Wielki wywiad i przesłanie dla świata

Po prostu zobacz, podziel się z innymi

Prawdziwe Święta… Prawdy

Święta nie są datą w kalendarzu,
Święta są stanem ducha i umysłu.

Piszę to w święta Bożego Narodzenia 2022, by szybko podzielić się z Wami życzeniami i paroma pozytywnymi wiadomościami.

Prawdziwe święta, czy to tradycyjne jak Bożego Narodzenia, czy związane z inną podniosłą okazją, to takie, które niosą radość, miłość, budują wspólnotę przyjaźni i dobrych uczuć.
Takie, które podbudowują nadzieję na lepsze – w nas, w rodzinie, w świecie.
A co jeśli nadzieja zamieni się w pewność?  Czy to nie byłoby wspaniałe? Czy to nie byłby to powód do wielkiego, prawdziwego święta?
Zanim do tego przejdę – jeszcze wrócę do składania życzeń, szczególnie tych, które obecnie składamy sobie świątecznie. Nawet już jeśli już mamy te rutynowe za sobą, to przecież zawsze jest czas by komuś i sobie dobrze życzyć. Dlatego PROSZĘ, zobacz ten wpis sprzed 12 lat

Sens życzeń i ich składania


Wiąże się to z „jakością” nas samych – z naszymi postawami i rolą w życiu. By być prawdziwym i odważnym, tak jak głoszenie dobrej nowiny bywało trudną misją, kosztującą nawet życie.
Zacytuję wskazówki pochodzące (rzekomo) z Kodeksu Mistrza St Germain, chociaż nie jest to źródło religijne, co może kogoś uwierać. Ale mądrość może płynąć z wielu źródeł…

1. Wyrażajcie się w sposób jasny.
2. Bądźcie odważni i mówcie to, czego nie chcą mówić inni.
3. Zrezygnujcie z każdego kłamstwa, nawet jeśli wydaje się ono koniecznością.
4. Dajcie Waszym uczuciom i intuicji najwyższy priorytet i postępujcie z nimi w zgodzie.
5. Uważajcie na swoje postępowanie. Bądźcie pewni siebie, bądźcie miłosierni i współczujący, lecz nie pozwólcie się wykorzystywać.
6. Bądźcie wierni swojej drodze – starajcie się być pełni światła, kochający, podnoszący ludzkość.
7. Traktujcie swoich „wrogów” z Miłością. Kochajcie ich i uwolnijcie ich z Waszego własnego Życia.
8. Bądźcie narzędziami w rękach Stwórcy.
9. Bądźcie świadomi tego, iż jesteście otoczeni opieką Stwórcy.
10. Bądźcie miłymi, łaskawymi i pełnymi zrozumienia dla każdego, któremu jesteście obojętni.
11. Odpowiadajcie tylko Miłością, bo każda inna odpowiedź jest niedopuszczalna.
12. Mówcie o tym co czynicie, bez wstydu i fałszywej powściągliwości.
13. Towarzyszcie ludziom w ich drodze do Światła, ale nie odbierajcie im ciężaru.
14. Przynoście zaufanie wszystkim ludziom, z którymi macie do czynienia, nawet jeśli mieliby z tym czuć się niekomfortowo.
15. Wasze zaufanie nie może być nadużyte, ponieważ jest ono darem który niczego nie oczekuje w zamian, jednak działa, jeśli natrafi na odpowiedni grunt.
16. Bądźcie uważni we wszystkim co robicie.

Teraz chcę wrócić do myśli o pewności. Wielu z tych, którzy wierzą w Boga, mają nie tyle wiarę, co pewność, że On istnieje. Czują to i tego doświadczają. I że Jego obietnica zbawienia – jakkolwiek to rozumieć – jest pewna. To nie musi mieć związku z religią – chociaż ona może być pomocna dla wielu ludzi, ale sam prawda nie potrzebuje religii, jest autonomiczna.
Obietnica dotyczy jakiejś przyszłości, ale przecież nie chodzi o to, by ta przyszłość była nieskończenie odsuwana w czasie – w końcu ten „moment” nastąpi.
A jeśli obecny czas jest tym momentem? Czy to nie byłby powód do prawdziwego Wielkiego Święta?

Są mocne przesłanki by uznać, że właśnie doszliśmy do kresu naszych niedoli, panowania złych mocy i złych ludzi, do czasu powrotu Stwórcy w błysku chrystusowego światła, do jutrzenki wielkiego rozwoju Ludzkości, który jest nieunikniony jeśli w ogóle mielibyśmy przetrwać.
Chodzi o mocny fundament tej zmiany, bo oczywiście będzie nam towarzyszyć jeszcze inercja pozostałości starego świata, lokalne konflikty, prywata, szoki poznawcze przebudzenia, pomyłki osobiste itp. Ale został nadany pęd w nieodwołalnym kierunku. Zatem i rok 2023 i następne – będą coraz wspanialsze.
Zależy to jednak także od nas samych. Trzeba nasz lepszy świat zbudować na zgliszczach tego, co było w nim złe. To duża praca, ale odtąd będzie łatwiej.
Nadzieję na to budowałem prawie rok na stronie https://locusmind.com//pages/korcz (prawie co drugi dzień wpis),  jeszcze przedtem czasem i tutaj, aby ostatnim postem https://locusmind.com//posts/27037 i paroma poprzednimi „przypieczętować” świadectwa tej zmiany.
W ostatnim wpisie jest odwołanie do wzruszającej piosenki  – dzieci czują najlepiej…

Więcej „aktów strzelistych” na tę okoliczność znajdziesz np. w tej grupie https://t.me/CarePolska, ale świat teraz wysyła wiele takich wiadomości z różnych swoich stron.

Wspomniałem o Prawdzie. To temat poruszany tutaj wielokrotnie, a w moim zakresie adresowany głównie do spraw zdrowia i nauki.

Dlatego zacytuję jeszcze fragment refleksji pochodzącej z Fundacji Ordo Medicus (zrzeszenia lekarzy i naukowców na rzecz zdrowia, wolności, prawdy i niezależnej nauki), która dotyczy właśnie prawdy.

„…

Edyta Stein była z pochodzenia Żydówką, światopoglądowo najpierw ateistką, a potem katoliczką. Wstąpiła do zakonu, a na końcu trafiła do komory gazowej w obozie koncentracyjnym w Oświęcimiu.
Po śmierci ogłoszona świętą. Prowadziła intensywną działalność naukową, głównie filozoficzną.

Powiedziała kiedyś, że „Bóg jest prawdą, kto szuka Prawdy, szuka Boga, choćby o tym nie wiedział”.

Bez względu na to, czy ktoś się zgadza z jej wypowiedzią, czy nie, na pewno wielką wartością jest uczciwe szukanie prawdy i później trwanie w niej. I to prawdy dotyczącej każdego aspektu naszego życia.

Z pewnością nie ma i nie może być sprzeczności między różnymi prawdami, np. prawdą dotyczącą Boga i prawdą naukową, bo jakiekolwiek prawdy nie mogą nigdy być ze sobą sprzeczne.

Należy też odróżniać prawdę, która zawsze i obiektywnie jest zgodna z rzeczywistością od opinii na dany temat, która może być prawdziwa lub fałszywa. Dlatego mówimy o „twojej lub mojej opinii”, ale nie o „mojej lub twojej prawdzie”. Prawda nie leży też pośrodku, ale tam, gdzie leży i „nie ma nic wspólnego z liczbą ludzi, którzy są o niej przekonani” (Paul Claudel), a wiec prawdy nie ustala się demokratycznie.

… życzę… zapału do odważnego i uczciwego szukania prawdy bez względu na konsekwencje”.

Szukałem jej długo, czasem musiałem ujawniać kłamstwa i niecne czyny – to było niezbędne dla przebudzenia wielu i nie było mową nienawiści a raczej pomocą ku zrozumieniu.
I jeszcze będzie potrzebne przez pewien czas…
—-
I ja życzę Ci – nie tylko na te Święta Bożego Narodzenia, Szczęścia napędzanego pewnością, że jest Twoim prawem, a jego szerzenie – powinnością. Bądź zdrowy i pełen miłości – te dwa aspekty wzmacniają się wzajemnie.

Reklama

Dlaczego świat się stacza?

Jedne błędy pociągają lawinę następnych, ale kulę śniegową czeka zawsze ten sam los

Odbijesz się od ściany, jeśli nie umiesz inaczej zmienić kierunku
– zanim odbijesz się od dna, jeśli nie chcesz utonąć
.
L. K.

Mnożące się klęski żywiołowe*
– wielkie powodzie w Pakistanie, Chinach, w USA,…
– huragany, z których najbardziej głośne medialnie były te na południu USA, niosące ogromne zniszczenia

– wybuchy wulkanów

– potężne tsunami

– trzęsienia ziemi, osuwiska

– pożary jak te, które nawiedzały Australię, Kalifornię, Afrykę, by wymienić najbardziej znane

Głód* np. na coraz większych obszarach Afryki, a tam także
– wojny lokalne

– panoszenie się band

– eksperymenty medyczne na ludności ze szkodami dla zdrowia

Fale emigracji z tamtych terenów i z Azji do Europy
Podobne z Południowej Ameryki w kierunku Ameryki Północnej
– wszystko to z napływem bojówek, obcej kultury niszczącej lokalną, roszczeniowymi postawami kosztującymi miliardy

Wojny i konflikty zbrojne (nie o wszystkich się mówi) na Bliskim Wschodzie i w innych rejonach

Wojna na Ukrainie

Przerwane łańcuchy dostaw skutkujące brakami w zaopatrzeniu ludności i zakładów produkcyjnych

Kryzys energetyczny, brak* paliw i prądu

Inflacja*, wzrost cen

Narastanie biedy*

Rozboje, narastanie przemocy – dosłownie i w polityce

Pandemie*

Załamanie opieki zdrowotnej*

Wzrost chorób – ilościowo i w sensie nowych i przewlekłych

Wzrost śmiertelności

Zatruta żywność, woda, powietrze

Trucizny w lekarstwach i szczepionkach

Nagłe zgony, samobójstwa

Lawinowy wzrost chorób i stanów psychicznych wymagających działań terapeutycznych

Lawinowy wzrost autyzmu (będzie o tym wkrótce książka)

Olbrzymie zadłużenie – państw, firm, ludzi
Krachy giełdowe, bankructwa banków, zapaść finansowa w pewnych rejonach

Wyzysk, rugowanie indywidualnej i małej przedsiębiorczości

Handel ludźmi, dziećmi, praca nieletnich

Znikanie dzieci – porwania na organy, do pracy niewolniczej, prostytucji i dla pedofilów

Pedofilia

Zapaść moralna, egoizm, zanik wartości, zdziczenie

Upadek edukacji, obniżenie poziomu inteligencji, czytelnictwa,…

Oto przykłady, wybrane dość chaotycznie i arbitralnie, ale wystarczające do zadania pytania:
Co się dzieje? Przypadek?

Czy tak ma wyglądać postęp XXI wieku, w którym powstało tyle wynalazków, usprawnień, ruchów na rzecz demokracji, równości, rozwoju?

Chyba, że … nasze czasy miały być właśnie takie specjalne.

Tu zrobię dygresję – można nawiązać do niektórych plag biblijnych i egipskich, nie traktując ich dosłownie i nie wpadając w profetyzm.
Przypomnę przykładowo:

Plaga wrzodów – 1. w Apokalipsie, 6. egipska – można przyrównać do obecnej plagi różnych chorób.

Plaga zatrutych wód – 2. i 3. w Apokalipsie i 1. i 2. egipska, przy czym wylanie do nich krwi może być też znakiem przelania jej w wojnach i w krwawych rytuałach. Mamy obecnie wiele zatrutych wód, ogólniej – środowisko.

Plaga gorąca, 4. w Apokalipsie – obecnie wiele regionów świata przeżywa takie zjawiska.

Plaga ciemności 5. w Apokalipsie i 9. egipska – może nawiązywać do blackoutów oraz celowego przykrywania nieba (chemtrails itp.)

Plaga suszy i wysychających rzek – 6. w Apokalipsie – można ją przypisać zjawiskom pogodowym, jakie obserwujemy, ale ta plaga 6. mówi też o gromadzeniu demonów na wielką bitwę z Bogiem (Armagedon). Faktycznie mamy wojnę o dusze, zła z dobrem.

Plaga trzęsień ziemi, zapadania się miast oraz gradobicia – 7. w Apokalipsie i częściowo 7. egipska.

Nadto, z plag egipskich:

5. Pomór bydła – można skojarzyć z masowymi ubojami zwierząt gospodarskich z powodu zaraz lub pod ich pozorem, oraz ich likwidację z pobudek ideologicznych (ekologia, weganizm, ochrona klimatu).

10. Śmierć pierworodnych – na przykładzie aborcji (1. miejsce w statystykach depopulacyjnych) oraz zgonów dzieci pod wpływem praktyk medycznych – też z podtekstem depopulacyjnym.

Nie chcę wpadać w nadinterpretacje, ale te plagi mogły być inspiracją dla planu współczesnych ciemnych sił, o których wspomniałem jako stronie wojny o dusze.

Wracając do głównego wątku.

Widać pewne związki przyczynowe podanych zjawisk lub istotne korelacje.
Owszem, ale może jest jedna podstawowa przyczyna?

Najpierw wyjaśnię co oznaczają tutaj gwiazdki przy pewnych punktach (mógłbym ich wstawić więcej).
Wg mnie wskazują na zjawiska pozorne, przynajmniej w sensie, że sztucznie nagłaśniane i siejące strach – nie bez powodu.
Przykładowo:

Klęski żywiołowe – wiele z nich było spowodowanych sztucznie – przez geoinżynierię, tajne bronie, ukrytą wojnę, działania szantażujące i zastraszające, dla uzyskania środków na odbudowę dla korporacji, by dać zastraszający przykład dla ideologicznych działań na rzecz klimatu lub „zrównoważonej gospodarki” wg modeli globalistów. Innym razem jako konsekwencja rabunkowej gospodarki i chęci szybkiego zysku.

Głód – nie wynika z braku żywności, bo na świecie już jest nadprodukcja oraz istnieje wielki potencjał dalszego zwiększania produkcji. To wina złej, krzywdzącej pewne rejony dystrybucji, uzależnienia od korporacji, które wyparły (celowo) produkcję lokalną. Nadto, wynik dostarczania produktów złej jakości, wręcz szkodliwych – to nie to samo co odżywiać.

Brak paliw – zasobów naturalnych jest wielka ilość. Nie brakuje ropy, gazu, węgla (jednym z przykładów jest Polska, jej nie wykorzystane złoża). Braki na rynku wynikają z błędnej polityki wydobycia, przetwarzania i dystrybucji, często inspirowanej ideologią klimatyczną oraz narzucaną przez światowych potentatów dążących do monopolu. Nadto, nowe źródła energii są „za rogiem”.

Zatem i kryzys energetyczny jest wtórnym fałszem.

Inflacja, wysokie ceny i bieda – to częściowo skutek powyższych rzekomych braków, ale także braku zrozumienia zasad ekonomii (np. wiara w pieniądz fiducjarny, globalny wolny rynek …) i idącej za tym złej polityki. W tej polityce bieda, uzależnienie ludzi od dotacji, zadłużanie są instrumentami władzy.
Pandemie – to twór medialny, bo nawet skala zachorowań na C19 nie odpowiada klasycznej definicji pandemii, a zjawisko zostało rozdmuchane dla celów sprzedaży szczepionek i innych działań biznesowych. Są mocne poszlaki że ostatnia zaraza była sztucznie wywołana. Nauka i medycyna sprzedała się farmacji a ta mamonie.
Bardziej można mówić o Załamaniu opieki zdrowotnej i nadmiarowych chorobach i zgonach. Niszcząca branżę propaganda, wyciąganie środków budżetowych na nieistotne cele, korupcja oraz brak wiedzy jak efektywnie zapobiegać i leczyć – to przyczynki załamania służby zdrowia. Można by leczyć szybko, tanio i skutecznie gdyby uwolnić lekarzy od sztywnych i skostniałych procedur, dopuścić do głosu wypróbowane metody naturalne i leki, których farmacja nie dopuszcza ze względu na zagrożenie dla tych, na których obecnie zarabia się bajońskie sumy.
Równoległym zjawiskiem jest coraz więcej chorych z powodu błędnych praktyk i zatrutego środowiska (w szerokim rozumieniu), czego skutki realnie przerastają wydolność obecnego systemu.

Wszystkie te zjawiska były wielokrotnie opisywane lub wymieniane zarówno na tym blogu jak i na stronie LepszeZdrowie.info – nie będę tutaj tego powtarzał.

U podłoża wielu z nich leży zanik podstawowych wartości (jak słusznie wskazują moraliści odwołujący się do prawa naturalnego, ale już mniej słusznie do różnych religii, które mają i elementy szkodliwe), nieuczciwość, złodziejstwo, korupcja – od samej góry, po podobne zjawiska na najniższych szczeblach.
O ile na tych niższych bywa to skutkiem potrzeby przetrwania w trudnych warunkach, to na wyższych i najwyższych, gdzie nikomu niczego nie brakuje, jest to nieokiełznana chciwość i używanie bogactwa dla powiększania władzy. Ważnym elementem władzy jest kontrola. Łamanie prawa jest na porządku dziennym.
Widzimy jak państwa i monopole podążają w stronę faszyzmu pod różnymi barwami, przy czym faszyzm, zgodnie z definicją, jest przejmowaniem wszystkich kompetencji rządzenia i kontroli w sposób bezwzględny i brutalny.
Światu zagraża model chiński ubrany w hasła komunizmu.
Z drugiej strony, chociaż to tylko pozorna różnica, światem już od dawna rządzą skrycie tajne stowarzyszenia jak Czarne Słońce, masoneria, chazaria, stare rody i zakony, z satanistycznymi odłamami lub nawet trzonem. Wspierają lewacką lub ultraprawicową ideologię, grając na dwie strony, skłócając je i dzieląc ludzi by ich osłabić.
Zatem najprawdopodobniej wspólną przyczyną zła jest właśnie długofalowy plan tych dystopijnych sił, by na gruzach dawnej względnej normalności zbudować Nowy Porządek Świata (NWO) z pełną kontrolą i podporządkowaniem ludzi, z transformacją w kierunku transhumanizmu, z wyparciem humanizmu na rzecz technokracji.
Wymienione na wstępie zjawiska, to narzędzia zastraszenia i uzależnienia ludzi, by poddali się nowemu systemowi. Większość tych zjawisk oceniam jako stworzone sztucznie lub jako skutki innych sztucznie wywołanych okoliczności.
Przezwyciężenie tych sił jest możliwe i już się dokonuje za sprawą oddolnego połączenia się świadomych ludzi w „ruchy ocalenia”. Piszę o tym trochę na stronie https://www.locusmind.com//pages/korcz.
Powoływany tam i tutaj parokrotnie ruch Life Force zmienia obecnie nazwę na CARE – Center for Amity and Restoration of Earth tj. Centrum Przyjaźni i Odbudowy Ziemi.
(Pod starszą nazwę podpięło się już sporo fałszywych organizacji i osób, a nowa lepiej oddaje cel tego społecznego ruchu).
Pora dostrzec przyczyny i obudzić się do działania – na miarę możliwości każdego, kto chce być wolny, zdrowy i ogólnie żyć lepiej.

Powrót do innego* świata

identyfikacja

Mówienie prawdy nie jest propagandą,
natomiast kłamstwo jest właśnie narzędziem propagandy
lub świadectwem niewiedzy.
Najgorsza jest propaganda wbrew swojej wiedzy.
L.K.

Brzydka pogoda wrześniowa skłoniła nas do powrotu do Warszawy po miesiącach letniego wypoczynku. Z tym wypoczynkiem było różnie, działka wymagała sporo pracy.
O tym nadmieniałem wcześniej. Ale absolutnie nie narzekam, lato było piękne (lubię ciepło), chociaż zbyt suche i pyliste w naszej leśno-wiejskiej okolicy. A jednocześnie to była ucieczka od uciążliwości w Warszawie, gdzie tuż przy domu trwają różne prace budowlano-remontowe, bardzo nieznośne.

Gwiazdka w tytule jest uzasadniona nie tylko tą osobistą zmianą, ale i tempem zmian na świecie w ogóle. Powierzchownie, co nie znaczy że bez znaczenia, odczuwamy rosnącą drożyznę, napięcia społeczne i polityczne, wzrost przestępczości, kryzys energetyczny, straszenie wojną, falami covidu, szczepieniami  itd.
Nie poddaję się temu straszeniu. Witold Gadowski, pomimo paru zastrzeżeń, ma moje uznanie za powtarzanie iż damy sobie radę, gdy się zjednoczymy, nie damy zastraszyć i podtrzymamy normalność. Ten wpis zakończę jego pozdrowieniem.
Mniej powierzchownie, sięgając do działań globalnych i zakulisowych, widzę jak sypie się stary układ zniewolenia – mimo jego paroksyzmów złości i kłamstw oraz usiłowań by się ostać.
Chociaż wielu to przeraża i paraliżuje,  to w bardziej odważnych i świadomych ludziach wzbudza nadzieję. Na ów inny świat, jednak lepszy. Nie ten zaplanowany przez globalistów w imię NWO, nie ten wg „nowej normalności”, z transhumanizmem i innymi szaleństwami, co faktycznie może przestraszyć.
Tutaj ważne jest pewne ostrzeżenie. Jest cały nurt zwodzenia opinii, że tzw. Białe Kapelusze, tajemnicze Q, rożne galaktyczne wróżki i anioły już nas wyzwalają (słyszę to od lat). Że lada chwila będziemy mieli system NESARA, a nawet GESARA. Większość tych informacji odbieram jako celowe usypianie ludzi przez agencje, które tę narrację podtrzymują, a nawet inicjują. Widzę jak mocno jest to kolportowane w sieci (pewne kanały), co też wzbudza podejrzenia.
Są jednak osoby, które chociaż częściowo z podobnego nadania lub z nieświadomości, przemycają jednak część informacji, którym warto się przyglądać – wspominany tutaj Benjamin Fulford, Hanna Kazahari, wszyscy ci, którzy wierzą w powrót D. Trumpa i podobni. Dotykają bardziej konkretnych zjawisk. W jeszcze innej puli widzę Igora Witkowskiego, jako jednego z nielicznych pisarzy i publicystów na świecie, który wnikliwie analizuje zjawiska antropologiczne i psychologiczne w powiązaniu ze zmianami na Ziemi i w polityce. Wiele jego przewidywań się potwierdza, chociaż może za bardzo opiera się na oficjalnych źródłach, które też są sterowane przez globalistów i interesy biznesowe.
Osobiście straciłem większość wiary w te wersje przebiegu zdarzeń i nadal trzymam się przede wszystkim nadziei jakie wynikają z ruchu Life Force z Kimberly Goguen na czele.
Informacje o tym w miarę na bieżąco umieszczam na stronie Our Life Force.
Nie jest to łatwe dla Czytelnika, ponieważ zarówno samo zjawisko jest dla niego zbyt „egzotyczne”, jak i tamtejsze raporty w transkrypcji i tłumaczeniach na język polski mają punkty niejasne bez wiedzy o poprzednich działaniach i wyjaśnieniach. Dla mnie z kolei, są dość trudne przy opracowywaniu właśnie ze względu na te amerykanizmy i wyjaśnianie znaczeń. A także czasowo.

Jednak polecam uwadze wszystkim ciekawym tego, co się dzieje REALNIE.
Tym bardziej, że to jednocześnie sprawy o których w mediach prawie nie usłyszysz.
Nie będę tutaj dalej w to wchodził – zapraszam na stronę.

Drugą sferą moich zajęć były jak zawsze sprawy zdrowia.
By krótko w punktach podsumować nowości wrześniowe na LepszeZdrowie.info:

O końcu pandemii, której nie było, Biała Księga Pandemii Koronawirusa (pobierz), co z epidemią autyzmu, dobre rady zdrowotne z podsumowaniem, pigularstwo szkodzi, na co pomaga dobry stres, przypomnijmy Davida Hawkinsa, dramat sepsy, którą łatwo się likwiduje, wielka nadzieja ale i zagrożenie dla Polaków.
Oczywiście było znacznie więcej, ale może w ten sposób wzbudziłem twoje zainteresowanie…

Jedna ważna rzecz – nie myl ww. Białej Księgi (ponad 400 stron naładowanych wiedzą i odwołaniami do olbrzymiej ilości źródeł naukowych, jej fragment mieściłem wcześniej na tym blogu) z inną Białą Księgą z NIL (Naczelna Izba Lekarska), która jest bardziej ulotką propagandową niż czymś poważnym.
Tutaj pasuje motto niniejszego wpisu.

Ale to moje motto pasuje jeszcze do innych sytuacji, np. tej związanej z postrzeganiem wojny rosyjsko-ukraińskiej i spraw towarzyszących.
Otóż, ktokolwiek wypowie coś rozsądnego, wyważonego w tej sprawie, a nie pasującego do oficjalnej narracji rządowej, jest okrzyknięty propagandzistą Putina, lub dosadniej.
Są rzeczy, które można sprawdzić przy dozie starania, zatem mówienie prawdy o tym nie jest propagandą.

Nawet abstrahując od głębszej odnośnej wiedzy, jaką od czasu do czasu znajdziemy we wspomnianych audycjach United Network.news, niektóre wydarzenia czy dane liczbowe mówią same za siebie.
Znów – nie wchodząc w szczegóły odeślę może do wpisów na twitterze, w tym moich (plus komentarze), by zorientować się jak wiele uzasadnionych pytań tam pada i jak dużo Polaków widzi wiele spraw zgoła inaczej niż propaganda. Tak samo jak było (i poniekąd jeszcze jest) z epidemią, klimatem lub kryzysem energetycznym.
Akurat w tej ostatniej ważnej sprawie widać jej grzech pierworodny – jak zwykle – kłamstwa.
Ponieważ to niezwykle ważne i pilne – zapraszam do poprzedniego wpisu Polacy – dacie się wywłaszczyć?

Czyli – czy nie powinniśmy uwzględnić lekcji z tych zjawisk?

Jest wiele innych ciekawych zjawisk z dziedziny nauki, zdrowia, polityki lub historii – ludzie świadomi to prawdopodobnie ci, którzy kojarzą ze sobą różne fakty i poglądy. Czerpią je nie z telewizji, ale z wybranych książek, czasopism i niezależnych stron w sieci, w trakcie rozmów.
W sezonie poza letnim zachęcam do takiej aktywności, a sam kończę te ogólne refleksje i sięgam po kolejny numer Nexusa (niedawno reklamowałem ten tytuł), by zainspirować się do dalszych poszukiwań na jeszcze nieznanych mi ścieżkach.

Zdrowia i wolności!
I .. głowa do góry – wbrew kasandrom wrócimy do innego, normalnego świata. Więcej – zarówno jak widzimy to w Life Force, jak głosi nawet Fulford, a zwłaszcza Igor Witkowski – możliwa jest wspaniała przyszłość.

Jaka będzie przyszłość naszych dzieci?

Największym prezentem, jaki możesz dać dzieciom,
jest nauczenie ich, że znaczą.
(autor nieznany)

Do powyższego motta dodałbym, że i społeczeństwo bardziej powinno to brać pod uwagę – dzieci znaczą, bo są naszą przyszłością. Hasło niezaprzeczalne, które czasem uzupełnia się frazą „przyszłością narodu”. Czy jednak wszyscy, mimo deklaracji, w pełni zdają sobie z tego sprawę?

Nachodzi mnie też smutna refleksja. Jaką przyszłością? Jakie to są i będą dzieci?
A jeśli chore, egoistyczne i hedonistyczne, ogłupione, bez poszanowania wartości, może brutalne, może zindoktrynowane w niekreśloność płciową i nie planujące prokreacji – także z wygodnictwa, słabo wykształcone i przez to podatne na manipulacje i naiwne, zniewolone kredytami i planowaną inwigilacją związaną z tzw. kredytem społecznym, żyjące w wirtualnym świecie oderwanym od rzeczywistości?

Można by wymieniać wiele potencjalnych zagrożeń, w jakie wpycha nas współczesny świat.

Nie twierdzę, że to wszystko się stanie i że taka jest przyszłość (nawet wielokrotnie pisałem tutaj o swoim optymizmie związanym z ruchem Life Force), wierzę też we wrodzoną inteligencję i wrażliwość dzieci na zło – póki nie są jeszcze zepsute. Jednak w imię ostrożności  trzeba widzieć te zagrożenia zawczasu, by przypadkiem nie przekroczyć pewnej czerwonej linii i gdy będzie trudno naprawić błędy i szkody.

Także osobiście bardzo leży mi na sercu los dzieci i młodzieży. Nie tylko dlatego, że jestem ojcem i dziadkiem.
Dlatego podejmowałem ten temat parokrotnie, tutaj np. we wpisie Krzyk dzieci oskarża, a w różnych aspektach – głównie zdrowotnych, na swojej stronie w artykułach Nasz skarb, którymi są dzieci lub Zamach na dzieci (ukaże się niedługo po tym wpisie). Tam np. o tym, że oficjalny dokument rządu Wielkiej Brytanii przyznał, że dzieci zaszczepione przeciw COVID są o 4423% bardziej narażone na śmierć z jakiejkolwiek przyczyny i 13,633% bardziej narażone na śmierć na COVID-19 niż dzieci nieszczepione!
Jest więcej takich alarmów…

Może się powtarzam, ale to bolesne sprawy, o których trzeba mówić.

Nie będę teraz rozwijał tych aspektów zdrowotnych, ale zapraszam do wymienionych artykułów.
Jednak, ponieważ są one powiązane także z demografią, kondycją rodziny, a nawet z ekonomią, to zwrócę uwagę na dodatkowy element z tej sfery.  Szereg artykułów medycznych podkreśla, że długofalowe działanie nie przebadanej szczepionki może powodować  zanik płodności w drugim lub trzecim pokoleniu, a już na bieżąco obserwuje się wiele poronień lub trudności z zapłodnieniem.
Zatem – wobec dużej ilości ludzi zaszczepionych preparatem genetycznym – czy w ogóle posiadanie dzieci w wielu rodzinach będzie realne? I nie mówię o jeszcze innej tezie, wg której posiadanie dzieci trzeba ograniczyć ze względu na ideologiczne teorie, że to szkodzi planecie. Takie podejście było i jest przecież realizowane – zarówno administracyjnie (np.  w Chinach) jak i ideologiczną presją.

Czy to nie jest element depopulacji?
Ma ona różne oblicza – wiele jest planowych, niektóre bardzo ciemne, więc nie będę tym tutaj epatował wchodząc w drastyczne szczególny, ale zarys jest potrzebny.
Chyba każdy widział statystyki nadmiarowych zgonów związanych z wypaczoną rolą „służb zdrowia” w czasie pandemii, a także ofiar jej samej. Dojdą statystyki powikłań, które już są alarmujące i będą się zwiększać długofalowo. Widzimy przerwanie łańcuchów dostaw i braki żywnościowe. Widzimy klęski żywiołowe i coraz większe zatrucia środowiska. Widzimy wzrost kosztów utrzymania i bankructwa. Są wojny i konflikty zbrojne – oprócz „najmodniejszej” wojny niewiele się mówi o innych, gdzie ofiar jest jeszcze więcej.
To wszystko nie służy demografii i mam mocne poszlaki, że nie dzieje się tak przez przypadek.
Najpierw o owej demografii i depopulacji ogólnie – zacytuję fragmenty tekstów, które już kiedyś publikowałem.

Jest to ważne w szerokim kontekście społecznym. Depopulacja postępuje głównie w krajach „rozwiniętych”, jakby na przekór temu, że tam jest nominalnie najlepiej rozwinięta służba zdrowia. Natomiast, przykładowo, w Nigerii w minionym okresie 80 lat liczba mieszkańców z 48 milionów wzrosła do 160 milionów (a i to nie są dane najnowsze).
Już sam ten fakt daje do myślenia…  Z jednej strony – wzrost ludności świata, z drugiej dlaczego zanikają narody w owych krajach rozwiniętych.
Globaliści w stylu Klausa Schwaba i radykalni kontynuatorzy tez Raportu Rzymskiego chcieliby zredukować ludzkość do ok. 500 milionów ludzi. Taki postulat był wyryty w tezach słynnego masońskiego pomnika w Arizonie, który niedawno został zburzony.
Nie będę jednak wypływał na tak dalekie i niebezpieczne wody – jest o tym wiele dyskusji w sieci.

Przypatrzmy się raczej sprawom nam bliższym, tj. sytuacji w Polsce, która jest jednak pochodną pewnych zjawisk globalnych.
Poniższe rozważania są oparte na paru poprzednich artykułach z naszego serwisu  LepszezZdrowie.info oraz na kilku źródłach z Internetu, zwłaszcza za doktorem n.m. Jerzym Jaśkowskim (w przypadku starszych artykułów dane mogą się trochę różnić od dzisiejszych).

Po wojnie było nas 24 miliony. Zawierucha wojenna i mordy komunistyczne pozbawiły nas prawie 13 milionów współobywateli. Wg prognoz demograficznych, koło roku 2000 mieliśmy osiągnąć liczbę 55 – 60 milionów obywateli. Jak natomiast donosi GUS, mamy zaledwie niewiele więcej aniżeli 37 milionów (z nowszą emigracją), chociaż w 1974 roku osiągnęliśmy już 40 milionów. Za E. Gierka, wprowadzono przymus kolejnej szczepionki, tym razem przeciwko odrze, w 1975 roku, pomimo oporu większości pediatrów. Podobnie prof. Kostrzewski z PZH, działając jako ekspert WHO (Światowa Organizacja Zdrowia), przywiózł przymus szczepień dzieci na różyczkę i świnkę. O tym, co mają szczepienia do depopulacji piszemy dalej. To była ta pomoc „brana” z Zachodu, te pożyczki, a naprawdę początek realizacji wniosków z Raportu Klubu Rzymskiego z 1970 roku (wg instrukcji CIA). W raporcie tym założono, że Polska będzie zapleczem siły roboczej dla Zachodu, o liczebności 15 300 000 ludzi. Tymczasem w okresie 80 lat liczebność populacji Niemiec wzrosła z ok. 40 milionów po wojnie do 90 milionów. Nie leżymy daleko od siebie – to może wskazywać, że Polska stała się „terenem specjalnym”.

Dzietność kobiet w Polsce spadła do katastrofalnego poziomu, nie zapewniającego prostej reprodukcji. Wg oficjalnych danych, zajmujemy 33 miejsce w dzietności kobiet w Europie. Statystycznie, 3-4 pokolenia i nikogo nie będzie na obecnym terenie, kto mógłby powiedzieć, że to ziemie jego przodków.

Pomimo upływu prawie 40 lat nie zrobiono praktycznie nic w celu zapobieżenia dalszemu spadkowi.
Wyraźnie widać, że
mniejsze miasta się wyludniają.
Z kolei wyjazdy za granicę, głównie o podłożu ekonomicznym, z punktu widzenia dzietności mają tylko to znaczenie, że zmalała ilość kobiet w kraju, a zatem i skumulowany potencjał reprodukcyjny w liczbach bezwzględnych.
Ilość ludności, nie licząc napływowej,  zawsze spada gdy małżeństwa lub partnerzy mają mniej niż dwoje dzieci, co i tak może nie wystarczać, jeśli przyjmie się dokładniejsze definicje. Otóż wskaźnik netto
reprodukcji definiowany jako liczba córek przypadających na kobietę, z wyeliminowaniem córek, które — jak wynika z aktualnych tablic trwania życia — nie dożyją do wieku swoich matek. Współczynnik ten wyraża stopień zastępowania pokoleń matek przez córki.
Wskaźnik brutto to średnia liczba córek urodzonych przeciętnie przez kobietę przy założeniu, że kobieta będąc w wieku rozrodczym (15-49) rodzić będzie z częstotliwością jaką charakteryzują się wszystkie kobiety rodzące w roku, dla którego oblicza się współczynnik. Jak widzimy, te warunki nie zawsze są spełnione, a jeśli w parze rodziców urodzą się np. dwaj synowie, to wzrost populacji w dalszej perspektywie może
być jeszcze mniejszy. Trzeba też  wziąć pod uwagę starzenie się społeczeństwa (mniejszy udział ludności w puli reprodukcyjnej) a w tej grupie zwiększenie się zgonów. Dwa ostatnie lata dodatkowo pogorszyły ten stan.

Przy obecnych wskaźnikach nawet program 500+ i inne podobne prorodzinne zabiegi nie prędko, jeśli w ogóle, ten wskaźnik podniosą do poziomu gwarantującego zastępowalność pokoleń a potem wzrost ludności.
Mam wrażenie, że ten
rządowy kroczek w przód (jeśli uważać go za demograficzny) idzie w parze z dużym krokiem wstecz, co jeszcze bardziej pogarsza sytuację.
Zjawisko wyludnienia ma znaczące konsekwencje społeczne i polityczne. To osobny temat, ale w dłuższej perspektywie w skrócie można wymienić zagrożenie dla naszej gospodarki (już w pewnych branżach nie ma ludzi do pracy), napływ emigrantów, co do których wiadomo, że mają wysoki współczynnik reprodukcji, co spowoduje zmianę naszej struktury demograficznej i możliwe stopniowe wynaradawianie. Imigranci po pewnym czasie, a zwłaszcza w drugim pokoleniu, uzyskują pełnię praw obywatelskich
, aspirują do władz i wpływu na kształt państwa, co będzie powodowało takie zjawiska, jakie obserwujemy na zachodzie Europy. Oznacza to potencjalnie zmianę naszej kultury. Oraz potencjalnie wpływ polityczny ze strony ich rodzimych krajów, religii i powiązań z różnymi siłami, których możemy dziś nie identyfikować.

Dochodzi więc jeszcze wątek dotyczący wspomnianego na wstępie narodu. Jakiego narodu? Czy jeszcze polskiego?
Wygląda na to że Polska na trwałe pozostanie już krajem imigracyjnym, może nawet w dużym stopniu z osłabioną tożsamością przez wpływy przesiedleńców. Czy gdy myślimy o Polsce, to myślimy o naszych dzieciach czy dzieciach, z którymi nie mamy żadnej wspólnoty rodowej, kulturalnej, historycznej? Powiem niepopularnie – dzieci i młodzież ukraińska często była wychowywana w duchu niechęci do Polski (mówiąc oględnie).
Powiedzenie „wszystkie dzieci są nasze” jest szlachetne i nie odmawiam roli serca, ale trzeba na to też popatrzeć trzeźwo – to kolejny przykład ordo caritatis.

Zamach na dzieci (znów kieruję do podanego wpisu) jest też związany z „zamachem” na kobiety, na które w głównej mierze spadają obciążenia związane z chorobami i indukowaną niesprawnością dzieci. To także traumy rodzicielskie, wzrost kosztów w gospodarstwie domowym związany z leczeniem i opieką.  I w drugą stronę – chore kobiety, to gorsza opieka nad dziećmi i czynnik ograniczający przyrost naturalny. Pisałem o tym kiedyś w Zamach na kobiety.
Także zadekretowane przyjmowanie do szkół, przedszkoli i żłobków dzieci napływowych ogranicza możliwości polskich rodzin generując kolejne stresy, koszty i niższy poziom edukacji.

Polityka obecnie rządzących usiłuje podbudować młodzież patriotycznie, co jest słuszne w takiej sytuacji, ale wygląda na to, że bardziej (?) chodzi o przygotowanie jej do bitki w wojnie nie koniecznie w polskim imieniu i naszym prawdziwym interesie. Łatwo szafować czyimś życiem, dużo trudniej odbudować narodowy potencjał ludzki. Nadto państwo zbyt wkracza w prawa rodziców, narzuca swoją władzę, co np. widzieliśmy w zarządzeniach kowidowych.
Z drugiej strony lewica i gorliwi internacjonaliści mówią z podnieceniem o idei bezpaństwowca, „obywatela Europy”, a nawet „obywatela świata”, co podoba się rzeszom młodzieży, której sprawy Polski, jej problemów czy demografii są coraz dalsze. Panuje bezrefleksyjne hasło „tu i teraz”. O ile są to trendy nie tylko polskie, to nasza młodzież, a nawet jej rodzice, nie są skorzy widzieć lekcję, jaką możemy mieć widząc złe skutki takich postaw w innych krajach.

Do depopulacji doprowadza tez duża ilości aborcji, która znacznie wyprzedza inne przyczyny śmierci ludzi (co jest ukrywane w przedstawianych powszechnie statystykach). Ta praktyka, podobnie jak eutanazja, jest pochodną wspomnianego wygodnictwa, ale i wspierana przez propagatorów depopulacji.
Mamy też globalny problem pedofilii, porywania dzieci i handlu dziećmi – skala tych praktyk jest dożo większa i bardziej drastyczna niż się powszechnie sądzi. Może kiedyś o tym napiszę, to trudny i niebezpieczny temat.
Prowadzi to wszystko do coraz większej dehumanizacji naszego życia (coraz mniej uczuć i kultury), w tym także dosłownie przez wdzieranie się idei transhumanizmu, implantowanie chipów, wprowadzanie sztucznej inteligencji (AI) do sfer, gdzie wcale nie jest to konieczne, a nawet mocno przeciwwskazane. (np. czipy do kontroli ludzi i sterowania nimi). To już się dzieje.
O AI pisałem kiedyś w  artykule AI -Rubikon przekroczony,  tamże trochę i o
transhumanizmie.  Od tamtego czasu sprawy poszły dużo dalej.

Wreszcie, mamy poważne zagrożenia dla polskiej niepodległości, zatem i osobistej wolności. Jesteśmy w niebezpiecznym uścisku potężnych sił wrogich Polsce – Niemiec, Rosji,  Izraela i diaspory żydowskich rewizjonistów. Nie dowierzam też Amerykanom, którzy przede wszystkim zawsze coś ugrywają dla siebie.
W takiej sytuacji to postawa rodziców w wymiarze obecnej polityki może mieć ważny wpływ na przyszłość dzieci. Jaką Polskę im zostawimy? Z olbrzymim długiem do spłacenia przez przyszłe pokolenia. Także z długiem zdrowotnym i edukacyjnym.  Obecną rolą naszego pokolenia jest zahamować różne destrukcje. By nasze dzieci i wnuki kiedyś nie zapytały: Gdzie byliście, co zrobiliście, dlaczego skazaliście nas na taki los?

Czy organizujemy się dostatecznie przeciw złym praktykom, czy podnosimy świadomość by widzieć te skryte, czy protestujemy, czy działamy praktycznie?

Na koniec wracam (bo o tym już pisałem) do szczególnej roli jaką odegrają współczesne dzieci dla przyszłości świata.
To obszerny temat poruszany m.in. w książkach Igora Witkowskiego w serii Instrukcje przebudzenia. O ciemnych stronach dawniejszych ale i obecnych praktyk dorosłych względem dzieci były przykłady we wspomnianym na początku artykule Krzyk dzieci oskarża. Tutaj zaś – patrząc w przód,  podsumuję tę wręcz pionierską rolę dzieci paroma cytatami z suplementu do tomu 1.,  który to suplement możesz bezpłatnie pobrać tutaj.
Chociaż te książki są kontrowersyjne, to otwierają nowe horyzonty – co w tej witrynie jest jednym z celów.
Autor nawiązuje do roli zabawy i kreatywności dzieci, ale poniżej podaję myśli ogólniejsze, które prowokują do zawołania:

Pozwólmy dzieciom swobodnie się rozwijać, bo to one i tylko dzięki temu uratują nasz świat!

W nauce, jak w religii, największe objawienia dotyczą przyszłości. To nadchodzące pokolenia są największymi autorytetami, a uczeń jest większy od mistrza – jeśli ma on dar widzenia rzeczy w nowy sposób. Wszystkie owocne idee pojawiły się w umysłach nonkonformistów, dla których to, co znane, było wciąż nieznane, i którzy często wracali do początku, nad którym inni przechodzili do porządku dziennego, pewni swej drogi. Prawdy dnia dzisiejszego są herezjami dnia wczorajszego.
Immanuel Velikovsky

… rodzice rzadko mają pojęcie jak duży przeskok można uzyskać na polu obdarzania dziecka zdolnością do rozwoju, co wynika wprost z faktu, że szkoła nie jest ukierunkowana na uczenie samodzielnego myślenia, a sami rodzice też są obarczeni jej ograniczeniami.

Polecam w tym względzie myśl wyrażoną kiedyś przez Maxa Plancka, przez jeden z najwybitniejszych umysłów XX wieku:
Nowe idee zostają w końcu zaakceptowane nie dlatego, że ludzie się do nich przekonują, ale dlatego, że wymierają, a nowe pokolenie dojrzewa już z nimi oswojone.
Ogromna większość ludzi nie będzie w stanie przestawić się na nowy sposób myślenia, bo nawet nie rozumie, że sposób myślenia może być inny.

Powszechny w cywilizowanym świecie system edukacyjny został tak zorganizowany, że nauka nie jest ani przyjemna, ani efektywna. Jeśli w najbliższych latach nie zmienimy systemu edukacji, to za kilkanaście lat my Europejczycy będziemy szyć T-shirty dla Chin – twierdzi niemiecki badacz mózgu.  Manfred Spitzer

… konformistyczny konserwatyzm uniemożliwia dostrzeżenie i zrozumienie najważniejszej dla współczesnej pedagogiki prawdy, iż wychowanie młodego pokolenia dla przyszłości nie może mieć charakteru przystosowania go do współczesnego stanu cywilizacji, lecz musi być przygotowaniem do uczestnictwa w działaniach zmierzających do odnowienia i reorientacji tej cywilizacji.
Wychowanie młodzieży dla przyszłości świata nie może być przysposobieniem dla jutra, które miałoby być prostą kontynuacją dnia dzisiejszego. Musi być przygotowaniem dla innego, nowego jutra świata. (…) Jeśli mamy kształtować postawę opartą na przekonaniu, iż przyszłość od nas zależy i nasz udział może naprawić bieg rzeczy zmierzający ku katastrofie, potrzebna nam jest i będzie pedagogika inna niż tradycyjna.
Aurelio Peccei (przewodniczący Klubu Rzymskiego)

… trudno przypuścić, by ta część dzieci i młodzieży, która zaznała radości płynącej z samodzielnego myślenia i która doświadczając różnych dróg i możliwości myślenia nauczyła się otwartego traktowania problemów, łatwo mogła paść ofiarą światopoglądowej indoktrynacji lub w przyszłości popadła w dogmatyzm i nietolerancję.
Hans-Ludwig Freese

Kreatywny dorosły, to dziecko, któremu udało się przetrwać.
Ursula LeGuin  

Lato 2022

Cz. 1

Radujmy się tym co proste i ciche, naturalne i oczywiste.
Francis Bacon

kapielisko2

„nasza” przystań

Wakacje w lesie bardziej sprzyjają czytaniu niż pisaniu. A jeszcze bardziej wycieczkom, poznawaniu przyrody, sportom, pracom w ogródku…
Pisałem tutaj o tym wielokrotnie, więc nie będę przynudzał, zatem – krótko o innych aspektach obecnego czasu z mojej perspektywy. 

Z czerwcowych prac w sieci wspomnę głównie te związane z domeną zdrowia.
W nowościach miesiąca na www.LepszeZdrowie.info/news06.22.htm
trzy ważne artykuły rozliczające pandemię:

  • recenzja książki „Fałszywa pandemia V” (znajdziesz też na tym blogu);
  • „Jaka jest prawda o Covid-19?” Artykuł na bazie publikacji Russell’a L. Blaylocka o tym jak celowo ukrywa się i zwalcza prawdę o pandemii i szczepieniach oraz działania na rzecz skutecznego leczenia. Kolejne obszerne ujawnienie ukrywanych wstrząsających faktów, stosowanych sposobów i zaangażowanych w to podmiotów.
  • rozważania na temat czy wirusy istnieją, ew. czy zostały rozpoznane. Pytanie brzmi prowokacyjnie, ale nie pojawia się po raz pierwszy. Przeciwnie. Było co najmniej paru naukowców, którzy podważają istnienie wirusów (patrz powołany starszy wpis Teoria wiromu? i inne w końcowym przypisie). To kompilacja materiałów kwestionujących istnienie lub rolę wirusów (z dowodami) w postaci długiego SZKICU – do dalszego opracowania i sprawdzania. Może zostaliśmy wmanewrowani w fałszywe dogmaty i interpretacje?
  • Posiedzenia Komisji śledczej Ordo Medicus ds. pandemii, artykuły o cukrzycy i kawie…

W lipcu ukaże się jeszcze moja recenzja książki Pandemia zdemaskowana.

Już po tych nowościach pojawiło się ważne nagranie J. Zięby pt. Rząd brytyjski, i nie tylko, ujawnia!
W szczególności o tym jak realne wyniki statystyczne z rządowych źródeł brytyjskich wykazują  spadek efektywności szczepień przeciwko C-19 (potrójnie zaszczepieni) do  minus 391% – czyli katastrofalną ich szkodliwość.
Z całej audycji wysłuchaj przynajmniej tę część od ok. 26 minuty.
Podaję też zrzut z jednego z paru wspomnianych w audycji dokumentów źródłowych – 

391

 

Przechodzę do tytułowego lata. Co prawda nie doszło jeszcze do półmetka, ale jest dziwne. Najpierw wielka susza, potem rekordowe upały, następnie lipcowe 13 stopni i deszczowe nawałnice, w drugiej połowie miesiąca jeszcze większe upały i takie różne nietypowe skoki. Zmiana klimatu? Może raczej jego niestabilność. Mam na ten temat „swoje”  uwagi związane ze sterowaniem pogodą, ale to na inną okazję, jak zbiorę więcej informacji.
O klimacie było tutaj już wielokrotnie, głównie sceptycznie wobec antropogenicznego źródła jego zmian. O tym mówiło wielu sceptyków oficjalnej narracji. Mają tutaj przyczynek wspierający a nawet może rozstrzygający? – „NASA admits climate change occurs because of changes in Earth’s solar orbit, not because of SUVs and fossil fuels”, czyli że winne są zjawiska związane ze zmianami pozycji Ziemi względem Słońca.
To dość stare doniesienia i wciąż cenzurowane, np. na FB. Zatem ciekawe byłoby obecne stanowisko NASA, chociaż – jako agenda rządowa najprawdopodobniej nie będzie się wychylać.

Mówi się też o niespotykanej sile wybuchów na Słońcu w tym roku.

Te moje wątpliwości podtrzymuje a nawet wzmacnia obszerny artykuł (nie pierwszy!) z Nexus‚a nr 143 (maj-czerwiec 2022, wkrótce tutaj przegląd tego numeru jako przykład na szerszy ogląd świata):
STAROŻYTNE I WSPÓŁCZESNE ZMIANY KLIMATYCZNE. 
Porównanie starożytnych i historycznych zapisów dotyczących globalnego klimatu zachowanych w materiale skalnym z obecnymi zjawiskami zachodzącymi na Ziemi dowodzi, że globalne zmiany klimatu mają charakter cykliczny z wiodącym udziałem Słońca.

David Icke w swoich książkach demaskuje wiele spisków i metod działania ciemnych sił globalistycznych, ale nie wchodząc w temat tak szeroko wskażę na argumentację w ostatniej książce „Odpowiedź”, gdzie pisze (nie cytuję rozległego wywodu tylko parę zdań i to tylko z jednego wątku tego wywodu na cały rozdział):

Temperatura nie wzrasta po zwiększeniu się poziomu CO2 – jest na odwrót, czego dowodzą zapisy. W ciągu ostatnich 400 000 lat zwiększenie tego poziomu było opóźnione średnio o 800 lat w stosunku do wzrostu temperatury. Dwutlenek węgla nie może być przyczyną wzrostu temperatury, gdyż ten ostatni następuje przed zwiększeniem poziomu CO2. Jak skutek może się pojawić przed przyczyną? To temperatura musi wpływać na poziom dwutlenku węgla, a nie odwrotnie. Jak temperatura może zwiększyć poziom CO2? Ocean zawiera 45 razy więcej CO2 niż atmosfera, a ocean uwalnia dwutlenek węgla w okresach ciepłych i uwalnia go w tych chłodniejszych. Opóźnienie miedzy nimi wynosi około 800 lat. Wzrost poziomu dwutlenku węgla nie powoduje katastrofalnego ocieplenia Ziemi….

Opuszczam jednak ten temat, bo nie o tym jest ten wpis.

Obecne lato, jak lubią straszyć nasze „autorytety” medyczne i polityczne, to podobno ostatni epizod wolności przed nadciągającą n-tą falą „pandemii”, którą nam szykują globalni manipulatorzy. Przegląd około 60 „kowidowych książek” plus dziesiątki artykułów, które przywoływałem i napisałem na LepszeZdrowie.info, jeszcze więcej na twitterze (a to i tak tylko mała próbka), pokazują całe to oszustwo. Już nie chce mi się do tego wracać. 

O „autorytetach” mógłbym napisać niemal książkę. W zakresie medycyny i polityki mamy żałosne przypadki krajowe, ale i  światowe.

Nie specjalnie się tym osobiście przejmuję, chociaż oczywiście szkoda mi ofiar tych ludzi.
„Po co być złej myśli, skoro można być dobrej?” (Stanisław Lem) – tym bardziej, że jestem przekonany iż ta narracja i opresja padnie – już plącze się o własne nogi.

Nie tylko ten aspekt wskazuje na wyjątkowość tego roku. Trwa wyścig i bitwa o przyszłość świata – zakusy wprowadzenia NWO, wojna, deficyty żywnościowe i energetyczne, inflacja,  chaos … 
To są przejawy zapadania się starego systemu – już widzimy upadki polityków i rządów, a jednocześnie to obrazowe przykłady sztucznego, celowo wywoływanego zamieszania. 
Jeśli coś mnie martwi i wzburza, to tępota, a może i/lub tendencyjne destrukcyjne działanie decydentów, zwłaszcza te, które pogrążają Polskę w uzależnienia, długi i niebezpieczną politykę międzynarodową. 

Ale i tutaj mam nadzieję na otrzeźwienie lub załamanie nieodpowiedzialnego postępowania. W końcu rządy się zmieniają a nawet sposób rządzenia. Skompromitowani politycy odejdą. Chociaż nie jestem politologiem, to kwestionuję powiedzenie „wszystko już było” w polityce, nurtach filozofii itp. Czyżby? To jak z powiedzeniem Fukuyamy o „końcu historii”. Gdy uwzględni się wyższy poziom świadomości i wiedzy i sama rzeczywistość wkracza na wyższy poziom, to chociaż znów to przypomni starą i trafną ideę romantyzmu – „wszystko się ze sobą łączy”, to mamy do czynienia z przypomnieniem najgłębszej istoty rzeczy. Zatem kieruję swoje myśli w tę stronę i staram się tymi kropelkami wiedzy wpłynąć przynajmniej na grupkę ludzi. Kropla do kropli, ziarno do ziarnka… – każdy w coraz szerszym środowisku „obudzonych” dokłada się do dzieła.

Częściowo w tym aspekcie ponownie zapraszam na stosunkowo nową stroniczkę Our Life Force.
To już ów potencjalnie wyższy poziom, ale nie wpadający w zalew optymizmu na hurra na podstawie zmanipulowanych przekazów z zaświatów i  różnych bajek…

Dzięki mocnej nadziei i mimo tych wszystkich zawirowań i opresji, doświadczam wielkiej radości, zwłaszcza obcując z przyrodą, ciesząc się jej różnorodnością i pięknem. Nie pcham się w tłum (dosłownie i w przenośni), stronię od mód i taniej rozrywki, i to mi wystarcza.
Życzę udanych urlopów i lepszej pogody – także ducha!

 

Obserwuję – bloguję

Prawda nie ma nic wspólnego z liczbą ludzi,
którzy są o niej przekonani.

Paul Claude

Nie pisałem ponad miesiąc. Czas więc na kwietniowe resume, według paru numerowanych tematów (wybór).

Gdybym nie miał o czym pisać, to wypowiedziałbym się o pogodzie.
Chociaż jednak mam dużo do napisania o innych sprawach, to właśnie zacznę właśnie od

1. pogody

Kwiecień nie był łaskawy jak na wiosnę, temperatura była niższa od średniej wielu lat, bywało że niższa niż w lutym (!). Natomiast w marcu nie spadł żaden deszcz – przynajmniej w Warszawie.
Co prawda, to nie pierwszy raz gdy na Prima Aprilis padał śnieg, a nawet w Hiszpanii ok. 20 kwietnia nieźle zaśnieżyło, to wciąż przychodzi nam się zastanawiać co z tym ociepleniem klimatu.
Pisałem o tym powątpiewająco parę razy (np. „Taki mamy klimat” – dosłownie i w przenośni oraz tamtejsze łącza) i raczej teraz nie będę powracał do tamtych wniosków, ale skieruję do ciekawych artykułów w niedawnych numerach Nexusa, i tak:

W numerze 2/2022 (marzec-kwiecień) – DWUTLENEK WĘGLA – TO NIC GROŹNEGO na podstawie artykułu z sierpnia 2021 w International Journal of Atmospheric and Oceanic Scienceshttps://tinyurl.com/y5y39ff4.  Z rozdziałami:
Równowaga wrażliwości klimatycznej i bazy HITRAN, Rola CO2 w ociepleniu atmosfery została wyolbrzymiona; Para wodna i jej nadrzędny wpływ; Gazy śladowe; Nie może być żadnego punktu krytycznego; Cel Zero Netto dla globalnego ocieplenia jest bezcelowy; Ocieplenie przed rewolucją przemysłową; Konkluzja.
A w konkluzji: Wynik zdecydowanie sugeruje, że rosnące poziomy CO2 nie doprowadzają do zmian temperatury na Ziemi…
Ja odnotowuję zdanie: para wodna odpowiada za 92,3% efektu cieplarnianego, podczas gdy dal CO2 liczba ta wynosi 7,7%.

Jeszcze bardziej radykalne stanowisko zawarte jest w artykule W OBRONIE DWUTLENKU WĘGLA z numeru 6/2021.  Podano, że obecnie w skład gazów cieplarnianych para wodna stanowi 95%, a CO2 3,6%, przy czym z tej ilości uwolnionej do atmosfery dziełem człowieka jest 0,9%. (czyli 0, 036*0,009 = 0,000324 z całej emisji to nasz wpływ).
Ten ciekawy artykuł ma podrozdziały: Przedmowa na temat Climatgate; Rozwój zazieleni Ziemię; CO2 – niewinna ofiara wrobiona w ludobójstwo;  Temperatura i CO2 – kto prowadzi w tym tańcu; Krótkie spojrzenie na pogodę kosmiczną; Powrót do prawdziwej nauki o klimacie.
Te poglądy i dane nie są odosobnione. Przykładowo, Roy Spencer – były klimatolog z Centrum Lotów Kosmicznych im. George’a C. Marshalla i naukowiec z Uniwersytetu Alabamy w Huntsville napisał na swym blogu: prawie każde twierdzenie nt. klimatu wypowiadane przez polityków i niektórych głośnych klimatologów było i jest przesadą albo kłamstwem.
Podobnie, jeden z założycieli współczesnego niemieckiego ruchu ekologicznego i ekspert w dziedzinie klimatu Fritz Vahrenholt powiedział w 2021 roku, że katastrofa klimatyczna mająca osiągnąć szczyt w ciągu następnych 12 lat (czym się straszy i mobilizuje polityków do pilnego działania) „nie nastąpi”. Zauważył że ciepło i wilgoć zawsze uważano za korzystne dla ludzkości.
Temat był wielokrotnie poruszany w starszych numerach Nexusa, ale nie będę dalej tego rozwijał. Dla mnie jest to względnie nowe potwierdzenie tezy, że całe zamieszanie i zamach na gospodarkę światową ma podtekst ideologiczno-biznesowy.
To z kolei układa się w cały kompleks Resetu opisanego już w wielu książkach i opracowaniach. A także dotykany w tutejszych starych wpisach jak np. Reset świata (2 części).
Widzę na różnych przykładach nie tylko reset ale i regres – zasad, wartości, człowieczeństwa…
Czyli nie tyle nauka i rozwój, co polityka i upadek.

Świat żyje teraz polityką, a ja – po swojemu – chcę spojrzeć na to z wyższej perspektywy.

2. Polityka z perspektywy

Najpierw pozwolę sobie sformułować swoją przybliżoną interpretację poziomów tego, co określam jako perspektywę.

Na niższym poziomie – przeciętni obywatele, którzy swoje widzenie świata opierają na mediach, niestety często tabloidowych i/lub manipulowanych.
Z tego poziomu wyłaniają się jednostkowo różni intelektualiści, a potem eksperci.
W głównym nurcie nadal wielu z nich interpretuje świat wg starych schematów i schematów w ogóle oraz według swoich mocodawców. Widzą ten świat materialistycznie i mechanistycznie.
Równolegle, ale z potencjałem przejścia na wyższy poziom są ci, którzy włączają pierwiastek psychologiczny, duchowy i ezoteryczny. Jedni popadają w kolejne schematy  i łatwe „bajkopisarstwo”, inni sięgają do wiedzy z wyższych, kosmicznych przekazów, np. channelingowcy, guru różnej proweniencji, iluminaci i niektórzy masoni lub samozwańczy interpretatorzy takich przekazów itp., ale z własną ideologią. Tu jest miejsce na różne religie, dociekliwe osoby takie (przykładowo!) jak Gosia Duszak (swaruu.org) czy Aleksander Berdowicz, David Icke itp. itp. Mają dużo głębszą wiedzę o rzeczywistości niż nawet większość naukowców, ale… także wśród właśnie naukowców wątki „nadprzyrodzone” wcale nie są odosobnione i zaczynają zajmować znaczące miejsce. Takich osób jest już naprawdę dużo, chociaż nie wszyscy mają odwagę się z tym ujawniać.
Mówi się o nich, że podnoszą poziom swojej świadomości. Wg tezy dra Davida R. Hawkinsa (zobacz np tabelę w artykule http://www.lepszezdrowie.info/uzdrawianie_swiadomoscia.htm ) nawet nie musi być ich dużo, jeśli mają ją na wysokim poziomie, co może zmienić świat.
Są też osoby, które patrzą na rzeczywistość ostrożniej, ale również bardziej podpierają się nauką lub łączą ją z ww. nurtem duchowym, przykładowo Igor Witkowski (pisałem o nim np. tutaj) albo abp.  Vigano (patrz Pandemiczny Sanhedryn

lub Przesłanie abp Vigano – byłego nuncjusza apostolskiego w USA w sprawie kryzysu rosyjsko ukraińskiego).
W samej polityce są osoby wtajemniczone z racji swoich wysokich pozycji w wywiadach/służbach specjalnych lub dziennikarze, którzy mają przystęp do takich osób. Tu szczególnie należy uważać czy nie są zmanipulowane lub same nie manipulują. Przykładowo zaliczam tutaj Benjamina Fulforda powiązanego ze służbami, już na tym blogu parokrotnie wskazywałem na jego raporty. Zobacz dla przykładu ten ostatni z https://tanneneck.blogspot.com/2022/05/benjamin-fulford-deutsch.html – jak zwykle kontrowersyjny. Idzie „po bandzie”, ale szereg tez zgadza się z ustaleniami innych źródeł [tłumaczenie jest nieprecyzyjne, a dla niewtajemniczonych – KM = Kchazarian Mafia].
Na dziś na samej górze widzę Kimberly Ann Goguen, z racji najwyższego stopnia dopuszczenia do informacji jako szefowej Global Intelligence Agency, dostępu do najbardziej zaawansowanych środków komunikacji, także pozaziemskiej, szeregu innych funkcji o zasięgu globalnym oraz jej wiedzy i działań sprawczych (Ground Commander).
Z jednej strony uruchamia mechanizmy odnowy planety i zdrowia ludzi, z drugiej – pacyfikuje przestępców Głębokiego Państwa (Deep State). O Kimberly także tutaj  pisałem parokrotnie (> wyszukiwarka), a ostatnio jej i ruchowi Life Force (LF), który założyła, poświęcam wpisy na www.locusmind….
Zwrócę zwłaszcza uwagę na te: Kimberly pisze historię i parę ostatnich notek jak Ważne wydarzenia dla Ziemi i Ludzkości z tygodnia 24-29.04.2022 i następne, jakie ukażą się już niedługo na locusmind (postrona Our Life Force).
Zdaję sobie sprawę, że sytuacja na planecie jest bardzo złożona ze względu na zaszłości, wiele poziomów cywilizacyjnych, w samej mentalności większości ludzi. Także egzopolitycznie trzeba brać pod uwagę, że zewnętrzne ingerencje w ludzkość muszą być ostrożne i ograniczone ze względu na pewne uniwersalne prawa i wzajemne oddziaływania między interweniującymi i podmiotami interwencji.
Jednak mam nadzieję w mądrość Opatrzności, Źródła, czy jak tę zwierzchność nazwiemy.

Generalnie, przy całym swym krytycyzmie, nawet jeśli miałbym się mylić, jestem stanowczo przeciw sianiu nastroju imposybilizmu, „końca czasów” i defetyzmu, przeciw czynieniu z cnót wiary, nadziei i miłości ich przeciwieństwa: zwątpienia, beznadziei i nienawiści.
Jak w tym wersie piosenki Nadzieja zespołu Ira:

Może masz wszystko lecz nie masz tego co mam ja
Nie ma nikt takiej nadziei jak ja
Nie ma nikt takiej wiary w ludzi cały ten świat….


Dlatego też wobec tylu zagrożeń na świecie uczepiłem się nadziei związanej z LF i chyba się nie zawodzę widząc wielki dziejowy przełom jaki się dokonuje – jak na razie w ciszy mediów, ale duchowo i energetycznie odczuwalny.


Zatem może nie warto już zajmować się drobiazgami codzienności i domysłami?
Warto i trzeba – ale na naszym poziomie lokalnym, bo sprawy globalne muszą być rozwiązane na innym poziomie. Mamy za miedzą wojnę i szereg wewnętrznych problemów w Polsce i Unii., więc…

3. Konkrety z naszego polskiego punktu widzenia

W dwóch poprzednich wpisach jeszcze z marca – i Teatr wojenny pokazałem niektóre ciemniejsze strony wojny, widziane wtedy. Ale wojna trwa już ponad dwa miesiące, a do Polski przyjechało ponad 3 milionów uciekinierów. Sytuacja się komplikuje – zarówno przez zadłużanie się Polski na pomoc oraz wikłanie się w niebezpieczeństwo wojny fizycznej. Pogarszamy też stosunki nie tylko z Rosją, ale i z tradycyjnym przyjacielem – Węgrami.
Nie interesują mnie brudne sprawy i niechętnie kontynuowałbym ten wątek – widzę że oprócz polityków zajmuje się tym bardzo dużo osób np. na twitterze – pozostaje mi czasem przekazać ich wpisy, polubić je lub skomentować. Dość powszechne jest odczucie, że jesteśmy popychani w kierunku wojny – przez USA i naszych spolegliwych im polityków. Z drugiej strony jestem zdania, że Rosja nigdy nie odpuści wschodniej Ukrainy, nawet jeśli teraz przegra pewien etap, i też jest prowokowana do siłowego osiągnięcia swoich celów. Niebezpieczna gra, niebezpieczne drażnienie niedźwiedzia. Ale także na Ukrainie rosną w siłę grupy typu AZOW, którym przyświecają nawet takie idee:
 ,,Będziemy dążyli wszelkimi środkami i sposobami do odbudowania ukraińskiego charakteru Zakurzonii (Chełmszczyzna i Podlasie). Ukraina nigdy z tych ziem nie zrezygnuje i w odpowiednim czasie o nie się upomni. Jeżeli Polacy będą się upierać, to Ukraina względem nich bez najmniejszego wahania użyje siły zbrojnej.’’ (za tym artykułem).

W czasie pandemii lansowano i wdrażano doktrynę „Życie jest ważniejsze od wolności” (oczywiście pokrętnie, skoro odebrano pośrednio życie masom ludzi przez głupie restrykcje).
Teraz już obowiązuje „Wolność jest ważniejsza od życia” i przygotowuje się Polaków na ewentualne ofiary z życia.
Zwrócę tylko uwagę na następujące przykładowe pytania:

  • Czy rząd prowadzi nas w dobrym kierunku? Czy to polski rząd?
  • Czy ma plan na dłuższy okres?
  • Czy rządzący zdają sobie sprawę z globalnej ukrytej rozgrywki, w której czyni się z Polski pionka?
  • Czy nie idziemy za daleko i lekkomyślnie rozmydlając naszą tożsamość narodową a nawet stawiając ją na drugim miejscu?

  • Powyższe pytania stawiają także niezależni (+/-) dziennikarze np. Witold Gadowski czy Łukasz Warzecha – jak w artykule „Jakoś to będzie?” w ostatnim, świątecznym numerze doRzeczy.

Rząd zarządza wieloma sprawami bez konsultacji – nie tylko społecznej, ale i w ramach układu politycznego, „po cichu” i wg swego widzimisię.

4. Z mojej „działki”
czyli sprawy zdrowia.
Jak co miesiąc przygotowałam podsumowanie nowości na LepszeZdrowie.info.
W telegraficznym skrócie: Geniusz w genach – recenzja książki o epigenetyce, audiobooki J. Zięby, co z tą medycyną opartą na dowodach, o dr R. Malone i dr Z. Hałacie, artykuły o cukrzycy, obrona Ziemi to ochrona zdrowia, Traktat Pandemiczny, dalsze problemy ze szprycami i śledztwa, nowe porady zdrowotne i dużo więcej…
Ten skrót dalece nie oddaje obszernego zakresu poruszonych spraw, zatem zapraszam do lektury. Szczególnie zwrócę uwagę na powracający temat rzetelności nauki i jak szykanuje się naukowców i lekarzy , którzy rozumieją motto tego wpisu i pokazują kłamstwa (zobacz akapity o śp. doktorze Z. Hałacie i dr R. Malone).
A propos dra Hałata – ostatnio była rozsądna analiza ew. przyczyn Jego śmierci tutaj (we fragmencie, bo są i inne ciekawe wątki).

A nawiązując do przyszłości …
Będę patronował piątemu tomowi książki „Fałszywa pandemia”  – na dziś proszę zapoznać się z ostatnią pozycją w wykazie Kowidowe książki i ze wstępem redaktora – do pobrania w formacie PDF.

Jednocześnie zwrócę uwagę na wymienioną w wykazie niedużą książkę Globalny bunt elit – rewolucja pandemiczna 2020 Sławomira A. Danilczuka, który proroczo przewidział i opisał już w maju 2020 to, co się później stało. Polecam, takich dziennikarzy nam trzeba. Chociaż może w pewnych wizjach przesadził w pesymizmie, to co się dzieje teraz w Szanghaju zapowiada, że szaleństwo jeszcze się nie skończyło. Ja jestem lepszej myśli – w kontekście zapowiedzi K. Goguen – zobaczymy.

5. Regres a rozwój

Stanęliśmy w punkcie przesilenia w epickiej walce dobra ze złem. Chociaż brzmi to niemal religijnie, ale faktycznie jest to wojna duchowa, jasności z ciemnością. Wspomniany regres pokazuje mroczne i nasilające się oblicze dystopii, a liderzy tacy jak Goguen i wielu innych przed nią pokazują perspektywę prosperowania ludzkości na wszystkich płaszczyznach. W ujęciu Igora Witkowskiego – wejście do kosmicznej społeczności liczącej niezliczone cywilizacje. To on od lat pokazuje z jednej strony ciemne strony dotychczasowej historii, a z drugiej nieuniknioność rozwoju by ludzkość przetrwała. We wpisie Czy wiemy czym jest rozwój? pokazuję jego wskazówki, że warunkiem jest rozwój prawdziwy.
Obecnie wiele osób opacznie rozumie rozwój i postęp jako coś, co opiera się na technologii, na nowych narzędziach. Owszem, jest to pomocne, ale coraz bardziej prowadzi do zaniku samego człowieczeństwa, uzależnienia człowieka od urządzeń bez których nie daje sobie rady. Uzależnienie to ma też wymiar odgórnego podporządkowania i sterowania. Hasło „postępu nie da się zatrzymać” może być niebezpieczne, gdy widzi się tylko tę stronę rozwoju, nie ocenia się ukrytych zagrożeń ani własnych możliwości. Nie chcemy być cyborgami bez uczuć i indywidualności. Rozwój prawdziwy polega na wyzwalaniu swoich samodzielnych zdolności, na niezależnym myśleniu i odkrywaniu, na rozbudzaniu tych cech od małego dziecka i szkoleniu kreatywności. Zobaczeniu jak duch przenika wszystko. Że w tym sensie człowiek sam jest dla siebie narzędziem poznania i kreacji. To tak w największym skrócie.
Marksistowska teza „byt kształtuje świadomość” jest za wąska i fałszywa, gdy spostrzeżemy, że milowe kroki ludzkości wynikały z otwarcia umysłu na nowe możliwości i idee, oderwania się od istniejących schematów, pokazania nowych dróg – nawet jedynie za sprawą wybitnych jednostek.

6. Wiosna!

Spinam ten wpis klamrą pogodową i przyrodniczą. Maj wzywa mnie znów na letnie pozawarszawskie „leże” – może nie od razu na 100%, bo każde coroczne zagospodarowanie się w leśnym domku wymaga paru nawrotów i zależy od wciąż kapryśnej pogody. Tymczasem załączam parę impresji z tego cudownego wiosennego czasu.

Pogody, zdrowia i wolności!


Styczniowe kalendarium

Po owocach poznacie ich.
Mat. 7:20

Mało tu pisałem w styczniu, chociaż (bo) wiele się działo.
Oto małe resume z mojego podwórka.

Moje zaangażowanie skupia się głównie na zdrowiu nie tylko dlatego że obecnie jest to temat gorący w kontekście koronawirusa, ale dlatego że zajmuję się tym od 20+ lat.

Od razu więc wspomnę o styczniowych nowościach mojej strony LepszeZdrowie.info.
Dużo informacji, chociaż to tylko wybór z tego, co obserwowałem z wielu miejsc. Mówiąc ogólnie – od dalszych przykładów błędów działań pandemicznych (medycznych i sanitaryzmu), do pakietu dobrych wiadomości, które zapowiadają przełom dla wolności i zdrowia. Zaczyna się od kolejnej (5) porcji rad prozdrowotnych, potem w artykule Cynk dałem zbiorek informacji o cynku w zastosowaniach medycznych: rola, mechanizm działania, występowanie w żywności, suplementy, zapotrzebowanie, wskazania, synergie z innymi minerałami.
Nie będę dalej omawiał zawartości tych nowości – zapraszam na stronę. Przypomnę tylko i stanę w obronie doktora Zbigniewa Hałata, któremu należy się szacunek – wbrew ostracyzmowi i fałszywym oskarżeniom. W artykule Dr Zbigniew Hałat podaję charakterystykę obecnej sytuacji i postaw władz lekarskich.
Z wydarzeń które zasługują na uwagę wymienię sympozjum z 29 stycznia „Oblicza Pandemii” zorganizowane w Akademii Kultury Społecznej i  Medialnej w Toruniu.
Można powiedzieć, że to wydarzenie przełomowe bo w kontrze do przeważającej narracji, pierwsze w mediach publicznych i to z największym zasięgiem w Polsce (TV Trwam i radio Maryja). Nagranie transmisji tutaj, ew.  na YT. Wymowa sympozjum jest druzgocąca dla obecnej polityki sanitarnej. Czy to będzie przyczynkiem do zwrotu w postępowaniu władz i medyków?
Warto tu wspomnieć Jerzego Ziębę, który chociaż był biernym gościem na sali, to parokrotnie relacjonował to wydarzenie. Zaproponował drugą rundę z udziałem proszczepionkowców, którzy tym razem stchórzyli i mimo zaproszenia nikt z nich nie przybył (bali się konfrontacji z prelegentami, którzy w większości wskazywali obecne ewidentne błędy polityki sanitarnej i nawet ściśle medyczne?). Dopiero akademickie starcie dwóch stron może dać mocny wydźwięk i odpowiadać standardom naukowym. Wierzę że proszczepionkowcy przegrają – przynajmniej w aspekcie obecnych swych błędów. Ale o tym dalej.
Przy okazji po raz kolejny wychodzi na światło pewna sporej ilości Polaków. Jak to żartobliwie komentuje J. Zięba, wielu nie patrzy na problem lub jego rozwiązanie wskazywane palcem, ale na sam palec, a jeszcze bardziej skupiają się na tym, do kogo ten palec należy. W danym przypadku trzeba zrozumieć i docenić postawę o. Rydzyka, niezależnie od osobistych uprzedzeń i poglądów na tę osobę – w tym przypadku jako jedyny dokonał wyłomu i tu trzeba uznać sam ten fakt.
Inną przywarą jest zapatrzenie w autorytety, w posiadane tytuły i dyplomy. To wcale nie gwarantuje mądrości ani nawet wiedzy. Takie podejście po raz kolejny wyprowadziło nas na manowce – widzimy to po skutkach polityki sanitarnej opartej na rzekomych kompetencjach medycznych i epidemiologicznych.
Tu znów, dobry przykład z Jerzego Zięby (nie, nie mam obsesji nt. tej osoby, ale cenię go za to co robi), popatrzmy jak lekarze (z wyjątkami) i „naukowcy” czepiają się , że wypowiada się o zdrowiu i medycynie a nie jest lekarzem.
Przypomnijmy więc, że studiował na swoją rękę te zagadnienia od 19. roku życia aż do dziś (65 lat), dokładnie i z pasją – mimo że poza uczelnią medyczną, jeździł na różne konferencje medyczne i spotykał się osobiście z liderami pewnych metod – na całym świecie, pozyskiwał informacje o leczeniu od praktyków.
A standardowy lekarz? Co wykuł na egzamin, to później w większości zapomniał, musi trzymać się sztywnych procedur, ma mało czasu na dokształcanie, a jeśli się szkoli, to wg szablonów programowych. Zięba omawiał to parokrotne, ostatnio w ramach codziennych spotkań online z sympatykami – zobacz https://vk.com/video-201956532_456240947?t=40m17s (tj. od 40 minuty 17 s) do ok. https://vk.com/video-201956532_456240947?t=46m. Przy okazji – dlaczego na vk.com? Bo tam chyba jeszcze nie ma cenzury.

Powracając do ogólnej sytuacji – tak jak pokazałem w drugiej części wspomnianych nowości, wbrew różnym defetystycznym nastrojom – jestem dobrej myśli co do przyszłości. Także na tym blogu dawałem wyraz tej nadziei.
Wypadki na świecie, gdzie narracja kowidowa się sypie a społeczeństwa się buntują, są pierwszym znakiem zmian.

Gdy to piszę, to wg informacji z sieci następujące kraje ogłosiły anulowanie lub ograniczenie wszystkich lub części procedur kwarantanny, testów Corona i obowiązkowych szczepień oraz uznały Coronę za grypę sezonową lub podobne schorzenie: Turcja, Brazylia, Wielka Brytania, Szwecja, Hiszpania, Czechy, Meksyk, Salwador, Japonia, Singapur, Dania… Upadają bezsensowne projekty ustaw i zarządzeń. Ministrowie podają się do dymisji lub są usuwani. Widzimy to wszystko, o ile śledzimy niezależne media.
Natomiast jeszcze mało kto widzi co dzieje się „za kurtyną”.
Uważam, że ważną, a może najważniejszą,  pozytywną informacją jest że istnieje projekt radykalnej naprawy ochrony zdrowia w skali globalnej, który jest już wdrażany przez następcę skompromitowanego WHO. Ma uruchomić nowe i ukrywane metody uzdrawiania oraz pokryć koszty profilaktyki oraz leczenia dla wszystkich. Szczegóły w artykule Przyszłość ochrony zdrowia oraz na Global Health and Wellness Consortium (rozwiązanie „rozwojowe”). Jest składową Global Peace and Restoration Consortium of Memeber States.
To temat, który śledzę od dłuższego czasu. Proces nie jest łatwy, ale postepuje.
Jestem nim podekscytowany, ale nie chcę przekształcać tego bloga w miejsce monotematyczne. Zatem napocząłem osobnego bloga w zupełnie innym miejscu. Jeszcze nie jestem pewien czy w dobrym, zatem na razie bardzo szkicowo i wstępnie – tylko parę wpisów.
To strona Our Life Force. Tam będę lokował kolejne wiadomości. Nie mam teraz czasu by sięgać do ciekawej historii ruchu. Tym bardziej, że ktoś z otoczenia Kimberly Goguen – lidera ruchu (by mieć dokładne informacje) zapewne rejestruje (lub powinien to robić) wszystkie ważne wydarzenia, z czego powstanie kronika – dzień po dniu, co się wydarzyło. Dla nas, dla tworzenia nowej historii, dla potomności. Brzmi to nieco górnolotnie, ale odpowiednio do tego szczególnego i przełomowego dla świata czasu. Walki o wolność przeciw zniewoleniu i planowi NWO.
Na tym nowym blogu udostępniam kolejne ważne wystąpienie Kimberly z 25.01 – dla uproszczenia podaję link do opracowanego transkryptu.
Było kolejne z 1 lutego, ale dużo dłuższe – jeszcze do ew. opracowania i na tyle złożone, że trzeba znać przedtem odnośną nomenklaturę i zaszłości. Wśród ważniejszych informacji w skrócie chodzi o zasadnicze zmiany w światowym systemie finansowym, w którym główne korporacje związane z Deep State straciły dostęp do swoich kont bankowych, a jak wiadomo to ich pieniądze rządzą światem. Krótkie omówienie tego fragmentu wypowiedzi znajdziesz tutaj. Rewelacje, prawda? A są też informacje o nowych możliwościach dla perfekcyjnego zdrowia, czystego środowiska i dostępu do nowych źródeł energii.
Równo 15 lat temu umieściłem tutaj króciutki wpis Przyjdzie czas… widząc i dziwiąc się jak wielu „ekspertów”, zwłaszcza politycznych, a nawet „myślicieli” ma małą wyobraźnię.
I oto nadchodzi ten czas, gdy to się ujawnia, i to w jeszcze większym stopniu niż wtedy sam przewidywałem
Na ten temat teraz tyle.
Mówiąc krótko – stawiam na tę kartę, a czy wygraną, to się wkrótce okaże.
Wspominałem także o innych relacjach z zaplecza wydarzeń. To, że się różnią, z jednej strony jest dopuszczalne, z drugiej niepokoi: kto ma rację, kto mówi prawdę a kto manipuluje. Pod koniec 2021 napisałem notatkę o kryteriach prawdy – staram się nimi kierować.
Takim „ujawniaczem” jest Benjamin Fulford. Jego mocne cotygodniowe poniedziałkowe raporty są dyskusyjne, miejscami kontrowersyjne, zwłaszcza w odniesieniu do planów Rosji. Nominalnie jest orędownikiem i działaczem walki o wolność. Chociaż nie we wszystko wierzę z tego co on podaje (miesza prawdę z wątpliwymi treściami, a może nawet robi to celowo), ale staram się łączyć niektóre kropki. Oto ostatni meldunek z 31 stycznia (ew. zobacz poprzednie, dostępne są tłumaczenia automatyczne – trzeba zwrócić uwagę na niuanse by dobrze zrozumieć).

To polityka. Ona jest na ogół brudna. A jeśli przyjąć – zgodnie z pewną definicją, to działanie dla dobra wspólnego pewnej grupy ale przede wszystkim całego społeczeństwa,
to może była brudna? Są realizowane takie próby by działać na rzecz wszystkich – czysto. Mówi się: jeśli nie interesujesz się polityką, to ona zainteresuje się tobą.
Na naszym polskim podwórku widać to wyraźnie. Ruch społeczny Wolni Ludzie dąży do stworzenia demokracji bezpośredniej. Chociaż demokracja nie jest najlepszym rozwiązaniem [2011 r.], zwłaszcza gdy połowa społeczeństwa nie wykazuje tym zainteresowania ani odpowiedniej dojrzałości (oceniam zgrubnie i sarkastycznie patrząc na obecne otumanienie i skłócenie), to ludzie tego ruchu wykazują właśnie duże zaangażowanie, morale i dojrzałość. Zatem – przy odpowiednim poparciu mogą wyłonić takich właśnie posłów i władze lokalne. Gdy Szwajcarzy tworzyli swoją demokrację, która spisuje się względnie dobrze, byli w dużo bardziej trudnej sytuacji i mimo to udało im się.
I znów Jerzy Zięba, który to wyjaśnia na podstronie Polityka oraz dość często i cierpliwie na swoich codziennych pogadankach tutaj. Było o tym i u nas. Zainteresujesz się?

Rok 2022 będzie ważny, przełomowy.
Wobec tego codzienne, bardziej błahe sprawy – chociaż też ważne w życiu, w tym kalendarium pomijam.
Drobne wrzutki umieszczam na twitterze, głównie właśnie o bieżących sprawach, w tym politycznych.


Przełomowe Mocne Oświadczenie

Kto nie ryzykuje, nie pije szampana.

KIm12-01-22

Nawiązując do motta – prawdopodobnie już czas otworzyć pierwszego szampana, a ryzyko polega na tym, że odważam się to tutaj opublikować oraz że może to być nawet … niebezpieczne.
Osoba, która poniżej ten komunikat ogłasza, a która dla większości jest nieznana bo działała w taktycznym ukryciu, była wielokrotnie szykanowana, a także próbowano ją zabić.
Może ulegam swojej głębokiej, ale naiwnej nadziei na radykalną zmianę świata na lepsze, co już parokrotnie sygnalizowałem (ostatnio np. pod koniec wpisu Generalia i didaskalia).
Z jednej strony to, co zobaczysz poniżej, wzmacnia ową nadzieję do stopnia pewności, z drugiej – ew. rozczarowanie i popełnienie błędu może być bardziej bolesne. Niebezpieczeństwo polega też na pewnym wybieganiu przed szereg i postawieniu się wszelkim dotychczasowym władzom.   I na obalaniu wielu przekonań ludzi, którzy mogą poczytywać to jako atak na ich wiarę i tradycje. Pierwsza część, do umownego znacznika ###, zawiera elementy ezoteryczne – wiedzy ukrywanej i duchowej oraz zarys historyczny – być może wszystko dyskusyjne, chociaż – jak dla mnie prawie zgodne z tym, co wiedziałem wcześniej. Na tym polega Apokalipsa – wg źródłosłowu to odsłonięcie zasłony lub ujawnienie tajemnicy. Możesz to pominąć, bo teraz ważniejsze jest to, co się dzieje i przyszłość.
O co głównie chodzi?
Oligarchia światowa z psychopatycznymi przywódcami szykuje nam od dawna Wielki Reset sprowadzający się do totalnego zniewolenia ludzkości w ramach NWO (New World Order) – doświadczamy boleśnie kolejnych kroków realizacji tego planu.
Jednak przez lata przygotowywana była „kontrofensywa” w imieniu wolnej ludzkości.  Różne warianty podobnych planów naprawczych wydają się być skazane na niepowodzenie, jeśli nie są dobrze rozpoznane i obalone źródła i istota siły ciemiężycieli. Ponadto muszą działać uczciwie w imieniu wszystkich a nie kolejnych oligarchów. A to wymaga wiedzy z wyższej półki.
Oto wyłoniła się odpowiednia kontr-siła, która jest w stanie tego dokonać i dokonuje. Nadszedł więc czas by to ogłosić:
nominalnie skończyło się stare – całe zniewolenie i podstawy zła, wyparte przez rządy Suwerena – Ludzkości. Bazujące na sprawiedliwych powszechnych zasadach i prawie naturalnym –
ujętych w skrócie w

DECLARATION OF ONE ACCORD – THE FUNDAMENTAL RIGHTS & RESPONSIBILITIES FOR PLANET EARTH UNCONTESTED OVER TIME
[czyli w przybliżonym tłumaczeniu: DEKLARACJA JEDNEJ ZGODNOŚCI – PODSTAWOWE PRAWA I OBOWIĄZKI WOBEC PLANETY ZIEMIA – BEZKONKURENCYJNE W CZASIE – możesz zobaczyć, także w tłumaczeniu pod podanym linkiem].

Otwiera się wspaniała perspektywa dla ludzkości o wprost niewyobrażalnej skali*. 
Powiedziałbym – perspektywa rodząca się z szerszej perspektywy spojrzenia na naturę rzeczy, historię, człowieka – co też tutaj starałem się parokrotnie pokazywać (np. z 2015 r.  Na kłopoty – perspektywa). Co jest też stałym motywem ilustracji nagłówkowej bloga.

Przejdźmy do przełomowego raportu-oświadczenia i deklaracji, które prawdopodobnie ustala datę 12 stycznia 2022 jako początek nowego świata. Wiem, że wszystko ma swoją inercję, zwłaszcza w polityce i umysłach ludzi.  Są i będą też poważne opory starego. Ale na tej drodze są punkty milowe.

Bazą jest wypowiedź z unitednetwork.newshttps://www.unitednetwork.news/content/detail/61df7b1f4367ca001300ce2a/A-MUST-Watch-Special-Report-with-Kimberly-Goguen.
Są też nagrania z napisami automatycznego tłumaczenia (należy włączyć tę opcję): https://unitednetwork.nunchee.tv/content/detail/61df7b1f4367ca001300ce2a/A-MUST-Watch-Special-Report-with-Kimberly-Goguen

Jednak to automatyczne tłumaczenie (napisy) jest słabe, dlatego podaję niżej własne na bazie oryginału (podanego na końcu), przy czym w paru miejscach dodaję w nawiasach [ ] wyjaśnienia i uwagi dla osób, które nie śledziły ruchu Life Force i nie znają pewnych określeń i faktów, które są dość trudne i dopiero stopniowo ujawniane i objaśniane. Na końcu wpisu dodaję jeszcze pare przypisów sygnalizowanych w tekście gwiazdkami *.


Witamy w RAPORCIE SPECJALNYM UNITED NETWORK z Urzędu Strażnika [Ziemi, jej zasobów i Ludzkości], ode mnie, KIMEBERLY GOGUEN**.
Ten RAPORT jest chyba najważniejszym ogłoszeniem i zapowiedzią, która kiedykolwiek miała miejsce w historii Planety. Jeśli nie Multiversu [wielowymiarowego Wszechświata, Wieloświata].
Mamy oficjalny koniec dwóch głównych przymierzy, które miały ogromny wpływ na ludzkość przez wiele tysiącleci.
Po pierwsze, Przymierze Nefertiti [Nefretete], które dało kontrolę nad wszystkimi Aniołami i Demonami na rzecz Imperium Zła znanego jako Głębokie Państwo [Deep State] lub Zakon.
Ich misją było utrzymanie równowagi obu sił tutaj na planecie Ziemia. Jednak znaleźli więcej mocy, kontroli i wolności od Demonicznych Sił i z biegiem czasu, ze względu na zerwanie ANIELSKIEJ strony Przymierza, poprzez popełnienie przynajmniej jednego, jeśli nie wielu z 7 GRZECHÓW ŚMIERTELNYCH, Aniołowie je opuścili. Zadowoleni ze swojej Reguły przy współpracy z Ciemną stroną MULTIWERSU. Doprowadziło to do Stworzenia Recyklingu Dusz –  zaawansowanych technologii, i do wiele innych korzyści, bez ograniczeń nałożonych przez życzliwego Stwórcę.
Poszukiwanie władzy i kontroli rozpoczęło się [ok.] 3000 lat temu, kiedy Król Salomon odkrył, że bardziej nieograniczona moc pochodzi od Demonów niż Aniołów. W tym momencie historii zacytujmy: „Bóg opuścił go.”
Salomon został wcześniej wyznaczony przez Boga do tego Urzędu, który teraz trzymam. Był Strażnikiem. Z naszej historii wynika, że ​​królowa Nefretete [i] Salomon nie istnieli jednocześnie – to nieprawda.
Ciemna postać kobieca była wcieleniem ISIS, a w prawdziwej historii Oblubienicą Dark Overlorda. Mroczny Władca w kategoriach biblijnych byłby Lucyferem lub Szatanem. Salomon byłby uważany za wcielenie jednego z Siedmiu Aniołów Przeznaczenia. Razem mieli stworzyć równowagę między dobrem a złem na tym świecie, jak każde wielokrotnie wcielało się tutaj w ciągu 75 000 lat. Przymierze Nefertiti i Boga Stwórcy-Źródła i Umowa z obiema stronami i ich potomkami były aktualne przez 3000 lat, wg naszej rachuby czasu, lub do 7 grudnia 2018 r.
W tym czasie błagali swoich Zwierzchników o Przedłużenie. Przedłużenie przez trzy lata w naszych czasach było uznane i nadane. Ponieważ nie przeprowadzono żadnych negocjacji z tym Urzędem przed ich ostatecznym terminem, tj. 7 grudnia 2021 r., obowiązywanie umowy zostało przerwane. I nie ma już przymierza dla linii Salomona [przypisywanej dalszym rodom królewskim] do działania dalej z jakimkolwiek autorytetem.
Co to oznacza dla ludzkości? Oznacza to, że Illuminati i wszystkie ich stowarzyszenia zostały zlikwidowane i moja Opieka [tymczasowa, zgodnie z przedłużeniem i później] nie była już ograniczana ani utrudniana przez ich wysiłki.
Zarządzanie energią lub zarządzanie ludzką energią życiową w szczególności, ale nie jedynie, w tym między innymi Systemy Giełd Energii znane jako system monetarny, były w pełni ponownie skalibrowane w przygotowaniu do obfitej energii bez kontroli nad systemem przez Money Black Magic, który przenikał cały Multiverse.
Strefy wolnego handlu [międzyplanetarnego] na Merkurym zostały zlikwidowane. Portale do Czarnego Słońca [Black Sun] usunięto jak i wiele innych zmian w kolejności by przygotować się na wygaśnięcie Drugiego Przymierza. Wreszcie dusze ISIS i królestwa sefardyjskiego powróciły do Źródła Boga, Stwórcy. Drugi kontrakt było Ostatecznym Przymierzem.
Było znane jako Przymierze Źródła, które doprowadziło do stworzenie Ciemnej Strony Wieloświata i jej bitwy ze Światłem.
Zaczęło się to około 300 milionów ziemskich lat temu, w naszych czasach spowodowało „burzę naziemną/ziemską”. Burza Ziemska wpłynęła na cały Multiverse z bardzo nielicznymi  [wyjątkami], którzy są w stanie w pełni uciec od jej gniewu.
Mroczny Władca i jego siły powiedzieli: „Bóg już nie myśli, że jesteś wart Jego miłości” lub „Ty nie masz już duszy”. Kłamstwa opowiadane przez tę istotę…
Ciemność rosła i każda Istota, w tym ludzie, miała możliwość wyboru do listopada 2021, kiedy czas [końca] bitwy  został zarysowany. Ci z Zakonu Czarnego Słońca i Głębokiego Państwa podjęli decyzję.
Czy zostali poinformowani? Tak, my i ja, jako Strażnik, wybraliśmy Boga lub stronę Światła Oni wybrali Ciemność. Nie było odwrotu. Brak anulowania i zapłatą za niepowodzenie miało być twoje życie.

Przymierze było znane tu na Ziemi jako „Wichury niedyskrecji”. To przymierze odnawia się automatycznie co 1008 lat na Ziemi – chyba, że ​​spotkało się z opozycją. Stałe Przymierze z naszym Stwórcą i Deklaracja Opiekuna, mnie, ta Planeta i wszyscy jej mieszkańcy, należą do Boga w mocnej umowie, aby nie popełniać żadnego z grzechów głównych.
Co więcej, wiele planet zobowiązało się do pokoju. Wiele ras i wielu strażników zrobiło to samo.
###
Archiwiści z każdego narodu zostali powiadomieni przez Hall of Records  [globalny oficjalny rejestr ratyfikowanych praw, obecnie podlegający Kimberly Goguen].
Wysłali ostrzeżenia do wojska, rządów i całej Struktury Kontroli ustanowionej przez dawnych Kontrolerów [ciemnej strony], że o ile nie dojdziemy do porozumienia,
nastąpi wygaśnięcie i rozpad całej starej konstrukcji.
Nikt z elity nie posłuchał ostrzeżeń. Nikt nie usiadł do stołu negocjacji. 7 stycznia 2022 cała konstrukcja zaczęła się kruszyć.
Przywódcy Zakonu po raz kolejny okłamali swoich podwładnych i powiedzieli im, że  Przymierze nie wygasło.
Od 7 stycznia do poniedziałku 10. przystąpili do próby uzyskania dostępu do kont na całym świecie. Całkowicie odmówiono im dostępu, ponieważ nie mają już dostępu do jakiegokolwiek zarządzania ludzkością.  Mroczny Władca powrócił do Źródła [skończył życie] miesiące temu. Myśleli, że jest nadzieja na jego zastąpienie i ponownie uzyskaliby dostęp do swych ukochanych Demonów.
Żaden zastępca nie przyszedł, żaden Anioł Śmierci nie wyznaczył swojej panny młodej. ISIS również wróciła do Źródła i ich ukochane niższe istoty astralne powoli znikały.
Siódmego stycznia 2022 roku Przymierze znane jako  „Wichry Niedyskrecji” zostały zakończone. Co więcej, także Przymierze Źródła.
Siódmego stycznia 2022 r. burza naziemna w końcu się skończyła, przynosząc dzień zadośćuczynienia. Jesteśmy wolni by móc teraz rozpocząć Odnowę Ziemi. To początek zupełnie nowego ekosystemu, dokładnie takiego jak Natura to zamierzyła; dokładnie tak, jak Bóg, Stwórca, nasze życzliwe Źródło właśnie chciało.

Więc co to oznacza dla Ludzkości w praktyce?
Hall of Records wysłało Zawiadomienia o wygaśnięciu i o wypowiedzeniu Rządów  Mrocznego Władcy w poniedziałek [10.01.22] do każdego sektora.
Wszystkie ich tajne stowarzyszenia, wszystkie fałszywe religijne struktury, wszystkie rządy, wszystkie agencje, „prawa grzechu i śmierci”, wszystkie struktury kontrolne całkowicie zniknęły w mniej niż trzy dni. Wszystkie licencje Banku Centralnego wygasły.
Narody Zjednoczone [ONZ], MFW, Bank Światowy, Bank Rozwoju, Rezerwa Federalna, wszystkie banki rezerw i wiele więcej – zniknęły.
Więc co dzieje się dalej? Jaka jest droga naprzód?

Konsorcjum Globalnego Pokoju i Przywrócenia [Global Peace and Restoration Consortium of Member States, GPRC, gdzie Przywrócenie/Odrodzenie dotyczy Ziemi, a Member States – kraje i regiony zrzeszone] zajęły miejsce Organizacji Narodów Zjednoczonych.
W odróżnieniu od Organizacji Narodów Zjednoczonych każdy kraj uczestniczy.
Nie będzie nominacji na ambasadora ani kontroli przez System. GIA [Global Intelligence Agencyhttps://globalintelligence.agency ] wyznaczy urzędników z każdego narodu, którzy zastąpią dotychczasową Radę Bezpieczeństwa, gdzie decydowało tylko kilku wybranych.
Każdy naród będzie miał Radę lub Zgromadzenie. Każdy i każdy [everyone and anyone] może dołączyć jako członek, aby mieć głos, aby składać Propozycje swoich potrzeb w
odpowiednich obszarach.

Społeczność zbudowana na wzajemnym szacunku, nie tylko dla każdego innego, ale do całego życia. Obiekty GPRC zostaną wybudowane w lokalizacji kilku narodów świata i będą dostępne dla wszystkich.
Konsorcjum Naukowo Badawczo-Rozwojowe odpowiada za testowanie i tworzenie nowych technologii, gdy idziemy do przodu we wszystkich obszarach rozwoju. Paliwa, energia, zdrowie, transport i wiele więcej.
Zapraszamy wszystkich naukowców i przemysłowców do przyłączenia się do Konsorcjum. Ten oddział prowadzony jest w na zasadzie spółdzielni, więc nie ma już potrzeby stosowania systemu patentowego.
Tymczasowo Egzekwowanie Siły Życiowej [ Life Force Enforcement] będzie działać jako
Światowa Jednostka Wojskowa i Egzekwująca pod moim dowództwem jako oficjalne dowództwo naziemne.
Obecnie światowi przywódcy wojskowi pod Zakonem Czarnego Słońca wybrali swoją ścieżkę. Byłam poinformowana przez urzędników wysokiego szczebla, że ​​nie są zainteresowani współpracą ze Zgromadzeniami [Assemblies – oddolne zrzeszenia ludzi z danego terytorium] i GPRC. Dlatego zostali zastąpieni.
Jeśli w przyszłości wojsko i agencje zechcą dołączyć do Rządu Zastępczego i chronić obywateli ich poszczególnych narodów, wtedy zajmiemy się tym problem w tym czasie.
NATO, Tajne Siły Kosmiczne, Organizacja Narodów Zjednoczonych,  Siły pokojowe również zostały rozwiązane.
Nie będziemy udostępniać naszej zaawansowanej broni, naszych planów obronnych,  naszych technologii podróży w czasie i podróży kosmicznych.
Technologie z którejkolwiek z tych grup już dłużej nie będą im udostępniane, ani nie będą mieli wsparcia innych, którzy brali udział w przeszłość w ramach Projektu BlueBeam. Jeśli nadal będą atakować ludzkość swoją bio-bronią i przestarzałymi pociskami oraz Technologią Lustra na Merkurym, damy odwet od razu. Jesteśmy gotowi, przygotowaliśmy się na ten czas.

Wszystkie rządy na całym świecie zostały wyrejestrowane.
Oznacza to, że nie mogą już emitować banknotów skarbowych i  obligacji rządowych, wszystkie budżety zostaną odrzucone. **
Nasze Narodowe Rady i Zgromadzenia zastąpią obecne systemy rządowe. Rady Narodowe zostaną zestawione z państwowych i/lub prowincjonalnych Rządów. Rządy stanowe i prowincjonalne będą się składać z rad powiatowych, miejskich i gminnych. Jest to „podejście od podstaw” do rządu. Jeden dla Ludu – a właściwie przez Lud.
Obecnie nie ma zarejestrowanych konstytucyjnych – rządy nie będą już dłużej dopuszczalne ani akceptowane [fragment niejasny].
Nie ma więcej Royals [królestw i królów] zarejestrowanych jako Suwereni w ramach Systemu. Co więcej, stowarzyszenia takie jak Jason Society, Rycerze Maltańscy, Masoni, Templariusze, królowie, królowe i tak dalej również zostali rozwiązani i nie są już suwerenni, ani nie będą mieli dostępu do jakiegokolwiek finansowania.**
Korporacje utworzone na podstawie któregokolwiek z tych podmiotów będą dalej  rozwiązywane.
Global Health & Wellness Consortium [GHWC] zastąpiło Światową Organizację Zdrowia [WHO]. Ta grupa wyda Life Force Assurance wszystkim przedstawicielom Ludzkości. Ludzie nie będą już musieli za nic płacić w związku z problemami zdrowia lub dobrym samopoczuciem.
Nacisk należy położyć na usuwanie chemikaliów i szkodliwych substancji z powietrza, wody i żywności. Będzie dostępny innowacyjny druk narządów 3D, alternatywna ulga w bólu, maszyny częstotliwościowe i  bozonów Higgsa  dla uzdrawiania eterycznego i plazmowego, znane wam jako Med Beds. ***
Zwalczanie i usuwanie: chorób wywołanych przez człowieka i produkowanych jako broń biologiczna oraz kontroli populacji przez tych, którzy wybrali Ciemną Stronę; agencji,
laboratoriów wojskowych i innych w ramach Black Sun.
Nowe Centra Badawczo-Rozwojowe zastąpią wszystkie centra broni biologicznej w każdym kraju i udostępniane na arenie międzynarodowej za pośrednictwem Konsorcjum Naukowo-Rozwojowego.
System finansowy powróci do systemu opartego na aktywach. Instrumenty dłużne są ważne tylko w okresie wojny;  jesteśmy w pokoju i zachowamy pokój za wszelką cenę. TO NASZE ZOBOWIĄZANIE. To jest także Twoje Zobowiązanie.
Wszystkie wymiany pieniędzy pozostaną na miejscu przez okres od 10 do 15 lat. Kiedy ludzkość wzniesie się ponad „mentalność niewolnika”, możemy przejść się na inne środki
wymiany w przyszłości.
Kanały informacyjne i informacje będą dostępne dla wszystkich. Zgromadzenia są teraz zobowiązane do nadawania cotygodniowych konferencji prasowych udostępnianych
wszystkim.
Pierwsze doroczne spotkanie GPRC odbędzie się pod koniec marca.

Każdy Oddział będzie omawiał inicjatywy na rok, w tym organizowanie narodów, porozumień pokojowych i globalnych wysiłków. Spodziewamy się, że te Spotkania będą
odbywać się praktycznie zdalnie ze względu na okoliczności narzucone nam przez umierający Deep State.
To tylko rzut oka na przyszłość. Mam Plan. Mamy plan. Świat już nie czeka na elitarne mroczne rozkazy.
Wygraliśmy najdłuższą wojnę w historii ludzkości – jeśli nie Historii Wszechświata. Reszta naszego życia zaczyna się dzisiaj.

Najcenniejszym prezentem, jaki możemy sobie dać, naszym sąsiadom, Narodowi, dla siebie nawzajem jest nasz „czas.” Wybierz mądrze, jak go wykorzystasz.
Na koniec – nasze regularne wiadomości od poniedziałku do piątku [na UNN – https://www.unitednetwork.news/home] zostaną wznowione w przyszłym tygodniu.
Przepraszamy za niedawny brak raportów. Byliśmy dość zajęci **** tutaj w UNN. Dziękuję Ci za oglądanie i bycie częścią największego ZWYCIĘSTWA W HISTORII.
I pamiętaj, teraz jesteśmy ZWYCIĘZCAMI. Teraz już nie ofiarami.

———-

Transkrypcja oryginalna (dostępna jest też wersja w pliku pdf tutaj
– w przypadku braku dostępu mam zgrany plik)

Transcript by LVCA MORROW
https://gprc.global/ – GLOBAL PEACE & RESTORATION CONSORTIUM of MEMBER STATES.

01-12-2022 (12. JANUARY 2022)
LIVE@5
UNITED NETWORK NEWS
SPECIAL REPORT
BREAKING NEWS With KIMBERLY GOGUEN
https://globalintelligence.agency/
http://www.lifeforce.cc/global-restoration

Ratification Notices


https://gforce.network/u/Lvcamorrow


Welcome to a UNITED NETWORK SPECIAL REPORT from
the Office of the GUARDIAN, MYSELF, KIMBERLY GOGUEN.
This REPORT is perhaps the most important announcement to ever take place in the History of the Planet. If not the Multiverse.
We have the official end to 2 major Covenants that have greatly affected Humanity for many millennia.
Firstly, the Covenant of Nefertiti, which gave control over all the Angels and Demons to the Evil Empire known as the Deep State or the Order.
Their Mission was to maintain the balance of both forces here on Planet Earth. However they found more power, control and freedom from the Demonic Forces, and over time, due to the breaking of the ANGELIC side of the Covenant, by committing at least one, if not many of the 7 DEADLY SINS, the Angels left them.

They became satisfied with their Rule in cooperation with the Dark Side of the MULTIVERSE. This led to the Creation of Soul Recycling, advanced Technologies, and many other benefits, without the restrictions placed by the benevolent Creator.
The quest for power and control started 3,000 years ago, when
King Solomon found more unrestricted power came from the Demons than the Angels. At that point in History, quote, “God left him.”
Solomon had been appointed prior by God to this Office which I now hold. He was the Guardian. 
Our History shows that Nefertiti King Solomon did not exist at the same time, This is not true.
The dark female figure was the incarnation of ISIS, or in real history, the Dark Overlord’s bride. The Dark Overlord in Biblical terms would be Lucifer, or Satan. Solomon would have been considered the incarnation of one of the Seven Angels of Destiny. Together, they were supposed to create the balance between good and evil in this World, as each had
incarnated here many times over the course of 75,000 years.

The Covenant of Nefertiti and God Creator Source Agreement with both parties, and their descendants remained in place for 3000 years, in our time, or until December 7th 2018.
At the time, they pleaded to their Overlords for an Extension. The Extension for three years in our time was granted. Since no negotiation was made with this Office before their final deadline, December 7th 2021, the stay of Execution was Terminated. And there is no Covenant for the line of Solomon to operate with any authority, any longer.
Now, what does this mean for Humanity? This means the Illuminati and all of their Societies became defunct, and my Guardianship was no longer restricted nor hampered by their efforts.
The energy management or Human louche management to include, but not limited to, the Energy Exchange Systems known as the Monetary System had been fully recalibrated in preparation for abundant energy without control of the Money Black Magic System, which had permeated throughout the Multiverse. Free Trade Zones on Mercury were terminated. Portals to the Black Sun removed, and many other changes in order to prepare for the Second Covenant expiration. 

Lastly, the souls of ISIS and the Sephardic realm were returned to God’s Source, the Creator. The Second Contract was the Ultimate Covenant.
It was known as the Covenant of Source, which led to the creation of the Dark side of the Multiverse and its battle with the Light.
Around 300 million Earth years ago, in our time, this began the Terrestrial Storm. The Terrestrial Storm affected the entire Multiverse with very few able to fully escape from its
wrath.
Many were told by the Dark Overlord and his forces, “God doesn’t think you are worthy anymore of His love,” or “You don’t have a Soul anymore.” The lies told by this being of
Darkness grew and every Being including Humans had the ability to choose until November 2021, when the battle lines were drawn. Those in the Order of the Black Sun and the Deep State made a decision.
Were they informed? Yes, we, and myself, as Guardian, chose God or the side of the Light They chose Darkness. There was no going back. No canceling and the payment for failure was to be your life.
The Covenant was known here on Earth as “the Gales of Indiscretion.” This Covenant renewed automatically every 1008 years on Earth – unless it met with
opposition. 

A firm Covenant with our Creator, and a Declaration by The Guardian, myself, this Planet and all its inhabitants, belongs to God in a firm Agreement not to violate any of the deadly sins. Moreover, many Planets made a Commitment to Peace.
Many races and many guardians did the same. The Archivists of every Nation were notified via the Hall of Records.
They sent out warnings to Militaries, Governments and the entire Control Structure set up by the former Dark Controllers, that unless we came to terms, the expiration of the entire structure would crumble. None of the Elite had heeded the warnings. None came to the  table. On January 7th 2022, the entire structure began to crumble.
The Heads of the Order once again lied to their minions and told them there was no
expiration of the Covenant. From January 7th through Monday the 10th they proceeded to try to Access Accounts Worldwide. Complete Access Denied as they no longer had any access to any management of humanity.
The Dark Overlord had returned to Source several months ago. They thought there was a hope of a replacement, and they would once again gain access to their beloved Demons.
No replacement came, no Angel of Death appointed his bride. ISIS also returned back to Source and their lower astral beings slowly wilted away.
On the seventh of January 2022, the Covenant known as “the Gales of Indiscretion” was terminated.
Moreover, the Covenant of Source. On the seventh of January 2022, the Terrestrial Storm
finally ended, bringing about the day of Reparation. We are now free to begin the Restoration of Earth. The beginning of a whole new Ecosystem, exactly as Nature
had intended it; precisely as God, the Creator, our benevolent Source intended it to be.
So, what does this mean for Humanity in practical terms? The Hall of Records sent Expiration and Termination Notices on Monday to every sector of the Dark Overlord’s Governances.
All of their Secret Societies, all false religious structures, all Governments, all Agencies, the “laws of sin and death”, all control structures completely gone in less than three days.

All Central Bank Licenses terminated. The United Nations, IMF, World Bank, Development Bank’s, Federal Reserve, all Reserve Banks and much more, gone.
So, what happens next? What is the way forward? The Global Peace and Restoration Consortium of Member States has taken the place of the United Nations. Unlike
the United Nations each Country participates.
There will be no Ambassador appointments; no Control System. The GIA will have  appointed Officials from every Nation, which will replace the Security Council,
not just a select few.
Each Nation will have a Council or an Assembly. Everyone and anyone is free to join as a member, to have a voice, to make Proposals of their needs in respective areas.
A community built on mutual respect, not only for each other, but for all Life. The GPRC facilities will be built in several Nations of the World and be accessible to all.
The Scientific Research and Development Consortium is responsible for testing and creating new technologies as we move forward in all areas of development.

Fuel, Energy, Health, Transportation, and much more. All scientists and industrialists are welcome to join the Consortium. This division is run in a cooperative structure, so there is no more need for a Patent System.
Temporarily, Life Force Enforcement will be acting as the World’s Military and Enforcement Unit under my Command as Official Ground Command.
Currently, the World’s Military leaders, under the Order of the Black Sun, have chosen their path. I have been informed by the High Ranking Officials they are not interested in working with the Assemblies and the GPRC. Therefore they have been replaced.
If, in the future, the Militaries and Agencies wish to join the Replacement Government and protect the citizens of their respective nations; then we will address this issue at that time.
NATO, the Secret Space Force, the United Nations Peacekeeping Forces have also been dissolved.
We will not be sharing our Advanced Weaponry, our Defense Plans, our Time Travel, our Space Travel Technologies with any of these groups, any longer, nor will they have the support of others who participated in the past under Project BlueBeam.

If they continue to attack Humanity with their bio weapons and antiquated missiles, and Mirror Technologies on Mercury, we will retaliate immediately. We are ready, we have prepared for this time.
All Governments Worldwide have been
unregistered.  This means they can no longer issue Treasury notes, Government Bonds, all Budgets will be rejected.
National Councils and Assemblies will replace our current Government Systems.
The  National Councils will be compiled of State and or Provincial Governments. The State and Provincial Governments will be made up of County, Town and Village Councils.
This is a “ground up approach” to Government. One for the People – and actually by the People.
There are currently no registered Constitutional governess will no longer be allowed nor accepted.
There are no more Royals registered as Sovereigns within the System. Further, societies like the Jason Society, the Knights of Malta, the Freemasons, the Knights Templar, kings, queens and so forth have
also been dissolved and are no longer sovereign, nor will they have access to any funding.
Corporates formed under any of these Orders will also begin to be dissolved.
The Global Health & Wellness Consortium has replaced the World Health Organization. This group will be issuing Life Force Assurance to all of Humanity. No longer will people need to pay for any health or wellness related concerns.
The focus shall be on removing chemicals and harmful substances from the air, water and food. Innovative 3D organ printing, alternative pain relief, frequency and Higgs Boson Particle Machines with etherical and plasma healing, known to you as Med Beds.
The eradication of man made diseases manufactured as bioweapons and population
control by those who chose the Dark Side; Agencies, our Military and other Black Sun run laboratories.
New Research and Development Centers will replace all Biological Weapons Centers in every
Nation and shared internationally through the Science and Development Consortium.
The Financial System will revert to an Asset based System. Debt instruments are only valid during wartime; and we are at Peace and will keep this Peace at all costs. THIS IS OUR COMMITMENT. It is also your Commitment.
All exchanges of money shall remain in place for a period of 10 to 15 years. Once Humanity rises beyond a “slave mentality,” we can convert to other means of exchange in the future.
News Channels and information shall be available for all. Assemblies are now required to broadcast weekly press Conferences to be shared with everyone.
The first Annual Meeting of the GPRC will be at the end of March.

Each Division will be discussing initiatives for the year, structuring Nations, Peace  Agreements and Global efforts. We are expecting these Meetings to take place virtually due to the current circumstances forced on us by the dying deep state.
This is just a glimpse of the way forward. I have a Plan. We have a Plan. The World waits no longer for Elite Dark Orders.
We have won the longest war in Human History – if not the History of the Universe.
The rest of our lives begins today.
The most precious gift we can give to ourselves, our
neighbors, our Nation’s and to each other is our “time.” Choose wisely how you spend it.
Lastly, our regular Monday through Friday News shall resume next week.
We apologize for the recent lack of reporting. We’ve been quite busy here at UNN.
Thank you for watching and being a part of the greatest VICTORY IN HISTORY.
And remember, we are the VICTORS now, no longer now. No longer the victims.

=================

Przypisy do części polskiej

* Określenia jak „wspaniała przyszłość” pojawiają  się dość często w serii książek Igora Witkowskiego pt. „Instrukcje przebudzenia”, mimo że autor jednocześnie często komentuje (gł. na Facebooku) aktualne wydarzenia jako upadek cywilizacji i przytacza wiele szokujących przykładów. Wg niego jest to element potrzebnego wstrząsu do przebudzenia społeczeństw i zmiany sposobu myślenia. Wg Witkowskiego ta przemiana nastąpi przy wsparciu wyższych sił (podobnie jak to ma miejsce w omawianym tu przypadku). Wątpliwość budzi jednak jak i jak szybko nastąpi konieczna przemiana świadomości ludzi.

** Kimberly Ann Goguen jest postacią niezwykłą – posiada wgląd we wszystkie tajemnice i siłę by przeprowadzić nasz plan suwerenów. Ma pomoc z „wyższych sfer” wynikającą z tego, że jest ambasadorem Ziemi w strukturach Multiversum. Brzmi to tajemniczo i nie będę tutaj rozwijał tej myśli – o Kim i jej funkcjach wspominałem trochę we wcześniejszych wpisach – poszukaj przez lokalną wyszukiwarkę. Jej moc praktyczna do np. blokowania budżetów i rządów wynika z tego, że jest obecnie jedynym zarządzającym globalnym systemem finansowym w sensie wyłącznego dostępu do tzw. back office, dekretowania funduszy i innych operacji. Jest też twórcą zupełnie nowego systemu Globalnego Repozytorium Aktywów – stąd m. in. jej tytuł Strażnika zasobów.

*** Plany zdrowotne i powiązane z GHWC są oszałamiające – będzie to tematem jednego z przyszłych wpisów.

**** Faktycznie – widać to po samej Kimberly, jej zmęczeniu (porównując poprzednie wystąpienia) – ona i zespół pracują w tym czasie po prawie 20 godzin na dobę – to był bardzo gorący czas…

INTELiGENcJA

inteligencja pokoleń vs AI
ilustracja z brief.pl

Susan Sontag

Dlaczego taki dziwny tytuł – wyjaśni się dalej.
Wpis powstaje w wyniku refleksji nad intelektualną kondycją Polaków.
Mówić o różnych rodzajach inteligencji byłoby powtarzaniem spraw znanych.
Tym bardziej, że zarówno przeczytasz o tym w wikipedii i setkach artykułów w sieci, w książkach jak nawet tutaj w przyczynkach – Lapidarnie o mądrości vs inteligencja, Tego nie uczą w szkole, …

Należy jednak wspomnieć o tym znaczeniu „inteligencja”, które odnosi się do warstwy społecznej, którą nominalnie uważa się za intelektualną elitę – ludzi żyjących z pracy umysłowej lub będących od pokoleń w grupie osób intelektualnie przewodzących społeczeństwu. Chociaż mamy też pojęcie intelektualisty (kogoś ze szczególną zdolnością  do krytycznej analizy i syntezy, posiadającego bogatą wiedzę, erudycję), to w klasie społecznej inteligencji właśnie intelektualiści bywają jej liderami.
Są też koncepcje czy zapatrywania, że inteligent, to ktoś z inteligenckiej rodziny od co najmniej paru pokoleń, przy czym chociaż źródło tej nobilitacji może być dyskusyjne, to następne generacje dodawały wartości, która daną rodzinę nobilitowały faktycznie i dawały społeczne uznanie. Zwłaszcza gdy wykształcenie i walory umysłowe kierowały takie osoby ku zaangażowaniu w sprawy publiczne.  I tak często bywało – w postaci piastowanych funkcji w administracji, działalności edukacyjnej, gospodarczej, naukowej,  publicystycznej itp.
W mniej słownikowym znaczeniu przedstawiciel inteligencji to ktoś kulturalny, z dobrymi manierami, nie goniący za karierą, a raczej światły obywatel chcący swoją twórczą pracą umysłową i postawą dawać coś ogółowi lub po prostu dobrze wychować swoje dzieci by miały szacunek do wartości, a często do tradycji rodzinnych i narodowych.
Z tego tytułu także niektórzy przedstawiciele arystokracji byli i nadal są zaliczani do inteligencji, ale nie zawsze, np. gdy nad wykształceniem i kulturą górowały zapędy ciemiężenia niżej urodzonych lub biedniejszych, wywyższania się bez pozytywnych przymiotów charakteru.
Zatem od tego schematu nobliwej inteligencji są odstępstwa. Do inteligencji zaliczają osoby uprawiające zawody prawników, lekarzy, nauczycieli, inżynierów, artystów, część duchowieństwa i oficerów wojskowych – zwłaszcza gdy te dziedziny są uprawiane w rodzinach od paru pokoleń. Ale to nie zawsze idzie w parze z kulturą czy – paradoksalnie – z postawą prospołeczną.  Szczególnie zawody korporacyjne są poddane wewnętrznemu konformizmowi i hermetyczności, co potrafi zniszczyć dobrą opinię o jej reprezentantach. Zapewne skojarzysz to z niską obecnie oceną niektórych sędziów czy lekarzy.  Chociaż każdy ma, a nawet powinien mieć poglądy polityczne, to nie powinny one zniekształcać misji zawodu zaufania publicznego. Np. przystępowanie do partii grozi tym, że dobro wspólne schodzi na drugi plan, wobec interesu partii oraz powstaje zawężenie percepcji i rozumienia tego, co jest udziałem ludzi o innych poglądach. To zawężenie powstaje też przez zbytnią specjalizację zawodową. Niestety w tym kierunku poszły współczesne zawody – ich reprezentanci tracą pełniejszy obraz świata.
Wiele o tym pisałem na przykładzie specjalizacji medycznych, których przedstawiciele nie widzą człowieka jako całości a nawet nie kojarzą danych innych specjalności ze swoją.
Nie będę tego rozwijał szczegółowo, ale to dobry materiał ilustracyjny.
Wreszcie, niektórzy intelektualiści, których można zaliczyć do inteligencji z racji rodzinnych tradycji, erudycji czy pozycji „autorytetu”,  bywają osobami o niskiej kulturze, o psychopatycznych skłonnościach lub działających przeciw dobru ludzi. Możemy przykładowo zastosować etykietkę szalonego naukowca lub adwokata, który broni przestępców nie z urzędu, ale dla korzyści materialnych lub politycznych. To tylko przykłady. Wiadomo też, że wykształcenie to jeszcze nie mądrość ani prawość.

Po tym zarysie ogólnym warto spojrzeć na polską inteligencję z perspektywy jej losu przez ostatnie ok. 300 lat. Polska była w tym czasie ciągle polem obcych wpływów – wrogów i okupantów, którzy wiedzieli że zapanować nad ofiarą najlepiej jest przez psucie i eliminację jej głowy.  I tak korumpowano słabsze jednostki elity, snuto intrygi, napuszczano jednych na drugich lub fizycznie eliminowano. Tak było pod zaborami, w wojnach, za okupacji niemieckiej i w PRLu (ale czy i dzisiaj nie widzimy podobnych zachowań?).
Zaborcy przekupywali, indoktrynowali i zastraszali jednostki mogące mieć wpływ na siłę państwa, a osoby o postawach patriotycznych karali – wyzuwanie z majątku, zsyłki na Sybir więzienie lub śmierć. Podobnie pod zaborami anglosaskimi a potem w gehennie hitlerowskiej oraz podczas prześladowań sowieckich na kresach wschodnich oraz w pierwszych latach po wojnie. Oprócz strat w wyniku samych operacji wojennych, polska inteligencja została bardzo przerzedzona celowymi akcjami likwidacji tej klasy społecznej.
W PRLu zawzięto się na inteligencję z pobudek politycznych i ideologicznych – była deprecjonowana, szykanowana, piętnowana i dalej eliminowana.
W to miejsce tworzono nowe pseudoelity z tzw. awansu społecznego spośród robotników, chłopstwa a nawet różnej maści kolaborantów z wrogami. Oczywiście to pochodzenie  nie przekreślało istnienia odsetka jednostek o naturalnych talentach i pracowitych (zawsze tak jest w społeczeństwach), ale były one już obciążone zobowiązaniami wobec partii i wychowane w duchu braku szacunku do wartości inteligencji przedwojennej. Niestety, z tej rzeszy wywodzi się w kolejnych pokoleniach znaczna część tej grupy, która dziś pretenduje do rządu dusz i bycia inteligencją wg klasycznego ujęcia.
Z jednej strony, bycie inteligentem w PRLu nie przynosiło ani przywilejów ani profitów (oprócz funkcjonariuszy aparatu państwowego i pochlebców), a z drugiej – nowa klasa była coraz liczniejsza i przez to mniej elitarna. Te okoliczności sprzyjały podatności jednostek na ich przekupywanie dla lepszych zarobków i pozycji zawodowej. To zepsuło wielu – kariera na pierwszy plan, etos zawodu i etyka na dalszy, a nawet daleki. Z punktu widzenia prymitywnej definicji inteligencji intelektualnej (zdolność do adaptacji) – mogą się usprawiedliwiać postępowaniem racjonalnym, ale to nie jest etos klasy inteligenckiej.

I tak urosła nam klasa podatna na naciski polityków, lobbystów, goniąca za dobrem swoim a nie społecznym. Wzrost zarobków rozbudza aspiracje, życie ponad stan, a jednocześnie powoduje zadłużanie się w bankach, a w rezultacie jeszcze większe uzależnienie.

To zaprzedanie ostatnio widać wyraźnie wśród personelu medycznego, który dla sowitych  bonusów porzucił empatię dla pacjentów i któremu przedłużanie „pandemii” jest na rękę.
Ogólnie można powiedzieć, że Covid-19, jak mówią, ujawnił kto jest kim.
Pokazało swoje oblicze wielu, zamordystów, wręcz sanitarnych faszystów i sadystów, objawiła się głupota nie tylko zwykłych obywateli ale polityków, dziennikarzy a nawet sporej ilości wyższej kadry medycznej. Co za upadek tych, których uważa się za inteligencję!
Zaszczepieni żądają ostrych sankcji dla niezaszczepionych, skłócają wewnętrznie nawet rodziny. Ani to mądre (bez podstaw merytorycznych i prawnych), ani licujące z głoszonymi pobudkami humanistycznymi.
Widzę w tym wpływ głębokiego wypaczenia moralnego, które od dziesięcioleci jest skrycie i jawnie forsowane zarówno przez destrukcyjne ideologie jak i działania wrogich Polsce sił. Te siły mogą mieć wewnętrzną reprezentację. Do służby publicznej angażowani są coraz mniej odpowiedni ludzie – kwalifikacje „techniczne” to za mało.
Widzi się systematycznie obniżanie poziomu szkolnictwa na wielu poziomach, ogłupianie młodzieży i kierowanie jej w kierunku materializmu, hedonizmu, zepsucia moralnego, etyki sytuacyjnej, bylejakości, świata wirtualnego oderwanego od rzeczywistości. Coraz mniej ludzkiej inteligencji na rzecz sztucznej. Nie wyrośnie z tego podejścia autentyczna klasa inteligencji.
W tygodniku „doRzeczy” od dawna jest cykl satyrycznych artykułów pt. „Młodzi, wykształceni i z miejskich ośrodków”, który w swej karykaturze dość celnie pokazuje jak tacy młodzi ludzie  postrzegają świat, gdzie króluje płytkość, podatność na lewackie ideologie, zwłaszcza LGBT, i wszystko co wskrzesza komunizm, ślepy ekologizm, naiwność wiary w autorytety, ale tylko własne.
Co do autorytetów to mam dość radykalne podejście – nie dowierzam. Widzę to szczególnie w „działce” zdrowotnej, którą od dłuższego czasu śledzę i omawiam. Pozorność autorytetu Horbanów, Pyrciów, Simonow itp. zadaniowców covidowych jest dość powszechnie znana a nawet wykpiwana, ale problem jest głębszy.
Jest tu parę aspektów, które są kolejną ilustracją zaniku inteligencji – tej zarówno mierzonej przez IQ,  jak i klasy społecznej.
Medycyna jest zepsuta przez podejście rockefellerowskie – to proces konsekwentnie realizowany od ok. 100 lat. Stąd już co najmniej 3 pokolenia lekarzy, naukowców, farmaceutów i działaczy służby zdrowia idące na lep pseudonaukowości na usługach  biznesu farmaceutycznego. Znów – nie będę tego rozwijał – pisałem na ten temat wielokrotnie tutaj i na LepszeZdrowie.info. Tylko jako jeden mały przykład ilustrujący przytoczę wpis Naukowcy. To było jednak pisane przed Covid 19. Później pojawiło się tyle kłamstw i ignorancji w medialnym obiegu, że zaufanie do autorytetów legło w gruzach. Tragedią jest, że nie dla większości adoratorów głównego nurtu – mimo ewidentnych bzdur i manipulacji. A jeszcze większą, że ta ignorancja udziela się nawet skądinąd ludziom wysoce wykształconym i mądrym na ich polach działalności.
Wierzą w to, co mówi telewizja, na równi z ludźmi o wąskich horyzontach i nikłym wykształceniu. Wśród nich szczególnie butni są ci najmłodsi profesorowie i doradcy rządowi, mimo że nie mają jeszcze doświadczenia zawodowego i życiowego. Ani chęci poznania czegoś spoza głównej narracji tej wg „jedynej słusznej prawdy”. To dość charakterystyczne dla nominowanych neofitów jakiejś dziedziny, którzy chcą się wykazać.
Czasem nasuwa się powiedzenie:
Zabiliby się gdyby spadli z poziomu swojego ego do poziomu własnego IQ.
Niedawno słuchałem wykładu z Uniwersytetu Warszawskiego, gdzie rektor komentujący wykład nazywał oponentów wątpliwego w swych racjach prelegenta płaskoziemcami, a zgromadzona grupa słuchaczy-naukowców mu przyklaskiwała.
Smutny obrazek – nie nazwałbym tej grupy ani inteligencją ani ludźmi inteligentnymi. Czyż akademia nie powinna być – zgodnie ze starą tradycją, miejscem dyskusji i wolności słowa? Trzeźwiejsi i mniej zindoktrynowani są jak przysłowiowi wołający na puszczy, a gdy namierzeni – upokarzani za swe myślozbrodnie.
Nie jest też inteligentne i pasujące do misji inteligencji olbrzymie marnotrawstwo dobra wspólnego, co obserwujemy w ostatnich latach w niepotrzebnych działaniach gospodarczych, a szczególnie w psuciu przedsiębiorczości zbędnymi zarządzeniami epidemicznymi. Jednocześnie przez wydatkowanie z podatków miliardów na nieskuteczne szczepienia i całą otoczkę sanitaryzmu. Długo by o tym mówić i często się mówi.
Co do szczepień, a właściwie ich nowej generacji (mRNA), mam również radykalne zdanie i potrafię to uzasadnić.  To ogłupienie (wg powiedzonka Stanisława Michalkiewicza planowe „duraczenie”) ludzi a nawet wielu influencerów i „autorytetów” przybrało olbrzymią skalę i to globalnie. Skracając ten wątek  – można spojrzeć na ok. 50 książek o covid.
Rzecz polega na sięgnięciu do natury tych „szczepień” i genezy całego zjawiska.
Jeszcze podam pewien przykład jak ogłupienie manifestuje się w praktyce.
Miasteczko Podkowa Leśna, które znam i które jest uznawane za inteligenckie od czasów jeszcze przedwojennych, zasłynęło jako najbardziej „wyszczepiona” gmina w Polsce.
I, jak się potem okazało … z najwyższym odsetkiem zakażeń, cokolwiek to miałoby znaczyć.
Smutny obraz.

Na koniec powrócę do tytułu wpisu. Lubię bawić się słowami, tutaj chodzi o takie rozbicie
INTEL i GEN c JA:

INTEL – w języku angielskim jest skrótem słowa intelligence, zwłaszcza w odniesieniu do wywiadu* wojskowego i służb, które badają, śledzą i przewidują wydarzenia, co wymaga inteligencji i poprawnego wnioskowania.
GEN – niektórzy mają dociekliwość i umiejętności badawcze jakby w genach.
JA – tu zadaję sobie pytanie: jak JA mam się do poruszonego tematu.

Trochę więc o tym. Nie tyle by jakoś się eksponować, ale by uzasadnić dlaczego mogę się na temat inteligencji wypowiedzieć.
Nie mogę sobie odmówić przynależności do tzw. inteligencji – z racji wielowiekowej tradycji rodzinnej, w której były postacie dobrze wykształcone, kulturalne, uzdolnione artystycznie, z zasługami dla niepodległości, pełniące funkcje publiczne a jednocześnie osoby skromne.  Ja sam mam tytuł naukowy, chociaż nie to jest ważne, bo przede wszystkim wieloletnia praca dla nauki dała mi szkołę myślenia i dociekliwości. Mimo emerytury od wielu lat jestem aktywny (na swoją miarę) w działaniach, które uważam za pro publico bono – nie patrząc na korzyści materialne.

Jestem szczęśliwy, że z żoną podzielamy zainteresowania i wspólnie staramy się uświadamiać ludziom to, co w naszym przekonaniu jest dla nich dobre.
A skąd bierzemy to przekonanie? Nie tylko z mnóstwa lektur i przekazów źródłowych*, ale i ze stosowania tego, co można nazwać kryteriami prawdy.  I z szacunku do wartości, jakie przekazali nam nasi nauczyciele.
Przy tej okazji wspomnę też o stronie www.StefanGarczynski.pl gdzie wskrzeszam pamięć i prace jednego z nich – pisarza i dydaktyka. Polecam uwadze osób, dla których polska kultura jest ważna.

________
* Tak się składa, że mam też dostęp do szczególnych źródeł, w tym do tych informacji Global Intelligence Agency (GIA), które są ujawniane publicznie (część, która może być udostępniona na danym etapie). Ta agencja, działająca w tle i będąca ponad wszystkimi innymi agencjami na świecie, od pewnego czasu działa w ramach Global Peace and Restoration Consortium (GPRC) i na rzecz odzyskania suwerenności ludzi.
Jakkolwiek to brzmi tajemniczo i wielu nie jest w stanie w to uwierzyć (sam mam jeszcze pewne wątpliwości), to ich działania i komunikaty zgadzają się z tym, co donoszą inni obserwatorzy ukrytej sceny wydarzeń. W szczególności dowodzą o sztucznej i destrukcyjnej naturze obecnych „szczepień”, co obecnie dostrzegają też niezależni badacze. A to upewnia mnie, że myśląc podobnie niekoniecznie błądzę…