dużo materiałów anglojęzycznych z USA, np:

Why Trump Will TRIUMPH in PA and WIN the ELECTION!!!  Szczegółowa analiza Dr. Steve Turley’a

O sytuacji dość często wypowiada się Dr. SHIVA Ayyadurai, (MIT PhD), np. Analysis of Michigan Votes Reveals Unfortunate Truth of U.S. Voting Systems.  

Są osoby polskiego pochodzenia, które cały czas, wielokrotnie dziennie podają tego typu informacje, np. można śledzić Sebastiana Górkę z USA na twitterze https://twitter.com/SebGorka

Wszystko to jest widziane jak koniec amerykańskiej demokracji, np. wg S. Krajskiego youtu.be/fvxjULiG1CQ  
(w tym odcinku m.in. wskazane działania masonerii rytu szkockiego, informacje o Bidenie i K. Harris – oboje marionetkami Sorosa i podobnych, o fatalnej sytuacji w Nowym Yorku, eksodusie ludzi z miast i  upadku morale ludzi).

Tak czy inaczej – wynik wyborów nie jest przesądzony i codzienne informacje pokazują że D. Trump odrabia straty jakie pokazano w pierwszych dniach po wyborach i ma szansę wygrać. Ale o tym zadecydują prawdopodobnie wyroki sądowe.
Gdy kończę tę notatkę oficjalne dane wskazują to:


Zdjęcie

 

Nowinki sierpniowe

Okładki 4 wydań ksiązki

 

Człowiek wspaniały daje nie proszony,
przeciętny – gdy go proszą,
podły nie daje nigdy.
(przysłowie hinduskie)

Sierpień był dla mnie ciężki ze względu na przyplątanie się naraz dwóch chorób, co zarówno pokrzyżowało plany wakacyjne, jak i osłabiło mnie znacznie – trudno było zająć się czymś innym.
Dlatego miesięczne nowości-podsumowanie w serwisie Lepsze Zdrowie w pewnej części mają charakter osobisty, gdzie te sytuację pokrótce opisałem.
Te nowości można scharakteryzować tak:
Osobiste bolesne doświadczenia ze zdrowiem na tle ogólnej kondycji medycyny i polskiej służby zdrowia. Psychoza pandemiczna sparaliżowała ją jeszcze bardziej i pokazała różne absurdy. Jeszcze o maskach i testach na koronawirusa, zaproszenie na Zdrowie i Fitness Dla Ciebie, nowa książka J. Maslanky i prezent od S. Garczyńskiego…
Po szczegóły wg tych tematów (i innych) zapraszam „do środka”.
Do tematu jeszcze powrócę – zwłaszcza by dać przykład jak wyjść z pewnych dysfunkcji zdrowotnych.

A o co chodzi z tym Garczyńskim?
Przypominam, że od lat prowadzę prywatnie stronę www.StefanGarczynski.pl poświęconą pamięci i dziełom pisarza, publicysty i nauczyciela Stefana Garczyńskiego (1920-1993). Autor był i moim nieformalnym nauczycielem – zachowanie jego bogatej spuścizny stało się tym bardziej aktualne im mniej jest osób, które go pamiętają.

Jedną z głównych form działań jest wydawanie ebooków na bazie książek autora. Są one udostępniane za darmo – w myśl misji zachowania twórczości, którą uważam za wartościową a popadającą w zapomnienie. Charakter tej twórczości omówiony jest tutaj. Moje działanie wiąże się z digitalizacją książek, edycją, korektą i publikacją w różnych formatach. Także z pozyskiwaniem książek i materiałów o autorze oraz propagowaniem strony.
Ów prezent to nowy ebook „Współżycie łatwe i trudne” (na bazie 1. wydania z 1966 r.).
Ilustracja powyżej przedstawia okładki 4 wydań jakie się ukazały.
Ebook opisałem na stronie we wpisie
http://stefangarczynski.pl/wspolzycie-latwe-i-trudne-nowy-ebook/  , tam zostaniesz przekierowany do opisu dokładniejszego oraz pobrania ebooka w 4 formatach mobilnych (najłatwiej czytać PDF).
Temat wydaje się bardzo aktualny – obecny zanik prawidłowych relacji między ludźmi, a nawet w ogóle relacji bezpośrednich, wymaga spojrzenia wstecz na to, jak to bywało dawniej, poszukania wzorców normalności.
Zapraszam do tej pożytecznej ale i sympatycznej lektury.
Także do innych pozycji (7 ) wydanych wcześniej – sprawdź podstronę Utwory.

Kolejna pozycją będzie najprawdopodobniej „Gafy – humor mimowolny”.

Mimo załamania pogody (mam jednak nadzieję na poprawę) – życzę udanego końca lata!

Dziwak

3 czy 4?

Historia ludzkich poglądów jest rzadko czymś więcej
niż historią ludzkich błędów.

Wolter

To jest blog osobisty, więc tym razem – bardzo osobiście.

Dziwię się niektórym postawom i zwyczajom, ale … sam też jestem dziwakiem (przynajmniej pod pewnymi względami), więc raczej szybko odpuszczam sobie owo zdziwienie dziwactwami – gdy nie szkodzą  innym lub nie są ostentacyjnie pokazywane lub narzucane. Oczywiście – „dziwny jest ten świat” i tak jak w manifeście Niemena, trudno mi się pogodzić z okrucieństwem, nienawiścią, niewoleniem ludzi, chamstwem, głupotą, egoizmem, krótkowzrocznością i podobnymi zjawiskami.
Ale nie aż o takich drastycznych przypadkach będzie ten wpis. I nie należy mieszać zdziwień w związku z tymi negatywnymi i ekstremalnymi zjawiskami z pozytywnymi zadziwieniami nad światem – jego pięknem, rozmaitością, bogactwem, tajemicami…
Jakże różni są ludzie! I dobrze. Nie osądzam pochopnie. Czyli – żyję i daję żyć innym. Krytykuję, gdy widzę jawne i bezczelne nadużycia, ale daję na starcie wszystkim ludziom kredyt zaufania…

Wiele z tego, co charakteryzuje każdego z nas, to nawyki.
Kiedyś byłem adeptem 7 nawyków efektywnego działania wg Stephena Coveya (patrz wprowadzenie w tym archiwalnym wpisie z nieistniejącej już strony).  Potem założyłem grupę Rozwój i efektywność.

Ale to teoria i inny obszar tematyczny – przechodzę do owych wybranych codziennych nawyków, które niejeden uzna za dziwactwa.

Trochę dla zabawy przyjrzę się sobie pod tym kątem. Jak mówią: najskromniej jest mówić o sobie, bo … na tym się znamy najlepiej. Czyli … niby skromnie, ale usprawiedliwię pewne swe dziwactwa, może takimi nie są?
Chociaż to teza czasem wątpliwa, ale – właśnie dla zabawy  – spróbuję. Co do zabawy – lubię grę słów – już w pierwszym zadaniu to widać, a inne przykłady znajdziesz np. tutaj [Traktat o złocie, Bawiąc się słowamiBurfil …].
Dalej będę podawał też przykłady na przykłady swych dziwactw.

Zacznę od drobiazgów, które faktycznie sprawiają wrażenie dziwactw.

Np. podnoszę śrubki, podkładki, guziki itp. drobiazgi znalezione gdziekolwiek – zbieram „przydasie”, co wielokrotnie mi pomogło, bo lubię majsterkować,  reperować. Także rozbieram urządzenia przed wyrzuceniem – zagospodarowuję właśnie  drobne elementy, które mogą się przydać przy majsterkowaniu i dla lepszej selekcji odpadów dla recyklingu.

Co do odpadów selekcjonuję je precyzyjnie.
Odrzucam gałęzie i kamienie z drogi (by pieszy czy rowerzysta się nie potknął), podobnie usuwam wiszące czy groźnie wystające suche gałęzie. A czasem – ze względów estetycznych.

Kocham i szanuję przyrodę, obcuję z nią. Oprócz tego, co się z tym powszechnie  kojarzy, np. wypuszczam owady i pająki, odwracam żuka z pleców na nogi, itp. drobne akty poszanowania życia, ale… protestuję gdy dla ekologów życie zwierząt jest ważniejsze od życia ludzkiego. Inaczej zapatruję się na ekologię niż jej typowi piewcy (patrz np. Ekologiczne?, Ekologicznie na święta, Internet … ekologiczny, …)
Zbieram śmiecie w lesie, sprzątam po sobie, a czasem … po innych (dziwactwo – prawda?)

Podnoszę lub przestawiam zawalidrogi, np. ostatnio porzucone bezładnie w mieście hulajnogi elektryczne.

Przed wyrzuceniem wykorzystuję częściowo zużyte chusteczki do czyszczenia miejsc czy przedmiotów, które wydają się brudne (innymi słowy – wykorzystuje je maksymalne).

Nie wyrzucam żywności ani nie kupuję nadmiernie.  W ogóle: „donaszam” odzież, nie ulegam modzie. Jednak mam wiele ładnych i dobrej jakości, markowych ubrań … i tu kogoś mogę zadziwić – kupionych na ogół z drugiej ręki często za 1/10 (lub mniej) oryginalnej ceny. Po co przepłacać i nabijać kasę spekulantom i żerującym na modzie?  Często głupiej – jak np. te spodnie sztucznie postarzane i z przewagą dziur  nad okryciem. Praktycznie nie uznaję syntetyków, krzykliwych kolorów lub ozdób. Ale to kwestia gustu / smaku.

Cenię przede wszystkim pracę i czas – swój i innych (Czas – jak go mieć, Lapidarnie o efektywności, …), nie gonię za nowinkami technicznymi, chociaż je umiarkowanie śledzę i czasem podziwiam.
Opracowuję książki podczas czytania, by wykorzystać poświęcony na to czas i zdobytą wiedzę, czasem piszę recenzje (Nextboox.blogspot.com i inne miejsca).

Wracając do oceny ludzi. Nie spieszę się z tym – nawet jeśli nie lubię tatuaży czy  piercingu (i wiem, że to niezdrowe), to wygląd  nie decyduje o tym, podobnie nie oceniam wydarzeń czy postaw, jeśli nie mam  dostatecznej informacji. Przyjmuję na wstępie że każdy ma dobre intencje, daję szansę… Więcej – cieszę się szczęściem innych.
Generalnie kocham ludzi, promuję tych, których cenię, a w ogóle zachwycam się wieloma (!) ludzmi.

Nie chowam uraz, wybaczanie uważam za wielką siłę. Tonuję spory osób trzecich.

Teraz ze spraw poważniejszych. Dla niektórych jestem dziwakiem ze względu na swoje poglądy.

Angażuję się w sprawy społecznie słuszne, chociaż moja ocena, które to są, niektórych gorszy – nazwijmy to w uproszczeniu postawą prawicową, mimo, że wolę kwalifikację wg owoców działania  dla dobra „szeregowych” ludzi. Staram się pomagać w rozsądnych akcjach charytatywnych.
Myślę, że jestem tu na świecie i w tym czasie po coś, może między innymi by przebudzić pewną ilość osób?
Ty też jesteś tu po coś …

Rozszerzam swoje horyzonty, a tym co odkrywam dzielę się z innymi, propaguję treści ukrywane, spoza mainstramu, zwłaszcza mam obsesję na punkcie prawdy vs kłamstwa i manipulacje. Włączam się w obalanie różnych mitów.
Nie ulegam propagandzie – zawsze staram się myśleć samodzielnie,  unikam tv (oprócz filmów przyrodniczych i dokumentalnych – głównie historycznych), za to dużo czytam ale nie czytam byle czego. Raczej nie wracam do lektur (oprócz podręczników, leksykonów itp.) – jeszcze tyle innych rzeczy jest do przeczytania, zbieram książki i ciekawsze czasopisma z wiedzą ponadczasową… Są to raczej nie fabuły, ani pop-kultura, ani sensacje filmowe z gatunku thriller czy kryminał.
W tym zakresie ogólnie doceniam ezoterykę, ale nie całą  – nie wierzę w numerologię (mam  dowody), w dużym stopniu w astrologię, magię na poziomie z tabloidów – chociaż życie … jest magią.
Wiem, że istnieją cywilizacje pozaziemskie (UFO to tylko mała manifestacja tego faktu) i że Wszechświat kipi życiem. Jesteśmy Jedno (jesteś innym ja).
Generalnie daję prymat duchowi. Wszystkie drogi w końcu prowadzą do Boga, bo ostatecznie nie ma we Wszechświecie innego celu. Modlę się inaczej niż większość – to bezpośrednia „rozmowa” z Bogiem, głównie dziękczynna i pytająca.
Jestem sceptyczny zarówno wobec instytucjonalnych religii jak wobec nauki, bo jesteśmy jeszcze w kolebce rozwoju. Jako pracownik naukowy poznałem jak wiele w nauce jest niedociągnięć a nawet tendencyjności. Pociągają mnie naukowe tajemnice i niezwykłości.

Nie wierzę w pandemię covid, globalne ocieplenie (w ogóle lub w formie słabszej – że jest antropogenne), nie muszę wierzyć w Boga, bo … WIEM że istnieje, podobnie nie muszę wierzyć w cuda, bo wiem że istnieją, itp. – i „co gorsza” – mam na to wszystko szereg dowodów.
Nie ufam politykom, wierzę w „teorie spiskowe”, bo w rzeczywistości to nie teorie tylko zakamuflowana praktyka.

Dbam o zdrowie, bo wiem że jest podstawą. Co do medycyny  – jestem jeszcze bardziej sceptyczny (> LepszeZdrowie.info). Nie ma chorób nieuleczalnych, tylko jeszcze nie znamy odpowiednich metod i środków, a w wielu przypadkach są one ukrywane. Prawie wszystko możemy mocą myśli i intencji, i nie dotyczy to tylko zdrowia.

Przyziemniej:  Kładę nacisk na domowe żywienie, co daje przy okazji podstawę do okazjonalnej celebracji wyjść do restauracji na coś egzotycznego.
Lubię się ruszać, dużo chodzę, a jeśli nie jestem obciążony wchodzę po schodach, nawet ruchomych (po co stać bezczynnie?), ale nie spieszę się samochodem ponad dozwolone prędkości (mimo, że mogę docisnąć do 240km/h).

Chodzę boso, zażywam kąpieli słonecznych.

Bywałem dość szalony. Wrzucę swój stary wiersz:

Wyzwania

Wybacz, że polubiłem
rzeczy niesłychane.
Taki już jestem i byłem
takim zostanę.

Rozmaitości życia, przygodę,
chwile straszne i błogie.
Długie wędrówki,
tygodniami życie clocharda,
pieszo, autostopem
– bez złotówki,
ognisko z pieśnią barda.

Świeżość rana,
zamki, chaty, łany,
nocleg w stogu siana,
szlak nieznany.

Z huczącym morzem
z całych sił śpiewanie,
w strumieniach rwących
słońca migotanie.

Pęd samochodu
gdy waży chwilka.
Las ciemny zimą,
oczy wilka.

Miasto niebezpieczne nocą,
urwisko nad otchłanią,
rudne stawiać zadania
me samotne wyzwania.

Dużo podróżowałem i jeszcze podróżuję na miarę możliwości – kocham to, ale raczej zwiedzam niż jestem biernym wczasowiczem, planuję wycieczki, podobnie jak trasy w mieście – zobaczyć nowe miejsca, nawet w ramach okolic, coś przy okazji załatwić, kogoś poznać…

Mieszkasz gdzieś lata, a ulic nie znasz sąsiednich,
śpisz i w karty grasz,
gdyś przyjechał nad Adriatyk
– przedziwny życia lunatyk.

Zawstydź się i przebudź
– choć ci wolno wszystko.
Kiedyś ockniesz się nagle: życie minęło,
a szczęście … bywało tak blisko.

Cieszę się małymi sprawami. Zatem i nie mam dużych wymagań, co powoduje, że nie angażuję się już od dość dawna w pracę zarobkową. Pracuję dla przyjemności – za darmo, pro publico bono.  Przykładowo tak prowadzę serwisy LepszeZdrowie.info,
www. StefanGarczynski.pl oraz różne fanpage i grupy na FB – nic tam nie sprzedaję (jak dotąd?).
Co do biznesów w ogóle – też mam nietypowe podejście. Świat zbyt goni za mamoną i coraz mniej uczciwymi metodami. To zawsze hamowało mnie przed biznesami, bo nawet biznes bez przekrętów w naszych czasach to gra marketingowa, która z natury stara się komuś coś sprzedać – nawet gdy jest to rzecz zbędna lub niskiej jakości. To szeroki temat z mego życia, kiedy z oporami uprawiałem zawodowo marketing i wiem o tym sporo. Zresztą nie miałem smykałki do biznesu, uważam że zwłaszcza w Polsce graniczy to z szaleństwem – gdy uwzględni się gąszcz ciągle zmieniajacych  się przepisów, polowanie państwa na potknięcia przedsiębiorcy, mnożenie podatków itp.
Także dlatego, że z natury nie rywalizuję z innymi, np. nie emocjonuję się meczami piłkarskimi i tymi wszystkimi gdzie rywalizacja prowadzi do agresji i otumanienia tłumów kibiców (czyż to nie trafna gra słów?)

Sam od dawna nie gram w żadne gry, bo życie to największa i najbardziej pasjonująca gra, a zajmowanie się czymś sztucznym to strata czasu – naszego najcenniejszego zasobu.

Natomiast sporo piszę publicystycznie (także anonimowo), prowadzę pamiętniki, zapisuję życie, popełniałem także poezje, czego drobiazgi czasem wtrącam do wpisów. Może kiedyś opublikuję zbiorek?

Często wzruszam się, zwłaszcza piękną muzyką lub widokami, jestem uczuciowcem, a szczególnie w modalności dotyku (nietypowo) i wzroku.

Niepoprawny optymista, czuję się młody i naiwnie myślę, że „wszystko” jeszcze przede mną  – mimo przekroczenia siedemdziesiątki. Wierzę, że przez katharsis obecnych trudnych czasów wchodzimy w epokę wielkich pozytywnych zmian i rozwoju. Jestem tego ciekaw i to też mnie napędza.

Tyle na teraz, a mógłbym dużo więcej, ale już i tak za bardzo się odsłoniłem. Lecz chyba nie ma się czego wstydzić, zwłaszcza, że żyję uczciwie, pogodnie…
Zresztą – kogo to obchodzi?

Zrzucamy maski

rys. Gordon Johnson (Pixbay.com)

 

Głupi, głupszy, … niewolnik.

Obecna sytuacja związana z „pandemią” skłania mnie do kolejnego powrotu do mojej prawie obsesji w śledzeniu kłamstw, co ma miejsce w wielu wpisach na tym blogu (np. Kłamstwo.), na Lepszezdrowie.info/ANTY, w recenzjach książek czy luźnych wpisach społecznościowych.

Obserwujemy pewien zwrot w postrzeganiu owej epidemii, co prowokuje do nazywanie jej Plandemią.
Chociaż nie można powiedzieć, że wirusa nie ma lub że ludzie nie chorują, to chodzi o skalę zjawiska i jego prawdziwą naturę. W szczególności można pokazać że statystyki śmiertelności ogółem rok do roku w 1. kwartale nie wzrastają a nawet miejscami zmalały. Oczywiście w dalszym ciągu operujemy na niepewnych danych i opisujemy to co się dzieje na podstawie ograniczonego obrazu jaki dociera do nas przez różne filtry.

Okazało się, że jest to raczej sterowana epidemia strachu czy a nawet epidemia oszustw bazująca na paru fałszywych przesłankach.
Główne z nich to:

  1. skala zachorowań i zgonów – wyolbrzymiona do nieprawdopodobnych rozmiarów na podstawie błędnych statystyk i przez manipulacje
  2. poleganie na testach PCR, które okazały się w pewnych przypadkach niemiarodajne.

O innych wspomnę dalej.

Ad 1. – takie podejrzenia opisałem wcześniej w Ciernie korony, ale okazało się, że sprawa jest jeszcze bardziej ewidentna.
Patrz odnośne fragmenty w tej prelekcji, relacje z miast w USA –  Media o koronawirusie vs rzeczywistość USA –  pokazujące fikcje naszych medialnych doniesień, sprawozdanie i ocena sytuacji z Japonii  (w odcinkach),   wypowiedź J. Zięby  i szereg innych, zwłaszcza wypowiedzi specjalistów z całego świata – Koronawirus – czy jest się czego bać (patrz jeszcze więcej na PubMedInfo ) …

Jerzy Zięba  wspomniał o danych z Niemiec. Pomijając znane wystąpienia dra Wolfganga Wodarga, to jest ich znacznie więcej – patrz to sprawozdanie korespondenta . Podobnie np. 6 kwietnia dziennik „Bild” podał, że powstał 29 stronicowy ekspercki dokument zawierający ostrą krytykę błędnej, „zagrażającej demokracji i społeczeństwu”, strategii rządu zwalczania  epidemii koronawirusa
(zob. https://www.bild.de/bild-plus/ratgeber/2020/ratgeber/experten-corona-massnahmen-gefaehrden-demokratie-und-gesellschaft-69883870,jsRedirectFrom=conversionToPay,view=conversionToPay.bild.html).
Dalsze znajdziesz tutaj https://piotrbein.wordpress.com/2020/04/11/niemieccy-eksperci-kwestionuja-koronawirusa/

Krótko mówiąc – fałszywie kwalifikuje się zgony – cokolwiek jest ich przyczyną, a delikwent  miał „stwierdzonego” (o tym dalej)  koronowirusa, to za powód zgonu podaje się właśnie koronawirus. Inaczej mówiąc nie są to zgony „z powodu koronawirusa”. To jawna manipulacja.
Statystyki to świetne narzędzie do … propagandy, manipulacji i zastraszania.

Do tego jeszcze powrócę, ale jak zauważyłeś – w wypowiedzi J. Zięby jest wyjaśniony i punkt 2.

Ad. 2 Testy PCR dzielą się na parę rodzajów, sam PCR stosowany na początku jest nieadekwatny i w tym sensie  mógł spowodować panikę w sporej części świata. Obecnie podaje się, że stosowany jest test RT-PCR i że ten jest adekwatny.
W materiale J. Zięby mamy pokazany i omówiony oficjalny i aktualny dokument CDC dotyczący testu RT-PCR  oraz opinię twórcy (firmy) stosowanego powszechnie tego testu, dyskredytującą go do obecnie stosowanych celów – test jest przeznaczony tylko do badań naukowych a nie diagnostycznych i nie jest specyficzny, zatem wykrywa dużo innych patogenów, nawet nie koniecznie szkodliwych. Jeśli przyjąć to za wyznacznik (bo są i inne opinie) to mamy do czynienia z błędem medycznym jeśli polegamy na tym teście. Być może są jakieś nowsze generacje testu ale czytam, że nawet jeśli tak jest, to przeprowadzanie badania zależy od kwalifikacji personelu i „ustawionej czułości” odczynników. Czynnikiem zaburzającym dokładność są też współwystępujące choroby zakaźne.
Jest jasne, że im więcej takich testów się przeprowadza, tym więcej pojawia się statystycznych zgonów i zachorowań  i z większą niepewnością co do liczb..

Te dwie informacje byłyby zrzuceniem dwóch pierwszych masek propagandy – jak w tytule.

Skąd szła fałszywa informacja o ilości zgonów?
Niedawno Donald Trump „odkrył” jak był oszukiwany przez WHO (Światową Organizację Zdrowia) i ostro ją za to zaatakował. Co prawda mógł wiedzieć o tym wcześniej, ale liczą się czyny. Tym czynem było że zawiesił (a może docelowo i skasuje?) amerykańskie finansowanie WHO – farmaceutycznej tuby propagandowej, odpowiedzialnej za cenzurowanie stron z medycyną alternatywną oraz promowanie szkodliwych leków i procedur. O naturze i historii  WHO oraz jej dyrektorze piszę osobno tutaj.

Oficjalnie chodziło o to, że WHO było przeżarte korupcją i służyło narracji chińskiej, że wirus nie stanowi większego zagrożenia. Przez to że WHO na przykład przez długi czas nie rekomendowało wstrzymania lotów,  co spowodowało że wiele krajów miało podjąć złe decyzje ws koronawirusa i mógł on rozprzestrzenić się na całym świecie. Chodziło także o to, że WHO jest „na pasku” Chin – także finansowo.
A w szczególności, że WHO podawało właśnie błędne dane statystyczne oparte na arbitralnych i celowo ukierunkowanych modelach matematycznych a nie na realnych przypadkach.  Te dwa czynniki przelały miarkę, aczkolwiek D. Trump mógł mieć i starszy plan związany z jego znaną postawą antyszczepionkową (patrz dossier na ten temat na blogu medycznym) , co jest w ostrej sprzeczności z narracją WHO, która szczepionki lansuje. Dodatkowo,  ponieważ prezydent – wg hipotezy współpracy z Qanon (patrz Reset świata?)  ma na celowniku jednego z frontmanów NWO – B. Gatesa, mocno wspierającego WHO i szczepionki – własne (w sensie przez niego sponsorowane).

Przypomnijmy krótko, że ten miliarder i psychopata w marcu 2020 roku wypowiedział się wprost, że chce zaszczepić każdego człowieka przeciw SARS-Cov-2 i każdemu wszczepić identyfikator w postaci chipa śledzącego. Pomijając fałszywość oczekiwania, że szczepionka w czymś pomoże, pamiętamy że Gates od dawna przedstawia  plany depopulacyjne oparte na szczepieniach i już ma na tym polu „osiągnięcia”. B. Gates chce także, by każdy dorosły i każde dziecko miało specjalny certyfikat szczepień, bez których nie byłoby możliwe podróżowanie, a w przyszłości być może także i nabywanie innych usług. W tym tych najbardziej potrzebnych i podstawowych. Co ciekawe, B. Gates zainwestował duże sumy w firmy produkujące szczepienia, jak i ostrzegał przed globalną pandemią, która miała rozpocząć się w Chinach w 2019 roku. Czyli tuż przed „imprezą” zwaną pandemią koronawirusa. Gates miał też udział w propagowaniu jak najdłuższej kwarantanny, żeby mieć czas na przygotowanie swojej szczepionki i pretekst by wszystkich zaszczepić – wobec „tak długo utrzymującej” się pandemii.

Mamy więc zrzucenie kolejnych masek dotyczących prawdziwego działania WHO i B. Gatesa – co zresztą do wielu było i tak wiadome, chociaż może bez wszystkich powiązań.
Sprawa szczepień może tu być elementem alfa i omega całego przemyślanego scenariusza. Także polityka, zwłaszcza wewnętrzna w Stanach,  odgrywa tu znaczącą rolę.

Te i przewidywane inne posunięcia D. Trumpa dają pewne podstawy oczekiwać, że narracja o pandemii zostanie zmieniona. A ponieważ to, co dzieje się w USA ma przemożny wpływ na cały świat, to może i w Polsce nastąpi jakiś zwrot. Tym bardziej, że nasz rząd jest tak w USA zapatrzony oraz z nim powiązany.

W sumie możemy mieć nieoczekiwany zwrot akcji, który do scenariuszy resetu świata dodaje nowy – ten radykalny, w którym prawie z dnia na dzień normalne życie zostanie przywrócone niejako odgórnym dekretem – odwołaniem pandemii, całego tego szaleństwa. Im nastąpiłoby to szybciej, tym mniejsze byłyby wszelkie straty.

Jednak, mimo sporej ulgi,  sprawa może nie być tak prosta – nawet gdyby taki „techniczny reset” nastąpił.
Jak wspomniałem w dyskusyjnej drugiej części art. Reset świata? – głównie za Igorem Witkowskim, autorem serii książek „Instrukcje przebudzenia” – chodzi też o zmianę człowieka.  Zatem Witkowski ma inne zdanie, co trzeba też rozważyć, przynajmniej jako jeden z elementów.  W ostatniej dyskusji na FB Witkowski napisał ostro:

Ludzie są sterowalni nie dlatego, że ich ktoś do tego zmusza, tylko ze względu na to, co się z nimi dzieje – czego już prawie nikt nie widzi, bo byłoby to nieprzyjemne.   … ludzie zawsze będą manipulowani i w wpuszczani w kolejne kanały, dopóki nie będą świadomi i nie zrozumieją przede wszystkim czym świadomość w ogóle jest …
Wyobrażacie sobie może, że przez to [ chodzi o jakąś rewolucję,  bunt] będzie lepiej, że problemy znikną? Nie, bo nie ma świadomości, są badania pokazujące, że kreatywność spada, kraje zachodnie (a raczej społeczeństwa) nie są konkurencyjne, więc niby jak mieliby stworzyć cokolwiek? Rewolucje doprowadzą do tego, że w ramach walki z NWO pojawią się przywódcy rewolucyjni podobni jak w innych rewolucjach. Słyszeliście o jakiejkolwiek rewolucji, w której nie byłoby terroru i zamordyzmu – i nędzy, przy okazji? Czym się tak zachwycacie? Może nie widzicie problemu? Może powinniście tego doświadczyć, pogrążyć się naprawdę w tej nienawiści i obłędzie, żeby coś zrozumieć? To jest w tej chwili konkretnym i realnym zagrożeniem. Bardzo duża część społeczeństw zachodnich prze ku takiej rewolucji, zwłaszcza kraje południowe.
Wiele danych wskazuje przy tym na to, że ludzie podlegają regresowi i należy się spodziewać czegoś gorszego niż dotychczas (są to zbyt złożone rzeczy, żeby tu je przedstawić). Ludzie tkwią po prostu w totalnym wypieraniu rzeczywistości i w buncie przeciwko temu, że jest im źle (do czego się przyczynili), w tym buncie będą dążyli do tego, żeby było jeszcze gorzej i by zapaść była większa. Myślicie, że jak ludzie zaczną np. szturmować supermarkety, zacznie się przemoc i będą ginąć, to to cokolwiek polepszy? Łudzicie się, że jest to motywowane czymkolwiek innym, niż zamknięciem i nienawiścią? Myślicie, że będą chcieli w ogóle wyjść z tej spirali, jeśli ją wybrali? To jest niestety głębokie cofnięcie się samych społeczeństw, z którego nie da się ludzkości wyprowadzić inaczej niż przez bolesne skonfrontowanie jej z prawdą o sobie (przypominam, że słowo „apokalipsa” oznacza „odsłonięcie zasłony”). Ludzkość nie przyjmie rozwoju, dopóki nie będzie „naga, głodna i chora”, jak stwierdził ten, w którego teoretycznie wierzycie, ale wierzycie bez woli wyjścia poza mit. Inaczej zakorzenienie tego nie ma żadnych szans. Jest to patologią tak głęboką, że bez naprawdę ciężkiego bólu, o który ludzie cały czas bardzo proszą takim błądzeniem, nie zobaczą nic. A i tak zostaną wyprowadzeni z tej pułapki „wbrew sobie” – według bardzo ważnej zapowiedzi, w książce opisanej (co oznacza przecież, że aż do końca prawdy zobaczyć nie będą chcieli).
Niestety, ale mam wrażenie, że to co robię jest tak przedwczesne, że nie ma sensu – niepotrzebnie miesza tylko ludziom w głowach. Może dopiero po tym rozlewie krwi powinienem zacząć, gdy niektórzy zostaną nieco otrzeźwieni i będą wypierać nieco mniej.

Ponieważ mało osób zna książki i poglądy I. Witkowskiego, zacytuję pewną zwięzłą wypowiedź (Kamil Miezen, autor bloga Globalne przebudzenie), która trafia w sedno narracji pisarza:

W całym procesie transformacji, chodzi o to, aby nastąpiło przewartościowanie u samych podstaw, w samym rdzeniu człowieka. Samo „danie” ludziom np. nowego, sprawnego i dobrego systemu ekonomicznego, czy aresztowanie wszystkich „złych”, nie jest w stanie tego dokonać. Myślenie w tych kategoriach jest kolejnym programem, sugerującym, ktoś za nas posprząta zły świat i system. Prawdziwa przyczyna obecnego stanu rzeczy, całej dysfunkcji i niezdolności do rozwoju tkwi w każdym pojedynczym człowieku, w „wirusie”, w którym pogrążony jest od tysiącleci ludzki, egotyczny umysł, w odcięciu od swojej świadomości.

Myślę, że sama „transformacja duchowa”, która będzie trudna i potrwa dość długo,  jest ważna, ale nie powinna nas jednak rozbrajać w działaniach konkretnych, bo to też do niczego nie doprowadzi i może być asumptem do kolejnych ofiar z czystych owieczek – nas pięknoduchów – do dalszego strzyżenia.

Jak napisał Piotr Darski na FB:

Nie każdy ma to coś w sobie by się przebudzić… by nawiązać kontakt z wewnętrzną wiedzą, wyczuciem, intuicją… niektórzy czują, że coś jest nie tak, ale nadal żyją nadzieją, że ktoś za nich przywróci normalność, uczciwość… inni znowu są tak zaprogramowani, zaimplantowani jak roboty …
To na tych świadomych teraz spoczywa największa odpowiedzialność i obowiązek, aby innym otwierać oczy, by ratować świat przed zniewoleniem i system wyższych wartości przed zagładą..!
Pamiętajcie o tym, że skoro już przejrzeliście na oczy to nie czekajcie, bo to czekanie spowoduje, że nieuchronnie spłyniecie wraz z tymi nieświadomymi świata, w którym żyją, głównym mainstreamowym nurtem… do ścieku jaki dla wszystkich gotują…!
Skończyło się przyglądanie i czekanie..! Naszedł czas by rozważnie otwierać pozostałym oczy … w imię świata i wartości, które warto, a nawet trzeba ratować… wartości , na których osadzone jest nasze LUDZKIE życie…

Abstrahując od tego co z ww. informacji jest prawdą, jakie są najlepsze działania i jak dalej potoczą się wydarzenia, przejdę do refleksji o mechanizmach kłamstwa w ogóle i tego, co widzimy.
To zasługuje na monografię i przewiduję, że już są takie pisane pod kątem światowego koronaświrusa. To byłby bestseller.

Dlaczego tak się stało, dlaczego tak ludzie dali się oszukać – z pozbawieniem wielu praw, z upadkiem firm i innymi konsekwencjami włącznie?
Ktoś pisze na FB, że ludzie nie są niczemu winni… bo są manipulowani, indoktrynowani, programowani, oszukiwani, poddawani obróbce praktycznie począwszy od urodzenia. Częściowo się z tym zgadzam, ale musimy także zacząć od siebie, by coś zmienić.

Mamy, jak wyżej, przyczynek w działaniach WHO, także w tym, że medycyna i farmacja rockefellerowska opanowały prawie cały świat.
Ale zagadnienie jest dużo szersze, bo możliwe jest połączenie wielu czynników, które należałoby uwzględnić i jakoś uszeregować.  Jeszcze nad tym myślę, gdzie kropkami do połączenia są: łatwowierność, naiwność, lenistwo – zwłaszcza intelektualne, strach, chciwość, zanik wartości, niska wiedza, ignorancja w powiązaniu z arogancją, właśnie kłamstwa, uzależnienia różnego rodzaju, itp.
Te czynniki nie są niezależne, mają wzajemne oddziaływania i wynikanie.
Myślę, że kłamstwa, które przeciętny obywatel przyswaja w mediach, wynikają przede wszystkim z globalnej centralizacji tych mediów (bodajże nawet względem jednego ukrytego dyspozytora głównych tytułów). Pozwala to na sterowanie przekazu wg przyjętej agendy, a ta wynika na ogół z pasożytniczej chciwości i dążenia do absolutnej władzy. Ta super władza ma nie tylko media ale i ośrodki opiniotwórcze, gdzie przykładem jest wspomniana WHO, ale i tysiące sponsorowanych NGO (Non-Governmental Organization) – także przez obsadę ich szefów i urzędników – również aspirujących (na swym poziomie) do władzy i pieniędzy. W obu przypadkach widać czynnik zaniku wartości humanistycznych lub ich pojmowania wg nowych ideologii oderwanych od prawa naturalnego.
Z kolei społeczeństwo temu wierzy powodowane wspomnianym lenistwem, naiwnością, niskim poziomem wykształcenia lub wykształceniem bezwartościowym w obecnym świecie, działaniami schematycznymi  – w sumie podatnością na manipulacje.
Jest też uzasadnione teza, że nasze zdolności intelektualne są obniżane przez zatrucie środowiska, żywności, pola elektromagnetyczne ale i typ obowiązującego szkolnictwa pozbawionego propedeutyki logiki, bez nakierowania na samodzielne myślenie (stosującego wprost przeciwnie podejście). Większość społeczeństwa nie potrafi myśleć samodzielnie, nie potrafi czytać między wierszami.
Więc, aby mieć jakieś zdanie, ludzie polegają głównie na mediach głównego nurtu. Tam, a nawet w mediach niezależnych – gdy tylko pojawi się wiedza szersza, ale sprzeczna z centralnie narzuconą, to jest szybko cenzurowana, ośmieszana, nawet blokowana. Władza obezwładnia też tych pracowników mediów lub urzędów, którzy chcieliby się wychylić.  Ci z wyższej półki stracą pracę lub drogę awansu, ci szeregowi panicznie boją się o utratę pracy przez bankowe uzależnienie (kredyty, chwilówki), lub po prostu w trosce o zwykły byt, bo system ich ustawił na granicy ubóstwa. Na tych wszystkich szczeblach rządzi wspomniany czynnik strachu, a teraz zwłaszcza, gdy przedsiębiorstwa padają i zwalniają ludzi. Strach poszedł w górę aż sięgnął rządów i państw, które boją się przed społeczeństwem iż będą posądzone o niesprawność w kryzysie. Do tego dochodzą ich międzynarodowe uwarunkowania  finansowe, partyjne, koalicyjne, wg poprawności politycznej i ideologicznej.  A na poziomie obywatela – ostre regulacje i sankcje.

Te obecne to jeszcze nie szczyt skali – czekają na nas … kaftany bezpieczeństwa
Dlatego tak ważna jest i wiedza o szczepieniach oraz o możliwej obronie.
(znajdziesz np. na https://www.bitchute.com/channel/jerzy-zieba/  oraz w broszusze  lub w szczególności dla dzieci w postaci nagrania w „Poradniku szczepionkowym„).

Diabelski mechanizm, istna pajęczyna czy ośmiornica, jak się to metaforycznie określa.
O szerszym globalnym tle i mechanizmie mówi i pisze od 30 lat David Icke – niedawno w tym wywiadzie https://www.bitchute.com/video/Kz4dRg80NePh/ .

Nawet jeśli te bieżące ograniczenia zostaną poluzowane, to i tak odetchniemy – jak w tym żydowskim kawale o narzekającym na ciasnotę i zgiełk w mieszkaniu, któremu rabin poradził dokwaterować jeszcze kozę, co stworzyło sytuację nie do zniesienia, a po zabraniu kozy – radość – jak już dobrze!
W ten sposób jesteśmy stopniowo urabiani do posłuszeństwa przez nasze zwierzchności – krok po kroku – jak w wyrafinowanej agendzie NWO. Obawiam się, że wielu ludziom wspomniane czipy kontrolne nie są potrzebne – w tym sensie, że już i tak są bezwzględnie posłuszni. Dodatkowo – Polacy są szczególnie na celowniku – także z powodu agendy żydowskiej i innych zakusów na naszą suwerenność. Bo na tym nie koniec  – możliwe są  bardziej zdradliwe metody.

Tak więc stopniowo zrzucamy maskę pod którą kryją się machinacje przeciw ludziom na różnych polach ich wolności.

Szczególnie zobaczyliśmy zrzucenie maski przez naszego ministra zdrowia, który niedawno stwierdził, że epidemia skończy się dopiero jak zjawi się szczepionka na covid-19 i tylko dzięki niej.  A nawet więcej – gdy wszyscy będą zaszczepieni. Czy Ł. Szumowski czeka na szczepionki od Gatesa? To możliwe, jeśli uwzględni się spolegliwość rządu wobec interesów korporacji amerykańskich.
A nawet jeśli na inne, to przecież szczepionka niczego nie leczy, a jej właściwości zapobiegające są prawie zerowe, ponieważ wirusy szybko mutują, a SARS-CoV-2 i pochodne będą mutować podobnie.
Przy okazji minister zdyskredytował wartość LEKÓW, nad którymi się pracuje, a może i zniszczył wysiłki a przynajmniej podciął skrzydła naszych naukowców w tym zakresie Te prace  ostatnio wzbudziły nadzieję – zarówno na zażegnanie choroby, jak i na sukces polskiej nauki.

To wystąpienie oraz różne absurdy obecnej sytuacji i ograniczenia sprowokowały mnie do ostrego artykułu Orka, w którym zebrałem różne krytyczne głosy społeczne.  Tytuł – od samozaorania. (Uwaga – pewne elementy artykułu są już nieaktualne, ale wymowa pozostaje).
Spadają maski hipokryzji na różnych polach. A może Oni po prostu wiedzą, że pandemii nie ma… skoro nikt z PiSowkiej elity nie nosił maseczek ochronnych  podczas paru publicznych imprez –  choćby dla zachowania pozorów?
Fizyczne maski pozostawmy tym politykom, którzy powinni się pod nimi skryć przez gniewem Narodu, a jeśli niektórzy mają poczucie wstydu, to by go ukryć jako świadectwo winy, chociaż to wszystko niewiele im pomoże.
Chyba że szybki pozytywny reset po części ich zrehabilituje – jak wspomniałem oni też mogli być wmanewrowani. Ale oportunizm powinien być rozliczony.

Pewne maski spadają by odsłonić sprawców naszej doli, inne by odsłonić bardziej prawdopodobny obraz tego co się dzieje, czyli jest też częściową odsłoną apokaliptycznej kurtyny.
Ktoś powie – ty też się odsłoniłeś, że wierzysz w „teorie spiskowe”.
Tak i nie. W „niezliczonej” ilości wpisów i artykułów wykazuję że światem rządzą spiski, zatem nie chodzi o teorie, ale o realne fakty – tyle, że nie są na ogół uświadamiane lub wypierane ze świadomości ludzi, często właśnie za sprawą mediów, stosujących wytrych „teoria”.
Zatem wiara ma tu dwa oblicza – jedni wierzą medialnemu przkazowi, drudzy – znając fakty, nie muszą wierzyć bo … wiedzą.
Wkrótce pewne spiski staną się oczywiste…

Takie są moje refleksje na dziś (piszę 17 kwietnia, ale prawdopodobnie przetrzymam trochę ten wpis oczekując na bardziej konkretne doniesienia) – w razie czego  nie strzelajcie do posłańca – wszystkie informacje biorę z sieci i lektur, jak każdy z Was może to uczynić.

I jeszcze zastrzeżenie, które wielokrotnie powtarzam.
Czy epidemia to blaga i do jakiego stopnia – to jeszcze sprawa otwarta.

Znany  włoski lekarz, dr Montanari, wygłosił opinię, że koronawirus jest tak samo groźny jak grypa, ale ekstremalnie zaraźliwy. Wg niego ma go już połowa ludzi w Europie (wywiad był w połowie marca). Większość przechodzi go bezobjawowo lub z niewielkimi objawami. Ale w związku z jego zaraźliwością, występuje dużo ciężkich przypadków w krótkim odstępie czasu, zwłaszcza przy chorobach współwystępujących, więc mamy paraliż służby zdrowia.  Jednak występuje tutaj coś jeszcze. Otóż koronawirus w tych cięższych przypadkach podobno daje też takie objawy, których w przypadku zwykłej grypy nie ma. Atakuje on wątrobę i nerki, gromadzi się wtedy też w jądrach u mężczyzn, mogąc spowodować bezpłodność. Zatem nie bagatelizuję tych ewentualnych innych objawów, bo to może umyka w ogólnej narracji. Myj ręce, zachowuj higienę itp.

 

Inna wiosna

zmartwiona
Są powody do wątpliwości i przygnębienia, ale…

Niezbywalna wolność człowieka:
wybrać swój stosunek do dowolnej
okoliczności i własne odpowiednie działanie.
Viktor Frankl

Pierwszy kwartał i początek wiosny był zdominowany wszechobecnym tematem epidemii Cov-19 i  wirusa SARS-CoV-2. Sprawa ma szereg aspektów. Jako że interesuję się medycyną, było to także przedmiotem  przeglądu wiadomości w comiesięcznych  „Nowości zdrowotne LepszeZdrowie.info” za marzec.
W skrócie (ale zobacz sam): Cztery artykuły wprowadzające i szereg wpisów szczegółowych. W szczególności podniosłem wagę naturalnej odporności i sposobów leczenia. Pytałem jak groźny jest koronawirus z Wuchan – dwie narracje i dylematy. Podałem mniej znane fakty i sposoby na koronawirusa.
Najbardziej interesuje mnie czy i jak wirus jest leczony, czy rzekomy duży (to sprawa względna porównując np. z grypą) odsetek zgonów ma inne przyczyny.
Jeśli prawdą jest że w Chinach ogłoszono zanik epidemii, to jak udało się ją zwalczyć. Zastanawia, że nasi lekarze jakby nie zadawali takiego pytania, nie próbują pójść podobną drogą. Leczenie to inne zagadnienie niż izolacja. Czyżby np. zastosowanie medycyny chińskiej uwłaczało na tyle medycynie zachodniej, że nawet kosztem zdrowia pacjentów nie przyjmą do wiadomości tamtejszych metod?
Były też doniesienia o chińskich sukcesach w leczeniu dużymi dawkami witaminy C. Zaakceptowanie tej metody oznaczałoby przyznanie racji naturoterapeutom, którzy są u nas zwalczani za takie rady. W szczególności wściele zwalczanemu „znachorowi” Jerzemu Ziębie, który merytorycznie to opisał i propagował. Pod tym względem jest on przykładem cenzury „z automatu” – cokolwiek by mówił. Zamknięto mu kanały na YouTube, vimeo i twitterze. Doprawdy – zamknięcie umysłów i siłowa obrona farmacji, która – jak widać słabo radzi sobie z epidemią.
Były doniesienia o szeregu lekarzach, którzy pokazali dużo skuteczniejsze metody, ale ich też się (jak dotąd) nie słucha, a nawet sekuje.
Przykładowo francuski dr Didier Raoult leczył 1000 pacjentów z koronawirusem ze skutecznością 99,3%. Badanie wykazało, że 100% pacjentów z koronawirusem, którzy otrzymali kombinację hydroksychlorochiny i azytromycyny, zostali wyleczeni w 6 dni.
https://techstartups.com/…/french-researcher-dr-didier-rao…/

O tych i innych skutecznych (porównawczo) lekach mówił Witold Gadowski na podstawie swego śledztwa dziennikarskiego  – https://gadowskiwitold.pl/aktualnosci/komentarz-tygodnia-czy-jest-lek/ , za co YT skasowało mu wypowiedź i musiał ją przenieść na vimeo. (był też ciąg dalszy, ale nie wdaję się w szczegóły – chodzi mi o fakt cenzurowania takich wypowiedzi). Dodam tylko że D. Trump rekomenduje stosowanie leków z hydroksychlorochiną – czyżby się nie liczył dla swoich polskich „sprzymierzeńców”?

Jeden ze znajomych skomentował post Gadowskiego mniej więcej tak (powtarzam z pamięci):
Samoloty budują konstruktorzy płatowców, mosty inżynierowie budownictwa, a od leków są medycy i farmaceuci.

Ale… kogo cytował W. Gadowski? Przecież lekarzy.  Jak nikt inny tego nie chce ujawnić, to czyż nie jest to rolą niezależnego dziennikarza? Przy okazji – a kto wprowadza w Polsce technologię 5G i zarządza nią w imieniu rządu ministerstwem cyfryzacji? Minister M. Zagórski – bez wykształcenia technicznego, nie mówiąc o kierunkowym, v-minister W. Buk – podobnie,  oraz  J. Szczurek-Żelazko – pielęgniarka. Więc jak to jest z tymi kompetencjami?
To tylko przykład jeden z wielu.

Wracając do lekarzy – podobnie z ostracyzmem spotkały się osoby i stanowiska renomowanych specjalistów od wirusów i zdrowia publicznego, jeśli ich narracja odbiegała od oficjalnej. Wspomnę np. o  doktorze Wolfgangu Wodargu (został za to wyrzucony z organizacji „Transparency International Deutschland”).

Ale patrząc szerzej – o czym wiele razy pisałem – mam większe zaufanie np. do inżynierów, którzy wypowiadają się w sprawach zdrowia niż do partyjnych aparatczyków oraz nawet do tych lekarzy-urzędników, którzy oddalili się od praktyki lub lekarzy tak zahukanych pracą że nie śledzą rozwoju nauki. Dodam w tym zakresie pewnego smaczku cytując wypowiedź znajomego Janusza Dąbrowskiego, autora całej serii książek o zdrowiu, innowatora i naturoterapeutę. Sam jest inżynierem i nawiązał do Jerzego Zięby – też inżyniera, ale z dwudziestoparoletnią praktyką w zakresie terapii i zdrowia:

Tytuł „INŻYNIER” – to obecnie dla niektórych słowo-narzędzie służące jako inwektywa…

Niezależnie od p. Jerzego Zięby, mnie również kilkakrotnie wyzwano od „inżynierów” 😁.
I jakoś tak jest, że ci usiłujący obrażać nijak nie są w stanie pojąć, że studia inżynierskie – to studia bardzo ścisłe – gdzie trzeba opanować m.in. matematykę, geometrię wykreślną, fizykę, chemię, projektowanie, technologie wykonania, automatykę, wytrzymałość materiałów, metaloznawstwo, mechanikę budowli itd. itp. – w zależności od profilu kształcenia. Studia takie uczą też pewnej ścisłości rozumowania – bo technika raczej niewiele ma wspólnego z dyskusjami filozoficznymi w wydaniu „małych jaśków” z piaskownic o „wyższość świąt Bożego Narodzenia nad świętami Wielkiej Nocy”…
I jak to jest, że ci usiłujący obrażać, nijak nie są w stanie również pojąć, że otaczają się wytworami myśli inżynierskiej jakimi są mosty, samochody, budynki, komputery, sprzęt medyczny, telefony komórkowe, statki oceaniczne, pojazdy kosmiczne, ba! nawet zwykłe garnki czy żelazka… I kiedy inżynier popełni błąd np. przy obliczaniu konstrukcji – to może dojść nie tylko do awarii urządzeń czy katastrofy budowlanej – może dojść do śmierci wielu ludzi.
I jeszcze jedno – jak inżynierowie, niebędący rasowymi polonistami, mogą pisać książki? Kto im dał do tego prawo?! jak śmią?! Na co sobie pozwalają?! Przecież nie kształcili się w kierunku „pisania” czy „mówienia”?! Prawda?! Bezczelne typy… 😁

Pozwoliłem sobie, też jako inżynier, na poniższy komentarz pod wpisem Janusza:

Coś w tym jest. Z własnego przykładu: studia techniczne dały mi bardzo dużo, ale uważam się za …humanistę. Mniejsza o wiele lat pracy w zawodzie, która coś konkretnego tworzyła, ale tak sobie porównuję – stosunkowo mało humanistów – tych tylko na tym skupionych, potrafi np. stworzyć samemu serwis internetowy, rozwiązać równanie, dobrze posłużyć się arkuszem kalkulacyjnym, napisać program, który rozwiąże mu jakiś problem, zaprojektować i wykonać jakiś mebel czy domek na działce, coś naprawić w domu, przeanalizować prawdopodobieństwo lub korelację, zrozumieć dobrze wykresy itd. – rzeczy przydatne nie tylko w zawodzie ale i w życiu prywatnym. A do tego – dla odprężenia technik sięgnie po literaturę piękną lub filozoficzną, natomiast nie sądze by humanista często sięgał po pozycje z matematyki (dla mnie uczta) lub fizyki. Zatem – nie umniejszając roli humanistów, nie dajmy się sekować za to, że jako inżynierowie lubimy poszerzać swoje horyzonty i komentować inne dziedziny.

Na Zachodzie zrozumienie tego, że nie tyle dyplom, co wiedza czyni kogoś kompetentnym, jest większe.
Biorę przykład kolejnego inżyniera – dra SHIVA Ayyadurai (MIT PhD.,  Inventor of Email, US Senate 2020. Scientist. Biologist. Inventor. Entrepreneur. Creating the Future. Truth Freedom Health. CytoSolve. Systems Health.EchoMail. CleanFoodCertified – jak przedstawia się hasłowo na twitterze ).

Ma wiele mądrych wypowiedzi na różne tematy, w tym obecnej sytuacji epidemicznej. Z tego względu poproszono go o wywiad w programie wRealu24, który … też został zdjęty przez YT – mimo że był merytoryczny i bez naruszenia zasad społecznościowych. Ale w przypadku tej stacji to nie pierwszy raz – poprawność polityczna przeszła w stadium poprawności prorządowej i promedycznej w postaci jawnej cenzury – na skalę już nie do zniesienia (w sensie psychicznym, ale może i faktycznym?).

We wspomnianych na LepszeZdrowie.info nowościach marcowych był zaanonsowany kolejny artykuł dyskusyjny, który pojawił się niniejszym blogu pt. Ciernie korony .  Po powtórce niektórych wątków z ww. treści przeszedłem do dyskusji czy główna narracja jest prawdziwa i czy panika nie jest wyolbrzymiona. Oparłem się na szeregu wypowiedziach bynajmniej nie dyletanckich. Są coraz mocniejsze poszlaki że wirus jest sztuczny i może być elementem broni biologicznej. Fałszowane i naciągane są też dane o liczbie zgonów. Każdego zmarłego, u którego lipnym testem stwierdzono domniemanego koronawirusa, choćby miał 90 lat i był obłożnie chory na inne ciężkie choroby, zalicza się do ofiar „pandemii”. Celem takiego fałszowania statystyk jest naturalnie utrzymywanie nas w strachu i przerażeniu. Zapraszam do artykułu po szczegóły.

Zapowiedziałem kolejny artykuł  poruszający aspekt cywilizacyjny  i „świadomościowo-duchowy” obecnych zjawisk – niewątpliwie wstrząsnęły one ludźmi i pokazały słabość naszej technicznej cywilizacji, rządów, uczą pokory.  Mówi się „już nic nie będzie takie jak dawniej”.
Jest to większe zjawisko niż wiele osób sobie uświadamia. Powstał więc wpis pt. Reset świata? (cz.1). 
Będzie przynajmniej jeszcze część 2 – prawie gotowa, ale czekam na pewne potwierdzenia.
Poruszyłem w cz. 1 między innymi kontrowersyjny temat resetu w sensie pozytywnym w ujęciu zjawiska Qanon.
Co to jest (w zakresie a b c) i jakie są przewidywania – dla wielu temat nowy i szokujący…, chociaż nie wiadomo jeszcze na ile i jak się zrealizuje.
Sprawy medyczne i koronawirusa poruszam dość często na https://www.facebook.com/Zdrowie.i.Fitness/.

Ta wiosna jest inna także dlatego, że przy pięknej pogodzie zamknięto nas w domach jak w więzieniach. Narzucono drakońskie zasady poruszania się – pod groźbą wysokich kar.
Jako wielki amator lasu i ruchu cierpię z tego powodu szczególnie. Zamknięcie lasów uważam za bezsensowne. Co innego pola biwakowe (gdzie można ustanowić patrole), a co innego spacery po lesie. Ok. 40% Polaków mieszka na wsi – często w pobliżu lasów – oni też i zwłaszcza narzekają na to ograniczenie wolności.
Stosunkowo niedawno powróciłem (bo był i tutaj) do tematu Shinrin-Yoku w tym wpisie http://lepszezdrowie.info/shinrinyoku_po_polsku.htm, gdzie pokazałem korzystne dla zdrowia działanie przyrody.
Do podanych tam argumentów można dodać szereg innych, jak: korzystny wpływ jonów ujemnych z lasu (w porze ciepłej lepszy kontakt z ziemią przez dotyk masujący i uziemiający), działanie olejków eterycznych, umożliwienie ruchu, ucieczka od smogu elektromagnetycznego, czystsze powietrze, „kąpiele leśne” (relaks w szerokim zakresie…).
Ponadto zakaz wydaje się niekonstytucyjny oraz nie widać powodów dlaczego miałby coś poprawić – przeciwnie – jest zdrowotnie szkodliwy.
Chyba że chodzi o … jeszcze większe zastraszenie ludzi (stres, gniew, …), co jest czynnikiem obniżenia odporności.
Osobiście staram się jednak nie upadać na duchu, ruszam się na ile to możliwe,  mam sporo zajęć w domu i przez to ten czas nie dłuży mi się za bardzo – nawet mam subiektywne uczucie szybkiego przemijania kolejnych tygodni.
Próbuję na swoją skalę stosować się do powiedzenia, że to ograniczenia czynią mistrza.

Skoro mamy utrudnienia w wychodzeniu z domu, zachęcam tych którzy mają balkony lub mogą otworzyć okna na słoneczną stronę, by w południe naświetlali się promieniami słonecznymi ok. 20 minut (lepiej nie dłużej, gdy słońce jest ostre).
Nawet to pozwoli odsłoniętej skórze wytworzyć sporą porcję witaminy D dzięki promieniowaniu UVB. A to posłuży wzmocnieniu odporności i wielu korzystnym zmianom zdrowotnym. Dlaczego i jak np. tutaj:
http://lepszezdrowie.info/Slonce.htm.

Oprócz tych specyficznych aspektów – czujemy się odcięci od kontaktów, ja ubolewam że nie widziałem wnuka od 2 miesięcy, że nie spotkamy się rodzinnie w święta a może i dłużej, że pokrzyżowały się plany wyjazdowe – mimo że wszyscy czujemy się dobrze i potrafimy przestrzegać higieny.

Oprócz tego narasta kryzys suszy – kolejny rok bez zimy i opadów, coraz niższy poziom wód gruntowych, złe rokowania dla rolnictwa i spodziewany (już zresztą obserwowany) wzrost cen. W rodzinie mam osobę  przekonaną, że kryje się za tym jakiś plan pognębienia Polski …
To pogłębi kryzys gospodarczy, o którym już tu nie będę pisał, bo swoje uwagi zawarłem we wspomnianych artykułach.
Do tego doszedł krajowy kryzys polityczny związany z wyborami i zamieszaniem w kręgach władzy. Chociaż uważam że wybory można przesunąć, to w sumie mniej mnie to obchodzi, ponieważ nie widzę kandydata, którego chciałbym poprzeć – chyba że dla wskazania, że nie istnieje jeden przesądzony wynik i dania ekspozycji tym, którzy jej nie mają przez właśnie… cenzurę.
Wszystko to frustruje, ale… mimo wszystko jestem dobrej myśli, bo przeczuwam że te problemy zblekną po pewnym czasie w ciszy po burzy (a dla wtajemniczonych – w czasie Q-pax, o czym będzie w kolejnym wpisie).

PS. Powtarzam się czasem w swoich wpisach/artykułach, ale ze względu na ich bardzo mały zasięg, jest to pewna metoda na trochę lepszą ekspozycję. Nie zabiegam o nią specjalnie ani nie reklamuję się, ale jeśli coś się spodobało lub nie – daj komentarz lub podziel się z innymi.