Rodzinie, przyjaciołom, dobrym znajomym, a więc w formie osobistej…
a wszystkim innym też.

A przez Nowym Rokiem dodam coś jeszcze, może przypieczętowanie dobrej nowiny?
Rodzinie, przyjaciołom, dobrym znajomym, a więc w formie osobistej…
a wszystkim innym też.

A przez Nowym Rokiem dodam coś jeszcze, może przypieczętowanie dobrej nowiny?
Nie porzucaj nadzieje,
jakoć się kolwiek dzieje.
Jan Kochanowski
Piszę 21.12.21 – w nocy przesilenia zimowego, które jak ufam, wkrótce będzie pozytywnym przesileniem w szerszym znaczeniu. Z tą wiarą i ….

… dziękuję Czytelnikom tego bloga za obecność i życzę Im by się stało jak wyżej.
Jednocześnie awizuję dalsze wiadomości, które rozjaśnią tajemnicę pokładanej przeze mnie nadziei. Jest ona udziałem już wielu.
Na początek, będzie to pierwsza część nowości grudniowych na stronie www.LepszeZdrowie.info (Dział Nowości), która ukaże się 24 grudnia (z komunikatem w paru innych miejscach).
Oto „zajawka”

Jak na powyższej grafice – cz. 2 ukaże się ok. 30 grudnia, przy czym wiadmości pozytywne będą w kontraście do (niestety) wielu informacji negatywnych, które trzeba ujawnić by wiedzieć z jakiego dołka musimy wyjść.
Na razie radujmy się rodzinną atmosferą świąt, pomyślmy o potrzebujących i samotnych i wyglądajmy śniegu i słońca, by i one cieszyły w tym czasie. Nawet tak jeszcze niewidoczna sprawa, że dzień zacznie się wydłużać, niech poprawi humor.
Zdrowia i wolności!
PS.
Jeśli z jakiegoś powodu nie zdążyłeś z prezentami, pomyśl np. o ebookach i audiobookach, dostępnych niemal natychmiast przez Internet.
Polecam te miejsca: Nexto, Złote Myśli.
A gdy zabrakło funduszy – darmowe ebooki znajdziesz tutaj – http://stefangarczynski.pl/utwory/ (linki prowadzą do opisów książek, a potem do pobrania).

Ducha nie gaście!
Pytanie w tytule uważam za retoryczne – oczywiście to święto zawsze było aktem nadziei, a jego Bohater wyczekiwany od wieków
Ach. Witaj, Zbawco z dawna żądany,
Cztery tysiące lat wyglądany!
Na Ciebie króle, prorocy czekali,
A Tyś tej nocy.
Nam się objawił….
Nadzieja w tym roku jest nam potrzebna jak nigdy od wielu lat.
W obliczu nasilających się opresji rodzą się – nie tylko psychologiczny bunt, ale i oddolne działania.
O buntach i pierwszych społecznych zorganizowanych działaniach pisałem w 2020 parokrotnie – patrz np. Małe covidowe podsumowanie.
Nie chcę nikogo wyróżniać, pewne akcje dzieją się celowo jeszcze w ukryciu, ale dla kolejnego przykładu pokaże przynajmniej ruch Neosu, w tym podsumowaniu https://youtu.be/sQaMtoMYQps
(początek jest dramatyczny, ale nie o to w tym chodzi; uzupełnienie tego wątku znajdziesz w pierwszym rozdziale książki „Świat niewolników” J. Białka).
Obecnie potrzeba nam coraz bardziej pozytywnej wizji, bo krytyk mamy już cały album (także tutaj).
Pytanie brzmi – jakiego świata chcemy i jak go kreować?
Takim pozytywnym myśleniem o przyszłości zaraża(ła) także Hanna Kazahari w części nagrań na FAB News. To tylko przykład, który przytaczam ze względu na powiązanie z tematem Donalda Trumpa, którego działania niosą nadzieję na zmianę na lepsze nie tylko w USA, ale i globalnie. Temat tutaj się przewijał, więc nie będę powtarzał (np. Ostateczna rozgrywka? …)
Obecna sytuacja oprócz wielkich materialnych szkód, upadku przedsiębiorstw oraz śmierci poprzez zamrożenie normalnej służby zdrowia, gwałci nasze potrzeby psychiczne – kontaktów, wolności, zabawy, podróży …
Musimy to odzyskać.
W tym duchu składam Czytelnikom życzenia …
… na przekór, że będą się narzucały rozmowy o lockdownie i chorobach, o brutalnej polityce itp. –
co mamy na co dzień. Odetchnijmy od tego. To także ważne dla naszego zdrowia – nie tylko psychicznego.
Narodziny Jezusa – nawet jeśli data i szczegóły są metaforyczne – to ważne byśmy nie zatracili sensu tego czasu, tak jak ważna jest nasza wiara którą pokładamy w Bogu, w sprawach duchowych.
Idąc za pewnymi przepowiedniami – nastaje Era Wodnika – odrodzenia. To też możemy przyjąć metaforycznie, ale kto śledzi sprawy duchowe i nasz związek z Kosmosem, ten wie że na tej płaszczyźnie wiele się dzieje, chociaż to mniej widoczne.
Modlitwa z intencją, medytacja by odkryć pozytywną inspirację, kontemplacja tej inspiracji i wizji lepszego świata – to nasze duchowe narzędzia.
Tak czy inaczej – święta Bożego Narodzenia są okazją do odnowienia przynajmniej rodzinnych relacji.
To że właśnie chce się utrudnić ludziom kontakty jest znamienne i kryje perfidny plan.
Na tym blogu i w linkach przedstawiam argumenty by nie wierzyć bezkrytycznie w skalę „pandemii” i w to, że łatwo możemy się wzajemnie pozarażać i na pewno pomrzemy.
Nie sugerując nieostrożności – musimy zrozumieć że wypowiedziano nam wojnę, a na wojnie – jeśli chce się wygrać, należy wykazać odwagę, nawet ponieść ryzyko.
To wyzwanie na nadchodzący rok, a obecnie trzeba zebrać siły, w tym zadbać o zdrowie – przez odpoczynek, rozpoznanie i wdrożenie profilaktyki, serdeczność w rodzinie i podbudowanie się psychiczne.
Do życzeń dodaję upominek – nowego ebooka na bazie książki nomen-omen o wspomnianych potrzebach psychicznych z charakterystycznym tytułem „Potrzeby psychiczne. Niedosyt. Zaspokojenie”. *
Na zachętę i a propos tematu zacytuję pewien fragment książki:
„Potrzebujemy tego spokoju, który jest «jak pług położony na końcu zoranej miedzy» (E. Cooper). Po dniu wytężonej pracy:
Błogosławioną jest cisza wieczornej godziny,
Gdy już ustają trudem znużone ramiona…
(L. Staff)
Bo lepsza od mych skrzypiec, gdym grywał w Weimarze,
niźli perły, o których dla mojej żony marzę,
niż sonaty mych synów, niż wszystkie marzenia —
taka chwila wielkiego, wielkiego wytchnienia.
(K. I. Gałczyński)
Tej potrzeby spokoju nie da się zaspokoić byle niedzielą. Zdarza się, że wzdychamy do niej cały tydzień, po czym wieczorem w niedzielę czujemy większe zmęczenie niż w sobotę. Dzień odpoczynku bywa bardziej wyczerpujący niż dzień powszedni. Spokój to nie to samo co wolny czas — nierzadko znajdujemy względny spokój tylko w pracy. Bo spokój to coś więcej niż wciśnięcie się w kąt tapczanu, daleko od dzieci, od pytań i wymagań. Spokój — to ponadto nieobecność konfliktów zewnętrznych, a jeszcze bardziej wewnętrznych. To pewność drogi i życzliwości. To harmonia, optymizm i pogoda. Zbyt często myśląc o odpoczynku uwzględniamy tylko jego materialne warunki. Wystarczyłyby one, gdyby istniało tylko zmęczenie fizyczne. Ale obok niego ciąży nam także zmęczenie umysłowe i to, po którym regeneracja jest najpowolniejsza — zmęczenie emocjonalne. W związku z tym obok potrzeby odpoczynku fizycznego istnieje niemniej dotkliwa, a trudniejsza do zaspokojenia, potrzeba odpoczynku psychicznego.”
(na stronie autora znajdziesz szereg innych darmowych ebooków)
Powracając do życzeń
– tematem roku jest ZDROWIE i zdrowia Ci życzę – dla dobrego humoru, radości, siły do realizacji marzeń i cieszenia się ich wynikiem, dla optymistycznego podejścia do ewentualnych trudności.
I pamiętaj co powiedział Paracelsus:
Powracamy do zdrowia głównie dzięki miłości.
PS. myślę że spotkamy się tu jeszcze przed Nowym Rokiem!
Ja – mimo wszystko – spodziewam się dobrych wiadomości, nawet zabawy…
—-
* Zachęcam też do odwiedzenia dedykowanego bloga i ostatniego wpisu

Sztuka życia – to cieszyć się małym szczęściem.
Phil Bosmans
Możliwe, że tytuł niewiele ci mówi, ale ilustracja naprowadza …
Czym jest hygge wskazałem krótko we wpisie Praca na luzie lub luz z domieszką pracy z 1 września 19, obiecując że do tego jeszcze wrócę. Wspomniałem wtedy o niedużej ujmującej książce Hygge. Klucz do szczęścia autorstwa Meik’a Wikinga, którą właśnie wtedy przeczytaliśmy z żoną.
Zanim przejdę dalej – parę informacji bibliograficznych: tytuł oryginału The Little Book of Hygge: The Danish Way to Live Well, data wydania: 2016-11-09, liczba stron:288, Wyd. Czarna Owca.
Pisałem: Hygge to jedno z najpiękniejszych duńskich słów, określające uczucie szczęścia, ciepła, komfortu i bezpieczeństwa. Chociaż o hygge (trudno to przetłumaczyć) napisano już parę książek (np. Hygge. Duńska sztuka szczęścia, autorka Marie Tourel Soderberg, Isignis 2016), to ta daje przegląd w pigułce dlaczego Duńczycy są uważani za najszczęśliwszych na Ziemi. Mimo złego klimatu, płaskiego kraju i innych ograniczeń.
Krótka notka wydawcy wydobywa klimat i cel tej książki:
Bądź hygge! – bądź szczęśliwy!
Wyobraź sobie, że jest deszczowy dzień, a ty siedzisz w fotelu pod kocem i czytasz książkę. Wyobraź sobie, że jesz kolację przy świecach z przyjaciółmi i świetnie się bawisz. Wyobraź sobie, że siedzisz przed kominkiem z ukochaną osobą, a na zewnątrz szaleje zamieć. To, co właśnie odczuwasz, to hygge.
Hygge jest pojęciem, którego nie da się dosłownie przetłumaczyć na język polski, a które jest jednym z najpiękniejszych duńskich słów. (…)
Duńczycy są najszczęśliwszym narodem na świecie.
Meik Wiking, autor książki i dyrektor Instytutu Szczęścia w Kopenhadze, przybliża nam duński przepis na szczęście, którym jest właśnie filozofia hygge. Duńczycy cieszą się z drobnostek, żyją wolniej i spędzają dużo czasu z bliskimi. Bo w końcu szczęście to radość z małych rzeczy!
Hygge to wiele różnych rzeczy: to sztuka stwarzania atmosfery intymności i ciepła na sercu, ale też zero zmartwień, poczucie ukojenia, przytulne tête-à-tête i ulubione kakao przy świecach.
Hygge to raczej odpowiedni nastrój i coś, czego się doświadcza, a nie rzeczy. To przebywanie z ludźmi, których się kocha. To dom. Poczcie, że jesteśmy bezpieczni, schronieni przed światem, że możemy spokojnie opuścić gardę. Możemy bez końca rozmawiać o wielkich o małych życiowych sprawach, ale możemy też po prostu cieszyć się swoją milczącą obecnością. Możemy też wreszcie delektować się w samotności filiżanką dobrej herbaty. To przytulność, wygoda, miła atmosfera. Pojęcie i słowo które ma szereg wariantów w języku duńskim – czasem rzeczownik, czasem przymiotnik lub czasownik. W innych językach istnieją zbliżone słowa, ale w Danii to kultowe pojęcie-klucz.
Teraz chyba rozumiesz dlaczego piszę o tej uroczej książce w przeddzień świąt Bożego Narodzenia.
Także jedna z czytelniczek napisała:
Książka dzięki swojej oprawie wprowadza czytelnika w Hygge 🙂 Bardzo przyjemnie się czyta, wręcz wydłużyłam czas czytania, bo szkoda było kończyć 😉 Szczególnie polecam w okresie Świąt Bożego Narodzenia 🙂
Można powiedzieć, że książka nie jest zbyt odkrywcza, ponieważ podobne uczucia towarzyszą ludziom w wielu krajach. Jednak to Dania plasuje się na górze rankingu szczęścia. Dlatego w niektórych krajach prowadzi się studia nad hygge by zrozumieć ten fenomen oraz nad tym jak zaimplementować jego elementy u siebie. Na Zachodzie nie jest to łatwe, bo trudno tam zrozumieć oderwanie od blichtru i konsumpcjonizmu Zachodu.
W Danii podejście do życia jest inne. Jest dużo prostsze i skromniejsze. By telegraficznie ująć co zadowala Duńczyków wg omawianej książki:
słodycze i mięso w dużej ilości, ziemniaki, kawa, kominek, świece, lampy, pledy, stare samochody, rower, tu i teraz …
Jest oczywiście dużo więcej niuansów i cech życia hygge. Wiele dotyczy doznań zmysłowych – smak, dotyk, zapachy…
We wnętrzach, które można określić jako hyggelige (oto kolejny wariant omawianego pojęcia), liczy się nie tylko wygląd, ale i dotyk. Pozwolić palcom musnąć drewniany blat, dotknąć ciepłego kubka lub pogładzić skórę renifera to coś zupełnie innego niż dotknąć metalu, szkła czy plastiku. Pomyślcie o tym i zadbajcie, żeby w waszych domach znalazło się miejsce dla różnych faktur, dla tak ulubionych przez Duńczyków naturalnych surowców.
To specyficzna estetyka. Wiele rzeczy w domach Duńczyków jest vintage. Kupuje się je w sklepach z antykami lub z używanymi rzeczami. Starą lampę, stół czy krzesło uznaje się za hyggelig.
Książka dotyka też tematów poważniejszych – jest próbą pokazania społecznych i ekonomicznych uwarunkowań życia w Danii.
Dziś miarą sukcesu narodu/państwa często nie są już tylko wskaźniki ekonomiczne, ale także poziom i jakość życia jego obywateli. Produkt krajowy brutto (PKB) przestał być jedyną miarą rozwoju.
Jak powiedział kiedyś Robert Kennedy:
PKB nie odzwierciedla stanu zdrowia naszych dzieci, jakości ich wykształcenia i radości jaką daje im zabawa. Nie opisuje piękna naszej poezji, trwałości naszych małżeństw, poziomu intelektualnego debaty publicznej czy poczucia integralności naszych urzędników państwowych. … Krótko mówiąc, mierzy wszystko z wyjątkiem tego, co decyduje o tym, że warto żyć.
Duńczycy pracują stosunkowo krótko, mają darmową służbę zdrowia, bezpłatną edukację wyższą i pięć tygodni pełnopłatnego urlopu rocznie. To kraj o dużym socjalu, obywatele cenią wsparcie społeczne, ale mówią „My nie płacimy podatków – my inwestujemy w swoje społeczeństwo”. Praktykują społeczne wspólnoty kulinarne, ogrodowe i podobne – warte naśladowania. Swoje intymne hygge rozszerzają poza własne strefy komfortu, tak by obejmowała także innych ludzi.
Mniej więcej sześćdziesiąt procent Europejczyków spotyka się z przyjaciółmi, rodziną czy kolegami co najmniej raz w tygodniu. W Danii ten odsetek wynosi siedemdziesiąt osiem procent.
W książce mamy sporo statystyk, wyników ankiet i porównań – jak by nie było, autor stara się badać hygge naukowo.
Przykładowo

Reasumując – ładnie wydana książka, pełna ciepła i ciekawostek – może być też dobrym gwiazdkowym upominkiem*.
Ponieważ przed świętami nie przewiduję kolejnego wpisu i aby do nich nawiązać przesyłam ci mój prosty wierszyk z życzeniami na Boże Narodzenie:
Mija rok i Święta już …
Życzę Ci: wiary i nadziei
w świecie wielkich zmian i burz ,
miłości w dużej ilości
rodzinnego ciepła i zdrowia
białej śnieżnej pierzyny
dla światła i uroków zimy.
I oczywiście zdrowia i pozytywnych zmian i dokonań
w 2020 roku.

Pozdrawiam serdecznie.
* à propos upominku „na gwiazdkę” – zobacz książkowy ode mnie tutaj:
http://stefangarczynski.pl/jak-rozmawiac/ – o sztuce rozmowy, także przy wigilijnym stole, i dla budowania poprawnych więzi z innymi
(dalej wpis poprowadzi do opisu książki i możliwości pobrania ebooka w 4 formatach).

Serdeczne życzenia
wiosennego i duchowego Odrodzenia
– w każdym aspekcie
i radosnego spędzenia Świąt
w rodzinnej atmosferze
Czytelnikom składa admin bloga.
Przy okazji zapraszam do starego wpisu – Sens życzeń i ich składania.
Życzę Ci spokoju i miłości – chociażby na te parę dni
Bożego Narodzenia.
Oby ten nastrój nie tylko zjednoczył nas przy wigilijnym stole i na czas Świąt,
ale zasiał w nas pragnienie tego pokoju na cały
nadchodzący 2018 rok.
W zdrowiu i mądrości, która łączy, leczy, wspiera.
__________ *** __________
Pisałem ostatnio, że zapuściłem w pewnym wydawnictwie ‘produkcję’ ebooka “O dawaniu”. To będzie gratis na zachętę do poznania dalszych książek Stefana Garczyńskiego, które pojawią się jako ebooki w przyszłym roku z możliwością uzyskania wersji drukowanej na żądanie.
Miałem nadzieję, że książka będzie gotowa na wigilię BN, ale wygląda że się nie da. Sprawa nie jest jeszcze przesądzona – w tej kwestii pojawi się komunikat na blogu i w paru innych miejscach. Zaglądaj.
Niech to będzie jeden ze świątecznych lub noworocznych prezentów dla Ciebie.
Natomiast przekazuję w małym upominku zbiorek cytatów ‘rozwojowych’ pt.Myśl budująca. Ta mini publikacja (16 stron, pdf) odleżała się wiele lat w zagubionym szkicu – na szczęście go odnalazłem. Poczęstuj się.
W ogóle książki to dobry pomysł na prezenty. A w przypadku „na ostatnią chwilę” i bez odwiedzania księgarni można skorzystać z księgarni internetowych. Oferują nie tylko dostawę produktów fizycznych ale także ebooki, audiobooki
i eprasę z natychmiastową dostawą elektroniczną. Zatem znajdź np. coś w mej ulubionej księgarni Złote Myśli albo tutaj. Oczywiście są świąteczne promocje, więc będzie taniej niż zwykle.
A jeśli szukasz innego rodzaju prezentów, to przypominam o już wspominanym … prezencie – tym razem już nie od siebie, ale ciekawym. To filmik z poradą, który jakie czynniki są ważne by prezent był doceniony (może być zaskoczenie) – https://youtu.be/rwAka_nKzWE oraz ebook z sugestiami najlepszych prezentów dla członków rodziny i przyjaciół – link pod filmem.
Pozdrawiam i prawdopodobnie do zobaczenia/przeczytania w 2018 roku!
Nie myl wygody ze szczęściem, ani bogactwa z powodzeniem.
H. Jackson Brown

Zbliżamy się do końca roku. Był dość burzliwy – zwłaszcza w polityce w Polsce i w Europie – każdy to wie, więc nie o tym. Politykę czasem komentuję na twitterze. Burzliwie leci także czas, zwłaszcza gdy ma się 70+ . Tym bardziej staram się go nie marnować. Oprócz spraw prywatnych było sporo aktywności publicznej, którą chcę tu pokrótce zrekapitulować. Przede wszystkim zająłem się zdrowiem, głównie w serwisie http://www.LepszeZdrowie.info. Co miesiąc podsumowuję nowości, przy czym w grudniu zrobiłem to w połowie miesiąca tutaj, ponieważ w 2. połowie praktycznie umykam z sieci.
Zatem i nowinek było mniej, za to przygotowałem dość obszerne dwa artykuły odpowiednio o wegetarianizmie i powiązanym temacie ideologii ekologii (w ujęciu zielonych). Być może dla wielu kontrowersyjnie, ale ten temat tak ma…
Przy okazji wysłałem wcześniej życzenia świąteczne, ale tutaj z tym się jeszcze wstrzymam – mam nadzieję, że jeszcze zdążę osobnym wpisem.
Sprawy zdrowia też są polityczne – nie tylko w zakresie tego, o czym głośno przy okazji posunięć Ministerstwa Zdrowia i w ogóle kondycji “służby zdrowia”.
Bodaj ważniejsze są przyczyny jej kryzysów – działania lobby farmaceutycznego i ustawienie całej medycyny tak by mu służyło, gdy powinno być odwrotnie – to farmacja powinna służyć medycynie. Szczególnie bulwersujące są sprawy szczepień z całą opresją wobec obywateli i lekarzy, którzy wytykają wiele niebezpieczeństw i złych procedur związanych ze szczepieniami. Te sprawy przewijały się na LepszeZdrowie.info oraz na facebooku, gdzie o zdrowiu piszę częściej.
Jednak większe podsumowanie szykuję na początek roku – może być bomba. Ta polityczność medycyny to także celowe ukrywanie pewnych odkryć i metod terapeutycznych, które radzą sobie lepiej z chorobami przewlekłymi niż medycyna oficjalna. Z jednej strony to zrozumiałe z punktu widzenia biznesu i wpływów tej medycyny, z drugiej – to nieuczciwe wobec pacjentów, dla których ważne jest tylko by być zdrowym/uzdrowionym a nie ów biznes i jego procedury. Wróżę, że, ponieważ zdrowie jest sprawą wszystkich i ponad podziałami, to kiedyś będzie tym, o co potknie się każda władza – jeśli nie otworzy się na te lepsze metody i dalej będzie brnęła w kłamstwa.
Sporo czytam, i czasem komentuję książki na blogu nextboox, chociaż nie mam za wiele na to czasu (kuszą raczej czekające lektury). Moja strona www.StefanGarczynski.pl o ulubionym pisarzu niestety miała dłuższe wakacje. Wreszcie pod koniec roku zmobilizowałem się i zapuściłem w pewnym wydawnictwie ‘produkcję’ ebooka “O dawaniu”. To będzie gratis na zachętę do poznania dalszych książek Garczyńskiego, które pojawią się jako ebooki w przyszłym roku z możliwością uzyskania wersji drukowanej na żądanie. Gdy książka będzie gotowa pojawi się komunikat na blogu i w paru innych miejscach. Niech to będzie jeden ze świątecznych prezentów dla Ciebie.
Podobnie przekazuję w upominku zbiorek cytatów ‘rozwojowych’ pt. Myśl budująca. Ta mini publikacja (16 stron, pdf) odleżała się wiele lat w zagubionym szkicu – na szczęście go odnalazłem. Poczęstuj się.
Nadszedł czas prezentów, więc zadajemy sobie pytanie przy ich zakupie – na co zwrócić uwagę? by obdarowany był zadowolony, Na #użyteczność ? #zabawność ? efekt #wow ? #radość #materialność ? #cena ? #jakość ? #zaskoczenie ? itd. Mam więc kolejny prezent – tym razem już nie od siebie, ale ciekawy – filmik z poradą, który z powyższych czynników jest ważny – https://youtu.be/rwAka_nKzWE oraz ebooka z sugestiami najlepszych prezentów dla członków rodziny i przyjaciół – link pod filmem.
Rekapituluję dalej. Ważnym tematem w mej ‘publicystyce’ była technologia. Zobacz wpis Trudny los innowacji w Polsce – kiedy nastąpi przełom? który porusza sprawy energetyki, budownictwa, nowoczesnych technik diagnostyki i leczenia, kryptowalut. Jest to mini podsumowanie zagadnień, co wyręcza mnie tutaj w kolejnym omówieniu. Podobne posumowania z 2017: Drobiazgi początku listopada, Refleksje z wakacji (lżejsze tematy), Znów lapidarnie – na parę tematów, …
Wygaszam zajęcia biznesowe, w szczególności temat złota, chociaż wierzę że odżyje, natomiast zdrowie zahacza i o aspekt biznesowy w rewelacyjnym projekcie prywatnych usług medycznych oraz kawy alkalicznej.
Ok, można by sporo pisać, ale wchodzę w Twój czas przedświąteczny, więc kończę. Sam też pospieszam by zrobić liczne porządki, zwłaszcza w tysiącach maili i by pozbyć się z nich spamu (z dodatkową korzyścią…).
A jeśli jednak nie zdążę z życzeniami przed wigilią, to oto moje życzenia w skrócie:
Bądź szczęśliwy i chwytaj świąteczną radość!
I podziękowanie, że tu czasem zaglądasz. Do zobaczenia, a raczej przeczytania – jak mówią…
PS. myślę, że w ten czas szczególnie powinniśmy pamiętać o potrzebujących – z sercem.
#prezenty #posumowanie #rok2017 #życzenia #blog
Powracamy do zdrowia głównie dzięki miłości.
Paracelsus

Wszystkim Przyjaciołom, Czytelnikom i Sympatykom tego bloga
życzę:

(mniejsza o linki – to było wzięte z mailingu biznesowego)
i tak też http://www.pinterest.com/pin/356488126729333926/ 🙂
DZIEKUJĘ za to, że odwiedziłeś/aś ten blog, że jesteś tutaj ze mną – może nawet już od dawna?

Ale mam też gorącą prośbę: skoro już wszedłeś na tę stronę, to wykonaj chociaż jedną interakcję: polubienie strony/wpisu/, komentarz, zapytanie, udostępnienie/polecenie, polecenie prywatne, skok do strony/wpisu wg linku, zajrzenie do historii, do informacji o stronie …
Dziękuję i postaram się odwzajemnić!
Ostatnio, a zwłaszcza w przededniu Świąt moja obecność tutaj osłabła, mam jednak nadzieję że w ich czasie dodam tu coś ciekawego, a Ty znajdziesz czas aby coś przeczytać…
A teraz chciałbym podzielić się z Tobą tymi serdecznymi życzeniami

i aby Nowy 2014 Rok był zdrowy i pełen pomyślności!
By dodatkowo wprowadzić się w klimat świąteczny wybierz sobie coś na temat z mojej tablicy http://www.pinterest.com/oromind/christmas/