Czas na polityczne otrzeźwienie

Dobry polityk musi umieć przepowiedzieć,
co będzie się działo jutro, za tydzień, czy za rok
i musi umieć wytłumaczyć , dlaczego nie zaszło to, co przepowiedział.

Winston Leonard Spencer Churchill

Nie głosowałem na PiS, ale po zwycięstwie tej partii powstały pewne nadzieje na ukrócenie szeregu patologii związanych z poprzednią władzą, czemu i ja przyglądałem się z aprobatą. To była szansa na uwolnienie się od nierządów poprzedniej koalicji. Niestety niewiele w tej sprawie się dzieje, a także pojawiły się różne niepokojące przejawy „dobrej zmiany”.

Weźmy np. ten jeden „nurt” obecnej polityki i zadajmy sobie pytanie: O czym świadczą poniższe fakty?

Uchwalenie w Sejmie, Senacie i podpis prezydenta poprawki w sprawie IPN w 9 godzin – by zdążyć na wyznaczony czas konferencji z premierem Izraela (inne ustawy są procedowanie nawet miesiącami).

„Grillowanie” od lat naszych patriotycznych i niepodległościowych  działań przez diasporę żydowską, gdy tylko sprawy ocierają się o wspólną historię.

Ekshumacja w Jedwabnem kiedyś zabroniona przez PiS, a obecnie też nie ma oficjalnego przyzwolenia, pomimo że to może ukrócić oszczerstwa w kierunku Polaków.

Dotowanie z budżetu państwa  antypolskich badań i publicystyki p. Barbary Engelking.

Dotowanie cmentarzy żydowskich i planowanego muzeum getta w Warszawie a brak Muzeum Historii Polski (jak dobrze pójdzie będzie dopiero w 20121 r.), z kolei  w Nowym Yorku ma powstać podobne muzeum, ale… we współpracy z Żydami, w ramach Muzeum Holokaustu.

Znaczny wkład budżetu na budowę Muzeum Historii Żydów w Polsce Polin, istniejącego ponad 5 lat oraz na jego utrzymanie, a które służy także akcjom antypolskim.

Hołubienie NGO i grup wpływów z antypolską działalnością, dotowanych przez Żydów, jak np. G. Sorosa. i jego Open Society Foundations.

W kontraście nikłe rezultaty Fundacji Narodowej w szerzeniu polskich wartości i racji za granicą.

Częste wizyty polskich polityków w Izraelu i konsultowanie tam naszego prawa i polityki.

Podobnie – udział naszych polityków w świętach żydowskich w Polsce i za granicą – asymetryczne w stosunku do podobnych działań ze strony Żydów.

Nieudolna polityka zagraniczna  w zakresie relacji polsko-żydowskich oraz reagowania na kłamstwa dotyczące udziału Polaków w Holokauście.

Udostępnienie miejsca i zgoda na obrady Knesetu w Polsce.

Dziwna, bezprecedensowa i nie nagłaśniana wizyta najwyższych władz policji i wywiadu Izraela w Kielcach pod koniec maja 2018 r. (do 120-osobowej delegacji weszli m. in. dwaj najwyżsi rangą policjanci izraelscy). Co takiego ważnego było do ustalenia w Polsce – „wizja lokalna”?

Liczne sygnały, że Żydzi lustrują gminy polskie pod kątem przyszłego ich zasiedlenia i pozyskiwania mienia w naturze w ramach „odszkodowań za mienie bezspadkowe”.

Ograniczone prawa strony polskiej w prezentacji historii zagłady Polaków w Oświęcimiu,

Obecność w naszej polityce Jonny Danielsa – osoby najwidoczniej wpływowej, a który nagle pojawił się nie wiadomo skąd i jakie ma intencje.

Milczenie władz w sprawie ustawy 447 (w USA) lub bagatelizowanie jej znaczenia w planie wymuszenia olbrzymich odszkodowań w sprawie tzw. bezspadkowego mienia żydowskiego.

Żydzi od dawna przejmują, często na „lewych” papierach, nieruchomości polskie oraz  opanowali w dużym stopniu deweloperkę.

Brak wsparcia Polonii amerykańskiej gdy ta próbowała zablokować ww. ustawę a potem walczyła o pozostawienie pomnika ofiar Katynia w Jersey City.

Uleganie a nawet napraszanie się w USA w sprawie wojsk amerykańskich na terytorium Polski w wersji bezterminowej i na dużą skalę – pomimo że umiejscowienie tych wojsk to głównie zachodnie rubieże Polski (przypadkowo nasze najbogatsze w surowce rejony?) a nie okolice przesmyku suwalskiego. Pamiętajmy że USA to zdeterminowany sojusznik Izraela a Trump to biznesman, który chce sprzedać amerykańską broń.

(Amerykanie oczywiście od dawna bardziej dbają o swoje interesy niż nasze czy europejskie)

Wplątywanie nas w potencjalną wojnę Zachodu z Iranem, który był zawsze Polsce przyjazny.

Wplątywanie nas przez USA w sprawy ukraińskie – w rażącej asymetrii stosunków wzajemnych.

A może sprzyjanie Ukrainie  to także wpływy żydowskie, bo cały pas międzymorza jest przeznaczony na przyszłe osadnictwo Żydów, a na Ukrainie rządzi żydowska mafia z P. Poroszenką na czele?

Mówi się, że Żydzi planują wykorzystanie emigrantów z Ukrainy do zamieszek w Polsce w celu ochrony budowy „Polin”. Już sprowadziliśmy podobno ponad 2 miliony Ukraińców, którzy przy okazji konkurują z pracownikami polskimi a także podobno mają od nich większe przywileje oraz 500+.

Dotowanie ukraińskiego rolnictwa przez Polskę … by było konkurencją dla naszego.

Żydzi dostają polskie paszporty bez trudności.

Myślę, że możesz do tego dodać jeszcze szereg niepokojących faktów lub podejrzeń…

Czy to antysemityzm? Nie, to postawienie pytań, które mają konkretne podstawy. Nie ulegajmy cenzurowaniu prawdy lub pytań, które dążą do określenia prawdy. I nie ja wymyśliłem te wątpliwości – mówią o tym (w różnym stopniu) od dawna liczni niezależni publicyści jak: Stanisław Michalkiewicz, Grzegorz Brown, Witold Gadowski, Leszek Żmijewski, Jerzy Robert Nowak, Jan Zbigniew Potocki, Jerzy Targalski, Zbigniew Kękuś, Wojciech Sumlinski …(chociaż i tutaj nie ma do końca pewności kto jest kim).

Pomijam nawet liczne prace ugrupowań i publicystów narodowych, którzy jeszcze dłużej poruszają te tematy i znacznie radykalniej – powyższe pytania odnoszą się głównie do ostatnich wydarzeń.
Osobiście jestem za tym by zwłaszcza asymilowani Żydzi, którzy czują się Polakami, mogli tu żyć – oby tylko nas nie szkalowali, nie rządzili się tutaj, nie byli piątą kolumną a w biznesie byli z nami uczciwi.

Podobnie, twierdzenie że wszyscy krytykujący ten stan rzeczy to „ruskie trolle”, jest niepoważne. Nawet jeśli opisywany stan jest na rękę Moskwie, to przecież wynika on z działań naszych władz a  tylko pośrednio  Żydów i ewentualnie lobby  moskiewskiego.
A jeśli uwzględnić przyjaźń Binjamina Netanjahu z Putinem, to raczej podlizywanie się tych naszych władz premierowi Izraela, a nie krytykowanie takich polityków,  jest na rękę Putinowi.

To wszystko sugeruje, a nawet upewnia, że w Polsce realną władzę mają Żydzi albo ludzie, którzy wykonują ich polecenia.

Zresztą czy tak nie było i w PRL-u, potem w III RP, gdy A. Michnik, GW, B. Gieremek i szereg osób w mediach i rządzie narzucało jawnie lub skrycie wpływy antypolskie? Nawet przed wojną Żydzi domagali się większego wpływu na politykę i na nią wpływali.

Można więc domniemywać, że propolska narracja wielu przedstawicieli obecnej „władzy” (piszę w cudzysłowie, bo zgodnie z kompetencjami to powinien być tylko zarząd wykonujący wolę narodu jako suwerena), demonstracyjna religijność prominentnych polityków, patriotyczne i górnolotne  hasła, to tylko dobrze odgrywany teatr, a de facto zdrada Polski i zapędzanie nas w „kozi róg”   Wygląda na to, że już się to stało – na zasadzie „gotowania żaby” – w długofalowym planie.

Mam też podejrzenie (w paru przypadkach bez wątpliwości), że po prostu szereg polityków w Polsce jest Żydami lub przynajmniej mają takie pochodzenie, co może być przyczynkiem do służenia bardziej Izraelowi lub diasporze żydowskiej niż Polsce.

Czyli – zdrada stanu. Jest powiedzenie, że największą niesprawiedliwością jest czynić niesprawiedliwość pod płaszczykiem sprawiedliwości. Można to przenieść na hipokryzję polityczną i moralną.

To śmiała teza, która oburzy niejednego entuzjastę PiSu, ale cóż – jak mówi się, tylko prawda nas wyzwoli. Obym się mylił. Ale warto być przezornym. Oczywiście, są i pozytywy obecnego układu politycznego – sprawy socjalne, rozwój gospodarczy, wskrzeszanie pamięci naszych bohaterów itp.  Ale to może (tylko) okrasa by zjednać sobie ludzi i umniejszyć swoją strategiczną winę?

I nie jest tak, że poprzednia koalicja była lepsza, w danym przypadku to ona uśpiła naszą czujność a oprócz  filosemityzmu uzależniała nas od Niemiec, Rosji i UE. 

Poddaję pod rozwagę osobom, które dotąd albo niewiele o tym słyszały albo ślepo ufają władzom. Nie wolno być naiwnym w tak poważnych sprawach – nawet lepiej być nadto przezornym.

A to, jak wspomniałem na wstępie,  tylko jeden nurt polityki – inne też budzą niepokój (jak np. zadłużanie kraju, propaganda, autocenzura, demoralizujące rozdawnictwo, katastrofa służby zdrowia, schlebianie niskiej kulturze, …).

Przed majówką

Jeśli nie znajdziesz czasu na odpoczynek,
będziesz musiał znaleźć czas na chorobę.

Tuż przed długim weekendem majowym chcę zasygnalizować parę spraw, mając nadzieję że jeszcze zastanę cię przed rekreacyjnym wyjazdem.

Ja też oddaję się wiosennej rekreacji – zauroczony pięknem wczesnej wiosny.


Jest już podsumowanie nowości kwietniowych strony LepszeZdrowie.infowww.lepszezdrowie.info/news4.18.htm

Zaczynam w nich właśnie od roli rekreacji i ruchu.

Poniższa plansza pokazuje w wielkim skrócie, co jest w tych nowościach.

 


(Czyli przynajmniej o: pożytkach rekreacji i ruchu, własności pokrzywy, wprowadzenie w uzdrawianie duchowe, przedstawiamy: Antoni Przechrzta, cd. o rodach krwi, co to jest Endoekologia Zdrowia, informacje z frontu szczepionkowego, szereg nowinek ze strony Zdrowie i Fitness na FB, zaproszenie na stronę Moc Wiedzy…)

W szczególności – ów ‚front szczepionkowy’, to zmagania niezależnych badaczy oraz rodziców poszkodowanych dzieci z bezwzględną propagandą szczepień posuwającą się do rozwiązań siłowych. Jak już tu pisałem ostatnio – najbardziej bulwersuje mnie niszczenie zdrowia dzieci przez skumulowane szczepienia w pierwszych dobach życia, nawet pod przymusem. Wypowiadałem się o tym wielokrotnie. 

Został ukończony cykl prezentacji (35 odcinków) na https://vimeo.com/user75852809., który jasno pokazuje zarówno brak argumentów proszczepionkowców, jak i całą aferalność sprawy.

Zachęcam do zapoznania się z całym podsumowaniem tych nowości oraz artykułami – wg tego, co cię zainteresuje.

Tyle o zdrowiu, na bieżąco (+/-)  jego sprawy  poruszam na https://www.facebook.com/Zdrowie.i.Fitness/. Zapraszam!

Co do wspomnianej strony Moc Wiedzy, to chodzi mi o jej obudzenie po wieloletnim zastoju a nawet ukryciu.
Proszę wpaść i jeśli coś się spodoba – o lajki, dzielenie się i komentarze.

Coraz bardziej napinają się różne sprawy polityczne. Dochodzę coraz bardziej do wniosku, że 80% (?) z głośnych wydarzeń to zasłona dymna i fałsz nad skrytymi machinacjami. Kiedy świat przetnie to owrzodzenie?
Tym zajmę się – na ile jestem w stanie po swojemu ogarnąć problem, innym razem, bo nie chcę nikomu psuć humoru przed majówkowymi przygodami.
Odpocznijmy!

 

 

Aktualnie … lapidarnie w 10 punktach

13 kwietnia 2018

  1. Wybuchła wiosna. W Warszawie i okolicach mamy od ponad tygodnia piękną pogodę. Pomimo suszy (niekorzystnej dla rolnictwa, czystości ulic i powietrza przez zapylenie) krzewy i drzewa wypuściły listki i kwiaty. Chce się żyć!
  2. W związku z pogodą wyroili się i rowerzyści. Sam nim jestem, ale poruszam się sporo także pieszo. Niestety, pomimo coraz większej ilości ścieżek rowerowych, cykliści (jak dawniej nazywali ich krytycznie nastawieni) śmigają po chodnikach, dróżkach i ulicach jak torpedy. Wyskakują ci zza pleców znienacka lub jadą bez pardonu wprost na ciebie. Ledwo uniknąłem dwóch wypadków. W razie czego – szukaj wiatru w polu… Opamiętajcie się! To po prostu element kultury.
  3. Podobnie, zaczęło się wycie rajdujących motocyklistów. 150+ km/h w mieście – bez trudu i bez żenady. Budzą mnie nawet w nocy.
  4. À propos rowerów. Powstały nowe stacje Veturilo – już korzystałem. Szkoda tylko że nie sięgają rubieży miasta (np. las młociński), gdzie pojeździło by się najchętniej, bezpiecznie i wśród natury. Podoba mi się idea innej sieci – AcroBike, ale niestety system komputerowy i aplikacja na telefon nie działają sprawnie. Poczekam aż to udoskonalą.
  5. W polityce też gorąco. Notowania PAD spadają, PiS ma kłopoty wewnętrzne i w odbiorze społecznym. Wyczuwa się, zwłaszcza na prostolinijnym twitterze, zniecierpliwienie i podejrzenie o zdradę w stosunku do obietnic a nawet narodową – głównie za sprawą układania się po cichu z UE i Izraelem. Ludzie zadają sobie pytanie – to na kogo przyjdzie głosować?
  6. Dość enigmatyczną propozycją jest jeszcze mało znana nowa partia niepodległościowa Druga RP niedawno utworzona przez swego lidera Jana Zbigniewa hr Potockiego wokół idei restytucji II Rzeczpospolitej Polskiej, działającej nieprzerwanie od 1918 roku na podstawie Konstytucji Kwietniowej. Oczywiście nie każdemu to pasuje i wielu nie wierzy w taką możliwość. 14 kwietnia w Kazimierzu Dolnym zapowiedziana jest I-SZA OGÓLNOPOLSKA KONFERENCJA partii – szczegóły na http://2-rp.pl/.
    Zobaczymy na ile wiarygodna okaże się ta radykalna inicjatywa, ale jeśli prawdą są różne ujawnienia i dokumenty w posiadaniu hr Potockiego, to los elit III i IV PR może być przesądzany. Kto nie zna tematu – może zapoznać się z licznymi wywiadami z prezydentem J.Z. Potockim na www.porozmawiajmy.pl.

  7. Mam paru ulubionych dziennikarzy i wpływowych medialnie osób myślących niezależnie. Niestety los ich nie oszczędza. Ostatnio dowiaduję się, że waleczna i niezastąpiona p. Lidia Staroń dostała udaru, a red. Stanisław Michalkiewicz w stanie poważnym znalazł się w szpitalu. Trzymam kciuki za powrót do zdrowia. W tej sytuacji boję się o red. Witolda Gadowskiego, który coraz odważniej i bezkompromisowo wypowiada się o obecnych i dawnych aferach oraz tendencjach w rządzie.
  8. Co do zdrowia – oprócz znanych zagrożeń politycznych (wciąż zakusy na naszą niepodległość i by Polskę ograbić), osobiście zdrowie Narodu uważam za co najmniej tak samo ważną sprawę, a może nawet docelowo ważniejszą, bo obecne zaniedbania przeniosą się na przyszłe pokolenia. Najbardziej bulwersuje mnie niszczenie zdrowia dzieci przez nieokiełznane szkodliwe szczepienia, nawet pod przymusem. Wypowiadałem się o tym wielokrotnie.
    Z aktualności polecam kolejną pogadankę dra Jerzego Jaśkowskiego  z serii Świat jest inny, odc. 68 pt. Słynni inaczej – https://youtu.be/d2-6hQbbrlQ. Sprawy znane i powtarzane przez dra od dawna, podobnie jak przez wielu naukowców, ale lekarze (niestety w większości) oraz farmacja i ich władze wydają się odporni na wiedzę i logikę. Gdy nie wiadomo o co chodzi – chodzi o pieniądze. Patrz też cykl na https://vimeo.com/user75852809.
    Na bieżąco (+/-)  sprawy zdrowia poruszam na https://www.facebook.com/Zdrowie.i.Fitness/.
  9. Odbyły 12 kwietnia się kolejne Targi CSR Odpowiedzialnego Biznesu (http://odpowiedzialnybiznes.pl/TargiCSR/), gdzie CSR oznacza od ang. corporate social responsibility) – koncepcję, według której przedsiębiorstwa na etapie budowania strategii uwzględniają interesy społeczne i ochronę środowiska, a także relacje z różnymi grupami interesariuszy. To ważny temat, szeroko reprezentowany na targach. Chociaż nie ze wszystkimi tezami się zgadzam, zainteresowanym polecam np. ostatnie resume w postaci wydawnictwa (pdf) z www.kompendiumcsr.pl.
  10. Jak już wspominałem, zostałem dochodzącym, a praktycznie głównym, redaktorem strony ‚wiedzowej’ na facebooku Moc Wiedzy  Była przez długi czas zaniedbana, więc w miarę możliwości czasowych będę się starał ją restytuować – na razie bez reklamy, licząc na przychylny odbiór Czytelników, polubienia, polecanie i dzielenie się postami. Zbiera ciekawostki naukowe ale i poważniejsze elementy wiedzy, także tej ukrywanej, alternatywnej i dyskusyjnej.


Dziękuję.

Apendyks (1) do rzeczywistości

Niechęć i nienawiść ograniczają obserwatora i czynią go powierzchownym;
miłość i życzliwość umożliwiają mu przeniknąć tajemnice świata i człowieka.
Johann Wolfgang Goethe

Parę dni temu napisałem krótką refleksję na temat katastrofy smoleńskiej pt. Tajemnica smoleńska.
Pokazałem ją w paru miejscach w sieci. Wracam do tematu, ponieważ był odzew.

Nadal nie mamy raportu „Komisji Macierewicza” (raportu technicznego, cząstkowego), więc nie będę szerzej zajmował się tym tematem zanim nie dowiemy się czegoś więcej. Pozostaje aspekt, „kto i dlaczego”. Jak wspominają członkowie komisji  – na wyjaśnienie tej kwestii poczekamy jeszcze dość długo. Osobiście mam podejrzenie, że możemy się nie doczekać pełnego wyjaśnienia. Jak wskazywałem poprzednio (zobacz Tajemnica smoleńska), to może być niewygodne – nawet przy posiadaniu dowodów.
W tym kontekście 
chcę odnieść się do komentarzy, które niespodziewanie (?) dotknęły punktu 4., gdy wymieniałem ewentualny wpływ na katastrofę tajemniczych „sił wyższych”. Dla mnie to podejrzenie uprawnione jak inne „egzotyczne” podejrzenia i hipotezy, ale dla niektórych – nie do przyjęcia. Mniejsza o epitety jakie widziałem, ale chyba chodzi o to, że nie wszyscy rozumieją, że to przykład sytuacji, która wymyka się utartym schematom.

Przecież mógłbym wymienić więcej podobnych możliwości jak znane działania „fałszywej flagi” czy zdalne sterowanie umysłem (mind control), które czynią z człowieka bezwolnym wykonawcą (co testowano w celach wojskowych i terrorystycznych) lub zdalne sterowanie urządzeniami via ukryte oprogramowanie.

Zatem, może warto poświęcić trochę miejsca by przybliżyć niedowiarkom takie tajemnicze rejony – stąd tytuł tego wpisu.

Nie twierdzę przecież, że „obcy” spowodowali wypadek, ale już trudno mi zgodzić się z tym, że takowe istoty w ogóle nie istnieją.
To szeroki temat, ale wkładany celowo do szufladki „fantazje”.
Nawet odważę się powiedzieć, że to jeden z lepiej zbadanych naukowo obszarów, tyle tylko, że ściśle tajny i zawarowany dla służb i specjalnych jednostek wojskowych.

Nie miejsce tutaj na rozwinięcie tematu (setki opasłych książek robią to mniej lub bardziej szeroko), ale chcę pobudzić wyobraźnię Czytelnika czymś obrazowym i być może  – przełomowym.

Odkrycie mumii z Nazca w 2017 r. odbiło się szerokim echem na świecie, ale… raczej w kręgach osób zainteresowanych takimi tematami, które można w skrócie nazwać Zakazaną archeologią (za tytułem znanej książki M. A. Cremo i R. L. Thompsona; oczywiście podobnych książek jest multum).
To że historia i archeologia są zakłamywane – to pewnik, przynajmniej dla mnie.

Wybieram ten przykład z Nazca ponieważ mamy prawdopodobnie największe z ujawnionych odkryć nieznanych humanoidów, być może spoza Ziemi. Piszę ujawnionych, ponieważ takie odkrycia i badania były nie raz dokonywane, ale … prowadzone w tajemnicy przez wojsko.
Tę część wpisu potraktuj całkiem w oderwaniu od sprawy smoleńskiej, nawet jako ciekawostkę, ale potem zobaczysz pewne wspólne mechanizmy…

Znalezisko z rejonu słynnych piktogramów z pustyni Nazca w Peru zwróciło uwagę międzynarodowego zespołu naukowców z różnych branż, którzy przeprowadzili dość szczegółowe badania mumii.
Bodajże pierwszy raport-komunikat ukazał się w postaci krótkiego wideo pt. Unearhing Nazca. Potem ukazały sie kolejne aktualizacje tworzące serię https://www.gaia.com/series/unearthing-nazca. Wśród nich jest pierwsza  dwugodzinna konferencja prasowa.

Osoby mające kłopot z językiem angielskim i hiszpańskim mogą sięgnąć do artykułu polskiego z 2017 r. – https://www.nautilus.org.pl/artykuly,3428,mumie-obcych-istot-z-nazca–ekspertyzy-potwierdzaja-prawdziwosc.html lub omówień, np. http://argonauta.pl/mumie-z-nazca-czy-ludzkosc-zaakceptuje-prawde-zakazanej-archeologii-czesc-iv/.
Jest też artykuł w dwumiesięczniku Nexus ze stycznia-lutego 2018 r.

Ze wspomnianej konferencji i sfilmowanych badań wynika duża troska i staranność by wykluczyć ewentualne oszustwa.

Oczywiście równolegle i potem pojawiło się mnóstwo materiałów wtórnych, część z nich w zrozumiałej, z punktu widzenia mediów, formie sensacji. Część z nich po raz kolejny, jak w przypadku UFO, szkieletów gigantów, megalitów wykonywanych niedostępnymi dziś technologiami, itp. próbuje sprawę wyśmiać, pomijać milczeniem lub oskarża o oszustwo.
Jednak badania były przeprowadzane zgodnie ze sztuką, przez parę ośrodków naukowych w rożnych krajach i wykazały, że mamy do czynienia z prawdziwymi ciałami biologicznymi, które dzięki specjalnej technice mumifikacji przetrwały przynajmniej przez 1600 lat a może znacznie dłużej. Także liczne późniejsze komentarze (np. https://youtu.be/68sSYiK2oz8 , https://amp.reddit.com/r/aliens/comments/73g3k6/unearthing_nazca_dna_results_and_thoughts/ ) wskazują na autentyczność mumii i rzetelność badań.

Sednem sprawy jest, że to dwa „gatunki” przedtem nigdy przez oficjalną naukę nie opisane, z grubsza o humanolidalnej budowie lecz z wieloma zasadniczymi różnicami. Późniejsze badania DNA pokazują jednak na podobieństwo genetyczne do ludzi (23 chromosomy). Otwartą sprawą jest zatem, czy to stworzenia pochodzenia ziemskiego czy nie.
Na pozaziemskie wskazuje cała mitologia peruwiańska (inkaska i nie tylko) mówiąca o takim pochodzeniu bogów, którym oddawali cześć i których podobizny sporządzali. Te podobizny są podobne do odnalezionych ciał.

Dlaczego snuję hipotetyczną nić powiązania tych istot z katastrofami na Ziemi? Jeśli są to reptylinianie (inteligentne, wysoko rozwinięte gady/smoki), to literatura przedmiotu wskazuje na ich wrogie nastawienie do ludzi, odwieczne nas wykorzystywanie i skłócanie.
Pozostawiam jednak ten wątek na boku, bo – przypominam – nie o to powiązanie mi chodzi…

Wspomniana konferencja prasowa pokazała jak silny jest dysonans poznawczy reprezentowany przez niektóre uniwersytety i państwowych oficjeli – władze peruwiańskie na tym pierwszym etapie (co działo się później nie wiem) nie chciały współpracować z naukowcami i wykazywały wobec odkrycia wymowny dystans.

Podobnie dzieje się w stosunku do innych odkryć. Wspomniałem o ujawnionych a nieznanych dotąd przodkach człowieka. Jest nim także tzw. człowiek denisowy. Opowiada (wzmiankowo) o nim Agnieszka Zell w tym nagraniu.
Ogólnie chodzi mi o wskazanie, że jeszcze mało wiemy o słynnym „brakującym ogniwie” w ewolucji człowieka, o prawdziwej naszej historii i pochodzeniu, o dawnych cywilizacjach. Oficjalna nauka i władze podchodzą do tego wręcz wrogo.

Tu dochodzimy do części wspólnej ze sprawą smoleńską i w ogóle tematami o zabarwieniu politycznym i ideowym.

Pewne sprawy są wypierane ze świadomości (ów dysonans poznawczy oraz zakorzenione uprzedzenia i poglądy), często celowo nie chce się ich poruszać dla świętego spokoju, bieżącej korzyści, dla zachowania swego status quo. Tak było w przypadku śledztwa smoleńskego za czasów PO. Tak może być i obecnie ze strony PiS, gdy sprawa dotyka polityki i religii.
Idzie za tym ostracyzm i antypropaganda doprowadzająca nawet do nienawiści wobec tych, którzy widzą zakłamanie. Tworzą się przynajmniej dwa obozy, ale w każdym jakieś tematy są tępione a nawet zakazane.

A wracając na ziemię, w tym polską  – oto ostatni wywiad z prof. Wiesławem Biniendą na temat tego, co może być w zapowiedzianym raporcie technicznym. Konkluzja podstawowa – wybuch był. Podobnie sprawę widzi Antoni Macierewicz, który wypowiedział się o tym 8.04.18 w programie „Warto rozmawiać”. 

Na ilustracji obraz tysięcy szczątków samolotu w dużym rozproszeniu wokół miejsca wypadku.


Musimy się przyzwyczaić do tego, że rzeczywistość bywa nie zawsze po myśli, która się już mocno zakorzeniła.

 

 

Tajemnica smoleńska

Tajemnice tworzą ciekawość, a ciekawość jest bazą
ludzkiego pragnienia by rozumieć.
Neil Armstrong

Piszę to tuż przed ósmą rocznicą katastrofy w Smoleńsku.

Osobiście jestem po stronie koncepcji awarii a nawet wybuchu, a nie niewiarygodnej tezy o zderzeniu z brzozą.
Abstrahując od dziesiątków różnych przesłanek, uważam za wystarczający fakt, że samolot zaczął sypać się jeszcze wcześniej nim zbliżył się do pułapu lasu, na co są świadkowie. Także rozproszenie części samolotu na ścieżce schodzenia na kilkaset metrów przed lotniskiem potwierdza, że musiało się wydarzyć coś wcześniej. Wreszcie ilość części  rozproszonych wokół wraku, i to w sporym promieniu, wskazuje na możliwość wybuchu.

Ale nie o tych faktach, które można by jeszcze mnożyć, chcę tu mówić.

Zasadnicze pytanie to: jeśli wybuch lub podobne działanie destrukcyjne, to czy było celowe (zamach), a jeśli tak, to przez kogo i po co dokonane.

Miał to wyjaśnić raport „komisji Macierewicza” do 10.04.2018, ale wygląda na to, że jeszcze nie wyjaśni. Nie przesądzam, bo jeszcze go nie ma, ale z komunikatów wynika, że raport będzie „cząstkowy”. I tu przychodzi mi do głowy dość oryginalna (?) teza, że może już wszystko (prawie) wiadomo, ale właśnie dlatego nie wszystko będzie ujawnione.
Nie, nie chodzi mi o to, że przygotowanie lotu było złe i obfitowało w wiele zaniedbań. Fakt, że to mogłoby rzucić cień na wojsko, pilotów, być może na obu Kaczyńskich, i dlatego byłyby opory przed opublikowaniem takiego wyjaśnienia katastrofy.

Jeszcze inna przyczyna opóźnienia raportu może mieć charakter czysto polityczny. Np. taki, że są „papiery” na D. Tuska powiązane z katastrofą, których użyje się w momencie, gdy będzie to dla rządzących wygodne (wybory, jakaś karta przetargowa itp.). Swoją drogą, gdyby sprawstwo było całkowicie lub głównie po stronie osób/ugrupowań z Polski, to osłabiłoby to narrację antyrosyjską, która obecnie jest potrzebna władzy zarówno wewnętrznie jak i w chórze amerykańsko-natowskim.
Albo, owszem – potwierdzony wybuch lub samoczynny zapłon mieszanki paliwowej, ale jako wynik usterki, co zdarza się w wytworach techniki, a nie zamach, co by zaprzeczało z góry przyjętej tezie.

Ale możliwa jest i inna „pułapka”, która uniemożliwia wyjawienie prawdziwej przyczyny katastrofy.

Podam parę przykładów (podkreślam, bo to bardzo daleko idące hipotezy, których nie można z zewnątrz udowodnić, to raczej skierowanie myślenia na niekonwencjonalne tory).

  1. W katastrofę są zamieszane St. Zjednoczone. Jasne, że takie ujawnienie zburzyło by główną linię polityczną i dlatego nie może być ujawnione. Podobnie, gdyby było zamieszane NATO.
  2. Samolot można zdalnie strącić tajną bronią z dużej odległości. Takie wyjaśnienie, chociaż dziś technicznie do przyjęcia, oznaczałoby, przyznanie że nikt nie jest bezpieczny i jesteśmy na łasce jakiegoś wroga. Bardzo niepopularne i w odbiorze społecznym niesatysfakcjonujące wyjaśnienie… 
  3. Katastrofa jest wynikiem gry tajnego „rządu światowego”. Przyznanie rządzących, że takowy istnieje, a zwłaszcza jeśli w jakiś sposób współdziała z rządem lub nim manipuluje, podważało by mainstreamową narrację, w szczególności o naszej suwerenności a może i o uczciwości rządu..
  4. A jeśli zamieszane są siły … jeszcze wyższego rzędu, powiedzmy źli reptylianie (obcy),  to tym bardziej taka rewelacja nie ujrzy światła dziennego, bo zaprzecza naszej religii (to nie do pomyślenia dla obecnej władzy) i w ogóle naraziłaby taką wzmianką autorów raportu na drwiny i ostracyzm, nawet jeśli taka przyczyna byłaby jak najbardziej wykazana. To by wykraczało poza uznaną naukę i paradygmat kulturowy.

Poprzestanę na tych przykładach. Pozostaje bowiem, oprócz aspektu technicznego, pytanie: w jakim celu?

W odniesieniu do powyższych hipotetycznych punktów 1 i 3 – mniej naiwni w zakresie mechanizmów globalnej polityki mogą się zgodzić, że chodzi o politykę skłócania państw i społeczeństw (także wewnętrznie) , o „dziel i rządź”. 
Istnieje  od dawna prawdopodobny i używany wątek zamachu ze strony służb rosyjskich. Powód może być taki sam, a nawet podaje się za możliwe zlecenie Putina mającego zemścić się na Lechu Kaczyńskim, a przy okazji zaszkodzić elicie Polski. W tym aspekcie możliwe jest także zastosowanie jakiejś tajnej broni (p. 2).
Jeśli przyjmiemy, że mógł zagrać czynnik #4,  to znawcy tej spiskowej (?) teorii wiedzą, że te złe pozaziemskie istoty (bardzie strawnie: istoty diabelskie) żywią się strachem, bólem i złymi emocjami, zatem też miałyby powód by takie skutki wywołać, skłócać ludzi i siać zamęt.

Pomijając takie egzotyczne możliwości – oczywiście może być i tak, że po prostu brak wraku i dostatecznej ilości części samolotu, zacieranie śladów, matactwa, a nawet celowe utrudnianie śledztwa, jego źle przeprowadzanie, upływ czasu, a obecnie presja czasu na końcowy wynik, itp. czynniki stanowią obiektywną trudność w ustaleniu prawdy.
Mówi się też o przygotowywaniu dalszych materiałów (badanie drugiego „bliźniaczego” Tupolewa) a może jeszcze innych hipotez i raportów obcych służb. Warto więc zaczekać na te dodatkowe wyniki i raporty.

Nagonka na komisję śledczą, popełniane przez nią błędy i gorsza obecnie w PiS pozycja Macierewicza też nie ułatwia sprawy. 

Czyli tajemnica smoleńska może być bardziej złożona niż się wydaje wielu osobom, zwłaszcza tym mówiącym, że wszystko wiadomo i że niepotrzebnie robi się koło tego szum.

————–

Dopisek: Dwa dni później dodałem „apendyks” – Apendyks do rzeczywistości

 

Zaproszenie na stronę MOC WIEDZY

„…niedostateczna wiedza bywa groźniejsza od braku wiedzy.”
Dan Brown

Właśnie otrzymałem status ko-redaktora strony (fanpage) MOC WIEDZY (https://www.facebook.com/MocWiedzy).

W związku z dużym obciążeniem innym projektem i brakiem czasu na redagowanie strony dotychczasowy administrator (znajomy na FB) prosił mnie o wsparcie. Jak dotąd niewiele się tam działo i z dużymi odstępami czasowymi. 
Mam w dużym zakresie swobodę publikowania w uzgodnionym zakresie treści.

Prawdopodobnie nasze wpisy będą się przeplatać – jako redaktorów, chociaż dotychczasowy będzie pisał dużo rzadziej..

Oryginalne przesłanie strony brzmi:

Wiedza ma moc. Żyjemy już w epoce informacji.

Chociaż informacja ma cenę i służy do uzyskiwania przewagi, zwłaszcza politycznej i handlowej, to chcę się tutaj zająć informacją która da Ci przewagę innego typu. Chodzi bardziej o WIEDZĘ, a ta może dać mądrość, która pomoże Ci żyć i przeżyć. Przede wszystkim trzeba wiedzieć jak dużo wiedzy jest przed nami ukrywanej. Jak jesteśmy nieświadomi pewnych mechanizmów, swojej istoty i roli. Zatem, będzie sporo „wiedzy alternatywnej”. Jest jej dużo i nie trzeba wynajdywać prochu. Będę raczej zbierać to, co napisali inni (agregacja). Może kiedyś nagromadzi się tutaj tyle tej wiedzy, że tytułowa „moc” będzie miała też wymiar ilościowy.
Ale nie o ilość tu chodzi…

Strona jest poświęcona najróżniejszym kategoriom wpisów.

Sam nie mam też za wiele czasu, ale postaram się ją uzupełniać o wpisy dotyczące wiedzy/nauki, będą też wątki polityczne oraz interesujące mnie specjalnie tematy medyczne.

Zapraszam na Moc Wiedzy i proszę o polubienia, polecanie, komentowanie i dzielenie się wpisami!

Warszawskie, i nie tylko, kamienice

Wasze ulice, nasze kamienice…

Głośno jest o nieuprawnionych reprywatyzacjach. i związanych z tym przekrętach. 

Pisałem już o tym tutaj w sierpniu 2017 – pewne wątki powtórzę poniżej, ale doszły i nowe okoliczności.
Np. kamienica przy ul Mokotowskiej 8 w Warszawie. Wiadomości TVP, program Alarm itp. media miały kolejną pożywkę, bo okazało się że w tej pięknie zrewaloryzowanej kamienicy wykupili mieszkania celebryci i prominentne osoby związane z TVN.

Może to i była medialna okazja by dopiec konkurencyjnej stacji i zapleczu PO, ale sprawa, tak czy inaczej, wymaga wyjaśnienia.

Zacznę jednak od refleksji ogólniejszej. Warszawa przed wojnę słynęła z pięknego śródmieścia, zachowało się wiele starych stylowych domów – można powiedzieć pomników historii i kultury materialnej. Wojna okrutnie obeszła się z tą spuścizną. Okaleczona przez Niemców, potem padła jeszcze ofiarą polityki urbanistycznej sprzyjającej stalinowskim koncepcjom. Przykładowo – wyburzono wzdłuż ul. Marszałkowskiej wszystko to, co jeszcze się ostało (a tym wiele obiektów godnych zachowania a jednocześnie mogących pomieścić ludzi tak dramatycznie szukających dachu nad głową) – na rzecz alei dla wojskowych i partyjnych defilad. Podobnie postąpiono z okolicami obecnego PKiN.  Brzydota tych miejsc do dziś szokuje.
Później trzeci cios był rozłożony w czasie – zabytkowe domy przeznaczone pod „kwaterunek” nie miały ani konserwacji ani poważania u władz – stopniowo niszczały popadając w ruinę. Np. ileż to dziesiecioleci widzieliśmy to w samym sercu Warszawy – pomiędzy ulicą Foksal a Smolną.

Wszystkie cywilizowane stolice dbają o swoją wartościową substancję, mają dzielnice reprezentacyjne, miejsca gdzie mieszkają ludzie zamożniejsi – gwarantujący utrzymanie tej substancji na odpowiednim poziomie. W takiej sytuacji skłaniam się do uznania, że lepsze od tej dewastacji jest przejmowanie zgodnie z prawem nieruchomości przez osoby, które chociaż nie są historycznie właścicielami, to gwarantują właśnie ich rewaloryzację i utrzymanie w dobrym stanie. W ten sposób – prywatnym sumptem – już wiele domów, kamienic i zabytków ocalało i obecnie jest ozdobą miast i wsi zamiast ostatecznie popaść w ruinę lub być nieustannym kosztem i kłopotem gminy.

Powiem zatem coś, co nie będzie może popularne. Trzeba oddzielić od siebie przynajmniej cztery aspekty sprawy:
1. Nieuczciwe przejęcia, tak głośne za sprawą odkryć Komisji Weryfikacyjnej (kamienica za 50 zł, 120-letni ‚właściciele’, fałszowane dokumenty itp.)

2. Nieludzkie postępowanie z lokatorami, dręczenie i szykanowanie ich, odcinanie mediów, sprzedaż wraz z domami itp.

3. Sama rewaloryzacja budynków – działania, które je ratują. W samej Warszawie odnotowuję kilkanaście pięknie odnowionych kamienic. Powinniśmy takie mieć. Nie wnikam w  możliwe przekręty, bo ani nie jestem pewien czy zawsze były ani że tylko tak daje się to załatwić.

4. Kupowanie luksusowych mieszkań przez osoby, które na to stać. Nie wnikam  – czy to celebryci (mają pieniądze) czy z TVN  czy z biznesu czy inaczej. 
Sprawa może (ale nie musi) być wiązana, gdy przyszły właściciel od początku jest w układzie z deweloperem, który buduje nieuczciwie.
Podobnie gdy łańcuszek polega na przekazywaniu lokali osobom uprzywilejowanym politycznie poza rynkiem i z bonifikatami będącymi łapówką lub z pieniędzy publicznych. To powinno być wyjaśnione, ale obowiązuje domniemanie, że nabywca kupuje takie mieszkanie na rynku  w dobrej wierze i nie zna ew. zaszłości. Dopiero prokuratura i sąd (uczciwy) ma to rozstrzygnąć. Nie ma dużego wyboru w stosownych prestiżowych lokalizacjach, więc można trafić także pechowo. Jednak nagonka z góry na wszystkich takich nabywców to populistyczna zagrywka.

Faktem jest, że dużo ludzi zostało pokrzywdzonych i słusznie należy im się zadośćuczynienie. Deweloper, który dba o swoją markę i nie stosuje kruczków prawnych, zadbałby o zapewnienie dotychczasowym lokatorom takiego zadość-uczynienia w pieniądzu lub w naturze. I tak by mu się opłaciło biorąc pod uwagę zamożność przyszłych nabywców, którzy dadzą wysoką cenę.
Na fali tych słusznych sytuacji widzę też jak do poszkodowanych doczepiają się ludzie, którzy pozyskali nieruchomości za PRL 
prawem Kaduka. Bywały częste przypadki, że prawowity właściciel był rugowany z mieszkania  przez władze na rzecz kogoś, kto tej władzy sprzyjał. Niektórzy z nich są bardzo głośni. Jakaś pani: „Ja po wojnie tu sama wstawałam okna!” itp. I co z tego? Wiele tak uwłaszczonych domów, a nawet zabytkowych dworów czy mieszkań kwaterunkowych  to obecnie ruina – „właściciele” z nadania lub zasiedzenia nie dbali o nie. 

Gdy pisałem w sierpniu, miały miejsce obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. Ktoś na twitterze tak skwitował wystąpienie HGW:

Złodziejka która przyczyniła się do wyrzucenia z mieszkań 40 tys. mieszkańców Warszawy wzywa do „obrony wartości”.
Oczywiście nie o takie metody i wartości chodzi… W danym przypadku uderzała też konfrontacja słów HGW podczas 
wiecu z obecnością prawowitego spadkobiercy kamienicy na ul. Noakowskiego, który tego słuchał. 
Co prawda, nie wiem czy rzeczywiście 40 000 i czy dosłownie wyrzuciła (widział ktoś ludzi na bruku?), ale wszyscy ci ludzie – mimo, że nie są/byli właścicielami (są różne przypadki prawne), powinni także mieć zadośćuczynienie – czy to od władz czy od nowych nabywców lokali.
Oczekuję, że przekręty z nieruchomościami w Warszawie i innych miastach będą gruntownie wyjaśnione a winni osądzeni. Nie jestem jednak za tym by luksusowe, odnowione lokale wróciły do tych starych mieszkańców, którzy znów – z braku środków doprowadzą je do stanu slamsów. Rolą władz jest rozwiązanie i tej sprawy sprawiedliwie i z myślą o obliczu miasta. 


To jest uzupełnienie wcześniejszych refleksji na podobny temat.

Lutowo

Każdy dzień przynosi coś nowego i już nic nie będzie takie jak było…

 

Kolejne tutti-frutti z  mego świata…

W lutym mieliśmy nietypową zimę, praktycznie bez śniegu, co bardzo mnie zdołowało ze względu na pasję do biegówek – w tym roku nie mogłem wyjechać dalej a w mojej okolicy nie znalazłem dostatecznie zaśnieżonych miejsc.
Ale za to było sporo lektur w domu 🙂
Od pasjonujących podróży historyczno-geograficznych w opasłym tomie Normana Davisa „Na krańce świata„, poprzez historię Polski w książkach Pawła Jasienicy – czytanie zainspirowane trochę serialem „Korona królów„. Niestety okazał się tasiemcowym serialem skupionym wokół dworskich intryg i dość miałkich scenek – zamiast bardziej nośnej i wartościowej istotnej historii Kazimierza i Polski jego czasów.  Przypomnę – za jego panowania:  wzniesiono 53 zamki, 27 ufortyfikowanych murem obronnym miast [chociaż są opinie że to było niemożliwe], powstało miasto Kazimierz, rozbudowano Zamek Królewski na Wawelu, założono pierwszy polski Uniwersytet,  powstały liczne kościoły i klasztory,  powstało 500 nowych wsi… Czy dowiemy się o tym? Może w 265 odcinku?  🙂
Bardziej pasjonująca i dramatyczna jest historia współczesna. Odsłania to np. wstrząsająca, kolejna książka Wojciecha Sumlińskiego „ABW„, ale także obecne intrygi na polu Polska-Bruksela lub Polska-Izrael. A wstrząsające jest i to, że sporo przedstawionych tam aferzystów a nawet kryminalistów działa nadal a nawet ‚reprezentuje’ Polskę w Parlamencie Europejskim…
Odnoszę wrażenie, że większość obecnej dyskusji w sprawach polsko-żydowskich nie dostrzega lub unika (z ostrożności?) sprawy roszczeń materialnych strony żydowskiej, jakie stanowią ukryte istotne tło całej awantury.
W powiązaniu z amerykańską ustawą nr 447…

Akcja na rzecz polskiej racji stanu i naszej godności nie powinna mieć tylko charakteru politycznego i topornej formy, natomiast powinna mieć zaplecze w działaniach kulturalnych, naukowych, w wymianie gosp./turystycznej, kontaktach indywidualnych i różnych organizacji. Wielopłaszczyznowość i atrakcyjność.

Dostrzegam ostatnio jakąś podejrzaną nagłą ugodowość ze strony ‚bosów’ UE, szefa senatu Francji, itp.  Czy nie stoi za tym jakaś cena, o której się nam nie mówi? W ogóle rząd ma zły PR albo po prostu ukrywa wiele spraw przed opinią publiczną. Polecam np. felietony Witolda Gadowskiego, Krzysztofa Karonia, St. Michalkiewicza,… – osób, które nie boją się mówić otwarcie.

Patrząc szerzej i na kulisy pewnych postaw, myślę, że  rządzący limitują się obawami o finanse, dotacje unijne, uzależnienie od banków i często kapitulują wobec tych mentalnych ograniczeń. Zapominają/nie wiedzą?, że Polska jest potencjalnie najbogatszym (surowce) państwem w Europie. Wystarczyło by je uruchomić i mieć wkrótce z ‚z górki’.

Skończyła się olimpiada zimowa, gdzie zdobyliśmy 2 medale – mało! w porównaniu do igrzysk w Soczi, gdzie mieliśmy cztery złote medale oraz po jednym srebrnym i brązowym (wtedy 11. miejsce). Chwilami odnosiłem wrażenie że  TVP chce nam obrzydzić skoki narciarskie. Czy na olimpiadzie nie było innych ciekawych wydarzeń, że u nas wszystko kręci się wokół tych skoków? Np. czekałem na  zapowiedzianą jazdę szybką (panczeniści) a tu znów… TRENING grupy skoczków z 2. szeregu (bez Polaków). Podobnie 1/3 Wiadomości TVP o 20.30 – na 1. miejscu skoki… Jakby nie było ważniejszych tematów i osobnych programów sportowych. Mam żal, że nie nagrywano i nie odtwarzano ciekawych wydarzeń przypadających na pory nocne – np. narty zjazdowe, łyżwiarstwo figurowe… (mówię o odbiorcach którzy nie korzystają z telewizji satelitarnej i programów płatnych). 

Z racji mych szczególnych zainteresowań było też sporo lektur o zdrowiu. Przedstawiam to zwyczajowo głównie na stronie www.LepszeZdrowie.info.

Po pełniejszy przegląd zapraszam na News2.18. Przede wszystkim na przykładzie artykułów Nie tylko krew oraz Oczywistość pokazujemy  jak dalece medycyna  jest jeszcze ‚w lesie’ w zakresie przyczyn „dziwnych” chorób, a  co gorsza – jak maskuje niewygodne dla siebie fakty, a święty gral medycyny – Evidence Based Medicine nie jest wcale taki święty.

Nawiązując do aspektów duchowych i kontynuując zagadnienie niejedni (życia bez jedzenia) udostępniam („upominek”) obszerną książkę polskiego ‚guru’ tego tematu Joachima M. Werdina   INEDIA, NIEJEDZENIE, POST.  Książka jest obszerna, jednak możesz wziąć z niej przynajmniej pewne elementy, np. dotyczące postów lub świadomego jedzenia.

Kontynuuję też temat  Medytacja a zdrowie. Dalej przedstawiam tanią i prostą substancję leczniczą, która może pomóc ci w wielu przypadłościach zdrowotnych – Sól Epsom.

Mamy jeszcze sezon zimowy, w którym jest większe zagrodzenie infekcją, zatem zobacz Nie tylko na grypę.

Wśród aktualnych tematów na czoło wybija się sprawa szczepień. Ujawnienie wstrząsających danych o szkodliwościach szczepionek (szereg nowych materiałów) uzasadnia bardziej radykalne podejście do szczepionek – „już nic nie będzie takie jak było…” Przykładowo ten mocny list do Ministra Zdrowia porusza, ale czy wzruszy beton oficjalnej propagandy? .

Nowości komunikowałem na https://www.facebook.com/Zdrowie.i.Fitness/  ale było tam też wiele innych wpisów.

Przypominam o Komunikatach  – nowej zakładce  (po lewej stronie witryny LZ), która pojawiła się na początku listopada. Zwróć uwagę na wiele ciekawych konferencji w najbliższym czasie.
Jednocześnie informuję, że strona www.sane.wellnesscoffee.eu (o kawie zdrowotnie) z końcem lutego przestanie istnieć (za sprawą prowajdera), zatem i pewne linki w cytowanych wcześniej artykułach będą nieaktualne. Być może utworzę stronę alternatywną. Do tego czasu ww. adres będzie kierował na fanpage https://www.facebook.com/KawaNaZdrowie/ gdzie będą się też ukazywały bieżące aktualizacje.

Warto przypomnieć o programie S7Heath, tj. o atrakcyjnej abonamentowej opiece medycznej. Wobec zapaści naszej ‚służby zdrowia’ to rozsądne rozwiązanie dla osób, które często chorują i wymagają konsultacji i zabiegów. Pojawił się najnowszy numer Businessmana, a w nim wywiad z prezesem S7HEALTH Mirosławem Mańkiewiczem, który zdradza szczegóły funkcjonowania firmy – .  Przy okazji poznaj dokładniej pakiety medyczne:  

Z tej samej ‚stajni’ przypominam o Odszkodowania20. Oprócz odszkodowań  zdrowotnych, firma wprowadza następne – zobacz jakie na rozszerzonej platformie usług prawnych Prawnik20.

Było by jeszcze sporo tematów do podzielenia się, ale skoro to lapidaria, to na tym na razie kończę…

„Aby do wiosny”!

PS. w duchu tutti-frutti – zapraszam jeszcze  na moje początki na Instagramie.

Zdrowiej w 2018

Twój los zależy od twoich nawyków.
Brian Tracy

Nagłowek serwisu LepszeZdrowie.info

Przełom roku jest okazją do przypomnienia się i paru refleksji, co czynię w Nowościach stycznia 2018 serwisu LepszeZdrowie.info, do których niniejszym zapraszam.

Tam między innymi: 
O tematach, które ‚krzyczą’ by się nimi zająć – chodzi głównie o zapobieganie dalszej dewastacji naszego zdrowia przez nieodpowiedzialne siły rzekomo działające dla zdrowia a na prawdę kierujące się biznesem a nawet podejrzanymi planami panowania nad ludźmi. Na dziś to przede wszystkim sprawy szczepionek i ujawnionych zagrożeń jakie niosą. Mamy nowe,  przełomowe dla naszej wiedzy informacje – otwierające oczy na nieznane fakty, nawet dla wielu lekarzy, zwłaszcza aspekty szczepień związane z funkcjonowaniem mózgu.

Inną ważną sprawą jest los polskiej służby zdrowia pod kierownictwem nowego ministra Łukasza Szumowskiego. 
Jeśli ktoś ma ‚dojście’ do ministra, to wydaje mi się że zadanie mu tych pytań (z ew. modyfikacją) sprzed trzech lat może być przyczynkiem do wywołana paru zmian na lepsze.

Ważne dla zdrowia jest odtruwanie z toksyn, w tym z metali ciężkich, które można przeprowadzać metodami ambulatoryjnymi, zwłaszcza przez wlewy EDTA, oraz metodami naturalnymi. Podaję krótki przegląd metod.
Zwrócono uwagę na plomby amalgamatowe zawierające rtęć i ich oddziaływanie na zdrowie.

Polecam parę artykułów dr K. Świątkowskiej:

Mikrobiota oraz Nie tylko na święta – jak zadbać o bakterie jelitowe  i nie popełniać wielu typowych błędów zwłaszcza podczas stosowania leków.

O czekoladzie (i nie tylko)  o tym, że smacznie może być jednocześnie zdrowo.

Wino i sauna – Autorka połączyła oba tematy  przez wiele elementów wspólnych związanych z sercem, w szczególności: Czy czerwone wino jest rzeczywiście tak dobre dla zdrowia jak powszechnie się w to wierzy? Sfałszowane badania resweratrolu. Alkohol i sauna a serce. O pożytkach i rodzajach kąpieli w saunie.

Napisałem spory artykuł o niezwykłej substancji leczniczej jakim jest tlenek azotu.

W grudniu powstały dwa większe materiały o wegetarianizmie, który uzupełniłem wpisem  Co jest  dobre dla ciebie – nawiązuje on do kontrowersji pomiędzy wegetarianami a zwolennikami innych diet.

Są i wątki bardziej egzotyczne – czy wiesz, że byli i są ludzie, którzy żyją bez jedzenia?
Poznaj solarianina Hira Ratan Manek.  Implikacje i refleksje na ten temat znajdziesz w artykule
A gdyby nie jeść?

Zapoznaj się też ze wstępem do tematu Medytacja a zadrowie.

Tym, którzy dawno nie zaglądali na LepszeZdrowie.info polecam oczywiście i starsze nowości miesiąca, które reasumują wiele ciekawych artykułów i wydarzeń.
Podobnie zapraszam na 
Facebooka – https://www.facebook.com/Zdrowie.i.Fitness

Gościom strony przypominam o Komunikatach  – nowej zakładce  (po lewej stronie)., która pojawiła się na początku listopada. 

Zwróć, proszę, uwagę na zapowiedź XI Międzynarodowej Konferencji Medycznej w kwietniu.

Pozdrawiam i życzę zdrowego przejścia przez zimę i pomyślnego 2018 roku!

 – Leszek Korolkiewicz

(przeniesienie ze strony na facebooku )

Czas leci

Nie myl wygody ze szczęściem, ani bogactwa z powodzeniem.
H. Jackson Brown

 

Zbliżamy się do końca roku. Był dość burzliwy – zwłaszcza w polityce w Polsce i w Europie – każdy to wie, więc nie o tym. Politykę czasem komentuję na twitterze. Burzliwie leci także czas, zwłaszcza gdy ma się 70+ . Tym bardziej staram się go nie marnować. Oprócz spraw prywatnych było sporo aktywności publicznej, którą chcę tu pokrótce zrekapitulować. Przede wszystkim zająłem się zdrowiem, głównie w serwisie http://www.LepszeZdrowie.info. Co miesiąc podsumowuję nowości, przy czym w grudniu zrobiłem to w połowie miesiąca tutaj, ponieważ w 2. połowie praktycznie umykam z sieci.
Zatem i nowinek było mniej, za to przygotowałem dość obszerne dwa artykuły odpowiednio o wegetarianizmie i powiązanym temacie ideologii ekologii (w ujęciu zielonych). Być może dla wielu kontrowersyjnie, ale ten temat tak ma…
Przy okazji wysłałem wcześniej życzenia świąteczne, ale tutaj z tym się jeszcze wstrzymam – mam nadzieję, że jeszcze zdążę osobnym wpisem.
Sprawy zdrowia też są polityczne – nie tylko w zakresie tego, o czym głośno przy okazji posunięć Ministerstwa Zdrowia i w ogóle kondycji “służby zdrowia”.
Bodaj ważniejsze są przyczyny jej kryzysów – działania lobby farmaceutycznego i ustawienie całej medycyny tak by mu służyło, gdy powinno być odwrotnie – to farmacja powinna służyć medycynie. Szczególnie bulwersujące są sprawy szczepień z całą opresją wobec obywateli i lekarzy, którzy wytykają wiele niebezpieczeństw i złych procedur związanych ze szczepieniami. Te sprawy przewijały się na LepszeZdrowie.info oraz na facebooku, gdzie o zdrowiu piszę częściej.
Jednak większe podsumowanie szykuję na początek roku – może być bomba. Ta polityczność medycyny to także celowe ukrywanie pewnych odkryć i metod terapeutycznych, które radzą sobie lepiej z chorobami przewlekłymi niż medycyna oficjalna. Z jednej strony to zrozumiałe z punktu widzenia biznesu i wpływów tej medycyny, z drugiej – to nieuczciwe wobec pacjentów, dla których ważne jest tylko by być zdrowym/uzdrowionym a nie ów biznes i jego procedury. Wróżę, że, ponieważ zdrowie jest sprawą wszystkich i ponad podziałami, to kiedyś będzie tym, o co potknie się każda władza – jeśli nie otworzy się na te lepsze metody i dalej będzie brnęła w kłamstwa.
Sporo czytam, i czasem komentuję książki na blogu nextboox, chociaż nie mam za wiele na to czasu (kuszą raczej czekające lektury). Moja strona www.StefanGarczynski.pl o ulubionym pisarzu niestety miała dłuższe wakacje. Wreszcie pod koniec roku zmobilizowałem się i zapuściłem w pewnym wydawnictwie ‘produkcję’ ebooka “O dawaniu”. To będzie gratis na zachętę do poznania dalszych książek Garczyńskiego, które pojawią się jako ebooki w przyszłym roku z możliwością uzyskania wersji drukowanej na żądanie. Gdy książka będzie gotowa pojawi się komunikat na blogu i w paru innych miejscach. Niech to będzie jeden ze świątecznych prezentów dla Ciebie.
Podobnie przekazuję w upominku zbiorek cytatów ‘rozwojowych’ pt. Myśl budująca. Ta mini publikacja (16 stron, pdf) odleżała się wiele lat w zagubionym szkicu – na szczęście go odnalazłem. Poczęstuj się.
Nadszedł czas prezentów, więc zadajemy sobie pytanie przy ich zakupie – na co zwrócić uwagę? by obdarowany był zadowolony, Na #użyteczność ? #zabawność ? efekt #wow ? #radość #materialność ? #cena ? #jakość ? #zaskoczenie ? itd. Mam więc kolejny prezent – tym razem już nie od siebie, ale ciekawy – filmik z poradą, który z powyższych czynników jest ważny – https://youtu.be/rwAka_nKzWE oraz ebooka z sugestiami najlepszych prezentów dla członków rodziny i przyjaciół – link pod filmem.

Rekapituluję dalej. Ważnym tematem w mej ‘publicystyce’ była technologia. Zobacz wpis Trudny los innowacji w Polsce – kiedy nastąpi przełom? który porusza sprawy energetyki, budownictwa, nowoczesnych technik diagnostyki i leczenia, kryptowalut. Jest to mini podsumowanie zagadnień, co wyręcza mnie tutaj w kolejnym omówieniu. Podobne posumowania z 2017: Drobiazgi początku listopada, Refleksje z wakacji (lżejsze tematy), Znów lapidarnie – na parę tematów, …

Wygaszam zajęcia biznesowe, w szczególności temat złota, chociaż wierzę że odżyje, natomiast zdrowie zahacza i o aspekt biznesowy w rewelacyjnym projekcie prywatnych usług medycznych oraz kawy alkalicznej.
Ok, można by sporo pisać, ale wchodzę w Twój czas przedświąteczny, więc kończę. Sam też pospieszam by zrobić liczne porządki, zwłaszcza w tysiącach maili i by pozbyć się z nich spamu (z dodatkową korzyścią…).
A jeśli jednak nie zdążę z życzeniami przed wigilią, to oto moje życzenia w skrócie:

 

Bądź szczęśliwy i chwytaj świąteczną radość!


I podziękowanie, że tu czasem zaglądasz. Do zobaczenia, a raczej przeczytania – jak mówią…

PS. myślę, że w ten czas szczególnie powinniśmy pamiętać o potrzebujących – z sercem.

#prezenty #posumowanie #rok2017 #życzenia #blog