„Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe, przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi”. Albert Einstein
Siedząc w ogrodzie obserwuję wielokrotnie owady, przy czym moją uwagę przykuwają zwłaszcza ich „zabawy” w powietrzu. Przynajmniej trzy gatunki – od małych, wielkości komara, po duże wielkości chrabąszczy. Zbiera się grupka 5 do kilkunastu sztuk, na przestrzeni do ok. 10 m. Zawisają na dość długo nieruchomo w powietrzu niczym helikoptery i wzajemnie się obserwują. Pomimo znacznej względnej odległości od siebie, natychmiast reagują na ruchy innych osobników. Startuje zbiorowy pościg i ucieczki, przy czym przyspieszenie jest niewiarygodne (kilkadziesiąt g?). Zabawa przypomina berka – wzajemne „zbijanie” się i ucieczka na nowe stanowisko zwisu. W rzeczywistości wygląda to jeszcze bardziej skomplikowanie, bo pościgi bywają właśnie zbiorowe i w pełnej trójwymiarowej przestrzeni. Zastanawia mnie cel tej zabawy – można przyjąć, że jest nim … zabawa, bo nie wygląda to na poważną walkę. Ale nie tylko – zdumiewają mnie mechanizmy w to zaangażowane. Zarówno te biologiczne – obserwacja szerokokątna wielu obiektów na raz, zwroty w powietrzu o 90 stopni aż do nawrotów o 180 stopni w niedostrzegalnym czasie, możliwość poruszania się do tyłu z podobną prędkością oraz mechanizmy pogoni.
W latach 70-tych zawodowo zajmowałem się dynamiką pocisków i samolotów w zagadnieniach tzw. krzywej pogoni i algorytmami sterowania takich obiektów. To nie jest trywialne zagadnienie teoretyczne ani obliczeniowe. Pamiętam, że wtedy – jeszcze u zarania zastosowań komputerów pokładowych, mieliśmy z tym kłopot. Potrzebne są czułe namierniki oraz dość złożone algorytmy sterowania wymagające szybkich obliczeń. A te owady radzą sobie z tym zabawowo i precyzyjnie! Zagadnienie, które „rozwiązują” jest jeszcze bardziej skomplikowane niż w przypadku samolotów, bo obejmuje oprócz pogoni także aktywną ucieczkę.
Tu dygresja bardziej dla techników. Obecnie wszystko podporządkowuje się technice cyfrowej, co ma swoje zalety ale i wady, które uwidaczniają się w takich przypadkach. Nie sądzę by owady i w ogóle świat ożywiony używał wewnętrznych komputerów cyfrowych. Obecnie stosunkowo coraz mniej osób pamięta komputery analogowe. One nie przeprowadzały obliczeń w takim sensie jak komputery cyfrowe oraz rozwiązywały zagadnienia (wtedy niezbyt skomplikowane) praktycznie natychmiast (limitem był czas propagacji sygnału i inercja pewnych elementów technicznych). Dla laika – najprostszy przykład. Mamy ileś naczyń połączonych i wlewamy/uzupełniamy tam płyn. Czy cokolwiek wykonuje w tym układzie obliczenia, które doprowadzają do wyrównania poziomów w naczyniach? Nie! To się dzieje za sprawą prostego prawa fizyki.
Przy okazji inny ciekawy przykład. Zagadnienie trzech ciał. Chodzi o trzy masy w przestrzeni wzajemnie się przyciągające. Powstaje układ dynamiczny dla którego nie istnieje rozwiązanie analityczne, które opisywałoby wzajemny ruch. Nawet metody obliczeniowe są tu nie tylko niedokładne, ale ze względu na wielokrotne sprzężenia zwrotne oddziaływań – tylko chwilowo możliwe (tj. trudno przewidzieć stan po pewnym czasie). Uogólniając – jest to tzw. zagadnienie barycentrum, które jeszcze bardziej się komplikuje przy wielu ciałach. A jednak – planety krążą wokół centrum masy (dokładniej – barycentrum), podobnie układy słoneczne, galaktyki itd. – na tyle stabilnie, że możemy się nie obawiać nagłej katastrofy kosmicznej oraz potrafimy dość dokładnie przewidzieć dalsze stany układów – o ile nie polegamy na rozwiązywaniu klasycznych równań dla barycentrów. Ilość czynników podąża do nieskończoności a jednak system działa i jest samosterowny, utrzymuje równowagę. Natrafiłem na dywagacje z pytaniem – kto to przelicza? I tutaj znów widzę to jako problem analogowy. Owszem, są tu ciekawe zagadnienia punktów atraktorowych i teorii katastrof, ale to osobny, zaawansowany temat z matematyki i mechaniki nieba.
Wracając do owadów – są one dla naukowców bardzo ciekawe jeszcze wielu innych względów. Działanie skrzydełek wykonujących drgania z niesamowitą szybkością i z mechanizmem sterowania kątami. Energetyka tych ruchów – nie wygląda na to, żeby owady szybko się tym męczyły. Rzekomy (?) paradoks, że trzmiel jednak lata mając za małe skrzydła w stosunku do ciężaru. To co zaobserwował entomolog Victor Grebiennikow – zdolności antygrawitacyjne? Widzenie (?) w ciemności ciem. Instynkt/świadomość zbiorowa. Skomplikowane cykle życia i przeżycia…
A to tylko część moich fascynacji leśno-działkowych.
Główna narracja związana z właśnie podpisanym porozumieniem z USA pełna jest pochwalnych pień – nie tylko ze strony zwolenników obecnej polityki rządu ale także i ze strony wielu ludzi z opozycji. Być może słusznie – nie mam wglądu do tajników obecnej dyplomacji ani szczegółów porozumienia, ale czy na pewno i bezwzględnie?
Czy nie ma w tym ryzyka? Oto moje prywatne spojrzenie – szersze.
Może być nim zbytnie poleganie na sojuszu z USA. Przynależymy do Europy, której USA nie lubią (i której dyktują sankcje ekonomiczne), zresztą wzajemnie. W tej europejskiej rodzinie stajemy się pod tym względem prawie wrogiem wewnętrznym, podobnie jak z punktu widzenia Rosji. Wiążemy się z prymitywną kulturą (w porównaniu z europejską) i cywilizacją akcentującą siłę oraz przewroty i spiskowanie jako główne narzędzie polityki. USA praktycznie są rządzone przede wszystkim przez mafie bankierów i celebrytów żydowskich, którzy wspierają siły nieprzyjazne Polsce. Chociaż UE nie jest doskonała, to gdybyśmy umiejętną polityką zmienili ją bardziej w federację niezależnych państw oraz utrzymując poprawne, ale nie wasalne związki z USA – wyszlibyśmy na tym lepiej. Mając wątpliwości czy Rosja faktycznie nam zagraża w aspekcie militarnym (Europa generalnie nie wykazuje takich obaw), sądzę że wydatkowanie olbrzymich kwot na uzbrojenie może być tylko zaspokojeniem amerykańskiego biznesu zbrojeniowego przy jednoczesnej małej użyteczności obronnej. Mam na myśli to, że gdyby Rosja tylko rzeczywiście tego chciała, to dawno i łatwo by militarnie nas podbiła (ale nigdy o tym nie było nawet sygnałów) oraz że obecnie wojnę prowadzi się skuteczniej innymi środkami. A co do uzbrojenia to Rosjanie mają w naszej okolicy środki skuteczniejsze niż Amerykanie, w tym na tyle tajne i nowatorskie, że wyprzedzają cały świat (?). W tym kontekście uzbrojenie konwencjonalne to pewnego rodzaju atrapa, użyteczna w lokalnych konfliktach i raczej jako straszak.
Także zależność ekonomiczna od USA (nie mówię o normalnym handlu) nie jest dla nas korzystna. Między innymi to inne normy jakości – przykładowo dla żywności gorsze niż nasze. To większa globalizacja a zatem uzależnienie. Sprowadzane gazu LNG ma bardziej wymowę propagandową niż jest realnym czynnikiem dywersyfikacji dostaw paliw. To mały procent potrzeb. Długoterminowe kontrakty na LNG mogłyby być absurdem, bo w realnym czasie jesteśmy w stanie opanować ekonomiczną technologię podziemnego zgazowywania węgla, co przy polskich olbrzymich głębinowych zasobach uczyniłoby nas całkowicie niezależnym energetycznie państwem a nawet eksporterem gazu.
A propos pytanie: czy i ile gazu USA importują skoro są jego eksporterem?
Zatem refleksja: czy USA prowadzą wojnę na bliskim wschodzie ze względu na ropę i gaz, jak się często stereotypowo sądzi? Myślę, że nie przede wszystkim – chodzi o polityczne wpływy w regionie oraz wspieranie interesów żydowskich. Zauważmy przy okazji, że o ile my mamy płacić za amerykańskie uzbrojenie i utrzymanie baz, to Izrael otrzymuje od USA corocznie miliardy dolarów na zbrojenia. Wymowne.
A co do energetyki – bardzo niepokoi mnie kontrakt na elektrownię atomową. O absurdalności tego kierunku pisałem kiedyś np. w ramach artykułu Co z tą energetyką? Tamże o energetyce rozproszonej, na którą powinniśmy postawić.
Podobnie jak porozumienie co do współpracy w zakresie służby zdrowia. Kto czyta moje teksty to wie, że jestem szczególnie ‘cięty’ w tym zakresie. USA – pomimo największych na świecie nakładów na zdrowie jest najbardziej schorowanym społeczeństwem. Ich miliardowy program walki z rakiem poniósł fiasko. Wzorowanie się na amerykańskich rozwiązaniach zdrowotnych często prowadzi donikąd a kosztuje bardzo słono. To ich kolejna szansa na biznes, wcale nie jednoznaczny z polepszeniem naszego zdrowia, i korumpowanie naszych decydentów okruchami z tego biznesu.
Wracając do stosunków między Polską a USA, to nie należy się zbytnio łudzić „przyjaźnią”, bo w polityce ważą interesy. A nasza przyjaźń ma probierz w postaci ciągłego wymogu wiz do USA (bodajże jedyny przypadek Europie). Mówi się o kryterium wskaźnika odrzuceń wizowych, który musi przedtem spaść poniżej pewnego poziomu. Zachodzi jednak pytanie: dlaczego ten wskaźnik jest duży? Podejrzewam że nie o zachowanie Polaków chodzi, ale o antypolskie nastroje w USA, a przynajmniej wśród tamtejszej administracji.
Podobnie takim negatywnym testem przyjaźni jest wspieranie przez USA roszczeń za mienie bezspadkowe … Zachowanie ambasador G. Mosbacher pokazuje jak Polska jest instrumentalnie traktowana.
Ogólnie nasze usilne zabieganie o … niesuwerenność nie licuje z silną pozycją Polski. Bo jak inaczej nazwać dopraszanie się o stacjonowanie obcych wojsk? Może być użyte jako narzędzie polityki amerykańskiej, nawet w charakterze szantażu. A do tego jeszcze mamy za to płacić, gdy raczej za użyczenie terenów, mediów i aprowizacji powinniśmy wymagać kompensaty.
Wydatki te powinny pójść na większe nasze dozbrojenie i rozwój WP, a nie uzależnienie od obcej siły. Zauważmy, że nawet zakup bardzo drogich myśliwców F-35 (konstrukcja z 2006 r. z dalszymi modernizacjami, które nie stanowią podstawowej potrzeby obronnej polskiej armii i wciąż odnotowują niesprawności oraz będą dostarczone dopiero za parę lat) poprzez kody źródłowe awioniki i uzbrojenia będą tak czy inaczej kontrolowane z USA, z możliwością blokowania włącznie. Może nie koniecznie te samoloty są w pełni amerykańskie, bo wiele podzespołów jest produkowanych przez Chińczyków. Jeśli Chińczycy produkują, to mogą tam umieszczać swoje czipy (?) a informacjami dzielić się z Rosją. Nadto – to broń ofensywna dalekiego zasięgu (1700 do 2220 km) – kogo będziemy atakować? Podobnie rakiety. Gdy wspomniałem o tajnych broniach rosyjskich miałem na myśli także środki elektroniczne, które potrafią sparaliżować całą tę wysublimowaną technikę. Już te parę czynników daje do myślenia czy to trafiona inwestycja, czy nie lepiej byłoby rozwijać naziemną broń przeciwlotniczą?
Nie wydłużając tego wpisu, bo można by jeszcze sporo dodać – mam szereg wątpliwości czy ślepe poleganie na Ameryce nie jest naiwnością naszych polityków.
Opinie jak wyżej są głupio komentowane jako prorosyjskie. Nie mam nic wspólnego z Rosją podobnie jak bardzo wielu komentatorów, którzy mają podobne zastrzeżenia.
Obym się mylił, bo Polsce potrzebny jest dobry sojusz.
[publikowane z opóźnieniem ze względu na brak dostępu do Internetu z wakacji, co może skutkować także kłopotem z przesłaniem całości…]
Choć zdrowie nie jest na pewno wszystkim,
to bez zdrowia wszystko jest niczym.
Arthur Schopenhauer
Zaczyna się wkrótce lato, ale już teraz mamy gorące dni – dosłownie i w przenośni.
Co do pogody, to ta wariuje. Był długi okres wielkiej suszy, potem obfite opady na południu Polski, powodzie, coraz częściej zdarzają się trąby powietrzne. W tym roku znów widzimy szybszą wegetację, przed końcem maja już przekwitają akacje, lipy ze swym kwieciem już tuż.
Ja jedną nogą jestem na wakacjach – krążę między warszawskim domem a działką dość daleko od Warszawy – nadrabiając zaległości, bo dotąd nie mieliśmy tam nawet paru dni pod rząd, które sprzyjałyby pracom.
Prognozy pogody nawalają. Obserwując je, odraczamy wyjazd przykładowo na tydzień, bo podobno będzie wciąż padać lub znacznie się oziębi, a potem okazuje się, że prawie wszystkie dni były super i znów stracona okazja i siedzenie w mieście … [przekleństwo].
Z powodu pogody znów nie jest pewny czerwcowy wyjazd nad Bałtyk (do pogodzenia z obowiązkami) – jeszcze przed w tym roku wcześniejszym runem wakacyjnym – potem to już może być koszmar tłoku.
Maj był też gorący politycznie – głównie ze względu na wybory do parlamentu europejskiego, ale i z innych powodów, które już wymieniałem w maju.
Komentowałem to trochę i na twitterze, ale bez większych emocji.
Co prawda, jestem rozczarowany postawą Warszawy, która wybrała W. Cimoszewicza (200 tys. głosów na faceta z komuny, który obrabował leśniczówkę, potrącił człowieka na drodze, dodał, że trzeba obcym oddać polski majątek, ‚wsławił’ się innymi wpadkami) oraz tym, że parę skompromitowanych osób jak J. Lewandowski, E. Kopacz czy L. Miller będzie w parlamencie. Mam też osobistą antypatię do B. Arłukowicza nie tylko za skandaliczną postawę jako ministra w MZ, czy do „wesołej wdówki” M. Adamowicz. Generalnie dziwi mnie i niepokoi, że będą tam wciąż osoby, które już powinny się wycofać z polityki – nie tylko ze względu na wiek (J. Buzek, K. Jurgiel,…) i będą blokować miejsca młodym i prężniejszym ludziom, którzy mają wolę i zdolności coś w PE zmienić.
Z tego względu szkoda też że nikt z Konfederacji się nie zakwalifikował. Zwracałem uwagę, że na listach komitetów mieliśmy ludzi z różnych mniejszych ugrupowań, co daje szersze możliwości – od starych polityków po nowe i młode osoby – był wybór poza partyjnymi schematami. Głosujemy przede wszystkim na ludzi i tak właśnie zrobiłem. Przykładowo, chociaż to nie był mój okręg, to chętnie poparłbym Jacka Wilka. Uważam, że ten polityk ma wielką przyszłość. W tym przypadku nie chodzi tyle o Konfederację, bo to tylko hasło, ugrupowanie, a głosuje się na konkretnych ludzi. Wart poparcia, bo opowiada się za koncepcją ustrojową WIR (Weto Obywatelskie, Inicjatywa Obywatelska i obligatoryjne Referendum) oraz broni zasobów naturalnych Polski. Sugerowałem pytanie:
Czy Twój kandydat poparłby rozwiązanie, które może dać władzę Narodowi wg programu WIR, a nie wciąż rotującej tej samej klasie* politycznej? (* klasie?).
A wyszło tak, że nie będzie ani jednego głosu niezależnego od PO-PiS (Koalicja Europejska-PiS), głosu wolnościowej alternatywy… Niedobrze. Czyżby zwyciężyło głupie przekonanie, że ktokolwiek krytykuje ww. układ, to „ruska onuca”?
Pro memoriam zapisuję, kto dostał się do parlamentu UE (wg komunikatu PKW, nazwy komitetów skrócone).
Było też gorąco wokół tematów Polska-Żydzi. Z co najmniej paru źródeł, w tym izraelskich, są potwierdzenia że delegacja rządu Izraela przyleciała do Polski 13 maja, pomimo odwołania wizyty ze strony polskiego rządu, a rozmowy jednak się odbyły – w tajemnicy. Pośrednio potwierdza to news z Wirtualnej Polski, że ambasada USA nie wyraziła zgody na spotkanie z delegacją. Kłamstwa i tajemnice wokół tej sprawy nie wróżą dobrze. Ale to osobny duży temat.
Tymczasem wypuściłem przed końcem miesiąca majowe podsumowanie nowości w serwisie LepszeZdrowie.info.
Tam: wieści o przekrętach i kompromitacjach medycznych, które powodują wzrost świadomości społeczeństwa o lepszych metodach leczenia. Opracowania naukowe o pożytkach z jajek, kawy, witamin, działaniu cholesterolu… Wiadomości praktyczne i wiele więcej.
A propos wspomnianej kawy. To mój kolejny ulubiony temat – aż sam się dziwię, że tak mało o tym tu pisałem – oprócz drobnych wzmianek i wpisu Smak na zdrowie.
Zatem wypada przypomnieć, że mam dedykowaną stronę na Facebooku – Spotkania przy kawie (vel Kawa na Zdrowie).
Mam też spory zbiorek książek o kawie, a tym razem przedstawiam wstępnie książkę „Kawa dla Zdrowia – energia, smak i sposób na długowieczność” w tym wpisie.
Zamierzam później opisać tę książkę dokładniej. O zdrowotności kawy było też wielokrotnie na LepszeZdrowie.info, ale powyższa biblia kawy (jak w tytule angielskiego oryginału) robi wrażenie – wiele nowych badań, w tym autora. Skoro kawa tak pomaga, wręcz leczy, to obawiam się że nasz Instytut Leków i inne władze przy MZ zadekretują, że kawa ma być lekiem na receptę… 🙂
Gdy o kawie, to – ze względu na antyoksydanty – nie trzeba sobie odmawiać pewnych przyjemności 🙂 – zobacz dokładniej dlaczego.
I jeszcze jeden wpis o kawie – nie bójmy się jej ze względu na ciśnienie (w większości przypadków).
Na wakacjach lubię oddawać się lekturom „z pogranicza” tj. takim, w których pojawiają się niezwykłe tezy, tajemnice, wątki ezoteryczne itp. Miałem prawie ukończoną książkę (ebook) z tej półki – o przyszłości świata, ale przynajmniej dwie okoliczności powstrzymują mnie przed jej publikacją.
Jeszcze nie skończyłem czytać książki „Factfulness – Dlaczego świat jest lepszy niż myślimy, czyli jak stereotypy zastąpić realną wiedzą” (autor Hans Rosling…). Co prawda, widzę, że autorzy miejscami popełniają błędy wbrew sobie, ale wciąż mam nadzieję, że i mój obraz świata zmieni się na bardziej pozytywny, może miejscami się mylę, przejaskrawiam. Wtedy i moja książka powinna być przemodelowana, bo pokazuje sprawy straszne… lub byłaby przedwczesna, co jest tą drugą okolicznością.
Przypomina mi to sytuację, jaką ma obecnie Igor Witkowski, który wstrzymuje publikację dwóch gotowych książek – właśnie dlatego, że byłyby przedwczesne i nie znalazłyby zrozumienia. Omawia to ciekawie w wywiadzie „Wyparta logika apokalipsy„.
Zapamiętajmy tę rozmowę. Być może czeka nas jeszcze dużo bardziej gorący czas…
Przypomnę, że Joanna Rajska jest autorem m.in. książki „Między Chaosem a Świadomością – Hiperfizyka”, a Igor Witkowski autorem ponad 70 książek, z których część prezentuje na swej stronie https://www.igorwitkowski.com/.
Tyle na teraz. Prawdopodobnie wakacje, a z tytułu emerytury mam je długie, nie będą (?) obfitowały w wiele wpisów.
Idzie raczej czas odpoczynku i przygód – czego wszystkim życzę.
Idee łączą, ale i dzielą. Więcej szans na porozumienie mają sceptycy niż wyznawcy. Stefan Garczyński
Padają różne pomysły, zwłaszcza przed wyborami, na uzdrowienie Polski i naszej polityki.
Dziś tylko o jednej z nich – W.I.R. (lub krócej WIR).
Zaczęło się od tego, że Jerzy Zięba od lat „bije głową w mur” obojętności przedstawicieli władz i różnych środowisk opiniotwórczych, przedstawiając potężne zagrożenia dla zdrowia Polaków oraz machinacje na tym polu. Ponieważ nie daje to żadnego rezultatu (oprócz pewnego poruszenia wśród czytelników i niektórych mediów), oraz nie jest dopuszczany do mediów głównego nurtu, zajął się polityką. Nie w sensie by kandydować na jakieś stanowisko, ale edukacyjnie i przez oddolne mobilizowanie społeczeństwa do zorganizowania się dla lepszej Polski, co ma szczególne znaczenie przed wyborami.
Projekt Jerzego Zięby w największym skrócie:
1. Możliwa jest zmiana władzy w Polsce na taką, która tylko będzie formalnym wykonawcą konstytucyjnej władzy jaką jest Naród.
2. Do tego potrzeba i teoretycznie wystarczy wprowadzić trzy rozwiązania/ustawy (w skrócie WIR):
a) Weto Obywatelskie jako, że to Naród polski ma mieć pełną kontrolę nad działaniami rządu, zgodnie z podstawowymi wymaganiami konceptu demokracji. Efektem Weta Obywatelskiego, podpisanego przez określoną prawem liczbę obywateli, ma być Referendum, w którym Naród wypowie się ws. zawetowanej ustawy.
b) Inicjatywa Obywatelska, która pozwoli Narodowi polskiemu na wyrażenie swojej woli, co do konkretnego problemu ujętego w Inicjatywie Obywatelskiej, wyrażonej przez określoną prawem liczbę obywateli podpisujących tę inicjatywę. Efektem ma być Referendum, w którym to Naród wypowie się za lub przeciw proponowanej Inicjatywie.
c) Referendum, którego wynik będzie zobowiązywał rząd do bezwzględnego i natychmiastowego wdrożenia w ten sposób przedstawionej woli Narodu.
Pan J. Zięba omawiał to wielokrotnie, zobacz przykładowo mocne wystąpienie (de facto apel do Polaków).
Jednocześnie ma to wszystko umocowanie w koncepcji przedstawionej przez prof. Mirosława Matyję w jego książkach Demokracja szwajcarska szansą dla Polski? i Polska Semidemokracja oraz w wykładach.
Zięba wielokrotnie omawiał tę koncepcję z postulatami jej ulepszenia.
Obecnie te zalecenia w podobnej formie głosi też poseł Jacek Wilknp. tutaj.
Z jednego z wpisów p. Jerzego:
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej mówi :
Art. 4. Władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu.
Czyżby? Naród polski ma zakneblowane usta!
Naród polski nie ma możliwości zawetowania ustaw wprowadzanych przez Rząd !!
To właśnie doprowadziło do tego, co jest w Polsce od prawie 30 lat.
Rząd (kilka lub kilkanaście skorumpowanych osób) robi z Polską to, co tylko im się podoba, a My, NARÓD, nie mamy nad nimi jakiejkolwiek kontroli społecznej.
Naród ma możliwość zaproponowania jakiejś ustawy, ale… Rząd zawsze to może odrzucić i… odrzuca.
Naród może wypowiedzieć się w Referendum, ale… garstka polityków, może tę WOLĘ NARODU wyrzucić do śmietnika – i wyrzuca tak jak teraz.
No więc, JAKĄ to niby, My polski Naród, mamy Władzę? Żadną.
To najważniejsze postanowienie Konstytucji jest od lat łamane, od lat!
Efekt? Obywatel boi się Rządu, a to jest tyrania i niewolnictwo, ale kiedy Rząd boi się obywatela, bo ten ma Władzę, jest to: WOLNOŚĆ.
Szwajcaria praktykuje to od 170 lat i… jest czym jest.
Malkontentów i tych, którzy mówią: „nie da się” proszę :
NAJPIERW … zapoznajcie się z WIEDZĄ, która pokaże Wam jak to można łatwo osiągnąć.
Przestańcie zrzędzić. To nic nie daje, niczego nie wnosi, a … czas ucieka…
Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć, co będzie się działo jutro, za tydzień, czy za rok i musi umieć wytłumaczyć , dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział.
Winston Leonard Spencer Churchill
Od czasu do czasu poruszę aktualnie „gorące tematy”, które może później już nie będą tak gorące, chociaż akurat poniższe – jak przewiduję – raczej się jeszcze bardziej rozpalą.
Nie będąc ani politykiem, ani publicystą politycznym podeprę się tym, co napisali inni, których śledzę.
Jednym z nich jest redaktor i pisarz Witold Gadowski. Cenię go za odwagę, dociekliwość (dziennikarz śledczy), pryncypialność patriotyczną, poszanowanie polskich wartości, ładny język i kulturę, niesprzedajność, sporą wiedzę….
Ma cotygodniowe komentarze na swej stronie www.gadowskiwitold.pl oraz komentuje wydarzenia jeszcze w paru innych miejscach w sieci i radiach. Za swój krytycyzm niestety nie ma miejsca w „narodowych” mediach publicznych.
(To wstyd, panie prezesie J. Kurski, chociaż nie tylko z tego powodu…)
Aktualnie gorącym tematem jest film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” i sprawa pedofilii. O tym dalej. Doceniam to, co rząd w trybie pilnym robi, by zaostrzyć walkę z tą patologią, podobnie jak opór wobec krzykliwego LGBT+.
Czy jednak nie za późno? Cała sprawa ma otoczkę polityczną – różne partie w różnym stopniu są krytyczne, a zjawisko ma szerszy i głębszy zakres, w tym światowy, niż wielu wie. Przy okazji słyszę o tym, że podwyższa się wiek młodzieży dla których seks jest legalny z 15 do 16 lat. Nie to, bym był za wczesną inicjacją, ale przecież to się zdarza, czy ktoś to akceptuje czy nie.
Wg informacji jakie znalazłem (cytuję): 20% 15-16-latków ma za sobą inicjację seksualną. Ilu z nich z 18-latkami? Wg nowych regulacji wyjdą z więzienia po… 40 (?). „Przygotowani do życia” przez starszych współwięźniów. Wie ktoś – z nagle wzmożonych zwolenników zamykania do więzienia młodych ludzi za seks – jak wygląda więzienie?
Teraz o komentarzu red. Gadowskiego z 15 maja 2019, który możesz zobaczyć/odsłuchać także tutaj (za YT) , chociaż warto zobaczyć także przynajmniej część komentarzy pod oryginalnym nagraniem.
Temat pedofilii jest jednym z kilku, bo mowa jest także o stosunkach polsko-izraelskich, w tym o ostatnich wydarzeniach, Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach, jachcie I love Poland i Eurowizji…
Każdy z tematów zasługiwałby na szersze omówienie, ale ograniczę się do względnie krótkiego komentarza.
Relacje z Izraelem a szerzej – z amerykańską diasporą żydowską, napinają się, co przewidział dawno temu red. Stanisław Michalkiewicz, którego też cenię (za erudycję, język, przenikliwość, postawę patriotyczną itd. itd. – wszystko podane z dawką humoru). Opracował ostatnio projekt ustawy która mogłaby jednoznacznie okreslić, że Polska nie zgadza się na wypłacenie Żydom jakichkolwiek haraczy za mienie bezspadkowe. Podobny projekt przedstawił klub Kukiz’15, ale obrady nad nim zdjęto z porządku obrad w Sejmie. To ważny temat i ostatnio tak nagłośniony oddolnie, że rząd i prezydent wreszcie zabrali głos w tej sprawie. Brzmi to przekonująco, ale nie dla wszystkich. Sam Michalkiewicz i Konfederacja, która wzięła ją na sztandary (także dosłownie podczas marszu w Warszawie 11 maja) przekonuje, że deklaracje deklaracjami, a uległość rządów wobec Żydów, to jakby kanon od dziesięcioleci i zbyt ufać rządowi nie można. Tym bardziej, że twierdzenie iż wszystko zostało już uregulowane z USA w porozumieniu z 16 lipca 1960 r. nie bierze pod uwagę, że – jak to rozumiem, dotyczyło ono tylko obywateli amerykańskich mieszkających i/lub posiadających w Polsce mienie w czasie gdy je utracili , a nie całej masy późniejszych chętnych na łatwą kasę. To kwestia interpretacji tego dokumentu (nie jestem prawnikiem). Na rzecz Polski może jednak działać Umowa zawarta między RFN i Izraelem z 1952 roku. Niemcy zobowiązali się tam do wypłaty odszkodowań za mienie (RÓWNIEŻ BEZSPADKOWE) z terenów, które podczas II wojny znajdowały się “pod niemiecką władzą”. Czyli także z terenów okupowanej Polski.
Oby, natomiast casus szwajcarski (wydobycie ponad miliarda dolarów przez Żydów) daje do myślenia, podobnie jak usilne zabieganie Żydów w USA by Just Act został przyjęty i podpisany oraz apel M. Pompeo w Warszawie. A ten wyraźnie powiedział, że nasze władze powinny bardziej zająć się kompleksową legislacją dla uruchomienia odszkodowań. Czyli nawet gdyby obecne prawo je uniemożliwiało, to się je stworzy…
Co do Konfederacji mam „mieszane uczucia”, ale narracja, głównie PiSowska, że oto wytrącono Konfederacji główne hasło wyborcze (przeciw Just Act 447), jest głupia, ponieważ ich program jest dużo szerszy i trafia do wielu ludzi, którzy widzą, że w Polsce źle się dzieje. A niedopuszczenie tej formacji do „mediów narodowych”, w przeciwieństwie do np. przedstawicieli Wiosny, tak krytykowanej przez PiS, jest skandalem w demokratycznym społeczeństwie.
Podobnie jak nazywanie wszystkich, którzy krytykują zbyt wasalistyczną politykę wobec USA lub poczynania rządu w ogóle – ruskimi trollami, przyjacielem Putina itp.
O tych sprawach głośno mówi się w niezależnej telewizji internetowej wRealu24 – w osobie głównego redaktora Marcina Roli oraz szeregu zapraszanych gości. Warto śledzić.
Wracając do pedofilii – w uzupełnieniu szerszy obraz zjawiska na świecie oraz opinię o filmie Siekielskich przedstawia kolejny mój ulubiony komentator dr n.med. Jerzy Jaskowski w tym komentarzu: http://www.polishclub.org/…/15/heca-z-bracmi-sekielskimi/.
Jest tam mnóstwo szczegółów (także w przypisach) pokazujących skalę patologii seksualnych i powiązań politycznych (zatrważające). Jest też o szeroko zakrojonej działalności Kościoła – społecznej i na rzecz wszelkich ofiar, biedy, pomocy charytatywnej. Tu wtrącę jednak prowokacyjne pytanie: owszem Kościół pomaga jako organizator, zbiera datki, posyła ku pomocy misjonarzy, oferuje pracę zakonów, ale … czy daje coś bezpośrednio ze swojego olbrzymiego majątku? Może jestem niedoinformowany…
Co do Kościoła, to mam poważne obawy o jego przyszłość (zwłaszcza jeśli się wewnętrznie nie oczyści i nie zreformuje), ale to inny temat.
Dra Jaśkowskiego cenię za olbrzymią i mało znaną innym wiedzę, a zwłaszcza w zakresie problemów zdrowia, którym i ja się zajmuję czasami jako popularyzator. Z tą wiedzą możesz zapoznać się (sukcesywnie, bo to ogrom materiałów, w tym książek) podążając za wskazaniem jakie Autor podaje na końcu swych artykułów.
Sprawy zdrowia porusza pośrednio i W. Gadowski w swym komentarzu wspominając o sytuacji w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach. Nasze rolnictwo, jeszcze stosunkowo nie zepsute technologiami intensywnej przemysłowej uprawy, a przez to dające zdrowsze płody, jest w niezrozumiały sposób degradowane a nawet niszczone. Mówi o tym często poseł dr Jarosław Sachajko a ostatnio poseł Jacek Wilk. To powinno nas boleć, tym bardziej że i z gospodarczego punktu widzenia, moglibyśmy być rolniczą potęgą.
I znów, wracając do pedofilii oraz pederastii, co też ma wpływ na zdrowie młodego pokolenia.
Na twitterze natrafiłem na wpis podający rzekomo statystyki międzynarodowe liczby pedofilów: LGBT 46%, Aktorzy 29%, Trenerzy Personalni 17%, Nauczyciele 14%, Duchowni 1,5%. Oczywiście grupy mogą się częściowo pokrywać, ale w ogóle wydaje się to nieprawdopodobne (brak źródła). Jednak faktem jest że największy kontakt z małymi dziećmi mają nauczyciele i duchowni. Także, jeśli te dane były w jakiejś mierze prawdopodobne, to nie sądzę aby przekładały się na realia polskie – chyba aż taka skala degrengolady społecznej u nas jeszcze nie nastąpiła. Gdyby tak było, to przerażałaby liczba bezwzględna w przypadku nauczycieli – wychodzi (wg GUS) 14% z ok. 588 000 to 82 320 ! Jednak są dane, że do 40 proc. homoseksualistów to PEDOFILE (dość obszerne opracowanie).
Komentarz Gadowskiego o Eurowizji 2019 pokazuje ów niepokojący zachodni trend w kierunku LGBT.
W 1. odcinku półfinału zobaczyliśmy Danę International, pierwszą transseksualną laureatką Eurowizji sprzed lat (TVP wycięło z powtórki jej występ), zaprezentował się w kobiecym stroju przedstawiciel Francji – Bilal Hassani, który jest zdeklarowanym gejem (jego idolką jest Conchita Wurst), jeden z prowadzących, Assi Azar przed kamerami robi coming-out, a realizatorzy pokazywali pary wszystkich płci i w różnym wieku, które całowały się na sali przed kamerami. Wyraźny przekaz…
Na marginesie: nie raz zastanawiałem się nad przyczynami różnych współczesnych patologii i panoszącego się zła i jak to można zmienić, np. we wpisie o prawdzie i kłamstwie.
Może właśnie trzeba oderwać się od dominujących schematów, skoro od pokoleń nic nie zmienia się na lepsze – po prostu się nie sprawdziły. Tak jak mówi sentencja A. Einsteina „Nie możemy rozwiązywać problemów używając takiego samego schematu myślowego, jakim posługiwaliśmy się w trakcie ich pojawienia się”.
Z tego względu i także w imię mojej dewizy z nagłówka bloga „mieć szerszą perspektywę, odkrywać nowe horyzonty” – zachęcam do wysłuchania bez krępujących uprzedzeń wykładu: U progu wielkiego przełomu – Janusz Zagórski.
Jest więcej ważnych i aktualnych tematów, ale nie będę upychał za wiele do jednego wpisu i zakończę wezwaniem: Pamiętajmy o tym wszystkim przy niedzielnych wyborach!
Za reklamy automatyczne z platformy blogowej nie odpowiadamy.
Znane są tysiące sposobów zabijania czasu, ale nikt nie wie jak go wskrzesić.
Albert Einstein
Trochę wbrew mottu, niekiedy warto dla relaksu oderwać się od pracy i czymś się pobawić. Oczywiście cenię sobie czas (jedna z tych wartości, którą się wciąż traci w perspektywie życia i której bezpośrednio nie można kupić ***).
Z tego względu niekiedy przypatruję się temu atrybutowi rzeczywistości. O jego naturze pisałem gdzie indziej i jeszcze będzie innym razem*** , a dziś dwie lżejsze refleksje.
Zabawa 1.
Piszę to 10 maja – czas szybko ‚idzie’ do przodu – jeszcze trochę a będziemy mieli przesilenie letnie i dzień zacznie się skracać 😦 a jeszcze nie zaznaliśmy lata (jak dotąd pogoda wariuje i jest teraz zimno i wietrznie).
Zastanawiałem się kiedyś nad tym, jaki jest „dzień symetryczny” w roku, który odpowiada danemu dniowi pod kątem jego długości. Innymi słowy dwa dni o takiej samej (około) długości dnia cywilnego*. Oprócz przesilenia zimowego i letniego są to pary dni.
Poniżej wykres jak się zmienia długość dnia. Na tej sinusoidzie zaznaczyłem liniami pionowymi punkty przesileń (letnie i zimowe) i punkty równonocy (wiosenne i jesienne).
Przy okazji – przesilenie wiosenne występuje na styku dwóch faz, gdzie maksymalne przyspieszenie przyrostu długości dnia przechodzi w opóźnienie przyrostu (odpowiednio w jesieni maksymalne opóźnienie ubytku dnia). Podczas przesileń zmiany długości dnia są niewielkie.
Co do długości dnia, to w przybliżeniu odczytujemy ją po lewej stronie przeprowadzając odpowiednią linię poziomą (rzędną) dla linii pionowej (odciętej). Przykładowo – równonoc wiosenna ma parę w jesiennej, a dniu 20 stycznia odpowiada 21 listopada (czas dnia cywilnego* ok. 8h 29′ ). Idealna symetria nie zachodzi, ale to przybliżenie wystarcza, tym bardziej, że oczywiście nie należy upatrywać w tych parach podobieństw w zakresie temperatury, ani godzin świtu i zmierzchu.
Wykres ten wziąłem ze swego dość szczegółowego opracowania z 2014 r., gdzie za pomocą Excela wyznaczyłem różne aspekty astronomiczne danego dnia. Niestety ten algorytm był dokładny tylko dla 2014 r.,tym bardziej że wtedy luty miał 28 dni, więc to, co podam niżej jest dość zgrubnym przybliżeniem. Były to poniższe dane generowane automatycznie:
(Przykład aktualny – z niedokładnością ze względu na długość lutego).
Dziś 10-05-2019 mamy 130 dzień roku, który zaczął się* 04:48:10 a zakończy o* 20:16:37, ma 15h28’27”
Zmiana wzgl. dnia poprzedniego 00:03:19 , zmiana wzgl. najkrótszego dnia 07:46:18. Mija 35,62 % roku, pozostaje
235 dni do końca roku. Dzień „symetryczny” to dzień nr 213 tj. 1 sierpnia.
Wyznaczałem też ilość dni od urodzenia, procentowy upływ czasu dla danej chwili w: danym dniu, tygodniu, miesiącu (dla 30, 31 i 28 dni). Tak – lubiłem bawić się Excelem – to program, który bardzo zasłużył się światu także w poważnych zastosowaniach.
* Tu ważna uwaga. Istnieją różne definicje długości dnia.
Przyjąłem tu ze względów praktycznych wschód i zachód słońca wg prawnie obowiązującej definicji tzw. urzędowego dnia cywilnego dla Polski. Określa ona okres gdy jest na ogół dostatecznie dużo światła słonecznego, że wystarcza to jeszcze do normalnej działalności na otwartej przestrzeni bez sztucznych źródeł światła. M.in. dotyczyło to (do czasu wprowadzenia obowiązku całodobowej jazdy na światłach przez samochody poruszające się po drogach publicznych), sytuacji kiedy najpóźniej – z końcem zmierzchu cywilnego – wszelkie pojazdy drogowe i statki nawodne musiały włączyć swoje światła zewnętrzne. Takie wschody (ze względu na rozproszenie światła w atmosferze) są wcześniejsze niż astronomiczne, a zachody późniejsze. Dodatkowy czas jest wyznaczony przez umowny świt i zmierzch wg zasady, w której środek tarczy słonecznej znajdzie się nie więcej niż 6 stopni kątowych poniżej horyzontu (tarcza słoneczna oglądana z Ziemi ma średnicę ok. pół stopnia). W stosunku do zmierzchu tym czasie pojawiają się na niebie (przy dobrej przejrzystości powietrza) najjaśniejsze gwiazdy.
Realna długość dnia i trwania zmierzchu zależy od bieżącej deklinacji Słońca oraz szerokości geograficznej miejsca. Na szerokości geograficznej 50° długość zmierzchu cywilnego waha się od pół godziny w okolicach równonocy do około 45 minut w okolicach przesilenia letniego i zimowego. Im bardziej przesuwamy się na północ, tym bardziej wzrasta długość zmierzchu, doprowadzając czasem do zjawiska białej nocy.
W godzinach wschodów i zachodów uwzględniono zmiany czasu zimowy/letni/zimowy.
Zmiana czasu na letni w nocy z soboty na niedzielę pod koniec marca (zegarek o godzinę do przodu) , na zimowy z soboty na niedzielę w III dekadzie października.
** Ponieważ powyższy wykres jest niewyraźny (poglądowy) i nie jest absolutnie wygodny pod względem wyznaczania dnia symetrycznego i innych danych, to poniżej przytaczam część z ww. arkusza z Excela.
Dzień roku
Data
Dł. Dnia
nr dnia symetr.
„dzień symetryczny”
1
01 stycznia
07:49:08
344
10 grudnia
2
02 stycznia
07:50:25
343
09 grudnia
3
03 stycznia
07:51:48
342
08 grudnia
4
04 stycznia
07:53:18
341
07 grudnia
5
05 stycznia
07:54:53
340
06 grudnia
6
06 stycznia
07:56:34
339
05 grudnia
7
07 stycznia
07:58:21
338
04 grudnia
8
08 stycznia
08:00:14
337
03 grudnia
9
09 stycznia
08:02:12
336
02 grudnia
10
10 stycznia
08:04:15
335
01 grudnia
11
11 stycznia
08:06:23
334
30 listopada
12
12 stycznia
08:08:37
333
29 listopada
13
13 stycznia
08:10:56
332
28 listopada
14
14 stycznia
08:13:19
331
27 listopada
15
15 stycznia
08:15:47
330
26 listopada
16
16 stycznia
08:18:20
329
25 listopada
17
17 stycznia
08:20:57
328
24 listopada
18
18 stycznia
08:23:39
327
23 listopada
19
19 stycznia
08:26:24
326
22 listopada
20
20 stycznia
08:29:13
325
21 listopada
21
21 stycznia
08:32:06
324
20 listopada
22
22 stycznia
08:35:04
323
19 listopada
23
23 stycznia
08:38:05
322
18 listopada
24
24 stycznia
08:41:08
321
17 listopada
25
25 stycznia
08:44:15
320
16 listopada
26
26 stycznia
08:47:27
319
15 listopada
27
27 stycznia
08:50:39
318
14 listopada
28
28 stycznia
08:53:56
317
13 listopada
29
29 stycznia
08:57:16
316
12 listopada
30
30 stycznia
09:00:38
315
11 listopada
31
31 stycznia
09:04:02
314
10 listopada
32
01 lutego
09:07:29
313
09 listopada
33
02 lutego
09:10:58
312
08 listopada
34
03 lutego
09:14:30
311
07 listopada
35
04 lutego
09:18:04
310
06 listopada
36
05 lutego
09:21:40
309
05 listopada
37
06 lutego
09:25:17
308
04 listopada
38
07 lutego
09:28:57
307
03 listopada
39
08 lutego
09:32:38
306
02 listopada
40
09 lutego
09:36:21
305
01 listopada
41
10 lutego
09:40:05
304
31 października
42
11 lutego
09:43:51
303
30 października
43
12 lutego
09:47:39
302
29 października
44
13 lutego
09:51:28
301
28 października
45
14 lutego
09:55:18
300
27 października
46
15 lutego
09:59:09
299
26 października
47
16 lutego
10:03:01
298
25 października
48
17 lutego
10:06:54
297
24 października
49
18 lutego
10:10:49
296
23 października
50
19 lutego
10:14:44
295
22 października
51
20 lutego
10:18:40
294
21 października
52
21 lutego
10:22:38
293
20 października
53
22 lutego
10:26:35
292
19 października
54
23 lutego
10:30:34
291
18 października
55
24 lutego
10:34:32
290
17 października
56
25 lutego
10:38:32
288
15 października
57
26 lutego
10:42:33
287
14 października
58
27 lutego
10:46:34
286
13 października
59
28 lutego
10:50:34
285
12 października
60
01 marca
10:54:36
284
11 października
61
02 marca
10:58:38
283
10 października
62
03 marca
11:02:41
282
09 października
63
04 marca
11:06:44
281
08 października
64
05 marca
11:10:48
280
07 października
65
06 marca
11:14:50
279
06 października
66
07 marca
11:18:55
278
05 października
67
08 marca
11:22:58
277
04 października
68
09 marca
11:27:03
276
03 października
69
10 marca
11:31:07
275
02 października
70
11 marca
11:35:12
274
01 października
71
12 marca
11:39:17
273
30 września
72
13 marca
11:43:21
272
29 września
73
14 marca
11:47:27
271
28 września
74
15 marca
11:51:32
270
27 września
75
16 marca
11:55:36
269
26 września
76
17 marca
11:59:41
268
25 września
77
18 marca
12:03:47
267
24 września
78
19 marca
12:07:52
266
23 września
79
20 marca
12:11:57
265
22 września
80
21 marca
12:16:02
264
21 września
81
22 marca
12:20:06
263
20 września
82
23 marca
12:24:12
262
19 września
83
24 marca
12:28:16
261
18 września
84
25 marca
12:32:20
260
17 września
85
26 marca
12:36:25
259
16 września
86
27 marca
12:40:29
258
15 września
87
28 marca
12:44:33
257
14 września
88
29 marca
12:48:37
256
13 września
89
30 marca
12:52:30
255
12 września
90
31 marca
12:56:34
254
11 września
91
01 kwietnia
13:00:37
253
10 września
92
02 kwietnia
13:04:39
252
09 września
93
03 kwietnia
13:08:42
251
08 września
94
04 kwietnia
13:12:44
250
07 września
95
05 kwietnia
13:16:45
249
06 września
96
06 kwietnia
13:20:47
248
05 września
97
07 kwietnia
13:24:47
247
04 września
98
08 kwietnia
13:28:48
246
03 września
99
09 kwietnia
13:32:47
245
02 września
100
10 kwietnia
13:36:47
244
01 września
101
11 kwietnia
13:40:45
243
31 sierpnia
102
12 kwietnia
13:44:44
242
30 sierpnia
103
13 kwietnia
13:48:42
241
29 sierpnia
104
14 kwietnia
13:52:38
240
28 sierpnia
105
15 kwietnia
13:56:34
239
27 sierpnia
106
16 kwietnia
14:00:29
238
26 sierpnia
107
17 kwietnia
14:04:24
237
25 sierpnia
108
18 kwietnia
14:08:18
236
24 sierpnia
109
19 kwietnia
14:12:10
235
23 sierpnia
110
20 kwietnia
14:16:03
234
22 sierpnia
111
21 kwietnia
14:19:53
233
21 sierpnia
112
22 kwietnia
14:23:43
232
20 sierpnia
113
23 kwietnia
14:27:31
231
19 sierpnia
114
24 kwietnia
14:31:19
230
18 sierpnia
115
25 kwietnia
14:35:05
229
17 sierpnia
116
26 kwietnia
14:38:51
228
16 sierpnia
117
27 kwietnia
14:42:35
227
15 sierpnia
118
28 kwietnia
14:46:17
226
14 sierpnia
119
29 kwietnia
14:49:58
225
13 sierpnia
120
30 kwietnia
14:53:37
224
12 sierpnia
121
01 maja
14:57:15
223
11 sierpnia
122
02 maja
15:00:51
221
09 sierpnia
123
03 maja
15:04:25
220
08 sierpnia
124
04 maja
15:07:57
219
07 sierpnia
125
05 maja
15:11:28
218
06 sierpnia
126
06 maja
15:14:56
217
05 sierpnia
127
07 maja
15:18:22
216
04 sierpnia
128
08 maja
15:21:46
215
03 sierpnia
129
09 maja
15:25:08
214
02 sierpnia
130
10 maja
15:28:27
213
01 sierpnia
131
11 maja
15:31:43
212
31 lipca
132
12 maja
15:34:58
211
30 lipca
133
13 maja
15:38:10
210
29 lipca
134
14 maja
15:41:18
209
28 lipca
135
15 maja
15:44:24
208
27 lipca
136
16 maja
15:47:26
207
26 lipca
137
17 maja
15:50:26
206
25 lipca
138
18 maja
15:53:22
205
24 lipca
139
19 maja
15:56:14
204
23 lipca
140
20 maja
15:59:04
203
22 lipca
141
21 maja
16:01:49
202
21 lipca
142
22 maja
16:04:32
201
20 lipca
143
23 maja
16:07:10
200
19 lipca
144
24 maja
16:09:43
199
18 lipca
145
25 maja
16:12:13
198
17 lipca
146
26 maja
16:14:39
197
16 lipca
147
27 maja
16:17:00
196
15 lipca
148
28 maja
16:19:17
195
14 lipca
149
29 maja
16:21:29
194
13 lipca
150
30 maja
16:23:37
193
12 lipca
151
31 maja
16:25:39
192
11 lipca
152
01 czerwca
16:27:37
191
10 lipca
153
02 czerwca
16:29:30
190
09 lipca
154
03 czerwca
16:31:16
189
08 lipca
155
04 czerwca
16:32:59
188
07 lipca
156
05 czerwca
16:34:36
187
06 lipca
157
06 czerwca
16:36:07
186
05 lipca
158
07 czerwca
16:37:32
185
04 lipca
159
08 czerwca
16:38:53
184
03 lipca
160
09 czerwca
16:40:07
183
02 lipca
161
10 czerwca
16:41:15
182
01 lipca
162
11 czerwca
16:42:17
181
30 czerwca
163
12 czerwca
16:43:14
180
29 czerwca
164
13 czerwca
16:44:05
179
28 czerwca
165
14 czerwca
16:44:48
178
27 czerwca
166
15 czerwca
16:45:27
177
26 czerwca
167
16 czerwca
16:45:59
176
25 czerwca
168
17 czerwca
16:46:25
175
24 czerwca
169
18 czerwca
16:46:44
174
23 czerwca
170
19 czerwca
16:46:57
173
22 czerwca
171
20 czerwca
16:47:04
172
21 czerwca
172
21 czerwca
16:47:04
172
21 czerwca
173
22 czerwca
16:46:58
170
19 czerwca
174
23 czerwca
16:46:46
169
18 czerwca
175
24 czerwca
16:46:28
168
17 czerwca
176
25 czerwca
16:46:03
167
16 czerwca
177
26 czerwca
16:45:33
166
15 czerwca
178
27 czerwca
16:44:56
165
14 czerwca
179
28 czerwca
16:44:12
164
13 czerwca
180
29 czerwca
16:43:24
163
12 czerwca
181
30 czerwca
16:42:28
162
11 czerwca
182
01 lipca
16:41:27
161
10 czerwca
183
02 lipca
16:40:20
160
09 czerwca
184
03 lipca
16:39:07
159
08 czerwca
185
04 lipca
16:37:49
158
07 czerwca
186
05 lipca
16:36:24
157
06 czerwca
187
06 lipca
16:34:54
156
05 czerwca
188
07 lipca
16:33:19
155
04 czerwca
189
08 lipca
16:31:38
154
03 czerwca
190
09 lipca
16:29:53
153
02 czerwca
191
10 lipca
16:28:02
152
01 czerwca
192
11 lipca
16:26:06
151
31 maja
193
12 lipca
16:24:05
150
30 maja
194
13 lipca
16:21:59
149
29 maja
195
14 lipca
16:19:49
148
28 maja
196
15 lipca
16:17:34
147
27 maja
197
16 lipca
16:15:14
146
26 maja
198
17 lipca
16:12:51
145
25 maja
199
18 lipca
16:10:23
144
24 maja
200
19 lipca
16:07:51
143
23 maja
201
20 lipca
16:05:16
142
22 maja
202
21 lipca
16:02:36
141
21 maja
203
22 lipca
15:59:53
140
20 maja
204
23 lipca
15:57:06
139
19 maja
205
24 lipca
15:54:15
138
18 maja
206
25 lipca
15:51:22
137
17 maja
207
26 lipca
15:48:25
136
16 maja
208
27 lipca
15:45:24
135
15 maja
209
28 lipca
15:42:22
134
14 maja
210
29 lipca
15:39:16
133
13 maja
211
30 lipca
15:36:07
132
12 maja
212
31 lipca
15:32:55
131
11 maja
213
01 sierpnia
15:29:42
130
10 maja
214
02 sierpnia
15:26:25
129
09 maja
215
03 sierpnia
15:23:07
128
08 maja
216
04 sierpnia
15:19:46
127
07 maja
217
05 sierpnia
15:16:22
126
06 maja
218
06 sierpnia
15:12:57
125
05 maja
219
07 sierpnia
15:09:30
124
04 maja
220
08 sierpnia
15:06:01
123
03 maja
221
09 sierpnia
15:02:30
122
02 maja
222
10 sierpnia
14:58:57
121
01 maja
223
11 sierpnia
14:55:22
120
30 kwietnia
224
12 sierpnia
14:51:47
119
29 kwietnia
225
13 sierpnia
14:48:10
118
28 kwietnia
226
14 sierpnia
14:44:30
117
27 kwietnia
227
15 sierpnia
14:40:50
116
26 kwietnia
228
16 sierpnia
14:37:08
115
25 kwietnia
229
17 sierpnia
14:33:26
114
24 kwietnia
230
18 sierpnia
14:29:41
113
23 kwietnia
231
19 sierpnia
14:25:56
112
22 kwietnia
232
20 sierpnia
14:22:10
111
21 kwietnia
233
21 sierpnia
14:18:23
110
20 kwietnia
234
22 sierpnia
14:14:35
109
19 kwietnia
235
23 sierpnia
14:10:45
108
18 kwietnia
236
24 sierpnia
14:06:55
108
18 kwietnia
237
25 sierpnia
14:03:04
107
17 kwietnia
238
26 sierpnia
13:59:14
106
16 kwietnia
239
27 sierpnia
13:55:21
105
15 kwietnia
240
28 sierpnia
13:51:28
104
14 kwietnia
241
29 sierpnia
13:47:34
103
13 kwietnia
242
30 sierpnia
13:43:39
102
12 kwietnia
243
31 sierpnia
13:39:45
101
11 kwietnia
244
01 września
13:35:49
100
10 kwietnia
245
02 września
13:31:53
99
09 kwietnia
246
03 września
13:27:56
98
08 kwietnia
247
04 września
13:24:00
97
07 kwietnia
248
05 września
13:20:02
96
06 kwietnia
249
06 września
13:16:05
95
05 kwietnia
250
07 września
13:12:07
94
04 kwietnia
251
08 września
13:08:08
93
03 kwietnia
252
09 września
13:04:09
92
02 kwietnia
253
10 września
13:00:10
91
01 kwietnia
254
11 września
12:56:11
90
31 marca
255
12 września
12:52:11
89
30 marca
256
13 września
12:48:11
88
29 marca
257
14 września
12:44:11
87
28 marca
258
15 września
12:40:11
86
27 marca
259
16 września
12:36:10
85
26 marca
260
17 września
12:32:09
84
25 marca
261
18 września
12:28:08
83
24 marca
262
19 września
12:24:08
82
23 marca
263
20 września
12:20:07
81
22 marca
264
21 września
12:16:05
80
21 marca
265
22 września
12:12:04
79
20 marca
266
23 września
12:08:02
78
19 marca
267
24 września
12:04:02
77
18 marca
268
25 września
12:00:00
76
17 marca
269
26 września
11:55:59
75
16 marca
270
27 września
11:51:57
74
15 marca
271
28 września
11:47:56
73
14 marca
272
29 września
11:43:55
72
13 marca
273
30 września
11:39:53
71
12 marca
274
01 października
11:35:52
70
11 marca
275
02 października
11:31:52
69
10 marca
276
03 października
11:27:51
68
09 marca
277
04 października
11:23:50
67
08 marca
278
05 października
11:19:50
66
07 marca
279
06 października
11:15:49
65
06 marca
280
07 października
11:11:49
64
05 marca
281
08 października
11:07:50
63
04 marca
282
09 października
11:03:49
62
03 marca
283
10 października
10:59:51
61
02 marca
284
11 października
10:55:52
60
01 marca
285
12 października
10:51:53
59
28 lutego
286
13 października
10:47:55
58
27 lutego
287
14 października
10:43:57
57
26 lutego
288
15 października
10:40:01
56
25 lutego
289
16 października
10:36:03
55
24 lutego
290
17 października
10:32:08
54
23 lutego
291
18 października
10:28:13
53
22 lutego
292
19 października
10:24:17
52
21 lutego
293
20 października
10:20:24
51
20 lutego
294
21 października
10:16:30
50
19 lutego
295
22 października
10:12:37
49
18 lutego
296
23 października
10:08:46
48
17 lutego
297
24 października
10:04:55
47
16 lutego
298
25 października
10:01:05
46
15 lutego
299
26 października
09:57:07
45
14 lutego
300
27 października
09:53:19
44
13 lutego
301
28 października
09:49:33
43
12 lutego
302
29 października
09:45:47
42
11 lutego
303
30 października
09:42:03
42
11 lutego
304
31 października
09:38:20
41
10 lutego
305
01 listopada
09:34:39
40
09 lutego
306
02 listopada
09:31:00
39
08 lutego
307
03 listopada
09:27:22
38
07 lutego
308
04 listopada
09:23:45
37
06 lutego
309
05 listopada
09:20:12
36
05 lutego
310
06 listopada
09:16:39
35
04 lutego
311
07 listopada
09:13:08
34
03 lutego
312
08 listopada
09:09:40
33
02 lutego
313
09 listopada
09:06:13
32
01 lutego
314
10 listopada
09:02:49
31
31 stycznia
315
11 listopada
08:59:27
30
30 stycznia
316
12 listopada
08:56:08
29
29 stycznia
317
13 listopada
08:52:51
28
28 stycznia
318
14 listopada
08:49:38
27
27 stycznia
319
15 listopada
08:46:27
26
26 stycznia
320
16 listopada
08:43:19
25
25 stycznia
321
17 listopada
08:40:15
24
24 stycznia
322
18 listopada
08:37:12
23
23 stycznia
323
19 listopada
08:34:15
22
22 stycznia
324
20 listopada
08:31:20
21
21 stycznia
325
21 listopada
08:28:29
20
20 stycznia
326
22 listopada
08:25:41
19
19 stycznia
327
23 listopada
08:22:58
18
18 stycznia
328
24 listopada
08:20:19
17
17 stycznia
329
25 listopada
08:17:44
16
16 stycznia
330
26 listopada
08:15:14
14
14 stycznia
331
27 listopada
08:12:47
13
13 stycznia
332
28 listopada
08:10:26
13
13 stycznia
333
29 listopada
08:08:09
12
12 stycznia
334
30 listopada
08:05:57
11
11 stycznia
335
01 grudnia
08:03:50
10
10 stycznia
336
02 grudnia
08:01:48
9
09 stycznia
337
03 grudnia
07:59:53
8
08 stycznia
338
04 grudnia
07:58:01
7
07 stycznia
339
05 grudnia
07:56:15
6
06 stycznia
340
06 grudnia
07:54:36
5
05 stycznia
341
07 grudnia
07:53:02
4
04 stycznia
342
08 grudnia
07:51:34
3
03 stycznia
343
09 grudnia
07:50:12
2
02 stycznia
344
10 grudnia
07:48:56
1
01 stycznia
345
11 grudnia
07:47:47
365
31 grudnia
346
12 grudnia
07:46:43
364
30 grudnia
347
13 grudnia
07:45:47
363
29 grudnia
348
14 grudnia
07:44:56
362
28 grudnia
349
15 grudnia
07:44:12
361
27 grudnia
350
16 grudnia
07:43:35
360
26 grudnia
351
17 grudnia
07:43:04
359
25 grudnia
352
18 grudnia
07:42:40
358
24 grudnia
353
19 grudnia
07:42:23
357
23 grudnia
354
20 grudnia
07:42:13
356
22 grudnia
355
21 grudnia
07:42:09
356
22 grudnia
356
22 grudnia
07:42:12
356
22 grudnia
357
23 grudnia
07:42:22
355
21 grudnia
358
24 grudnia
07:42:38
354
20 grudnia
359
25 grudnia
07:43:01
351
17 grudnia
360
26 grudnia
07:43:32
350
16 grudnia
361
27 grudnia
07:44:08
349
15 grudnia
362
28 grudnia
07:44:52
348
14 grudnia
363
29 grudnia
07:45:42
347
13 grudnia
364
30 grudnia
07:46:38
346
12 grudnia
365
31 grudnia
07:47:41
345
11 grudnia
—-
Zabawa 2.
Dbając o sprawność mózgu bawię się czasem (gdy mam czas) łamigłówkami matematycznymi i logicznymi. Kiedyś trafiłem na zadanie: podaj w których miejscach tarczy zegarowej wskazówki pokrywają się.
Przy zadaniu była odpowiedź w postaci jakiegoś prawie barokowego wywodu. Nie do wiary – pomyślałem, że trzeba aż takich kombinacji i sam wyprowadziłem sobie prosty wzór na miejsce (w minutach) tych „spotkań”: n*5’*12/11 , gdzie n to pełne godziny (1, 2, 3 … 11)
Przykładowo dla przedziału między godziną 1. i 2. po południu mamy:
1*5’*12/11 = 5,45… minuty po godzinie pierwszej (czyli ok. 5’27”).
Ciekawostką jest że 12/11 ma nieskończone periodyczne rozwinięcie dziesiętne. Zatem ten punkt spotkania wskazówek możemy określić teoretycznie z dowolną dokładnością, ale to i tak nie ma znaczenia praktycznego ze względu na fizyczną grubość wskazówek. W tym przypadku wystarcza przybliżenie.
Możecie kogoś zagiąć, chociaż zagadka nie jest trudna…
A jak sami będziecie próbowali wyprowadzić, to podpowiem – zastosowałem szkolną metodę rozwiązywania zagadnienia goniących się pociągów/samochodów… Pomiętacie?
—
*** Na temat tego, czy można „kupić” czas, wypowiadano się wielokrotnie w kontekście gospodarowania czasem i delegowania zadań. Na tym blogu zobacz: Czas – jak go mieć? (dwie części) i Delegowanie – trochę inaczej
W sumie sporo materiałów, przy czym częściowo odwołuje się do nieistniejącej już strony i dlatego (jak na razie) trafisz na robocze archiwum.
—-
Nie odpowiadam za temat i treść reklam automatycznych ze strony platformy blogowej.
Wszyscy wiedzą, że pomysł jest nie do zrealizowania. A potem przychodzi jakiś nieuk, który o tym nie wie. I on właśnie dokonuje przełomu. Albert Einstein
W danym przypadku mowa jest o projekcie telewizji Tagen o polskich, współczesnych odkrywcach i wynalazcach oraz o ich dokonaniach. Tytuł projektu (dosłowne brzmienie) może być nieco mylący, bo „odkrywca” kojarzy się często z odkrywcą geograficznym, archeologiem, itp. a tu chodzi – jak rozumiem – o odkrycia naukowe z akcentem na technikę użytkową. Ten wpis przybliża istotę tej ciekawej i pożytecznej inicjatywy.
Ma ona character konkursu (kwiecień – czerwiec 2019), w którym zachęca się polskich wynalazców i odkrywców (naukowych) do ogólnego ujawnienia swoich pomysłów oraz widzów do oceny tych pomysłów. Ma to za zadanie pokazać nieodkryty potencjał polskiej myśli technicznej, ale także pokazać … systemowe utrudnienia na drodze tego ujawniania, pomocy państwowej i w zakresie wdrożeń. Projekt uważam za szczytny, poniżej wprowadzenie pomysłodawcy (Mariusza Dąbrowskiego).
Ufundowano nagrodę przynajmniej 10 000 zł dla zwycięzcy, która może być powiększona przez dotacje od widzów.
Tutaj wypada cofnąć się przeszłość, gdyż los polskich wynalazców i odkrywców był na ogół ciężki. W wystąpieniu wymieniono przykłady takich osób jak: Jan Szczepaniak (kolorowa fotografia), Franciszek Rychnowski (gromadzenie ‚energii eteru’), Jan Czochralski (namnażanie kryształów krzemu – technologia stojąca u podstaw mikroprocesorów), Jacek Karpiński (prekursor nowoczesnych komputerów), Lucjan Łągiewka (wynalazca m.in. zderzaka dynamicznego o nieznanej dotąd zasadzie działania). Zatrzymam się chwilę nad p. Lucjanem, ponieważ jako inżynier mechanik kiedyś specjalnie się tym interesowałem.
Do tej listy osób już nieżyjących, oprócz tak powszechnie znanych i uznanych jak Maria Curie-Sklodowska, Ignacy Łukasiewicz (wynalazca lampy naftowej i pionier przemysłu naftowego) czy Ignacy Mościcki (metoda produkcji kwasu azotowego z powietrza) itp., warto dodać wielu innych – dużo mniej znanych jak:
Józef Hofmann – autor m.in. wycieraczek szyb samochodowych i resorów (oprócz tego że był wybitnym pianistą).
Jan Szczepanik – opatentował urządzenie do fotoelektrycznego zapisu dźwięku na taśmie filmowej.
Kazimierz Żegleń – wynalazł między innymi kamizelkę kuloodporną.
Józef Stanisław Kosacki – skonstruował ręczny wykrywacz min działający na zasadzie elektromagnetycznej.
Stanisław Tołpa – biolog, badacz torfowisk i twórca preparatów zdrowotnych.
Jan Józef Baranowski (urządzenia dla kolejnictwa, kasownik i drukarka biletów),
i wielu innych – patrz np. https://wynalazki.andrej.edu.pl/wielcy-polacy (są tam też biogramy). WItold Gadowski rozpoczął kiedyś w ramach swych komentarzy tygodnia przegląd niektórych takich zasłużonych polskich wynalazców (np.tu), szkoda, że to się urwało… Oni wszyscy wnieśli znaczący wkład w rozwój nauki, przemysłu i wygodę życia ludzi, także w zakresie światowym.
Natomiast z żyjących polskich wynalazców, wymienię dość arbitralnie (przykładowo i z różnym stopniem „zasług”) następujących ludzi, których prace w różnych dziedzinach na ogół są mało znane publicznie lub z trudem się przebijają w gospodarce:
StanisławSzczepaniak – chemik, autor blisko 150 patentów i wielu nagród za wynalazki na całym świecie (zwłaszcza w zakresie preparatów zdrowotnych, wyróżnia się tym że potrafi je wdrażać – ewenement na tle innych). Zdzisław Oszczęda – odkrywca metod uzyskiwania i wykorzystywania nanowody . Zygmunt Wilkowski – biocybernetyk, terapeuta, geodeta, matematyk, m.in. opracował nowy system diagnostyki cybernetycznej. Jerzy Dora– wybitny specjalista od plazmy technicznej i autor związanych z tym wdrożeń. dr Henryk Różański (fitoterapia). Emil Piasecki – badacz zagadnień antygenów i powodów dziwnych chorób, odkrywca i popularyzator zjawiska niewidzialnej transfuzji, co tworzy nowy paradygmat w wielu działach medycyny. dr Ferdynand Barbasiewicz – odkrywca i praktyk klawiterapii – niezwykłej metody diagnostyki i szybkiego leczenia wielu chorób uważanych za nieuleczalne, pomysłodawca innych intrygujących wynalazków z różnych dziedzin. Jan Taratajcio – zadziwiająco wszechstronny badacz-amator w zakresie zdrowia, budownictwa, energetyki, muzyki … …
Wśród wynalazców są zarówno naukowcy z dyplomami jak i amatorzy, przy czym warto przypomnieć, że wiele wynalazków powstało właśnie dzięki amatorom i ten fakt nie powinien być powodem lekceważenia.
O ile w Polsce istnieje szczególny (negatywny) stosunek do wynalazców (co widać po bardzo małej ilości patentów), to jest to także problem na świecie, gdy dany wynalazek (odkrycie) jest nie po drodze potentatom lub monopolistom w danej dziedzinie. Podobnie, gdy jakieś odkrycie podważa istniejący paradygmat naukowy, zwłaszcza jeśli wykazuje skuteczność. Jest wielu takich naukowców, dawnych i współczesnych, o ktorych nic sie nie mowi. Niektórych okradają z ich pomysłów ww. potentaci – albo przejmując technologię pod własnym szyldem albo chowając ją do szuflady.
Warto wspomnieć o prekursorze (prawdopodobnie nie jedynym) podobnych akcji – Januszu Zagórskim z NTV, który prowadził wielokrotnie już wspomniane przy okazji L. Łągiewki Forum Niekonwencjonalnych Wynalazków Konstrukcji i Pomysłów (w latach 2001 – 2010, reaktywowane w 2016), gdzie występowało wielu wynalazców.
Także Alex Berdowicz na swej stronie porozmawiajmy.tv zaprasza czasem ciekawych wynalazców.
Wracając do projektu.
Gdy to piszę opublikowano Inauguracyjny (1.) odcinek cyklu wspomnianego na wstępie projektu-konkursu przedstawiającego polskich wynalazców, w którym wystepuje Wiesław Glaner. Jest on twórcą działających rozwiązań technicznych do zupełnego spalania różnych paliw i odpadów w systemie zamkniętym. Byłoby to niezwykle pożądane w świetle obecnego problemu smogu, efektywności energetycznej oraz utylizacji odpadów. Autor opracował projektowanie takich systemów pod różne surowce, które mogą być „przystawką” do istniejących urządzeń spalających jak i instalacjami kompletnymi. Rozwiązują one także problem emisji CO2 przez absorpcję tego gazu przez popioły w wyniku czego powstaje pewien surowiec, który może być wykorzystany w chemii budowlanej (chociaż to nie jedyny pomysł na neutralizację CO2). Jak w innych podobnych przypadkach wynalazca boryka się z utrudnieniami patentowymi, brakiem zainteresowania ze stony nauki oraz małym zainteresowaniem podmiotów gospodarczych. Jest to też przykład człowieka, który wrócił z emigracji z nadzieją na przysłużenie się Polsce, ale te nadzieje rozbijają się o mur niezainteresowania i braku pomocy. Jak określił to prowadzący wywiad: „Nie ważne jest tutaj jak możesz pomóc, ale komu możesz zaszkodzić”.
Co do metod efektywnej energetyki – uważam ten temat za bardzo ważny i dlatego jeszcze go tutaj rozszerzę. Otóż w zakresie efektywnego spalania mamy w Polsce obecnie więcej ciekawych pomysłów. Pisałem o tym kiedyś w artykule „Energetyka rozproszona, głupcze! z którego zacytuję ten fragment:
… Jeśli jednak [stawiamy na] węgiel, to czemu nie są wdrażane dużo efektywniejsze sposoby jego spalania? Zwróćmy uwagę na efekt skali wynikający z pojedynczych użytkowników węgla. Przede wszystkim piece węglowe, zwłaszcza domowe, są bardzo nieefektywne. Od razu podam parę przykładów jak można to robić lepiej. Czyste i ekonomiczne spalanie węgla (od góry) – bez dymu i bez strat ciepła na zewnątrz nawet w zwykłych kotłach zasypowych – https://youtu.be/BnhHedGYtiU i cz.2- efekty po dobie od rozpalenia https://youtu.be/YSdxQ_54CIk. [niestety po czasie okazało się że te filmy zginęły…] Są i inne prezentacje takiego spalania np. https://youtu.be/pYn4rd2Lqlw (jest ich dużo, dotyczy też spalania drewna, są i wersje do spalania dolnego z podobnym efektem). Nawet tak proste i stare rozwiązanie jak piec rakietowy podwyższa znacznie efektywność spalania. Dziwi, że nie stosuje się takiego usprawnienia jak „spalanie wody” – patrz te ciekawe prezentacje Jerzego Orła np. https://youtu.be/0A8ajRoHvOA i http://porozmawiajmy.tv/wolna-energia-1-wykorzystuj-wode-jako-paliwo-jerzy-orzel/. Zatem priorytetowo powinny być stosowane i wymieniane stare piece na energooszczędne, wysokosprawne (powyżej 90% wykorzystania paliwa stałego, tj. węgla, biomasy) kotły co. i cwu., według polskich już istniejących patentów. Równie głośna jak bezpieczeństwo energetyczne, była ostatnio sprawa smogu. Węgiel przyczynia się do tego istotnie. Istotne są też choroby od zapylenia i koszty ich leczenia oraz zgony. Jedno z rozwiązań to “Palnik do spalania dymu wery” – przełomowy wynalazek – https://youtu.be/LkGbZpIupco, który poprawia efektywność spalania o 30% i daje brak zanieczyszczeń kominowych.
Wynalazca podaje: Sprawność do 97%! Mała emisja – normy dopuszczające emisje przez piece na paliwa stałe wynoszą w przypadku CO 700 mg/m3, a my mamy 15 mg/m3. Dopuszczalne normy w przypadku emisji pyłów wynoszą 60 mg/m3, a dzięki użyciu naszego pieca jest to zaledwie 18 mg/m3. Takie wyniki osiągamy, paląc w naszym piecu zwykłym węglem bez nawiewu. Badania przeprowadzone przez Instytut Energetyki potwierdzają zalety wynalazku. Wywiad z p. Marianem –http://wlocie.pl/…/o-jego-wynalazku-mowi-sie-w-calej-europ…/
Zobacz starszy reportaż-wywiadhttps://youtu.be/LkGbZpIupco (krótszy ) lub dłuższy wywiad https://youtu.be/NWB—Kt6KtI. Dopiero teraz ten wynalazek przebija się u nas do uznania i zastosowania, bo dotąd był chwalony za granicą. W świetle powyższego wcale nie trzeba byłoby wymuszać likwidacji wszystkich pieców węglowych (jak w Krakowie) na rzecz gazu, bo wystarczy zmienić je na węglowe nowej generacji lub dokonać odpowiedniej adaptacji (zdecydowałby rachunek ekonomiczny w szerszym kontekście).
Pozostaje żywić nadzieję, że jeśli nie z pomocą państwową, to prywatną i w pewnego rodzaju fazie skrytej, projekty tego typu dojrzeją i w końcu wypłyną a wtedy może będą docenione. Zdaję sobie sprawę, że stoją za tym też sprawy polityczne, ale… nadzieja umiera ostatnia. Organizator konkursu prosi o zgłoszenia kandydatów, a ja też chętnie usłyszałbym tutaj o takich wynalazkach i odkrywcach, których znacie.
O dalszych odcinkach projektu będę komunikował. Wspomnieliśmy też o innowatorach i odkrywcach z dziedzin nietechnicznych (np. zdrowie), ale oczywiście na uwagę zasługuje i wiele innych, jak historia, klimatologia, matematyka, psychologia itd. itd., ale to osobny temat.
(Ten artykuł realizuje postulat z ankiety Czytelników umieszczonej w tym wpisie)
Właściwością człowieka jest błądzić, głupiego – w błędzie trwać.
Cyceron
Napisałem w Nowa odsłona bloga, że jego pierwowzór, założony w 2007 r. na platformie blox.pl był moim pierwszym blogiem. Przypomniałem sobie, że to niezupełnie było tak, bo robiłem próby także w innych miejscach jeszcze wcześniej – od 2005 r. Np. w Interii. Potem jeszcze od czasu do czasu coś tam wrzucałem, aż w końcu tego zaniechałem, a po czasie sama Interia zrezygnowała z tej (bezpłatnej) usługi.
Ten blog o nazwie Mirrors w Interii miał takie intro:
Mirrors=lustra – naszej rzeczywistości, mnie samego, a może odnajdziecie swój własny wizerunek?
Charakter bloga: krytyczny a nawet uszczypliwy. Po co? Wyrzucę z siebie urazy i złości, aby przez swoiste katharsis oczyścić swój umysł, wybaczyć sobie i innym, iść do przodu.
A Ty, jeśli znajdziesz siebie w tym lustrze – może też coś zrozumiesz, zmienisz?
Nie będę regularny, nie mam na to czasu. Bedę się także cofał w przeszłość.
To jest nie tyle dziennik, co raczej notatnik myśli.
Odgrzebałem w swoich archiwach szkice a nawet kopie niektórych tych wpisów.
Okazuje się, że są tam takie, które wciąż mają jakąś wartość, że nadal są po części aktualne albo pokazują rzeczywistość tamtego czasu.
Zatem postaram się wpleść w bieżące postowanie te ciekawsze stare.
Odróżnię je powiększonym podtytułem
Z archiwum
podkreślając kolorem oraz podając datę oryginału (czasem w przybliżeniu).
Od głuchoty umysłowej do faktycznej (z archiwum)
2006-10-26
Do pracy dojeżdżam komunikacją miejską, mniej więcej w tym czasie, gdy młodzież podąża do szkół.
Wielu uczniów i studentów ma na uszach słuchawki. W zdecydowanej większości słuchają muzyki. Skąd to wiem? Bo nawet dla mnie, mimo że stoję w pewnej odległości, jest to na tyle głośny dźwięk, że słyszę wyraźnie, co jest grane (chociaż nie zawsze mam na to ochotę).
A dla delikwenta? Nie chcę być zbyt mentorski (niestety taką rolę często przybieram), ale przecież wiadomo, że pewne natężenie dźwięku i to często dawkowane, jest szkodliwe dla słuchu. Podobno rośnie nam pokolenie półgłuchych. Lubię różne rodzaje muzyki, ale w odpowiednim otoczeniu i warunkach oraz taką, która nie nudzi, a więc nie „łubu-dubu” w kółko. Ale nie o gusta chodzi…
Jeszcze jedno. Żyjemy w czasach, w których trzeba się wciąż uczyć i doskonalić, w czasach rywalizacji. Trzeba mieć otwarte oczy i uszy.
Na szczęście technika przynosi nam różne udogodnienia, w tym klasy audio: nagrania lekcji (np. języka), audiobooki, a ostatnio podcasting, czyli audycje (radiowe i nie tylko), które możemy przesłuchiwać, kiedy chcemy. Czyż czasu spędzonego rano w podróży lub w kolejce (kiedy umysł jest jeszcze świeży), nie warto właśnie tak wykorzystać, a muzykę puścić sobie dla relaksu po zajęciach?
Ale czy ktoś nadstawi ucha tej dobrej radzie?
—- PS. po latach widzę, że zjawisko istnieje nadal a nawet się nasila. Doszły do tego głośne rozmowy przez telefony w miejscach publicznych.
W całym życiu szanuj prawdę tak, by twoje słowa były bardziej wiarygodne od przyrzeczeń innych.
Sokrates
Trzy święta 1-3 maja w połączeniu z rocznicami unijnymi i NATOwskimi to szerokie tło do dyskusji o patriotyzmie. Postaram się być zwięzły (nome-omen – lapidarny), chociaż już zasugerowałem szerokość tematu.
Manifestacje charakteryzują się hasłami, na sztandarach i transparentach zobaczymy ich wiele. Dla jednych Unia to zło, bo zabrała nam suwerenność i traktuje nas z góry, dla innych to nobilitacja i nasze naturalne miejsce. NATO dla jednych to gwarancja bezpieczeństwa, dla innych źródło napięć z Rosją, itd.
Każdy ma część racji, a spojrzenia z różnych stron są korzystne, zwłaszcza gdy wszystko próbuje się stawiać na jedną kartę, co nie jest dobre w polityce, która musi rozpatrywać różne scenariusze.
Doświadczenie boleśnie pokazuje, że hasła nader często są tylko hasłami, których się nie realizuje. Nabieram(y) nieufności do każdej propagandy. Mało jest takiej, która mówi całą prawdę i tylko prawdę.
Podobnie do pewnych gestów i pseudodziałań jak słynne już protestowanie przeciw przemocy przez kokardki, malowanie chodników czy twarzy.
I tym razem będą kotyliony, chorągiewki, baloniki, dekoracje. To ma swoje miejsce i zawsze uświetniało święta, ale nie to jest najważniejsze.
Patriotyzm widzę głównie w realnych działaniach, bardziej u podstaw a nie fasadowych, będących grą pozorów.
Rację mają ci, którzy kładą nacisk na naszą siłę gospodarczą. Ale droga realizacji tego postulatu powinna być mądra i wykorzystująca nasze potencjalne możliwości, które się przemilcza. Pisałem o tym wielokrotnie, tutaj np. we wpisie Olbrzymie bogactwa Polski.
Działanie przeciwne nie jest patriotyczne, jest wręcz zdradą.
Tak jak korupcja, nepotyzm, rózne patologie, które służą tylko politykom i oligarchom a nie krajowi i Narodowi. Uczciwy stosunek rządu do obywateli, do przedsiębiorczości, własnego przemysłu i zasobów, to probierz patriotyzmu.
Z drugiej strony politycznej – postulat szybkiego przyjęcia euro też nie świadczy o patriotyzmie, ponieważ pozbawi nas możliwości przynajmniej częściowej niezależności od globalnej finansjery, zlikwiduje nasz bank emisyjny i obniży stopę życiową.
Nie podzielam prounijnego entuzjazmu, zwłaszcza widząc dokąd UE dryfuje, chociaż z pragmatycznego punktu widzenia trzeba w niej budować naszą pozycję i korzystać z praw.
Przy okazji przypomnę fragment z art. Dziewczyna i uśmiercanie kultury, by podnieść wątek naszego dziedzictwa i miejsca w kulturze europejskiej.
Tutaj może zaskoczę poniektórych salonowych chwalców Gombrowicza i euroentuzjastów.
Oto co pisarz sądził o naszym miejscu i roli w Europie:
„Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy – gdyż europejskość nie polega na zlaniu się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową – specyficzną i nie dającą się niczym zastąpić, […] tylko przeciwstawienie się Europie, która nas stworzyła, może sprawić, że staniemy się w końcu kimś… o własnym życiu”.
„… Uderzcie raczej w sztukę europejską, bądźcie tymi, którzy demaskują, zamiast podciągać się do cudzej dojrzałości, spróbujcie raczej ujawnić niedojrzałość Europy. Postarajcie się zorganizować wasze prawdziwe odczuwanie, aby uzyskało byt obiektywny w świecie, znajdźcie teorię zgodną z waszą praktyką, stwórzcie krytykę sztuki z waszego punktu widzenia, stwórzcie obraz świata, człowieka kultury, który by był zgodny z wami.”
Bardzo niepokoi też jeden sztywny (naiwny?) wektor polityki zagranicznej, która – jak mówi wielu krytyków – prowadzona jest „z pozycji klęcznika” i może sprowadzić na nas takie uzależnienie, że o żadnym patriotyzmie już nie będzie mowy.
Także stawianie na kulturę judeo-chrześcijańską jest antypatriotycznym nieporozumieniem, bo nie istnieje takie zwierzę (przeciwstawny kanon moralny i odwieczny konflikt).
Wiąże się to z wciąż istniejącą antypatriotyczną polityką historyczną, która niby się zmienia, ale raczej fasadowo, w daleko niewystarczającym stopniu.
Wreszcie o patriotyzmie świadczy też nasze szkolnictwo (obecnie słusznie wraca akcent na historię, niestety za dużo tematów i prawd nadal jest przemilczanych lub opisywanych pod bieżącą ideologię), kultura współżycia społecznego (tworzenie więzi sprzyja sile Narodu i państwa) oraz po prostu języka – spójrz na artykuł Patriotyzm a język.
Można by jeszcze sporo o tym wszystkim, ale już te parę myśli skłania do dalszych … przemyśleń.
Kocham Polskę i leży mi na sercu by nie było sytuacji jak w sarkazmie S. Garczyńskiego: Uniesiony patriotyzmem opuścił kraj.
Głupota nie jest zabroniona, ale żeby nią epatować?
Krótka refleksja na temat obecnych wydarzeń wokół wystawy w Muzeum Narodowym, ale nie tylko.
Sporną wystawę widziałem już kiedyś w Centrum Sztuki Współczesnej (Zamek Ujazdowski). Myślę, że było to odpowiedniejsze miejsce dla takiej ekspozycji niż Muzeum Narodowe. Chociaż „dzieło” (jak teraz się to określa) było kontrowersyjne, to na tle innych podobnych z CSW nie wyróżniało się tak bardzo swoją wymową. Ilekroć tam bywałem, ekspozycje wzbudzały niesmak i estetyczny protest.
„…czasem odwiedzam Muzeum Sztuki Współczesnej w Warszawie i prawie zawsze wychodzę mocno zdegustowany. Jakieś obsceniczne instalacje, trywialność, wulgarność, bazgroły, bylejakość rzemieślnicza, nieudolność, epatowanie brzydotą, sadzenie się na oryginalność która nie służy żadnemu uczuciu oprócz żachnięcia się lub obojętności…”. To dzieje się właśnie w placówkach dotowanych z podatków. Olbrzymia sala, pośrodku jakaś jedna pseudorzeźba lub coś rozsypanego na podłodze, kilka pilnujących strażniczek muzealnych (ze zdziwieniem w oczach, że ludzie przychodzą to oglądać) – czy to dobrze zagospodarowane środki na kulturę?
Jest to tylko fragment szerszej wypowiedzi o kulturze a tytuł wpisu nawiązywał do skandalu w związku z głośnym spektaklem Śmierć i dziewczyna w Teatrze Polskim we Wrocławiu. Odwołuje się tam jeszcze do wpisu Brigitte Bardot Bardzo… – też traktującego o upadku kultury. Polecam oba artykuły aby tutaj się nie powtarzać. ——
Zresztą nie tylko CSW tak zniesmaczało. Odwiedzając Zachętę miałem podobne wrażenia i nie była to zachęta do sztuki. Co do Zachęty i CSW nadmienię, że gdy byłem tam ok. dwa tygodnie temu, już nie odniosłem tak negatywnego wrażenia – widać dużo zależy od kuratorów i dyrektorów tych instytucji. Historia ekspozycji Natalii LL jest długa i ma swoje miejsce w dziejach sztuki współczesnej. Tutaj dla mnie jest to pretekst do refleksji ogólniejszej. Obecne wydarzenia układają się w serię prowokacji, przy czym wychodzą one poza schemat prowokacji czysto artystycznej. Wśród nich bodajże najgłośniej było ze sztuką Klątwa w Teatrze Powszechnym w Warszawie. Widać, że w każdym przypadku występowało liczne angażowanie się celebrytów, (pseudo)artystów i polityków. Celebryci mieli okazję do pokazania się, niektórzy artyści być na afiszu i podtrzymać problematyczną wartość podobnej swojej sztuki, politycy wykorzystywali sytuację by dowalić swojej opozycji. Jest zadyma – warto się podłączyć. A może raczej ukartowana akcja? Nie chcę tu wchodzić w politykę, bardziej uderza mnie degrengolada w ramach samej kultury. Podnosi się sprawę wolności artystycznej, co jest słuszne, ale nie widzi się zasadniczego aspektu estetyki i smaku. Zamiast tego często mruganie okiem w kierunku ludycznych i najniższych gustów, skojarzeń nie zawsze zamierzonych.
I jeszcze inna niepokojąca obserwacja dotycząca … kobiet. Generalnie szanuję, ale coraz częściej widzę, że pracują na odmienne uczucie. Pewnie podpadnę za adres i dosadność, lecz trudno nie widzieć faktów. Jedzenie i ssanie banana, wypluwanie płynu na podobieństwo spermy kojarzy się dość jednoznacznie. Kto demonstruje pozy z bananami w ramach solidarności z artystką? Głównie kobiety. Czyżby tak bardzo im się TO podobało…? Niedawno mieliśmy spektakl żenujących poziomem spektakli artystyczno-dydaktycznych (?) w trakcie strajku nauczycieli. Kto tam głównie się popisywał? Nauczycielki. Czy to nie głupota? Przecież młodzież zapamięta te wygłupy i szacunek do nauczycieli jeszcze bardziej zmaleje, a ekscesy jednych nauczycieli względem drugich wywołały podobne wrażenie, także na rodzicach. Jest też w szkołach napór genderyzmu i wzorców LGBT, co dopełnia niewesoły obraz. Na ogół te same środowiska, obecnie opozycyjne, afirmują „ubogacanie kulturowe” ze strony południowych nachodźców, a nawet widzimy różne panie z transparentami „zapraszamy”. Wracając do instytucji – państwowe muzea, teatry i szkoły to miejsca publiczne, utrzymywane w znacznej mierze z pieniędzy podatników, mające też misję wychowawczą. Nie jestem za usztywnianiem postaw prawicowych i purytańską przesadą, ale widać jak przez seksualizację życia, zwłaszcza wśród dzieci, przez obniżenie poziomu sztuki, dyskusji i zachowań – idea Gramsciego, by uderzyć w kulturę dla zdemoralizowania i rozbijania społeczeństwa ma się wciąż dobrze. A nawet przybiera na sile. Niepokojące.