Obnażenie

Marne jest życie ludzi, którzy kłamstwo stawiają wyżej od prawdy.
Ezop z Frygii

𝙋𝙄𝙇𝙉𝙀❗ Jerzy Zięba punktuje kłamstwa i manipulacje mediów, niekompetencje „naukowców” oraz nadużycia i głupotę organów państwowych w ziązku z zamknięciem firmy Visanto. Będą procesy wobec winnych („ekspertów”, Rzecznika Praw Pacjenta,…). Sprawa rozwojowa.
Pan Jerzy ma niesamowite wsparcie społeczne. Przy okazji wychodzą niepokojące aspekty polityczne. Wysłuchaj do końca. Gruba sprawa.
Podaj dalej.

(alternatywnie tutaj)

Banana Story

Głupota nie jest zabroniona, ale żeby nią epatować?

Krótka refleksja na temat obecnych wydarzeń wokół wystawy w Muzeum Narodowym, ale nie tylko.

Sporną wystawę widziałem już kiedyś w Centrum Sztuki Współczesnej (Zamek Ujazdowski). Myślę, że było to odpowiedniejsze miejsce
dla takiej ekspozycji niż Muzeum Narodowe.
Chociaż „dzieło” (jak teraz się to określa) było kontrowersyjne, to na tle innych podobnych z CSW nie wyróżniało się tak bardzo swoją wymową. Ilekroć tam bywałem, ekspozycje wzbudzały niesmak i estetyczny protest.

Skomentowałem to kiedyś we wpisie Dziewczyna i uśmiercanie kultury?
gdzie pisałem:

„…czasem odwiedzam Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie i prawie zawsze wychodzę mocno zdegustowany.
Jakieś obsceniczne instalacje, trywialność, wulgarność, bazgroły, bylejakość rzemieślnicza, nieudolność, epatowanie brzydotą, sadzenie się na oryginalność która nie służy żadnemu uczuciu oprócz żachnięcia się lub obojętności…”.
To dzieje się właśnie w placówkach dotowanych z podatków.
Olbrzymia sala, pośrodku jakaś jedna pseudorzeźba lub coś rozsypanego na podłodze, kilka pilnujących strażniczek muzealnych (ze zdziwieniem w oczach, że ludzie przychodzą to oglądać) – czy to dobrze zagospodarowane środki na kulturę?

Jest to tylko fragment szerszej wypowiedzi o kulturze a tytuł wpisu nawiązywał do skandalu w związku z głośnym spektaklem Śmierć i dziewczyna w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Odwołuje się tam jeszcze do wpisu Brigitte Bardot Bardzo… – też traktującego o upadku kultury. Polecam oba artykuły aby tutaj się nie powtarzać.
——

Zresztą nie tylko CSW tak zniesmaczało. Odwiedzając Zachętę miałem podobne wrażenia i nie była to zachęta do sztuki.
Co do Zachęty i CSW nadmienię, że gdy byłem tam ok. dwa tygodnie temu, już nie odniosłem tak negatywnego wrażenia – widać dużo zależy od kuratorów i dyrektorów tych instytucji.
Historia ekspozycji Natalii LL jest długa i ma swoje miejsce w dziejach sztuki współczesnej. Tutaj dla mnie jest to pretekst do refleksji ogólniejszej. Obecne wydarzenia układają się w serię prowokacji, przy czym wychodzą one poza schemat prowokacji czysto artystycznej. Wśród nich bodajże najgłośniej było ze sztuką Klątwa w Teatrze Powszechnym w Warszawie.
Widać, że w każdym przypadku występowało liczne angażowanie się celebrytów, (pseudo)artystów i polityków.
Celebryci mieli okazję do pokazania się, niektórzy artyści być na afiszu i podtrzymać problematyczną wartość podobnej swojej sztuki, politycy wykorzystywali sytuację by dowalić swojej opozycji. Jest zadyma – warto się podłączyć. A może raczej ukartowana akcja?
Nie chcę tu wchodzić w politykę, bardziej uderza mnie degrengolada w ramach samej kultury. Podnosi się sprawę wolności artystycznej, co jest słuszne, ale nie widzi się zasadniczego aspektu estetyki i smaku. Zamiast tego często mruganie okiem w kierunku ludycznych i najniższych gustów, skojarzeń nie zawsze zamierzonych.

I jeszcze inna niepokojąca obserwacja dotycząca … kobiet. Generalnie szanuję, ale coraz częściej widzę, że pracują na odmienne uczucie. Pewnie podpadnę za adres i dosadność, lecz trudno nie widzieć faktów. Jedzenie i ssanie banana, wypluwanie płynu na podobieństwo spermy kojarzy się dość jednoznacznie. Kto demonstruje pozy z bananami w ramach solidarności z artystką? Głównie kobiety. Czyżby tak bardzo im się TO podobało…?
Niedawno mieliśmy spektakl żenujących poziomem spektakli artystyczno-dydaktycznych (?) w trakcie strajku nauczycieli. Kto tam głównie się popisywał?
Nauczycielki.
Czy to nie głupota? Przecież młodzież zapamięta te wygłupy i szacunek do nauczycieli jeszcze bardziej zmaleje, a ekscesy jednych nauczycieli względem drugich wywołały podobne wrażenie, także na rodzicach.
Jest też w szkołach napór genderyzmu i wzorców LGBT, co dopełnia niewesoły obraz.
Na ogół te same środowiska, obecnie opozycyjne, afirmują „ubogacanie kulturowe” ze strony południowych nachodźców, a nawet widzimy różne panie z transparentami „zapraszamy”.
Wracając do instytucji – państwowe muzea, teatry i szkoły to miejsca publiczne, utrzymywane w znacznej mierze z pieniędzy podatników, mające też misję wychowawczą.
Nie jestem za usztywnianiem postaw prawicowych i purytańską przesadą, ale widać jak przez seksualizację życia, zwłaszcza wśród dzieci, przez obniżenie poziomu sztuki, dyskusji i zachowań – idea Gramsciego, by uderzyć w kulturę dla zdemoralizowania i rozbijania społeczeństwa ma się wciąż dobrze. A nawet przybiera na sile.
Niepokojące.

Otwarcie nowej wersji bloga

Każdy prze­cież początek to tyl­ko ciąg dal­szy,
a księga zdarzeń zaw­sze ot­warta w połowie.
Wisława Szymborska

kwiatki

Witam wiosennie!

Chciałem z humorem nadać tytuł „Oficjalne otwarcie”, chociaż oczywiście to pikuś na tle wielu ważnych spraw jakie się dzieją. Będzie wkrótce i o tym.
Jednak dla mnie jest to pewna rubież – udało się uchronić mój stary blog (etsaman.blox.pl) przed datą zamknięcia jego platformy przez prowajdera.
Wyjaśniałem to we wpisie Nowa odsłona bloga Lapidaria, gdzie na początku kwietnia opisałem wstępnie swoje plany i cały proces przenosin.
Było sporo pracy i jeszcze będzie (np. poprawa formatów niektórych wpisów) – mniejsza z tym.

O czym jest ten blog?
Oryginalnie miał być rodzajem pamiętnika, jak to bywało w dawnych czasach – miejsce na prywatne refleksje i notatki ku pamięci. Zatem na najróżniejsze tematy.
Obecnie wiele blogów ma wyraźnie określoną tematykę i właściwie zastępuje dawne strony www. Są dedykowane zdefiniowanej grupie docelowej oraz często wspierają jakiś biznes.
W moim przypadku (jestem na emeryturze i w zasadzie nie działam biznesowo) mój cel jest inny.
WYRAŻAĆ SIEBIE. Brzmi pompatycznie, ale myslę, że każdy z nas w sobie to ma.
Ja po prostu czuję taką potrzebę.
Zatem moją „grupą docelową” są … wszyscy, a przynajmniej ci, których interesują główne tematy jakie dotąd poruszałem. Z chmurki tagów (prawy margines) oraz ilości wpisów w poszczególnych kategoriach wynika, że są to (wg przyjętych skrótów):
Zdrowie,  „Myśli”, Filozofia, Obserwacje, Polityka, Kultura, Prawda, …
Nie jest to precyzyjne, a brak wyraźnie określonej grupy docelowej zapewne nie będzie sprzyjał popularności bloga.

Zatem poprzestanę raczej przy  tradycyjnej roli bloga-notatnika.
Tak jak dawniej zupełnie nie zabiegałem o większą ekspozycję (brak SEO, promocji, dyskusji, brak zbierania adresów i wysyłki newslettera, mało i złe tagi itp.), tak i teraz liczę raczej na naturalne (organiczne) zainteresowanie niektórych Czytelników i Przyjaciół. Tym bardziej, że nie jestem ani celebrytą ani „zawodowym” blogerem, nie wiążę swych działań z rozgłosem ani biznesem..
Użyty prosty bezpłatny szablon Karuna nawet nie umożliwia mi zainstalowania wtyczek usprawniających marketing (może kiedyś się to zmieni). Także forma pozostaje skromna i bez 𝖇𝖆𝖏𝖊𝖗ó𝖜 𝖙𝖊𝖈𝖍𝖓𝖔𝖑𝖔𝖌𝖎𝖈𝖟𝖓𝖞𝖈𝖍.
Więcej o charakterystyce, nazwie i strukturze bloga Lapidaria napisałem uprzednio w O blogu i o mnie.

Proszę
więc o zwykłe polubienia, komentarze i przekazywanie dalej wybranych treści – jeśli się spodobają. Zwłaszcza teraz – na jakieś rozruszanie bloga po utracie sporej ilości dawnych czytelników, których adresów nie zbierałem.
Co do wspomnianego szablonu, to jeszcze czeka mnie trochę prac, w szczególności bardzo nie podoba mi się narzucony format stopki.
Zapraszam do zaglądania do starszych wpisów (ponad 230) wg tematyki sygnalizowanej w kategoriach i wg tagów i dzięki wyszukiwarce. Starałem się dostarczać wartości. A może spodobają CI się przynajmniej niektóre motta?  🙂

Mówiąc poważniej, jak na starszego pana przystało, chciałbym zostawić ślad w młodszym pokoleniu w sensie edukacyjnym, Tak jak kiedyś w pewnym już nie działającym moim serwisie (L-earn.net) gdzie hasłem było: Zainwestuj w siebie, daj coś innym.
Hasło to przeniosłem później do twittera uściślając punktami zdrowie, prawda, rozwój, polityka. Ten ostatni nabiera coraz bardziej znaczenia, bo okazuje się, że wszelkie pobożne życzenia naprawy świata raczej nie powiodą się bez zaangażowania w tę sferę. Osobiście nie mam ani ambicji ani możliwości w niej działać, ale podnosić świadomość zagrożeń i możliwych rozwiązań jest dość pilną potrzebą i w ramach możliwości każdego, kto już ma trochę doświadczenia życiowego lub ma tę zdolność z Góry…

Takie mam więc intencje na nowy etap blogowania.
Ale żeby nie było za poważnie – będą i lżejsze tematy, czy to z mych turystyczno-rekreacyjnych impresji jak np. ta czy dla zabawy itp.

By uhonorować to nasze nowe powitanie – prezent dla Ciebie.
Daję ulubionego e-booka o tytule – nomen-omen O dawaniu.
To elektroniczna wersja (pdf) książki Stefana Garczyńskiego, którą opracowałem wiele lat temu. Nowszy format epub do pobrania tutaj. Opis książki znajdziesz na dedykowanych stronach – tutaj oraz w Ridero .
Temat jest zawsze na czasie. O autorze przeczytaj tutaj.

Życzę pięknej majówki i zapraszam na Lapidaria!

PS. na zaczyn „rozruchu” mam serdeczną prośbę już przy tym wpisie:

like, share, follow
a jeśli jesteś na platformie blogowej wordpress to może zgodzisz się śledzić Lapidaria?

Lapidaria marzec 2019

Chory jest ten, kto unika miłości.
Sokrates

1. Nowości marcowe serwisu LepszeZdrowie.info skupiły się głównie na podsumowaniu wpisów na Facebooku. Moje perypetie zdrowotne i szpitalne, które tam krótko opisuję, zabrały sporo czasu i energii. 
Teraz błąkam się od lekarza do lekarza, bo sprawy sie komplikują i widzę, że moje dawniejsze krytykowanie obecnej medycyny znajduje praktyczne i osobiste potwierdzenie. Działanie „aby-aby” i wg schematu „jednostka chorobowa” > lek > dawka – bez wnikania w przyczyny i korelacje. Poruszam na stronie między innymi takie tematy: o leczeniu i uzdrawianiu, metoda klawiterapii, rodzaje i leczenie refluksów, czy mleko jest zdrowe, niebezpieczeństwa 5G i szczepień, metody na raka, co dla duszy to i dla ciała, S7Concierge(sprawdź co to jest).

nowości marcowe LepszeZdrowie.info

2. Pewne tematy wracają. Na przekór głosom, które bagatelizują takie sprawy jak technologia 5G lub przyczyny globalnego ocieplenia, ja – nomen omen niepokornie, widzę to albo odmiennie lub przynajmniej ostrożniej.

Co do 5G, to po tutejszym wpisie Alert 5G napisałem jeszcze notatkę 5G- niebezpieczna technologia.

Temat zjawiska ocieplenia klimatu i jego źródeł jest znacznie obszerniejszy, zatem rozbijam go na odcinki o nazwie Zmiany klimatu – co o tym sądzić?
Pierwszy z przynajmniej trzech znajdziesz tutajNastępne ukażą się tamże – przewiduję że w kwietniu.
Zanim pójdę dalej pozwoliłem sobie na ogólniejsze refleksje – zarówno o klimacie jak i obliczu współczesnej nauki. Tak jak widzę degrengoladę w medycynie chorób przewlekłych, tak i dzieje się gdzie indziej. Notatka ma tytuł Uciekinierzy z systemu
A propos – czy i ty nie miewasz ochoty by wyrwać się z Sytemu?
Nawet jeśli miejscami się mylę, to przynajmniej w tym odczuwam pewien komfort, że w jakiejś mierze to mi się udało.

3. Te notatki są umieszczone na stronie Moc Wiedzy – jeszcze mało znanej. Wpadnij – może polubisz?

5. A propos wiedzy i ostatniej informacji o tym, jak mało Polacy czytają (nawet tych, którzy przeczytali chociaż jedną jest tylko 37%). Podane źródło przedstawia szereg danych szczegółowych oraz analizę przyczyn. Obawiam się że te przeczytane to często pozycje o małej wartości…
Co możemy zrobić? Wręcz mikroskpijnie wspieram czytelnictwo wpisami na Future Books, chociaż przyznam że rzadko – obecnie wolę czytać (obłożony jestem wieloma książkami) niż pisać.
Statystyki mocno podbija moja żona – przynajmniej dwie książki tygodniowo. Też na tym korzystam, bo opowiada mi o nich 🙂

6. Przypominam, że z końcem kwietnia platforma blox przestanie istnieć. Zamierzam się przesiąść z tym blogiem na wordpressa, ale zrobię to chyba nie prędzej niż w połowie miesiąca.

7. Na zakończenie akcent liryczny od mojego ulubionego wykonawcy i autora – Kortez śpiewa Hej, wy! Zwróć uwagę także na słowa.

Lapidaria lutowe

Czas i zdrowie to dwa cenne skarby,
których nie rozpoznajemy
i nie doceniamy dopóki się nie wyczerpią.

Denis Waitley

1. Wróciłem ze szpitala po operacji brzusznej. Miałem trochę „pietra”, bo dysfunkcja była nietypowa (wrodzona a ujawniła się wyraźnie po 70.). I pierwsza operacja w życiu. Wygląda, że wszystko przebiegło dobrze, ale czuję się mocno osłabiony i ciężko mi się do czegoś zabrać. Ale jest nowe praktyczne doświadczenie.
Szpital nowy, elegancki, dobrze wyposażony, czystość idealna. Nieco gorzej z jedzeniem – śniadanie i kolacje – na okrągło 3 kromki chleba z margaryną (albo lekarze nie wiedzą, że to szkodliwe, albo brak funduszy na coś lepszego) i parę plasterków wędliny lub sera. 

sniadanie

Podobnie  z personelem – widać braki kadrowe, czasem trzeba długo czekać na lekarza lub pielęgniarkę – mają za dużo pacjentów. Nasłuchałem się i napatrzyłem się na ich różne niedole, i jak wiem od dawna – część z nich pochodzi od samej medycyny.
Mówię o tym od lat na http://www.LepszeZdrowie.info.

2. Jak zwykle zrobiłem tam miesięczne podsumowanie miesiąca (tym razem sporo wcześniej  – przed szpitalem). Zaaferowany swym sprawami zdrowotnymi tym razem jest to tylko podsumowanie zdrowotnych wpisów na Facebooku.

Telegraficznie:  o perypetiach onkologii i wakcynologii, znaczenie witaminy D, Pogotowie Sepsowe i Deklaracja Helsińska, poradnik akcji ratunkowej (serce), wybudzanie ze śpiączki, o technologii 5G, wskazówki żywieniowe i dużo więcej… Zobacz – www.lepszezdrowie.info/news2.19.htm 

3. Z braku tej energii już przed szpitalem odsuwam w czasie prace na zapowiedzianymi książkami (patrz wśród anonsów wpis Na zakończenie 2018 r. z odnośną wzmianką), tym bardziej że dochodzą nowe materiały i wglądy, które warto uwzględnić. Świat i polityka pędzą do przodu (przodu?). By dokonać  zmian na lepsze  – nie obejdzie się jednak bez polityki. Na Facebooku prawie się tym nie zajmowałem, obecnie chciałbym uaktywnić starą i nie używaną od dawna stroniczkę SiteTalkGlobal, która utraciła swoją pierwotną rolę (zmiany w firmie) i tam właśnie od czasu do czasu wrzucać niektóre refleksje i newsy. Podobnie jak na https://twitter.com/etsaman2.

4. Jak tutejsi blogowicze już wiedzą – z końcem kwietnia blox przestanie istnieć. Na razie nic z tym nie robię, ale przygotowuję się do przesiadki na wordpressa. Tymczasem rezerwuję sobie nazwę Lapidaria (chociaż nie wykluczam innej).

5. Ostatnio mamy skrajnie anormalne zjawiska pogodowe – były wielkie śniegi i mrozy w USA ( Chicago podobno do -50 st.C, co nawet uwzględniwszy zimny prąd zatokowy przedtem się nie zdarzało, to przecież miasto na równoleżniku śródziemnomorskim!). Już wiosna w Anglii, w Niderlandach, a u nas praktycznie brak zimy, a zima na Bałkanach a nawet w północnej Afryce. Co o tym sądzicie?
Podejrzewam manipulacje przy pogodzie. Ale to oddzielny temat…

 

 

Zimowe prace domowe

Jeśli nie ustalasz celów dla siebie,
jesteś skazany na pracowanie
przy osiąganiu celów kogoś innego.

Brian Tracy

kochane

moje ulubione biegówki

Chociaż staram się codziennie wychodzić na jakiś spacer (w tym roku złapałem w Warszawie dwie – tylko – okazje na biegówki), to wiekszość czasu jednak spędzam w domu. Sprzyja to porządkowaniu spraw i pracom domowym. Tak więc dziś – z mego domowego podwórka…
Gdy ciągnie się wiele tematów, to tym bardziej szybciej o bałagan i odłożone zadania – jest szansa na podgonienie.
Przede wszystkim zebrałem kolejną porcję nowości na LepszeZdrowie.info (zobacz). W największym skrócie:
Jakie zmiany przewiduję w serwisie w 2019 r., o kłamstwach i mitach zdrowotnych, o szczepieniach cd., o mózgu brzusznym i wielkiej roli zdrowotnej jelit, szereg informacji jak lepiej spać, odżywiać się, oddychać. Alarm w związku z 5G oraz nadużywaniem gadżetów elektronicznych. O nowych metodach naturalnych terapii na bazie lepszego rozumienia człowieka i wiele więcej …

LZnews1.19 

A propos alarmu dot. 5G (pisałem o tym w poprzednich wpisach)  – zobacz nowsze opracowania jak  międzynarodowy apel o powstrzymanie technologii 5G – strona międzynarodowa: https://www.5gspaceappeal.org/the-appeal/ , jest też podstrona po polsku, ze szczegółami technicznymi (kilkaset prac).

To zahacza mocno o politykę. Na Facebooku prawie się nią nie zajmowałem (bardziej na twitterze), ale chyba czas na to nadszedł, bo bez niej perspektywy zmiany świata na lepsze są bardzo wątpliwe. Mam na myśli wzięcie spraw w swoje ręce przez ludzi – oddolnie.
Mam starą stroniczkę na FB, która utraciła swoje powiązanie z jej pierwotnym przeznaczeniem (odsyłała do projektu SiteTalk, z którego niewiele pozostało) zatem przeistoczę ją w swoje małe forum polityczne. Czekam na akceptację nowej nazwy Polityka – społecznościowo.  Ciekawe czy zostanie zaakceptowana (czekam już dość długo). Niezależnie od nazwy – zapraszam i proszę o wsparcie, bo na razie jest prawie martwa > https://www.facebook.com/sitetalkglobal/ 

W lutym czekają mnie zabiegi szpitalne, więc moja aktywność spadnie. Podganiam pisanie dwóch książek, ale to niestety słabo idzie – skończę po szpitalu. Jedna bedzie almanachem o … dotyku – to temat obszerniejszy niż ludziom się wydaje, co i mnie przytłoczyło. Sam projekt Calligaris, w którym biorę udział (część doświadczalna), to już duży temat.
Druga, o roboczym tytule Co się dzieje?  będzie jeszcze obszerniejsza i … na tyle kontrowersyjna, że nie wiem czy się w końcu odważę ją szerzej opublikować. Bo podważa wiele powszechnych przekonań, mogę sobie narobić szereg wrogów nawet w swojej rodzinie. Mało komfortowe…

Zaniedbany projekt Stefan Garczyński też czeka od roku ze względów formalnych, ale zapraszam do tego, co już jest. Jeśli interesujesz się literaturą i pisarzami…
Jeśli tak, to zaglądaj czasem na NextBoox …
Ostatnio było tam ezoterycznie, duchowo (to może być właśnie kontrowersyjny przyczynek do pewnego wątku we wspomnianej książce Co się dzieje?)

Ok, dość gadania – trzeba zrobić coś konkretnego….

Alert 5G

Dziewięć dziesiątych naszego szczęścia polega na zdrowiu.
Zdrowy żebrak jest szczęśliwszy niż chory król.
Arthur Schopenhauer.

Rząd chce nas zgrilować (dosłownie). PILNA INFORMACJA.

Ministerstwo Cyfryzacji oddało do „konsultacji społecznych” (bez podmiotów związanych ze zdrowiem!) projekt zmian legislacyjnych, które mają umożliwić wdrożenie technologii 5G. Najważniejsze z proponowanych zmian to:

  • podniesienie norm dopuszczalnego promieniowania z zakresu radiofalowego do poziomu zalecanego w unijnej  Rekomendacji 1999/519/CE, czyli do poziomu ICNIRP (100-krotnie wyższego od obecnej polskiej normy); Oznacza to:

  • umożliwienie operatorom stawiania anten bez pozwolenia o budowę;

  • zmiana uniemożliwiająca właścicielom nieruchomości przeciwstawienie się budowie stacji bazowej w najbliższym otoczeniu nieruchomości (skutkująca, de facto, ograniczeniem konstytucyjnego prawa własności nieruchomości);

  • umożliwienie stawiania anten telefonii komórkowej na terenach chronionych (parków narodowych, rezerwatów przyrody, uzdrowisk).

Prelekcja o zagrożeniach: https://youtu.be/4qnky8okx_Y  Koniecznie zobacz do końca!
Informacje J. Zięby pochodzą głównie od dr Barrie Trowera – czołowego światowego specjalisty w omawianym zakresie, a mówiąc dosłownie – broni elektromagnetycznej.
Oto wspomniany wywiad tj. 5G Gigantyczne zagrożenie dla zdrowia – dr Barrie Trower w rozmowie z sir Julianem Rose  –https://youtu.be/mElVn08aZQk . Pokazuje złożone dodatkowe zagrożenia w zakresie ekologii i życia. Wstrząsające.

(wspomniane przez J. Zagórskiego doświadczenia Dionizego Pietronia omówione są,  przy okazji innego tematu, w ramach tej rozmowyhttps://youtu.be/khLT8WCfZpM).
Wystąpienie na Facebooku:
https://www.facebook.com/ukryteterapie/videos/576890262772126/ .

Trzeba to zatrzymać zmasowaną akcją obywateli – czas „konsultacji” – do 31.12.18!

Oto mój PRZYKŁAD wzorca pisma z protestem/zapytaniem do Ministra Cyfryzacji – do indywidualnego dostosowania (to nawet wskazane by nie było wg jednego schematu). Format OpenOffice oraz pdf (ten drugi do ew. skopiowania do worda itp. dla edycji). Odpowiednio do pobrania z adresów: 

https://www.dropbox.com/s/njg5agr8xqkb8ss/listMin.Cyfr.odt

https://www.dropbox.com/s/z52jq9c3041lur0/listMin.Cyfr.pdf

Podstawowe adresy wysyłki mailem (bo to pilne):
sekretariat.mzagorski@mc.gov.pl, malgorzata.wojcik@mc.gov.pl , barbara.gubernat@mc.gov.pl

Ew. także Do wiadomości: MZ, media, posłowie i senatorowie RP.
Piszę to 28 grudnia, zatem w następnym okresie zapewne będą potrzebne dalsze działania na etapie dyskusji sejmowych i legislacji.

Wspomniane dane naukowe (rozszerzone na elektrosmog ogólnie) są np. w raporcie: www.zdrowapolska.org.pl/files/Zdrowa_Polska_ELEKTROSMOG_broszura.pdf .

Są i badania krajowe o zagrożeniach dla zdrowia (już stare, teraz zagrożenia są większe):
Badania naukowe w Pracowni Mikrofalowej Wojskowego Instytutu Medycyny Lotniczej
https://bioemf.pl/wp-content/uploads/2013/09/04_b_ppml_2_2008_zakrzewska.pdf
– artykuł z „Medycyny Pracy” z 2003 roku nt. ustalania norm
http://cybra.lodz.pl/Content/8765/Medycyna_Pracy_2003_T_54_nr_2_(181-187).pdf
– https://pl.wikipedia.org/wiki/Choroba_mikrofalowa.

Osobiście alarmowałem już wcześniej – patrz 
https://www.facebook.com/notes/zdrowie-i-fitness-dla-ciebie/puszka-pandory
gdzie jest odwołanie i do tutejszego starszego artykułu o elektrosmogu.

Zobacz jeszcze parę (z wielu) popularnych informacji/ filmów na ten temat:
https://youtu.be/v2ZO6Qh5eh0
https://youtu.be/FobLni-MpdI 

https://www.odkrywamyzakryte.com/technologia-5g-w-polsce/

Co do broni elektromagnetycznych to jest ona już dość dawno stosowana i testowana – duży temat pod hasłem Mind Control.
W Polsce zajmuje się tym portal http://stopzet.org/  (dużo materiałów).

(replika z http://lepszezdrowie.info/alert_5G.htm)

Manipulacja medialna i społeczeństwo dezinformacyjne – bariery w komunikowaniu w sprawie suplementów i szczepionek

Najważniejszą sprawą w komunikacji
jest usłyszeć to, co nie jest powiedziane.
Peter F. Drucker

 bariery w komuikowaniu dezinformacja i zastraszanie

(Tekst zapożyczony z newslettera ZDROWIE&ZYWIENIE Renata Zarzycka-Bienias
– fragmenty istotne dla tematu, parę wtrąceń własnych w nawiasach [ ] i wyróżnień)
Więcej na stronie Autorki:
Manipulacja medialna spoleczenstwo dezinformacyjne bariery w komunikowaniu,
gdzie poruszone są i inne wątki i występują reklamy).

W ostatnich dniach, w komercyjnych mediach pojawiły się ostre ataki na antyszczepionkowców i na suplementy. Warto przyjrzeć się temu zagadnieniu z innej perspektywy, jako obserwator. W 2009 roku obserwowałam akcje propagandową ze szczepionkami przeciw ptasiej grypie. U nas aż huczało, straszyło, pokazywano w telewizji szkoły w USA, które miały być przetransformowane na szpitale i obozy dla chorych na ptasia grypę, w celu odizolowania ich. To wszystko w Polsce wyglądało strasznie. W tym czasie wyjeżdżałam wraz z dziećmi do USA na Florydę i tam spotkałam dużo osób – również Polonię amerykańską. Nikt nie słyszał tam o ptasiej grypie. Natomiast my poczuliśmy się jakby media w Polsce, z nas zrobiły idiotów. To doświadczenie zapamiętałam na całe życie. Teraz obserwuję dokładnie podobne sytuacje, jak zastrasza się ludzi w Polsce epidemiami infekcji, których tak w zasadzie nie ma. Jaki jest cel tego zastraszania? Jak myślisz? Jaka jest intencja takiego działania? O tym jest film poniżej, a na samym dole jest film tłumaczący cały proces, dlaczego tak się dzieje, że medycyna jest postawiona na głowie – prawie wszystko jest odwrotnie, niż powinno być w leczeniu, a wiele terapii zamiast leczyć, tworzy kolejne choroby. A tymczasem mądrzy, świadomi ludzie, obserwując tę sytuację piszą: „Wystarczy poczytać np. w Wikipedii piszą że w 2015 r była w Europie epidemia odry. We Włoszech parę tysięcy i na Ukrainie parę tysięcy zachorowań…

W Polsce w tym czasie zachorowało 45 osób.i żadna nie umarła. Czy wtedy była taka nagonka na antyszczepionkowców? Jedenaście zachorowań w tym roku??? Piszą też że umieralność na tę chorobę wynosi mniej niż 0,01% zachorowań czyli poniżej jeden na dziesięć tysięcy [a nawet dużo mniej] – to chyba mówi samo za siebie i daje do myślenia. W tamtym roku taką operację epidemii odry zaserwowali producenci szczepionek w USA i spotkali się z bardzo dużym sprzeciwem społeczeństwa…” – pisze Grzegorz Achrem. Wszystkim ludziom, którzy dają się wkręcać w taką manipulację informacją publiczną, polecam zostać obserwatorem obu „stron medalu”, zanim zaczną naskakiwać na siebie wzajemnie, obrażać się, obniżać swoją wartość i oceniać innych, za ich poglądy. Takie oceny i obrażanie, wszak świadczy wyłącznie o osobie, która ma takie zachowanie, bo czuje się słabsza i nie ma konkretnych argumentów [w danym przypadku mam tonę argumentów] oraz pełnej wiedzy na dany temat. W tym zagadnieniu polecam Wam kochani książkę, która jest zarówno moją lekturą pomocna w pracach przy doktoracie: „Bariery w komunikowaniu i społeczeństwo dezinformacyjne”, Marian Gołka, a szczególnie jeden rozdział: Manipulacja w społeczeństwie informacyjnym, manipulacja medialna oraz zniekształcanie informacji w mediach. A oto polecana książka dla tych, którzy lubią czytać i gimnastykować swój mięsień czyli mózg i potrafią używać umysłu – link: Bariery w komunikowaniu i spoleczenstwo dezinformacyjne …  Żyjmy bardziej świadomie Kochani i nie dajmy się wkręcać w cudzą grę, jaką uprawiają niektóre zagraniczne firmy farmaceutyczne [myślę, że wszystkie, bo to firmy dla biznesu]. Oto film, który wyjaśnia w prosty sposób proces manipulacji medialnej opinią publiczna w celu dezinformacji i przekazywania zafałszowanych treści. Mowa w nim o „strasznej” epidemii w Czechach i na Ukrainie, co faktycznie jest bzdurą i rządy tych krajów nie potwierdzają tych kłamstw. Jak wiemy z psychologii, kłamstwa wielokrotnie powtarzane w manipulacji, wpadają wreszcie w podświadomość umysłu nieświadomych ludzi i przez ich podświadomość są postrzegane jako prawdy oczywiste bez zastanowienia się nad tym, jakie śmieci wpuszczamy niekiedy w swój umysł i bez uruchomienia analitycznych filtrów informacji. Zawsze warto sobie zadać pytanie, jaka jest intencja przekazywanych nam treści, czy faktycznie chodzi o nas i nasze zdrowie, czy o marketing firm farmaceutycznych poprzez technikę starą jak świat – zastraszania nas. Zobacz bardzo ważne filmy tłumaczące, skąd bierze się takie zakłamanie i propagandowy marketing i zacznij żyć bardziej świadomie – link: https://youtu.be/INGbIzVn3_o [oraz archiwalny materiał o straszeniu nas ptasą grypą http://www.faceci.com.pl/subskrypcja10.html i świńską grypą (2005 rok) http://www.faceci.com.pl/grypa_swinska.html ] Proszę dziel się tymi informacjami z innymi ludźmi, mów im aby się uspokoili, otworzyli szeroko oczy i uszy i zaczęli myśleć, aby nie wpadali w panikę i zastraszanie, bo to blokuje rozsądne myślenie. Pomóż im w tym, aby stanęli z boku tej sytuacji i bardziej się przyglądali niż panikowali. Po prostu wyślij im link do tego artykuły na blogu, aby poczytali i dostrzegli, jak bardzo są manipulowani przez większość informacji medialnych, powtarzających jak papugi zniekształcane informacje. W taki właśnie sposób , kłamstwa powtarzane wiele razy, wpadają do naszej głowy po którymś razie i wyglądają jak prawdy oczywiste. Życzę wiele rozsądku, dojrzałości i mądrości oraz wykazania postawy obywatelskiej i pomocy spanikowanym znajomym i rodzinie. … mgr Renata Zarzycka-Bienias doktorantka w dyscyplinie „Nauki o mediach” _______________________________________________________

Wpis ten koreluje z ostatnio odrzuconym przez Sejm obywatelskim projektem, który postulował by szczepienia PREWENCYJNE nie były przymusowe. Znający temat wiedzą, że to podeptanie praw rodziców i zagrożenie zdrowia dzieci ze względu na liczne przeciwwskazania medyczne. Trwa w ogóle nowa zmasowana propaganda szczepień. Z ostatniej chwili – poniżej list otwarty w sprawie jednego z takich przejawów. 

Autor listu deklaruje chęć wystąpienia w sądzie, gdyby był oskarżony 
o pomówienie. Chce udowodnić swoje ogólne racje, z którymi osobiście 
się zgadzam.

PS. ten wpis będzie kolejnym przyczynkiem (po: Niedostatek prawdy) 
do szykowanego tutaj artykułu lub nawet ebooka Co się dzieje.

	

Niedostatek prawdy

 Kto trzęsie drzewem prawdy, na tego spadają obelgi i nienawiść.
(Konfucjusz)

Pojęcie prawdy jest kategorią filozoficzną z długą historią i piśmiennictwem. Jest to jedno z centralnych zagadnień filozofii.
Istnieje wiele definicji prawdy – w powiązaniu z rozwojem myśli ludzkiej i na użytek różnych dziedzin wiedzy.

Modne jest stwierdzenie „że prawda nie istnieje”. Można zażartować, że jeśli to miałoby być prawdziwe, to także i to samo stwierdzenie nie jest prawdziwe. To, czy prawda istnieje, czy nie, jest kolejnym zagadnieniem filozofii.

W tym popularnym dziś podejściu do  zagadnienia chodzi głównie o relatywizm prawdy. Może to być słuszne w odniesieniu do codziennych spraw i w aspekcie psychologicznym, ale nie o tym będę pisał. I nie będę się tym zajmował tak teoretycznie – znajdziesz odpowiednie prace i dyskusje w książkach i w sieci.

Interesują mnie obecne zjawiska o zasięgu społecznym, chociaż ich przyczyny sięgają przeszłości.
Uważam, że plagą współczesnego świata jest kłamstwo, którym posługują się politycy, wszelkiego rodzaju manipulatorzy, media, a nawet naukowcy. Pisałem o tym wielokrotnie w różnych kontekstach, więc poniekąd się powtarzam. Jednak ten temat tak mnie uwiera, że będę to powtarzał, tym bardziej, że może to da większą szansę by te myśli przebiły się bardziej do blogosfery.
Wybacz więc, drogi Czytelniku, że wplotę tutaj taką rekapitulację wybranych odnośnych wpisów – jak niżej  Niektóre inne przywołam jeszcze dalej w  tekście obecnej refleksji.
I tak, zobacz proszę:

Kłamstwo

Manipulacja

Od klasycznej manipulacji po mind control

Spiski

Tę refleksję rozwijam we wpisie-artykule  Może nie musimy chwytać się brzytwy?

Jeszcze w kontekście politycznym Czas na polityczne otrzeźwienie

oraz polityczno-medycznym Przed wyborami – jeszcze o szczepieniach oraz Porzekadła – życie i zdrowie

 Był też wpis dający nadzieję Nowa Opowieść Wigilijna.

Jednak słowo kłamstwo jest pewnym zawężeniem zagadnienia. Stąd tytuł wpisu.

Nie zawsze to samo kłamstwo wprowadza brak prawdy.
Możliwe są przynajmniej np. takie przypadki:

  • Wiadomo, że nasza biologiczna percepcja jest bardzo ograniczona, stąd i nasze sądy o rzeczywistości.
  • Aktualny stan wiedzy, nawet przy staraniach naukowców, może być niewystarczający
    (Profesor Aleksander Wolszczan – polski znany astrofizyk, na pytanie dziennikarza „Jak pan ocenia procentowo, ile wiemy na temat wszechświata? Tak intuicyjne.”  odpowiedział: „Zero procent”.)
    Panuje rozsądne przekonanie, że wobec „nieskończonej” wielkości i złożoności wszechświata (cudzysłów użyty w sensie dosłownym lub w przenośni), do „prawdy absolutnej” o nim nigdy nie dojdziemy, chociaż możemy się do tej prawdy asymptotycznie zbliżać.
  • Można znać część prawdy, o której myślimy, że to cała prawda.
  • Wiąże się  z tym nieświadomość tego, że czegoś nie wiemy (na tyle dostatecznie, by wydawać osąd), czyli „nie wiemy, czego nie wiemy”.
  • Także w indywidualnych przypadkach człowiek często wypiera z umysłu prawdy dla siebie niewygodne lub hołduje jakimś wyobrażeniom, nieprawdziwym przekonaniom lub uprzedzeniom.
  • Przejawem tego jest uporczywe trzymanie się swego stanowiska, mimo kontrdowodów leżących „przed nosem”.
    Tę sytuację naszkicowałem we wpisie Arogancja a ignorancja, w którym pokazuję jak te dwie postawy nawzajem się wzmacniają.
  • Bywa że samo przemilczenie jakichś faktów jest kłamstwem lub tytułowym niedostatkiem prawdy.

Jednak najbardziej bulwersuje celowe manipulowanie wiedzą, ukrywanie jej elementów, przeinaczanie faktów, sztuczki erystyczne, krótko mówiąc – cały arsenał manipulacji.
Szczególnie obrzydliwe jest kłamliwe oskarżanie innych osób w imię swych partykularnych niskich pobudek. (Pamiętasz 8. przykazanie?)

Powstało pojęcie Postprawda (ang. post-truth).  Opisuje ono pewne realia kultury politycznej, w której fakty są mniej ważne w kształtowaniu opinii publicznej niż odwoływanie się do emocji i osobistych przekonań. W szczególności liczy się tylko to, co przyczyni się do zdobycia elektoratu lub innego rodzaju zwolenników lub klientów.

Widzimy to w polityce, biznesie, nawet w religiach.
Czasem są to wielowarstwowe i przemyślane konstrukcje ideologiczne i medialne. Zwodnicze przez długofalowe urabianie świadomości społeczeństw lub ich grup.
Są i były w tym zakresie najróżniejsze spiski, pisanie historii po swojemu, ukrywanie faktów, matactwa, niszczenie dowodów/ dokumentów, manipulowanie umysłem – zarówno dawno znanymi środkami propagandzistów jak i nowymi środkami technicznymi. Niektóre techniki są jednak dobrze znane od dawna, np. te, które opisał N. Chomsky  jako 10 sposobów oszukiwania społeczeństwa przez media.

Oparcie państw i struktur międzynarodowych na zakłamaniu ma przeważnie taki sam cel – drenowanie społeczeństw z pieniędzy i sprawowanie władzy, która to umożliwia.

Widoczna jest metoda „jednej słusznej prawdy”, co szczególnie spotyka się np. w hasłach wikipedii – każda zmiana artykułu przez kogoś „obcego” – gdy jest nie po myśli redaktorów-cerberów, jest od razu usuwana, bo często mogłoby to zagrozić czyjemuś interesowi.

Wyraźnie widać to w zakresie medycyny, gdzie broni się monopolu biznesowego. Jeden z wielu przykładów (medycyna interesuje mnie szczególnie) widać na przykładzie postępowania z niewygodnymi odkrywcami, np. J. Humble lub w sprawie szczepień – np. Wiarygodność prac naukowych (i linki).

Powszechna jest odmiana „jedynej słusznej prawdy” zwana  poprawnością polityczną, która tak ogłupiła społeczeństwa – zwłaszcza zachodniej Europy, ale i Zachodu w ogóle. Oczywiście doktryny w państwach autorytarnych wywołują podobne następstwa.

Jednak nawet na tym tle, co przebieglejsi manipulatorzy wiedzą, że to zbyt toporna metoda, więc wprowadzają inną – metodę dwóch prawd lub celowe mieszanie elementów prawdy z kłamstwami, by uwiarygodnić kłamstwa jako prawdę.

Niezadługo wspomnę o tej metodzie w planowanym wpisie Co się dzieje? Metoda ta wprowadza, z jednej strony, zupełną dezorientację ludzi (obie ‚prawdy” wydają się równie prawdopodobne), a z drugiej umożliwia manipulatorom skłócanie dwóch obozów i wykorzystywanie tego do swych celów.

Do czego prowadzi to zakłamanie pokazuje np. w swych książkach Igor Witkowski. Omówiłem to wstępnie we wpisie na innym blogu http://nextboox.blogspot.com/2018/11/igor-witkowski-i-jego-ksiazki.html i też do tego jeszcze powrócę w przyszłych wpisach.

Wobec tych wszystkich technik i zawikłań powstaje pytanie:
Jak zatem odróżnić kłamstwo od prawdy?

Mamy co najmniej kilka pomocnych „narzędzi”.

Po pierwsze  – szersze otwarcie umysłu, szersze spojrzenie. Kiedyś napisałem przypowiastkę, która to ilustruje Perspektywa.

Rozwijam tę myśl bardziej konkretnie w  Na kłopoty perspektywa,  O ograniczeniach z perspektywy , Perspektywa to także synteza  a w kontekście politycznym szerzej w  Źródła kryzysu z szerszej perspektywy (i cz. 2).

Po drugie, i jako element kroku pierwszego, generalnie pomocne będzie pozbycie się lenistwa umysłowego i postaranie się, by wiedzieć więcej – nie tylko z jednego źródła lub grupy konformistycznie wspierających się źródeł informacji.

Dalej mamy parę praktycznych probierzy prawdy.

Pierwsze to  proste kryterium praktyki „Komu to służy?
Trzeba poznać rodowód poglądu lub ludzi, a czasem wystarczy zastosować metodę „idź za pieniędzmi”, bo to najczęstszy trop.

Drugie podobne: Jakie są owoce danych działań? („po owocach poznacie ich„).

Na nic górnolotne teorie jeśli przez długie lata czy nawet wieki nie przyniosły dobrych rezultatów. Albo zmieniły się uwarunkowania albo u samych podstaw te teorie i stare praktyki były chybione.

Wreszcie, co zabrzmi dla wielu mniej wiarygodnie i nawet irracjonalnie – są pewne testy prawdy.
Nie mówię o wariografie czy czytaniu z mowy ciała, i podobnych technikach, co bywa przydatne, ale nie dla każdego dostępne oraz mało przystające do zagadnień społecznych.
Mam na myśli osoby, które do perfekcji opanowały poznawanie prawdy intuicyjnie, pewnymi środkami spoza tego, co potocznie racjonalne. To osobny ciekawy temat, ale są takie osoby, które pod tym względem (prawie) się nie  mylą, mają jakiś głębszy wgląd.
Na pograniczu z wiedzą racjonalną znane są takie metody detekcji prawdy jak test kinezjologiczny (wg Davida Hawkinsa i podobnych popularyzatorów). Poczytaj o tym szerzej w artykule Test mięśniowy (kinezjologiczny). Są jeszcze inne o których kiedyś wspomnę.
Podobnie prawdę potrafią wykrywać niektórzy ekstrasensi swoimi metodami.

Na koniec przypomnę starszą refleksję z któregoś z wpisów:

Może – tak jak w chrześcijaństwie (i nie tylko), gdzie szatan to ‚ojciec kłamstwa’ – odejście od prawdy leży u podstaw całego ludzkiego nieszczęścia? Ale – abstrahując od religii – dlaczego tak się stało?
Tropiąc ciąg przyczynowo-skutkowy znów znajdujemy parę poglądów. Przyjmuję dziś, że wcześniejszą przyczyną może być brak … miłości do innych ludzi (i prawdziwie do siebie), nawet zwykłego szacunku. Ten brak pozwala na wszelkie niegodziwości.
Ale skąd brak miłości? Bo … nie wiemy Kim Jesteśmy.
Że stanowimy Jedno. Że wszystko jest powiązane. Że szkodząc komuś w ostatecznym rozrachunku a nawet od razu – szkodzimy sobie.
A skąd brak tej wiedzy o Jedności?
Bo nam ją zabrano, ukryto przed nami – przez lata, wieki … kłamstwem jakim się nas karmi. Ukrywającego zasadniczą prawdę: że wszyscy na równi jesteśmy emanacją jednego Źródła.
By nas podzielić i zniewolić, zastraszyć i wykorzystywać.

I tak – wracamy do kłamstwa jako przyczyny zła

Przed wyborami – jeszcze o szczepieniach

Kłamstwo, głoszone jako prawda, doprowadza do wściekłości.

Mikołaj Gogol

Zgony z powodu chorób zakaźnych prawie zniknęły PRZED wprowadzeniem szczepień.

Cóż, drążę temat może dość hermetyczny, ale na tym znam się raczej lepiej niż na polityce… 
Poniższy tekst jest adaptowaną (skróconą) odpowiedzią jednemu z redaktorów. Trochę się powtarzam, ale ów redaktor o tym nie wie. Uważam sprawę za ważną.
————-

Chciałbym ustosunkować się o felietonu „Pseudonauka i pseudopolityka” w ….
Rozumiem, że musiał być krótki ze względów redakcyjnych, ale niestety przez to nie daje to rzetelnego, głębszego obrazu tematu.

Podjął Pan problem, który nabrzmiewa i jest niezwykle istotny, bo dotyczy zdrowia wszystkich Polaków.
Zgadzam się z Pana opinią, że projekt obywatelski (przecież nie partyjny) w sprawie dobrowolności szczepień  powinien być dyskutowany w parlamencie. To jego obowiązek. Jak sama nazwa izby wskazuje (etymologia) jest to miejsce gdzie się rozmawia, dyskutuje, porównuje.
Nie należy zatem piętnować posłów, którzy wsparli przesłanie projektu do komisji. Nie jest jednak uprawniona sugestia, że to zrobiono „z chęci przypodobania się zorganizowanej grupie wyborców”. Odwrotnie – to jest wbrew opinii większości wyborców, którzy od lat są poddani propagandzie szczepień. Zatem nie jest to politycznie zyskowne (w domniemaniu dla PiS). Ich postawa wynika z poszanowania zasady parlamentaryzmu i głosu ponad 120 000 osób popierających projekt, a pod względem merytorycznym – co najmniej dla respektowania zasady ostrożności w tak ważnej sprawie.

Zatem nie to jest skandalem, że projekt trafił do komisji, ale taka postawa i zachowanie na trybunie sejmowej jak posła Arłukowicza i podobnie się wypowiadających – antydemokratycznie i dużą dozą arogancji. Słyszy się też o innych zdumiewających swą antyobywatelską i dyskryminacyjną wymową projektach jak to, że jednym z kryteriów dostępu dzieci do żłobków i przedszkoli ma być aktualna karta szczepień.
Albo, by zapanować nad trendem pomijania obowiązkowych szczepień, politycy mają podobno nowy pomysł – chcą zabrać świadczenia 500+ wszystkim rodzinom, które nie szczepią dzieci.
Proszę rozważyć i ocenić moralnie:
sceptycy w sprawie szczepień działają nie dla biznesu i profitów, ale z troski o zdrowie, wolność i prawdę.  Przecież nie ma przemysłu antyszczepionkowego, który by ich nagradzał. Przeciwnie – nawet narażają się, są szkalowani, wyśmiewani i sekowani także prawnie przez władze.
Natomiast, proszczepionkowcy – świadome czy nie – służą olbrzymiemu biznesowi i opresji –  chociaż mogą mieć też dobre intencje, ale tu trzeba też dotknięcia problemu od środka a nie powierzchownych emocji i głoszenia sloganów.

Stąd krzywdzące jest przypisywanie organizacji StopNOP (wolontariat społeczny) i jej sympatykom złych intencji – dochodziło też do pomówień, że są wrogiem dzieci i wyrodnymi rodzicami. Wprost przeciwnie, jak jasno wynikało w poruszającym wystąpieniu w Sejmie i w odpowiedzi podyskusyjnej Justyny Sochy – referenta projektu oraz z wielu innych wypowiedzi. Reprezentują liczne środowisko poszkodowanych rodziców i troskę o zdrowie. StopNOP nie jest też organizacją antyszczepionkową, co się sugeruje – by rzucić na nich cień w oczach opinii publicznej.
Jaka asymetria! Z jednej strony stonowana siła argumentów i glos społeczny z małym zasobem środków oddziaływania na polityków, z drugiej – argument siły uzbrojony w narzędzia władzy, media i finanse.

Większą kompromitacją było expose w trakcie omawianej debaty sejmowej utytułowanego szefa Głównej Inspekcji Sanitarnej. „Położył swój autorytet” za stwierdzeniem, że szczepionki nie zawierają neurotoksyn (glin, rtęć,…) oraz skłamał w sprawie dra Wakefielda (albo np. https://www.jeremyrhammond.com/2018/05/07/vaccines-autism-how-the-media-lie-about-the-1998-lancet-study/), by tylko wymienić parę. Ogólnie można scharakteryzować tego rodzaju wypowiedzi jako powtarzanie od lat sfałszowanych i plotkarskich wiadomości, bez dokładnego sprawdzenia źródeł.
To bulwersujące, bo te kłamstwa przedstawił Sejmowi, który ostatecznie będzie decydował o ustawie oraz poszło to w świat. Skompromitował też w ten sposób swoją instytucję, która od lat zwalcza cokolwiek się zakwestionuje w zakresie szczepień, podobnie jak korporacja zawodowa – Naczelna Izba Lekarska (notabene, która uzurpuje sobie prawo do karania lekarzy, nawet odbierania im prawa wykonywania zawodu, mimo że nie od niej je dostali).
Im wyższe stanowisko tym większa powinna być odpowiedzialność, zatem jeszcze bardziej szokuje wypowiedź ministra zdrowia:
Jeżeli ktoś mówi, że szczepienia szkodzą i nie szczepmy, a proponuje do tego terapie hochsztaplerskie, to powinno być eliminowane przy użyciu całego aparatu państwowego” – https://nczas.com/2018/10/10/minister-zdrowia-szokuje-chce-wprowadzic-myslozbrodnie-to-powinno-byc-eliminowane-przy-uzyciu-calego-aparatu-panstwowego-video/ .
Czyli – karany, aresztowany, „wyeliminowany”? Ponadto, nikt nie proponuje terapii ‚hochsztaplerskich’ zamiast szczepionek!
Czy to nie jest skandaliczna wypowiedź? To postawa ministra jest bardzo niebezpieczna, a nie posłów i StopNOP,  bo może rozciągnąć się na inne dziedziny jego zarządzania i neguje prawa obywatela. Czy chcemy takiego wzrostu opresji?
W Europie jest 20 państw, które nie narzucają obywatelom przymusu szczepień. I nic złego się nie dzieje – nawet mimo napływu imigrantów, oprócz okresowych sztucznie wywoływanych strachów, że są jakieś epidemie, chociaż ich nie ma.

Propaganda szczepień – rządowa, korporacyjna, medialna. A przecież dobrego produktu nie trzeba promować na siłę, więc …

A bodajże najbardziej bulwersuje, że te tyrady, zapewnienia i groźby, zastraszanie posłów i lekarzy … nie mają uzasadnienia merytorycznego.
Arogancja i ignorancja napędzają się nawzajem.
O tym nieco dalej.

Pana opinia, że „boję się, że część posłów robi to szczerze” szokuje. Gdyby robili to nieszczerze to byłoby lepiej?
Ale rozumiem o co Panu chodzi. O zgorszenie, że wielu ma inne zdanie o szczepieniach.

Zatem, oprócz ww. zastrzeżeń prawnych i wynikających z dobrych obyczajów,  zachodzi pytanie: kto ma rację pod względem merytorycznym?
W sprawie racji – nawet niezależnie od zakresu wiedzy i w większości zagadnień, warto zastosować dwie stare zasady:

1) Komu to służy?  2) Jakie są owoce działań? („po owocach poznacie ich”).
Zanim przejdę do p. 1.
Zapytał Pan: co poszło nie tak?
Odpowiedź jest dość prosta, tym niemniej trudna do zrozumienia i zaakceptowania przez tak wielu.

Czy problem stworzyli politycy (jak Pan pisze)? Nie,  w 90% (?) nie są oni kompetentni i w tej większości nie są antyszczepionkowcami ani wrogiem nauki – ufają głównemu jej nurtowi. Natomiast  podtrzymują to, co stwo
rzyło realny problem. To biznes stworzył obecne oblicze farmacji, medycyny a nawet sporej części nauk.

Chodzi o wszechobecne zakłamanie w imię partykularnych korzyści. Chodzi o medycynę rockefellerowską, ustanowioną ok. 100 lat temu i konsekwentnie od tamtego czasu dążąca do hegemonii. De facto ustanowili już dość dawno obowiązującą jedyną narrację, tzw. medycynę akademicką. Tyle, że w akademiach, na przekór dawnej tradycji, już się nie dyskutuje – tam się naucza wg programu. To  medycyna i farmacja nastawiona na zysk. Dziś tak potężny, że może kupić niemal każdego, zwłaszcza rządy państw, bo to gwarantuje im od razu niesamowitą dźwignię budżetowych zamówień. Szczególnie w zakresie szczepionek, bo tu możliwe jest zastraszanie całych społeczeństw i wylobbowanie przymusu stosowania. To osobny duży temat historyczny.
Siły biznesowej farmacji „wyhodowały” sobie przez wiele dziesięcioleci potężne zaplecze. W różnych dziedzinach medycyny akademickiej. W szczególności, tak szkoleni są lekarze, nawet nieświadomi fałszerstw. Medycyna zaczęła służyć farmacji a nie odwrotnie. Lekarze stali się sprzedawcami leków i automatami realizującymi narzucone procedury, których nie wolno pominąć pod groźbą ostracyzmu i wykluczenia z zawodu. Lekarze tak wyszkoleni po prostu sami nie dociekają głębiej jak to jest – ufając temu, co kiedyś przekazano (i to zdawkowo) im na studiach, a potem wierzą okólnikom i procedurom ustalonym przez urzędników. Zresztą, zostali tak omotani administracyjnie, że nie mają nawet czasu na indywidualne, niezależne studiowanie.

Korupcja w medycynie jest tak wielka jak wielka jest siła korporacji farmaceutycznych. Przykład tylko jednej takiej korporacji i tylko w odniesieniu do szczepionek:
https://martabrzoza.pl/szczepienia/kto-kupil-naczelna-rade-pielegniarek-i-poloznych-izby-lekarskie-i-przymus-szczepien/ .

O tym też dalej/więcej w artykułach, które dalej wskażę.
Zatem, w konkluzji pytania #1 – ta praktyka służy biznesowi oraz jego armii w różnych profesjach i na różnych poziomach decydowania. Jeśli chodzi o naukowców – ci bronią swych tytułów i wpływów pochodzących z grantów i przywilejów – bardziej niż prawdy. Do czego doszliśmy!

Pytanie #2 – jakie są owoce medycyny rockefellerowskiej?
Mimo dziesięcioleci łożenia miliardowych sum na badania, „programy”, akcje, doskonalenie sprzętu, postęp techniki – postępu w leczeniu chorób przewlekłych nie widać. Odwrotnie – jest coraz więcej „jednostek chorobowych” (często wymyślonych pod nowe leki), choroby dawniej wieku dojrzałego atakują coraz młodsze roczniki, przebieg niektórych chorób jest cięższy i niezrozumiały dla lekarzy.
Dlaczego tak się dzieje? Właśnie przez błędną, sfabrykowaną przez Bigpharma drogę – leczenie w nieskończoność (biznes) a nie wyleczanie, uzdrawianie. Coraz więcej chorób jatrogennych, z powikłań po medykamentach i ich interferencji.
Aktualna wiedza specjalistów nie powiązanych z medycyną rockefellerowską oraz takież badania obnażają wiele tych praktyk oraz merytorycznych kłamstw i manipulacji. 

Tu trzeba wspomnianych uwag merytorycznych.
Mam b. dużo materiałów na ten temat, ale nie mam czasu na elaboraty. Jest też wiele książek-monografii o zagrożeniach ze strony szczepionek i całej ich historii. Przykładowo:
Przede wszystkim „Dossolving illusions” – Susanne Hemprhies (setki odniesień do prac naukowych i historii szczepień).
A z polskich i przetłumaczonych na j. polski:

Bezlitosna immunizacja” – Aleksander Kotok
(ponad 700 stron, na których autor przytacza setki – jeżeli nie tysiące – potwierdzonych źródłami, szokujących faktów z historii szczepionkowego szamaństwa. Jest to historia ponura, pełna setek tysięcy, a kto wie, może w skali całego świata – może i milionów, ludzi – zupełnie zdrowych, którzy stracili życie i zdrowie, po przymusowych szczepieniach)

Epidemia szczepień. Jak korporacyjna chciwość, zakłamana nauka i represyjna władza zagrażają prawom człowieka, naszemu zdrowiu i dzieciom”, autorki: Louise Kuo Habakus, Mary Holland
Szczepienia – niebezpieczne, ukrywane fakty” Autor: Ian Sinclair
Szczepienia pełne kłamstw. Szokująca prawda o farmaceutycznych praktykach” – Andreas Moritz.
Szczepienia – przegląd ważnych badań”  –  Neil Z. Miller.
Szczepić czy nie” – Mayer Eisenstein
Szczepienia – za i przeciw” – Martin Hirte.

Jerzy Jaśkowski poświecił szczepionkom sporo uwagi w paru swych książkach z serii „Szczepienia – 300 lat oszustw”.
W telegraficznym skrócie:
• OSPA  przedstawia historię ospy w Europie, oszustwa „wynalazcy” szczepionki ospowej Jennera, powiązania idei szczepienia z hinduskim lokalnym kultem i zagadnienie ospy wietrznej,…
• MMR  omawia m.in. epidemie poszczepionkowe, skład szczepionek, sprawę dra Wakefielda i radzi jaki rozmawiać z pediatrą.
• GRYPA  m.in. o medycynie rockefellerowskiej, świńskiej grypie, powikłaniach poszczepiennych, SIDS, porady dochtora, list dr JJ do rektora GUMED-u


Zdając sobie sprawę, że te książki mogą być nieznane i trudno to ogarnąć, wybiorę więc tylko skrótowo parę podtematów odwołując się do kilku swoich wpisów:
Zatem bardzo proszę o zapoznanie się np. z:
http://lepszezdrowie.info/szczepienia-dossier4.htm
http://lepszezdrowie.info/kompromitacja.htm
http://lepszezdrowie.info/na_barykadzie.htm
http://lepszezdrowie.info/EBM2.htm
http://lepszezdrowie.info/wiarygodnosc.htm
http://lepszezdrowie.info/naukowcy.htm

i ew. z linkowaniami.
Telegraficznie: obecne szczepionki, ich skład, intensywność i kalendarium, to zupełnie co innego niż dawniej.
Co większość społeczeństwa a nawet lekarzy wie o takich zagadnieniach jak: technologia produkcji szczepionek, ceny producenta, źródła i kwalifikacja wirusów, badania przed dystrybucją, RETROwirusy, reakcja mikrogleju, stężenia adiuwantów i ich interakcji, mikrourazy neurologiczne, mimikra molekularna, autoimmunoagresja, podkliniczne stany zapalne, o przeroście ciała migdałowatego, gwałtownym pogarszaniu stanu mózgu obecnych dzieci, zmyślonych kryteriach NOP (dla statystyk), opóźnionych NOPach, o zatajanych a potem ujawnionych raportach CDC, lobbingu producentów, wyrokach sądów i milionowych odszkodowaniach, fałszowania polskich ulotek, …?

Ilość NOPów (eufemizm – chodzi o powikłania) jest nieporównywalnie większa niż tych ze sfałszowanych, niepełnych statystyk. Powikłania mogą występować nawet po wielu latach, czego w ogóle nie bierze się pod uwagę. Szczepionki nie są wiarygodnie badane przed dystrybucją, a te na grypę – w ogóle. Szczepionki są nazywane lekiem, ale niczego nie leczą ani nie przechodzą wymaganych dla leków badań (przestępstwo). Dzieci nieszczepione są zdrowsze od szczepionych i nabywają naturalną odporność przechodząc przez choroby wieku dziecięcego.
Tzw. Medycyna Oparta na Faktach (Evidence Based Medicine) jest w dużym stopniu mitem.
Zresztą, co pacjenta obchodzą teorie, gdy praktyka zawodzi?

Kryterium praktyki można więc wymienić jako trzeci probierz prawdy.

Jeszcze poniższe  uzupełnienia i uwypuklenia pewnych zagadnień.
Kursuje wiele sloganów nie mających oparcia w faktach lub mocno naciąganych. Np.:
Aby ludzie nie domyślili się, że odporność poszczepienna to oszustwo – szczepi się ich tylko na te choroby, które się lekko przechodzi, albo te dające się leczyć antybiotykami, albo na takie, które są bardzo rzadkie, albo w ogóle nie istnieją. Nawet jeśli dziecko rozchoruje się na chorobę z „grupy lekkich”, przeciwko której je zaszczepiono, to powiedzą – że dzięki szczepieniu choroba miała lżejszy przebieg, albo, że dzięki szczepieniu obyło się bez ciężkich powikłań. Znane są takie przypadki  – chorób mimo zaszczepienia – ospa, tężec, krztusiec itp…
Nie spotkamy się ze szczepionkami na choroby stosunkowo częste i o ciężkim przebiegu, bo te byłyby miarodajnym testem na skuteczność szczepień i w krótkim czasie obnażyłyby słabość systemu. Dlatego nikt nie ryzykuje wypuścić na rynek szczepionek przeciwko boreliozie (bakteria), albo WZW typu C (wirus). Jeśli po zaszczepieniu ktoś rozchorował by się na boreliozę albo WZW typu C, to pierwsza z chorób zniszczy mu mózg i stawy, ta druga rozwali wątrobę, a poszkodowany będzie walczyć w sądzie z producentem szczepionki o odszkodowanie. Producentów wykończyłyby wtedy pozwy pacjentów, którzy żądaliby zwrotu kosztów leczenia chorób przeciwko którym byli zaszczepieni. Borelioza to choroba zawodowa rolników i leśników. Państwo ponosi z tego tytułu olbrzymie koszty (renta, opieka medyczna). WZW typu C – to zmora stacji dializ (50% ludzi dializowanych zakażonych). To że nie ma takich szczepionek (na choroby stosunkowo częste i o ciężkim przebiegu) jest dla mnie w tej chwili mocnym i oczywistym dowodem w sprawie przeciwko mitowi szczepień ochronnych.

Mityczna odporność stada (zaszczepione > 95% ludności ) to też bzdura z sufitu. Zdecydowana większość dorosłych nie przyjmuje żadnych szczepionek przypominających po 18 roku życia, a przecież sami producenci mówią, że szczepienia nie dają odporności na całe życie – max 10 lat. Czyli oporność poszczepienna to bardziej hasło niż fakt.
Tu przypomina się powiedzenie, które można zastosować do całej tej problematyki: Jeśli fakty kwestionują teorię – tym gorzej dla faktów…

Np. powołuje się wykresy pokazujące jak „szczepionki uratowały świat”. To gruba manipulacja, wręcz kłamstwo – np. wg https://youtu.be/4Fhy-ZPryI0  (do uważnego obejrzenia). A w odniesieniu do tak nagłaśnianej teraz odry – od ok. 23′ prezentacji  – wiele wykresów. (tutaj w nagłówku jedna z tych ilustracji – tylko poglądowo – pokazuje jak śmiertelność naturalnie spadała przed wprowadzeniem szczepień.)
(Oczywiście cała seria 35 prezentacji warta uwagi, a dla pełnego zrozumienia zagadnienia – konieczna).

Co do odry: w USA istnieje od 1988 roku system VAERS. Według tego systemu, w okresie ostatnich 10 lat, ani jedna osoba nie umarła z powodu zachorowania na odrę. Podkreślam, ani jedna osoba nie umarła, w 320 milionowym kraju. Natomiast w wyniku szczepień przeciwko odrze zmarło w tym okresie 108 dzieci.

Coraz więcej znaczących osób, nie tylko z „alternatywnej medycyny” protestuje przeciw tym zakłamaniom.
Z tych najbardziej znanych, przykładowo Robert F. Kennedy i Robert De Niro – https://martabrzoza.pl/szczepienia/kennedy-100-000-dla-kazdego-kto-udowodni-ze-rtec-w-szczepionkach-jest-bezpieczna/.

Niestety to wciąż wyjątki, bo na ogół celebryci to klasyczne „lemingi”.
Także prezydent D. Trump (który ma dostęp do skrywanych informacji), mówi że szczepienie przeciw grypie jest największym oszustwem w historii medycyny (np. krótko o tym w https://kochanezdrowie.blogspot.com/2018/10/trump-szczepienie-przeciw-grypie-to.html ).
Mówią o tym także ruchy ujawnienia, tzw. sygnaliści (whisteblowers) oraz zbuntowani przeciw złu funkcjonariusze służb jak Qanon…
Oczywiście – są znienawidzeni i zwalczani przez zagrożony establishment.

Wspomina Pan o sile i autorytecie nauki – w opozycji do „pseudonauki”. W medycynie używa się, a nawet nadużywa  argumentu, że jest ona już wspomnianą Medycyną Opartą Na Dowodach (Evidence Based Medicine – EBM). Jaka jest jakość tych dowodów opisuję w paru miejscach, np. wspomniany artykuł Wiarygodność?  Mała.
Rozwój nauki, odkrycia, przełomy, nie bazowały na konformizmie (a co gorsza – oportunizmie), ale na innym spojrzeniu, sprzeciwie, samodzielności, odrzuceniu dogmatów i uprzedzeń.

Parokrotnie wypomina Pan też uleganie „teoriom spiskowym”. Zajmuję się tym od ponad 30 lat i zapewniam Pana – gros historii, polityki a nawet po części nauki,
to właśnie spiski. (Napoleon Bonaparte: „Historia to uzgodniony zestaw kłamstw”.)
Podobnie długo, pewne dłużej, zajmuje się tym dr n. med. Jerzy Jaśkowski i komentuje dość często w Internecie i w książkach.
Z ostatniej audycji (nr 89 danej serii) – https://youtu.be/Lyocpvgs8sM – o genezie wspólczesnego pojęcia spisków oraz przykłady z historii. Starszy człowiek, czasem się przejęzycza, ale ma realną wiedzę. Zwłaszcza w sprawach medycyny, jej historii i o szczepieniach.

Sympatyzuję z …, ale omawiany felieton nie przysporzył Panu w moich oczach uznania, niestety…

Na „pocieszenie”(?) – podobnie wypowiada się w różnych czasopismach, wielu innych publicystów, właśnie teraz – przed wyborami (przypadkowo?).
Ma to wydźwięk polityczny, ale wg mnie (jak pokazałem) – nieczysty.
Zatem – co nazwać pseudopolityką (jak w Pańskim tytule)? Chyba że ma ona stale polegać na ujarzmianiu ludzi, ich dzieleniu i wprowadzaniu w błąd.
Wolę definicję, że polityka to dążenie do dobra wspólnego.

Rozpisałem się, ale wykorzystałem urywki z poprzednich tekstów oraz z dyskusji z innymi właśnie publicystami.
Okazało się, że są bezbronni. To akurat mnie nie zaskoczyło, natomiast zaskoczyło mnie, że nawet adwersarze medyczni, często z tytułami, z całym zapleczem ich nauki, też milkną albo upierają się przy ogólnikach i mało eleganckich pouczeniach.
Ale, co też finalnie mnie zaskakuje – gdy zbierze się wszystkie omawiane tu wątki i aspekty merytoryczne, to wychodzi na to, że proszczepionkowcy … nie mają bodajże żadnych argumentów!

Proszę wybaczyć, że miejscami piszę, być może, o oczywistościach oraz z emfazą. Generalnie jestem sceptykiem oraz kontestatorem – co widać w serwisie LepszeZdrowie.info, z którego cytowałem. Ta postawa ma swoje uzasadnienie zarówno w mojej dociekliwości (rodem ze sporego stażu naukowego) jak i osobistych fatalnych doświadczeń z medycyną.


Zobacz też Kompromitacja