Na przekór

na narciarskim szlaku

Na przekór „globalnemu ociepleniu”
– zima jakiej dawno nie było.
I to mnie cieszy podwójnie
– przez zaprzeczenie i piękno.

Przyznam się – mam 74 lata. Ale wbrew temu jestem aktywny – może bardziej niż dawniej.
I na przekór temu, że przez ostatnie dwa lata miałem dwie dość poważne choroby (kontuzja kręgosłupa i ostry stan związany z układem trawiennym), z których szczęśliwie wyszedłem. Oczywiście – mam i inne przypadłości związane z wiekiem, ale to mniej istotne wobec tej poprawy.
Myślę, że sporo zawdzięczam temu, że wziąłem te sprawy we własne ręce i stosuję komplementarne metody leczenia.
W tym wpisie frazy na przekór użyję wiele razy…

Dzięki temu w styczniu byłem 8 razy na nartach biegowych w okolicach Warszawy, póki był śnieg – radząc sobie lepiej niż wielu młodych (to także kwestia techniki). Oto moje ulubione ARC x 2 – narciarskie i samochodowe.

moje ARC

Tym metodom poświęcam od ponad 14 lat serwis LepszeZdrowie.
Ostatnio zdominowany jest przez zagadnienia związane z Covid – zobacz np. nowości stycznia.
Telegraficznie: Ciąg dalszy o covidowej i szczepionkowej propagandzie vs opinie niezależnych fachowców. Propozycje skutecznych rozwiązań i nadzieje na przyszłość. Podręcznik medycznego survivalu oraz spis artykułów na fanpage zdrowotnym. Świat się budzi… Tym fanpage jest Zdrowie i Fitness Dla Ciebie – tam więcej nowości na bieżąco.
A propos – na przekór oficjalnej narracji – nie wierzę w naturalną „pandemię”, bo wg prawdziwych (!) statystyk to wcale nie jest pandemia w klasycznym rozumieniu, a jeśli patrzeć na to w aspekcie skutków gospodarczych i psychologicznych – jest to mega operacja fałszywej flagi.
Podobnie – na przekór postawie większości ludzi z mego pokolenia – wcale nie zamierzam się szczepić, czymś co nie jest odpowiednio sprawdzone i nie zalecane osobom starszym wg samego producenta (Pfizer),  a zwłaszcza w przypadku szczepionki mRNA może spowodować nieobliczalne skutki natury genetycznej oraz z powodu wytwarzania i działania białka S1, które niszczy barierę krew-mózg.

Na przekór rozmaitym kłamstwom medycznym, staram się głosić prawdę, którą uznaje coraz więcej ludzi.
Tak więc wbrew powszechnemu pesymizmowi że „już z tego nie wyjdziemy”, „nic nie będzie tak jak dawniej”,  jestem dobrej myśli, bo ten system kłamstwa upadnie a metody skutecznego leczenia będą ujawnione.
Podobnie w sferze gospodarczej i normalności – wierzę w sukces oddolnych ruchów na wzór protestu górali S. Pitonia i naśladowców oraz innych podobnych akcji (kto nie zna bliżej sprawy – znajdzie wszystko na jego kanale YT Pitoń TV,  stronie na FB, w artykułach i w relacjach innych osób).

Na przekór czarnowidztwu i defetyzmowi związanemu z sytuacją powyborczą w USA wiem, że sprawy idą ku dobremu przez pewne jeszcze ukryte działania geopolityczne. To szeroki temat nie na ten wpis, ale jeśli jesteś ciekaw/a co mam na myśli, zobacz np. to wystąpienie Simona Parksa z 8.02.21 lub artykuł o tym że D. Trump wygrywa sprawy w sądach związane z oszustwami wyborczymi, a dalsze są w toku lub będą jeszcze zgłoszone.
O ile wielu ludzi wiąże słuszne nadzieje z odwróceniem sytuacji w USA, gdzie nowy marionetkowy prezydent czyni szkodę za szkodą dla Amerykanów i świata, to – chociaż to będzie ważne na tym etapie, to trzeba sobie zdać sprawę, że przejęcie władzy przez wojsko i finansujące je banki nie będzie docelowym, dobrym rozwiązaniem dla wolnego świata.  Tu potrzebne jest, i już się tworzy, niezawisłe wolne społeczeństwo z własnymi rozwiązaniami. Przekażę więcej jak temat bardziej dojrzeje – powiem teraz tylko, że ludzkość ma w tym zakresie pomoc ze sfer nawet … kosmicznych. W tym przekazie z innego (?) świata, jeszcze bardziej fantastycznym, słowo regardless ma ważne znaczenie.

O tych sprawach ostatnio pisałem trochę na tym blogu, ale ponieważ sytuacja dość szybko się rozwija, a z drugiej strony by nie być cenzurowanym,  odpowiednie informacje umieszczam raczej na GAB, niektóre z nich przekazując też na twittera, czasem na VK.com. Zatem – mamy możliwość działania na przekór cenzurze. Coraz więcej serwisów przenosi się na własne serwery i tworzy własne społeczności niezależnie od Facebooka i podobnych platform.

Chociaż jestem dziadkiem, to raczej nie pasuję do wyobrażenia takiej osoby.
Zawsze miałem trochę kłopotów z pamięcią, ale obecnie odnotowuję poprawę – zarówno przez odpowiednią suplementację, jak ćwiczenia umysłowe oraz stosowanie się np. do wskazówek Stefana Garczyńskiego, którego książkę Jak zapamiętać właśnie opublikowałem w postaci ebooka – zobacz wpis na dedykowanym blogu.
Przyjmij ją jako prezent.

I wciąż – na przekór „starości”, która kojarzy się z biernością i rezygnacją, zachowuję duszę wojownika.
Żyjemy w czasach, gdy szczególnie trzeba się opowiedzieć po stronie wolności, nawet gdyby to miało skłócić nas z otoczeniem czy władzami.

Zdrowia i wolności!

[Min. 18] False cause on death certificates

Od połowy października uruchamiam okazjonalnie reblogowanie z innych źródeł na wordpress, ew. także z innych miejsc.
Szczególnie gdy chodzi o „pandemię” covid-19, ponieważ jest taki zalew informacji, że nie nadążam za własnym ich opracowywaniem, a wiele z nich jest wartych propagacji.
Zapraszam!

Poniżej m.in. o fałszywych certyfikatach śmierci w czasie „pandemii” , co rzutuje na nieprawdziwe statystyki zgonów wykorzystywane do wzbudzania paniki i przeprowadzania nieusprawiedliwionych faktami działań. Także o wielu innych aspektach obecnej sytuacji [nagranie].

Pandemia* jest niesprawiedliwa?

pandemia (il. z gentaur.pl)Lada komu powierzać
zdrowie błąd niemały.
Bo cyrulik niedoszły
jest kat doskonały.

Wespazjan Kochanowski

Oczywiście jest niesprawiedliwa w sensie uderzania w niewinnych ludzi, narażania ich na cierpienia i śmierć, rujnując życia osobiste ale i dotkliwie pogrążając gospodarkę.
Tu będzie jednak mowa o tym, że atakuje ludzi nierówno – jest regionalna, w pewnym sensie także rasistowska i ‚nacjonalistyczna’.

[ Pandemia jest oznaczona gwiazdką by zwrócić uwagę, że dopiero niedawno – pod presją polityczną (?) takie zjawisko jak covid podporządkowano pod pandemię za sprawą WHO – uprzednia i obowiązująca od dawna definicja pandemii wymagała dużo większej ilości ofiar.
Dalej w nawiasach kwadratowych dodaje jeszcze parę innych komentarzy ]

Pod koniec marca w artykule Ciernie korony opisałem pierwsze doniesienia o nierównomiernym rozprzestrzenianiu się wirusa i jego zagrożeniach. Ten temat był już poruszany przez szereg badaczy, niektórzy nawet podejrzewali że jest to spowodowane tendencyjnym zmodelowaniem wirusa, by uderzyć w pewne nacje i rasy. Miałoby to uzasadnienie jeśli mamy do czynienia z bronią biologiczną, ale to (jak na razie) tylko teoria spiskowa, chociaż o zapędach depopulacyjnych, począwszy od Raportu Klubu Rzymskiego, mówi się całkiem poważnie.

Poniżej część wpisu lek.med Katarzyny Świątkowskiej z jej strony na FB z dn. 24.08.20, gdzie zebrała ona zgrabnie szereg statystyk i refleksji na ten temat. Co do metodologii statystycznej – potwierdza jak się nimi manipuluje.

[K. Świątkowską śledzę co najmniej od jej pierwszej książki „Mity medyczne, które mogą zabić kontra fakty mogące uratować życie” z 2015 r., obecnie jest już tom 4. z tej serii. Cenię panią doktor za dociekliwość, obalanie wielu mitów, pracowitość. Parokrotnie cytowałem z jej prac na www.LepszeZdrowie.info.
Jedyne zastrzeżenie, jakie czasem mam, bierze się stąd, że autorka za bardzo (jednostronnie) zaufała w dotychczasowych opracowaniach tzw. medycynie opartej na faktach (EBM), bo z tymi faktami wcale nie jest tak dobrze jak się powszechnie przyjmuje. Pokazywano to już wielokrotnie, co w paru przykładach podsumowałem w artykule Wiarygodność prac naukowych ]

——

… Faktem jest, że atakuje nierównomiernie na świecie. Wygląda na to, że upodobał sobie bardziej niektóre populacje, albo inaczej mówiąc, niektóre społeczności, są bardziej chronione (np. Polacy ). O tym poniżej.

W USA osoby rasy czarnej, w porównaniu do osób rasy białej, nielatynoskiej, mają o 470% większe ryzyko cięższego przebiegu zakażenia SARS-Cov-2 i o 210% większe ryzyko zgonu.

Osoby pochodzenia hiszpańskiego lub latynoskiego mają o 460% większe ryzyko cięższego przebiegu zakażenia SARS-Cov-2 i o 10% większe ryzyko zgonu z tego powodu (35).

Czarnoskórzy w USA stanowią 13,4% populacji, ale stanowią 28% – 70% zgonów z powodu COVID-19 , w zależności od stanu (4).

Hrabstwa USA, w których dominuje ludność rasy czarnej, mają sześciokrotnie wyższą śmiertelność niż hrabstwa, w których większość mieszkańców stanowią osoby rasy białej (6).

Po wyeliminowaniu wpływu cukrzycy, nadciśnienia, astmy, otyłości, częstszych u Afroamerykanów, i tak ryzyko zgonu z COVID, było u nich nadal wyższe o 60% (7).

W Wielkiej Brytanii 63% z pierwszych 106 pracowników służby zdrowia i pracowników socjalnych, którzy zmarli z powodu COVID-19, było czarnoskórych, miało pochodzenie azjatyckie lub należało do innych mniejszości etnicznych.

Osoby z mniejszości stanowiły 34% pacjentów przyjętych na oddziały intensywnej terapii w Wielkiej Brytanii, chociaż stanowią tylko 17% populacji w Wielkiej Brytanii (5)

33% pacjentów w stanie krytycznym z potwierdzonym COVID-19 na oddziale intensywnej terapii w Wielkiej Brytanii pochodziło z mniejszości etnicznych, mimo że stanowią oni około 13% populacji Wielkiej Brytanii.

Nie, no pewnie.

Tak to tłumaczą:

Osoby należące do mniejszości etnicznych mają częściej choroby serca, nadciśnienie, otyłość, cukrzycę, które zwiększają ryzyko ciężkiego przebiegu Covid-19.

Jednak, badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Oksfordzkim, w którym wyeliminowano te czynniki zakłócające, potwierdziło dwukrotnie większe ryzyko zgonu dla tych osób w przebiegu Covid-19, w porównaniu z osobami białymi.

Uderza dysproporcja pomiędzy ilością zgonów z powodu Covid-19 w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców różnych rejonów świata i… przede wszystkim różnych ras (1).

Przeanalizujmy dane (2) dotyczące ilości zgonów w przeliczeniu na 1 mln mieszkańców od początku pandemii.

W „rankingu wygrywa” Belgia.

Najwięcej, bo aż- 861 zgonów/1 mln mieszkańców od początku epidemii…

Dobra, ale jakoś nie mówi się o tym, że wynika to z odmiennego sposobu liczenia osób zmarłych na Covid-19 akurat w Belgii.

Jeśli ktoś tam zmarł z powodu cukrzycy, niewydolności serca, lub innych chorób, ale miał tylko kontakt, albo przebywał w domu opieki razem z osobą zakażoną, jest ujmowany w statystykach jako ofiara SARS-Cov-2.

Ponad 50% zgonów w Belgii zakwalifikowanych jako ofiary COVID-19, to osoby, których zakażenie nie zostało potwierdzone testami.

Ciekawe, nie?

Inne kraje:

USA -541 zgonów/1 mln mieszkańców od początku pandemii

Brazylia -533 / zgonów/1mln mieszkańców Peru-825 /1 mln od początku pandemii

Wielka Brytania 609/1 mln od początku pandemii

Włochy 586 /1 mln od początku pandemii

Francja 467 /1 mln od początku pandemii

I …

Uwaga! Uwaga!

Polska 52 zgony /1 mln od początku pandemii

A może coś w tych polskich statystykach nie jest OK?

A inne kraje wokół nas?

Czechy – 38 zgony powodu SARS-Cov-2 /1 mln od początku pandemii

Słowacja 6 zgonów /1 mln od początku pandemii

Estonia 47 zgony /1 mln od początku pandemii

Łotwa 18 zgony /1 mln od początku pandemii

Litwa 31 zgony /1 mln od początku pandemii

Węgry 63 zgony /1 mln od początku pandemii

Niemcy 111 zgony /1 mln od początku pandemii

Islandia (przytaczam, choć nie sąsiaduje): 29 zgony /1 mln od początku pandemii

No właśnie… Islandia.

Ciekawy przykład.

Badania przesiewowe w kierunku COVID-19 na Islandii rozpoczęły się 13 marca (3).
[ciekawe jak je przeprowadzano – testy na sars-cow-2 są mało wiarygodne, a w  marcu 2020 chyba tym bardziej… ]

Każdy, kto chciał, mógł zapisać się na nie (i nie decydowali o tym pracownicy Sanepidu )

Do 22 sierpnia wykonano tam prawie 200 tysięcy testów, co oznacza przebadanie ponad połowy populacji i najwyższy wynik na świecie.

Wykryto 2 058 zakażeń, z powodu COVID-19 zmarło 10 osób co oznacza śmiertelność na poziomie 0,48%.

Zapewne ta liczba jest zawyżona, bo pewnie wiele osób z tych połowy niezbadanych na Islandii, przechodziło Covid 19, ale nie przyszło im do głowy się zbadać, bo to było bezobjawowe.

Różnice rasowe i etniczne w liczbie zgonów spowodowanych COVID-19 są wyraźne (8,9).

Możliwy powód?

Geny.

Przecież udowodniono, że mają wpływ na ryzyko zachorowania na AIDS, malarię, wzw typu B, gruźlicę (10).

Na przykład, osoby, które mają pewien wariant genu receptora chemokin CC typu 5, są częściowo lub całkowicie odporne na zakażenie HIV-1.

Jednak, coś za coś.

Nie chorują one na AIDS, ale za to, mogą doświadczać cięższego przebiegu grypy (11).

Do ciężkiego przebiegu covid-19 może przyczyniać się niedobór enzymu – dehydrogenazy glukozo-6-fosforanowej (G6PD) (12-15), który chroni przed cięższym przebiegiem malarii, ale zwiększa ryzyko powikłań po zakażeniu SARS-Cov-2.

W Polsce, generalnie, nie mamy z niedoborem G6PD problemu, dotyczy on 1 osoby na 1000 , bowiem ani malaria nam nie zagrażała, ani nie mieliśmy zamorskich kolonii, ani też nie byliśmy nigdy atrakcyjnym miejscem dla emigrantów.

Problem z tą enzymopatią, mają Latynosi i Afroamerykanie.

W Europie największa częstość występowania niedoboru dehydrogenazy glukozo-6-fosforanowej występuje w krajach basenu Morza Śródziemnego, zwłaszcza we Włoszech (1,1 proc. populacji).

W USA na podstawie badania personelu wojskowego, stwierdzono niedobór G6PD wśród mężczyzn- Afroamerykanów – na poziomie 12,2% i kobiet -4,1%, na poziomie 2% u Latynosów i tylko 0,3% u mężczyzn rasy kaukaskiej (7).

Niedobór G6PD dotyka około 400 milionów ludzi.

Początkowo obserwowany był głównie na Bliskim Wschodzie i w Afryce, jednak globalna migracja sprawiła, że dzisiaj występuje z różną częstością na całym świecie u osób pochodzenia afrykańskiego, azjatyckiego i śródziemnomorskiego (16).

Większość osób dotkniętych chorobą nie ma objawów, dopóki nie pojawią się czynniki wyzwalające jak leki, zakażenie, czy nawet (w bardziej nasilonej enzymopatii) – zjedzenie zwykłego bobu.

Sugeruje się, że szerokie występowanie niedoboru G6PD jest wynikiem naturalnej selekcji, która nastąpiła dawno temu wśród społeczności narażonych na malarię. W komórkach z niedoborem G6PD zarodziec malarii ma utrudniony rozwój (17).

Osoby posiadające niedobór G6PD miały większą szansę przeżyć tę chorobę i wydać potomstwo.

Ale dzisiaj wśród społeczności z niedoborami G6PD obserwuje się dużo większą śmiertelność z powodu COVID-19 (15).

Gen G6PD jest zlokalizowany na chromosomie X, kobiety posiadają dwa chromosomy X, panowie- tylko jeden. To i niedobór dehydrogenazy glukozo-6-fosforanowej najczęściej dotyka mężczyzn.

COVID-19 też bardziej atakuje mężczyzn, mają dwukrotnie wyższe ryzyko zgonu (40), co mogłoby potwierdzać rolę niedoboru tego enzymu w przebiegu pandemii (12,18).

Nierozpoznany niedobór G6PD może być czynnikiem ryzyka zakrzepicy i kaskadą problemów sercowo-naczyniowych. Powikłań COVID-19 (29).

Poza tym…

Może chronią Polaków przeziębienia, które nas dotykały co roku?

Wszystkie koronawirusy wykazują podobieństwa do siebie w budowie pewnych fragmentów.

Koronawirusów znamy setki (albo inaczej: znają naukowcy).

Większość zakaża nietoperze, kury, wielbłądy i koty.

Co do ludzi – dzisiaj znamy siedem szczepów ( i starczy…) mogących wywołać u nas choroby.

Cztery z nich powodują łagodne przeziębienia (koronawirusy HCoV-OC43 , HCoV-HKU1 , HCoV-229E i HCoV-NL63). Dlatego, że żyjemy w klimacie umiarkowanym, który preferują, krążą sobie pomiędzy nami w miesiącach zimowych. Odpowiadają za około 15% przeziębień (19, 20).

Pozostałe 3 wywołują SARS, MERS, SARS-Cov-2.

4 sierpnia 2020 opublikowano w „Science” wyniki badania, o którym zrobiło się głośno na świecie.

Zespół naukowców zbadał próbki krwi pobrane między marcem 2015 a marcem 2018, czyli w czasie gdy jeszcze nie było Covid-19.

Oceniono jak reagują komórki odpornościowe z tej krwi kiedy spotykają „na swojej drodze” fragmenty pochodzące od SARS-CoV-2 (dokładnie- 474 jego peptydy).

Okazało się, że 66 peptydów z kolców i 76 z innych regionów SARS-CoV-2 może u niektórych ludzi być rozpoznawane przez limfocyty T (26).

Wcześniejsze badania pokazywały, że 20-50% osób, które nie nigdy nie miały kontaktu z „nowym koronawirusem”,
I TAK ma w sobie komórki odpornościowe (głównie limfocyty T CD4 +) rozpoznające fragmenty SARS wirusa i szybko reagujące przeciwko niemu (21-25).

Cóż to oznacza?

Może być tak, że wiele osób ma krzyżową odporność komórkową na Covid 19 spowodowaną wcześniejszą ekspozycją na koronawirusy powodujące zwykłe przeziębienia.

Po takim przeziębieniu, komórki odpornościowe pamiętają o tym i w razie ataku nowego koronawirusa są już przygotowane do walki, mogą go szybko rozpoznać i sprawnie się pozbyć.

Drogą wejścia do komórek dla koronawirusów, także dla SARS-CoV-2, sprawcy obecnej pandemii, jest białko ACE2, czyli enzym konwertujący angiotensynę typu II. Wiąże się z nim glikoproteina kolców wirusa i rozpoczyna się atak. Dzieci mają mniej receptorów ACE2 w dolnych drogach oddechowych, dlatego nie są tak zagrożone ciężkim przebiegiem COVID-19.

Receptory ACE2 lub „drzwi” wydają się być obecne w większej ilości u osób z nadciśnieniem, starszych i otyłych.

Ilość ACE2 w tkance tłuszczowej jest nawet wyższa niż w tkance płucnej.

Otyłość została uznana za jeden z głównych czynników ryzyka powikłań poza starszym wiekiem (27-31).

Chorzy z BMI ≥35 mieli 3,6 razy większe prawdopodobieństwo przyjęcia na oddział intensywnej terapii w porównaniu do osób z prawidłowym BMI (30).

I to jest ważne coś…

Skupienie na COVID spowodowało odsunięcie diagnostyki chorób przewlekłych w tym nowotworów, utrudniło (i tak niełatwy) dostęp do specjalistów.

Holenderski Rejestr Nowotworów odnotował aż 40% spadek wczesnych rozpoznań raka, Wielka Brytania odnotowała 75% spadek liczby skierowań w przypadku PODEJRZENIA raka od czasu wprowadzenia ograniczeń. Jedno z badań sugeruje potencjalny wzrost o 33 890 zgonów z powodu raka w Stanach Zjednoczonych (32) wiele osób, które mogły przeżyć dzięki wczesnej diagnozie, mogą umrzeć.

Poza tym,

wygląda na to, że w niektórych miesiącach tego roku nowy koronawirus, nie dość, że nie zwiększył , ale ograniczył ilość zgonów w Polsce.

(Choć o oficjalne dane … jakoś niełatwo )
[widać  po oficjalnych statystykach miesiąc do miesiąca pomiędzy 2019 i wcześniej do 2020 ]

Było mniej przeziębień, zachorowań na grypę.

A mało kto wie, że przebycie przeziębienia, i tym bardziej grypy, zwiększa ryzyko zawału serca i udaru mózgu w ciągu kilku tygodni od zakażenia.

Wiele badań identyfikuje grypę jako przyczynę zawału mięśnia sercowego i zgonu z przyczyn sercowo-naczyniowych (36,37).

Poza tym, jest też kwestia leków.

Wcześniej, kiedy ktoś miał katar, ostre zapalenie zatok, itp., to leciał do apteki i kupował leki z grupy NLPZ (bo tak sugerowały reklamy), które mają udowodnione działanie zwiększające ryzyko udaru, zawału, przed czym zresztą, przestrzegałam w pierwszej mojej książce z serii „Mitów Medycznych” i pisałam o tym na moim blogu: https://katarzynaswiatkowska.pl/leki-na-przeziebienie-i-grype-inosine-czyli-jak-nie-dac-sie-oszukac/

 

Źródła (są dostępne na blogu autorki).

  1. Treweek S, Forouhi NG, Narayan KMV, Khunti K. COVID-19 and ethnicity: who will research results apply to?. Lancet. 2020;395(10242):1955-1957. doi:10.1016/S0140-6736(20)31380-5
  2. Dane z worldometer z 22.08.2020r
  3. D.F. Gudbjartsson, A. Helgason, H. Jonsson, O.T. Magnusson, P. Melsted, G.L. Norddahl, J. Saemundsdottir, A. Sigurdsson, P. Sulem, A.B. Agustsdottir, Spread of SARS-CoV-2 in the Icelandic Population published on April 14, 2020, at NEJM.org
  4. Yancy C.W. COVID-19 and African Americans. JAMA. 2020.
  5. Cook T., Kursumovic E., Lennane S. Exclusive: deaths of NHS staff from covid-19 analysed. Hlth Serv J. April 22, 2020
  6. Center JHUR. Racial Data Transparency.https://coronavirusjhuedu/data/racial-data-transparencydownloaded April 28, 2020. 2020.
  7. Chinevere T.D., Murray C.K., Grant E., Jr. Prevalence of glucose-6-phosphate dehydrogenase deficiency in US Army personnel. Mil Med. 2006;171:905–907.
  8. New York State Department of Health NYSDOH COVID-19 tracker. 2020.
  9. Akee R. 2020. How COVID-19 is impacting indigenous peoples in the U.S.
  10. Kwiatkowski D. Science, medicine, and the future: susceptibility to infection. BMJ. 2000;321(7268):1061-1065. doi:10.1136/bmj.321.7268.1061
  11. Lopalco L. CCR5: From Natural Resistance to a New Anti-HIV Strategy. Viruses. 2010;2(2):574–600. doi:10.3390/v2020574
  12. Aydemir D., Ulusu N.N. Is glucose-6-phosphate dehydrogenase enzyme deficiency a factor in Coronavirus-19 (COVID-19) infections and deaths? Pathog Glob Health 2020; 114 (3): 109–110, doi: 10.1080/20477724.2020.1751388
  13. Vick DJ. Glucose-6-Phosphate Dehydrogenase Deficiency and COVID-19 Infection. Mayo Clin Proc. 2020;95(8):1803-1804. doi:10.1016/j.mayocp.2020.05.035
  14. Jamerson BD, Haryadi TH, Bohannon A. Glucose-6-Phosphate Dehydrogenase Deficiency: An Actionable Risk Factor for Patients with COVID-19? [published online ahead of print, 2020 Jun 7]. Arch Med Res. 2020;S0188-4409(20)30948-6. doi:10.1016/j.arcmed.2020.06.006
  15. Al-Abdi S, Al-Aamri M. G6PD deficiency in the COVID-19 pandemic: Ghost within Ghost [published online ahead of print, 2020 Apr 18]. Hematol Oncol Stem Cell Ther. 2020;S1658-3876(20)30044-3. doi:10.1016/j.hemonc.2020.04.002
  16. Nkhoma E.T., Poole C., Vannappagari V. The global prevalence of glucose-6-phosphate dehydrogenase deficiency: a systematic review and meta-analysis. Blood Cells Mol Dis. 2009;42:267–278.
  17. Luzzatto L., Arese P. Favism and glucose-6-phosphate dehydrogenase deficiency. N Engl J Med. 2018;378:60–71.
  18. Garima Sharma, Annabelle Santos Volgman, Erin D. Michos, Sex Differences in Mortality From COVID-19 Pandemic, J Am Coll Cardiol Case Rep. 2020 Jul, 2 (9) 1407-1410.
  19. Corman VM, Muth D, Niemeyer D, Drosten C (2018). „Hosts and Sources of Endemic Human Coronaviruses”. Advances in Virus Research. 100: 163–188. doi:10.1016/bs.aivir.2018.01.001. ISBN 978-0-12-815201-0. PMID 29551135.
  20. Pelczar (2010). Microbiology: Application Based Approach. p. 656. ISBN 978-0-07-015147-5.
  21. N. Le Bert, A. T. Tan, K. Kunasegaran, C. Y. L. Tham, M. SARS-CoV-2-specific T cell immunity in cases of COVID-19 and SARS, and uninfected controls. Nature (2020). doi:10.1038/s41586-020-2550-zpmid:32668444
  22. A. Grifoni, D. Weiskopf, S. I. Ramirez, J. Mateus, J. M. Dan, C. R. Moderbacher, S. A. Rawlings, A. Sutherland, L. Premkumar, R. S. Jadi, D. Marrama, A. M. de Silva, A. Frazier, A. F. Carlin, J. A. Greenbaum, B. Peters, F. Krammer, D. M. Smith, S. Crotty, A. Sette, Targets of T cell responses to SARS-CoV-2 coronavirus in humans with COVID-19 disease and unexposed individuals. Cell 181, 1489–1501.e15 (2020).
  23. B. J. Meckiff, C. Ramírez-Suástegui, V. Fajardo, S. J. Chee, A. Kusnadi, H. Simon, A. Grifoni, E. Pelosi, D. Weiskopf, A. Sette, F. Ay, G. Seumois, C. H. Ottensmeier, P. Vijayanand, Single-cell transcriptomic analysis of SARS-CoV-2 reactive CD4 + T cells. bioRxiv 2020.06.12.148916 (2020).
  24. D. Weiskopf, K. S. Schmitz, M. P. Raadsen, A. Grifoni, N. M. A. Okba, Phenotype and kinetics of SARS-CoV-2-specific T cells in COVID-19 patients with acute respiratory distress syndrome. Sci. Immunol. 5, eabd2071 (2020). doi:10.1126/sciimmunol.abd2071pmid:32591408A
  25. J. Braun, L. Loyal, M. Frentsch, D. Wendisch, P. Georg, F. Kurth, S. Hippenstiel, M. Dingeldey, B. Kruse, F. Fauchere, E. Baysal, M. Mangold, L. Henze, R. Lauster, M. Mall, K. Beyer, J. Presence of SARS-CoV-2 reactive T cells in COVID-19 patients and healthy donors. medRxiv 2020.2004.2017.20061440 [Preprint]. 22 April 2020; .doi:10.1101/2020.04.17.20061440
  26. Grifoni, Tarke, Sidney, Selective and cross-reactive SARS-CoV-2 T cell epitopes in unexposed humans, Science  04 Aug 2020,
  27. Goyal P. Clinical characteristics of covid-19 in New York city. N Engl J Med. 2020;382:2372–2374. doi: 10.1056/NEJMc2010419.
  28. Petrilli C.M. Factors associated with hospitalization and critical illness among 4,103 patients with COVID-19 disease in New York City. 2020. Preprint at medRxiv.
  29. Richardson Presenting characteristics, comorbidities, and outcomes among 5700 patients hospitalized with COVID-19 in the New York city area. J Am Med Assoc. 2020 doi: 10.1001/jama.2020.6775. Apr 22.
  30. Lighter J., Phillips M., Hochman S., Sterling S., Johnson D., Francois F., Stachel A. Obesity in patients younger than 60 years is a risk factor for Covid-19 hospital admission. Clin Infect Dis. 2020 doi: 10.1093/cid/ciaa415. ciaa415.
  31. Garg S. Hospitalization rates and characteristics of patients hospitalized with laboratory-confirmed coronavirus disease 2019 — COVID-NET, 14 states, March 1–30, 2020. MMWR. April 17, 2020:69. 15.
  32. Kaufman HW, Chen Z, Niles J, Fesko Y. Changes in the Number of US Patients With Newly Identified Cancer Before and During the Coronavirus Disease 2019 (COVID-19) Pandemic. JAMA Netw Open. 2020;3(8):e2017267. doi:10.1001/jamanetworkopen.2020.17267
  33. Garcia  S, Albaghdadi  MS, Meraj  PM,  et al.  Reduction in ST-segment elevation cardiac catheterization laboratory activations in the United States during COVID-19 pandemic.   J Am Coll Cardiol. 2020;75(22):2871-2872. doi:10.1016/j.jacc.2020.04.011
  34. DeslandesaV., BertiaY., Tandjaoui- SARS-CoV-2 was already spreading in France in late December 2019, International Journal of Antimicrobial Agents Volume 55, Issue 6, June 2020, 106006
  35. https://www.cdc.gov/coronavirus/2019-ncov/covid-data/investigations-discovery/hospitalization-death-by-race-ethnicity.html
  36. Warren‐Gash C, Smeeth L, Hayward AC. Influenza as a trigger for acute myocardial infarction or death from cardiovascular disease: a systematic review. Lancet Infect Dis 2009;9:601–610.
  37. George MG, Tong X, Bowman BA. Prevalence of cardiovascular risk factors and strokes in younger adults. JAMA Neurol 2017;74:695–703.

—–

Z paru ciekawszych komentarzy pod wpisem:


Już w marcu były głosy lekarzy o tym, że Polacy i ogółem Słowianie lekko przejdą tą pandemię. Miał inne teorie na to. Bardziej polegał na odporności na gruźlicę. Te kwestie ujęte w  tekście też w jakimś stopniu wyjaśniają różnice w przebiegu choroby pomiędzy różnymi narodowościami.… 

Dane CDC sugerują że COVID-19 był w USA już w listopadzie 2019 roku

A jak się ma do tych danych nasze liczenie zmarłych na choroby współistniejące? Ludzie będący na weselach po zdiagnozowaniu jednej osoby dostają hurtem informacje ze są pozytywni bez wymazu!

Jeśli z tym enzymem to prawda, to zamykanie krajów jest potwornie głupie,… 

Jak ktoś ma 5x większą szansę od 0.002% to jest to wykonana niezwykle skrupulatna pracę na temat czegoś, co statystycznie nie ma w zasadzie prawa wystąpić…ta pandemia to ściema.

 

Dziwak

3 czy 4?

Historia ludzkich poglądów jest rzadko czymś więcej
niż historią ludzkich błędów.

Wolter

To jest blog osobisty, więc tym razem – bardzo osobiście.

Dziwię się niektórym postawom i zwyczajom, ale … sam też jestem dziwakiem (przynajmniej pod pewnymi względami), więc raczej szybko odpuszczam sobie owo zdziwienie dziwactwami – gdy nie szkodzą  innym lub nie są ostentacyjnie pokazywane lub narzucane. Oczywiście – „dziwny jest ten świat” i tak jak w manifeście Niemena, trudno mi się pogodzić z okrucieństwem, nienawiścią, niewoleniem ludzi, chamstwem, głupotą, egoizmem, krótkowzrocznością i podobnymi zjawiskami.
Ale nie aż o takich drastycznych przypadkach będzie ten wpis. I nie należy mieszać zdziwień w związku z tymi negatywnymi i ekstremalnymi zjawiskami z pozytywnymi zadziwieniami nad światem – jego pięknem, rozmaitością, bogactwem, tajemicami…
Jakże różni są ludzie! I dobrze. Nie osądzam pochopnie. Czyli – żyję i daję żyć innym. Krytykuję, gdy widzę jawne i bezczelne nadużycia, ale daję na starcie wszystkim ludziom kredyt zaufania…

Wiele z tego, co charakteryzuje każdego z nas, to nawyki.
Kiedyś byłem adeptem 7 nawyków efektywnego działania wg Stephena Coveya (patrz wprowadzenie w tym archiwalnym wpisie z nieistniejącej już strony).  Potem założyłem grupę Rozwój i efektywność.

Ale to teoria i inny obszar tematyczny – przechodzę do owych wybranych codziennych nawyków, które niejeden uzna za dziwactwa.

Trochę dla zabawy przyjrzę się sobie pod tym kątem. Jak mówią: najskromniej jest mówić o sobie, bo … na tym się znamy najlepiej. Czyli … niby skromnie, ale usprawiedliwię pewne swe dziwactwa, może takimi nie są?
Chociaż to teza czasem wątpliwa, ale – właśnie dla zabawy  – spróbuję. Co do zabawy – lubię grę słów – już w pierwszym zadaniu to widać, a inne przykłady znajdziesz np. tutaj [Traktat o złocie, Bawiąc się słowamiBurfil …].
Dalej będę podawał też przykłady na przykłady swych dziwactw.

Zacznę od drobiazgów, które faktycznie sprawiają wrażenie dziwactw.

Np. podnoszę śrubki, podkładki, guziki itp. drobiazgi znalezione gdziekolwiek – zbieram „przydasie”, co wielokrotnie mi pomogło, bo lubię majsterkować,  reperować. Także rozbieram urządzenia przed wyrzuceniem – zagospodarowuję właśnie  drobne elementy, które mogą się przydać przy majsterkowaniu i dla lepszej selekcji odpadów dla recyklingu.

Co do odpadów selekcjonuję je precyzyjnie.
Odrzucam gałęzie i kamienie z drogi (by pieszy czy rowerzysta się nie potknął), podobnie usuwam wiszące czy groźnie wystające suche gałęzie. A czasem – ze względów estetycznych.

Kocham i szanuję przyrodę, obcuję z nią. Oprócz tego, co się z tym powszechnie  kojarzy, np. wypuszczam owady i pająki, odwracam żuka z pleców na nogi, itp. drobne akty poszanowania życia, ale… protestuję gdy dla ekologów życie zwierząt jest ważniejsze od życia ludzkiego. Inaczej zapatruję się na ekologię niż jej typowi piewcy (patrz np. Ekologiczne?, Ekologicznie na święta, Internet … ekologiczny, …)
Zbieram śmiecie w lesie, sprzątam po sobie, a czasem … po innych (dziwactwo – prawda?)

Podnoszę lub przestawiam zawalidrogi, np. ostatnio porzucone bezładnie w mieście hulajnogi elektryczne.

Przed wyrzuceniem wykorzystuję częściowo zużyte chusteczki do czyszczenia miejsc czy przedmiotów, które wydają się brudne (innymi słowy – wykorzystuje je maksymalne).

Nie wyrzucam żywności ani nie kupuję nadmiernie.  W ogóle: „donaszam” odzież, nie ulegam modzie. Jednak mam wiele ładnych i dobrej jakości, markowych ubrań … i tu kogoś mogę zadziwić – kupionych na ogół z drugiej ręki często za 1/10 (lub mniej) oryginalnej ceny. Po co przepłacać i nabijać kasę spekulantom i żerującym na modzie?  Często głupiej – jak np. te spodnie sztucznie postarzane i z przewagą dziur  nad okryciem. Praktycznie nie uznaję syntetyków, krzykliwych kolorów lub ozdób. Ale to kwestia gustu / smaku.

Cenię przede wszystkim pracę i czas – swój i innych (Czas – jak go mieć, Lapidarnie o efektywności, …), nie gonię za nowinkami technicznymi, chociaż je umiarkowanie śledzę i czasem podziwiam.
Opracowuję książki podczas czytania, by wykorzystać poświęcony na to czas i zdobytą wiedzę, czasem piszę recenzje (Nextboox.blogspot.com i inne miejsca).

Wracając do oceny ludzi. Nie spieszę się z tym – nawet jeśli nie lubię tatuaży czy  piercingu (i wiem, że to niezdrowe), to wygląd  nie decyduje o tym, podobnie nie oceniam wydarzeń czy postaw, jeśli nie mam  dostatecznej informacji. Przyjmuję na wstępie że każdy ma dobre intencje, daję szansę… Więcej – cieszę się szczęściem innych.
Generalnie kocham ludzi, promuję tych, których cenię, a w ogóle zachwycam się wieloma (!) ludzmi.

Nie chowam uraz, wybaczanie uważam za wielką siłę. Tonuję spory osób trzecich.

Teraz ze spraw poważniejszych. Dla niektórych jestem dziwakiem ze względu na swoje poglądy.

Angażuję się w sprawy społecznie słuszne, chociaż moja ocena, które to są, niektórych gorszy – nazwijmy to w uproszczeniu postawą prawicową, mimo, że wolę kwalifikację wg owoców działania  dla dobra „szeregowych” ludzi. Staram się pomagać w rozsądnych akcjach charytatywnych.
Myślę, że jestem tu na świecie i w tym czasie po coś, może między innymi by przebudzić pewną ilość osób?
Ty też jesteś tu po coś …

Rozszerzam swoje horyzonty, a tym co odkrywam dzielę się z innymi, propaguję treści ukrywane, spoza mainstramu, zwłaszcza mam obsesję na punkcie prawdy vs kłamstwa i manipulacje. Włączam się w obalanie różnych mitów.
Nie ulegam propagandzie – zawsze staram się myśleć samodzielnie,  unikam tv (oprócz filmów przyrodniczych i dokumentalnych – głównie historycznych), za to dużo czytam ale nie czytam byle czego. Raczej nie wracam do lektur (oprócz podręczników, leksykonów itp.) – jeszcze tyle innych rzeczy jest do przeczytania, zbieram książki i ciekawsze czasopisma z wiedzą ponadczasową… Są to raczej nie fabuły, ani pop-kultura, ani sensacje filmowe z gatunku thriller czy kryminał.
W tym zakresie ogólnie doceniam ezoterykę, ale nie całą  – nie wierzę w numerologię (mam  dowody), w dużym stopniu w astrologię, magię na poziomie z tabloidów – chociaż życie … jest magią.
Wiem, że istnieją cywilizacje pozaziemskie (UFO to tylko mała manifestacja tego faktu) i że Wszechświat kipi życiem. Jesteśmy Jedno (jesteś innym ja).
Generalnie daję prymat duchowi. Wszystkie drogi w końcu prowadzą do Boga, bo ostatecznie nie ma we Wszechświecie innego celu. Modlę się inaczej niż większość – to bezpośrednia „rozmowa” z Bogiem, głównie dziękczynna i pytająca.
Jestem sceptyczny zarówno wobec instytucjonalnych religii jak wobec nauki, bo jesteśmy jeszcze w kolebce rozwoju. Jako pracownik naukowy poznałem jak wiele w nauce jest niedociągnięć a nawet tendencyjności. Pociągają mnie naukowe tajemnice i niezwykłości.

Nie wierzę w pandemię covid, globalne ocieplenie (w ogóle lub w formie słabszej – że jest antropogenne), nie muszę wierzyć w Boga, bo … WIEM że istnieje, podobnie nie muszę wierzyć w cuda, bo wiem że istnieją, itp. – i „co gorsza” – mam na to wszystko szereg dowodów.
Nie ufam politykom, wierzę w „teorie spiskowe”, bo w rzeczywistości to nie teorie tylko zakamuflowana praktyka.

Dbam o zdrowie, bo wiem że jest podstawą. Co do medycyny  – jestem jeszcze bardziej sceptyczny (> LepszeZdrowie.info). Nie ma chorób nieuleczalnych, tylko jeszcze nie znamy odpowiednich metod i środków, a w wielu przypadkach są one ukrywane. Prawie wszystko możemy mocą myśli i intencji, i nie dotyczy to tylko zdrowia.

Przyziemniej:  Kładę nacisk na domowe żywienie, co daje przy okazji podstawę do okazjonalnej celebracji wyjść do restauracji na coś egzotycznego.
Lubię się ruszać, dużo chodzę, a jeśli nie jestem obciążony wchodzę po schodach, nawet ruchomych (po co stać bezczynnie?), ale nie spieszę się samochodem ponad dozwolone prędkości (mimo, że mogę docisnąć do 240km/h).

Chodzę boso, zażywam kąpieli słonecznych.

Bywałem dość szalony. Wrzucę swój stary wiersz:

Wyzwania

Wybacz, że polubiłem
rzeczy niesłychane.
Taki już jestem i byłem
takim zostanę.

Rozmaitości życia, przygodę,
chwile straszne i błogie.
Długie wędrówki,
tygodniami życie clocharda,
pieszo, autostopem
– bez złotówki,
ognisko z pieśnią barda.

Świeżość rana,
zamki, chaty, łany,
nocleg w stogu siana,
szlak nieznany.

Z huczącym morzem
z całych sił śpiewanie,
w strumieniach rwących
słońca migotanie.

Pęd samochodu
gdy waży chwilka.
Las ciemny zimą,
oczy wilka.

Miasto niebezpieczne nocą,
urwisko nad otchłanią,
rudne stawiać zadania
me samotne wyzwania.

Dużo podróżowałem i jeszcze podróżuję na miarę możliwości – kocham to, ale raczej zwiedzam niż jestem biernym wczasowiczem, planuję wycieczki, podobnie jak trasy w mieście – zobaczyć nowe miejsca, nawet w ramach okolic, coś przy okazji załatwić, kogoś poznać…

Mieszkasz gdzieś lata, a ulic nie znasz sąsiednich,
śpisz i w karty grasz,
gdyś przyjechał nad Adriatyk
– przedziwny życia lunatyk.

Zawstydź się i przebudź
– choć ci wolno wszystko.
Kiedyś ockniesz się nagle: życie minęło,
a szczęście … bywało tak blisko.

Cieszę się małymi sprawami. Zatem i nie mam dużych wymagań, co powoduje, że nie angażuję się już od dość dawna w pracę zarobkową. Pracuję dla przyjemności – za darmo, pro publico bono.  Przykładowo tak prowadzę serwisy LepszeZdrowie.info,
www. StefanGarczynski.pl oraz różne fanpage i grupy na FB – nic tam nie sprzedaję (jak dotąd?).
Co do biznesów w ogóle – też mam nietypowe podejście. Świat zbyt goni za mamoną i coraz mniej uczciwymi metodami. To zawsze hamowało mnie przed biznesami, bo nawet biznes bez przekrętów w naszych czasach to gra marketingowa, która z natury stara się komuś coś sprzedać – nawet gdy jest to rzecz zbędna lub niskiej jakości. To szeroki temat z mego życia, kiedy z oporami uprawiałem zawodowo marketing i wiem o tym sporo. Zresztą nie miałem smykałki do biznesu, uważam że zwłaszcza w Polsce graniczy to z szaleństwem – gdy uwzględni się gąszcz ciągle zmieniajacych  się przepisów, polowanie państwa na potknięcia przedsiębiorcy, mnożenie podatków itp.
Także dlatego, że z natury nie rywalizuję z innymi, np. nie emocjonuję się meczami piłkarskimi i tymi wszystkimi gdzie rywalizacja prowadzi do agresji i otumanienia tłumów kibiców (czyż to nie trafna gra słów?)

Sam od dawna nie gram w żadne gry, bo życie to największa i najbardziej pasjonująca gra, a zajmowanie się czymś sztucznym to strata czasu – naszego najcenniejszego zasobu.

Natomiast sporo piszę publicystycznie (także anonimowo), prowadzę pamiętniki, zapisuję życie, popełniałem także poezje, czego drobiazgi czasem wtrącam do wpisów. Może kiedyś opublikuję zbiorek?

Często wzruszam się, zwłaszcza piękną muzyką lub widokami, jestem uczuciowcem, a szczególnie w modalności dotyku (nietypowo) i wzroku.

Niepoprawny optymista, czuję się młody i naiwnie myślę, że „wszystko” jeszcze przede mną  – mimo przekroczenia siedemdziesiątki. Wierzę, że przez katharsis obecnych trudnych czasów wchodzimy w epokę wielkich pozytywnych zmian i rozwoju. Jestem tego ciekaw i to też mnie napędza.

Tyle na teraz, a mógłbym dużo więcej, ale już i tak za bardzo się odsłoniłem. Lecz chyba nie ma się czego wstydzić, zwłaszcza, że żyję uczciwie, pogodnie…
Zresztą – kogo to obchodzi?