
Tęsknimy za tym, co ma dla nas wartość.
A jeśli nie musimy tęsknić,
gdy można do tego powrócić?
LK
Piętnaście lat temu (2011) we wpisie Postęp napisałem krótko o postępie technicznym, w szczególności w zakresie informatyki, w którym uczestniczyłem od lat siedemdziesiątych XX w., gdy byłem już dorosły. Przedstawiłem tam w przybliżeniu etapy tego rozwoju – wtedy wydawały się jakimś cudem, ale jeszcze dość łatwo było ogarnąć ów postęp. Potem jednak wszystko jeszcze bardziej przyspieszyło i rozwija się dalej lawinowo. Teraz pewnych rzeczy laik już nie ogarnia.
Chyba każdy widzi, co się dzieje i jak świat cyfrowy anektuje coraz to nowe sfery naszego życia i jaki miewa w nim przełomowy wpływ. Zatem nie muszę tego opisywać.
Natomiast dla młodego pokolenia zaskoczeniem poznawczym może być ówczesna dyskietka lub kasetka szpulowa do przechowywania nagrań itp. Popularne ankiety pokazują, że wielu młodych, widząc takie sprzęty, nawet nie wie, co to jest. Natomiast dla mojego pokolenia było to także edukacją cyfrową, a ci, którzy tym się zafascynowali, nierzadko dzięki temu zrobili kariery zawodowe. Bycie w awangardzie tej wiedzy opłaciło się, chociaż zaczęło się to od rozrywki.
Podobnie zmieniało się popularne oprogramowanie – zwłaszcza gry. Były często pierwszym spotkaniem ze światem cyfrowym i zastosowaniem komputerów dla młodzieży z tamtych lat. W porównaniu z obecnymi możliwościami wydają się tak prymitywne, że kojarzą się z czymś dla rocznych dzieci. Jednak niektóre z nich (np. tak zwane strzelanki) koncepcyjnie stały się podstawą dalszego rozwoju tego rodzaju rozrywki.
Obecnie obserwujemy dwa ciekawe zjawiska.
Ludzie lat osiemdziesiątych i wczesnych lat dziewięćdziesiątych, którzy wtedy grali w te gry, uważają je dziś za kultowe i traktują tamten czas jako ważne wspomnienie dzieciństwa lub młodości. Jeśli chodzi o gry w ogóle – jest to obecnie olbrzymi segment zarówno przemysłu, jak i hobbystyczny – z międzynarodowymi wielkimi turniejami włącznie.
Na tym sentymencie opiera się trend nostalgii za przeszłością – tej przeżytej osobiście. Zarówno za sprzętem, jaki wtedy się posiadało, jak i programami. Jest w tym i coś więcej, atmosfera tej dawnej przygody w połączeniu z tęsknotą za wieloma aspektami ówczesnego życia.
Ten trend rozciąga się i na szereg innych zjawisk, jak na przykład kolekcjonowanie starych płyt winylowych, odgrzewanie starych utworów muzycznych, komiksów, wyciąganie z lamusa starych telefonów komórkowych (mających ten walor, że przez swoją prostotę nie są tak podatne na inwigilację i szkodliwe oprogramowanie), pierwotne konsole do gier, moda vintage…
Przedmioty z tych nisz zyskują nawet znacznie na cenie i stają się obiektem zainteresowania kolekcjonerów.
Osobny trend, choć jeszcze mniej popularny, to zainteresowanie tymi sprawami przez obecne pokolenie.
To po trosze zaciekawienie ze wspomnianym zaskoczeniem, „coś innego”, wyróżnienie się wśród rówieśników.
Dowodem na te dwa trendy są powstające na świecie stowarzyszenia, imprezy, giełdy.
Przykładem polskim był festiwal RePlay Fest 2026 – Festiwal Gier i Popkultury | 17–19 kwietnia | Warszawa.
W opisie znajdujemy przesłanie, które dobrze wyraża ów trend:
„Powrót do złotej ery gamingu … Dni pełne powrotu do ery 8/16/32 bitów — czasu, gdy piksele królowały, a trójwymiarowe gry dopiero raczkowały. RePlay Fest to festiwal gier i popkultury łączący twórców niezależnych, fanów retro, e-sportu, RPG, komiksu i nowych technologii”.
W trzydniowym rozkładzie wykładów i prezentacji znajdujemy bogactwo podtematów.
Festiwal festiwalem – przemija. Ale są ludzie, którzy na dłuższą metę chcieliby dotknąć tej odchodzącej (?) krainy, zobaczyć ciekawostki, pograć.
Owszem, w Warszawie i w innych miejscach są kluby gier, ale chodzi tam o planszówki, karty, rzutki itp.
Zatem przy tej okazji wspomnę, że z początkiem maja 2026 takie miejsce powstało w centrum Warszawy, gdzie gra się właśnie na starych komputerach (różne roczniki). Są tam zgromadzone sprzęty tamtej epoki — zarówno jako wystawa, jak i do używania. Po szczegóły odsyłam do strony organizatora – Nostalgia Retro Gaming Hub • Warszawa
Piszą między innymi:
… to wyjątkowy lokal w Warszawie, gdzie poczujesz klimat dawnych lat i zagrasz w legendarne gry komputerowe z lat 80/90/2000. Nigdzie indziej w Warszawie nie zagrasz na prawdziwym retro PC w oryginalnych warunkach. To nie jest zwykły salon gier – to podróż do przeszłości! Świetny sposób na spędzenie czasu z przyjaciółmi, dziećmi lub poznanie nowych ludzi. Mają też profil na Facebooku, będą podobno też inne.
W refleksji ogólniejszej – postępu nie powinniśmy zawężać do technologicznego. Takie zawężenie jest nawet groźne, a ostatnie dekady pokazały, że technokracja może doprowadzić do dystopii nieludzkiego świata. To ważny, ale osobny temat – jeden z przykładów Dystopie – zjawisko realne
Mam pozytywne wrażenie, że inicjatywy typu Nostalgia Retro Gaming na szczęście prowadzą w odwrotną stronę.