Zaskoczenia i zdziwienia – cd.

schniemy…

Zas­kocze­nie jest wte­dy, gdy ocze­kuje­my trzech różnych możli­wości,
a przyt­ra­fia się czwarta *.
Żabcia 1804 

 

Po dłuższym pobycie poza Warszawą znajdujemy miasto niespodziewanie zielone.
Widocznie tu podało – w przeciwieństwie do naszego letniska, gdzie niecałe 100 km od stolicy panuje okropna susza.
Nawet jeśli zbiorą się tam na krótko chmury burzowe, to wkrótce coś je rozwiewa, a gdy czasem popada, to przez 5 minut i lekko.
Wokół pył. Ostatnio (Z mojego świat(k)a ) dziwiłem się, że ludzie podlewają trawę, ale to w tym przypadku uzasadnione, chociaż ciągłe jej koszenie wciąż jest dla nie niezrozumiałe, bo jest ona naturalnym akumulatorem wilgoci.
Sprawa jest poważniejsza – okoliczne strumyki wyschły, plony w okolicy rachityczne – w niektórych miejscach do zaorania.

Czasem zastanawiam się czy pogoda nie jest sterowana… Prognozy też zaskakują – nie sprawdzają się. To już kolejny rok, gdy rolnicy mają w plecy, a także i my – podwójnie – droższe produkty oraz kompensaty dla rolników, które przecież idą z podatków – zamiast na inwestycje i rozwój, to na łatanie klęsk żywiołowych.
Nasza gospodarka wodna jest fatalna – lata zaniedbań w kwestii zbiorników retencyjnych, zaniedbane melioracje, erozja gleby  zatruwanie wód pestycydami… Polska  jest jednym z najuboższych w wodę krajów w Europie (podobno 2. od końca listy). 
Do tego dochodzi utrata suwerenności nawet w tak strategicznym segmencie jak zasoby wody. Wiadomo, że woda i żywność to ultymatywne bronie geopolityczne.
Jest o tym bulwersujący artykuł … Żydowskie koncerny przejmują polską wodę pitną. Chociaż jest to problem ogólnoświatowy, to Polska jest szczególnie narażona.
Abstrahując od obecnej sytuacji w rolnictwie, widzę jak lekkomyślnie i rozrzutnie podchodzą do wody niektórzy sąsiedzi. Przykładowo (chyba kiedyś o tym już pisałem) mieszkaniec z piętra nade mną codziennie bierze rano prysznic trwający … 20 minut. A na działkach – nawet gdy nie było suszy, podlewanie non-stop.

A więc – powrót do Warszawy. Pod domem nie ma gdzie zaparkować – jakieś motocykle zajmują całe miejsca dla samochodów, mimo że jest sporo zakamarków  gdzie spokojne by się zmieściły.

Następnego dnia szybki ogląd miasta. Faktycznie zielono. Ale inne zaskoczenie – w Parku Skaryszewskim. Jest  zielono na kortach AZS-u, gdzie kiedyś grywałem. Bo zarosły chwastami. Podobnie tamtejszy amfiteatr – nic się nie dzieje. Uszczerbek w miejskiej kulturze.
W sierpniu od lat mieliśmy zwyczaj wpadać na jakiś występ w Art Parku (Skwer Rydza-Śmigłego). Sprawdzam – … w tym roku impreza w całości odwołana.  Oj, coraz gorzej. Czyżby rządy Trzaskowskiego?
Podobno z jego inicjatywy, jak pisałem w Obrazki lipcowe, zwęża się drogi w stolicy co ma uprzykrzyć życie kierowcom („wrogom ekologii”). I faktycznie – nie poznaję sąsiedniej ulicy – przewężenia, jakieś dziwne wysepki, malunki na asfalcie niby tras rowerowych mających po … 10 m długości!

Co jeszcze mnie zadziwi w następnych dniach? Ucieknę znów z miasta, ale polityka i skandale w radio i Internecie dopadają wszędzie. Panoszy się cenzura i propaganda.
Ale dość … lania wody i o tym może w następnym wpisie.

PS. Ad * Kiedyś, dawno temu, będąc przy pieniądzach, pożyczyłem na procent pewne sumy trzem osobom. Kalkulowałem – w najgorszym razie, jak dwie mi nie zwrócą, to przynajmniej odbiję sobie część na procencie od tej uczciwej.
Zdarzyła się czwarta okoliczność – nikt nie oddał.

Wczasowo

Jeśli nie znajdziesz czasu na odpoczynek,
będziesz musiał znaleźć czas na chorobę.

Wydobyte z archiwum dawnego bloga „Mirrors” z 2007-08-22  stare refleksje, które potwierdziły się wielokrotnie (byliśmy nad Bałtykiem prawie co rok) i nadal są aktualne.
W [   ] parę późniejszych uzupełnień.

… Kolejne zadziwienia – tym razem z wczasów spędzonych w małym pensjonacie. 
Jak zwykle, nie twierdzę że jestem lepszy a nawet, że coś jest lepsze, tyle tylko, że istnieją metody, zachowania i zwyczaje bardziej przydatne i bardziej przyjazne ludziom. 

Obrazek 1
Idziemy na plażę ok. 9-9.30, gdy nie jest na niej tłoczno, wybieramy sobie fajne miejsce i delektujemy się przestrzenią. Nie ma jeszcze skwaru, a wiadomo, że dłuższe opalanie się między 10 a 15-tą nie jest zalecane ze względu na zagrożenia ultrafioletem.  [później dowiedziałem się, że między ok. 11 a 13 jest najlepsza pora na krótkie opalanie dla wytwarzanie w skórze witaminy D3 z promieniowania UVB – patrz Słońce- dobre czy złe?
Jest też o kremach do opalania, antyperspirantach itp.]
Dozując po trochu spacer, leżenie na słońcu i w cieniu wytrzymujemy tak do maksimum godz.13, po czym wracamy do pensjonatu, gdzie bez kolizji z innymi (czasem braki ciepłej wody) bierzemy prysznic, odpoczywamy trochę i pijemy aperitif (nie alkoholowy!) przed obiadem. Po małej sjeście poobiedniej (na dworze jeszcze skwar), po południu idziemy jeszcze raz na plażę, ale już raczej na długi spacer wybrzeżem, z małymi postojami wypoczynkowymi, już bez objuczenia parawanami, parasolami itp. 
W ogóle, leżenie godzinami bez ruchu to nie nasz styl, to nie odpoczynek. 
Natomiast, to co widzimy, to gremialne ściąganie ludzi na plażę po 11-tej i pozostawanie tam przez większość dnia, z posiłkiem w pobliskim barze fast-food. [właśnie takie ostre opalanie powoduje później różne dolegliwości a nawet choroby skórne  – jak wspomniałem w ww. artykule].

[W tym kontekście nie dziwi słynna wypowiedź Agaty Młynarskiej z 2016 r.  o tłoku, niskiej kulturze itp. nad morzem – chociaż było to tak mocno hejtowane. Może forma była nieodpowiednia, ale miało to sens. Nie chodzi przecież o to, by komukolwiek wzbraniać odpoczynku nad morzem, ale o to by zachowywać się prawidłowo.
Zagadnienie zahacza o turystkę w ogóle – pisałem o tym tutaj].


Obrazek drugi.
Wieczór. Do późnych godzin wokół grillowanie, biesiadowanie, picie, co prawdopodobnie wyjaśnia późne przychodzenie na plażę następnego dnia. Natomiast dziwi mnie i porusza, że małe dzieci towarzyszą rodzicom w tych biesiadach do późnych godzin! Maluchy, które powinny (tak przynajmniej było „zawsze”) już ok. 20. być w łóżkach buszują jeszcze po 23. 
I jeszcze o dzieciach. Coraz częstszy obrazek: dzieci 2-3 miesięczne towarzyszące rodzicom na wakacjach w pensjonatach, kwaterach, a nawet na plaży. Czy to jest w porządku? Nie będę rozwijał tematu – tym, którzy nie wiedzą o co chodzi polecam jakieś podstawowe lektury. 

Obrazek trzeci. 
Tak się składa, że w miejscu gdzie byliśmy, system ciepłej wody był mało wydolny i często brakowało jej do wieczornych kąpieli. A może to nie instalacja była niewystarczająca, lecz sposób jej używania niewłaściwy? 
Otóż, sąsiednie pokoje były „akustyczne”, dobrze wiedzieliśmy kiedy i jak się ktoś kąpie. 
Woda potrafiła się lać pół godziny. Czy to nie wyjaśnia sprawy? A przecież można polać się w minutę, namydlić i wyszorować prawie bez udziału wody w ciągu następnych paru minut i wypłukać dokładnie poniżej minuty… 
Można by mówić o oszczędności i ekologii, ale czyż nawet bardziej prozaiczne uświadomienie sobie, że zabiera się szansę kąpieli innym, jest takie trudne? 
Widocznie jest. 

[Przy okazji – jak to jest z tymi częstymi kąpielami? Zobacz artykuł Kąpiele  ]

A jakie są Twoje doświadczenia?

W tym roku nie pojechaliśmy nad polskie morze, chociaż kochamy Bałtyk ze względu na unikalne długie piaszczyste plaże, zwłaszcza puste, i uroki – nawet w niepogodę. Plan był taki by wyprzedzić ruch na początku szkolnych wakacji. Późniejszy najazd i ciasnota – to odstręcza. Ale czerwcowa pogoda była w kratkę, były też pewne obowiązki i nie wyszło.
Przy okazji – dlaczego bezpośrednie połączenia kolejowe do popularnych miejsc (np. Łeba  z Warszawy) nie funkcjonują – chociażby raz w tygodniu! – poza wakacjami?

 

Gorący czas

Choć zdrowie nie jest na pewno wszystkim,
to bez zdrowia wszystko jest niczym.

Arthur Schopenhauer

Zaczyna się wkrótce lato, ale już teraz mamy gorące dni – dosłownie i w przenośni.
Co do pogody, to ta wariuje. Był długi okres wielkiej suszy, potem obfite opady na południu Polski, powodzie, coraz częściej zdarzają się trąby powietrzne. W tym roku znów widzimy szybszą wegetację, przed końcem maja już przekwitają akacje, lipy ze swym kwieciem już tuż.

Ja jedną nogą jestem na wakacjach – krążę między warszawskim domem a działką dość daleko od Warszawy – nadrabiając zaległości, bo dotąd nie mieliśmy tam nawet paru dni pod rząd, które sprzyjałyby pracom.
Prognozy pogody nawalają.  Obserwując je, odraczamy wyjazd przykładowo na tydzień, bo podobno będzie wciąż padać lub znacznie się oziębi, a potem okazuje się, że prawie wszystkie dni były super i znów stracona okazja i siedzenie w mieście … [przekleństwo].

Z powodu pogody znów nie jest pewny czerwcowy wyjazd nad Bałtyk (do pogodzenia z obowiązkami) – jeszcze  przed w tym roku wcześniejszym runem wakacyjnym – potem to już może być koszmar tłoku.

Maj był też gorący politycznie – głównie ze względu na wybory do parlamentu europejskiego, ale i z innych powodów, które już wymieniałem w maju.
Komentowałem to trochę i na twitterze, ale bez większych emocji.
Co prawda, jestem rozczarowany postawą Warszawy, która wybrała W. Cimoszewicza (200 tys. głosów na faceta z komuny, który obrabował leśniczówkę, potrącił człowieka na drodze, dodał, że trzeba obcym oddać polski majątek, ‚wsławił’ się innymi wpadkami) oraz tym, że parę skompromitowanych osób jak J. Lewandowski, E.  Kopacz czy L. Miller będzie w parlamencie. Mam też osobistą antypatię do B. Arłukowicza nie tylko za skandaliczną postawę jako ministra w MZ, czy do „wesołej wdówki” M. Adamowicz. Generalnie dziwi mnie i niepokoi, że będą tam wciąż osoby, które już powinny się wycofać z polityki –  nie tylko ze względu na wiek (J. Buzek, K. Jurgiel,…) i będą blokować miejsca młodym i prężniejszym ludziom, którzy mają wolę i zdolności coś w PE zmienić.
Z tego względu szkoda też że nikt z Konfederacji się nie zakwalifikował. Zwracałem uwagę, że na listach komitetów mieliśmy ludzi z różnych mniejszych ugrupowań, co daje szersze możliwości – od starych polityków po nowe i młode osoby – był wybór poza partyjnymi schematami. Głosujemy przede wszystkim na ludzi i tak właśnie zrobiłem. Przykładowo, chociaż to nie był mój okręg, to chętnie poparłbym Jacka Wilka. Uważam, że ten polityk ma wielką przyszłość. W tym przypadku nie chodzi tyle o Konfederację, bo to tylko hasło, ugrupowanie, a głosuje się na konkretnych ludzi. Wart poparcia, bo opowiada się za koncepcją ustrojową WIR (Weto Obywatelskie, Inicjatywa Obywatelska i obligatoryjne Referendum) oraz broni zasobów naturalnych Polski.  Sugerowałem pytanie:
Czy Twój kandydat poparłby rozwiązanie, które może dać władzę Narodowi wg programu WIR, a nie wciąż rotującej tej samej klasie* politycznej? (* klasie?).

Przypomnę (bo już o tym tu było dokładniej) podstawy takiego programu

A wyszło tak, że nie będzie ani jednego głosu niezależnego od PO-PiS (Koalicja Europejska-PiS), głosu wolnościowej alternatywy… Niedobrze. Czyżby zwyciężyło głupie przekonanie, że ktokolwiek krytykuje ww. układ, to „ruska onuca”?

Pro memoriam zapisuję, kto dostał się do parlamentu UE (wg komunikatu PKW, nazwy komitetów skrócone).

Brak dostępnego opisu zdjęcia.

Tymczasem wypuściłem przed końcem miesiąca majowe podsumowanie nowości w serwisie LepszeZdrowie.info.
Tam:  wieści o przekrętach i kompromitacjach medycznych, które powodują wzrost świadomości społeczeństwa o lepszych metodach leczenia. Opracowania naukowe o pożytkach z jajek, kawy, witamin, działaniu cholesterolu… Wiadomości praktyczne i wiele więcej.

A propos wspomnianej kawy. To mój kolejny ulubiony temat – aż sam się dziwię, że tak mało o tym tu pisałem – oprócz drobnych wzmianek i wpisu Smak na zdrowie.
Zatem wypada przypomnieć, że mam dedykowaną stronę na Facebooku – Spotkania przy kawie (vel Kawa na Zdrowie).

Mam też spory zbiorek książek o kawie, a tym razem przedstawiam wstępnie książkę „Kawa dla Zdrowia – energia, smak i sposób na długowieczność” w tym wpisie.
Zamierzam później opisać tę książkę dokładniej. O zdrowotności kawy było też wielokrotnie na LepszeZdrowie.info, ale powyższa biblia kawy (jak w tytule angielskiego oryginału) robi wrażenie – wiele nowych badań, w tym autora. Skoro kawa tak pomaga, wręcz leczy, to obawiam się że nasz Instytut Leków i inne władze przy MZ zadekretują, że kawa ma być lekiem na receptę…  🙂
Gdy o kawie, to – ze względu na antyoksydanty – nie trzeba sobie odmawiać pewnych przyjemności 🙂 – zobacz dokładniej dlaczego.
jeszcze jeden wpis o kawie – nie bójmy się jej ze względu na ciśnienie (w większości przypadków).

Na wakacjach lubię oddawać się lekturom „z pogranicza” tj. takim, w których pojawiają się niezwykłe tezy, tajemnice,  wątki ezoteryczne itp. Miałem  prawie ukończoną książkę (ebook) z tej półki – o przyszłości świata, ale przynajmniej dwie okoliczności powstrzymują mnie przed jej publikacją.
Jeszcze nie skończyłem czytać książki „Factfulness – Dlaczego świat jest lepszy niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą” (autor Hans Rosling…). Co prawda, widzę, że autorzy miejscami popełniają błędy wbrew sobie, ale wciąż mam nadzieję, że i mój obraz świata zmieni się na bardziej pozytywny, może miejscami się mylę, przejaskrawiam. Wtedy i moja książka powinna być przemodelowana, bo pokazuje sprawy straszne… lub byłaby przedwczesna, co jest tą drugą okolicznością.
Przypomina mi to sytuację, jaką ma obecnie Igor Witkowski, który wstrzymuje publikację dwóch gotowych książek – właśnie dlatego, że byłyby przedwczesne i nie znalazłyby zrozumienia. Omawia to ciekawie w wywiadzie „Wyparta logika apokalipsy„.

Zapamiętajmy tę rozmowę. Być może czeka nas jeszcze dużo bardziej gorący czas
Przypomnę, że Joanna Rajska jest autorem m.in. książki „Między Chaosem a Świadomością – Hiperfizyka”, a Igor Witkowski autorem ponad 70 książek, z których część prezentuje na swej stronie https://www.igorwitkowski.com/.

Tyle na teraz. Prawdopodobnie wakacje, a z tytułu emerytury mam je długie, nie będą (?) obfitowały w wiele wpisów.

Idzie raczej czas odpoczynku i przygód – czego wszystkim życzę.

Zabawy z czasem

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,
ale nikt nie wie jak go wskrzesić.
Albert Einstein

Trochę wbrew  mottu, niekiedy warto dla relaksu oderwać się od pracy i czymś się pobawić. Oczywiście cenię sobie czas (jedna z tych wartości, którą się wciąż traci w perspektywie życia i której bezpośrednio nie można kupić ***).

Z tego względu niekiedy przypatruję się temu atrybutowi rzeczywistości. O jego naturze pisałem gdzie indziej i jeszcze będzie innym razem*** , a dziś dwie lżejsze refleksje.

Zabawa 1.

Piszę to 10 maja – czas szybko ‚idzie’ do przodu – jeszcze trochę a będziemy mieli przesilenie letnie i dzień zacznie się skracać 😦  a jeszcze nie zaznaliśmy lata (jak dotąd pogoda wariuje i jest teraz zimno i wietrznie).

Zastanawiałem się kiedyś nad tym, jaki jest „dzień symetryczny” w roku, który odpowiada danemu dniowi pod kątem jego długości.  Innymi słowy dwa dni o takiej samej (około) długości dnia cywilnego*. Oprócz przesilenia zimowego i letniego są to pary dni.

Poniżej wykres jak się zmienia długość dnia. Na tej sinusoidzie zaznaczyłem liniami pionowymi punkty przesileń (letnie i zimowe) i punkty równonocy (wiosenne i jesienne).

długość dnia

Przy okazji – przesilenie wiosenne występuje na styku dwóch faz, gdzie maksymalne przyspieszenie przyrostu długości dnia przechodzi w opóźnienie przyrostu (odpowiednio w jesieni maksymalne opóźnienie ubytku dnia).  Podczas przesileń zmiany długości dnia są niewielkie.

Co do długości dnia, to w przybliżeniu odczytujemy ją po lewej stronie przeprowadzając odpowiednią linię poziomą (rzędną) dla linii pionowej (odciętej). Przykładowo – równonoc wiosenna ma parę w jesiennej, a dniu 20 stycznia odpowiada 21 listopada (czas dnia cywilnego* ok. 8h 29′ ). Idealna symetria nie zachodzi, ale to przybliżenie wystarcza, tym bardziej, że oczywiście nie należy upatrywać w tych parach podobieństw w zakresie temperatury, ani godzin świtu i zmierzchu.

Wykres ten wziąłem ze swego dość szczegółowego opracowania z 2014 r., gdzie za pomocą Excela wyznaczyłem różne aspekty astronomiczne danego dnia. Niestety ten algorytm był dokładny tylko dla 2014 r.,tym bardziej że wtedy luty miał 28 dni,  więc to, co podam niżej jest dość zgrubnym przybliżeniem. Były to poniższe dane generowane automatycznie:

(Przykład aktualny – z niedokładnością ze względu na długość lutego).
Dziś 10-05-2019 mamy 130 dzień roku, który zaczął się* 04:48:10 a zakończy o*  20:16:37,  ma 15h28’27”
Zmiana wzgl. dnia poprzedniego 00:03:19 , zmiana wzgl. najkrótszego dnia 07:46:18. Mija 35,62 % roku, pozostaje
235 dni do końca roku. Dzień „symetryczny” to dzień nr 213 tj. 1 sierpnia.
Wyznaczałem też ilość dni od urodzenia,  procentowy upływ czasu dla danej chwili w:  danym dniu, tygodniu, miesiącu (dla 30,  31 i 28 dni). Tak – lubiłem bawić się Excelem – to program, który bardzo  zasłużył się światu także w poważnych zastosowaniach.

* Tu ważna uwaga. Istnieją różne definicje długości dnia.

Przyjąłem tu ze względów praktycznych wschód i zachód słońca wg prawnie obowiązującej definicji tzw. urzędowego dnia cywilnego dla Polski. Określa ona okres gdy jest na ogół dostatecznie dużo światła słonecznego, że wystarcza to jeszcze do normalnej działalności na otwartej przestrzeni bez sztucznych źródeł światła. M.in. dotyczyło to (do czasu wprowadzenia obowiązku całodobowej jazdy na światłach przez samochody poruszające się po drogach publicznych), sytuacji kiedy najpóźniej – z końcem zmierzchu cywilnego – wszelkie pojazdy drogowe i statki nawodne musiały włączyć swoje światła zewnętrzne. Takie wschody (ze względu na rozproszenie światła w atmosferze) są wcześniejsze niż astronomiczne, a zachody późniejsze. Dodatkowy czas jest wyznaczony przez umowny świt i zmierzch wg zasady, w której środek tarczy słonecznej znajdzie się nie więcej niż 6 stopni kątowych poniżej horyzontu (tarcza słoneczna oglądana z Ziemi ma średnicę ok. pół stopnia). W stosunku do zmierzchu tym czasie pojawiają się na niebie (przy dobrej przejrzystości powietrza) najjaśniejsze gwiazdy.

Realna długość dnia i trwania zmierzchu zależy od bieżącej deklinacji Słońca oraz szerokości geograficznej miejsca. Na szerokości geograficznej 50° długość zmierzchu cywilnego waha się od pół godziny w okolicach równonocy do około 45 minut w okolicach przesilenia letniego i zimowego. Im bardziej przesuwamy się na północ, tym bardziej wzrasta długość zmierzchu, doprowadzając czasem do zjawiska białej nocy.

W godzinach wschodów i zachodów uwzględniono zmiany czasu zimowy/letni/zimowy.
Zmiana czasu na letni w nocy z soboty na niedzielę pod koniec marca (zegarek o godzinę do przodu) , na zimowy z soboty na niedzielę w III dekadzie października.

** Ponieważ powyższy wykres jest niewyraźny (poglądowy) i nie jest absolutnie wygodny pod względem wyznaczania dnia symetrycznego i innych danych, to poniżej przytaczam część z ww. arkusza z Excela.

Dzień roku Data Dł. Dnia nr dnia symetr. „dzień symetryczny”
1 01 stycznia 07:49:08 344 10 grudnia
2 02 stycznia 07:50:25 343 09 grudnia
3 03 stycznia 07:51:48 342 08 grudnia
4 04 stycznia 07:53:18 341 07 grudnia
5 05 stycznia 07:54:53 340 06 grudnia
6 06 stycznia 07:56:34 339 05 grudnia
7 07 stycznia 07:58:21 338 04 grudnia
8 08 stycznia 08:00:14 337 03 grudnia
9 09 stycznia 08:02:12 336 02 grudnia
10 10 stycznia 08:04:15 335 01 grudnia
11 11 stycznia 08:06:23 334 30 listopada
12 12 stycznia 08:08:37 333 29 listopada
13 13 stycznia 08:10:56 332 28 listopada
14 14 stycznia 08:13:19 331 27 listopada
15 15 stycznia 08:15:47 330 26 listopada
16 16 stycznia 08:18:20 329 25 listopada
17 17 stycznia 08:20:57 328 24 listopada
18 18 stycznia 08:23:39 327 23 listopada
19 19 stycznia 08:26:24 326 22 listopada
20 20 stycznia 08:29:13 325 21 listopada
21 21 stycznia 08:32:06 324 20 listopada
22 22 stycznia 08:35:04 323 19 listopada
23 23 stycznia 08:38:05 322 18 listopada
24 24 stycznia 08:41:08 321 17 listopada
25 25 stycznia 08:44:15 320 16 listopada
26 26 stycznia 08:47:27 319 15 listopada
27 27 stycznia 08:50:39 318 14 listopada
28 28 stycznia 08:53:56 317 13 listopada
29 29 stycznia 08:57:16 316 12 listopada
30 30 stycznia 09:00:38 315 11 listopada
31 31 stycznia 09:04:02 314 10 listopada
32 01 lutego 09:07:29 313 09 listopada
33 02 lutego 09:10:58 312 08 listopada
34 03 lutego 09:14:30 311 07 listopada
35 04 lutego 09:18:04 310 06 listopada
36 05 lutego 09:21:40 309 05 listopada
37 06 lutego 09:25:17 308 04 listopada
38 07 lutego 09:28:57 307 03 listopada
39 08 lutego 09:32:38 306 02 listopada
40 09 lutego 09:36:21 305 01 listopada
41 10 lutego 09:40:05 304 31 października
42 11 lutego 09:43:51 303 30 października
43 12 lutego 09:47:39 302 29 października
44 13 lutego 09:51:28 301 28 października
45 14 lutego 09:55:18 300 27 października
46 15 lutego 09:59:09 299 26 października
47 16 lutego 10:03:01 298 25 października
48 17 lutego 10:06:54 297 24 października
49 18 lutego 10:10:49 296 23 października
50 19 lutego 10:14:44 295 22 października
51 20 lutego 10:18:40 294 21 października
52 21 lutego 10:22:38 293 20 października
53 22 lutego 10:26:35 292 19 października
54 23 lutego 10:30:34 291 18 października
55 24 lutego 10:34:32 290 17 października
56 25 lutego 10:38:32 288 15 października
57 26 lutego 10:42:33 287 14 października
58 27 lutego 10:46:34 286 13 października
59 28 lutego 10:50:34 285 12 października
60 01 marca 10:54:36 284 11 października
61 02 marca 10:58:38 283 10 października
62 03 marca 11:02:41 282 09 października
63 04 marca 11:06:44 281 08 października
64 05 marca 11:10:48 280 07 października
65 06 marca 11:14:50 279 06 października
66 07 marca 11:18:55 278 05 października
67 08 marca 11:22:58 277 04 października
68 09 marca 11:27:03 276 03 października
69 10 marca 11:31:07 275 02 października
70 11 marca 11:35:12 274 01 października
71 12 marca 11:39:17 273 30 września
72 13 marca 11:43:21 272 29 września
73 14 marca 11:47:27 271 28 września
74 15 marca 11:51:32 270 27 września
75 16 marca 11:55:36 269 26 września
76 17 marca 11:59:41 268 25 września
77 18 marca 12:03:47 267 24 września
78 19 marca 12:07:52 266 23 września
79 20 marca 12:11:57 265 22 września
80 21 marca 12:16:02 264 21 września
81 22 marca 12:20:06 263 20 września
82 23 marca 12:24:12 262 19 września
83 24 marca 12:28:16 261 18 września
84 25 marca 12:32:20 260 17 września
85 26 marca 12:36:25 259 16 września
86 27 marca 12:40:29 258 15 września
87 28 marca 12:44:33 257 14 września
88 29 marca 12:48:37 256 13 września
89 30 marca 12:52:30 255 12 września
90 31 marca 12:56:34 254 11 września
91 01 kwietnia 13:00:37 253 10 września
92 02 kwietnia 13:04:39 252 09 września
93 03 kwietnia 13:08:42 251 08 września
94 04 kwietnia 13:12:44 250 07 września
95 05 kwietnia 13:16:45 249 06 września
96 06 kwietnia 13:20:47 248 05 września
97 07 kwietnia 13:24:47 247 04 września
98 08 kwietnia 13:28:48 246 03 września
99 09 kwietnia 13:32:47 245 02 września
100 10 kwietnia 13:36:47 244 01 września
101 11 kwietnia 13:40:45 243 31 sierpnia
102 12 kwietnia 13:44:44 242 30 sierpnia
103 13 kwietnia 13:48:42 241 29 sierpnia
104 14 kwietnia 13:52:38 240 28 sierpnia
105 15 kwietnia 13:56:34 239 27 sierpnia
106 16 kwietnia 14:00:29 238 26 sierpnia
107 17 kwietnia 14:04:24 237 25 sierpnia
108 18 kwietnia 14:08:18 236 24 sierpnia
109 19 kwietnia 14:12:10 235 23 sierpnia
110 20 kwietnia 14:16:03 234 22 sierpnia
111 21 kwietnia 14:19:53 233 21 sierpnia
112 22 kwietnia 14:23:43 232 20 sierpnia
113 23 kwietnia 14:27:31 231 19 sierpnia
114 24 kwietnia 14:31:19 230 18 sierpnia
115 25 kwietnia 14:35:05 229 17 sierpnia
116 26 kwietnia 14:38:51 228 16 sierpnia
117 27 kwietnia 14:42:35 227 15 sierpnia
118 28 kwietnia 14:46:17 226 14 sierpnia
119 29 kwietnia 14:49:58 225 13 sierpnia
120 30 kwietnia 14:53:37 224 12 sierpnia
121 01 maja 14:57:15 223 11 sierpnia
122 02 maja 15:00:51 221 09 sierpnia
123 03 maja 15:04:25 220 08 sierpnia
124 04 maja 15:07:57 219 07 sierpnia
125 05 maja 15:11:28 218 06 sierpnia
126 06 maja 15:14:56 217 05 sierpnia
127 07 maja 15:18:22 216 04 sierpnia
128 08 maja 15:21:46 215 03 sierpnia
129 09 maja 15:25:08 214 02 sierpnia
130 10 maja 15:28:27 213 01 sierpnia
131 11 maja 15:31:43 212 31 lipca
132 12 maja 15:34:58 211 30 lipca
133 13 maja 15:38:10 210 29 lipca
134 14 maja 15:41:18 209 28 lipca
135 15 maja 15:44:24 208 27 lipca
136 16 maja 15:47:26 207 26 lipca
137 17 maja 15:50:26 206 25 lipca
138 18 maja 15:53:22 205 24 lipca
139 19 maja 15:56:14 204 23 lipca
140 20 maja 15:59:04 203 22 lipca
141 21 maja 16:01:49 202 21 lipca
142 22 maja 16:04:32 201 20 lipca
143 23 maja 16:07:10 200 19 lipca
144 24 maja 16:09:43 199 18 lipca
145 25 maja 16:12:13 198 17 lipca
146 26 maja 16:14:39 197 16 lipca
147 27 maja 16:17:00 196 15 lipca
148 28 maja 16:19:17 195 14 lipca
149 29 maja 16:21:29 194 13 lipca
150 30 maja 16:23:37 193 12 lipca
151 31 maja 16:25:39 192 11 lipca
152 01 czerwca 16:27:37 191 10 lipca
153 02 czerwca 16:29:30 190 09 lipca
154 03 czerwca 16:31:16 189 08 lipca
155 04 czerwca 16:32:59 188 07 lipca
156 05 czerwca 16:34:36 187 06 lipca
157 06 czerwca 16:36:07 186 05 lipca
158 07 czerwca 16:37:32 185 04 lipca
159 08 czerwca 16:38:53 184 03 lipca
160 09 czerwca 16:40:07 183 02 lipca
161 10 czerwca 16:41:15 182 01 lipca
162 11 czerwca 16:42:17 181 30 czerwca
163 12 czerwca 16:43:14 180 29 czerwca
164 13 czerwca 16:44:05 179 28 czerwca
165 14 czerwca 16:44:48 178 27 czerwca
166 15 czerwca 16:45:27 177 26 czerwca
167 16 czerwca 16:45:59 176 25 czerwca
168 17 czerwca 16:46:25 175 24 czerwca
169 18 czerwca 16:46:44 174 23 czerwca
170 19 czerwca 16:46:57 173 22 czerwca
171 20 czerwca 16:47:04 172 21 czerwca
172 21 czerwca 16:47:04 172 21 czerwca
173 22 czerwca 16:46:58 170 19 czerwca
174 23 czerwca 16:46:46 169 18 czerwca
175 24 czerwca 16:46:28 168 17 czerwca
176 25 czerwca 16:46:03 167 16 czerwca
177 26 czerwca 16:45:33 166 15 czerwca
178 27 czerwca 16:44:56 165 14 czerwca
179 28 czerwca 16:44:12 164 13 czerwca
180 29 czerwca 16:43:24 163 12 czerwca
181 30 czerwca 16:42:28 162 11 czerwca
182 01 lipca 16:41:27 161 10 czerwca
183 02 lipca 16:40:20 160 09 czerwca
184 03 lipca 16:39:07 159 08 czerwca
185 04 lipca 16:37:49 158 07 czerwca
186 05 lipca 16:36:24 157 06 czerwca
187 06 lipca 16:34:54 156 05 czerwca
188 07 lipca 16:33:19 155 04 czerwca
189 08 lipca 16:31:38 154 03 czerwca
190 09 lipca 16:29:53 153 02 czerwca
191 10 lipca 16:28:02 152 01 czerwca
192 11 lipca 16:26:06 151 31 maja
193 12 lipca 16:24:05 150 30 maja
194 13 lipca 16:21:59 149 29 maja
195 14 lipca 16:19:49 148 28 maja
196 15 lipca 16:17:34 147 27 maja
197 16 lipca 16:15:14 146 26 maja
198 17 lipca 16:12:51 145 25 maja
199 18 lipca 16:10:23 144 24 maja
200 19 lipca 16:07:51 143 23 maja
201 20 lipca 16:05:16 142 22 maja
202 21 lipca 16:02:36 141 21 maja
203 22 lipca 15:59:53 140 20 maja
204 23 lipca 15:57:06 139 19 maja
205 24 lipca 15:54:15 138 18 maja
206 25 lipca 15:51:22 137 17 maja
207 26 lipca 15:48:25 136 16 maja
208 27 lipca 15:45:24 135 15 maja
209 28 lipca 15:42:22 134 14 maja
210 29 lipca 15:39:16 133 13 maja
211 30 lipca 15:36:07 132 12 maja
212 31 lipca 15:32:55 131 11 maja
213 01 sierpnia 15:29:42 130 10 maja
214 02 sierpnia 15:26:25 129 09 maja
215 03 sierpnia 15:23:07 128 08 maja
216 04 sierpnia 15:19:46 127 07 maja
217 05 sierpnia 15:16:22 126 06 maja
218 06 sierpnia 15:12:57 125 05 maja
219 07 sierpnia 15:09:30 124 04 maja
220 08 sierpnia 15:06:01 123 03 maja
221 09 sierpnia 15:02:30 122 02 maja
222 10 sierpnia 14:58:57 121 01 maja
223 11 sierpnia 14:55:22 120 30 kwietnia
224 12 sierpnia 14:51:47 119 29 kwietnia
225 13 sierpnia 14:48:10 118 28 kwietnia
226 14 sierpnia 14:44:30 117 27 kwietnia
227 15 sierpnia 14:40:50 116 26 kwietnia
228 16 sierpnia 14:37:08 115 25 kwietnia
229 17 sierpnia 14:33:26 114 24 kwietnia
230 18 sierpnia 14:29:41 113 23 kwietnia
231 19 sierpnia 14:25:56 112 22 kwietnia
232 20 sierpnia 14:22:10 111 21 kwietnia
233 21 sierpnia 14:18:23 110 20 kwietnia
234 22 sierpnia 14:14:35 109 19 kwietnia
235 23 sierpnia 14:10:45 108 18 kwietnia
236 24 sierpnia 14:06:55 108 18 kwietnia
237 25 sierpnia 14:03:04 107 17 kwietnia
238 26 sierpnia 13:59:14 106 16 kwietnia
239 27 sierpnia 13:55:21 105 15 kwietnia
240 28 sierpnia 13:51:28 104 14 kwietnia
241 29 sierpnia 13:47:34 103 13 kwietnia
242 30 sierpnia 13:43:39 102 12 kwietnia
243 31 sierpnia 13:39:45 101 11 kwietnia
244 01 września 13:35:49 100 10 kwietnia
245 02 września 13:31:53 99 09 kwietnia
246 03 września 13:27:56 98 08 kwietnia
247 04 września 13:24:00 97 07 kwietnia
248 05 września 13:20:02 96 06 kwietnia
249 06 września 13:16:05 95 05 kwietnia
250 07 września 13:12:07 94 04 kwietnia
251 08 września 13:08:08 93 03 kwietnia
252 09 września 13:04:09 92 02 kwietnia
253 10 września 13:00:10 91 01 kwietnia
254 11 września 12:56:11 90 31 marca
255 12 września 12:52:11 89 30 marca
256 13 września 12:48:11 88 29 marca
257 14 września 12:44:11 87 28 marca
258 15 września 12:40:11 86 27 marca
259 16 września 12:36:10 85 26 marca
260 17 września 12:32:09 84 25 marca
261 18 września 12:28:08 83 24 marca
262 19 września 12:24:08 82 23 marca
263 20 września 12:20:07 81 22 marca
264 21 września 12:16:05 80 21 marca
265 22 września 12:12:04 79 20 marca
266 23 września 12:08:02 78 19 marca
267 24 września 12:04:02 77 18 marca
268 25 września 12:00:00 76 17 marca
269 26 września 11:55:59 75 16 marca
270 27 września 11:51:57 74 15 marca
271 28 września 11:47:56 73 14 marca
272 29 września 11:43:55 72 13 marca
273 30 września 11:39:53 71 12 marca
274 01 października 11:35:52 70 11 marca
275 02 października 11:31:52 69 10 marca
276 03 października 11:27:51 68 09 marca
277 04 października 11:23:50 67 08 marca
278 05 października 11:19:50 66 07 marca
279 06 października 11:15:49 65 06 marca
280 07 października 11:11:49 64 05 marca
281 08 października 11:07:50 63 04 marca
282 09 października 11:03:49 62 03 marca
283 10 października 10:59:51 61 02 marca
284 11 października 10:55:52 60 01 marca
285 12 października 10:51:53 59 28 lutego
286 13 października 10:47:55 58 27 lutego
287 14 października 10:43:57 57 26 lutego
288 15 października 10:40:01 56 25 lutego
289 16 października 10:36:03 55 24 lutego
290 17 października 10:32:08 54 23 lutego
291 18 października 10:28:13 53 22 lutego
292 19 października 10:24:17 52 21 lutego
293 20 października 10:20:24 51 20 lutego
294 21 października 10:16:30 50 19 lutego
295 22 października 10:12:37 49 18 lutego
296 23 października 10:08:46 48 17 lutego
297 24 października 10:04:55 47 16 lutego
298 25 października 10:01:05 46 15 lutego
299 26 października 09:57:07 45 14 lutego
300 27 października 09:53:19 44 13 lutego
301 28 października 09:49:33 43 12 lutego
302 29 października 09:45:47 42 11 lutego
303 30 października 09:42:03 42 11 lutego
304 31 października 09:38:20 41 10 lutego
305 01 listopada 09:34:39 40 09 lutego
306 02 listopada 09:31:00 39 08 lutego
307 03 listopada 09:27:22 38 07 lutego
308 04 listopada 09:23:45 37 06 lutego
309 05 listopada 09:20:12 36 05 lutego
310 06 listopada 09:16:39 35 04 lutego
311 07 listopada 09:13:08 34 03 lutego
312 08 listopada 09:09:40 33 02 lutego
313 09 listopada 09:06:13 32 01 lutego
314 10 listopada 09:02:49 31 31 stycznia
315 11 listopada 08:59:27 30 30 stycznia
316 12 listopada 08:56:08 29 29 stycznia
317 13 listopada 08:52:51 28 28 stycznia
318 14 listopada 08:49:38 27 27 stycznia
319 15 listopada 08:46:27 26 26 stycznia
320 16 listopada 08:43:19 25 25 stycznia
321 17 listopada 08:40:15 24 24 stycznia
322 18 listopada 08:37:12 23 23 stycznia
323 19 listopada 08:34:15 22 22 stycznia
324 20 listopada 08:31:20 21 21 stycznia
325 21 listopada 08:28:29 20 20 stycznia
326 22 listopada 08:25:41 19 19 stycznia
327 23 listopada 08:22:58 18 18 stycznia
328 24 listopada 08:20:19 17 17 stycznia
329 25 listopada 08:17:44 16 16 stycznia
330 26 listopada 08:15:14 14 14 stycznia
331 27 listopada 08:12:47 13 13 stycznia
332 28 listopada 08:10:26 13 13 stycznia
333 29 listopada 08:08:09 12 12 stycznia
334 30 listopada 08:05:57 11 11 stycznia
335 01 grudnia 08:03:50 10 10 stycznia
336 02 grudnia 08:01:48 9 09 stycznia
337 03 grudnia 07:59:53 8 08 stycznia
338 04 grudnia 07:58:01 7 07 stycznia
339 05 grudnia 07:56:15 6 06 stycznia
340 06 grudnia 07:54:36 5 05 stycznia
341 07 grudnia 07:53:02 4 04 stycznia
342 08 grudnia 07:51:34 3 03 stycznia
343 09 grudnia 07:50:12 2 02 stycznia
344 10 grudnia 07:48:56 1 01 stycznia
345 11 grudnia 07:47:47 365 31 grudnia
346 12 grudnia 07:46:43 364 30 grudnia
347 13 grudnia 07:45:47 363 29 grudnia
348 14 grudnia 07:44:56 362 28 grudnia
349 15 grudnia 07:44:12 361 27 grudnia
350 16 grudnia 07:43:35 360 26 grudnia
351 17 grudnia 07:43:04 359 25 grudnia
352 18 grudnia 07:42:40 358 24 grudnia
353 19 grudnia 07:42:23 357 23 grudnia
354 20 grudnia 07:42:13 356 22 grudnia
355 21 grudnia 07:42:09 356 22 grudnia
356 22 grudnia 07:42:12 356 22 grudnia
357 23 grudnia 07:42:22 355 21 grudnia
358 24 grudnia 07:42:38 354 20 grudnia
359 25 grudnia 07:43:01 351 17 grudnia
360 26 grudnia 07:43:32 350 16 grudnia
361 27 grudnia 07:44:08 349 15 grudnia
362 28 grudnia 07:44:52 348 14 grudnia
363 29 grudnia 07:45:42 347 13 grudnia
364 30 grudnia 07:46:38 346 12 grudnia
365 31 grudnia 07:47:41 345 11 grudnia

—-

Zabawa 2.

Dbając o sprawność mózgu bawię się czasem (gdy mam czas) łamigłówkami matematycznymi i logicznymi. Kiedyś trafiłem na zadanie:
podaj w których miejscach tarczy zegarowej wskazówki pokrywają się.
Przy zadaniu była odpowiedź w postaci jakiegoś prawie barokowego wywodu. Nie do wiary – pomyślałem, że trzeba aż takich kombinacji i sam wyprowadziłem sobie prosty wzór na miejsce (w minutach) tych „spotkań”:
n*5’*12/11 , gdzie n to pełne godziny (1, 2, 3 … 11)

Przykładowo dla przedziału między godziną 1. i 2.  po południu mamy:
1*5’*12/11 = 5,45… minuty po godzinie pierwszej  (czyli ok. 5’27”).
Ciekawostką jest że 12/11 ma nieskończone periodyczne rozwinięcie dziesiętne. Zatem ten punkt spotkania wskazówek możemy określić teoretycznie z dowolną dokładnością, ale to i tak nie ma znaczenia praktycznego ze względu na fizyczną grubość wskazówek. W tym przypadku wystarcza przybliżenie.

Możecie kogoś zagiąć, chociaż zagadka nie jest trudna…
A jak sami będziecie próbowali wyprowadzić, to podpowiem – zastosowałem szkolną metodę rozwiązywania zagadnienia goniących się pociągów/samochodów… Pomiętacie?

*** Na temat tego, czy można „kupić” czas, wypowiadano się wielokrotnie w kontekście gospodarowania czasem i delegowania zadań. Na tym blogu zobacz:  Czas – jak go mieć? (dwie części) i Delegowanie – trochę inaczej

W sumie sporo materiałów, przy czym częściowo odwołuje się do nieistniejącej już strony i dlatego (jak na razie) trafisz na robocze archiwum.
—-

Nie odpowiadam za temat i treść reklam automatycznych ze strony platformy blogowej.

Prywatne podsumowanie kwietnia 2019

Pozwólmy ludziom być szczęśliwymi według ich własnego uznania.
Bolesław Prus

 

  • Nastąpiło otwarcie nowej wersji bloga – tej, którą czytasz. Opisałem to w tym wpisie.
  • Wciąż są sprawy do poprawienia. Np. teraz piszę w innym tutejszym edytorze – będę porównywał możliwości, formatowanie itp.
  • Opublikowałem kolejne miesięczne resume wpisów mojego serwisu Lepsze Zdrowie – patrz Nowości kwietnia 2019.
    W telegraficznym skrócie przedstawiam je tym banerkiem

nowosci LZ

i tekstowo w skrócie:
O technologii 5G cd., artykuły o żywności i ukł. pokarmowym, mleko i laktoza, rola układu limfatycznego, niezwykli terapeuci, nowe produkty, co jeszcze daje nam kawa, zapowiedzi imprez, sprawy polityczne (alert!), moje artykuły w innych miejscach, projekty w toku i … wiele więcej.
A już po ww. nowościach ukazało się parę ważnych wpisów na fanpage Zdrowie i Fitness dla Ciebie.
Dla nowych odwiedzających tę stronę wyjaśniam, że fitness w nazwie był związany z pierwotną jej misją, która teraz znacznie ustąpiła ogólniejszej i ważniejszej sprawie jak zdrowie w ogóle. 

  • Skoro o Facebooku, to wspomnę jeszcze o stroniczce Moc Wiedzy, którą powoli odbudowuję po dłuższym zastoju w poprzednich latach. Zapraszam!
  • Zamierzam umieścić tu wiele nowych wpisów, co do niektórych jestem pewny, co do innych chciałbym wysondować, co by Was interesowało przede wszystkim, i dlatego zamieszczam poniższą ankietę. To moje pierwsze podejście z ankietą z danej aplikacji – nie wiem jak się sprawdzi. Proszę o głosowanie.
    Zdaję sobie sprawę, że przy małej jeszcze odwiedzalności bloga liczba odpowiedzi będzie też mała i niemiarodajna, ale ta ankietka będzie tu Jakiś czas. Procentowy udział tematów będzie oczywiście się zmieniał wraz z kolejnymi odpowiedziami. Tematy już opracowane będę odznaczał lub usuwał.

Uwaga: uruchomienie podglądu wyników trochę trwa. 

  • Pogoda. Koniec kwietnia a bzy w pełni rozkwitu, kwitną kasztany, w sadach już zawiązane niektóre owoce, akacje mają liście, pylą topole, w lesie konwalie i już rosnące jagódki…
    Wiosna przyspiesza. Jej uroki cieszą, ale … to w czerwcu będzie lato, a w sierpniu już jesień?
    W Warszawie w kwietniu spadły tylko dwa deszcze nie licząc czegoś na podobieństwo świątecznego kropidła. Centralną Polskę omijały niże, jest wielka susza. To bardzo niekorzystne dla rolnictwa, dla lasów (w tym duże zagrożenie pożarowe) i dla ludzi – dużo kurzu w powietrzu.

    Pozdrawiam majówkowiczów z mojej majówki!

Lapidaria lutowe

Czas i zdrowie to dwa cenne skarby,
których nie rozpoznajemy
i nie doceniamy dopóki się nie wyczerpią.

Denis Waitley

1. Wróciłem ze szpitala po operacji brzusznej. Miałem trochę „pietra”, bo dysfunkcja była nietypowa (wrodzona a ujawniła się wyraźnie po 70.). I pierwsza operacja w życiu. Wygląda, że wszystko przebiegło dobrze, ale czuję się mocno osłabiony i ciężko mi się do czegoś zabrać. Ale jest nowe praktyczne doświadczenie.
Szpital nowy, elegancki, dobrze wyposażony, czystość idealna. Nieco gorzej z jedzeniem – śniadanie i kolacje – na okrągło 3 kromki chleba z margaryną (albo lekarze nie wiedzą, że to szkodliwe, albo brak funduszy na coś lepszego) i parę plasterków wędliny lub sera. 

sniadanie

Podobnie  z personelem – widać braki kadrowe, czasem trzeba długo czekać na lekarza lub pielęgniarkę – mają za dużo pacjentów. Nasłuchałem się i napatrzyłem się na ich różne niedole, i jak wiem od dawna – część z nich pochodzi od samej medycyny.
Mówię o tym od lat na http://www.LepszeZdrowie.info.

2. Jak zwykle zrobiłem tam miesięczne podsumowanie miesiąca (tym razem sporo wcześniej  – przed szpitalem). Zaaferowany swym sprawami zdrowotnymi tym razem jest to tylko podsumowanie zdrowotnych wpisów na Facebooku.

Telegraficznie:  o perypetiach onkologii i wakcynologii, znaczenie witaminy D, Pogotowie Sepsowe i Deklaracja Helsińska, poradnik akcji ratunkowej (serce), wybudzanie ze śpiączki, o technologii 5G, wskazówki żywieniowe i dużo więcej… Zobacz – www.lepszezdrowie.info/news2.19.htm 

3. Z braku tej energii już przed szpitalem odsuwam w czasie prace na zapowiedzianymi książkami (patrz wśród anonsów wpis Na zakończenie 2018 r. z odnośną wzmianką), tym bardziej że dochodzą nowe materiały i wglądy, które warto uwzględnić. Świat i polityka pędzą do przodu (przodu?). By dokonać  zmian na lepsze  – nie obejdzie się jednak bez polityki. Na Facebooku prawie się tym nie zajmowałem, obecnie chciałbym uaktywnić starą i nie używaną od dawna stroniczkę SiteTalkGlobal, która utraciła swoją pierwotną rolę (zmiany w firmie) i tam właśnie od czasu do czasu wrzucać niektóre refleksje i newsy. Podobnie jak na https://twitter.com/etsaman2.

4. Jak tutejsi blogowicze już wiedzą – z końcem kwietnia blox przestanie istnieć. Na razie nic z tym nie robię, ale przygotowuję się do przesiadki na wordpressa. Tymczasem rezerwuję sobie nazwę Lapidaria (chociaż nie wykluczam innej).

5. Ostatnio mamy skrajnie anormalne zjawiska pogodowe – były wielkie śniegi i mrozy w USA ( Chicago podobno do -50 st.C, co nawet uwzględniwszy zimny prąd zatokowy przedtem się nie zdarzało, to przecież miasto na równoleżniku śródziemnomorskim!). Już wiosna w Anglii, w Niderlandach, a u nas praktycznie brak zimy, a zima na Bałkanach a nawet w północnej Afryce. Co o tym sądzicie?
Podejrzewam manipulacje przy pogodzie. Ale to oddzielny temat…

 

 

Turystyka – co o niej myśleć / cz. 2

(część druga), do części pierwszej

Podróże kształcą…

Teraz pozytywniej…

Jak w znanym powiedzeniu – podróże kształcą. Ale turystyka pełni szereg istotnych funkcji społecznych. Dzięki nawiązywaniu kontaktów z innymi społecznościami wzrasta zrozumienie i tolerancja wobec innych kultur. Kontakt oznacza również przekazywanie sobie określonych wartości, sposobów zachowań, sposobów ubierania się, mówienia itd.

Z drugiej strony walory Polski i rosnąca turystyka przyjazdowa to  biznes dla naszego kraju, zwłaszcza dla mieszkańców miejscowości turystycznych. Rozbudowuje się tam także infrastrukturę komunalną (kanalizacja, wodociągi, oczyszczalnie ścieków) oraz poprawia się estetykę krajobrazu (więcej parków i terenów zieleni).
Rzecz w tym aby nie przesadzić – jak wspomniałem uprzednio na przykładach zagranicznych, chociaż mamy i u nas podobne afery – jak ostatnio głośna budowa zamku – molocha w Puszczy Noteckiej.

Jeśli nie będzie podobnych nadużyć, to do pozytywnych aspektów rozwoju turystyki zaliczyć można wszelkie działania mające na celu ochronę środowiska.

Aby poradzić sobie z obsługą turystów mieszkańcy podnoszą swoje kwalifikacje poprzez np. naukę języków obcych, zarządzania, rachunkowości. Praca w sektorze turystycznych postrzegana jest jako prestiżowa. Zmienia się też pozycja kobiet, których zatrudnienie w turystyce jest z reguły znacznie większe niż mężczyzn.

Mieszkańcy starają się bliżej poznać swoją kulturę i historię, aby móc ją zaprezentować w jak najatrakcyjniejszej formie.
Wiadomo że efekt ekonomiczny wynikający z ruchu turystycznego nie jest związany wyłącznie z usługami czysto turystycznymi (hotelarstwem, gastronomią, obsługą ruchu turystycznego itp.). Na potrzeby turystyki działają także inne podmioty gospodarcze, takie jak bankowość, handel, gospodarka komunalna, transport, itp. Szacuje się, że na jedno turystyczne miejsce noclegowe przypada nawet kilkunastu zatrudnionych w turystyce i poza nią.

Ogólnie sprzyja to rozwojowi przedsiębiorczości, powstaniu nowych miejsc pracy i zmniejszeniu bezrobocia. Daje  napływ nowych inwestycji, dochodów uzyskiwanych z obecności turystów.  Ale czy mamy strategię rozwoju turystyki? Jaka jest pomoc państwa?

Oprócz wspomnianego otwarcia się na świat i inne kultury – ważne są przeżycia. Czyż nie wspominamy tych chwil w pięknych miejscach jako czegoś, dla czego warto żyć? Te wspomnienia mają też wartość.

Dawno temu napisałem artykulik „Wakacyjna transcendencja„, który polecam.

Zaczyna się tak:

… dla mnie wakacje mają dużą i szczególną wartość, wykraczającą poza typowe skojarzenie z odpoczynkiem, przygodą i poznawaniem nowych miejsc. Oczywiście to też ma duże znaczenie, zwłaszcza gdy podejdziemy do wakacji aktywnie, z jakimś planem, który uda się nam zrealizować. Ale nie o tym będę mówić, bo to aspekty dobrze znane.
Wolny czas pozwala mi spojrzeć na wiele spraw spokojniej, refleksyjnie i z dystansem. Zwłaszcza nowe miejsca i nowo poznani ludzie niemal wymuszają inne spojrzenie, zderzają nas z nowymi postawami, zwyczajami, inną kuchnią, kulturą, podsuwają nieoczekiwane rozwiązania. Rzeczywiście – podróże kształcą.

A pod koniec: 

… umiejętność dostrzegania owych TU i TERAZ, cieszenia się tym co mamy, znajdowania piękna i tajemnicy na każdym kroku – to czynniki, które nas wzbogacają, a przez to rozwijają.
Oprócz opalenizny i miłych wspomnień życzę wszystkim choćby szczypty wakacyjnej transcendencji.

Kiedyś sporo podróżowałem – oprócz Polski większość krajów Europy, Rosja, Chiny, Afryka, USA…. Były też przygody autostopowe w Europie i w Polsce. A rodzinnie wyjeżdżaliśmy co roku na wczasy – dawniej w ramach wczasów pracowniczych, potem na własną rękę.
Dziś – jako emeryt ograniczyłem te eskapady – zarówno mniej sił jak i środków, które można na to przeznaczyć. To przykre, że obywatela Europy, w przeciwieństwie do mieszkańca Niemiec czy Szwecji itd.,  polskiego emeryta rzadko stać na wyjazd zagraniczny a nawet krajowy.  Przywołuję jeszcze raz statystyki polskich wyjazdów.

Średnio na osobę – wg grupy KRUK – wydamy na urlop w 2018  1677 zł, a wg fińskiej firmy Ferratum 40.1 % miesięcznego budżetu.  Skoro Polacy planują spędzić wakacje z rodziną (40%) lub partnerem (30%), to należy sądzić że – minimalizując do 2 osób na wyjazd, to 2x 1677 zł może się znaleźć poza zasięgiem emerytów, a przyjmując owe 40% z budżetu miesięcznego – raczej na pewno nie starczy na wyjazd zagraniczny.

A propos wczasów pracowniczych z PRL –  szkoda, że przynajmniej część infrastruktury z tamtych czasów przepadła, bo niektóre obiekty po remontach mogłyby nadal służyć mniej zamożnej części społeczeństwa.
Przypomina mi się też Ojciec, zamiłowany i oblatany w geografii, sporo podróżujący przed wojną, ale za PRLu pozbawiony tej możliwości. Cierpiąc z tego powodu otaczał się atlasami i przewodnikami i podróżował … w wyobraźni. Znał wiele miast lepiej od ich mieszkańców, co czasem budziło zdumienie. Gdybyż żył dziś…

I tak – z wyżej wymienionych przyczyn – unikanie tłumów oraz mniejsze możliwości, z powodzeniem zadawalam się spędzaniem większości lata na swej leśnej działce. Na tym blogu wielokrotnie się do tego odnosiłem, ostatnio np. w Z lasu (tam zobaczysz, co to jest Shinrin-Yoku). Jest w nim refleksja o sztuce wypoczynku.

Pobyt na miesiąc, czy już nawet od dwóch tygodni, pozwala  zanurzyć się w pełni w przyrodę, w inny styl życia.

Ciekawostka – mam na działce stare radio z wieloma zakresami fal, zwłaszcza krótkich, które świetnie odbiera audycje z najdalszych stron świata, np. z Chin. To też swoista wirtualna podróż.

Gdy taki leśno-wiejski dłuższy pobyt staje się to nudny, wyrywamy się na wycieczki, głównie  krajowe, chociaż oczywiście są jeszcze marzenia dotyczące dalszych wypadów, ale  – wiadomo – nie da się wszystkiego „zaliczyć” i trzeba się z tym pogodzić.
Owszem  – mamy jeszcze mniej typowe marzenie – rocznego a la long  pobytu w jakiejś leśniczówce, o czym też ostatnio pisałem.
W tych wypadach preferowane są krótkie pobyty w pałacach, zabytkach – w miejscach z klimatem, daje to namiastkę autentycznego  poczucia elitarności, poznania naszej kultury i historii.

W pozostałym czasie agroturystyka i kwatery prywatne, bo ceny są przystępne a nie potrzebujemy luksusów.
Polska jest piękna i nie trzeba szukać atrakcji daleko. Czy zamki Dolnego Śląska tak bardzo ustępują tym nad Loarą?
I wolę nasze bory od wypalonych i skalistych rejonów czy nabrzeży Grecji. Preferuję dzikość, drogi mniej uczęszczane.
Ale – jasne – co kto woli… I w ogóle – inne potrzeby i preferencje mają ludzie młodzi, inne starsi, jeszcze inne rodziny z dziećmi.

Jaka jest więc przyszłość turystyki?

Może jakoś powinniśmy ją ograniczyć? Nie wiem. Ale wiem, że sporo wrażeń i wiedzy możemy mieć i bez fizycznego przemieszczania się. Mapy Google i Google Earth, dają pierwsze ale niemałe możliwości. Są przecież już turystyczne filmy (i wideo) 3D, czekają nas rozwiązania wirtualnej rzeczywistości. W wygodzie i za mały ułamek ceny będziemy mogli poznawać świat lepiej niż osobiście, chociaż inaczej i niewątpliwie bez (na razie)  atrybutów smaku, zapachów i kontaktów osobistych z ludźmi. Może powstaną jakieś nowe tanie środki komunikacji? Już mówi się o turystyce kosmicznej…
Może wspomniane wygodnictwo oraz podróże wirtualne w tym przypadku przyczynią się w pewnym sensie do dawnej elitarności turystyki – na rzecz tych, którzy mają autentyczną pasję i motywy podróżowania – nie tylko dla wypoczynku.

Faktem jest, że mamy coraz więcej  możliwości taniego podróżowania  i to bez pośredników.

Podzielę się częścią swoich „narzędzi”, które to ułatwiają. Robię to z mieszanymi uczuciami – niejako pomagam w tym, co krytykuję. Mam nadzieję, że podejdziesz do tego w sposób umiarkowany. Jeśli np. masz możliwości wyjazdów służbowych, które i tak nie koniecznie zależą od ciebie, to warto je rozszerzyć o zwiedzanie. Nie podwajamy wtedy lotów/podróży.
Ale najpierw – jeśli nie wiesz – mamy zatrzęsienie portali i agentów podróżniczych, nie będę więc ich wymieniał – oprócz paru poniższych, które agregują informacje. Prawie zawsze można znaleźć jakąś okazję.

Oczywiście najbardziej przystępne są wyjazdy krótkie i niedalekie. Mam na myśli zwłaszcza wyjazdy weekendowe i tzw. city break. Nieprzewidywalność pogody w dłuższych okresach stymuluje rozwój krótkich wyjazdów ad hoc.

Tanie lub darmowe noclegi na zasadzie wymiany (chociaż nie tylko) oferuje serwis  https://www.couchsurfing.com/.
Podobnie tanie pokoje: https://www.airbnb.pl/.
Największa na świecie porównywarka noclegów https://www.hometogo.pl/.
http://breakplan.pl/okazje-cenowe/okazje  + https://www.facebook.com/breakplancom/

Agregowane z różnych serwisów okazje znajdziesz na Grupeo, przykładowo https://www.grupeo.pl/travel/zagranica.
Okazje wynikają głównie z zakupów grupowych. Przykład specyficznego serwisu kuponowego http://kuptravel.pl.

Łatwa rezerwacja hoteli na całym świecie: http://booking.com.
Ulubiony serwis okazji podróżniczych : http://fly4free.pl  oraz https://www.facebook.com/fly4free/ .
Podobne: https://www.facebook.com/fly4free.cheap.flights/, https://www.facebook.com/travelfree/.
http://ag.travelshops.pl/
http://www.lastminuter.pl  oraz https://www.facebook.com/Lastminuter.

Sprawdzone, tanie biuro podróży: http://extraurlop.pl

Pod kątem pogody i klimatu, przykład dla wybranego miesiąca:
http://gdziewyjechac.pl/6928/gdzie-jest-cieplo-w-pazdzierniku-w-europie-oto-lista-miejsc.html
http://gdziewyjechac.pl/pogoda/urlop-wakacje-w-pazdzierniku/

Jeszcze inne loty
https://www.smallplanet.aero/pl/
http://silesiair.com.pl/tanie-loty-czarterowe/
www.airclub.pl/

https://www.tanie-loty.com.pl/ .

Dla bardziej zaawansowanych turystów – czytelników książek Biblia Taniego Latania i Biblia Taniego Spania (tam dużo adresów) możliwe jest znalezienie nawet darmowych lotów i b. tanich hoteli. Zadziwisz się. Patrz portal autora http://www.bibliataniegolatania.pl, gdzie są też kursy wyszukiwania takich okazji. Ich spis na FB.

Jest szereg prywatnych blogów podróżników, którzy służą pomocą w podobnych sprawach oraz opisują różne destynacje – znajdź wg kierunku podróży.
Przykład ogólniejszy (porady, „chwyty”) – Blog: http://bisanz.pl , FanPage: https://www.facebook.com/kacperbisanz1 i książka autora: http://bisanz.pl/lifehacks.

Kluby podróżnicze światowe (przegląd niektórych), często ekskluzywne jak np. goforworld.com – niektóre pozwalają zarobić na pobyt przez zgromadzenie poleceń jak np. World Ventures, lub lokalne. Kiedyś uczestniczyłem w klubie RCI (nie mylić z RICI).

Mamy też kluby timesharing – dzielenia się własnymi miejscami (kwaterami, pokojami) z innymi uczestnikami na określony czas.
Są też serwisy rankingujące najlepsze miejsca na osiedlenie się i emeryturę.

opr. Leszek Korolkiewicz


(starte tagi)

#turystyka  #podróżowanie  #rodzaje_turystyki  #masowość_turystyki  #najtańsze_oferty  #wpis_Agaty_Młynarskiej   #w_wyniku_rosnącego_terroryzmu   #zaprzeczenie_wypoczynku  #zabudowane_gęściej_hotelami  #olbrzymie_morskie_wycieczkowce   #wpływ_turystyki_na_środowisko  #zadeptane_i_zaśmiecone  #to_nie_turystyka_-_to_inwazja  #wzrasta_ruch_samolotowy  #największy_port_lotniczy_w_Europie   #statystyki_turystyki_Polaków  #aklimatyzacji  #wycieczka_w_góry_bez_poznania_trasy  #mody_opalania  #podróżowanie_z_niemowlakami  #walory_Polski  #wakacyjna_transcendencja  #znajdowania_piękna  #emeryta_rzadko_stać_na_wyjazd  #Shinrin_Yoku  #o_sztuce_wypoczynku  #przyszłość_turystyki  #możliwości_taniego_ podróżowania  #przystępne_wyjazdy  #kluby_podróżnicze  #kluby_timesharing  #najlepsze_miejsca_na_emeryturę

Aktualnie … lapidarnie w 10 punktach

13 kwietnia 2018

  1. Wybuchła wiosna. W Warszawie i okolicach mamy od ponad tygodnia piękną pogodę. Pomimo suszy (niekorzystnej dla rolnictwa, czystości ulic i powietrza przez zapylenie) krzewy i drzewa wypuściły listki i kwiaty. Chce się żyć!
  2. W związku z pogodą wyroili się i rowerzyści. Sam nim jestem, ale poruszam się sporo także pieszo. Niestety, pomimo coraz większej ilości ścieżek rowerowych, cykliści (jak dawniej nazywali ich krytycznie nastawieni) śmigają po chodnikach, dróżkach i ulicach jak torpedy. Wyskakują ci zza pleców znienacka lub jadą bez pardonu wprost na ciebie. Ledwo uniknąłem dwóch wypadków. W razie czego – szukaj wiatru w polu… Opamiętajcie się! To po prostu element kultury.
  3. Podobnie, zaczęło się wycie rajdujących motocyklistów. 150+ km/h w mieście – bez trudu i bez żenady. Budzą mnie nawet w nocy.
  4. À propos rowerów. Powstały nowe stacje Veturilo – już korzystałem. Szkoda tylko że nie sięgają rubieży miasta (np. las młociński), gdzie pojeździło by się najchętniej, bezpiecznie i wśród natury. Podoba mi się idea innej sieci – AcroBike, ale niestety system komputerowy i aplikacja na telefon nie działają sprawnie. Poczekam aż to udoskonalą.
  5. W polityce też gorąco. Notowania PAD spadają, PiS ma kłopoty wewnętrzne i w odbiorze społecznym. Wyczuwa się, zwłaszcza na prostolinijnym twitterze, zniecierpliwienie i podejrzenie o zdradę w stosunku do obietnic a nawet narodową – głównie za sprawą układania się po cichu z UE i Izraelem. Ludzie zadają sobie pytanie – to na kogo przyjdzie głosować?
  6. Dość enigmatyczną propozycją jest jeszcze mało znana nowa partia niepodległościowa Druga RP niedawno utworzona przez swego lidera Jana Zbigniewa hr Potockiego wokół idei restytucji II Rzeczpospolitej Polskiej, działającej nieprzerwanie od 1918 roku na podstawie Konstytucji Kwietniowej. Oczywiście nie każdemu to pasuje i wielu nie wierzy w taką możliwość. 14 kwietnia w Kazimierzu Dolnym zapowiedziana jest I-SZA OGÓLNOPOLSKA KONFERENCJA partii – szczegóły na http://2-rp.pl/.
    Zobaczymy na ile wiarygodna okaże się ta radykalna inicjatywa, ale jeśli prawdą są różne ujawnienia i dokumenty w posiadaniu hr Potockiego, to los elit III i IV PR może być przesądzany. Kto nie zna tematu – może zapoznać się z licznymi wywiadami z prezydentem J.Z. Potockim na www.porozmawiajmy.pl.

  7. Mam paru ulubionych dziennikarzy i wpływowych medialnie osób myślących niezależnie. Niestety los ich nie oszczędza. Ostatnio dowiaduję się, że waleczna i niezastąpiona p. Lidia Staroń dostała udaru, a red. Stanisław Michalkiewicz w stanie poważnym znalazł się w szpitalu. Trzymam kciuki za powrót do zdrowia. W tej sytuacji boję się o red. Witolda Gadowskiego, który coraz odważniej i bezkompromisowo wypowiada się o obecnych i dawnych aferach oraz tendencjach w rządzie.
  8. Co do zdrowia – oprócz znanych zagrożeń politycznych (wciąż zakusy na naszą niepodległość i by Polskę ograbić), osobiście zdrowie Narodu uważam za co najmniej tak samo ważną sprawę, a może nawet docelowo ważniejszą, bo obecne zaniedbania przeniosą się na przyszłe pokolenia. Najbardziej bulwersuje mnie niszczenie zdrowia dzieci przez nieokiełznane szkodliwe szczepienia, nawet pod przymusem. Wypowiadałem się o tym wielokrotnie.
    Z aktualności polecam kolejną pogadankę dra Jerzego Jaśkowskiego  z serii Świat jest inny, odc. 68 pt. Słynni inaczej – https://youtu.be/d2-6hQbbrlQ. Sprawy znane i powtarzane przez dra od dawna, podobnie jak przez wielu naukowców, ale lekarze (niestety w większości) oraz farmacja i ich władze wydają się odporni na wiedzę i logikę. Gdy nie wiadomo o co chodzi – chodzi o pieniądze. Patrz też cykl na https://vimeo.com/user75852809.
    Na bieżąco (+/-)  sprawy zdrowia poruszam na https://www.facebook.com/Zdrowie.i.Fitness/.
  9. Odbyły 12 kwietnia się kolejne Targi CSR Odpowiedzialnego Biznesu (http://odpowiedzialnybiznes.pl/TargiCSR/), gdzie CSR oznacza od ang. corporate social responsibility) – koncepcję, według której przedsiębiorstwa na etapie budowania strategii uwzględniają interesy społeczne i ochronę środowiska, a także relacje z różnymi grupami interesariuszy. To ważny temat, szeroko reprezentowany na targach. Chociaż nie ze wszystkimi tezami się zgadzam, zainteresowanym polecam np. ostatnie resume w postaci wydawnictwa (pdf) z www.kompendiumcsr.pl.
  10. Jak już wspominałem, zostałem dochodzącym, a praktycznie głównym, redaktorem strony ‚wiedzowej’ na facebooku Moc Wiedzy  Była przez długi czas zaniedbana, więc w miarę możliwości czasowych będę się starał ją restytuować – na razie bez reklamy, licząc na przychylny odbiór Czytelników, polubienia, polecanie i dzielenie się postami. Zbiera ciekawostki naukowe ale i poważniejsze elementy wiedzy, także tej ukrywanej, alternatywnej i dyskusyjnej.


Dziękuję.

Przemiany, zmiany …

Najbardziej niezmiennym elementem rzeczywistości jest jej zmiana.

żałoba po drzewie

 

Lubię przemiany, chociaż ta nagła z lata w późną jesień (sądząc po temperaturze i opadach) na pewno nie cieszy.

Byłem też zdziwiony, że pomimo deszczów i ciepłego końca sierpnia w ‚moich’ lasach prawie nie było grzybów. Dziwią się i sąsiedzi. Coś dziwnego się dzieje z pogodą, o czym kiedy indziej (patrz też starą notkę Po Kopenhadze).

Większość lata przesiedziałem na leśnej działce, ale parę dni temu własnie pogoda mnie stamtąd wypędziła.

Wokół zmiany i w drzewostanie. Namalowałem emotikonę jak na ilustracji na pniu wspaniałej, pomnikowej sosny, którą wycięto w pobliżu. Nie tylko ją – poszedł pod piły kolejny kawałek otuliny działek. Jesień będzie podwójnie smutna.
Nie piję do lex Szyszko, bo to inna sprawa – leśnicy od wielu lat tną na 
potęgę – wg mnie zbyt pazernie.

Na załamanie pogody i smutki dobra jest… dobra kawa.  Natrafiłem na ciekawy artykuł Jak zrobić dobrą kawę, który polecam jako kawosz (ale pilnuję się by nie pić więcej niż 1-2 kawy dziennie).

A więc – znów w Warszawie. Zresztą, takiego zasiedzenia w jednym miejscu też nie lubię – w ramach przemian trzeba się ruszyć gdzieś indziej – na przedłużenie lata. Albo Korfu albo Costa Brava? Macie jakieś fajne sugestie? (trochę plaży, więcej zwiedzania).

W tym kolejnym lapidarnym wpisie odnotuję parę innych przemian.

Na stronie LepszeZdrowie.info przemieszczam (stopniowo) akcenty z kontestacji obecnej kondycji medycyny i służby zdrowia ku bardziej pozytywnym myślom i nadziejom. Wiąże je z tworzeniem się nowego paradygmatu zdrowia (na razie dzieje się to niszowo) – dostrzeżeniem roli umysłu, psychiki i świadomości.
Przypomnę artykuł Galimatias w metodach uzdrawiania ze  wstępu do książki „Technika uwalniania” Davida R. Hawkinsa, gdzie autor nieco żartobliwie i kpiąco opisuje owo bogactwo środków oraz zagubienie pacjentów i wskazuje prostszą drogę.

Jako jeden z pierwszych przyczynków proponuję wpis Wstęp do uzdrawiania mocą świadomości
To może niejednego zaskoczyć (?)
Czy takie uzdrawianie unieważnia medycynę? Według niektórych tak, ale to nieliczna grupa, która wzniosła się na pułap niezachwianej wiary (nie chodzi o religijną, chociaż ona ma w tym udział). Pozostali mogą z tego brać, komplementarnie, wg swej świadomości i opanowania owej „sztuki”. Tak więc – medycyna też jest ważna 🙂

Treść nawiązuje mocno do dorobku dra D. R. Hawkinsa, który krótko omawiam w art. David R. Hawkins i jego dzieło.

Omówiłem też nieodłączne pojęcie i praktykę testu kinezjologicznego – rewelacyjnego narzędzia diagnostycznego i weryfikuącego … prawdę (uniwersalnie!), które przewija się we wspomnianych metodach uzdrawiania.

W sumie – spory ‚tryptyk’ informacji – zapraszam do zapoznania się. Zawarłem te materiały w ramach nowości sierpniowych mojego serwisu. 

Skoro o zdrowiu – od dawna śledzę i w dużym stopniu popieram działania Jerzego Zięby – „naczelnego znachora Polski”, jak żartobliwie sam siebie określa w odpowiedzi na różne uszczypliwości. Jego postulaty mają także zabarwienie polityczne.
Potrzebna jest nam przemiana mentalna ku lepszemu wzajemnemu zrozumieniu, oderwania się od schematów i niszczącej wrogości. Temat ten pan Jerzy porusza, nie bez uzasadnionych emocji, w swej nowej wypowiedzi na tematy ogólniejsze niż zdrowie.  To jego refleksje o mowie nienawiści, złej komunikacji, o demokracji w Polsce, możliwej lepszej przyszłości – https://youtu.be/3ZsqHyEqKtI
.

Dziś początek roku szkolnego. Czy obecne zmiany w szkolnictwie są dobre czy złe – nie będę się wypowiadał, bo nie jestem ‚w kursie’ (dzieci dawno po szkole, wnuki jeszcze przed). Ale myślę, że jeśli przyczyni się to zwiększenia szkolnictwa zawodowego, to dobrze. Natomiast obawiam się, że tendencja do większego wkuwania faktów (np. historia, biologia, geografia…) zamiast akcentu na umiejętność myślenia i kreatywność, to może być krok wstecz (chyba że nie znam dobrze rzeczywistych intencji reformatorów).

W ramach zmian kończę ten wpis, by przerzucić się dopisania długiego (!) artykułu o energetyce rozproszonej.
Będzie ona nadchodzącą zmianą o znaczeniu cywilizacyjnym.
Artykuł prawdopodobnie pojawi się przed 15.09 – chyba że  zmiany rzucą mnie wcześniej w jakiś egzotyczny zakątek…

 

Z mojego refugium

Czasem z daleka widać lepiej…

Nie pracuję na etacie (ale na zlecenia),  co daje mi możliwość wygospodarowywania wolnych dni, a nawet w pewnej mierze realizować program „gdy pogoda, to za miasto”.

Drugim atutem jest posiadanie swego refugium, czyli po prostu działki z domkiem w lesie, na tyle nie dalekiego, że można tam pojechać spontanicznie, a na tyle dalekiego, że czuć tam prawdziwą przyrodę, ciszę, mistykę, gdzie nawet gdy pracuję – odpoczywam.

Właśnie wróciłem po trzydniowym pobycie, łapiąc taką pogodę jakiej nie bywało nawet często w lecie. Dość powiedzieć, że wygrzewałem się z książką w ręku w samych slipach i myślałem o kąpieli w rzece.

Jest to miejsce, które już nieraz opisywałem, także tutaj  pod patetycznym tytułem Moja miłość.

Gdy instalowaliśmy się tam  ponad 20 lat temu, była to okolica prawie dzika, z  urozmaiconymi lasami, oaza spokoju.

Niestety teraz sporą część lasu wycięto, powstaje coraz więcej siedzib, domów, dawne ścieżki są zaślepione parkanami (obserwuję wykup ziemi, w ślad za którym często  nie widać osiedlenia – prawdopodobnie jako lokaty, ale po co w takim razie grodzić?).

Powstają też nowe drogi samochodowe, np. właśnie oddano do użytku łącznik leśny między dwoma wsiami z super asfaltem. Z jednej strony fajnie, bo rowerem dawniej nie dawało się tam przejechać ze względu na głęboki piach. Tam gdzie przedtem ruchu praktycznie nie było – teraz co chwila samochód.

Z drugiej strony zaobserwowałem  parę skutków niepokojących. Otóż, korzystając z bezkarności i jakby upajając się jakością drogi, samochody pędzą tam 140 km/h. O mało nie kosztowało mnie to życia.

Natomiast bez szans jest okoliczna zwierzyna. Na asfalcie, w takie ciepłe dni wygrzewają się węże (głównie zaskrońce). To co widziałem, to masakra – co najmniej 30 sztuk rozjechanych na przestrzeni 2 km. Byłem też wieczorem świadkiem jak łoś w ostatniej chwili uskoczył przed przejeżdżającym samochodem.

Tak więc okolica straciła na swej atrakcyjności rozumianej jako oaza spokoju.
Rozumiem trend mieszkańców miast by z nich uciekać, ale też widzę degenerację tej oazy.

Coraz więcej przybyszów, ruchu, betonu, hałasu, …

Ostatnie dni to najazd amatorów grzybobrania. Jest to polska specyfika i to nasilająca się.

Jeśli i w tej mierze narzekam, to nie chodzi mi o konkurencję, bo po pierwsze nie zbieramy grzybów na ilość, jak to widzę u wielu (muszą być dwa duże kubły na osobę), po drugie znamy swoje miejsca i to nam daje dostateczną satysfakcję. Zbieramy raczej przy okazji spacerów rowerowych.
Widać wyraźnie na przestrzeni lat zmniejszanie się ilości gatunków szlachetniejszych. Prawdopodobnie wynika to z  tego intensywnego zbieractwa. Większość grzybów  jest zerwana przed wysianiem zarodników i tereny grzybne „wyjaławiają się”.

Mam zwyczaj na parę grzybów zerwanych zostawić i zamaskować kolejny grzyb. To może naiwne, ale gdyby więcej ludzi tak postępowało – myślę, że byłoby to z pożytkiem.

Dodatkowo, grzybiarze wjeżdżają gdzie się da samochodami. I śmiecą.  Co krok butelki lub puszki po piwie. Dziś widziałem taki obrazek: dwie kobiety – w jednej ręce koszyk, w drugiej puszka z piwem. Czy te puszki po opróżnieniu powędrują do koszy z grzybami? Nie sądzę.

A może te kobiety potem wrócą do samochodów?

Tutaj dygresja z mojej ulubionej działki zdrowia. Czy amatorzy piwa wiedzą, że jest to jeden z najgorszych zakwaszaczy? I że nie gasi pragnienia. Jest to napój kaloryczny, który dodatkowo stymuluje insulinę, pobudza apetyt i hamuje redukcje tłuszczu nawet przy wysiłku.

Nasze przeciętne rozumienie siebie i przyrody, sumienie ekologiczne, kultura, są niestety marne. Także nasza alienacja z przyrody jest czymś, co obraca się przeciw ludziom.

A edukacja ekologiczna? Ile mamy tego np. w telewizji? Żeby choćby parę procent na tle różnych bzdur…

Wracam jednak do pozytywów ostatnich dni.

A propos telewizji. Mieliśmy coś lepszego. Na wiosnę „nasza” dzika, ale oswojona już kotka powiła trzy urocze kotki. Gdy tylko przyjeżdżamy wkrótce pojawiają się i zaczyna się …zabawa. Psoty, harce, krążenie po kuchni w poszukiwaniu smakołyków, popisy zwinności na okolicznych drzewach. Mamy dużo śmiechu a nawet wzruszeń. Urocze zwierzaki.

Ostatnie noce były cudownie księżycowe. Czegoś takiego nie obserwuje się w mieście. Czyste niebo i blask księżyca rozświetlający romantycznie i  tajemniczo okolicę.

W ogóle lubię przyglądać się niebu w nocy, i tylko tam, z daleka od łuny miasta, przy czystym powietrzu uzyskuje się to przyprawiające o ciarki wrażenie…

Ale, wczoraj rano wstaję i patrzę w niebo, by ucieszyć oko błękitem i cóż widzę?

Poprzecinane kilkunastoma krzyżującymi się pasmami po horyzont.

Pierwsza reakcja – smugi kondensacyjne za samolotami. Jednak coś tu nie pasuje…

Nie rozwiewają się. Od rana nie słyszałem samolotów. I skąd ich taka ilość – nietypowa dla tego miejsca?

Czyżby chemitrails? Ta hipoteza wydawała mi się dawniej mało wiarygodna, zwłaszcza dla Polski. Może jednak trzeba się temu tematowi bliżej przyjrzeć? Oto  parę linków jakie od razu wynalazłem: http://www.chemtrails.blox.pl/ , http://www.newworldorder.com.pl/artykul.php?id=590 , http://www.otworz-oczy.org/index.php/523/,  http://www.globalnaswiadomosc.com/chemtrails.htm   i dziesiątki innych. Także na  Facebooku jest sporo informacji i akcji, a ostatnio widziałem akcję protestu via tzw. wlepki.

I tak znów krążę koło przyrody i jej zagrożeń…

Ciepło obudziło owady. Lubię je obserwować. Co chwilę jakaś ważka siada na mojej kolorowej czapce. Pająki (chociaż to nie owady) snują wytrwale swoje sieci pięknie błyszczące w słońcu.  Niestety sporo ich porwałem niechcący chodząc po lesie – przepraszam.
Lecą już nitki babiego lata…

Ale najbardziej lubię obserwować te najmniejsze owady. Biorę lupę i nawet przez nią z trudem widzę submilimetrowe muszki (?), które mimo tych mikroskopijnych rozmiarów wyraźnie pokazują swe inteligentne zachowania: coś badają, wybierają drogę, przeprawiają się sprytnie przez przeszkody, jakby chwilami zastanawiają się, poprawiają błędy, nawracają, odlatują … Gdzie u nich mieszczą się zmysły, mózg, mechanizmy ruchu – jak doskonała to konstrukcja w porównaniu z naszymi maszynami.

Gdy wyjeżdżam na dłużej, biorę zawsze laptop by także popracować. Niestety bez zasięgu internetowego, bo i komórka tu nie odbiera z racji przesłonięcia miejsca przez okoliczne górki. Ale to może i dobrze. Pewne prace mogę przecież robić off-line. Tym razem  byłem bez komputera, za to z książkami. To zdjęcie pokazuje jedno z moich działkowych miejsc pracy 🙂 –

hamak
Słodkie miejsce – do odpoczynku i słuchania audiobooków

Ponieważ przez  brak laptopa trochę ucierpiało moje bieżące doglądanie e-biznesów, to na zakończenie pozwolę sobie to nadrobić o tyle, że drogim czytelnikom zaproponuję udział w poniższym.

… [pominięte, było o projekcie którym zajmowałem się tylko przez pewien czas – chyba w końcu upadł przez ograniczenia biurokratyczne w UE, ślady oraz nowsze propozycje znajdziesz na E-Biznes 24×365 ]