Od głuchoty umysłowej do faktycznej

Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego – w błędzie trwać.
Cyceron

Napisałem w Nowa odsłona bloga,  że jego pierwowzór, założony w 2007 r. na platformie blox.pl był moim pierwszym blogiem. Przypomniałem sobie, że to niezupełnie było tak, bo robiłem próby także w innych miejscach jeszcze wcześniej – od 2005 r. Np. w Interii. Potem jeszcze od czasu do czasu coś tam wrzucałem, aż w końcu tego zaniechałem, a po czasie sama Interia zrezygnowała z tej (bezpłatnej) usługi.
Ten blog o nazwie Mirrors w Interii miał takie intro:

Mirrors=lustra – naszej rzeczywistości, mnie samego, a może odnajdziecie swój własny wizerunek?
Charakter bloga: krytyczny a nawet uszczypliwy. Po co? Wyrzucę z siebie urazy i złości, aby przez swoiste katharsis oczyścić swój umysł, wybaczyć sobie i innym, iść do przodu.
A Ty, jeśli znajdziesz siebie w tym lustrze – może też coś zrozumiesz, zmienisz?
Nie będę regularny, nie mam na to czasu. Bedę się także cofał w przeszłość.
To jest nie tyle dziennik, co raczej notatnik myśli.

Odgrzebałem w swoich archiwach szkice a nawet kopie niektórych tych wpisów.
Okazuje się, że są tam takie, które wciąż mają jakąś wartość, że nadal są po części aktualne albo pokazują rzeczywistość tamtego czasu.
Zatem postaram się wpleść w bieżące postowanie te ciekawsze stare.
Odróżnię je powiększonym podtytułem

Z archiwum

podkreślając kolorem oraz podając datę oryginału (czasem w przybliżeniu).


Od głuchoty umysłowej do faktycznej (z archiwum)

2006-10-26

Do pracy dojeżdżam komunikacją miejską, mniej więcej w tym czasie, gdy młodzież podąża do szkół.
Wielu uczniów i studentów ma na uszach słuchawki. W zdecydowanej większości słuchają muzyki. Skąd to wiem? Bo nawet dla mnie, mimo że stoję w pewnej odległości, jest to na tyle głośny dźwięk, że słyszę wyraźnie,  co jest grane (chociaż nie zawsze mam na to ochotę).
A dla delikwenta? Nie chcę być zbyt mentorski (niestety taką rolę często przybieram), ale przecież wiadomo, że pewne natężenie dźwięku i to często dawkowane, jest szkodliwe dla słuchu. Podobno rośnie nam pokolenie półgłuchych. Lubię różne rodzaje muzyki, ale w odpowiednim otoczeniu i warunkach oraz taką, która nie nudzi, a więc nie „łubu-dubu” w kółko. Ale nie o gusta chodzi…
Jeszcze jedno. Żyjemy w czasach, w których trzeba się wciąż uczyć i doskonalić, w czasach rywalizacji. Trzeba mieć otwarte oczy i uszy.
Na szczęście technika przynosi nam różne udogodnienia, w tym klasy audio: nagrania lekcji (np. języka), audiobooki, a ostatnio podcasting, czyli audycje (radiowe i nie tylko), które możemy przesłuchiwać, kiedy chcemy. Czyż czasu spędzonego rano w podróży lub w kolejce (kiedy umysł jest jeszcze świeży), nie warto właśnie tak wykorzystać, a muzykę puścić sobie dla relaksu po zajęciach?
Ale czy ktoś nadstawi ucha tej dobrej radzie?

—-
PS. po latach widzę, że zjawisko istnieje nadal a nawet się nasila. Doszły do tego głośne rozmowy przez telefony w miejscach publicznych.

Wesołych Świąt!

 

Życzę Ci spokoju i miłości – chociażby na te parę dni

Bożego Narodzenia.

Oby ten nastrój nie tylko zjednoczył nas przy wigilijnym stole i na czas Świąt,

ale zasiał w nas pragnienie tego pokoju na cały
nadchodzący 2018 rok

W zdrowiu i mądrości, która łączy, leczy, wspiera.

__________ *** __________

Pisałem ostatnio, że zapuściłem w pewnym wydawnictwie ‘produkcję’ ebooka “O dawaniu”. To będzie gratis na zachętę do poznania dalszych książek Stefana Garczyńskiego, które pojawią się jako ebooki w przyszłym roku z możliwością uzyskania wersji drukowanej na żądanie.

Miałem nadzieję, że  książka będzie gotowa na wigilię BN, ale wygląda że się nie da. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona – w tej kwestii pojawi się komunikat na blogu i w paru innych miejscach. Zaglądaj.
Niech to będzie jeden ze świątecznych lub noworocznych prezentów dla Ciebie. 

Natomiast przekazuję w małym upominku zbiorek cytatów ‘rozwojowych’ pt.Myśl budująca. Ta mini publikacja (16 stron, pdf) odleżała się wiele lat w zagubionym szkicu – na szczęście go odnalazłem. Poczęstuj się.

W ogóle książki to dobry pomysł na prezenty. A w przypadku „na ostatnią chwilę” i bez odwiedzania księgarni można skorzystać z księgarni internetowych. Oferują nie tylko dostawę produktów fizycznych ale także ebooki, audiobooki
i eprasę z natychmiastową dostawą elektroniczną. Zatem znajdź np. coś w mej ulubionej księgarni Złote Myśli albo tutaj. Oczywiście są świąteczne promocje, więc będzie taniej niż zwykle.

A jeśli szukasz innego rodzaju prezentów, to przypominam o już wspominanym … prezencie – tym razem już nie od siebie, ale ciekawym. To filmik z poradą, który jakie czynniki są  ważne by prezent był doceniony (może być zaskoczenie) – https://youtu.be/rwAka_nKzWE  oraz ebook z sugestiami najlepszych prezentów dla członków rodziny i przyjaciół – link pod filmem. 

Pozdrawiam i prawdopodobnie do zobaczenia/przeczytania w 2018 roku!

 

 





Prezent Idealny, czyli…

👌PREZENT IDEALNY (͠≖ ͜ʖ͠≖)
========================PREZENT IDEALNY (͠≖ ͜ʖ͠≖)
========================PREZENT IDEALNY (͠≖ ͜ʖ͠≖)
Jeżeli podarujesz mi rybę, nasycę się na cały dzień; jeżeli nauczysz mnie łowić, nigdy więcej nie będę głodny. Konfucjusz========================Jeżeli podarujesz mi rybę, nasycę się na cały dzień; jeżeli nauczysz mnie łowić, nigdy więcej nie będę głodny. Konfucjusz
Jeżeli podarujesz mi rybę, nasycę się na cały dzień;
jeżeli nauczysz mnie łowić, nigdy więcej nie będę głodny.
Konfucjusz

PREZENT IDEALNY (͠≖ ͜ʖ͠≖)

(⊙‿⊙) W czasie przedświątecznym jesteśmy zabiegani.
Jednym z zajęć jest poszukiwanie prezentów, czasem na ostatnią
chwilę. Myślę, że dobrym rozwiązaniem jest … dobra książka. Tym bardziej że będzie trochę wolnego czasu by w zaciszu domowym usiąść sobie spokojnie i poczytać, a nawet mieć z tej lektury dodatkowy, może niebanalny temat do przemyśleń i rozmów.
Dlatego w paru kolejnych dniach przedstawię wybrane propozycje, przy czym z akcentem na ebooki i audiobooki.

== Dlaczego? ==

★ Po pierwsze, możesz taką książkę mieć już w ciągu minuty w postaci przesłanego pliku.
Świetne rozwiązanie właśnie na ostatnią chwilę, gdy okazało się że o kimś zapomniałeś, albo trzeba prezent dla kogoś jeszcze uzupełnić. To samo dotyczy częściowo i zwykłych książek – zakup przez internet (księgarnie internetowe) zaoszczędza ci czasu – nie musisz iść do księgarni i tam czekać w kolejce do kasy, ponadto księgarnia internetowa daje ci możliwość szybkiego poznania opinii innych nabywców, recenzji a nawet (na ogół) poznania udostępnionego darmowego fragmentu lub omówienia.

★ Po drugie – często oprócz wersji elektronicznych dostępne są wersje drukowane; ebook przychodzi wcześniej (problem szybkiego prezentu jest rozwiązany) a książka nieco później (zwłaszcza w gorący czas dla poczty i kurierów, to rozwiązanie dla tych, którzy kochają wziąć książkę do ręki, mieć ją na półce, itp.).

★ Po trzecie – ebooki są nieraz tak tanie, że … możesz kupić ich kilka w cenie jednej książki, lub po prostu nie zrujnować się na świąteczne prezenty.

★ Po czwarte – gdy wybierzesz audiobooka, z przyjemnością przyjmiesz sytuację, gdy nawet wykonując prace domowe (np. te przedświąteczne) lub wykorzystując czas podróży – poznajesz, doznajesz, uczysz się… Słuchawki na uszach, wi-fi lub smartfon w kieszeni nie stanowią dziś problemu.

★ Wreszcie, jest to coraz popularniejszy format książek, zwłaszcza dla młodzieży i wszystkich, którzy czytają (słuchają) w Internecie, na urządzeniach mobilnych. Ebooki mają i tę zaletę, że można z nich łatwo wydobywać fragmenty, którymi chciałbyś się podzielić z innymi, lub użyć do własnych celów, np. przy pisaniu eseju, pracy
domowej w szkole, czy dodać do swego zbiorku złotych myśli…

Niezależnie od ebooków, w okresie przedświątecznym oferowane są przez księgarnie rabaty i promocje – warto skorzystać.

♡ Zatem – zrób TAKI prezent komuś lub SOBIE 

Propozycja na dziś, którą  sam sobie wybrałem i opisałem tutaj:

Bohater naszych czasów?

Pasjonujące!

PS. Zobacz jakie książki kupuję (ostatnio).

Lapidarnie o efektywności

Zawsze wybieraj drogę najkrótszą,
albowiem krótka droga jest naturalna.
Marek Aureliusz

Lapidaria – tytuł mego bloga, to słowo nawiązuje do Lapidarium – tytułu używanego przez Ryszarda Kapuścińskiego dla jego krótkich (lapidarnych) zapisków, które publikował na długo zanim powstało zjawisko blogowania.

Chciałby oddać hołd niedawno zmarłemu Pisarzowi.

Pisał: „Żeby pisać, muszę odczuwać wewnętrzne, płynące gdzieś z głębi mnie ciśnienie słów i obrazów domagających się zanotowania. Bez tego nacisku siedzę jałowy, bezczynny, nie mogę nic napisać”.

Skromny jest Pan Ryszard. Napisał tak wiele i pewnie pisałby jeszcze i jeszcze  – tyle widział i przeżył! Szkoda.

Ja napisałem w życiu na tyle mało, że owo ciśnienie odczuwam na co dzień – problem polega raczej na czasie i celu. Nie chciałbym pisać tylko do szuflady, widzę wiele pożyteczniejszych rzeczy do zrobienia. Staram się być efektywny – zgodnie z mottem swego L-earn.net.


„Sprzedam” jeden ze swych sposobów na efektywność (w małej skali).

Otóż, wiadomo, by być efektywnym, należy wydzielić czas na regenerację sił. Ja często, po wielu godzinach za biurkiem, odczuwam zarówno ból pleców jak i  oczu.

Robię więc tak: kładę się na 15-20 minut (odpoczynek kręgosłupa i szyi – wykorzystuję poduszkę gryczaną), na oczy kładę sobie kompres ze świetlika lub rumianku. W tym czasie słucham jakiegoś audiobooka lub lekcji języka, a ręce angażuję w jedną z ulubionych mudr.
Trzeba uważać by się nie zdrzemnąć, chociaż w pewnych przypadkach nie byłoby to złe.

Próbuję czasem jeszcze w tym czasie wykonywać ćwiczenia oddechowe, np. 20 połączonych oddechów, lub jakieś inne statyczne i nie męczące ćwiczenia rąk, nóg lub brzucha, aczkolwiek trochę mnie to rozprasza i jeszcze się tego dobrze nie nauczyłem.
Tak czy inaczej – w tym samym czasie 4-5 pożytków!

Oczywiście, można, i przy innych okazjach to stosuję, tworzyć inne kombinacje, np.:

– Oglądanie telewizji i ćwiczenia fizyczne

– Odpoczynek na leżąco, medytacja i ćwiczenia oddechowe

– Jazda samochodem i słuchanie płyt językowych lub audioksiążek

– Jazda komunikacją, słuchanie jw. + mudry lub proste ćwiczenia statyczne rąk, itp., itd.

Kto się z tego śmieje, niech się śmieje (na zdrowie), ale powyższe rozwija też samodyscyplinę i w pewnym stopniu podzielność uwagi – ja jestem zadowolony…