Teatr wojenny

Wojna potrzebuje odwagi i roztropności.
Tym bardziej nie zakazuje myślenia,
choć w tym czasie odwagą jest myśleć niezależnie.
(parafraza z W. Gadowskiego)

Teatr wojenny lub teatr działań wojennych to pojęcia zdefiniowane w naukach wojskowości, ale można także zastosować to wyrażenie w przenośni, o czym chciałbym także powiedzieć w dalszej części wpisu.

Będzie o wojnie na Ukrainie – z szerszym kontekstem, ale zanim przejdę dalej – krótki wstęp.

Dla jasności: przyświeca mi dobro Polski, to realne – odnoszące się do pomyślności i wolności jej obywateli oraz siły państwa. To nie to samo co fasadowe „dla waszego dobra” dla pozyskania przez rządy poparcia na daną kadencję i by wygrać kolejną – niezależnie od owoców takiej koniunkturalnej polityki.
Nie oznacza to jednak że wszystkie posunięcia polityczne są złe, trzeba je rozpatrywać indywidualnie i oceniać czy są spójne. Doświadczenie uczy, że tak na ogół nie było.
Poniższy wpis blogowy (zatem subiektywny) opiera się na materiałach uwzględniających dane i opinie z kilku stron dyskursu publicznego. Żyjemy jednak w czasach wyrafinowanej dezinformacji i siły mediów. Zatem nie wiem, czy wszystkie informacje są rzetelne. To, co poniżej, to osobisty komentarz na podstawie stanu z 5 marca, z małym uaktualnieniem „z ostatniej chwili”. Wykorzystuję częściowo posty z twittera (jest tam ich wielki zalew – w większości bardzo krytyczne w kwestii polskiego nadmiernego zaangażowania) – swoje i niektóre zapożyczone. Nie jestem specjalistą od polityki, ale skoro tysiące ludzi-niespecjalistów wypowiada się o obecnej sytuacji, ja też mam coś do ew. dodania. Tak jak wielu ekspertów myliło się w interpretacji „pandemii’ lub twierdząc stanowczo, że wojny nie będzie, tak nadal nie mamy pewności jak dalej rozwinie się sytuacja wojenna. Będzie więc to wszystko nieco chaotyczne, oraz dlatego że to pospieszna, ze względów na rozwój wypadków, próba włożenia kilku wątków w jeden wpis. Ponieważ w przekazach znacząco dominuje mainstream, to dla pewnej przeciwwagi włączę nieco krytyk i innych ocen sytuacji.


Jestem przeciwnikiem wojny, ale nie programowym pacyfistą.

Wojna zawsze jest straszna – śmierć i kalectwa, zabijani i rozdzielani są bliscy nam ludzie, niszczony jest dorobek  pokoleń, odbiera się dzieciństwo dzieciom lub pozbawia się ich przyszłości przez okaleczenia fizyczne i mentalne, wyzwala się w ludziach niskie instynkty, depcze się wartości,  stosuje wieloraką przemoc, odbiera prawa itd.

Ale wojny nawet nie muszą być krwawe by czynić podobne szkody.
Niezakończona jeszcze wojna z ludźmi w postaci bezprawnych lub prawnie wymuszonych restrykcji sanitarnych w imię „wojny z wirusami” też niszczyła dorobek, życie i zdrowie  i to milionów ludzi,  ich plany, marzenia. O wielu takich szkodach już pisałem na tym blogu i nie będę tego powtarzał – chodzi o to, że współczesne wojny mogą być inne od klasycznych – wykorzystują kłamstwa, naciski ekonomiczne, wpływy polityczne, szantaże oraz szereg nowych technik.
Te wojny odsłaniają oblicza wielu ludzi, w tym ich ogólne postawy. Używając języka biblijnego – odsiewa się ziarno od plew.
Na szczęście pokazały też ludzi prawych, stojących po stronie innych ludzi, a nie po stronie interesów oligarchów i politycznych lawirantów, którzy wszystko próbują wygrać dla własnych korzyści. Obserwujemy budujący front solidarności – w Polsce i na świecie.

Z odruchu serca, licznie i ponad podziałami,  ludzie starają się jak mogą pomóc poszkodowanym – organizują zbiórki pieniędzy, żywności i potrzebnych przedmiotów, udostępniają miejsca zakwaterowania. Wielki szacunek! Przy okazji przypomnę o odnośnych możliwościach. Jest wiele akcji – rządowe, instytucji, społeczne, indywidualne…

Na stronie https://pomagamukrainie.gov.pl/ mamy dość obszerny skorowidz opcji: Pomoc finansowa, humanitarna, psychologiczna, prawna, inna. Są też wskazówki organizacyjne, kontakty, linki.

Warto mieć szerszy obraz tego, co się dzieje, zadać sobie pytania: dlaczego, kto i jak  spowodował tę wojnę, co będzie potem?

Tu w moje rozważania wplotę kategorię perspektywy, tak często powoływaną na tym blogu.

Wojny były elementem historii przez cały jej czas. Nawet przez ostatnie 75 lat, gdy nie doświadczyliśmy wojny w naszym otoczeniu, wciąż trwały na świecie.
Z wyższej perspektywy widzimy że wojny współczesne wywoływane są przez politycznych przedstawicieli oligarchii finansowej, a ta działa w ukryciu i ponadnarodowo, często finansując obie strony konfliktów, zadłużając przy okazji a przez to podporządkowując sobie rywali – w długofalowym planie.
Te bezwzględne siły zarabiały i uzyskiwały różne korzyści, a narody, zwykli ludzie – tracili.

Szereg wojen, zamachów, prowokacji, bywało tematem zastępczym by osiągnąć inny ukryty cel. Nie negując wagi konkretnych negatywnych skutków, uważajmy na te długofalowe i potencjalnie dotkliwsze.
Niektórzy przywołują, i to zbyt łatwo, pojęcie wojen sprawiedliwych. Do nich można zaliczyć te obronne, są też takie, które mają zapobiec większemu złu, zdusić je w zarodku. W tym przypadku jednak zdefiniowanie zła jest często arbitralne i obarczone politycznymi oraz ekonomicznymi celami, które same w sobie mogą mieć piętno zła.
Można położyć na szali wartość życia ludzi i ich wolność. Tu trzeba przyznać, że dla wielu wolność jest ważniejsza – za nią oddawali życie, tak jak np. polscy powstańcy i obrońcy ojczyzny. Zgoda, gdy jest to wybór osobisty, płynący z własnej woli i rozumienia sytuacji, natomiast co najmniej wątpliwy, gdy wymuszony przez władze, które traktują ludzi jak mięso armatnie.
Mam nieodparte wrażenie, że do takiej roli przygotowuje się polską młodzież od paru lat.
Ale to nieco inny temat…

Zatem można mówić nie tylko o dosłownym teatrze wojennym, ale o teatrze marionetek sterowanych mało widzialnymi nićmi lub o teatrze dla mas, które nie wiedzą co się naprawdę dzieje.
Operacje fałszywej flagi bywają na tyle zręczne i wielopoziomowe, że faktycznie trudno rozeznać „kto i co” – nawet ekspertom.

Teraz też, w zalewie różnych doniesień, fragmentarycznych i manipulowanych, nie wiemy dokładnie co na Ukrainie się dzieje. Co innego słyszą Rosjanie (to akurat zrozumiałe), co innego my przez media, co innego jeszcze mówią niezależni świadkowie. Wg ukraińskich danych do tej pory zginęło ok. 360 cywili. Tragedia, ale tyle samo zginęło w Biesłanie podczas ataku terrorystycznego, prawie 10 razy więcej przy przy ataku na WTC11, 200 tysięcy w Polsce po działaniach MZ w zakresie „pandemii”*. Nie szydzę, ale współczuję, tym bardziej że chodzi jeszcze o rannych, pozbawionych domów itp., ale znajdźmy proporcję. 
Na paskach informacyjnych same straty Rosjan, a po stronie wojska ukraińskiej zero? Może źlę patrzę (nie śledzę mediów rosyjskich), że wydaje mi się to nieprawdopodobne.
W pierwszych dniach wojny odnosiło się wrażenie, że regularna armia Ukrainy w ogóle nie walczy, że ciężar spada na pospolite ruszenie, społeczeństwo. Także wyposażenie i postępy wojsk rosyjskich wyglądały na słabe. Argumentowano, że to tylko „rozpoznanie przez walkę”, a jednostki „gwardyjskie” wkroczą później a nawet są trzymane w głębokim odwodzie do konfrontacji z NATO. Wydaje mi się naiwne stwierdzenie że Putin nie docenił siły ukraińskiej armii, ma przecież na Ukrainie rozbudowaną sieć agentów i sympatyków, co najwyżej nie docenił ducha pozostałych Ukraińców.
Istnieje obawa, że Rosja widząc pat w swoich działaniach, włączy bronie niekonwencjonalne – pogodowe, elektromagnetyczne, cybernetyczne, laserowe z przestrzeni, a nawet może mikrobiologiczne. Ale i bez tego systematycznie jednak wkracza dalej i dalej. Próbuje okrążyć główne miasta, tworzy „kotły”. Może zabraknąć miejscami żywności, energii. Sytuacja jest poważna. Z drugiej strony – morale wojska rosyjskiego jest słabe i może się załamać jeszcze bardziej, chyba że właśnie wkroczą jednostki elitarne.
Ale te kwestie militarne zostawiam specjalistom i częściowo poruszę w dalszej części dotyczącej aspektów geopolitycznych.
Natomiast mało ludzi zdaje sobie sprawę, że wśród autentycznych zdjęć i filmów pokazywanych w telewizji, szereg to udowodnione fejki – materiały sprzed lat i z innych miejsc niż Ukraina, a niektóre są nawet fragmentami gier komputerowych. Mimo tych ujawnionych oszustw nadal są ciągle pokazywane. Epatowanie na potrzeby propagandy.
Z jednej strony można to zrozumieć jako zagrzewanie do walki i obrony, z drugiej niszczy zaufanie do mediów w ogóle.

Podziwiam odwagę i determinację Ukraińców, w tym także wielu kobiet, które chwytają za broń. Postawę wracania do Ukrainy mężczyzn, którzy pracują i mieszkają w Polsce, w celu obrony swojej ojczyzny. Wyrażam też uznanie dla polskich władz pod kątem dość sprawnego zorganizowania pomocy Ukrainie – punkty graniczne, relokacja ludzi, włączenie różnych instytucji, zainspirowanie pomocy zagranicznej itp. – operacja na skalę dotąd niespotykaną, w ciągu mniej niż 10 dni i dalej rozwijana.
Ale oprócz pochwał, są i uwagi krytyczne i to niekoniecznie antyrządowe, lecz wskazujące na lepsze rozwiązania lub oczywiste błędy.

Jak się okazało, są schematy poza które większość recenzentów boi się wyjść, bo od razu będą „ruskimi onucami”, trollami, faszystami i agentami, spotkają się z hejtem i ostracyzmem. Wątpliwości to myślozbrodnia. Podobnie jak w przypadku C-19 ludzie wyłączają myślenie i własne dociekanie.
Gotowi są nawet palić książki rosyjskich klasyków, sale koncertowe zdejmują z afisza rosyjską muzykę klasyczną. To nie żart, ale autentyczne przypadki ogłupienia.

Przykładowo nie wolno więc wspominać o oprawcach z Wołynia, bo obecne pokolenie nie jest temu winne, ale już można się wyżywać na klasykach kultury sprzed 150 lat.
Na Pradze jest mała rosyjska restauracja – Skamiejka. Prowadzi ją mieszkająca w Polsce od 40 lat Rosjanka. Zatrudnia Ukraińców i wspiera ich od zawsze. Jest przeciw polityce Putina.
Teraz do Skamiejki dzwonią ludzie i każą wypier… Często telefony odbierają Ukraińcy. Oto oblicza wojny w swoich patologiach wygenerowanych przez bezmyślność.

Już nasze władze nie płaczą jak wcześniej nad brakiem lekarzy i karetek. Wysyłają personel medyczny na Ukrainę, chcą podarować tam bodajże 26 karetek. Jednocześnie padła deklaracja naszego rządu „damy pracę każdej ilości lekarzy z Ukrainy”. Czy ci lekarze nie są czasem potrzebni na Ukrainie?
Nasza służba zdrowia nie radzi sobie z tzw. długiem kowidowym w postaci wielkiego wzrostu chorób i ilości pacjentów, który muszą długo czekać na wizyty i zabiegi, ale migrantów przyjmuje się bez kolejki i bezpłatnie, chociaż nie są w UE i nie podlegają takim zasadom.
Zapewnia się im wszystkie świadczenia: 500+, zapomogi (obecnie 40 zł na osobę dziennie, podobno przez dwa miesiące, ale czy to pewne?), darmowe ubezpieczenie, szkoły, przedszkola – bez wymogów formalnych („do załatwienia później”), bez kontroli sanitarnej i innych wymogów obowiązujących Polaków. M. Morawiecki rozporządzeniem postanowił, że są zdrowi, szkoda że dla wielu Polaków ma przymusowe testy, szczepienia i brak leczenia*. Zaczną wyrzucać z pracy niezaszczepionych pracowników służby zdrowia przy jednoczesnym przyjmowaniu do szpitali niezaszczepionych uchodźców z Ukrainy? Nagle szpitale mają miejsca?
Rugowani są uczniowie z internatów na rzecz przybyszy, są przypadki urzędowego lokowania Ukraińców w mieszkaniach. Drastyczny przykład raportowano z Krakowa (Kliny), gdzie przydzielone krakowiakom 500 mieszkań gotowych pod klucz z programu „mieszkanie plus” w ostatniej chwili oddano Ukraińcom.
Przy umieszczaniu uchodźców dochodzi do wybrzydzania dotyczącego lokalizacji lub standardu mieszkań, większość chce do Warszawy i dużych miast, prowincjonalne, całkiem dobre kwatery, nie cieszą się powodzeniem.
Mając szacunek do osób, które udostępniają swoje pomieszczenia kosztem własnej wygody, uczulam wynajmujących mieszkania dla uchodźców – póki trwa „pandemia” (a może być głoszona jeszcze długo), nie można lokatorów eksmitować. Nie chodzi o to by nie pomagać, ale warto mieć oko kogo się przyjmuje.

Mamy już zalew uchodźców w Polsce. Minister Zbigniew Rau mówił: „Polska przyjęła 800 tysięcy uchodźców i przyjmie tyle, ile będzie trzeba, bez względu na obywatelstwo, pochodzenie, religię”. To więc nie dotyczy tylko Ukraińców. Jak się to ma do jeszcze niedawnych deklaracji, że Polska nie ulegnie polityce UE przyjmowania wszystkich.
A czy pamiętacie wypowiedź  P.  Chorążego, podsekretarza stanu w Ministerstwie  Inwestycji i Rozwoju (PiS): ” Polskich repatriantów nie opłaca się sprowadzać do Polski, bo są za drodzy w utrzymaniu i nie znają języka”? (sic!). 
Akurat ta garstka Polaków – droga? Mamy olbrzymią inflację, koszty finansowanie naszej pomocy ją powiekszają. Pół biedy, jeśli to odrobimy pracą i gospodarnością, ale zadłużamy się za granicą, a banki nie mają litości. Oby tylko UE złożyła się na te wydatki, chociaż i tamtejsze pieniądze pochodzą od ludzi, w tym Polaków. Zachowujemy się tak jakbyśmy byli w Europie najbogatszym państwem. „Zastaw się a postaw się”?
A czy pamiętacie jeszcze o polskich rodzinach, o polskich dzieciach? O polskich domach w ruinie? O starszych osobach? Ci wszyscy nadal istnieją i dalej potrzebują pomocy, bo wydaje się, że poszli w zapomnienie. Ilu ludzi w fatalnych warunkach bytowych walczy od lat o jakieś mieszkanie komunalne, ile polskich dzieci musi żebrać przez akcje charytatywne o pomoc medyczną, leki, opiekę paliatywną?
Czy ta hipokryzja dobroczynności nie jest powodem do zastanowienia a nawet wstydu?
Entuzjazm w narodzie i chęć pomagania mają szlachetne pobudki.. Ale czy mamy jakiś plan co dalej? Co chcemy zrobić z uchodźcami w ciągu pół roku, roku, trzech lat? Ilu z nich wróci do siebie? Mało słyszę aby uciekinierzy byli dalej relokowani na Zachód. Raczej dąży się do pozostawienia ich w Polsce? Przesadna pomoc Ukraińcom może zaszkodzić sympatii do nich i do lokalnych władz jeśli będą dyskryminować Polaków. Rządzącym trzeba zaproponować więcej umiaru, pomaganie z głową. Chyba że plan rządowy jest taki by podmienić naród lub go rozbić, utworzyć wrogie sobie frakcje, a Ukraińców pozyskać w przyszłości  jako swoich wyborców, bo przecież dostali tyle dobrodziejstw w prezencie…
Pamiętam też wypowiedź Jarosława Gowina, że Ukraińcy będą kiedyś w Polsce elitą! O co tu chodzi?

Przy okazji okazało się, że profil przybyszów nie jest taki ukraiński jaki miał być – pojawiło się wielu uciekinierów, których widziano na granicy białoruskiej, i kolorowych „studentów”,  a na dworcach przyjazdowych zadawano pytania – dlaczego tam są tylko studenci ? A studentek nie ma? Dlaczego silni mężczyźni zamiast bronić ojczyzny uciekają z niej? Wygląda na to, że Ukraina pozbywa się tych, których oficjalnie i nasz rząd przedtem nie chciał, ale bezpośrednie relacje z punktów granicznych pokazują jak to wygląda, przynajmniej tam… Białoruś pozbyła się problemu. Oczywiście płot na granicy polsko-białoruskiej jest budowany za grube pieniądze. Czy będzie potrzebny kiedy tak łatwo można nas ograć?
Co do samych Ukraińców, kolejne zagrożenie polega na tym, że mają wpojoną od małego przez edukację ideologię antypolską, wierzą w to, że byli prześladowani przez Polaków, że zbrodnie wołyńskie nie istniały lub były winą Polski itp. Takie postawy mogą skutkować stworzeniem w Polsce swoistej „piątej kolumny” i ukrainizacją Polski. Ale mam nadzieję, że to dotyczy tylko niewielkiej części przybyszów. Osobiście mam sympatię do rodowitych Ukraińców – jak dotąd nigdy nie powiedziałem złego słowa o żadnym z nich. Marzy mi się nawet w przyszłości unia Słowian, ale nie mam na myśli jakiegoś formalnego tworu. Jedność w różnorodności. Z drugiej strony, to nawet garstka zapaleńców, nomen omen, może zapalić lont jakiegoś zamachu.
Ale z punktu widzenia zagrożeń sprawa może wyglądać jeszcze poważniej – wiadomo, że niektórzy Ukraińcy mają roszczenia do południowo-wschodniej Polski. Tymczasem do 60-tysięcznego Przemyśla przybyło już ok. 150 000 uchodźców. Wielu może tam zostać. A jeśli siłowo lub korzystając z nadawanych im praw, metodą faktów dokonanych faktycznie przejmą ten rejon?

To jednak to nie tylko historia, ale i obecna polityka. Mamy teraz na Ukrainie „Rok UPA”,  rząd który jest antypolski, rewizjonizm terytorialny i kulturowy. Na Ukrainie likwidowano polskie szkoły – my dzieci ukraińskie do szkół przyjmujemy, mamy dla nich szereg darmowych świadczeń. Polska i Polacy pomagają Ukrainie jak tylko mogą. Czy wobec tego zdjęcie kilku desek z polskich lwów na Cmentarzu Orląt byłoby tak wielkim wyrzeczeniem ze strony Ukraińców? Czy to dla nich groźniejsze od ruskich bomb? Ten gest naprawdę bardzo by pomógł…
A tymczasem przedstawiciele prezydenta Dudy obiecali, że Polska odbuduje pomniki UPA. (art. w Do Rzeczy wg wypowiedzi ukraińskiego  ambasadora).

O tych sprawach mówi np. Katarzyna Sokołowska, za co została poddana niesamowitemu hejtowi ponieważ przypomina o Wołyniu  i zbrodniach banderowskich.
Rozszerzając temat – Ukraina ma swoją współczesną historię polityczną, która nie jest różowa – było tam całe pasmo przestępstw jeszcze za poprzedniej władzy.

Tylko na prawdzie można budować przyszłość Ukrainy, obecnie zdominowanej przez brudne interesy globalistów, wspieranie banderyzmu. Umiejmy stanąć w tej prawdzie, o której mówi nie tylko p. Sokołowska, ale liczne rodziny pomordowanych i historycy. Umiejmy rozdzielić pomoc humanitarną od zaślepienia  politycznego.
Także sam prezydent Zełenski nie jest tak nieskazitelny, jak się go teraz pokazuje.
Z pozycji aktora i komedianta w niesmacznych spektaklach był wyniesiony na swoje stanowisko przez oligarchów, ma niejasne powiązania, zgromadził wielki majątek osobisty także w niejasny sposób, toleruje a może i popiera gloryfikację UPA, Bandery…
Niektórzy zastanawiają się czy Zełenski jako dobry aktor może kontynuuje swój zawód i odgrywa jakąś rolę? Zobaczymy – chciałoby się by był dobrym przykładem dla świata.
Jednak dziś nie wolno krytykować Zełenskiego, bo to bohater na skalę światową…
W ogóle – dlaczego tylko jedną stronę można krytykować – to treść tego nagrania, które warto wziąć pod uwagę.
Zastanawia mnie jeszcze to, że jeśli jednym z celów Putina (wg jego deklaracji) jest obalenie tamtejszego „nazistowskiego” rządu i Zełenskiego, to dlaczego właśnie nie „zdjęto” samego rządu – Putin ma przecież wprawę w likwidacji przeciwników, swoich agentów i komandosów, może wykorzystać też materiały kompromitujące Zełenskiego, itp., a poświęca znaczne połacie Ukrainy i to wcale nie tylko na wschodzie…

Już wielu obcokrajowców pracuje w Polsce. OK, potrzeba nam tego, potrzebują oni. Ale… czy wiesz że po cichu i bardzo szybko przepchnięto w Sejmie 17 grudnia ustawę, już podpisaną przez prezydenta i popartą przez większość posłów, w której napisano że obcokrajowiec musi zarabiać co najmniej 3000 zł – niezależnie od rodzaju i czasu pracy. To w szeregu przypadkach dużo więcej niż zarobi Polak na pełnym etacie. I co na to pracodawcy?
W tej relacji autor bez ogródek ubolewa: Źle się dzieje w Polsce!

Oznacza to spychanie Polaków na pozycję gorszych od przybyszy, mimo że ci nawet nie są polskimi obywatelami. Nie to żebym żałował pomocy pokrzywdzonym przez wojnę, ale czy my sami nie jesteśmy przez to pokrzywdzeni? To nie solidarność ale niesprawiedliwość zbliżająca się do gwałtu.
To pogwałcenie zasady ordo caritatis (tj. porządek miłosierdzia, umiłowania. W ramach tej zasady: najpierw są najbliżsi, rodzina, później naród, później inni).  Także w ratownictwie jest zasada – chroń siebie żebyś mógł pomagać innym. Mądre pomaganie nie polega na wykończeniu siebie samego. A w odniesieniu do uchodźców problem będzie trwał kilka lat a może dłużej – trzeba liczyć swe siły na zamiary.

Mało tego, na fali tej pomocy wylęgły się pomysły by wysyłać na pole walki polskich żołnierzy. Bili się już w wielu misjach na świecie, ale Polska nic nigdy z tego nie miała, oprócz straconych i okaleczonych ludzi, a czasem i łatkę tych, którzy wtrącają się w nieswoje sprawy. Był i pomysł wysyłania polskich samolotów bojowych, co w ostatniej chwili zostało trzeźwo wstrzymane przez przedstawicieli NATO, bo oznaczałoby  włączenie się Polski i NATO w wojnę z Rosją i prowokowanie konfliktu światowego. Zauważmy, że wtedy artykuł 5 NATO nie obowiązuje gdyż sami włączamy się do wojny. Niestety widzę podniecenie władz wojną, jakby jej chcieli. To groźne. Owszem, powinniśmy się dobrze uzbroić, ale na rozsądnych warunkach handlowych oraz wykorzystując i rozwijając nasz rodzimy potencjał przemysłowy, zwłaszcza w zakresie nowoczesnych broni, a nie zamawiając takie, które jeszcze bardziej się zestarzeją zanim będa dostarczone.
W ogóle NATO jest za słabe by walczyć, bo USA, wbrew pozorom, jest bankrutem finansowym. Mimo że kraje zachodnie lawirują z restrykcjami i zostawiają sobie różne furtki biznesowe, to jednak sankcje uderzają mocno w Rosję. Także zasoby własne Rosji są ograniczone i nie sądzę by Putin mógł ciągnąć wojnę długo, skoro blitzkrieg się nie udał.

W tych okolicznościach pojawiają się uzasadnione pytania – czyj to to był interes, jaki stoi za tym plan.

Co do przyczyn wojny możliwe są różne, także splatające się.
Że Rosja jest okrążona, że Ukraina chce do NATO, że to było ZSRR, że są tam rosyjskie mniejszości, że to i owo, ale czy o to tylko chodzi? A może o to, co na poniższym zestawieniu (zapożyczone bez dokładnej weryfikacji). Ale … czy tylko Rosji podoba się taki kraj i takie bogactwa? To byłoby naiwnością.

Zdjęcie


Trzeba tu wkroczyć w dodatkowe rozważania geopolityczne i historyczne,  aby mieć odpowiednią perspektywę.

Stosunkowo najlepiej rozpracowano temat roli żydów i masonerii w dziejach współczesnych. Pojawia się coraz więcej informacji o wpływie tajnych smoczych bractw i zakonów. Chociaż to temat tabu, „niepoprawny” (nie bez przyczyny), to pozwolę sobie go poruszyć. Delikatnie. Cenzorom przypomnę:

Konstytucja RP Art. 54
1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów** oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji.
2. Cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

(Chyba że Konstytucja jest zakazana?!)

** Dopiszę – z zachowaniem dobrych obyczajów, rozsądnie, z argumentami i możliwie starannym sprawdzeniem źródeł i celu.

Zacznijmy od pytania:  Jak to się stało że podarowano Krym Ukrainie? Dłuższa historia więc odsyłam do filmu https://www.cda.pl/video/3190079e6?a=1.
Wg dość uzasadnionej koncepcji obecnie realizowany jest bodajże ostatni etap planu – opróżnienie wschodniej Ukrainy dla przyjęcia rzeszy osadników z Izraela – stworzenie tzw.  Niebiańskiej Jerozolimy (znajdziesz o tym sporo materiałów w sieci, np. https://youtu.be/J0AdHou4h-8 ). Miejscowi są wypychani na zachód, w tym do Polski.
I tak mamy ważny lokalny wątek.
Ogólniejszy to znany wpływ Rothschildów, Rockefellerów i podobnych rodzin na finanse, gospodarkę i politykę.

Rząd Ukrainy to głównie żydzi na usługach swoich i zagranicznych żydów-oligarchów.
Zauważmy, że rząd prezydenta Bidena to też prawie wyłącznie żydzi. Polski rząd i parlament także ma ich dużą reprezentację, chociaż zakamuflowaną zmienionymi nazwiskami. To może, chociaż nie musi, sugerować jakiś spisek na większą skalę. Są skrajne opinie na ten temat i o tworzeniu z Polski państwa Polin, ale nie będę w to tutaj wchodził, bo i wśród żydów jest wiele frakcji politycznych, religijnych i etnicznych i ich wzajemna walka.
Benjamin Fulford w swoich ostrych poniedziałkowych komentarzach tygodnia pisze, że są na świecie ukryte siły („Białe kapelusze” oraz inne „starszyzny”), które już stopniowo likwidują zapędy Chazarów do panowania nad światem oraz fizycznie usuwają ich przywódców. Trudno to na dziś definitywnie potwierdzić. Podobnie jak jego zdanie że i Pekin jest w koalicji antychazarskiej i przeciw banderowcom/nazistom skupionym w rządzie ukraińskim i wokół niego. Zatem rola Chin może być pozytywna w szerszym horyzoncie, bo są też dogadane w koalicji przeciw NWO. To z kolei stoi w sprzeczności z tym, że macherzy NWO właśnie w Chinach i przy aprobacie tamtejszej władzy testują tam ustrój i metody państwa totalitarnego. Jak widać jest to złożona łamigłówka, jej rozwiązanie jest jeszcze przed nami, aby nie w III wojnie światowej.
Natomiast teza, że globaliści są na skraju bankructwa, że blokowane są przepływy ich pieniędzy, fundusze, które służą wojnom, zgadza się z przekazami z GIA i ogólnie z Life Force działającej dla dobra ludzkości (aktualnie szereg serwisów ruchu Life Force jest czasowo ukrytych w przygotowaniu nowszych wersji).
Z kolei nie można wybaczyć W. Putinowi brutalności wobec ludzi, zarówno widocznej przez ofiary wojny, w tym zwłaszcza wśród cywilów, jak i w rosyjskich rozgrywkach wewnętrznych. Uważam go za szaleńca, egotyka i satrapę. Cóż, to cecha wspólna wielu dyktatorów, na ogół przez to źle kończyli. To dotyczy także wielu jego popleczników, którzy realizują diabelski plan. Dobrze, że dokumentuje się te zbrodnie i że już trwają przygotowania do procesu winnych przed europejskim trybunałem w Hadze.
Putin 24 lutego butnie mówił, że jest „gotowy na wszystkie okoliczności”. Czy wziął pod uwagę że może stracić władzę a nawet że będzie osądzony?
Są jednak głosy (propagandowe w skutkach), że Rosjanie względnie łagodnie obchodzą się z cywilami w porównaniu do tego, co mogliby robić w ofensywie na którą ich militarnie stać. Mówi o tym np. wideo amerykańskiego pisarza, reżysera i producenta filmowego. Gonzalo Lira Lopez trafił do Kijowa w przededniu rosyjskiej operacji specjalnej nieprzypadkowo. Przygotowuje swój nowy film dokumentalny. Jego opinia okazała się nieoczekiwanie odmienna od tych, które obecnie rozpowszechniają się na Zachodzie. Ale jest naocznym świadkiem wydarzeń, które mają miejsce w Kijowie.

A może Rosjanie po prostu nie panują nad sytuacją? Tam też są wewnętrzne frakcje i walka o wpływy.

Dalej pokażę parę opinii niezależnych specjalistów  na temat tła obecnej sytuacji.

Np. wg Stanisława Krajskiego (autora dużej ilości książek) przyczyną wojny jest plan masonerii rytu francuskiego, dobrze ulokowanej w GRU, by zlikwidować Putina.  Został do wojny „podpuszczony”. To jest dość dobrze realizowane przez kompromitację akcji wojsk rosyjskich przez ich nieudolność, a pośrednio ma uderzyć w samego Putina i doprowadzić do jego usunięcia.
W następnym etapie masoneria planuje zagospodarować powstałą lukę dla wprowadzenia swojej władzy.

Obszerny wykład – analiza historyczna zdarzeń powiązanych z sytuacją Rosja-Ukraina i obecnej sytuacji po 9 dniach wojny wg Stanisława Michalkiewicza.

Należy rozważać różne scenariusze, zwłaszcza te strategiczne, a nie poddawać się presji i emocjom etapu. Przykład: „Ukraiński proces dialektyczny” wg Sebastiana Świtonia, gdzie analizuje on jak to wszystko mogło teoretycznie być zaplanowane.
Są i inne hipotezy, np. że chodzi o destabilizację Polski z wykorzystaniem Ukrainy, Białorusi i Niemiec, gdzie głównym intrygantem są Niemcy.
Albo, że skoro Zachód tyle mówi o demokracji, a Ukraina dąży do tego by spełnić standardy demokracji pozwalające jej wejść do UE, to dlaczego nie posłucha woli mieszkańców tych rejonów, którzy nawet w 80% optują za przyłączeniem się do Rosji? To byłoby realizacją demokracji, a może i wystarczającym warunkiem by Rosja poczuła się usatysfakcjonowana i zakończyła wojnę.

Odnośnie tych opinii (które wydają się mieć logiczne elementy) i innych – jeszcze raz: Doświadczenie z kowidem (przykładowo) pokazało, że trudno nazwać kogoś ekspertem, gdy widzi daną sprawę tylko z jednej strony. Czy nie mamy teraz podobnej sytuacji z „ekspertami” politycznymi?

Powracając do geopolityki. W tym kontekście Rosja i Putin nie wyglądają na najgorszych. Rosyjskich interwencji zbrojnych było dużo mniej niż np. amerykańskich. Świat jakby nie widzi brutalnych stałych działań Izraela wobec Palestyńczyków, Syryjczyków, w Libanie itd. O USA mówi się nie bez racji jak o prawdziwym agresorze biorąc pod uwagę liczne zamachy, akcje terrorystyczne i fałszywej flagi i że 81% wojen w latach 1945-2001 zostało rozpoczętych przez Stany Zjednoczone. Poniższe zestawienie nie jest zmyślone (bombardowania i wojny):

bombing_list

W kontekście Ukrainy znane są tamtejsze ciemne interesy Bidena i jego syna, Obamy i innych znaczących polityków. Także od dawna skrycie współpracowali z Ukrainą, a nawet z Rosją, w zakresie dostaw broni do różnych zapalnych miejsc konfliktów na świecie (szereg materiałów na https://www.veteranstoday.com). Wg niepotwierdzonych doniesień Amerykanie mają też na Ukrainie 11 wojskowych laboratoriów zaangażowanych w broń biologiczną. W USA formalnie nie wolno przeprowadzać takich badań, ale za granicą i tajnie , to już „ręce czyste”. Zgodnie z umową z 2005 roku ukraiński rząd nie ma nad nimi kontroli i nie może ujawniać informacji o amerykańskim programie. Podobno jednym z celów Putina była neutralizacja tych ośrodków.

Jeśli wszystko, co napisałem krytycznie o fałszowaniu rzeczywistości, o ciemnym tle działań oraz o hipokryzji lub ignorancji naszych „władz”, ciebie zaszokowało , to wiedz że to i tak wstrzemięźliwy przekaz na tle wielu tych, którzy jeszcze dobitniej to obnażają.

Na koniec: Widać wyraźnie wysiłki mediów, by ciągle (od ponad 2 lat) straszyć, aby odwrócić Twoją uwagę od tego, co przynosi spokój i pokój tobie, twoim bliskim, sąsiadom i ostatecznie całemu światu. To powoduje nieracjonalne decyzje, odbiera czas na chłodną refleksję. Jedną z form refleksji jest medytacja i modlitwa – za wszystkie strony, zwłaszcza, gdy nie do końca wiemy jakie są proporcje dobra i zła po tych dwóch stronach. Może wtedy Bóg nas oświeci i pomoże poszkodowanym.
Na swoją refleksję poświęciłem trochę czasu, mógłbym więcej, ale i tak było dość dużo informacji i na tym teraz poprzestanę. Tym bardziej, że sytuacja jest dynamiczna, obfituje w zagadki i medialne interpretacje, także fake newsy – „Pierwszą ofiarą wojny jest prawda”, zatem bądźmy ostrożni, obserwujmy i nie dajmy się zwariować.

_______

  • A propos zaniedbania służby zdrowia i innych wątków medycznych patrz lutowe nowości
    http://lepszezdrowie.info/news02.22.htm .
    Między innymi: kolejne dobre rady zdrowotne, o bulwesującym i dyletanckim stanowisku PAN w sprawie walki z epidemią, pochwała prof. A. Frydrychowskiego, manipulacje CDC, nadużywanie hasła „zaufaj nauce”, która jest zepsuta jak „służba zdrowia”, informacje ze świata, metody leczenia i detoksykacji po szczepieniach, rolnictwo regeneracyjne, dalsze przesłuchania Komisji Śledczej ds. pandemii, dr Wodarg w Polsce, i wiele więcej…

Oblicza blamażu mediów i polityków

Największa wina jest w tym,
Kto nie chce wysłuchać prawdy.
Cyceron

Chociaż temat jest bardzo obszerny, to dziś o blamażu związanym z wyborami prezydenckimi w Stanach Zjednoczonych Ameryki.

Krótko:

  1. Oszukiwanie
    Sprawa przegrania D. Trumpa wcale nie jest przesądzona – jak ogłasza większość mediów * .
    Mam na myśli przede wszystkim media głównego nurtu oraz te duże społecznościowe sterowane przez ich globalnych właścicieli.
    Otóż jeszcze nie otwarto kopert z głsami elektorów, co nastapi 6 stycznia, a potem wiceprezydent M. Pense może pokierować sprawą tak, że Trump pozostanie na urzędzie – zgodnie z uprawnieniami jakie daje konstytucja USA oraz z precedensami prawnymi. I tak się prawdopodobnie stanie. Zatem  dezinformacją jest że Joe Biden już jest prezydentem; nie jest jeszcze nawet prezydentem-elektem wg przepisów.
  2. Niekompetencja
    Skoro jest tak jak w punkcie 1., to media i politycy wykazują nie tylko nadgorliwość i tendencyjność, ale i niekompetencję w rozpoznaniu sytuacji. Dotyczy to też wielu ekspertów, którzy albo tylko takimi się mienią (nie znają procedur wyborczych w USA?) albo ukrywają fakty przed opinią publiczną. To może jeszcze mocniej uderzyć w ich reputację oraz wiarygodność mediów, gdy ostateczny wynik wyborów okaże się inny niż one ogłosiły. Przecież nie media decydują o wyniku abyśmy im ślepo wierzyli.
  3. Brak profesjonalizmu
    Obok wspomnianej niekompetencji widzi się w serwisach informacyjnych uprawianie bardziej propagandy i małpowania między sobą opinii, niż przekazywanie obiektywnej informacji, która powinna być pozbawiona uprzedzeń i właśnie opinii. Media plamią się cenzurą redakcji i autocenzurą autorów. Poprawność polityczna o wątpliwym ideologicznym zabarwieniu zabija profesjonalizm dziennikarski.
    W szczególności pomijano olbrzymią skalę nadużyć, w tym fałszerstw i lekceważenia prawa w trakcie wyborów.
    Zamieszanie w to obcych służb, np. chińskich, jest nośnym tematem dziennikarskim, ale ten aspekt cenzurowano.
  4. Tendencyjność
    Została pokazana w p. 3, ale świadczy też o tym, że media stały się narzędziem oszukiwania w rękach polityków i w sposób jawny bądź zakamuflowany tworzą politykę. Nie jest to odkrywcze, ale w oczach świadomych odbiorców jest blamażem branży.
    * Mniej świadomi nie wiedzą, że większość mediów jest bardzo zmonopolizowana przez parę globalnych podmiotów. Około dwie trzecie światowego rynku medialnego należy do czterech koncernów: WPP PLC, Omnicom Group Inc. (OMC) , Publicis Groupe (PUB),  Interpublic Group of Companies (IPG) i odpowiednio w hierarchii zależności do kolejnych podporządkowanych dużych koncernów medialnych.  Te są z kolei uzależnione od czterech mega monopolistów finansowych (funduszy pasywnych i międzynarodowego bankierstwa): Black Rock, Vanguard, State Street i Fidelity – wszystkie one mają przedstawicielstwa także w Polsce.
    Zatem, oprócz mniejszościowych wyjątków, nie mamy polskich mediów. Niestety dotyczy to i tzw. „mediów narodowych” skoro zachowują się podobnie. Stąd wniosek, że dziennikarze wymienionych mediów zasługują na ograniczone zaufanie, by nie powiedzieć dosadniej…
    Skutkuje to tym, że nawet D. Trump jest cenzurowany na twitterze czy Facebooku, a niemal cokolwiek opublikuje (także bez związku z wyborami) jest opatrywane komentarzem o „niewiarygodności”.  Media grają tylko do jednej bramki jakby miały monopol na wiedzę i prawdę. Uczciwe?

W sumie składanie gratulacji J. Bidenowi przez polityków i media oraz snucie z przekonaniem dalszych scenariuszy jest przedwczesne i może okazać się kolejnym blamażem.  Są podstawy sądzić że jednak ostatecznie to D. Trump obejmie prezydenturę.  Wtedy takie podlizywanie się Bidenowi rzuci cień na dalsze stosunki dyplomatyczne i personalne relacje między politykami, a także na pozycję rynkową wielu mediów. Republikanie deklarują oczyszczenie tego rynku z kłamców i tych, którzy kolaborują z propagandą chińską. Fake media to wcale nie to, czemu się przypina taką łatkę.
Blamaż pogłębi się zwłaszcza gdy dokładnie zostanie ujawniona kryminalna przeszłość rodziny Bidenów i jego politycznego zaplecza.

Wspomniałem na wstępie o pojemności tematu, bo oczywiście omawiane zjawisko dotyczy także wielu innych dziedzin. Przykładowo w artykule Uwikłanie mediów w dezinformację pokazałem jak media oszukują w zakresie narracji o obecnej „pandemii”.  Także tutaj traktuje się „ekspertów” i doradców wybiórczo tendencyjnie  i niemal tylko takich zaprasza się do mediów. Patrz tutejszy niedawny wpis Eksperci.

Nie dajmy się propagandzie, zwłaszcza lewackiej, która od dawna służy bardziej zniewoleniu niż deklarowanej walce o wolność!

PS.
To jest 301. wpis. Zatem masz jeszcze ew. 300 do zobaczenia – jeśli zechcesz.
Ponieważ piszę na różne tematy – pewnie coś dla siebie znajdziesz. Uwaga – to jest blog osobisty, zatem subiektywny – chociaż staram się by tezy były podbudowane.
Dziękuję za dotychczasowe odwiedzanie.

Eksperci

witryna GIS
Autosatyra urzędu GIS

„Ekspert to człowiek, który przestał myśleć. On wie”
Frank Wright

Obecna polityka i konkretne działania związane z epidemią koronawirusa (odmiana nazwana SARS-Cov2) podążają szerokim korytem i w „jedynie słusznym kierunku” wytyczanym przez „ekspertów” i „autorytety”.
Słowo koryto wpadło mi najpierw podświadomie, ale potem pomyślałem czy aby nie jest dobrym zobrazowaniem tego, że wielu współczesnych naukowców bardziej myśli o korycie niż o rzetelności i prawdzie.

Już wielokrotnie wyżywałem się na takich naukowcach i nie będę się powtarzał (zobacz np. Naukowe kłamstwa i powołane tam dalsze artykuły).
Oczywiście są i tacy, którzy zasługują na szacunek, nie są uwikłani w politykę i kłamstwa, ale tych rząd i ich usłużne media nie słuchają.
Przykładowo jest apel takich naukowców i lekarzy w sprawie masowych szczepień na koronawirusa SARS-CoV-2 szczepionkami, które nie zostały właściwie zbadane i których zastosowanie może doprowadzić do nieoczekiwanych zmian zarówno na poziomie komórkowym, w tym zmian szlaków sygnałowych i zmiany ekspresji genów.

Obecnie mam zwłaszcza uwagi do doradcy premiera ds. covid – prof. A. Horbana, który autorytarnie narzuca kierunek działań, a o tych kilkudziesięciu naukowcach z tytułami profesorskimi powie że to jacyś byle kto, nie znają się…
Twierdzi wbrew ewidentnym danym, że szczepionka na Covid, którą rząd zakupi(ł) jest bezpieczna i że nie ma dla niej przeciwwskazań.  A przecież  „badania” zostały przeprowadzone na zbyt wąskiej grupie osób w tym sensie, że wykluczono z niej te najbardziej narażone, biorące leki, chore na cokolwiek itp. – zupełnie nieadekwatnie to typowego profilu społeczeństwa, a dalsze badania będą zakończone dopiero pod koniec stycznia 2023 r.
Ośmielę się powiedzieć, że mamy kolejnego wroga publicznego, który lansuje się na autorytet. Skąd biorą się tacy fałszywcy? Wie o przeciwwskazaniach, ale rola polityczna jest dla niego ważniejsza. Srebrniki czy nienawiść do ludzi? Nie wiem.

Jeszcze o tytułowym obrazku.
To witryna urzędu GIS. Jeden z lepszych żartów. Urząd wiedzy czy propagandy i dezinformacji? Rysunek dobrze pokazuje jak traktuje się ludzi (zamazana masa) i prowadzi jakąś drogą donikąd… I ta „Krynica” (sic!) jako symbol czystości i orzeźwienia!
GIS to miejsce skąd szefowie – J. Pinkas oraz M. Posobkiewicz głosili różne bzdury, można powiedzieć – pajacowali.
Odeszli w niesławie, podobnie jak min. Ł. Szumowski, a teraz na czele urzędu stoi ktoś kto nawet nie jest lekarzem, podobnie jak nowy minister zdrowia. Sami eksperci… a raczej celebryci-agitatorzy. Co do celebrytów – często nie mając pojęcia o czym mówią, stają się … ekspertami (!) dla przeciętnego obywatela.

Dość emocjonalnie wytknął to premierowi J. Zięba w  krótkim wystąpieniu o tym jak szef rządu jest oszukiwany przez  takich „ekspertów”. Podobnie jak przez „ekspertów” z WHO, którzy co chwila zmieniają zdanie – tak jak wiatr powieje.
Osobiście obawiam się że premier nie będzie się tym przejmował – realizuje plan. A że jest on skandaliczny ze względu na przeciwskazania od samego producenta, niezakończone badania (planowo koniec stycznia 2023 r.) i wady badań –  to nic?

Nie będę się jednak skupiał na sprawie koronawirusa, która jest tutaj tylko ilustracją szerszego zagadnienia jakości naszych, i nie tylko, naukowców
Przy ok. 230 000 profesorów w Polsce nie mamy żadnego Nobla dla pracowników nauki.
Ale nie tylko o naukę chodzi – to deprecjacja wartości i autorytetów w ogóle. Także w zakresie etyki. Tacy profesorowie i docenci uczą młodzież akademicką i promują doktorów – czyniąc jeszcze większe zło.

Oczywiście nie chciałbym uogólniać – istnieje wielu naukowców, ich zespołów, robiących wartościowe rzeczy, jednak tu nie o tym.
Ogólnie istnieje wiele dziedzin wiedzy, w których ton nadają eksperci, którzy wobec faktów i nowych odkryć chowają głowę w piasek – trzymając się kurczowo swych skostniałych poglądów. Dobrym przykładem jest archeologia i badanie starych kultur – wspominałem o tym na blogu parokrotnie, np. Apendyks do rzeczywistości, Czy czeka nas niewyobrażalny kataklizm (2) [> Immanuel Velikovsky], Tajemnice Księżyca, Marsa i … [> I. Witkowski], …

Całe zjawisko oddaje dobrze fragment jednej z lektur (Śladami pierzastego węża, Andrzeja Kapłanka):

…Nasza epoka nie umie żyć bez ekspertów. Roztaczają wokół siebie nimb wszechwiedzy, głoszą prawdy jedynie słuszne i niepodważalne dla wąskiej dziedziny wiedzy, jaką się zajmują. „Ekspert to człowiek, który przestał myśleć. On wie” – to słowa Franka Wrighta, najsławniejszego amerykańskiego architekta XX w. Ekspert wie przede wszystkim, co jest niemożliwe. To jego ulubione słowo, zamykające na ogół każdą dyskusję. Kto próbuje się mu sprzeciwiać, kontrargumentować, spotyka się z epitetami: amator, ignorant, dyletant. A dyletanta próbującego publicznie głosić swoje teorie, godzące w majestat wiedzy, trzeba unicestwić lub przynajmniej ośmieszyć.

Dyletanci, dyletanci! tak ludzie uprawiający jakąś naukę lub sztukę z zamiłowania i z zapału do niej […], nazywani są lekceważąco przez tych, którzy zajęli się nią dla zysku, bo ich pociągają tylko pieniądze […]. Publiczność jest tego samego ducha i dlatego też tego samego zdania. Stąd jej powszechny respekt dla  „fachowców” i jej nieufność do dyletantów. Tymczasem w rzeczywistości dla dyletanta przedmiot jego pracy jest celem, dla fachowca zaś jako takiego jedynie środkiem. Ale ten tylko z całą powagą odda się jakiejś sprawie, komu bezpośrednio na niej zależy, kto zajmuje się nią z zamiłowania, uprawia ją con amore. Tacy ludzie, a nie robigrosze zawsze tworzyli rzeczy największe.

Te słowa to hołd złożony twórczym dyletantom przez … Artura Schopenhauera. (za C.W. Ceram – Bogowie, Groby i Uczeni , str. 71-72).

Dyletanci to mocne określenie, użyłbym bardziej słów: pasjonaci nauki, odkrywcy lub nieortodoksyjnie przywódcy, buntownicy, wizjonerzy – to oni faktycznie – idąc pod prąd, czasem nie wiedząc że coś jest „niemożliwe” – popychali świat naprzód. Zbyt wielu zostało cywilnie zabitych, wykpionych, chociaż ich idee i inspiracje były wartościowe.
Niestety ostracyzm wobec wszystkiego, co nie po linii oficjalnej nauki, jeszcze bardziej się nasila – niektórzy mówią że faszyzm naukowy i polityczny jest coraz bliżej.
Dlatego trzeba się temu sprzeciwiać.

Manipulacja medialna i społeczeństwo dezinformacyjne – bariery w komunikowaniu w sprawie suplementów i szczepionek

Najważniejszą sprawą w komunikacji
jest usłyszeć to, co nie jest powiedziane.
Peter F. Drucker

 bariery w komuikowaniu dezinformacja i zastraszanie

(Tekst zapożyczony z newslettera ZDROWIE&ZYWIENIE Renata Zarzycka-Bienias
– fragmenty istotne dla tematu, parę wtrąceń własnych w nawiasach [ ] i wyróżnień)
Więcej na stronie Autorki:
Manipulacja medialna spoleczenstwo dezinformacyjne bariery w komunikowaniu,
gdzie poruszone są i inne wątki i występują reklamy).

W ostatnich dniach, w komercyjnych mediach pojawiły się ostre ataki na antyszczepionkowców i na suplementy. Warto przyjrzeć się temu zagadnieniu z innej perspektywy, jako obserwator. W 2009 roku obserwowałam akcje propagandową ze szczepionkami przeciw ptasiej grypie. U nas aż huczało, straszyło, pokazywano w telewizji szkoły w USA, które miały być przetransformowane na szpitale i obozy dla chorych na ptasia grypę, w celu odizolowania ich. To wszystko w Polsce wyglądało strasznie. W tym czasie wyjeżdżałam wraz z dziećmi do USA na Florydę i tam spotkałam dużo osób – również Polonię amerykańską. Nikt nie słyszał tam o ptasiej grypie. Natomiast my poczuliśmy się jakby media w Polsce, z nas zrobiły idiotów. To doświadczenie zapamiętałam na całe życie. Teraz obserwuję dokładnie podobne sytuacje, jak zastrasza się ludzi w Polsce epidemiami infekcji, których tak w zasadzie nie ma. Jaki jest cel tego zastraszania? Jak myślisz? Jaka jest intencja takiego działania? O tym jest film poniżej, a na samym dole jest film tłumaczący cały proces, dlaczego tak się dzieje, że medycyna jest postawiona na głowie – prawie wszystko jest odwrotnie, niż powinno być w leczeniu, a wiele terapii zamiast leczyć, tworzy kolejne choroby. A tymczasem mądrzy, świadomi ludzie, obserwując tę sytuację piszą: „Wystarczy poczytać np. w Wikipedii piszą że w 2015 r była w Europie epidemia odry. We Włoszech parę tysięcy i na Ukrainie parę tysięcy zachorowań…

W Polsce w tym czasie zachorowało 45 osób.i żadna nie umarła. Czy wtedy była taka nagonka na antyszczepionkowców? Jedenaście zachorowań w tym roku??? Piszą też że umieralność na tę chorobę wynosi mniej niż 0,01% zachorowań czyli poniżej jeden na dziesięć tysięcy [a nawet dużo mniej] – to chyba mówi samo za siebie i daje do myślenia. W tamtym roku taką operację epidemii odry zaserwowali producenci szczepionek w USA i spotkali się z bardzo dużym sprzeciwem społeczeństwa…” – pisze Grzegorz Achrem. Wszystkim ludziom, którzy dają się wkręcać w taką manipulację informacją publiczną, polecam zostać obserwatorem obu „stron medalu”, zanim zaczną naskakiwać na siebie wzajemnie, obrażać się, obniżać swoją wartość i oceniać innych, za ich poglądy. Takie oceny i obrażanie, wszak świadczy wyłącznie o osobie, która ma takie zachowanie, bo czuje się słabsza i nie ma konkretnych argumentów [w danym przypadku mam tonę argumentów] oraz pełnej wiedzy na dany temat. W tym zagadnieniu polecam Wam kochani książkę, która jest zarówno moją lekturą pomocna w pracach przy doktoracie: „Bariery w komunikowaniu i społeczeństwo dezinformacyjne”, Marian Gołka, a szczególnie jeden rozdział: Manipulacja w społeczeństwie informacyjnym, manipulacja medialna oraz zniekształcanie informacji w mediach. A oto polecana książka dla tych, którzy lubią czytać i gimnastykować swój mięsień czyli mózg i potrafią używać umysłu – link: Bariery w komunikowaniu i spoleczenstwo dezinformacyjne …  Żyjmy bardziej świadomie Kochani i nie dajmy się wkręcać w cudzą grę, jaką uprawiają niektóre zagraniczne firmy farmaceutyczne [myślę, że wszystkie, bo to firmy dla biznesu]. Oto film, który wyjaśnia w prosty sposób proces manipulacji medialnej opinią publiczna w celu dezinformacji i przekazywania zafałszowanych treści. Mowa w nim o „strasznej” epidemii w Czechach i na Ukrainie, co faktycznie jest bzdurą i rządy tych krajów nie potwierdzają tych kłamstw. Jak wiemy z psychologii, kłamstwa wielokrotnie powtarzane w manipulacji, wpadają wreszcie w podświadomość umysłu nieświadomych ludzi i przez ich podświadomość są postrzegane jako prawdy oczywiste bez zastanowienia się nad tym, jakie śmieci wpuszczamy niekiedy w swój umysł i bez uruchomienia analitycznych filtrów informacji. Zawsze warto sobie zadać pytanie, jaka jest intencja przekazywanych nam treści, czy faktycznie chodzi o nas i nasze zdrowie, czy o marketing firm farmaceutycznych poprzez technikę starą jak świat – zastraszania nas. Zobacz bardzo ważne filmy tłumaczące, skąd bierze się takie zakłamanie i propagandowy marketing i zacznij żyć bardziej świadomie – link: https://youtu.be/INGbIzVn3_o [oraz archiwalny materiał o straszeniu nas ptasą grypą http://www.faceci.com.pl/subskrypcja10.html i świńską grypą (2005 rok) http://www.faceci.com.pl/grypa_swinska.html ] Proszę dziel się tymi informacjami z innymi ludźmi, mów im aby się uspokoili, otworzyli szeroko oczy i uszy i zaczęli myśleć, aby nie wpadali w panikę i zastraszanie, bo to blokuje rozsądne myślenie. Pomóż im w tym, aby stanęli z boku tej sytuacji i bardziej się przyglądali niż panikowali. Po prostu wyślij im link do tego artykuły na blogu, aby poczytali i dostrzegli, jak bardzo są manipulowani przez większość informacji medialnych, powtarzających jak papugi zniekształcane informacje. W taki właśnie sposób , kłamstwa powtarzane wiele razy, wpadają do naszej głowy po którymś razie i wyglądają jak prawdy oczywiste. Życzę wiele rozsądku, dojrzałości i mądrości oraz wykazania postawy obywatelskiej i pomocy spanikowanym znajomym i rodzinie. … mgr Renata Zarzycka-Bienias doktorantka w dyscyplinie „Nauki o mediach” _______________________________________________________

Wpis ten koreluje z ostatnio odrzuconym przez Sejm obywatelskim projektem, który postulował by szczepienia PREWENCYJNE nie były przymusowe. Znający temat wiedzą, że to podeptanie praw rodziców i zagrożenie zdrowia dzieci ze względu na liczne przeciwwskazania medyczne. Trwa w ogóle nowa zmasowana propaganda szczepień. Z ostatniej chwili – poniżej list otwarty w sprawie jednego z takich przejawów. 

Autor listu deklaruje chęć wystąpienia w sądzie, gdyby był oskarżony 
o pomówienie. Chce udowodnić swoje ogólne racje, z którymi osobiście 
się zgadzam.

PS. ten wpis będzie kolejnym przyczynkiem (po: Niedostatek prawdy) 
do szykowanego tutaj artykułu lub nawet ebooka Co się dzieje.

	

Nadzieje spełnią się?

Nadzieja umiera ostatnia.

możliwe!

Żyjemy w czasach „wielkiego ucisku” – by użyć sformułowania biblijnego. W tym samym duchu wypowiadano się wielokrotnie, że żyjemy w „dniach ostatnich”, że nadchodzi apokalipsa. Chociaż profetyka religijna wywoływała różne strachy a nawet histeryczne działania, to przypomnę, że Apokalipsa  oznacza (wg źródłosłowu), nie zagładę, lecz odsłonięcie, zdarcie zasłony.
Chodzi o ujawnienie Prawdy, (tej , co nas wyzwoli), prawdopodobnie jakichś ważnych tajemnic o naszym pochodzeniu, losie i przyszłości. To powinno w konsekwencji stworzyć nową rzeczywistość.

Kryzys finansowy (horrendalne zadłużenie narodów), wzrost podatków, wyzysk, coraz większe rozwarstwienie majątkowe, władza i fetysz pieniądza, załamanie skuteczności medycyny i nowe choroby, terroryzm, wojny, brutalność, rządy psychopatów, afery polityczne, opresja „poprawności politycznej”, cenzura i dezinformacja, ukrywanie ważnych dla ludzkości wynalazków, korupcja, upadek moralności, pedofilia i handel ludźmi, niszczenie rodziny, depopulacja w różnych formach, zmiana klimatu, katastrofy naturalne, zatrucie ziemi, powietrza i wody, niszczenie rolnictwa naturalnego, wymieranie gatunków i podobne zjawiska skłaniają ludzi do mówienia o beznadziejności takiego świata i życia. Chociaż jest to potoczny epitet, to wyraża też to, że ludzie faktycznie nie widzą nadziei na poprawę, na jakieś realne rozwiązanie.
Ale ponieważ nadzieja umiera ostatnia, warto się jej trzymać, tym bardziej, że gdy tak istotna dla naszego istnienia sprawa staje się już skrajnie brzemienna. Chociaż podejrzewam USA o większość zła na świecie (sprawczo), to właśnie tam pojawił się główny ruch oporu.  Gniew ludzi ma wielka siłę, ale wymaga zorganizowania, tym bardziej, że „siły zła” są tak silne, że czujemy się bezradni. Dlatego – ku zaskoczeniu – ów ruch oporu pojawił się odgórnie, co w połączeniu z działaniem mas stwarza po raz pierwszy (?) nową szansę. A przynajmniej – w imię nadziei – uznaję to w dobrej wierze.

Tak więc także na tych wyższych szczeblach pojawiły się głosy „dość!!!” i plan oczyszczenia „stajni Augiasza”.

Przez lata dyskretnie, co jakiś czas, tutaj, na www.LepszeZdrowie.info, ostatnio trochę na Moc Wiedzy, dawniej obszernie na www.L-earn.net i w paru innych miejscach sygnalizowałem Wam ZMIANĘ, która się szykuje. Zawsze miałem dystans do narracji głównego nurtu, dużo czytałem źródeł alternatywnych, a ostatnio inspirowało mnie wielu (Igor Witkowski, Janusz Zagórski, Alex  Berdowicz, …, a  w zakresie zdrowia Jerzy Zięba, Jerzy Jaśkowski, Hubert Czerniak, … i wielu gości w programach wyżej wymienionych osób. Przede wszystkim były to jednak głosy zza granicy – niezależnych portali i blow-whistlerów. Okazuje się, że te przeczucia i ujawnienia miały podstawy.

Dopisek ex post:
poniżej podany kanał na YouTube został zablokowany i dlatego przez autora usunięty. Zatem podaję linki tylko dla identyfikacji z ew. zapisami i publikacjami w innym miejscu (gdy to piszę jeszcze o nim nie słyszałem).

Pojawił się (kolejny) polski whistler (kanał PrawdaNieMaKoloru na YT o ambicjach integrowania informacji o wspomnianej nowej akcji) i cykl relacji o tajemniczym Q (raczej grupa kompetentnych i wtajemniczonych specjalistów niż pojedyncza osoba) zaczynający się od  https://youtu.be/cSfyAA0agDA, potem dalsze odcinki.
Pod nagraniami wiele ciekawych linków – specyficznych dla odcinka i zbiorczych.
(O Q-anon wspominałem kiedyś na podstawie https://youtu.be/2J1m0bO7rGQ , ale wtedy informacje były jeszcze częściowe i przez to sceptyczne. Potem okazało się, że nastąpiły lawinowe aresztowania wśród polityków i bossów firm w USA (? – sprzeczne doniesienia, niektóre mówią o 40 000 aresztowaniach na początku 2018 roku w Stanach Zjednoczonych i 80 000 przygotowywanych przez sądy wnioskach o aresztowanie), co może potwierdzać niektóre tezy Q – oby… – chociaż byłbym jeszcze wstrzemięźliwy w definitywnej opinii, ponieważ podlegamy bardzo wielu manipulacjom i „fałszywym flagom” – patrz uwagi w 3).

Podsumowując tę serię nazwaną Q-anon dla początkujących:
cz. 1 https://youtu.be/cSfyAA0agDA
cz. 2 https://youtu.be/R4FS4hbeGKg
cz. 3 https://youtu.be/kc0Xfcm47nY
cz. 4 https://youtu.be/PslFrpFd1cY .
Na kanale YT autora jest jednak już więcej materiałów i przybywa. Będą i w innych miejscach w sieci. Wstęp o kanale – https://youtu.be/mzsx6V7ywuY.
Przykładowa dalsza wypowiedź Budzenie się z iluzji tej rzeczywistości – matrix się rozpada na naszych oczach, cz. 1
https://youtu.be/v7CnMr2Qw2M.

Inny cykl zatytułowany ThinQ traktuje o aktualnościach (krótkie sygnały) – zwłaszcza wokół wydarzeń w USA, zagrożeń, przebudzenia świadomości ludzi i o samym Q, od cz. 1 – https://youtu.be/oQAsHk6xp3g
(dla ułatwienia podaję linki do kolejnych – jak dotąd – odcinków: 2, 3, 4, 5, 6, …).
Są też filmiki spoza ww. serii.

To, o czym mówi autor, oprócz podanych przez niego potwierdzających linków zagranicznych, nie jest głosem odosobnionym i u nas, patrz np. „Kosmiczne ujawnienie – masowe aresztowania na szczytach władzy.

https://www.youtube.com/watch?v=86BORMVwE1M

https://play.google.com/store/books/details?id=9fs2BgAAQBAJ&source=gbs_api%EF%BB%BF  

Omawiane zjawisko być może jest szersze niż się wydaje – nie wykluczone, że jest to projekt międzynarodowy.
Nie byłbym sobą gdybym nie upatrywał w tym przemian wynikających z działania nawet sił ponadnaturalnych, kosmicznych i duchowych. Bo by skuteczna zmiana nastąpiła, potrzebna jest i zmiana mentalności ludzi, „odnowa w duchu”.

Wierzę, że nadszedł czas by z jednej strony uspokoić obawy i emocje ponieważ scenariusz jest już realizowany, a z drugiej strony przygotować siebie i innych na pewien (dla wielu duży) szok, bo nie obejdzie się bez kulturowych, świadomościowych, religijnych i politycznych sensacji. Nie obejdzie się bez wściekłego oporu na rzecz status-quo i fali hejtu oraz ośmieszania powstałego ruchu. Trzeba będzie przez to przejść – dla lepszej przyszłości. Sądzę, że warto śledzić temat, a nawet się zaangażować, jak zachęca nasz whistler – jeśli możesz i chcesz.
Że apokalipsa (w podanym sensie) ma nastąpić – wiadomo od dawna, a że tak dłużej być nie może – przeczuwamy głęboko, zatem – jest nadzieja.
To że Polska może być miejscem szczególnym – też się o tym mówi – O ILE nie damy się wrobić w zakusy żydowskie by nas ograbić i podporządkować. Na tym polu pozostaje być świadomym i czujnym. To raczej osobny temat, który też komunikowałem, ale przecież tylko z 2. i 3. ręki – śledź S. Michalkiewicza, M. Rolę i jego gości na wRealu24, G. Browna itp.

Dopisek 2

Temat częściowo porusza Ewa Pawela w nagraniu Walka dobra ze złem w Ameryce?   https://youtu.be/4had3ubL0nU 

Ale znów, nie ma gwarancji że kanał nie zostanie zablokowany, więc podaję jeszcze inne umieszczone przez E. Pawelę ‚linki pomocnicze:’

https://www.youtube.com/watch?v=it4vmTlOkdw 
http://romannacht.blogspot.com/2016/01/niemieckie-diaby-i-loza-dvd.html 
https://www.youtube.com/watch?v=Vy8TvtOgEBU .
https://www.youtube.com/watch?v=JNtzOHKr14U 
https://www.youtube.com/watch?v=GOCrs3oN91U 

Dopisek 3

Wątek patriotów amerykańskich, Qanon, opresji Obcych, „gadów” itp. sprawy polityczne, o których prawie się nie mówi, porusza wielokrotnie Hanna Kazahari w swych audycjach na YT, jedna z ostatnich (gdy to piszę) –  Najnowsze doniesienia z frontu walki Patriotów z syjonistycznymi Gadami .
Wspomnianiane zamknięcie ambasad izraelskich było potwierdzone wielokrotnie, np. https://tvn24bis.pl/ze-swiata,75/ambasady-i-konsulaty-izraela-zamkniete,981595.html,  ale nie wiem co będzie dalej.