Podstawowe błędy w myśleniu

Poprawne rozumowanie jest tak rzadkie jak doskonałe zdrowie.
M. BLACH

 

Na początek krótkie wyjaśnienie skąd tu taki temat.
Obecnie na stronie/blogu www.StefanGarczynski.pl przygotowuję nową edycję książki autora Błąd. Źródła. Unikanie.
Była już kiedyś opisana w 2006 r. w starszej wersji strony – możesz zajrzeć do tego opisu, gdyż niewiele się zmieni – oprócz nowych powiązań i możliwości pobrania ebooka. Będzie też wkrótce wpis dotyczący nowej wersji mobilnej (4 formaty) – dostępnej bezpłatnie. To wartościowa i wciąż aktualna książka – chociaż wydana prawie 50 lat temu.
Traktuje o poprawnym myśleniu, przy czym mimo swej treściwości pomija niektóre trudniejsze zagadnienia w ujęciu np. logiki formalnej. Sądzę że Czytelnikowi, jako uzupełnienie, przyda się propedeutyczna wiedza na ten temat. Tym bardziej, że często obserwuję w sieci dyskusje o coraz niższym poziomie merytorycznym i formalnym. Niestety, sam czasami się na tym łapię… 🙂 więc przywołuję temat i dla siebie.
Tak się składa, że kiedyś prowadziłem rozbudowaną stronę (L-earn.net – już dość dawno nie istnieje), gdzie takie tematy były ważną jej składową. Z archiwum roku 2004 wyciągam swój artykuł-kompilację podstawowych wiadomości o błędach myślenia.  Oto on:


Podstawowe błędy w myśleniu

Istnieje wiele możliwych błędów rozumowania, z których można wyróżnić błędy logiki formalnej (tu odsyłam do kursów logiki lub do propedeutyki filozofii – warto znać rachunek zdań i inne podstawy logiki) oraz błędy będące wynikiem mniej lub bardziej świadomego czynnika ludzkiego. W przypadku działania świadomego, podobnie jak w praktyce iluzjonistów, w fałszywej logice ważny jest czynnik odwrócenia uwagi „ofiary”. Z reguły jego funkcję pełni element zgoła nieistotny w dyskusji, za to opatrzony ładunkiem emocjonalnym.

Obie klasy nie są rozłączne w tym sensie, że człowiek np. świadomie może stosować błędy logiczne dla zmylenia przeciwnika, lub stosować je nieświadomie z niedostatku wiedzy i „wyrobienia logicznego”.

Niektóre definicje z zakresu logiki

Antynomia (paradoks; ang. antinomy, paradox) jest to para zdań, z których każde w równym stopniu zasługuje na przyjęcie, lecz jednocześnie są one między sobą sprzeczne i dlatego nie można przyjąć obu.

Entymemat = wnioskowanie dedukcyjne, w którym jakaś przesłanka została przemilczana, najczęściej ze względu na jej oczywistość. Przesłanka entymematyczna, tj. niewypowiedziana w słowach, bywa niekiedy zdaniem, którego wnioskujący nie uświadamia sobie aktualnie. Zdarza się, że jest to zdanie fałszywe lub bezpodstawnie przyjęte. Stąd, ujawnianie przesłanek entymematycznych jest jednym ze sposobów wykrywania błędów.

Onus probandi (łac. ciężar dowodzenia). Mianem tym określa się regułę dyskutowania, mówiącą na kim w danej sytuacji dyskusyjnej spoczywa obowiązek uzasadnienia swego stanowiska. Przykładowo, gdy jedna ze stron wygłasza twierdzenie, a druga wstrzymuje się od zajęcia stanowiska, obowiązek uzasadnienia ciąży na zwolenniku tego twierdzenia.

Błąd formalny. Zwany jako non sequitur (łac. nie wynika). Dotyczy wnioskowania dedukcyjnego i popełniany jest wtedy, gdy z przesłanek nie wynika logicznie wniosek mimo uwzględnienia wszystkich przesłanek. Wnioskowanie, w którym popełniono błąd formalny, może (choć nie musi) prowadzić od prawdziwych przesłanek do fałszywego wniosku.

Błąd materialny (nieformalny). Błąd popełniony we wnioskowaniu wtedy, gdy przynajmniej jedna z przesłanek jest zdaniem fałszywym. Takie wnioskowanie może (ale nie musi) prowadzić do fałszywego wniosku. Gdy wnioskowanie obarczone błędem materialnym stanowi część składową jakiegoś dowodzenia, wtedy mówi się, żę w danym dowodzeniu popełniono błąd materialny.

Sofizmat

Ogólnie: na pozór logiczne, zachowujące pozory prawdziwości sformułowanie, które zawiera jednak błąd – często trudny do wykrycia.

 W dalszym ciągu przedstawimy w sposób możliwie popularny, bez naukowej klasyfikacji i wyczerpywania tematu, główne rodzaje sofizmatów i błędów w myśleniu.

Fałszywy dylemat (ang. false dilemma)

Założenie we wnioskowaniu, (mocno zwalczane w „School of Thinking”, o której piszę w osobnym artykule), że istnieją tylko dwie odpowiedzi w danej sytuacji, podczas gdy może istnieć wiele różnych odpowiedzi. Np. coś nie koniecznie musi być tylko złe lub dobre: dla kogoś dana rzecz jest dobra, dla innego zła a jeszcze dla kogoś innego – neutralna. Jest to błąd nazywany też fałszywą dychotomią, tj. wyłączenie możliwości pośredniej lub  dopuszczanie tylko dwóch skrajnych możliwości, a nie kontinuum możliwości pośrednich.

Plan krótkoterminowy kontra długoterminowy

Podtyp wyłączenia możliwości pośrednich.

Np.: „Dlaczego badać przestrzeń kosmiczną lub angażować się w podstawowe badania naukowe, skoro mamy tak duży deficyt budżetowy?”.

Argumentacja błędnego koła (łac. circulus vitiosus, ang. circular reasoning, begging a question)

Błędne koło w definiowaniu

  1. Idem per idem (to samo przez to samo), błędne koło bezpośrednie – użycie w definicji wyrazu definiowanego, np. „Logika jest nauką o myśleniu zgodnym z prawami logiki”.
  2. Błędne koło pośrednie – kiedy pojęcie A zdefiniowano przy użyciu pojęcia B, a do zdefiniowania pojęcia B użyto znowu pojęcia A (może być więcej tych etapów pośrednich, co znakomicie utrudnia wykrycie tego błędu), np. „Logika jest nauką o poprawnym myśleniu. Myślenie poprawne to myślenie racjonalne. Myślenie racjonalne to myślenie zgodne z prawami logiki”.

Błędne koło w dowodzeniu

Błąd polegający na przyjęciu za przesłankę tego, co ma być dopiero udowodnione, np. „X nie mógł popełnić tego błędu. Jest na tyle doświadczonym specjalistą, że nie mógł tego zrobić”.

Ekwiwokacja [łac]

Używanie tego samego słowa w coraz to innych znaczeniach, sprawiając jednocześnie wrażenie, że cały czas znaczy ono to samo (gdy poprawność wypowiedzi wymaga użycia go w tym samym znaczeniu, ilekroć występuje).

Polisemia [gr]

Wieloznaczność wyrażeń językowych, możliwość przypisania danemu wyrażeniu więcej niż jednej interpretacji semantycznej, np. w zdaniu: Boję się krytyki szefa, tj. ‚boję się krytykować szefa’ lub ‚boję się, gdy szef mnie krytykuje’. Polisemia jest regularnie właściwa pewnym klasom wyrazów oraz formom wyrazów (np. właściwe formom czasu teraźniejszego niektórych czasowników znaczenie aktualne: Jan tańczy, w sensie ‚…tańczy w tej chwili’, i potencjalne, np. w sensie ‚…umie tańczyć’). Polisemia konkretnych, pojedynczych wyrazów bywa zazwyczaj przedmiotem opracowania leksykograficznego.

Wieloznaczność wyrażeń

Cecha wyrażeń mających więcej niż jedno znaczenie, np. nazw homonimicznych (róża, zamek itp.); cecha ta dotyczy również wyrażeń złożonych (zdań), wówczas gdy mogą być różnie rozumiane, bądź ze względu na niejasność ich struktury, bądź ze względu na to, iż zawierają wieloznaczne wyrażenia.

Nieostrość wyrażeń

Cecha nazw, których zakres na gruncie danego języka nie jest ściśle ustalony (takich jak „młody”).

Non sequitor (łac. nie wynika)

Popełniany, gdy z przedstawionych przesłanek nie wynika wyprowadzony wniosek lub równie prawdopodobnie można wyprowadzić wniosek odmienny

Redukcjonizm (ang. reductive fallacy)

Redukowanie skomplikowanej idei do prostej, branie pod uwagę tylko wybranych aspektów i utrzymywanie, że to już wszystkie.

Fałszywe uogólnianie

Ktoś wysnuwa wnioski z wątpliwych lub nie związanych ze sprawą dowodów. Postępowanie to przybiera dwie formy:

Pobieżne/pospieszne uogólnienie (ang. hasty generalization). Ktoś wysnuwa wnioski na podstawie minimalnej wiedzy (niekoniecznie prawdziwej), na wyjątkowych lub tylko wybranych faktach, zanim jeszcze zbierze wszystkie fakty i dowody.

Szerokie uogólnienie (dieto simplicter}. Ktoś wysnuwa wnioski, stosując ogólną regułę do konkretnej sytuacji. Przykład: „Słyszałem, że ta część miasta jest niebezpieczna. Nie zawiozę tam tej paczki”. A przecież ulica, o której mowa, może być najbezpieczniejszą w mieście.

Tłumienie dowodów lub podawanie półprawdy

(chyba nie wymaga komentarza)

Sofizmat psychogenetyczny (ang. genetic fallacy)

Zakładanie, że jeśli ktoś wierzy w jakiś pogląd z przyczyn czysto psychologicznych, to jest to pogląd nieprawdziwy.

Przykładowo, niemiecki filozof Ludwik Feuerbach twierdził, że wiara w Boga jest tylko projekcją, wyobrażeniem ludzkich marzeń o potędze, dobru, miłości. Ludziom brakowało tych rzeczy, więc wymyślili sobie Boga, i teraz są szczęśliwi i spokojni. Można odbić piłeczkę i odpowiedzieć ateiście posługującemu się tym zarzutem, że nie wierzy on w Boga, gdyż bał się odpowiedzialności, drżał przed chwilą, kiedy stanie przed Sędzią, toteż wymyślił sobie, że nie ma Boga i teraz jest szczęśliwy, spokojny i dobrze mu się żyje.

Przyczyna, dla której ktoś w coś wierzy, nie musi mieć żadnego wpływu na prawdziwość tego poglądu.

Wykorzystywanie współczucia (argumentum ad misericordiam)

Ktoś odwraca twoją uwagę od słabych punktów swojej koncepcji, wprowadzając wzruszający wątek czyjegoś nieszczęścia. Przykład: „Trzydzieści milionów dzieci w wieku szkolnym nie jada wystarczająco pożywnego lunchu. Proszę poprzeć mój plan, a sytuacja ta się poprawi”.

Petitio principii [łac.]

Błąd w dowodzeniu, polegający na przyjęciu w nim za przesłankę zdania bezpodstawnie uznanego za prawdziwe.

Paralogizm [gr.]

Rozumowanie niepoprawne wskutek popełnienia w nim błędu logicznego polegającego na naruszeniu tych praw logiki, których respektowanie jest warunkiem koniecznym poprawności logicznej tej właśnie wypowiedzi.

Przykładowo, dowód jakiegoś twierdzenia powinien zawierać tylko przyjęte prawa matematyczne/logiczne a nie swobodne wyrażenia.

Naciągane wnioski (ang. special plending)

Pomijanie we wnioskowaniu materiału, który sprzeciwia się mojej pozycji, branie pod uwagę tylko faktów ją potwierdzających. (podobne do fałszywego uogólniania, ale z aspektem złej intencji).

Sofizmat rozszerzenia (ang. extension fallacy, knock the straw man)

Zachodzi gdy atakujemy przesadzoną i zniekształconą przez nas wersję twierdzenia przeciwnej strony (atakowanie tzw. „stracha na wróble”) czyli  twierdzenia, które w rzeczywistości nigdy nie zostało przez przeciwną stronę wypowiedziane.

Ignoratio elenchi (nieznajomość tezy dowodzonej)

Mechanizm podobny do sofizmatu rozszerzenia. Nieznajomość tezy dowodzonej i dowodzenie czegoś innego niż to, co ma być udowodnione.

Snobizm chronologiczny (ang. chronological snobbery lub „argue by clock”)

Uznawanie twierdzenia za prawdziwe lub nieprawdziwe tylko na podstawie jego wieku, np. ktoś może twierdzić, że jakaś teoria czy religia  jest prawdziwsza od innej dlatego że jest znacznie starsza.

Apel do niewiedzy (łac. argumentum ad ignorantiam)

Apel do niewiedzy – twierdzenie, że gdy nie udowodniono, że coś jest fałszywe, musi to być prawdziwe i odwrotnie (np.: „Może istnieć niewyobrażalnie wielka liczba innych światów, ale nie ma dowodów, że gdziekolwiek nastąpił większy rozwój moralny niż na Ziemi, tak więc nadal jesteśmy centralnym miejscem we wszechświecie”).

Tę niechęć do przyjęcia niepewności można skrytykować jednym zdaniem: brak dowodu na występowanie jakiegoś zjawiska nie jest dowodem na brak występowania tego zjawiska. Błąd ten popełniany jest także, gdy dyskutant widząc, że jego przeciwnik nie jest w stanie udowodnić swojego stanowiska, twierdzi: „W takim razie ja mam rację!”. Obie strony mają równy obowiązek udowodnienia swojego stanowiska. W logicznej dyskusji nie ma miejsca na coś takiego, jak zwycięstwo walkowerem.

Nadużywanie analogii (ang. misuse of analogy)

Dowodzenie czegoś przy użyciu analogii, często niewłaściwie dobranej.

Warto podkreślić, że analogia, podobieństwo niczego jeszcze nie dowodzi, może posłużyć co najwyżej do zobrazowania twierdzenia już udowodnionego.

Argument atakujący człowieka (argumentum ad hominem, argumentum ad personam)

  1. Uderzanie w osobiste braki dyskutanta, zamiast w prawdziwość jego twierdzenia.
  2. Wykorzystanie pozycji, z której przemawia nasz rozmówca, do uniemożliwienia mu pewnych sposobów argumentacji, choćby były one słuszne i prawdziwe („jako nauczycielowi nie wypada ci  używać takich argumentów”).

Atakowanie posłańca

Odmiana argumentum ad hominem. Przyjmuje dwie formy:

Atak na posłańca, znane też jako „Zatruwanie studni”
Negowanie prawdziwości twierdzenia tylko na tej podstawie, że głosi go ktoś, kto nie jest wiarygodnym źródłem informacji lub że należy odrzucić wszystko, co mówi dana osoba, gdyż jej morale, kompetencje, narodowość czy religia są nie takie, jak powinny być.

Atak na towarzystwo posłańca.
Ktoś twierdzi, że wszystko, co mówi dana osoba, jest nieprawdą, obraca się bowiem ona w nieodpowiednim towarzystwie.

Apel do ludzi, powoływanie się na autorytety (argumentum ad vere-cundiam, ang. appeal to the people)

Istnieją dwie wersje tej metody

Powoływanie się w dyskusji na popularne autorytety,  cytowanie eksperta.
Ktoś narzuca ci swoje poglądy, powołując się na autorytet w danej dziedzinie. W rzeczywistości bycie ekspertem nie oznacza, że posiadło się monopol na prawdę, w dzisiejszych czasach bowiem specjaliści w danej dziedzinie miewają skrajnie odmienne poglądy. Bywają też eksperci ukształtowani przez ideologię a nawet nieuczciwi. Często jest to także powoływanie się na autorytet zupełnie nieznany przeciwnikowi (a najczęściej wątpliwej jakości), co budzi jednak w nim przekonanie co do rzeczowości wnioskowania.

Cytowanie znanych osób.
„Znany ekspert podobno wspiera tę koncepcję…”. Jest w tym pewien haczyk, ponieważ chodzi o eksperta z innej dziedziny.

Nadto,  liczba wyznawców jakiegoś poglądu wcale nie świadczy o jego prawdziwości. Spotyka się argument „Wszyscy tak myślą/postępują….” Tu popełnia się kilka błędów – nieuprawnionej indukcji (oczywiście trudno sprawdzić że „wszyscy”), pospiesznego uogólnienia a także prawdopodobnie myślenia stereotypowego lub sloganowego.

Na marginesie można zauważyć jeden z mankamentów demokracji, w której zbyt schematycznie przyjmuje się, że większość ma rację, co oczywiście nie zawsze (a nawet rzadko) ma miejsce.

 Argument oparty na niekorzystnych następstwach

Np.: „Oskarżony w publicznie znanym procesie powinien zostać uznany za winnego, w przeciwnym przypadku będzie to zachęta dla innych mężczyzn, by mordowali swoje żony”. Takie następstwo nie jest jeszcze żadnym dowodem winy oskarżonego, a nawet jeśli mu się ją udowodni, to ważne są dowody a nie aspekt pozaprawny. (Aspekty społeczne powinny być uwzględniane przy tworzeniu prawa).

Sloganowe myślenie

Powoływanie się na popularne twierdzenia, przysłowia, jako na sądy prawdziwe i bezsporne, co nie zawsze jest prawdą.

Język emocjonalny

Najróżniejsze formy argumentacji, zmierzające do wpłynięcia na przekonania dyskutantów poprzez wpłynięcie na ich stan uczuciowy (spotkaliśmy się z tym przy sofizmacie ‚apel do ludzi’) – demagogia. Można tu podać całą listę tych sposobów „argumentacji”:

  • argumentum ad misericordiam – odwoływanie się do uczucia litości
  • argumentum ad vanitatem – wygłaszanie pochlebstw
  • argumentum ad baculum (dosł. ‚do kija’) – próba zastraszania dyskutantów
  • argumentum ad invidiam – wykorzystywanie uprzedzeń i zawiści dyskutantów
  • argumentum ad iudicium – odwoływanie się do zdrowego rozsądku („Człowieku! Myśl rozsądnie! W XXI wieku wierzyć w Boga?!”)
  • argumentum ad crumenam (dosł. ‚do mieszka’) – próba zyskania aprobaty poprzez mniej lub bardziej jawne przekupstwo

…czyli wszystko oprócz zajmowania się logiczną stroną argumentacji.

Subiektywizm

W odniesieniu do myślenia, przyjmowanie swego poglądu za powszechnie uznawany a przez to za prawdziwy.

Argument do przyszłości (ang. argument to the future)

Opieranie swojego twierdzenia na dowodach, których jeszcze nie ma, mimo że mogą się jeszcze kiedyś znaleźć (albo i nie …)

Błąd figuralnego myślenia

Dosłowne traktowanie terminów i stwierdzeń przenośnych.

Błąd przesunięcia kategorialnego

Stosowanie odnośnie jakiegoś pojęcia określeń nie mających do niego zastosowania, nie dotyczących go, np.

„Jakiego smaku jest kolor czerwony?”

Nieznane przez nieznane (Ignotum per ignotum )

Wyjaśnianie terminów przy użyciu inych, jeszcze bardziej niezrozumiałych zwrotów.

Dowodzenie następstw (ang. asserting the consequent)

Błąd o podobnym mechanizmie, jak argumentum ad ignorantiam. Popełniany jest, gdy rozmówca bezspornie udowodniwszy kilka punktów swojego twierdzenia mówi: „Sami widzicie, że mam rację!”. Zgadza się, ma rację, ale tylko w tych punktach, które udowodnił. Dalsze też wymagają udowodnienia.

Sofizmat ostateczny (ang. ultimate fallacy)

Odrzucenie wniosku na przekór materiałowi dowodowemu go potwierdzającemu; nie jest to tyle problem spowodowany brakiem wiedzy, ile problem moralny.

Karykaturyzowanie postawy

Zabieg w celu ułatwienia ataku danej osoby – przez ośmieszenie lub akcentowanie głoszenia przez nią niepopularnego poglądu np. społecznego. Może to być również wspomniany wcześniej błąd przeciwstawienia krótko- i długoterminowych planów: „Ekolodzy martwią się bardziej o kolorowe ślimaki i plamiste sowy niż o ludzi”.

Non causa pro causa [łac.]

Błąd zwany też błędem fałszywej przyczyny [‘nie-przyczyna zamiast przyczyny’], popełniany wówczas, gdy przyjmuje się w sposób nieuzasadniony, że jakieś zjawisko jest przyczyną innego.

To stało się później, związek jest więc oczywisty (post hoc ergo propter hoc)

Szczególny przypadek non causa pro causa związany z czasem.

Ktoś twierdzi, że jedno zdarzenie jest przyczyną drugiego tylko dlatego, że wydarzyło się wcześniej.

Mylenie współwystępowania z powodowaniem (np.: „Badania wykazują, że wśród absolwentów szkół średnich jest więcej homoseksualistów niż wśród mężczyzn z niższym wykształceniem, a więc wyższe wykształcenie powoduje homoseksualizm”).

Nonsens

Wyrażenie semantycznie (znaczeniowo) bezładne, którego poszczególne części występują w rolach niezgodnych z ich kategoriami semantycznymi (np. „róża lub leży”)

Błędne porównanie

Sprawca, chcąc zaciemnić sprawę, wysuwa argument będący porównaniem dwóch rzeczy, osób lub zjawisk, które nie dają się porównać.

Statystyka małych liczb

Wyciąganie wniosków z małej lub ze źle dobranej próby losowej. Wyciąganie wniosków statystycznych jest podatne na szereg błędów omawianych w kursach statystyki.

(Anegdotycznie: „Powiadają, że co piąty człowiek jest Chińczykiem. Jak to możliwe? Znam setki ludzi i żaden z nich nie jest Chińczykiem.”)

Niezrozumienie natury statystyki

Przykład: „Prezydent Dwight Eisenhower wyraził zdumienie i niepokój, dowiadując się, że połowa Amerykanów ma inteligencję poniżej średniej”. (taka jest natura średniej).

Nic nie znaczące pytania

Np.: „Co zdarzy się, jeśli niepohamowana siła spotka się z nieprzesuwalnym przedmiotem?”. Jednak jeśli istnieje coś takiego jak niepohamowana siła, to nie mogą istnieć nieprzesuwalne przedmioty i vice versa.

— *** —

Wyżej wymienione błędy dalece nie wyczerpują zakresu wad w myśleniu. Jest ono często ułomne przez niewiedzę, sytuację psychologiczną, uwarunkowanie fałszywym lub niepełnym paradygmatem *,  bywa myśleniem życzeniowym (wishful thinking), naiwnym/dziecinnym, skrępowanym ideologicznie, stereotypowym, zastraszonym itd., itd. Czasem myślenie zakłócone jest chorobą, nie koniecznie psychiczną.

Tymi sprawami zajmiemy się jeszcze w ramach działu „O myśleniu”. [był taki dział w serwisie]

Na koniec chciałby zwrócić uwagę na jeszcze jeden błąd myślenia – fetyszyzowanie logiki. Pełna poprawność logiczna nie jest ani łatwa ani zawsze nieodzowna („wszystko ma swoje miejsce i czas”). Nawet w  dowodach twierdzeń matematycznych, które uznawano za ścisłe, zdarzają się rewizje po latach. Logiczne myślenie jest tylko małym wycinkiem możliwości naszego mózgu. Logika wręcz ogranicza ten etap myślenia i działania, który nazywamy kreatywnością. Popełnianie błędów odgrywa ważną rolę w naszym doświadczeniu i uczeniu się, a błąd jest elementem „mechanizmu” wprowadzania korekt w działaniu.

—-

* paradygmat [łac. < gr.],. ogólnie uznane osiągnięcie naukowe, które w pewnym okresie dostarcza modelowych rozwiązań w danej dziedzinie nauki; paradygmatami są np.: system kopernikański, mechanika Newtona, teoria względności Einsteina. Potocznie paradygmatem nazywa się czasami  światopogląd stosowany przez naukę w danym okresie.

 

Źródła:

  • Mała encyklopedia logiki, Zakład Narodowy Imienia Ossolińskich, 1970
  • http://Apologetyka.com
  • Ruchlis Hy „Jak myśleć logicznie”,  KSIĄŻKA I WIEDZA, Warszawa 1999
  • Encyklopedia PWN
  • Carl Sagan „Świat nawiedzony przez demony”, Zysk i S-ka, 1999.

Opr. Leszek Korolkiewicz, redaktor www.L-earn.net

Niebezpieczny schematyzm

Tylko poszukiwanie prawdy czyni nasze życie ciekawym i pożytecznym.
Jerzy Jaśkowski

Tym razem nie będzie lapidarnie* – poruszę obszerny i ważny temat.

By jednak nie przeładować wpisu zarówno objętościowo jak i ilością wątków, niech ten wpis będzie wstępem do tytułowego zagadnienia, które sukcesywnie będę rozwijał w osobnych powiązanych artykułach.
Sukcesywnie, bo na dziś (15.10.19) tych powiązań będzie jeszcze niewiele i proszę Czytelnika o zaglądanie tu od czasu do czasu by sprawdził jaki jeszcze temat doszedł. Jeśli coś nowego się pojawi, to będzie o tym komunikat w poniższej ramce.

Aktualizacje (po 16.10.19)
Zmiany klimatu – co o tym sądzić (cz. 2 cyklu)
Naukowe kłamstwa

Natomiast co już teraz przygotowałem zobaczysz dalej  tutaj  (link do „spisu treści”).

O co chodzi z tym „schematyzmem”?

Człowiek (zwłaszcza myślący) nie jest maszyną, ale niestety – czy to przez natłok informacji, czy przez lenistwo i większe wygodnictwo jakie stwarza nasza cywilizacja, a może przez celowe programowanie – coraz częściej ją przypomina.

Przybiera to często formę prymitywnej, schematycznej reaktywności z eliminacją twórczej proaktywności (Covey) i osobistej refleksji.

W szkolnictwie stosuje się gotowce (narzucone programy nauczania), sprawdzanie wiedzy przez testy z góry ustalonymi możliwościami odpowiedzi (tylko jedna jest „poprawna”), ruguje się samodzielne myślenie. Niezależnie od tego człowiek reaguje na różne zjawiska pod wpływem swego światopoglądu wyniesionego nie tylko w wyniku edukacji, ale z domu i środowiska społecznego. Tworzy się tzw. druga natura człowieka – nawyki.

Popularna prasa bazuje na gotowcach agencyjnych.

Media publiczne i komercyjne w dużym stopniu są uzależnione od mocodawców i reklamodawców. Upolitycznienie powoduje jawną lub ukrytą cenzurę i narrację wg schematów partyjnych lub wspierających ich ideologii.

Niestety, nawet nauka została w dużym stopniu opanowana przez biznes i politykę, bo badania oraz utrzymanie uczelni i instytutów  jak i prowadzenie polityki kosztują. Dominują więc i tu schematy szybkiego zysku, krótkowzroczności i korupcji.

By utrzymać monopol na władzę, wpływy i zyski, wygodnie jest powołać jakąś doktrynę lub dogmat i utrzymywać ją tak długo jak się da.
Oczywiście doktrynerstwo nie sprzyja autentycznej nauce i postępowi. Krępuje, powoduje skostnienie, ale jest wygodne dla wykonawców, bo pozwala „jechać” na schematach-gotowcach  i nie wymaga własnego wysiłku.

Taki uniformizm, a od strony środowiskowej – konformizm.

W religiach i polityce stwarza fundamentalizm, kulty jednostek, jedynie słuszną linię, poprawność polityczną itp.

Gdy ktoś zaczyna podważać taki monolit następuje reakcja środowiska w postaci cenzury, ostracyzmu a nawet działań siłowych.
Gdy jednak to nie pomaga, stwarza się kłamstwa na poparcie swego stanowiska (czasem jest ono już u podstaw danej teorii lub tezy programu) lub co do intencji i racji oponentów.

Kłamstwo jest plagą  – nie tylko naszych czasów, ale obecnie ma najpotężniejsze w historii narzędzia i skalę oddziaływania przez media i inżynierię społeczną.

Schematyzm ma szereg form w przypadku indywidualnym jak np. działanie wg stereotypów myślowych. Jak wspomniałem, są one narzucone wychowaniem i swoim środowiskiem, kulturą, postacią edukacji, potem przyzwyczajeniem, wykorzystują uleganie łatwiźnie – jakby wg zasady minimalizacji energii – myśli, działań fizycznych, w tym bezkrytycznie przyjmowanie reklam i propagandy.
Zbyt polegamy na własnym niedoskonałym postrzeganiu lub zdawaniu się na opinie innych.
Człowiek często wypiera z umysłu prawdy dla siebie niewygodne lub hołduje jakimś wyobrażeniom, nieprawdziwym przekonaniom lub uprzedzeniom.

Powyższe wiążą się na ogół z małą wiedzą na jakiś temat,  co bywa zrozumiałe przy współczesnym natłoku informacji.
Jednak gorsza jest postawa – „nie wiem i nie chcę wiedzieć” albo – polegam tylko na wiedzy innych i to jest jedyna prawda. Gdy tak twierdzi naukowiec lub publicysta, to tutaj ignorancja żeni się z arogancją.

Niestety, współcześnie narasta jeszcze syndrom zamknięcia umysłu a nawet  percepcji na pewne zjawiska, które nie pasują do utrwalonego uprzedzenia, postawy, dotychczasowej prywatnej wiedzy. Jest to często podświadome uwarunkowanie, o czym obszernie pisze Igor Witkowski w paru tomach swego cyklu „Instrukcje przebudzenia”.

Uproszczone widzenie świata lub konkretnego zagadnienia jest schematem często sterowanym odgórnie.
Bywają naukowcy, którzy chlubią się powiedzeniem „nie wierzę w teorie spiskowe”, a sami je tworzą lub wierzą w te tworzone przez swoje środowisko.
Naukowość polega i na tym, że powinno się rozpatrywać wszystkie możliwości, nawet te, które wydają się dziwne.

To, że ktoś o czymś nie wie lub nie słyszał, nie oznacza, że to coś nie istnieje.

Jak w znanych złotych myślach Einsteina, że powtarzanie wciąż tego samego by uzyskać nowy rezultat jest głupotą, oraz że szereg problemów powinno być rozwiązywanych na poziomie wyższym niż ten na którym problem został stworzony.

Dlaczego schematyzm uważam za niebezpieczny?

Wspomniałem już o tym, ale powtórzę, że jednostronne patrzenie bywa powiązane z kłamstwem, a kłamstwo określiłem jako jedno z podstawowych zagrożeń jakie prześladuje nas od wieków, jest źródłem najróżniejszych patologii i zniewolenia.

Wspomniałem o nauce, która nie jest już nauką, gdy działa wg schematu dogmatycznego, de facto wprowadza przez to cenzurę oraz blokuje badania (skoro już coś „ostatecznie udowodniono”, to po co badać?). Tak jak powiedział Charles H. Duell w  XIX w.: Wszystko, co można było wynaleźć, już zostało wynalezione lub jak profesor fizyki Philipp von Jolly w 1874 r. odradzał młodemu Maxowi Planckowi studiowanie fizyki, ponieważ w tej dziedzinie już prawie wszystko zostało zbadane… Albo jak głosi się ex cathedra, że np. dana choroba jest „nieuleczalna”, co powoduje że studentom czy nowemu pokoleniu tak wyedukowanych naukowców nie przychodzi do głowy, żeby jednak spróbować ją wyleczyć. A już tym bardziej nie są już zdolni zaakceptować informacji że jednak ktoś tę chorobę wylecza.
W tym medycznym (ale nie tylko) przykładzie można znaleźć niebezpieczeństwa dosłowne – fizyczne, np. gdy promuje się lek, który raczej szkodzi niż pomaga.

Przy okazji warto przypomnieć jak wiele wynalazków i odkryć zawdzięczamy nonkonformistom, nawet pojedynczym ludziom, którzy szli pod prąd dominujących schematów, czy to w nauce, czy wobec władzy.
Zatem takie podejście degraduje naukę a przy okazji robi krzywdę ludziom pozbawiając ich zdobyczy rozwoju.
Ogólniej, to zatrzymuje rozwój cywilizacji w ogóle.

Świat potrzebuje teraz takich indywidualności i sygnalistów (whistleblowers) by wyrwać ludzi z uśpienia.

Schematyzm często ideologizuje to, co nie powinno być ideologiczne.
Stąd biorą się groźne społecznie podziały między ludźmi.
Jest to groźne zwłaszcza gdy ludzi krzywdzi, co i współcześnie nader często obserwujemy w postaci wykluczenia, szykan, hejtu, do zagrożenia życia włącznie.

Schematyzm ogranicza umysłowo, krępuje myślenie, jest ograniczeniem wolności. To brak szerszej perspektywy, otwartej głowy.

Obserwuję często opinie i wypowiedzi, z których wynika wyraźnie że „lemingi” (z różnych opcji politycznych i światopoglądowych) czytają/słuchają  chyba tylko swoje media i to raczej jakieś tendencyjne briefy, a może i nagłówki tabloidów – goniące za tanią sensacją, pełne kłamstw i w ogóle nie będące rzetelnym dziennikarstwem.
Powstaje z tego coś, co nazywam wiedzą ujemną. Najpierw trzeba odkłamać te fałsze by mieć poziom zerowy i dopiero budować wiedzę prawdziwą.

Jeśli już stosować jakiś schematyzm, to taki w którym stale: wątpimy i sprawdzamy u niezależnego źródła, kierujemy się rezultatami praktyki, dbamy o wolność i bezpieczeństwo jednostek, zadajemy pytania.
Jest dobre powiedzenie: Kto pyta, jest głupcem przez pięć minut; kto nie pyta, pozostaje nim do końca.

Są jeszcze inne aspekty potencjalnych niebezpieczeństw, co pokażę już w szczegółach  w ramach artykułów.

Wiedza stale się dezaktualizuje, pojawiają się nowe dowody za i przeciw, nowe odkrycia…

Zatem, i może tym bardziej nie wierz i mnie. Część moich dywagacji wzięła się z dyskusji z Czytelnikami. Jak zobaczysz staram się być wyważonym – biorę informacje z różnych stron, także od swych adwersarzy. Biorę od nich (gdy jest to możliwe)  to, co logiczne i uczciwe oraz poparte jeszcze innymi źródłami. Zachęcam do takiej postawy. Te dyskusje prowadzę z paroma osobami już od dość dawna na parę tematów. Zauważam u niektórych stałą tendencję, do zawierzaniu temu, co lansują środowiska naukowe, ich media i wtórniki prasowe. Teoretycznie słusznie, ale … te środowiska zbyt wpadają w optymizm i usypiają czujność.
Chciałbym być optymistą i jestem, ale na inny sposób – wierząc, że kłamstwo ustąpi miejsca prawdzie.

Jak powiedział Ryszard Kapuściński „Miło jest słuchać optymistów, ale to pesymiści są wiarygodni„.

Zgoda – nie jest to proste odróżnić co jest prawdą.
W tej sytuacji, wolę się mylić w imię ostrożności niż przyklaskiwać w imię naiwności.

Na tym blogu poruszam najróżniejsze tematy, ale pewne z nich bardziej pasują do innych miejsc.  Zatem znajdą się np. na blogu o książkach, na Facebooku (np. tutaj: https://www.facebook.com/MocWiedzy ) lub na stronie LepszeZdrowie.info.
To ostatnie miejsce wskażę przede wszystkim, ponieważ głównie właśnie zdrowiem się interesuję. Chociaż wydaje się że to dość wąska dziedzina, ale zahacza ona o sprawy nauki, polityki, spraw społecznych, stylu życia  – współcześnie wielu stref naszego świata.

Tropię zwłaszcza schematyzm medyczny – bezmyślne i bezduszne procedury sformułowane i egzekwowane przez urzędników na ogół bez rozpatrywania indywidualnych cech pacjenta, jego historii, wieku, wagi i stanu (wywiad).
Odbywa się to już powszechnie wg wzorca: „jednostka chorobowa” > lek > dawka. Prymat rutyny nad myśleniem.
A przy okazji niezrozumienie, że schemat „jednostka chorobowa” > lek na ogół nie działa, w tym sensie, że rzadko pojedynczy lek jest „na coś”. Trzeba zająć się nie tym „czymś” objawowym, lecz przyczynami choroby oraz ogólną odpornością organizmu. To ona przede wszystkim leczy poprzez sprawny system odpornościowy. W tym zakresie trzeba mu dostarczyć odpowiednich składników naturalnych i usunąć toksyny.

Nawiązując do wiedzy medycznej, to jestem zdania, że człowiek jest z jednej strony tak skomplikowaną holistyczną strukturą, a z drugiej tak doskonałą, że proste schematy nie pozwoliły nauce jeszcze odpowiedzieć na wiele pytań.
Zauważam, że szereg popularnych czasopism, które nominalnie, wg tytułów, deklarują to szersze spojrzenie, też nie ułatwią  rozeznania prawdy.
Przykładowo, „Holistic Heath”, „O Czym Lekarze Ci Nie Powiedzą”, „Lecz się Dietą” – chociaż pochodzą od jednego wydawcy i mają wspólnych redaktorów, to publikują często materiały wzajemnie sprzeczne. Z jednej strony korzystam, z drugiej obawiam się że czasem przemycany jest „koń trojański”, co jest jedną z form powszechnej manipulacji – trochę prawdy uwiarygodniającej nowe podejście, trochę informacji podtrzymującej status quo.
Albo jest to świadectwo, że redaktorzy sami nie są przekonani co prawdy. Pewną pomocą w takich przypadkach jest ustalenie kto jest właścicielem pisma lub przez kogo jest sponsorowane.

Tu przechodzę do konkretnych tematów. W nawiasach [   ] wskazuję przyczynki, które chciałbym jeszcze rozwijać. Najczęściej są to materiały napisane sporo wcześniej. Niektóre tematy jeszcze czekają, dojdą też nowe.

Wstępnie przewiduję pokazanie schematyzmu i jego aspektów w zakresie:

Technologia 5G – 5 Głównych uwag (uwaga – długie, mimo opuszczenia nowszych materiałów)

Bezwzględne dowierzanie oficjalnej medycynie, szczególnie w ujęciu czasopism medycznych i tzw. Evidence Based Medicine (EBM). [przyczynki]

Które książki mówią prawdę [przyczynek, głównie w zakresie medycyny]

Traktowanie konopi indyjskich na podstawie hasła marihuana [przyczynek z 2015 r.]

Zmiany klimatyczne [przyczynek, cdn., ale jest to na tyle duży temat, że przewiduję jeszcze co najmniej 2-3 odcinki +  zebrałem wiele materiałów do dalszego opracowania]

Pochopna ocena (długie, pokłosie dyskusji pokazujących schematyzm poprzez pochopne/powierzchowne oceny)

Uproszczenie Prawica-Lewica

Podsumowując – w tych omówionych obszarach przebija się napór ideologów postępu, przy czym o zabarwieniu lewicowym. Postęp, wg mnie, powinien służyć rozwojowi, dobru ludzi. Nieograniczony rozwój produkcji,  konsumpcji i eksploatacji planety niesie wiele zagrożeń.
Czy jestem więc ślepym przeciwnikiem postępu? Nie. Jestem przeciwnikiem ślepego postępu, który tych zagrożeń nie widzi lub bagatelizuje w imię doraźnych korzyści.

———-

*Lapidarnie, czyli krótko, to określenie względne. Temat, którego omówienie zasługuje na 100 stron, opisany na 20 stronach można potraktować jako ujęty lapidarnie, chociaż dla kogoś to już elaborat…

O blogowaniu i …

Dawniej pamiętnik skrzętnie się chowało, by nikt go nie zobaczył.
Dziś bijemy się o to,  by w postaci bloga był widziany przez jak najwięcej ludzi.
(zasłyszane)

Ta platforma, na której piszę (wordpress.com), jak wskazuje sama nazwa w domenie home.blog, służy blogowaniu. Tak została prawdopodobnie kiedyś pomyślana. Zatem – bloguję. Kiedyś tutejsze treści były na blox.pl – też platformie blogowej – do czasu gdy ją zlikwidowano.
Blogowanie zaś było pomyślane jako pisanie czegoś na kształt osobistego pamiętnika.
Tak było i u mnie na początku. Z czasem wordpress (w obu wersjach) przekształcił się w narzędzie, dzięki któremu wiele osób i firm tworzy strony internetowe, które służą nie tyle osobistemu blogowaniu, co różnym funkcjom typowym dla stron www.
W zasadzie chciałbym pozostać przy tej osobistej formule. Stąd tyle w moich wpisach prywatnych opinii, odczuć, refleksji.
Jednak czasem ulegam możliwościom napisania dłuższego artykułu, który ma ambicje „ponadczasowe”, tj. nie jest związany ze sprawami bieżącymi ani prywatnymi.
Podobnie dzieje się i na innym moim blogu poświęconemu książkom – http://nextboox.blogspot.com, gdzie np. ostatnio popełniłem dłuższy artykuł Które książki mówią prawdę?
Mimo dość uniwersalnego tematu – rozważaniu o książkach, które mają w zamiarze mówić prawdę lub obnażać fałsz i czy to w ogóle działa, to znów – są to osobiste refleksje, które nie każdy musi przecież podzielać.

Z kolei trzeci blog (już na wordpress.org) jest raczej klasyczną stroną internetową. Mam na myśli www.StefanGarczynski.pl – swoisty trybut pamięci dla pisarza (strona obecnie nieco zaniedbana w oczekiwaniu na dalsze opracowania książek jakie mam w planie przedstawić).

Wracając jednak do idei blogowania, to nadal poszukuję jakiegoś programu, który pozwoliłby mi prowadzić osobisty pamiętnik z dnia na dzień, ale nie publiczny i nie on-line, ale posiadający takie cechy jak: automatyczne datowanie, tagowanie, wyszukiwanie po tagach i datach, formatowania.

Co więc chciałbym przedstawić z bieżących spraw?

Jak zwykle z końcem miesiąca – krótkie resume nowości ze strony Lepsze Zdrowietutaj.
W skrócie:  Komunikat o zmianach, artykuły o tłuszczach nasyconych i smażeniu, o istocie i zagrożeniach od 5G, postulaty wyborcze, kim jest Neo, wybrane nowości z Facebooka, zapowiedź dalszych materiałów.

Wspomniałem też o zamiarze ograniczenia tamtejszej aktywności. Muszę się zająć dokończeniem rozpoczętych książek (zarówno pisanych jak i do przeczytania) i innymi sprawami. Ale … będę musiał się mocno dyscyplinować – codziennie rano wstępuje we mnie jakiś demon pisania – jest tyle tematów do poruszenia i skomentowania… Często noc przynosi dziesiątki myśli i pomysłów. Niektóre notuję, idą w większości „do szuflady”.  Są i inne ogólniejsze sprawy w nurcie coraz szybszych zmian na świecie – zajrzyj do poprzedniego wpisu Czas ujawnień?

Zbliżają się wybory parlamentarne. Sformułowałem wybrane postulaty jakie proponuję (znów osobiście) kandydatom, które mogą zdecydować o moim poparciu – wpis Czego oczekuje od polityków?
Czy widzisz te sprawy podobnie? Na ile się zgadzasz i z czym z przedstawionej listy?
Wiele z tych postulatów odnosi się do spraw zdrowia.

Na zakończenie – piszę to w czasie Międzynarodowego Dnia Kawy (29.09.19).
Celebruję dobrą kawą – życie jest za krótkie na picie tych marnych…
Zapraszam na Spotkania Przy Kawie (vel Kawa Na Zdrowie).

Smacznego i pięknej jesieni!

Potencjał czubka

             każdy swój czubek chwali…

 

Na wieniec laurowy liczy też twardogłowy.
Maria Celej

Leżąc na hamaku, lub odpoczywając na trawie podczas wycieczki, lubię przyglądać się niebu. Często wspaniały widok (o ile nie zakłócony przez chemtrails). Czasem zastanawiam się – jakież to gwiazdy są akurat nade mną. Oczywiście nie te, które widziałbym w tym miejscu nocą. Tajemnica teoretycznie do rozszyfrowania, ale komu by się chciało ustalać porę, azymut itp. …
Przyglądam się za to drzewom. Mój wzrok kieruje się ku górze, ku ich czubkom.
Są nie tylko piękne, ale dla mnie także alegorią wzrostu, życia, nadawania kierunku. Zielone, strzeliste, górujące nad okolicą. Gdy dolne gałęzie, stare i już bez większej życiowej funkcji, usychają i odpadają, te wyrażają nieugiętą wolę życia, pęd ku słońcu.  Tam też jest stosunkowo najwięcej szyszek, co pokazuje potencjał tej części drzewa.
Alegoria rozciąga się na społeczeństwo ludzi. Są tacy którzy górują, napędzają społeczność, to oni mają największy potencjał w kreowaniu wzrostu i … nie mam na myśli szyszek, jak się czasem określa ludzi władzy lub biznesu.
Chociaż można powiedzieć, że niektórzy z nich rzeczywiście mają pozytywny wpływ na rozwój i to, co się dzieje, ale raczej chodzi o twórców, wynalazców, intelektualne elity. Chociaż wielu do nich pretenduje, tych faktycznych jest niewielu. Tak jak elita czubka wśród gałęzi, są w mniejszości. I podobnie jak czubek drzewa narażony jest bardziej niż inne gałęzie np. na pioruny, tak elita jest bardziej wystawiona na krytykę oraz łatwiej tam zaliczyć bolesny upadek z wysokości. Pamiętamy z fizyki czym jest nie tylko potencjał ale i energia potencjalna związana z wysokością i spadkiem …

Słowo czubek ma też slangowe znaczenie – wariat.
Cóż, w historii właśnie osoby podejrzewane o wariactwo były tymi, które wbrew skostnieniu czy to nauki czy poglądów mas, tworzyły nowe paradygmaty lub po prostu odkrywały nowe możliwości. Zwariowani podróżnicy, uparci wynalazcy, nonkonformistyczni działacze społeczni, przywódcy rewolucji, naukowcy, którzy kwestionowali dogmaty…
Liczę na potencjał tych pozytywnych czubków  🙂

Obserwując przyrodę…

 „Gdy wszyscy wiedzą, że coś jest niemożliwe,
przychodzi ktoś, kto o tym nie wie, i on to robi”.
Albert Einstein

 

Siedząc w ogrodzie obserwuję wielokrotnie owady, przy czym moją uwagę przykuwają zwłaszcza  ich „zabawy” w powietrzu. Przynajmniej trzy gatunki – od małych, wielkości komara, po duże wielkości chrabąszczy. Zbiera się grupka 5 do kilkunastu sztuk, na przestrzeni do ok. 10 m. Zawisają na dość długo nieruchomo w powietrzu niczym helikoptery i wzajemnie się obserwują. Pomimo znacznej względnej odległości od siebie, natychmiast reagują na ruchy innych osobników. Startuje zbiorowy pościg i ucieczki, przy czym przyspieszenie jest niewiarygodne (kilkadziesiąt g?). Zabawa przypomina berka – wzajemne „zbijanie” się i ucieczka na nowe stanowisko zwisu. W rzeczywistości wygląda to jeszcze bardziej skomplikowanie, bo pościgi bywają właśnie zbiorowe i w pełnej trójwymiarowej przestrzeni. Zastanawia mnie cel tej zabawy – można przyjąć, że jest nim … zabawa, bo nie wygląda to na poważną walkę. Ale nie tylko – zdumiewają mnie mechanizmy w to zaangażowane. Zarówno te biologiczne – obserwacja szerokokątna wielu obiektów na raz, zwroty w powietrzu o 90 stopni aż do nawrotów o 180 stopni w niedostrzegalnym czasie, możliwość poruszania się do tyłu z  podobną prędkością oraz mechanizmy pogoni.

W latach 70-tych zawodowo zajmowałem się dynamiką pocisków i samolotów w zagadnieniach tzw. krzywej pogoni i algorytmami sterowania takich obiektów.
To nie jest trywialne zagadnienie teoretyczne ani obliczeniowe.  Pamiętam, że wtedy – jeszcze u zarania zastosowań komputerów pokładowych, mieliśmy z tym kłopot. Potrzebne są czułe namierniki oraz dość złożone algorytmy sterowania wymagające szybkich obliczeń.
A te owady radzą sobie z  tym zabawowo i precyzyjnie! Zagadnienie, które „rozwiązują”  jest jeszcze bardziej skomplikowane niż w przypadku samolotów, bo obejmuje oprócz pogoni także aktywną ucieczkę.

Tu dygresja bardziej dla techników. Obecnie wszystko podporządkowuje się technice cyfrowej, co ma swoje zalety ale i wady, które uwidaczniają się w takich przypadkach.
Nie sądzę by owady i w ogóle świat ożywiony używał wewnętrznych komputerów cyfrowych. Obecnie stosunkowo coraz mniej osób pamięta komputery analogowe.
One nie przeprowadzały obliczeń w takim sensie jak komputery cyfrowe oraz rozwiązywały zagadnienia (wtedy niezbyt skomplikowane) praktycznie natychmiast (limitem był czas propagacji sygnału i inercja pewnych elementów technicznych).
Dla laika  – najprostszy przykład. Mamy ileś naczyń połączonych i wlewamy/uzupełniamy tam płyn. Czy cokolwiek wykonuje w tym układzie obliczenia, które doprowadzają do wyrównania poziomów w naczyniach? Nie! To się dzieje za sprawą prostego prawa fizyki.

Przy okazji inny ciekawy przykład. Zagadnienie trzech ciał. Chodzi o trzy masy w przestrzeni wzajemnie się przyciągające. Powstaje układ dynamiczny dla którego nie istnieje rozwiązanie analityczne, które opisywałoby wzajemny ruch. Nawet metody obliczeniowe są tu nie tylko niedokładne, ale ze względu na wielokrotne sprzężenia zwrotne oddziaływań – tylko chwilowo możliwe (tj. trudno przewidzieć stan po pewnym czasie).  Uogólniając – jest to tzw. zagadnienie barycentrum, które jeszcze bardziej się komplikuje przy wielu ciałach.
A jednak – planety krążą wokół centrum masy (dokładniej – barycentrum), podobnie układy słoneczne, galaktyki itd. – na tyle stabilnie, że możemy się nie obawiać nagłej katastrofy kosmicznej oraz potrafimy dość dokładnie przewidzieć dalsze stany układów – o ile nie polegamy na rozwiązywaniu klasycznych równań dla barycentrów. Ilość czynników podąża do nieskończoności a jednak system działa i jest samosterowny, utrzymuje równowagę.
Natrafiłem na dywagacje z pytaniem – kto to przelicza?
I tutaj znów widzę to jako problem analogowy. Owszem, są tu ciekawe zagadnienia punktów atraktorowych i teorii katastrof, ale to osobny, zaawansowany temat z matematyki i mechaniki nieba.

Wracając do owadów – są one dla naukowców bardzo ciekawe jeszcze wielu innych względów. Działanie skrzydełek wykonujących drgania z niesamowitą szybkością i z mechanizmem sterowania kątami. Energetyka tych ruchów – nie wygląda na to, żeby owady szybko się tym męczyły. Rzekomy (?) paradoks, że trzmiel jednak lata mając za małe skrzydła w stosunku do ciężaru. To co zaobserwował entomolog Victor Grebiennikow – zdolności antygrawitacyjne? Widzenie (?) w ciemności ciem. Instynkt/świadomość zbiorowa. Skomplikowane cykle życia i przeżycia…

A to tylko część moich fascynacji leśno-działkowych.

Istnieje polska wojskowa myśl techniczna

Tytuł mógłby nawiązywać do szeregu przykładów – zarówno zrealizowanych jak i wciąż czekających na wdrożenie. Prawdopodobnie te drugie są dziwnie blokowane ze względów politycznych (mówiąc ogólnie). Tutaj wybieram pewien fragment zagadnienia.

Ostatnio mówi się dużo o polskim uzbrojeniu w zw. z porozumieniem zawartym z USA (patrz także tutejszy wpis Błąd strategiczny Polski?).

Warto więc zauważyć, że istnieją różne polskie innowacje, niektóre mające już wiele lat, które mogłyby zwiększyć nasze moce obronne a nawet stanowić podstawę do eksportu rodzimych konstrukcji i wojskowej myśli technicznej.

Poniżej „gościnnie” zamieszczam przykład paru takich rozwiązań wg wpisu autora – dra Ferdynanda Barbasiewicza, jaki ostatnio umieścił on na swojej stronie na Facebooku. Czynię zadość prośbie autora by ten przekaz upowszechniać, jednak nie oceniam wartości merytorycznej opisanych ogólnie projektów – zarówno dlatego że nie są podane ważne szczegóły ani nie posiadam wystarczających odpowiednich kompetencji. Ufam, że płk F. Barbasiewicza je posiada – przynajmniej na poziomie pozwalającym przedstawić wspomniane projekty do rozpatrzenia. Wg autora istnieje odpowiednia dokumentacja oraz są pozytywne opinie z kraju i ze świata. Mam też zaufanie do pana Ferdynanda znając jego inne innowacyjne koncepcje, a zwłaszcza dorobek naukowy w zupełnie innej dziedzinie – jako wynalazcy metody diagnozowania i leczenia o nazwie KLAWITERAPIA, którą wielu terapeutów uważa za rewelacyjną (patrz wstępne omówienie w  artykule http://lepszezdrowie.info/klawiterapia.htm).
Podaję tekst prawie bez zmian (poprawiłem parę usterek edycyjnych) czyniąc uwagę, że jest nieco niezręcznie zredagowany – pan Barbasiewicz posługuje się językiem starszego pokolenia, do którego się zalicza (84 lata). Zachowuję tę formę mimo zastrzeżeń – przez szacunek i prawa autorskie. 

—- 

Szanowni Przyjaciele,

patriotyzm emocjonalny był dobry za czasów i wyobraźni H. Sienkiewicza, laureata literackiej Nagrody Nobla. Dzisiaj jest potrzebny patriotyzm pragmatyczny, który pozwoli wzbogacić innowacyjnie Polskę. Poza cudem OPACZNOŚCI (?) polska armia MUSI być wyposażona w skuteczną zdolność obronną. My Polacy nikomu na świecie w żaden sposób nie zagrażamy geopolitycznie i militarnie. Proponuję:

Profilaktyka zdrowotna w polityce militarnej, broń humanitarna i pojazd latający nad falą TAKŻE DLA GOSPODARKI NARODOWEJ. Autor niżej opisanych projektów obronnych

Ferdynand Barbasiewicza, Poland.

Niniejszy Apel dotyczy zdrowia i życia ludzi w szczęściu i w bezpiecznych, godnych warunkach egzystencji, bez konfliktów geopolitycznych i militarnych.

Bardzo proszę o rozpowszechnienie apelu.

APEL DR FERDYNANDA BARBASIEWICZA, HUMANISTY, DO PREZYDENTÓW PAŃSTW, PREMIEÓW, MINISTRÓW SPRAW ZAGRANICZNYCH, PARLAMENTARZYSTÓW I POLITYKÓW W RELACJACH MIĘDZYNARODOWYCH,  ORGANIZACJI NARODÓW ZJEDNOCZONYCH.

Uwaga! Najwyższy czas nastał, by w przyszłych konfliktach międzynarodowych, gdzie nieuchronnie grozi użycie siły militarnej, Sekretarz Generalny ONZ miał mandat nadany przez 4/5 Forum Zgromadzenia Narodów Zjednoczonych do wprowadzenia pokojowych sił rozjemczych ONZ z niżej opisanym niezwykle skutecznym uzbrojeniem DEFENSYWNO – HUMANITARNYM.
Propozycja personalna dla Sekretarza Generalnego ONZ jest warunkowana skutecznym i w odpowiednim czasie sprawnym dążeniem do zapobiegania ofiarom w ludziach i w unikaniu niszczenia infrastruktury egzystencji lokalnego społeczeństwa, jak: Ukraina, Syria, itp. miejsca na Ziemi.

Uzasadnienie:
Jak wiemy z dotychczasowego doświadczenia w sytuacjach konfliktowych na świecie nim Rada Bezpieczeństwa ONZ podejmie jakieś decyzje rozjemcze (lub któryś z członków Rady zawetuje), to z reguły wcześniej użyte są działania zbrojne, giną ludzie i niszczone są warunki egzystencji ludzkiej oraz zniszczenia ekologiczne zbrojnymi działaniami ofensywnymi.

Jednostki wojskowo-policyjne rozjemcze szybkiego reagowania podległe Sekretarzowi Generalnemu ONZ, powinny być wyposażone w logistyczne, niżej opisane środki humanitarno-defensywne, które w badaniach symulowanych komputerowo uzyskały bardzo dobrą oceną skuteczności w kompetentnych komórkach badawczych Dowództwa Marynarki Wojennej RP. Opinię wyrażono na piśmie przez kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP w dniu 30 październik 2000 roku.

NAJSKUTECZNIEJSZA I BARDZO TANIA OBRONNOŚĆ HUMANITARNO-DEFENSYWNA W DYSPOZYCJI PRAWNEJ SEKRETARZA GENERALNEGO ONZ DLA UTRZYMANIA SPOKOJU I POKOJU NA ŚWIECIE, BEZ OFIAR W LUDZIACH I BEZ NISZCZENIA INFRASTRUKTURY EGZYSTENCJI CZŁOWIEKA W WARUNKACH ROZWIĄZYWANIA KONFLIKTÓW GEOPOLITYCZNYCH, GROŻĄCYCH UŻYCIEM WOJSKOWYCH SIŁ OFENSYWNYCH PAŃSTWA AGRESORA.

HUMANITARNA GŁOWICA BOJOWA PRZEZNACZONA DO NISZCZENIA SAMOLOTÓW, HELIKOPTERÓW, RAKIET i zdalnego wyłączania napędów wszelkich jednostek pływających i jeżdżących na lądzie AGRESORA, „oślepiania” radarów także dopplerowskich, i obezwładnianie humanitarne piechoty agresora. Załączona propozycja może być pomocna także w walce z terroryzmem.

Oficer, a także doświadczony policjant po odpowiednich badaniach psychologicznych i specjalistycznym przeszkoleniu w sytuacji zbliżającego się kryzysu wojennego zakłada na głowę hełm, który jest wyposażony w swoistą kamerę elektroniczną czytnika ruchu obserwacyjnego odbicia źrenicy oka na określony obiekt lecący w powietrzu lub pływający na wodzie czy jeżdżący na lądzie, także dzięki radarowi dopplerowskiemu wykrywania temperatury spalin wszelkich pojazdów (w powietrzu, na wodzie i lądzie w warunkach nocy, mgły, chmur, gradu, śnieżycy, itp.). W pierwszym projekcie modułu, komputer zdolny do śledzenia radarem dopplerowskim temperatury spalin w ułamku sekundy obserwującego nadążnie lecącej wrogiej rakiety, bojowy samolot, helikopter, okręt, każdy pojazd lądowy, temperatura w ruchu zmęczonej fizycznie piechoty, wówczas oficer naciska przycisk kieszonkowego pilota. Następnie komputer w ułamku tysięcznej sekundy naprowadza promień lasera na obserwowany samolot lub inne obiekty wojskowe nieprzyjaciela i lokalizuje precyzyjne odległość, pułap, kierunek i prędkość lotu, jazdy, itp. ruchu. Następnie armata, lub wyrzutnia rakietowa zainstalowana na żyroskopie elektromagnetycznym z amortyzacją odrzutu, na specjalnej platformie pojazdu wojskowego, gdzie w zależności od odległości w ułamku sekundy ustawia nadążnie kierunek strzału armaty lub odpalenia rakiety z precyzyjnym programowaniem elektronicznego zapłonu w głowicy pocisku/rakiety wyprzedzającego eksplozję na 2-3 km w zależności od prędkości przed lecącym w powietrzu wrogim samolotem bojowym przeznaczonym do zniszczenia za 2 sekundy. Gdy nastąpi eksplozja głowicy pocisku lub rakiety np. na 2 km precyzyjnie w kursie lotu wrogiego samolotu przy prędkości jednego Macha, wówczas powstanie okrągły obłok rozrzuconych gęsto o średnicy 200 metrów małych skrawków foli o ściśle określonym składzie chemicznym, w które nieuchronnie wpadnie wrogi samolot. Pilot wrogiego samolotu dostaje 2 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie maszyny. W podobny sposób niszczy się skutecznie bojowe samoloty bezzałogowe, helikoptery lub wyłącza się napędy innych pojazdów wojskowych agresora ze 100% skutecznością za bardzo małe pieniądze. Np. samolot wielozadaniowy, którego cena wynosi znacznie ponad 100 milionów dolarów niszczy się ze 100% skutecznością pociskiem w średniej cenie 350-400 złotych.

Szanowni Przyjaciele, wielokrotnie czytam że samoloty i rakiety są antyradarowe, nie do wykrycia. Przecież to jest irracjonalne myślenie. Wszelkie obiekty latające w powietrzu w celach bojowych (strategicznych) jako nośniki poważnej broni rażącej, jak dotychczas są napędzane silnikami spalinowymi (odrzutowe lub rakietowe). Za każdym opisanego typu pojazdów ciągnie się potężna temperatura, która jest wykrywalna prawem radaru dopplerowskiego w każdych warunkach atmosferycznych i bez względu na odległości. Tego typu informacje nie mogą być zakłócane „wabikami”. Te pozostawione potężne energie pochodzące z procesu spalania mogą być również namierzane z odpowiednim wyprzedzeniem jako obiekty likwidowane opisanymi skrawkami foli z bardzo ścisłym programem i składem chemicznym. Podobne działanie wykonuje pocisk wystrzelony z armaty, którego głowica rozrywa się na pokładzie nadpływającego okrętu lub tuż przed jakimkolwiek nadjeżdżającym pojazdem wodnym/lądowym, gdzie skrawki foli o precyzyjnie określonym składzie chemicznym, które skutecznie zostaną zassane z powietrzem i starannie okleją na planowany czas filtry powietrza silników w/w pojazdów. Podobnie skrawki foli z ujemną jonizacją oklejają radary, czyniąc bojowy sprzęt wroga nieużytecznym, np. na godzinę lub w dłuższym czasie. Broń ręczna, karabin sterowany przez żołnierza z miernikiem laserowym, z nasadowym granatem ze skrawkami foli przyjmuje namiar obiektu do wyłączenia silnika poprzez oklejenie filtrów oraz oślepienia radaru lub obezwładnienia neuro-paralizatorem piechoty agresora. Można także dać skrawki foli z dodatkiem ferrytu, który w ułamku sekundy oklei broń ręczną żołnierza a skład chemiczny uniemożliwi uruchomienie, przeładowanie wykorzystania tej broni na ściśle planowany czas.

W głowicy pocisku lub rakiety przeznaczonej do niszczenia samolotów/helikopterów w czasie kilkutysięcznej sekundy uruchamia się program w elektronicznym zapalniku pocisku w taki sposób, żeby eksplozja nastąpiła np. na 2-3 km przed samolotem lub stosownie bliżej przed ruchomym innym obiektem napastnika. Gdy głowica pocisku osiągnie właściwą pozycję w stosownej odległości przed samolotem lub innym obiektem. Następuje programowana eksplozja głowicy, która rozrzuca dla samolotu bojowego w promieniu 100 metrów bardzo cienkie i mnogie skrawki foli o ściśle określonym składzie chemicznym, które zapalają i niszczą silniki samolotu będącego w powietrzu. Skrawki foli dla niszczenia napędu samolotów wroga w postaci zagęszczonej kulistej chmury utrzymują się w powietrzu tylko jedną minutę a następnie samoistnie utylizują się, zanikają. Pilot kraju obronnego może także gdy na tzw. „ogonie siedzi” pilot wrogiej maszyny wystrzelić i rozrzucić skrawki foli z tyłu dla zniszczenia maszyny wroga. Pilot samolotu napastnika dostaje bezwzględne 2 sekundy na uruchomienie katapulty i opuszczenie samolotu.

Drugi prosty układ elektroniczny równolegle, podobnie zainstalowany w hełmie lub na helikopterze bez załogowym, dronie pracuje na wykrywaniu silnej emisji podczerwieni spalin o bardzo wysokiej temperaturze emitowanej przez samoloty, helikoptery i rakiety w czasie lotu w dni pochmurne, nocą, mgła, śnieżyca. Komputer drogą dopplerowską ocenia w ułamku tysięcznej sekundy pułap, odległość, kierunek i prędkość lotu. Mogą być wykorzystywane także czujniki kierunku i odległości dźwięku, które też mogą namierzyć w/w parametry i zniszczyć każdy obiekt znajdujący się w powietrzu. W tym samym czasie komputer określa trajektorię wyprzedzenia kierunku lotu dla pocisku/rakiety z humanitarną głowicą bojową, która po wystrzeleniu rozrywa się na 2-3 kilometry przed samolotem wielozadaniowym nieprzyjaciela, równo w linii i kierunku lotu, tworząc chmurę o średnicy 200 metrów (w kształcie jak znane fajerwerki), w którą nieuchronnie wpadnie za 2 sekundy samolot i w ułamku sekundy zostaną zniszczone jego turbiny, silniki odrzutowe, a samolot musi spaść na ziemię. Innymi słowy wystarczy umiejętnie wrzucić garść śmieci w silniki samolotu wielozadaniowego i spada coś bardzo drogiego na za pomocą środka w cenie 350-400 złotych w seryjnej produkcji.

Posiadam także bardzo skuteczny system niszczenia wszelkich rakiet średniego i dalekiego zasięgu, które przy bardzo dużej prędkości, np. 12000 km/h za sprawą tarcia w oporze powietrza utrzymują krytycznie wysoką temperaturę powłoki rakiety. A jeśli dodamy do powierzchni rakiety przeciwnika skrawki foli z ferrytem i określonym składzie chemicznym to w kilka sekund podniesie się wyraźnie temperatura powłoki rakiety nad zbiornikiem paliwa i doprowadzi do wcześniejszej eksplozji zasilania paliwowego. Wówczas rakieta nie osiągnie celu i nie zrealizuje swojego programu albowiem będzie skutecznie zniszczona, spadnie. – Siedem ładunków skrawków foli wystrzelonej z jednej głowicy rakiety obronnej rozmieszczają się planowo w linii kierunku lotu wrogiej rakiety, w którą w ułamku tysięcznej sekundy nieuchronnie wpadnie rakieta wroga. A skład chemiczny skrawków foli z dodatkiem ferrytu sprawi przyklejenie się ich do powłoki zewnętrznej tytanu rakiety. A następnie w wyniku tarcia z powietrzem skrawki foli zapalą się i gwałtownie podniosą temperaturę substancji napędu wrogiej rakiety, aż do eksplozji zasilania paliwowego. Można drugą rakietą ewentualnie przedłużyć nagrzanie obudowy zasilania paliwowego rakiety wroga. Proponowane zastosowanie skrawków foli z ferrytem wymaga odpowiednich badań i eksperymentów w warunkach naturalnych. Natomiast jeśli rakieta pobiera powietrze do spalania paliwa to sprawa jest prosta w niszczeniu napędu skrawkami foli.
Uwaga! Odpowiednia programowa regulacja elektroniczna zapłonu głowicy obronnej zachodzi w odniesieniu do wyłączenia napędu wszelkich innych pojazdów będących w ruchu na wodzie i ziemi poprzez oklejenie skrawkami foli filtrów powietrza. Proszę sobie wyobrazić np. niemiecki atak pancernika Schleswig-Holstein 1 września 1939 roku na Polską Bazę Wojskową Westerplatte, kiedy to wystarczyła by eksplozja jednej głowicy pocisku ze skrawkami foli na pokładzie tego pancernika. Potężne silniki niemieckiego pancernika produkujące także prąd elektryczny, który decyduje o sprawności sterowania armatami, torpedami i radarami na pokładzie, nagle wyłącza się totalnie napęd okrętu. Następuje totalny bezruch wszystkich urządzeń, łącznie z oślepieniem radarów. Zasilanie akumulatorowe ma działanie w krótkim czasie. W tych warunkach następne pociski z Westerplatte spokojnie utrzymują w bezruchu silniki i radary wrogiego pancernika. Podobnie można by bez większego starania się niszczyć wówczas samoloty niemieckie, które w czasie II wojny światowej latały znacznie wolniej i znacznie niżej niż obecne oraz wszelkie pojazdy bojowe wroga na lądzie i wodzie. Skrawki foli mogą oślepiać najnowsze radary, które mają w swojej roboczej aktywności dodatnią jonizację a skrawki foli ujemną. Skrawki foli mogą zanikać w dowolnie zaprogramowanym chemicznie od przeznaczenia czasie, np. od 10, 100 i więcej minut.

Dlaczego nazwałem tę głowicę humanitarną? Bo ja jestem z natury i wykształcenia humanistą, daję pilotowi 2 sekundy na opuszczenie katapultą przeznaczonego nieuchronnie do zniszczenia samolotu lub helikoptera (w przyszłości z kabiną katapulty) lub innego wojskowego sprzętu nieprzyjaciela będącego w ruchu, itp. innych obiektów będących w ruchu, także na lądzie lub na wodzie.

Szanowni decydenci polityczni, w działaniach kryzysowych a nawet wojennych zabijanie ludzi, żołnierzy wroga oraz niszczenie infrastruktury egzystencji ludzi jest największym nieszczęściem XXI wieku. Bardzo proszę szanować, chronić w miarę możliwości życie wszelkich ludzi, w tym przyszłych jeńców w działaniach wojennych, którzy z reguły są ofiarami braku antycypacji sprawności umysłowej, niekompetencji polityków. Z powodu braku psychologicznej selekcji kadrowej i właściwych konkursów, a także niewłaściwego przygotowania w nieudanych negocjacjach pokojowych. A w konsekwencji ich nieudolności w krytycznym momencie przekazują decyzje zdesperowanym emocjonalnie dowódcom wojskowym, którym zwalono nagle odpowiedzialność za utrzymanie bezpieczeństwa w źle wyposażonej i byle jak szkolonej armii.

Jeśli chodzi o zneutralizowanie piechoty wroga lub terrorystów to do skrawków foli można dozować w zależności od warunków w jakich przebywają żołnierze wroga, ewentualnie terroryści z zakładnikami neuro-paralizator obezwładniający lub usypiający. Neuro-paralizator działa tak szybko, że żołnierz nie zdąży założyć maski gazowej i będzie do 2 minut, nieprzytomny, uśpiony(?). Ponadto można zainstalować humanitarne miny w strefie zagrożenia przygranicznego lub w ochronie ważnych obiektów z czujnikami dla wyłączenia silników pojazdów wojskowych wroga, a nawet oklejenia z usztywnieniem w ułamku sekundy ubrania i obuwia żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów, co także ich znacznie zniewoli ograniczając sprawność ruchową na programowany czas. Można także do skrawków foli dodać ferryt, który sprawi przyklejenie się do części metalowych karabinu, pistoletu lub armaty czy wyrzutni rakietowej a skład chemiczny uniemożliwi uruchomienie, przeładowanie na dowolnie planowany czas użycie broni wroga lub terrorysty. Proszę sobie wyobrazić lub przenieść wyobraźnię na aktualną sytuacje na południowym wschodzie Ukrainy lub w Syrii, Jemenu, i w wielu innych państwach, gdzie bezkarnie zorganizowani terroryści prowadzą działania militarne.

Do oddzielnego opracowania operacyjnego pozostaje problem taktyki reagowania wojsk lądowych i morskich na przejęcie obezwładnionych żołnierzy nieprzyjaciela, terrorystów i ich sprzętu. Np. kontroler ruchu drogowego powinien mieć znak stopu, którym usiłuje zatrzymać pojazd w momencie podświetlenia tarczy z numerem patrolu łączy się z biurem rejestru wykroczeń drogowych i tylko wówczas uruchamia czynności kontrolne, które są rejestrowane głosowo w/w biurze. Mandat wypisuje Biuro Wkroczeń Drogowych poprzez radiostację funkcjonariusza. W przypadku, gdy kierowca nie chce zatrzymać pojazdu to funkcjonariusz ustawia w ułamku sekundy drugą stronę rękojeści znaku stopu i odstrzeliwuje skrawkami foli przód samochodu, który w sekundę będzie miał oklejony filtr powietrza z wyłączonym silnikiem.

Pozostaje problem artylerii przeciwnika, który można rozwiązać poprzez wczesne rozpoznanie dronem stanowisk wroga i odpowiednie ostrzelanie humanitarną głowicą bojową z ferrytem i oklejenie mechanizmów stalowych. Atak artylerii wroga można przetrwać także poprzez ruchome stanowiska obronne w strefie przygranicznej dla własnej artylerii, a także w połączeniu z możliwością zastosowania humanitarnej głowicy bojowej wobec obsługi dział wroga lub jego wyrzutni rakietowych.

Proponuję rozpowszechnić i nagłośnić treść tego apelu, listu tak skutecznie, żeby wszystkie państwa świata zastosowały u siebie „Humanitarną głowicę bojową”, która jest bardzo skuteczna i bardzo tania, to wreszcie nie byłoby działań militarnych wobec innych państw. Koniec z barbarzyńskim niszczeniem, bombardowaniem tego co stworzył człowiek i NATURA.
„…dbając o warunki egzystencji w zgodzie z uniwersalną mądrością NATURY, szanujmy wszelki dar życia i bądźmy szczęśliwi także szczęściem innych”, – motto życiowe autora.

Zaoszczędzone pieniądze na likwidacji tradycyjnego uzbrojenia należy przeznaczyć na realizację projektów opisanych dla przyśpieszonego rozwoju Polski w mojej e-ksiązce: EDEN XXI WIEKU, czytaj na stronie: http://www.klawiterapia.com .

Łączę wyrazy szacunku i przesyłam najlepsze pozdrowienia,
– Ferdynand Barbasiewicz, autor projektów, także pojazdów latających na fali.

(Patrz niżej)

Projekt pojazdów latających na fali z szybkością 700-800 km/h, które w komputerowych badaniach symulowanych Dowódcy Marynarki Wojennej RP w Polsce uzyskały bardzo dobrą ocenę wyrażoną na piśmie w dniu 30 października 2000 roku, z podpisem kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego, szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP.

Pojazdy latające na fali nie wymagają lotnisk, powinny stopniowo eliminować pasażerską komunikację lotniczą na wysokości 10 000 m nad morzami i oceanami. Pojazd latający na fali z uwagi na swoją prędkość powinien pełnić funkcję wiodącą w ratownictwie morskim/oceanicznym. Pojazd latający powinien być produkowany w polskich stoczniach. Ja jestem starym żeglarzem i miałem okazję obserwować różne flotylle na Morzu Północnym, Atlantyku, Morzu Śródziemnym. Dotychczasowe Flotylle Marynarki Wojennej poruszają się na wodzie jak „mrówka w syropie” i z tego powodu stanowią łatwy cel dla broni humanitarnej. Szanowni specjaliści Marynarki Wojennej, pragnę zasygnalizować, że posiadam projekt napędu rezonansu magnetycznego dla łodzi podwodnych, który może kilkakrotnie przyśpieszyć zdolność poruszania się tego sprzętu pod wodą. A także inne rozwiązania chroniące okręt przed zatopieniem. Także zabezpieczenia ekologiczne dla ekologii. Czytaj także w …Edenie o bezpieczeństwie w żegludze i niezwykłej komunikacji tunelowej oraz oceniaj inne projekty dla ludzkości.

Kontakt z autorem: centrum@klawiterapia.com Tel/fax +48 22 7298053.

POJAZD LATAJĄCY NA FALI, cztery polskie projekty, prototypy do wykonania w naszym kraju.

Ferdynand Barbasiewicz, autor projektu.

W 1967 roku miałem okazję obejrzeć radziecki krótki film, na którym utrwalono przelot samolotu wojskowego Mig 17 z dużą prędkością pod przęsłem mostu na dużej rzece rosyjskiej. Duża energia lecącego samolotu sprawiła, że woda została rozepchana na około 20 metrów i było widać piasek dna rzeki głębokiej na około 3-4 metrów. To niesamowite energetycznie zjawisko fizyczne było wówczas inspiracją do opracowania projektu pojazdu startującego z wody i latającego 3-5 metrów nad powierzchnią wody z prędkością nawet do 800 km/h.

Duży pojazd latający na fali „Bazamat” z przeznaczeniem w komunikacji na oceanach z uwagi na prędkość podróżną 700-800 km/h i „Córa” lokalnie na akwenach morskich i większych rzekach. Należy oczekiwać, że w niedalekiej przyszłości pojazd latający nad wodą wyeliminuje pasażerską komunikację lotniczą z wysokości 10.000-12.000 metrów i transport wodny tuż nad morzami i oceanami. Ten projekt komunikacyjny nie wymaga lotnisk i portów może pływać na większych rzekach i lądować, …nawet na plaży. „Bazamat” może przyjąć na pokłady nawet 5.000 pasażerów z większym bagażem, którzy odbędą podróż w luksusowych warunkach w tym samym czasie jak w znanej komunikacji lotniczej ale całkowicie bezpiecznie. – Czytaj i oglądaj więcej na stronie internetowej: http://www.klawiterapia.com/bazamat .

W dniu 23 sierpnia 2000 roku miałem przyjemność osobiście przedłożyć panu admirałowi Ryszardowi Łukasikowi, dowódcy Marynarki Wojennej RP projekt wynalazczy z dokumentacją techniczną „pojazdu latającego na falach”. Wyrażając się ściślej przedłożyłem kilka wariantów pojazdów różnej wielkości, do wstępnej merytorycznej i logistycznej oceny. W dniu 30.10.2000 roku uzyskałem odpowiedz pisemną przez kontradmirała Zbigniewa Badeńskiego szefa Sztabu Marynarki Wojennej RP, gdzie stwierdza się min. „…koncepcja pojazdu latającego na falach będąca wizją idealnego narzędzia nowoczesnej strategii walki jest ciekawa i nie pozbawiona aspektu realizacyjnego w oddalonej przyszłości”. Oceniono jedynie pojazd największy, ofensywny – stwierdzając, że tak dużymi pojazdami mogą się zainteresować tylko nasi sojusznicy z NATO (US Navy, Royal Navy i Marynarka Francji), mające floty strategiczno-ofensywne i obronne. Według mojego rozpoznania innowacyjnego i oceny w obecnych uwarunkowaniach geopolitycznych i militarnych Marynarka Wojenna RP powinna zainteresować się przede wszystkim mniejszymi wariantami („córa”, uniwersalny i skuter) dla celów obronnych, które są min. wyposażone w nowoczesne systemy uzbrojenia z humanitarną głowicą bojową. Szacunkowa cena „córy” z pełnym wyposażeniem równa będzie w przybliżeniu wartości rynkowej trzem samolotom bojowym wielozadaniowym. Natomiast wartość obronna „córy” w warunkach wodno-lądowych jest wielokrotnie sprawniejsza niż trzy samoloty bojowe wielozadaniowe. „Córa” ma na swoim pokładzie 3 małe helikoptery, 4 pojazdy uniwersalne wodno-lądowe o sile bojowej większej niż najnowsze czołgi. Każdy pojazd uniwersalny ma na swoim pokładzie 4 skutery wodno-lądowe dwuosobowe (łącznie „Córa” ma 16 skuterów wodno/lądowych), stanowiące bardzo sprawną piechotę morską. Cena szacunkowa pojazdu „Córy” z pełnym wyposażeniem (pojazdy uniwersalne, skutery i inne uzbrojenie, humanitarne głowice bojowe, itp.), kształtuje się w szacunkowej cenie wartości 460-500 milionów dolarów. Pojazdy uniwersalne są znacznie tańsze niż nowoczesne czołgi a możliwości logistyczno-taktyczne wodno-lądowe manewrowe i bojowe w założeniach projektu są bezkonkurencyjne. Ponadto „Córa” ma: 3 wyrzutnie rakietowo-taktyczne, także z humanitarną głowicą bojową do bardzo skutecznego niszczenia napędów samolotów, helikopterów, rakiet, a także wyłączania napędów wszelkich pojazdów bojowych na wodzie i lądzie. Poza tym w wyposażeniu są wyrzutnie torped, i kierunkowych bomb głębinowych samo naprowadzających się na łodzie podwodne, i inną broń. „Córa”, uniwersalny i skuter mogą pływać do 20 metrów pod wodą. Posiadają znakomite możliwości maskujące, gdy jest na powierzchni wody i gdy jest pod wodą, sonary, monitoring podwodny, radary także dopplerowskie i nawigację satelitarną. Córa ma niezwykłe możliwości manewrowe a także prędkość podróżną osiągającą przy sprzyjających warunkach nawigacyjnych nawet 700-800 km/h. Może lądować przy brzegu, na plaży. Nie wymaga obsługi kosztownych portów lotniczych i morskich. Może prowadzić działania bojowe z rzek w warunkach śródlądowych. Duże pojazdy baza-mat, „córa”, pojazdy uniwersalne i skutery są niezatapialne, albowiem platformy tych pojazdów są w 4/5 wypełnione w bardzo licznych komorach z blachy tytanowej styropianem (jak plaster miodu) i warstwowo specjalnej jakości watą mineralną zamiast opancerzenia z otuliną zewnętrzną także z blachy tytanowej, są bardzo lekkie. Ponadto „Bazamat”, „Córa”, pojazdy uniwersalne i skutery są kompatybilne w działaniach taktyczno-obronnych i strategiczno-ofensywnych wodnych i wodno-lądowych z innymi formacjami.
– Ma możliwość wystrzelenia na wysokość do 1000 m specjalnego bardzo czułego sonaru akustycznego i radarowo dopplerowskiego, który znakomicie precyzyjnie rejestruje do 1000 km wszelkie pojazdy znajdujące w powietrzu, na wodzie i pod wodą z możliwością ich niszczenia. W/w pojazdy po zneutralizowaniu napędów głowicą humanitarną wrogich samolotów bojowych, jednostek pływających i pojazdów wojskowych na ladzie są także zdolne obezwładnić na kilka minut silną wolno-falową energią mózgi załogi agresora do sprawnego „abordażu”, którym wcześniej wyłączono zdalnie na określony czas silniki i radary także dopplerowskie humanitarną głowicą bojową.

– Problemy obronne stanowiące istotę Narodowych Sił Zbrojnych RP zostały w ocenie projektów pominięte. A przecież w/opisane pojazdy są wyjątkowo korzystne pod każdym względem w zastosowaniu obronnym. Stwierdzono także, że Oddziały Dowództwa Marynarki Wojennej nie prowadzą prac naukowych w zakresie badań podstawowych nad nowymi (nigdzie nie stosowanymi) środkami bojowymi jak i ich nosicielami.” Poinformowano także, kto zajmuje się takimi badaniami i gdzie należy kierować korespondencję w tej sprawie. Stwierdzono, że decyzję w sprawie badań i wdrożeń jest władny podjąć minister Obrony Narodowej. Odpowiedź podpisał pan kontradmirał Zbigniew Badeński – Szef Sztabu Marynarki Wojennej RP.

Oczywiście te same pisma łącznie z dokumentacją techniczną, zgodnie z zaleceniami wysyłałem pocztą internetową do kolejnych: Ministrów Obrony Narodowej, Szefów Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Stoczni w Gdyni i Szczecinie, Centrum Budowy Okrętów w Gdańsku, Komisji Obrony Narodowej w Sejmie RP, Instytutu Lotnictwa w Warszawie, a także wedle wskazań Dowództwa Marynarki Wojennej do flot Sojuszniczych NATO: US Navy, Royal Navy i Marynarki Francji. Miłe odpowiedzi z szacunkiem i podziękowaniem otrzymałem na piśmie. – Więcej informacji jest na stronie internetowej: http://www.klawiterapia.com/bazamat i http://www.klawiterapia.com/dyskpo .

Moim zdaniem w/w pojazdy wodne i wodno/lądowe mogą mieć znakomite przeznaczenie także w gospodarce cywilnej, transporcie wodnym i rzecznym w ruchu pasażerskim. Gdzie niezwykle konkurencyjnie skraca się czas podróży z Polski np. lokalnie na Bałtyku do Sztokholmu i Helsinek w czasie jednej godziny. Pojazdy latające na fali mogą mieć rewelacyjne zastosowanie w ratownictwie morskim/oceanicznym i powinny się stać polską specjalnością eksportową.

Łączę najlepsze oczekiwania i pozdrowienia – dr Ferdynand Barbasiewicz, płk w st. spoczynku.

Gorące tematy polityczne połowy maja’19

urna wyborcza

Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć,
co będzie się działo jutro, za tydzień, czy za rok
i musi umieć wytłumaczyć ,
dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział.

Winston Leonard Spencer Churchill

Od czasu do czasu poruszę aktualnie „gorące tematy”, które może później już nie będą tak gorące, chociaż akurat poniższe – jak przewiduję – raczej się jeszcze bardziej rozpalą.

Nie będąc ani politykiem, ani publicystą politycznym podeprę się tym, co napisali inni, których śledzę.

Jednym z nich jest redaktor i pisarz Witold Gadowski. Cenię go za odwagę, dociekliwość (dziennikarz śledczy), pryncypialność patriotyczną, poszanowanie polskich wartości, ładny język i kulturę, niesprzedajność, sporą wiedzę….

Ma cotygodniowe komentarze na swej stronie www.gadowskiwitold.pl oraz komentuje wydarzenia jeszcze w paru innych miejscach w sieci i radiach. Za swój krytycyzm niestety nie ma miejsca w „narodowych” mediach publicznych.
(To wstyd, panie prezesie J. Kurski, chociaż nie tylko z tego powodu…)

Aktualnie gorącym tematem jest film braci Sekielskich „Tylko nie mów nikomu” i sprawa pedofilii. O tym dalej. Doceniam to, co rząd w trybie pilnym robi, by zaostrzyć walkę z tą patologią, podobnie jak opór wobec krzykliwego LGBT+.
Czy jednak nie za późno? Cała sprawa ma otoczkę polityczną – różne partie w różnym stopniu są krytyczne, a zjawisko ma szerszy i głębszy zakres, w tym światowy, niż wielu wie. Przy okazji słyszę o tym, że podwyższa się wiek młodzieży dla których seks jest legalny z 15 do 16 lat. Nie to, bym był za wczesną inicjacją, ale przecież to się zdarza, czy ktoś to akceptuje czy nie.

Wg informacji jakie znalazłem (cytuję): 20% 15-16-latków ma za sobą inicjację seksualną. Ilu z nich z 18-latkami? Wg nowych regulacji wyjdą z więzienia po… 40 (?). „Przygotowani do życia” przez starszych współwięźniów. Wie ktoś – z nagle wzmożonych zwolenników zamykania do więzienia młodych ludzi za seks – jak wygląda więzienie?

Teraz o komentarzu red. Gadowskiego z 15 maja 2019, który możesz zobaczyć/odsłuchać także tutaj (za YT) , chociaż warto zobaczyć także przynajmniej część komentarzy pod oryginalnym nagraniem.

Temat pedofilii jest jednym z kilku, bo mowa jest także o stosunkach polsko-izraelskich, w tym o ostatnich wydarzeniach, Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach,  jachcie I love Poland i Eurowizji…
Każdy z tematów zasługiwałby na szersze omówienie, ale ograniczę się do względnie krótkiego komentarza.

Relacje z Izraelem a szerzej – z amerykańską diasporą żydowską, napinają się, co przewidział dawno temu red. Stanisław Michalkiewicz, którego też cenię (za erudycję, język, przenikliwość, postawę patriotyczną itd. itd.  – wszystko podane z dawką humoru). Opracował ostatnio projekt ustawy która mogłaby jednoznacznie okreslić, że Polska nie zgadza się na wypłacenie Żydom jakichkolwiek haraczy za mienie bezspadkowe.  Podobny projekt przedstawił klub Kukiz’15, ale obrady nad nim zdjęto z porządku obrad w Sejmie. To ważny temat i ostatnio tak nagłośniony oddolnie, że rząd i prezydent wreszcie zabrali głos w tej sprawie. Brzmi to przekonująco, ale nie dla wszystkich. Sam Michalkiewicz i Konfederacja, która wzięła ją na sztandary (także dosłownie podczas marszu w Warszawie 11 maja) przekonuje, że deklaracje deklaracjami, a uległość rządów wobec Żydów, to jakby kanon od dziesięcioleci i zbyt ufać rządowi nie można. Tym bardziej, że twierdzenie iż wszystko zostało już uregulowane z USA w  porozumieniu z 16 lipca 1960 r.  nie bierze pod uwagę, że – jak to rozumiem, dotyczyło ono tylko obywateli amerykańskich mieszkających i/lub posiadających w Polsce mienie w czasie gdy je utracili , a nie całej masy późniejszych chętnych na łatwą kasę. To kwestia interpretacji tego dokumentu (nie jestem prawnikiem). Na rzecz Polski może jednak działać Umowa zawarta między RFN i Izraelem z 1952 roku. Niemcy zobowiązali się tam do wypłaty odszkodowań za mienie (RÓWNIEŻ BEZSPADKOWE) z terenów, które podczas II wojny znajdowały się “pod niemiecką władzą”. Czyli także z terenów okupowanej Polski.
Oby, natomiast casus szwajcarski  (wydobycie ponad miliarda dolarów przez Żydów) daje do myślenia, podobnie jak usilne zabieganie Żydów w USA by Just Act został przyjęty i podpisany oraz apel M. Pompeo w Warszawie. A ten wyraźnie powiedział, że nasze władze powinny bardziej zająć się kompleksową legislacją dla uruchomienia odszkodowań. Czyli nawet gdyby obecne prawo je uniemożliwiało, to się je stworzy…
Co do Konfederacji mam „mieszane uczucia”, ale narracja, głównie PiSowska, że oto wytrącono Konfederacji główne hasło wyborcze (przeciw Just Act 447), jest głupia, ponieważ ich program jest dużo szerszy i trafia do wielu ludzi, którzy widzą, że w Polsce źle się dzieje. A niedopuszczenie tej formacji do „mediów narodowych”, w przeciwieństwie do np. przedstawicieli Wiosny, tak krytykowanej przez PiS, jest skandalem w demokratycznym społeczeństwie.
Podobnie jak nazywanie wszystkich, którzy krytykują zbyt wasalistyczną politykę wobec USA lub poczynania rządu w ogóle – ruskimi trollami, przyjacielem Putina itp.

O tych sprawach głośno mówi się w niezależnej telewizji internetowej wRealu24 – w osobie głównego redaktora Marcina Roli oraz szeregu zapraszanych gości. Warto śledzić.

Wracając do pedofilii – w uzupełnieniu szerszy obraz zjawiska na świecie oraz opinię o filmie Siekielskich przedstawia kolejny mój ulubiony komentator dr n.med. Jerzy Jaskowski w tym komentarzu: http://www.polishclub.org/…/15/heca-z-bracmi-sekielskimi/.
Jest tam mnóstwo szczegółów (także w przypisach)  pokazujących skalę patologii seksualnych i powiązań politycznych (zatrważające). Jest też o szeroko zakrojonej działalności Kościoła  – społecznej i na rzecz wszelkich ofiar, biedy, pomocy  charytatywnej. Tu wtrącę jednak prowokacyjne pytanie: owszem Kościół pomaga jako organizator, zbiera datki, posyła ku pomocy misjonarzy, oferuje pracę zakonów, ale … czy daje coś bezpośrednio ze swojego olbrzymiego majątku? Może jestem niedoinformowany…
Co do Kościoła, to mam poważne obawy o jego przyszłość (zwłaszcza jeśli się wewnętrznie nie oczyści i nie zreformuje), ale to inny temat.

Dra Jaśkowskiego cenię za olbrzymią i mało znaną innym wiedzę, a zwłaszcza w zakresie problemów zdrowia, którym i ja się zajmuję czasami jako popularyzator. Z tą wiedzą możesz zapoznać się (sukcesywnie, bo to ogrom materiałów, w tym książek) podążając za wskazaniem jakie Autor podaje na końcu swych artykułów.

Sprawy zdrowia porusza pośrednio i W. Gadowski w swym komentarzu wspominając o sytuacji w Instytucie Ogrodnictwa w Skierniewicach. Nasze rolnictwo, jeszcze stosunkowo nie zepsute technologiami intensywnej przemysłowej uprawy, a przez to dające zdrowsze płody, jest w niezrozumiały sposób degradowane a nawet niszczone. Mówi o tym często poseł dr Jarosław Sachajko a ostatnio poseł Jacek Wilk. To powinno nas boleć, tym bardziej że i z gospodarczego punktu widzenia, moglibyśmy być rolniczą potęgą.

I znów, wracając do pedofilii oraz pederastii, co też ma wpływ na zdrowie młodego pokolenia.

Na twitterze natrafiłem na wpis podający rzekomo statystyki międzynarodowe liczby pedofilów: LGBT 46%, Aktorzy 29%,  Trenerzy Personalni 17%,  Nauczyciele 14%, Duchowni 1,5%. Oczywiście grupy mogą się częściowo pokrywać, ale w ogóle wydaje się to nieprawdopodobne (brak źródła). Jednak faktem jest że największy kontakt z małymi dziećmi mają nauczyciele i duchowni.  Także, jeśli te dane były w jakiejś mierze prawdopodobne, to nie sądzę aby przekładały się na realia polskie – chyba aż taka skala degrengolady społecznej u nas jeszcze nie nastąpiła. Gdyby tak było, to przerażałaby liczba bezwzględna w przypadku nauczycieli – wychodzi (wg GUS) 14% z ok. 588 000 to 82 320 ! Jednak są dane, że do 40 proc. homoseksualistów to PEDOFILE (dość obszerne opracowanie).

Komentarz Gadowskiego o Eurowizji 2019 pokazuje ów niepokojący zachodni trend w kierunku LGBT.
W 1. odcinku półfinału zobaczyliśmy Danę International, pierwszą transseksualną laureatką Eurowizji sprzed lat (TVP wycięło z powtórki jej występ), zaprezentował się w kobiecym stroju przedstawiciel Francji – Bilal Hassani, który jest zdeklarowanym gejem (jego idolką jest Conchita Wurst), jeden z prowadzących, Assi Azar przed kamerami robi coming-out, a realizatorzy pokazywali pary wszystkich płci i w różnym wieku, które całowały się na sali przed kamerami. Wyraźny przekaz…

Na marginesie: nie raz zastanawiałem się nad przyczynami różnych współczesnych patologii i panoszącego się zła i jak to można zmienić, np. we wpisie o prawdzie i kłamstwie.
Może właśnie trzeba oderwać się od dominujących schematów, skoro od pokoleń nic nie zmienia się na lepsze – po prostu się nie sprawdziły. Tak jak mówi sentencja A. Einsteina „Nie możemy rozwiązywać problemów używając takiego samego schematu myślowego, jakim posługiwaliśmy się w trakcie ich pojawienia się”.
Z tego względu i także w imię mojej dewizy z nagłówka bloga  „mieć szerszą perspektywę, odkrywać nowe horyzonty” – zachęcam do wysłuchania bez krępujących uprzedzeń wykładu: U progu wielkiego przełomu – Janusz Zagórski.

Jest więcej ważnych i aktualnych tematów, ale nie będę upychał za wiele do jednego wpisu i zakończę wezwaniem:
Pamiętajmy o tym wszystkim  przy niedzielnych wyborach!


Za reklamy automatyczne z platformy blogowej nie odpowiadamy.

Zabawy z czasem

Znane są tysiące sposobów zabijania czasu,
ale nikt nie wie jak go wskrzesić.
Albert Einstein

Trochę wbrew  mottu, niekiedy warto dla relaksu oderwać się od pracy i czymś się pobawić. Oczywiście cenię sobie czas (jedna z tych wartości, którą się wciąż traci w perspektywie życia i której bezpośrednio nie można kupić ***).

Z tego względu niekiedy przypatruję się temu atrybutowi rzeczywistości. O jego naturze pisałem gdzie indziej i jeszcze będzie innym razem*** , a dziś dwie lżejsze refleksje.

Zabawa 1.

Piszę to 10 maja – czas szybko ‚idzie’ do przodu – jeszcze trochę a będziemy mieli przesilenie letnie i dzień zacznie się skracać 😦  a jeszcze nie zaznaliśmy lata (jak dotąd pogoda wariuje i jest teraz zimno i wietrznie).

Zastanawiałem się kiedyś nad tym, jaki jest „dzień symetryczny” w roku, który odpowiada danemu dniowi pod kątem jego długości.  Innymi słowy dwa dni o takiej samej (około) długości dnia cywilnego*. Oprócz przesilenia zimowego i letniego są to pary dni.

Poniżej wykres jak się zmienia długość dnia. Na tej sinusoidzie zaznaczyłem liniami pionowymi punkty przesileń (letnie i zimowe) i punkty równonocy (wiosenne i jesienne).

długość dnia

Przy okazji – przesilenie wiosenne występuje na styku dwóch faz, gdzie maksymalne przyspieszenie przyrostu długości dnia przechodzi w opóźnienie przyrostu (odpowiednio w jesieni maksymalne opóźnienie ubytku dnia).  Podczas przesileń zmiany długości dnia są niewielkie.

Co do długości dnia, to w przybliżeniu odczytujemy ją po lewej stronie przeprowadzając odpowiednią linię poziomą (rzędną) dla linii pionowej (odciętej). Przykładowo – równonoc wiosenna ma parę w jesiennej, a dniu 20 stycznia odpowiada 21 listopada (czas dnia cywilnego* ok. 8h 29′ ). Idealna symetria nie zachodzi, ale to przybliżenie wystarcza, tym bardziej, że oczywiście nie należy upatrywać w tych parach podobieństw w zakresie temperatury, ani godzin świtu i zmierzchu.

Wykres ten wziąłem ze swego dość szczegółowego opracowania z 2014 r., gdzie za pomocą Excela wyznaczyłem różne aspekty astronomiczne danego dnia. Niestety ten algorytm był dokładny tylko dla 2014 r.,tym bardziej że wtedy luty miał 28 dni,  więc to, co podam niżej jest dość zgrubnym przybliżeniem. Były to poniższe dane generowane automatycznie:

(Przykład aktualny – z niedokładnością ze względu na długość lutego).
Dziś 10-05-2019 mamy 130 dzień roku, który zaczął się* 04:48:10 a zakończy o*  20:16:37,  ma 15h28’27”
Zmiana wzgl. dnia poprzedniego 00:03:19 , zmiana wzgl. najkrótszego dnia 07:46:18. Mija 35,62 % roku, pozostaje
235 dni do końca roku. Dzień „symetryczny” to dzień nr 213 tj. 1 sierpnia.
Wyznaczałem też ilość dni od urodzenia,  procentowy upływ czasu dla danej chwili w:  danym dniu, tygodniu, miesiącu (dla 30,  31 i 28 dni). Tak – lubiłem bawić się Excelem – to program, który bardzo  zasłużył się światu także w poważnych zastosowaniach.

* Tu ważna uwaga. Istnieją różne definicje długości dnia.

Przyjąłem tu ze względów praktycznych wschód i zachód słońca wg prawnie obowiązującej definicji tzw. urzędowego dnia cywilnego dla Polski. Określa ona okres gdy jest na ogół dostatecznie dużo światła słonecznego, że wystarcza to jeszcze do normalnej działalności na otwartej przestrzeni bez sztucznych źródeł światła. M.in. dotyczyło to (do czasu wprowadzenia obowiązku całodobowej jazdy na światłach przez samochody poruszające się po drogach publicznych), sytuacji kiedy najpóźniej – z końcem zmierzchu cywilnego – wszelkie pojazdy drogowe i statki nawodne musiały włączyć swoje światła zewnętrzne. Takie wschody (ze względu na rozproszenie światła w atmosferze) są wcześniejsze niż astronomiczne, a zachody późniejsze. Dodatkowy czas jest wyznaczony przez umowny świt i zmierzch wg zasady, w której środek tarczy słonecznej znajdzie się nie więcej niż 6 stopni kątowych poniżej horyzontu (tarcza słoneczna oglądana z Ziemi ma średnicę ok. pół stopnia). W stosunku do zmierzchu tym czasie pojawiają się na niebie (przy dobrej przejrzystości powietrza) najjaśniejsze gwiazdy.

Realna długość dnia i trwania zmierzchu zależy od bieżącej deklinacji Słońca oraz szerokości geograficznej miejsca. Na szerokości geograficznej 50° długość zmierzchu cywilnego waha się od pół godziny w okolicach równonocy do około 45 minut w okolicach przesilenia letniego i zimowego. Im bardziej przesuwamy się na północ, tym bardziej wzrasta długość zmierzchu, doprowadzając czasem do zjawiska białej nocy.

W godzinach wschodów i zachodów uwzględniono zmiany czasu zimowy/letni/zimowy.
Zmiana czasu na letni w nocy z soboty na niedzielę pod koniec marca (zegarek o godzinę do przodu) , na zimowy z soboty na niedzielę w III dekadzie października.

** Ponieważ powyższy wykres jest niewyraźny (poglądowy) i nie jest absolutnie wygodny pod względem wyznaczania dnia symetrycznego i innych danych, to poniżej przytaczam część z ww. arkusza z Excela.

Dzień roku Data Dł. Dnia nr dnia symetr. „dzień symetryczny”
1 01 stycznia 07:49:08 344 10 grudnia
2 02 stycznia 07:50:25 343 09 grudnia
3 03 stycznia 07:51:48 342 08 grudnia
4 04 stycznia 07:53:18 341 07 grudnia
5 05 stycznia 07:54:53 340 06 grudnia
6 06 stycznia 07:56:34 339 05 grudnia
7 07 stycznia 07:58:21 338 04 grudnia
8 08 stycznia 08:00:14 337 03 grudnia
9 09 stycznia 08:02:12 336 02 grudnia
10 10 stycznia 08:04:15 335 01 grudnia
11 11 stycznia 08:06:23 334 30 listopada
12 12 stycznia 08:08:37 333 29 listopada
13 13 stycznia 08:10:56 332 28 listopada
14 14 stycznia 08:13:19 331 27 listopada
15 15 stycznia 08:15:47 330 26 listopada
16 16 stycznia 08:18:20 329 25 listopada
17 17 stycznia 08:20:57 328 24 listopada
18 18 stycznia 08:23:39 327 23 listopada
19 19 stycznia 08:26:24 326 22 listopada
20 20 stycznia 08:29:13 325 21 listopada
21 21 stycznia 08:32:06 324 20 listopada
22 22 stycznia 08:35:04 323 19 listopada
23 23 stycznia 08:38:05 322 18 listopada
24 24 stycznia 08:41:08 321 17 listopada
25 25 stycznia 08:44:15 320 16 listopada
26 26 stycznia 08:47:27 319 15 listopada
27 27 stycznia 08:50:39 318 14 listopada
28 28 stycznia 08:53:56 317 13 listopada
29 29 stycznia 08:57:16 316 12 listopada
30 30 stycznia 09:00:38 315 11 listopada
31 31 stycznia 09:04:02 314 10 listopada
32 01 lutego 09:07:29 313 09 listopada
33 02 lutego 09:10:58 312 08 listopada
34 03 lutego 09:14:30 311 07 listopada
35 04 lutego 09:18:04 310 06 listopada
36 05 lutego 09:21:40 309 05 listopada
37 06 lutego 09:25:17 308 04 listopada
38 07 lutego 09:28:57 307 03 listopada
39 08 lutego 09:32:38 306 02 listopada
40 09 lutego 09:36:21 305 01 listopada
41 10 lutego 09:40:05 304 31 października
42 11 lutego 09:43:51 303 30 października
43 12 lutego 09:47:39 302 29 października
44 13 lutego 09:51:28 301 28 października
45 14 lutego 09:55:18 300 27 października
46 15 lutego 09:59:09 299 26 października
47 16 lutego 10:03:01 298 25 października
48 17 lutego 10:06:54 297 24 października
49 18 lutego 10:10:49 296 23 października
50 19 lutego 10:14:44 295 22 października
51 20 lutego 10:18:40 294 21 października
52 21 lutego 10:22:38 293 20 października
53 22 lutego 10:26:35 292 19 października
54 23 lutego 10:30:34 291 18 października
55 24 lutego 10:34:32 290 17 października
56 25 lutego 10:38:32 288 15 października
57 26 lutego 10:42:33 287 14 października
58 27 lutego 10:46:34 286 13 października
59 28 lutego 10:50:34 285 12 października
60 01 marca 10:54:36 284 11 października
61 02 marca 10:58:38 283 10 października
62 03 marca 11:02:41 282 09 października
63 04 marca 11:06:44 281 08 października
64 05 marca 11:10:48 280 07 października
65 06 marca 11:14:50 279 06 października
66 07 marca 11:18:55 278 05 października
67 08 marca 11:22:58 277 04 października
68 09 marca 11:27:03 276 03 października
69 10 marca 11:31:07 275 02 października
70 11 marca 11:35:12 274 01 października
71 12 marca 11:39:17 273 30 września
72 13 marca 11:43:21 272 29 września
73 14 marca 11:47:27 271 28 września
74 15 marca 11:51:32 270 27 września
75 16 marca 11:55:36 269 26 września
76 17 marca 11:59:41 268 25 września
77 18 marca 12:03:47 267 24 września
78 19 marca 12:07:52 266 23 września
79 20 marca 12:11:57 265 22 września
80 21 marca 12:16:02 264 21 września
81 22 marca 12:20:06 263 20 września
82 23 marca 12:24:12 262 19 września
83 24 marca 12:28:16 261 18 września
84 25 marca 12:32:20 260 17 września
85 26 marca 12:36:25 259 16 września
86 27 marca 12:40:29 258 15 września
87 28 marca 12:44:33 257 14 września
88 29 marca 12:48:37 256 13 września
89 30 marca 12:52:30 255 12 września
90 31 marca 12:56:34 254 11 września
91 01 kwietnia 13:00:37 253 10 września
92 02 kwietnia 13:04:39 252 09 września
93 03 kwietnia 13:08:42 251 08 września
94 04 kwietnia 13:12:44 250 07 września
95 05 kwietnia 13:16:45 249 06 września
96 06 kwietnia 13:20:47 248 05 września
97 07 kwietnia 13:24:47 247 04 września
98 08 kwietnia 13:28:48 246 03 września
99 09 kwietnia 13:32:47 245 02 września
100 10 kwietnia 13:36:47 244 01 września
101 11 kwietnia 13:40:45 243 31 sierpnia
102 12 kwietnia 13:44:44 242 30 sierpnia
103 13 kwietnia 13:48:42 241 29 sierpnia
104 14 kwietnia 13:52:38 240 28 sierpnia
105 15 kwietnia 13:56:34 239 27 sierpnia
106 16 kwietnia 14:00:29 238 26 sierpnia
107 17 kwietnia 14:04:24 237 25 sierpnia
108 18 kwietnia 14:08:18 236 24 sierpnia
109 19 kwietnia 14:12:10 235 23 sierpnia
110 20 kwietnia 14:16:03 234 22 sierpnia
111 21 kwietnia 14:19:53 233 21 sierpnia
112 22 kwietnia 14:23:43 232 20 sierpnia
113 23 kwietnia 14:27:31 231 19 sierpnia
114 24 kwietnia 14:31:19 230 18 sierpnia
115 25 kwietnia 14:35:05 229 17 sierpnia
116 26 kwietnia 14:38:51 228 16 sierpnia
117 27 kwietnia 14:42:35 227 15 sierpnia
118 28 kwietnia 14:46:17 226 14 sierpnia
119 29 kwietnia 14:49:58 225 13 sierpnia
120 30 kwietnia 14:53:37 224 12 sierpnia
121 01 maja 14:57:15 223 11 sierpnia
122 02 maja 15:00:51 221 09 sierpnia
123 03 maja 15:04:25 220 08 sierpnia
124 04 maja 15:07:57 219 07 sierpnia
125 05 maja 15:11:28 218 06 sierpnia
126 06 maja 15:14:56 217 05 sierpnia
127 07 maja 15:18:22 216 04 sierpnia
128 08 maja 15:21:46 215 03 sierpnia
129 09 maja 15:25:08 214 02 sierpnia
130 10 maja 15:28:27 213 01 sierpnia
131 11 maja 15:31:43 212 31 lipca
132 12 maja 15:34:58 211 30 lipca
133 13 maja 15:38:10 210 29 lipca
134 14 maja 15:41:18 209 28 lipca
135 15 maja 15:44:24 208 27 lipca
136 16 maja 15:47:26 207 26 lipca
137 17 maja 15:50:26 206 25 lipca
138 18 maja 15:53:22 205 24 lipca
139 19 maja 15:56:14 204 23 lipca
140 20 maja 15:59:04 203 22 lipca
141 21 maja 16:01:49 202 21 lipca
142 22 maja 16:04:32 201 20 lipca
143 23 maja 16:07:10 200 19 lipca
144 24 maja 16:09:43 199 18 lipca
145 25 maja 16:12:13 198 17 lipca
146 26 maja 16:14:39 197 16 lipca
147 27 maja 16:17:00 196 15 lipca
148 28 maja 16:19:17 195 14 lipca
149 29 maja 16:21:29 194 13 lipca
150 30 maja 16:23:37 193 12 lipca
151 31 maja 16:25:39 192 11 lipca
152 01 czerwca 16:27:37 191 10 lipca
153 02 czerwca 16:29:30 190 09 lipca
154 03 czerwca 16:31:16 189 08 lipca
155 04 czerwca 16:32:59 188 07 lipca
156 05 czerwca 16:34:36 187 06 lipca
157 06 czerwca 16:36:07 186 05 lipca
158 07 czerwca 16:37:32 185 04 lipca
159 08 czerwca 16:38:53 184 03 lipca
160 09 czerwca 16:40:07 183 02 lipca
161 10 czerwca 16:41:15 182 01 lipca
162 11 czerwca 16:42:17 181 30 czerwca
163 12 czerwca 16:43:14 180 29 czerwca
164 13 czerwca 16:44:05 179 28 czerwca
165 14 czerwca 16:44:48 178 27 czerwca
166 15 czerwca 16:45:27 177 26 czerwca
167 16 czerwca 16:45:59 176 25 czerwca
168 17 czerwca 16:46:25 175 24 czerwca
169 18 czerwca 16:46:44 174 23 czerwca
170 19 czerwca 16:46:57 173 22 czerwca
171 20 czerwca 16:47:04 172 21 czerwca
172 21 czerwca 16:47:04 172 21 czerwca
173 22 czerwca 16:46:58 170 19 czerwca
174 23 czerwca 16:46:46 169 18 czerwca
175 24 czerwca 16:46:28 168 17 czerwca
176 25 czerwca 16:46:03 167 16 czerwca
177 26 czerwca 16:45:33 166 15 czerwca
178 27 czerwca 16:44:56 165 14 czerwca
179 28 czerwca 16:44:12 164 13 czerwca
180 29 czerwca 16:43:24 163 12 czerwca
181 30 czerwca 16:42:28 162 11 czerwca
182 01 lipca 16:41:27 161 10 czerwca
183 02 lipca 16:40:20 160 09 czerwca
184 03 lipca 16:39:07 159 08 czerwca
185 04 lipca 16:37:49 158 07 czerwca
186 05 lipca 16:36:24 157 06 czerwca
187 06 lipca 16:34:54 156 05 czerwca
188 07 lipca 16:33:19 155 04 czerwca
189 08 lipca 16:31:38 154 03 czerwca
190 09 lipca 16:29:53 153 02 czerwca
191 10 lipca 16:28:02 152 01 czerwca
192 11 lipca 16:26:06 151 31 maja
193 12 lipca 16:24:05 150 30 maja
194 13 lipca 16:21:59 149 29 maja
195 14 lipca 16:19:49 148 28 maja
196 15 lipca 16:17:34 147 27 maja
197 16 lipca 16:15:14 146 26 maja
198 17 lipca 16:12:51 145 25 maja
199 18 lipca 16:10:23 144 24 maja
200 19 lipca 16:07:51 143 23 maja
201 20 lipca 16:05:16 142 22 maja
202 21 lipca 16:02:36 141 21 maja
203 22 lipca 15:59:53 140 20 maja
204 23 lipca 15:57:06 139 19 maja
205 24 lipca 15:54:15 138 18 maja
206 25 lipca 15:51:22 137 17 maja
207 26 lipca 15:48:25 136 16 maja
208 27 lipca 15:45:24 135 15 maja
209 28 lipca 15:42:22 134 14 maja
210 29 lipca 15:39:16 133 13 maja
211 30 lipca 15:36:07 132 12 maja
212 31 lipca 15:32:55 131 11 maja
213 01 sierpnia 15:29:42 130 10 maja
214 02 sierpnia 15:26:25 129 09 maja
215 03 sierpnia 15:23:07 128 08 maja
216 04 sierpnia 15:19:46 127 07 maja
217 05 sierpnia 15:16:22 126 06 maja
218 06 sierpnia 15:12:57 125 05 maja
219 07 sierpnia 15:09:30 124 04 maja
220 08 sierpnia 15:06:01 123 03 maja
221 09 sierpnia 15:02:30 122 02 maja
222 10 sierpnia 14:58:57 121 01 maja
223 11 sierpnia 14:55:22 120 30 kwietnia
224 12 sierpnia 14:51:47 119 29 kwietnia
225 13 sierpnia 14:48:10 118 28 kwietnia
226 14 sierpnia 14:44:30 117 27 kwietnia
227 15 sierpnia 14:40:50 116 26 kwietnia
228 16 sierpnia 14:37:08 115 25 kwietnia
229 17 sierpnia 14:33:26 114 24 kwietnia
230 18 sierpnia 14:29:41 113 23 kwietnia
231 19 sierpnia 14:25:56 112 22 kwietnia
232 20 sierpnia 14:22:10 111 21 kwietnia
233 21 sierpnia 14:18:23 110 20 kwietnia
234 22 sierpnia 14:14:35 109 19 kwietnia
235 23 sierpnia 14:10:45 108 18 kwietnia
236 24 sierpnia 14:06:55 108 18 kwietnia
237 25 sierpnia 14:03:04 107 17 kwietnia
238 26 sierpnia 13:59:14 106 16 kwietnia
239 27 sierpnia 13:55:21 105 15 kwietnia
240 28 sierpnia 13:51:28 104 14 kwietnia
241 29 sierpnia 13:47:34 103 13 kwietnia
242 30 sierpnia 13:43:39 102 12 kwietnia
243 31 sierpnia 13:39:45 101 11 kwietnia
244 01 września 13:35:49 100 10 kwietnia
245 02 września 13:31:53 99 09 kwietnia
246 03 września 13:27:56 98 08 kwietnia
247 04 września 13:24:00 97 07 kwietnia
248 05 września 13:20:02 96 06 kwietnia
249 06 września 13:16:05 95 05 kwietnia
250 07 września 13:12:07 94 04 kwietnia
251 08 września 13:08:08 93 03 kwietnia
252 09 września 13:04:09 92 02 kwietnia
253 10 września 13:00:10 91 01 kwietnia
254 11 września 12:56:11 90 31 marca
255 12 września 12:52:11 89 30 marca
256 13 września 12:48:11 88 29 marca
257 14 września 12:44:11 87 28 marca
258 15 września 12:40:11 86 27 marca
259 16 września 12:36:10 85 26 marca
260 17 września 12:32:09 84 25 marca
261 18 września 12:28:08 83 24 marca
262 19 września 12:24:08 82 23 marca
263 20 września 12:20:07 81 22 marca
264 21 września 12:16:05 80 21 marca
265 22 września 12:12:04 79 20 marca
266 23 września 12:08:02 78 19 marca
267 24 września 12:04:02 77 18 marca
268 25 września 12:00:00 76 17 marca
269 26 września 11:55:59 75 16 marca
270 27 września 11:51:57 74 15 marca
271 28 września 11:47:56 73 14 marca
272 29 września 11:43:55 72 13 marca
273 30 września 11:39:53 71 12 marca
274 01 października 11:35:52 70 11 marca
275 02 października 11:31:52 69 10 marca
276 03 października 11:27:51 68 09 marca
277 04 października 11:23:50 67 08 marca
278 05 października 11:19:50 66 07 marca
279 06 października 11:15:49 65 06 marca
280 07 października 11:11:49 64 05 marca
281 08 października 11:07:50 63 04 marca
282 09 października 11:03:49 62 03 marca
283 10 października 10:59:51 61 02 marca
284 11 października 10:55:52 60 01 marca
285 12 października 10:51:53 59 28 lutego
286 13 października 10:47:55 58 27 lutego
287 14 października 10:43:57 57 26 lutego
288 15 października 10:40:01 56 25 lutego
289 16 października 10:36:03 55 24 lutego
290 17 października 10:32:08 54 23 lutego
291 18 października 10:28:13 53 22 lutego
292 19 października 10:24:17 52 21 lutego
293 20 października 10:20:24 51 20 lutego
294 21 października 10:16:30 50 19 lutego
295 22 października 10:12:37 49 18 lutego
296 23 października 10:08:46 48 17 lutego
297 24 października 10:04:55 47 16 lutego
298 25 października 10:01:05 46 15 lutego
299 26 października 09:57:07 45 14 lutego
300 27 października 09:53:19 44 13 lutego
301 28 października 09:49:33 43 12 lutego
302 29 października 09:45:47 42 11 lutego
303 30 października 09:42:03 42 11 lutego
304 31 października 09:38:20 41 10 lutego
305 01 listopada 09:34:39 40 09 lutego
306 02 listopada 09:31:00 39 08 lutego
307 03 listopada 09:27:22 38 07 lutego
308 04 listopada 09:23:45 37 06 lutego
309 05 listopada 09:20:12 36 05 lutego
310 06 listopada 09:16:39 35 04 lutego
311 07 listopada 09:13:08 34 03 lutego
312 08 listopada 09:09:40 33 02 lutego
313 09 listopada 09:06:13 32 01 lutego
314 10 listopada 09:02:49 31 31 stycznia
315 11 listopada 08:59:27 30 30 stycznia
316 12 listopada 08:56:08 29 29 stycznia
317 13 listopada 08:52:51 28 28 stycznia
318 14 listopada 08:49:38 27 27 stycznia
319 15 listopada 08:46:27 26 26 stycznia
320 16 listopada 08:43:19 25 25 stycznia
321 17 listopada 08:40:15 24 24 stycznia
322 18 listopada 08:37:12 23 23 stycznia
323 19 listopada 08:34:15 22 22 stycznia
324 20 listopada 08:31:20 21 21 stycznia
325 21 listopada 08:28:29 20 20 stycznia
326 22 listopada 08:25:41 19 19 stycznia
327 23 listopada 08:22:58 18 18 stycznia
328 24 listopada 08:20:19 17 17 stycznia
329 25 listopada 08:17:44 16 16 stycznia
330 26 listopada 08:15:14 14 14 stycznia
331 27 listopada 08:12:47 13 13 stycznia
332 28 listopada 08:10:26 13 13 stycznia
333 29 listopada 08:08:09 12 12 stycznia
334 30 listopada 08:05:57 11 11 stycznia
335 01 grudnia 08:03:50 10 10 stycznia
336 02 grudnia 08:01:48 9 09 stycznia
337 03 grudnia 07:59:53 8 08 stycznia
338 04 grudnia 07:58:01 7 07 stycznia
339 05 grudnia 07:56:15 6 06 stycznia
340 06 grudnia 07:54:36 5 05 stycznia
341 07 grudnia 07:53:02 4 04 stycznia
342 08 grudnia 07:51:34 3 03 stycznia
343 09 grudnia 07:50:12 2 02 stycznia
344 10 grudnia 07:48:56 1 01 stycznia
345 11 grudnia 07:47:47 365 31 grudnia
346 12 grudnia 07:46:43 364 30 grudnia
347 13 grudnia 07:45:47 363 29 grudnia
348 14 grudnia 07:44:56 362 28 grudnia
349 15 grudnia 07:44:12 361 27 grudnia
350 16 grudnia 07:43:35 360 26 grudnia
351 17 grudnia 07:43:04 359 25 grudnia
352 18 grudnia 07:42:40 358 24 grudnia
353 19 grudnia 07:42:23 357 23 grudnia
354 20 grudnia 07:42:13 356 22 grudnia
355 21 grudnia 07:42:09 356 22 grudnia
356 22 grudnia 07:42:12 356 22 grudnia
357 23 grudnia 07:42:22 355 21 grudnia
358 24 grudnia 07:42:38 354 20 grudnia
359 25 grudnia 07:43:01 351 17 grudnia
360 26 grudnia 07:43:32 350 16 grudnia
361 27 grudnia 07:44:08 349 15 grudnia
362 28 grudnia 07:44:52 348 14 grudnia
363 29 grudnia 07:45:42 347 13 grudnia
364 30 grudnia 07:46:38 346 12 grudnia
365 31 grudnia 07:47:41 345 11 grudnia

—-

Zabawa 2.

Dbając o sprawność mózgu bawię się czasem (gdy mam czas) łamigłówkami matematycznymi i logicznymi. Kiedyś trafiłem na zadanie:
podaj w których miejscach tarczy zegarowej wskazówki pokrywają się.
Przy zadaniu była odpowiedź w postaci jakiegoś prawie barokowego wywodu. Nie do wiary – pomyślałem, że trzeba aż takich kombinacji i sam wyprowadziłem sobie prosty wzór na miejsce (w minutach) tych „spotkań”:
n*5’*12/11 , gdzie n to pełne godziny (1, 2, 3 … 11)

Przykładowo dla przedziału między godziną 1. i 2.  po południu mamy:
1*5’*12/11 = 5,45… minuty po godzinie pierwszej  (czyli ok. 5’27”).
Ciekawostką jest że 12/11 ma nieskończone periodyczne rozwinięcie dziesiętne. Zatem ten punkt spotkania wskazówek możemy określić teoretycznie z dowolną dokładnością, ale to i tak nie ma znaczenia praktycznego ze względu na fizyczną grubość wskazówek. W tym przypadku wystarcza przybliżenie.

Możecie kogoś zagiąć, chociaż zagadka nie jest trudna…
A jak sami będziecie próbowali wyprowadzić, to podpowiem – zastosowałem szkolną metodę rozwiązywania zagadnienia goniących się pociągów/samochodów… Pomiętacie?

*** Na temat tego, czy można „kupić” czas, wypowiadano się wielokrotnie w kontekście gospodarowania czasem i delegowania zadań. Na tym blogu zobacz:  Czas – jak go mieć? (dwie części) i Delegowanie – trochę inaczej

W sumie sporo materiałów, przy czym częściowo odwołuje się do nieistniejącej już strony i dlatego (jak na razie) trafisz na robocze archiwum.
—-

Nie odpowiadam za temat i treść reklam automatycznych ze strony platformy blogowej.

Lepsza polska energetyka

Bez wiary potykamy się o źdźbło słomy, z wiarą przenosimy góry.
Soren Aabye Kierkegaard

geoteria - mapa
Złoża gorących wód są prawie pod całą Polską (kolor pomarańczowy)

Tytułowy temat „dręczy” mnie coraz bardziej wobec „jakiejś” monstrualnej indolencji kolejnych rządów w Polsce gdy planuje się naszą gospodarkę. Wziąłem w cudzysłów „jakiejś”,  bo domyśłam się przyczyn, o czym dalej.

Temat jest szeroki – dotyczy zasobów naturalnych, dyrektyw unijnych co do OZE (Odnawialne Źródła Energetyczne) oraz krajowych działań w tym zakresie, polskiego górnictwa i skandali z tym związanych, mitologii CO2 jako głównego czynnika zmian klimatu, nagonki na wiatraki, polityki antysmogowej, elektromobilności itd.
Dziś nie poruszę wszystkich tych tematów – wskażę głównie na geotermię.

Oprócz innych miejsc (np. Energetyka rozproszona, głupcze!) o energetyce pisałem już i tutaj – znajdziesz po tagu energetyka.

Przypomnę np. że ostatnio we wpisie Świat Polskich Odkrywców pisałem o ciekawych rozwiązaniach efektywnego spalania – zarówno paliw jak i odpadów. Osiąga się sprawność (wg  konstruktorów)  do 97%! i bardzo małą emisję pyłów, CO2  i szkodliwych substancji.
W Lapidaria listopadowe było o COP24, a we wpisie Koniec lata o naszych zasobach surowcowych, w tym energetycznych, gdzie powołałem materiał
Wybudźmy się z letargu medialnego: bogactwo albo pauperyzacja – skala zagrożeń bezpieczeństwa energetycznego

Tam Krzysztof Tytko ujawnia  prawdę i przekręty w sektorze energetyki i zasobów naturalnych.
Podobnie tutaj Komisja śledcza za grabież polskich złóż.
A z narady środowisk niezależnych – Wrocław – 29.X.2017 (Obywatelski Komitet Obrony Polskich Zasobów Naturalnych) – Marek Adamczyk, Krzysztof Tytko, Zbigniew Martyniak – https://youtu.be/IgtYSkvOlTk.

Jest zatem wiele materiałów – nie wymieniam wszystkich, bo teraz przechodzę do tematu bieżącego – geotermii.
Chociaż, przepraszam – „bieżącego”  … od dziesięcioleci.
Oto przykładowo audycja w TVP2 z 2009 r. podczas której Jan Pospieszalski dyskutuje ze specjalistami:
prof. Mariusz Orion Jędrysek, prof. Jacek Zimny, prof. Ryszard Kozłowski, Witold Maziarz –
https://vod.tvp.pl/video/warto-rozmawiac,przyszlosc-polskiej-energetyki-29012009,287898
(niestety trzeba przebrnąć przez długie reklamy i nie zrażać się ew. komunikatem o niedostępności).
Linki przy nazwiskach kierują do stron dyskutantów lub innych miejsc w sieci, gdzie znajdziemy dużo ciekawych materiałów o tych osobach, ich pracach i poruszanych tu zagadnieniach).

Telegraficznie:
Polska stoi na bogatych  złożach wód termalnych – wg ocen pokrywających z nawiązką (do 150 razy) krajowe potrzeby. Jest wykonanych ponad 30 000 odwiertów. Ich wykorzystanie (choćby częściowe) dla ciepłownictwa uwolniło by obciążenie istniejącej energetyki od potrzeb importu ropy i gazu, a dodawszy nasze  duże pokłady tych surowców oraz podziemną gazyfikację węgla (na wodór i inne gazy palne – dla energetyki o większych mocach) spowodowałoby że stalibyśmy się docelowo eksporterem na większą skalę niż Kuwejt.
Mowa jest też o energetyce rozproszonej (odpada przesył i uzależnienie od molochów energetycznych), o balneologii, o ośrodkach SPA, które mogłyby zarabiać na turystach, służyć zdrowiu, itd.

Minęło 10 lat, były raporty i plany_rozwoju – np. http://bit.ly/EnergPL i co mamy dziś?
Nawet gdyby, zważywszy pewne trudności techniczne, wykorzystać tylko część tych możliwości – moglibyśmy być przynajmniej samowystarczalni a docelowo europejskim potentatem energetycznym.

Energetyka ma dla nas znaczenie strategiczne nie tylko w świetle aktualnego „bezpieczeństwa energetycznego” ale w budowie naszej siły gospodarczej a zatem i politycznej. .

Co do złóż i technologii oczywiście należy  uwzględnić koszty dotarcia, które w niektórych rejonach będą duże, a w innych złoża są już na wyciągnięcie ręki – to kwestia odpowiedniej polityki energetycznej i ew. pomocy państwowej. Podobnie z technologią – tu moglibyśmy stać się pionierem i trendsetterem. I zarabiać na tym dodatkowo, uruchomić komplementarne innowacje, uwolnić się od obciążeń z powodu opłat emisyjnych.
Decydowałby rachunek ekonomiczny w szerszym kontekście, ale jeśli możemy zyskać np. teoretycznie 10 razy więcej niż mamy, to nawet osiągnięcie 2 razy więcej byłoby świetnym osiągnięciem. Potrzeba tylko determinacji, odwagi, wiary …
Niestety rządy jak dotąd bagatelizowały/sabotowały (?) ten olbrzymi potencjał.

Ech, polityka

Chyba kluczem jest dewiza „Nie pytaj jak i komu możesz pomóc, ale komu zaszkodzisz” – tak +/- działali u nas politycy. Oportunizm. Ale opportunity znaczy też szansa. Jest zdradą stanu/Narodu nie skorzystanie z tak wielkiej.
Domyślam się że chodzi o interesy obecnych potentatów energetycznych, zwłaszcza tych którzy są powiązani z zagranicą. Także interesy zagranicznych koncesjonariuszy naszych złóż, którzy mają nadzieję sami je eksploatować albo je unieruchomić by nie stanowiły  konkurencji.
Mam nadzieję, że ten zgubny i niemądry kierunek w polityce będzie odwrócony. Chyba że już za późno? W każdym razie dotychczasowa krótkowzroczna a prawdopodobnie i korupcyjna polityka już poczyniła wielkie szkody w naszym majątku i zabrała nam lata rozwoju. Im dalej będziemy brnęli w głupotę i dalsze nietrafione pomysły strategiczne, tym będzie trudniej i drożej.

Wśród polskich aktualnych polityków znam niewielu, którzy się o tym wszystkim wypowiadają. Oprócz posła Jarosława Sachajko zwrócę uwagę na Jacka Wilka (obecnie w ramach Konfederacji).

Z ostatnich dni – poseł Wilk był gościem na jednym z „wieców” wyborczych Roberta Biedronia  na Śląsku, gdzie ku zaskoczeniu prowadzącego zyskał zainteresowanie a nawet aprobatę dla tezy o wartości węgla dla naszej gospodarki – przy wykorzystaniu jego gazyfikacji. To był przykład jak świadomość tego rozwiązania jest mała i należy to zmieniać. Nagranie: https://www.facebook.com/JacekWilkPL/videos/811423522590263/

Powtarzam – jesteśmy bardzo bogaci w surowce i moglibyśmy się stać jednym z liderów energetycznych i w powiązanych technologiach.

Burfil

Pesymista: optymista z praktyką życiową.
Julian Tuwim

Kontynuuję ‚wrzutki’ ze starego bloga mirrors.
Dziś mały sarkazm z  2010-03-06. Skoro satyra – to bez urazy ew. odbiorców. Mam nadzieję, że ówczesny pesymizm może już nie ma dziś  takich podstaw.  Ale… czy wiele się zmieniło od tamtego czasu?


Polska przoduje (tyłuje?) w rankingu państw, które najmniej łożą na rozwój nauki.
To zła polityka, ale argumentuje się, że brak jest środków.
Żeby więcej zaoszczędzić, proponuję np. takie oto rozwiązania.

Należy dowartościować Instytut Ziemniaka przez połączenie z Instytutem Filozofii. Pracownicy tego pierwszego już nie będą nazywani kartoflami, a filozofowie sięgną bardziej do korzeni (nie tylko ziemniaków) i nie będą majaczyli o lepszej przyszłości.
Podobnie można postąpić z placówką buraczaną przy Instytucie Cukrownictwa, to dowartościuje tych, których czasem nazywają burakami. Albo tych od buraków połączyć  z tymi od filozofii.
Proponuję nowe nazwy placówek: Burfil,  Ziemfil, Filoziem itp.
Jak oszczędność, to powinna być i w nazwach.

A może w ogóle zlikwidować instytuty przemysłowe, skoro już prawie nie ma przemysłu?
80% (?) towarów wytwarza się lub sprowadza z Chin, więc może raczej utworzyć instytut Made in China? Byłby tani – zatrudni się grupkę Chińczyków za miseczkę ryżu (też z Chin) i po sprawie.
No i po co nam uczelnie techniczne – potrzebują laboratoriów, sprzętu, praktyk przemysłowych (ale gdzie?),…
Lepiej szkolić tysiące prawników, bo naszym największym problemem państwowym jest przecież połapanie się w monstrum przepisów, adwokatura przekrętów i oskarżanie przeciwników politycznych.
Tu pieniędzy żałować nie należy!